Dodaj do ulubionych

Makijaz na plazy??

26.04.07, 14:51
Czy na plaze chodzicie bez jakiegokolwoek makijazu? Jezeli ktos ma idealna
cere, to normalne, ale jezeli ktoras z Was ma jakies probemy z cera, chocby
niewielkie. No i jak to jest w Waszym przypadku z mascara? Nie uzywacie w
ogole podczas kapieli morskich? Czy stosujecie wodoodpore? Ja raczej bez tuszu
na rzesach sie ludziom nie pokazuje. Plywam tak, zeby sie nie zanurzac.

Pytam, bo lata sie zbliza i wiele z nas wybierze sie na plaze. Zazwyczaj
placzemy na forum z powodu cellulitu, a jak to jest z naszymi buzkami?
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: Makijaz na plazy?? 26.04.07, 14:59
      oczywiscie ze bez makijazu! Splywajacy makijaz wyglada okropnie, duzo gorzej niz
      niedoskonala cera. Mazanie twarzy kremem z filtrem i do tego makijaz... okropnosc.
      Lubie sie czuc swobodnie, plywac swobodnie, nurkowac... i nie myslec czy mi sie
      przypadkiem wodoodporny (wg obietnic producenta) tusz nie rozmazuje.
    • justa_79 Re: Makijaz na plazy?? 26.04.07, 15:05
      a ciało masz idealne? bo podobno 90% kobiet ma cellulit... ciało też maskujesz
      na plaży? są przecież podkłady do ciała...

      nie obchodzi mnie, co myślą obcy ludzie na temat mojej cery bez makijażu.
    • marghot Re: Makijaz na plazy?? 26.04.07, 15:30
      chodzę bez makijażu; na brwi i rzęsy na czas urlopu robię henne
      • sloneczko2812 Re: Makijaz na plazy?? 26.04.07, 15:47
        Kiedyś zanim wyszłam za Mąż malowałam się na plażę, teraz już tego nie robię,
        bo mój Mąż wie jak wyglądam bez makijażu, a to co powiedzą inni ludzie na temat
        mojej cery bądź ciała to mnie już nie obchodzi, nie maluje się na plażę, bo
        uważam, że brzydką cerę na buzi mozna ładnie opalić i nie potrzebny jest już
        żaden podkład. Szczerze powiem, że w tym roku wyjdę w stroju kąpielowym
        pierwszy raz po urodzeniu Dziecka i wiszą mi straszne fałdy na brzuchu, do tego
        dochodzą jeszcze rozstępy i blizna po cesarce. Jeśli tym się nie przejmuję to
        co dopiero jak pomyslę o tuszu do rzęs...Pozdr.
    • poopka Re: Makijaz na plazy?? 26.04.07, 16:55
      dobre "pływam tak zeby sie nie zanurzac " lol... wiesz nie chce byc zlosliwa
      ale na plazy czy na basenie raczej na Twoje rzesy nikt uwagi i tak nie zwraca
      to nie iwem po co sie tak piescic... i kojarzy mi sie to z takimi lalunami
      sorki ;)
    • nuova Re: Makijaz na plazy?? 26.04.07, 18:09
      Mnie sie nasunęło to samo, co pisze poopka :)
      Po kiego malować się na plażę? ja tego nie robię i nie zamierzam, bo to po
      1-sze marnowanie kosmetyków (tak, tak jestem oszczędna :)) )
      2-gie idę tam oplaic sie itp, a makijaż chyba nie zawiera filtrów :))

      udanego plażowania, jakolwiek go spedzisz :))
    • marysi_a Re: Makijaz na plazy?? 26.04.07, 18:40
      Pred plazowaniem twarz traktuję kremem z filtrem, rzęs oczywiście nie maluje,
      ale zazwyczaj stosuje na nie bezbarwna odzywke - w zeszlym roku mialam Celii i
      bardzo ja sobie chwalilam. Moze to tylko autosugestia, ale wydaje mi sie ze
      dzieki czemus takiemu rzesy nie sa narazone na to ze wyblakna od slonca, zreszta
      abstrahujac od slonca - sa mocniejsze.
      Pozdrawiam.
      • ofelia1982 Re: Makijaz na plazy?? 06.05.07, 22:44
        ciekawe z ta bezbarwna odzywka..ale mozesz miec racje - jesli rzesy sa
        "otoczone" taka oslonka to nie blakna. sprobuje. dzieki za trik;)
    • arieska Re: Makijaz na plazy?? 26.04.07, 18:48
      Az trudno mi uwierzyc, ze ten watek jest na serio. Kolorowe mazidla plus slonce
      to gotowe plamy i przebarwienia. Poza tym bez przesady, moze jeszcze na noc
      nalezy sie pacykowac, zeby nikt nigdy "prawdziwej twarzy" nie zobaczyl? Moj
      ekwipunek na plaze to tylko filtry, zadnego makijazu.
      • slicznotka77 Re: Makijaz na plazy?? 27.04.07, 07:59
        arieska napisała:

        > Az trudno mi uwierzyc, ze ten watek jest na serio. Kolorowe mazidla plus slonce
        > to gotowe plamy i przebarwienia.

        Ja stosuje jedynie mascare, bez niej nie chce aby mnie ktos zobaczyl. Tak juz
        mam :) Nie uwazam, zebym z tego powodu byla lalunia, jak tu ktos napisal. Nie
        mam problemow z cera, ale wiem, ze niektore dziewczyny maja z nia problemy.
        Chcialam tylko sie dowiedziec, jak one sobie radza w takich miejscach jak np plaza.

    • ajjjjjj Re: Makijaz na plazy?? 26.04.07, 20:59
      Ja jak autorka tego wątku nie pokazuje sie ludziom bez mascary, mam bardzo
      jasne rzęsy i poprostu źle wyglądam bez pomalowanych rzęs. Henny nigdy sobie
      nie robiłam, ale słyszałam że od niej płowieją rzęsy :/ ????
      Właśnie zastanawiałm się nad tym by ją sobie nałożyć u kosmetyczki przed
      wyjazdem nad morze pod koniec lipca. I tu pytanko, czy taka henna wygląda
      naturalnie??? jak długo sie trzyma na rzęsach???
      co do nakładania jakichś korektorów, podkładów czy pudru to to odpada, latem
      uzywam tylko i wyłącznie dobrego kremu matującego.
      • cynamonowegruszki Re: Makijaz na plazy?? 26.04.07, 22:13
        a ja mam z kolei tlusta cere i nie maluje sie ale za to swiece niemilosiernie.
        Kupilam w zeszlym roku krem do opalania Avene (z filtrem 20) do twarzy (taka
        pomaranczowa tubka), niby do tlustych cer i matujacy, ale oczywiscie nie matuje
        tylko lepiej sie wchlania. No i niestety bardzo wybiela twarz :-(znacie inne
        lepsze kremy do opalania do takiej cery?
    • farelkaa Re: Makijaz na plazy?? 26.04.07, 23:39
      pływać raczej nie pływam w morzu najwyżej się popluskam tylko, i zawsze muszę
      mieć tusz wodoodporny, inaczej wyglądam jakbym była chora :)
    • auto_robex Re: Makijaz na plazy?? 27.04.07, 00:05
      ja bez makijazu, czulabym sie niekomfortowo w makijazu na plazy -tak juz mam:)
      • venus22 Re: Makijaz na plazy?? 27.04.07, 06:48
        ""Ja jak autorka tego wątku nie pokazuje sie ludziom bez mascary, mam bardzo
        jasne rzęsy i poprostu źle wyglądam bez pomalowanych rzęs. Henny nigdy sobie
        nie robiłam, ale słyszałam że od niej płowieją rzęsy :/ ????""

        wiesz co??? mam takie wrazenie ze zmyslasz aby sie 'usprawiedliwic'..

        a slyszalas ze rzesy "zyja" od 4 do 8 tygodni czyli stara wypada i na to
        miejsce rosnie nowa?

        wiec jak sobie bedziesz robic henne na rzesy co dwa trzy tygodnie w lato,
        to jak z tym skonczysz to za miesiac dwa juz masz swoje wlasne nowe dziewiczo
        nietkniete nigdy niczym. i co tu ma plowiec???

        Venus
        • ajjjjjj Re: Makijaz na plazy?? 27.04.07, 10:53
          wiesz co??? mam takie wrazenie ze zmyslasz aby sie 'usprawiedliwic'..

          co zmyslam, i żeby co zrobić????
          jakaś znerwicowana chyba jesteś

          1 raz odezwałam się w tym wątku i o co ci chodzi bo naprawde nie rozumiem przed
          kim/ czym usprawiedliwić
          ja was tu nie znam a wy mnie wiec po co zmyslać
          nie, naprawde nie wiem o co ci chodziło !!
          • venus22 Re: Makijaz na plazy?? 27.04.07, 10:57
            OK sorry -przesadzilam.

            ale plowiec nie powinny wiec spokojnie farbuj.

            Venus
    • agula2006 Re: Makijaz na plazy?? 27.04.07, 10:40
      Mazać się pudrami czy cieniami na plażę to napewno nie dla mnie chociaż nie mam
      idealnej cery. Za to zawsze mam umalowane rzęsy, bo mam bardzo małe oczy a
      podkreślone rzęsy je powiekszaja optycznie, bez tuszu czuje się poprostu nie
      konfortowo. Dobra maskara wodoodporna i można pływać, nurkować i czuc się
      dobrze.
    • dori7 Re: Makijaz na plazy?? 04.05.07, 19:49
      Makijaz na plazy to jakas pomylka, mozna tylko uczulenia od kosmetykow na silnym
      sloncu dostac. Opaloan twarz wygalda dostatecznei aldnie bez zadnych kosmetykow.
      Poza tym na plazy jestem dla wlasnej przyjemnosci i naprawde niewiele mnie
      obchodzi, co inni mysla o moich niepomalowanych rzesach :D
    • klee777 Re: Makijaz na plazy?? 04.05.07, 20:25
      A ja mam straszną cerę, mocny trądzik i blizny. Na plażę tylko w makijażu i bez
      pływania oczywiście. I coś muszę mieć zarzucone na plecy, bo całę plecy, dekolt
      i ramiona mam w trądziku:(( czasem zdejmę to, bo myślę sobie, że ludzie
      przecież nie przychodzą na plażę po to, aby podziwiać innych, czy doszukiwać
      sie jakichś wad u innych ludzi, ale po to aby się dobrze bawić i nie zwracają
      uwagi na niedoskonałości innych osób.
      • adusia74 Re: Makijaz na plazy?? 05.05.07, 18:40
        > A ja mam straszną cerę, mocny trądzik i blizny. Na plażę tylko w makijażu i
        bez
        >
        > pływania oczywiście.

        Masz mocny trądzik i smarujkesz sie tymi mazidłami na słońce? zakrywasz
        wszystko. Cera poprawiłaby Ci sie na słoncu. Po co się smarować jakimś g....
        Ja nic na plażę nie używam, zresztą na co dzień też się raczej nie maluję. Jak
        już to tylko rzęsy, raz na jakiś czas mam pełny makijaż, ale to od święta.
      • adusia74 Dlaczego tak się pacykujecie tymi świństwami? 05.05.07, 18:40

      • adusia74 c.d 05.05.07, 18:46
        Za szybko wcisnęłam enter.

        Dziewczyny. Dlaczego ogólnie smarujecie się tymi mazidłami? Macie problemy z
        cera i chcecie ją zakryć, czy po prostu uważacie, że tak lepiej wyglądacie?
        Za kilka lat będziecie mieć cerę wypłowiałą. Niektóre kobiety nie chcą się
        pokazać nawet mężowi bez makijażu. To jakaś paranoja!!
        MOja mama ma koleżnkę-wizażystkę zresztą. Kiedyś, a było to dawno temu poszłam
        do n iej z rana żeby coś zanieść. Otworzyła drzwi i...wcale jej nie poznałam.
        Cerę miała wypłowiałą, nie miała prawie koloru na ustach, nie widać było zarysu
        oczu. Koszmar. Ta pani dzień w dzień maluje sie i to mocno. Takie są efekty.
        Więc dziewczzyny...po co to wsyzstko??
        Tak samo jak to ciągłe smażenie się na solarium. Niektóre osoby nie mają
        umiaru. Dla mnie głupota.
        • winoczerwone Re: c.d 06.05.07, 14:43
          eee wybacz, ale czy ja dobrze zrozumiałam, że jestes przekonana, iz od makijażu
          płowieje cera i usta???
          • adusia74 Re: c.d 06.05.07, 18:50
            A Ty myślisz że nie? To jesteś w błędzie. Za ładnych parę lat przekonasz się.
            • venus22 Re: c.d 06.05.07, 22:58
              jeszcze raz powtarzam ze to bzdura. chyba ze zrobilas naukowe doswiadczenia w
              laboratorium ktore trwaly kilka lat, i masz niezbite dowody ze tak istotnie sie
              dzieje.
              inaczej nie zawracaj gitary z tym plowieniem od makijazu bo jeszcze raz- to
              bzdura, kompletna.

              Venus
              • adusia74 Re: c.d 07.05.07, 15:42
                A może uważasz, że te wszystkie chemiczne mazidła poprawiają cerę? Może za
                bardzo się naoglądałaś reklam, żę kosmetyki mają witaminki itd...Uważasz, że
                Twoja cera nie zniszczy się przez tą dodatkową chemię?
                Wiadomo, że codzienne smarownie sie papkami, pudrami i innymi "wspaniałościami"
                cerę zniszczy, wysuszy. Tak jak i przesadne smażenie się na solarium. Co za
                dużo to nie zdrowo. Tak jest ze wszyskim.
                Nie lepsza jest natura? Nie, dla Ciebie pewnie super wyglądają spalone panienki
                o wypłowiałych włosach i z kapiącym makijażem. Potem taka boi się, źe facet
                rano się przestraszy, jak zobaczy prawdziwe oblicze.
                • winoczerwone Re: c.d 07.05.07, 18:36
                  nie chciałabym wyjśc na jakąś czepialską, ale Twoja koncepcja, adusia, mnie
                  zafascynowała
                  to znaczy, że jakieś składniki, zawarte w kosmetykach do makijażu, hmm
                  wytrawiają pigment ze skóry? z warg?
                  nie sądzisz, że tego rodzaju substancje nie byłyby dopuszczone o sprzedazy? (w
                  ogolnoświatowy spisek producentów kosmetyków nie wierzę)
                  makijaż a jaranie sie w solarium bez umiaru to dwa bieguny, nie popadajmy w
                  skrajności, bo to zaciemnia dyskusję
                  stara prawda mowi, że ładnemu we wszystkim ładnie; jak mialam 20 lat, obywałam
                  się bez makijażu i byłam ładna i świeża. Po trzydziestce tak pieknie i kolorowo
                  już niestety nie jest, i wdzięczna jestem za istnienie kosmetyków, które mi
                  pozwalają podbić naturalne piekno (:-))
                  nie wszystkich z nas [ponadto los obdarzył dobrymi genami, a w ślad za tym
                  naturalnie piękną skórą, ustami, wlosami itepe; z drugiej strony jestem
                  przekonana, że większośc kobiet wolałaby byc piękna BEZ kosmetyków, tylko
                  czasem sie nie da
                  adusia - nie wierz w bajki, uważam, że rola rozumu jest stanowczo niedoceniana
                  w dzisiejszych czasach
                  • adusia74 Re: c.d 07.05.07, 21:11
                    jak mialam 20 lat, obywałam
                    > się bez makijażu i byłam ładna i świeża. Po trzydziestce tak pieknie i
                    kolorowo
                    >
                    > już niestety nie jest


                    Ja jestem po 30 i jakos nie widze, zeby byla az taka straszna potrzeba
                    smarowania sie mazidlami. Mysle zo to siedzi w glowie. Na pewno nez makijazu
                    tez dobrze wygladasz, ale myslisz ze tak nie jest.

                    Glownie chodzi mi o te wszystkie make up. Wiele kobiet uzywa nieodpowiednich
                    kolorow, przesadza z iloscia... Fliudy wchodza w zmarszczki i bruzdy i jeszcze
                    je uwidaczniaja. To nienaturalne.

                    Wkurza mnie tez jak w sklepie chce przymierzyc bluzke i nie moge jej kupic, bo
                    jest na kolnierzyku cala wysmarowana na brazowo. Przymierza, wybrudza, odloza i
                    zadowolone.


                    > makijaż a jaranie sie w solarium bez umiaru to dwa bieguny, nie popadajmy w
                    > skrajności,

                    Mowie o makijazu przesadzonym

                    > jestem
                    > przekonana, że większośc kobiet wolałaby byc piękna BEZ kosmetyków, tylko
                    > czasem sie nie da

                    A ja nie jestem taka przekonana. Kobiety smaruja sie bo chca, nie ze musza.

                    > adusia - nie wierz w bajki

                    Tzn? Jakie bajki?
                    Ty nie wierz w bajki, ze po dlugim stosowaniu smarowidel Twoja cera sie nie
                    wysuszy. Chemia to chemia.

                    Pracowalam kiedys z kolezanka. Zawsze byla mocno wymalowana. Poznala faceta.
                    Owy facet powiedzial jej, zeby przestala sie smarowac fluidem i wyleczyla cere.
                    Po paru dniach stwierdzila, ze rzeczywiscie moze tak zrobi. Przyszla do pracy
                    bez make up. Jaka byla jej cera? Cala w tradziku, nieladna.
                    Przyczyna jej klopotow z cera nie byly oczywiscie smarowidla, ale...stosujac je
                    nie pozwalala skorze oddychac, zakrywala ja. Zamiast skore wyleczyc, zakrawala.
                    Pochodzila troche bez makijazu i cera jej sie poprawila.

                    W dalszym ciagu uwazam, ze nie warto jest sie smarowac packami.



                    • venus22 Re: c.d 07.05.07, 21:45
                      """Wiadomo, że codzienne smarownie sie papkami, pudrami i
                      innymi "wspaniałościami"
                      cerę zniszczy,"""

                      SKAD wiadomo??? z tego ze jedna taka niedoksztalcona panienka jak ty powtarza
                      to drugiej takiej, ta trzeciej takiej, ta z kolei czwartej itd itd itd,
                      i ta "wiedza" sie szerzy ??? to sa BZDURY co ty piszesz.


                      """ Ja jestem po 30 i jakos nie widze, zeby byla az taka straszna potrzeba
                      smarowania sie mazidlami. Mysle zo to siedzi w glowie. Na pewno nez makijazu
                      tez dobrze wygladasz, ale myslisz ze tak nie jest. ""


                      a to znowu to skad wiesz??? jakas wszechwiedzaca jestes..
                      bo moze jest dokladnie odwrotnie- TOBIE by sie przydalo posmarowac
                      tymi "mazidlami".
                      Myslisz ze rodzina i znajomi powiedza ci prawde "wygladsz beznadziejnie, naucz
                      sie wreszcie dbac o siebie?? nie- oni nie chca ci zrobic przykrosci.


                      """ Glownie chodzi mi o te wszystkie make up. Wiele kobiet uzywa
                      nieodpowiednich kolorow, przesadza z iloscia... Fliudy wchodza w zmarszczki i
                      bruzdy i jeszcze je uwidaczniaja. To nienaturalne."""

                      a co to ma wspolnego ze "szkodliwoscia" i rzekomym "plowieniem"??
                      otoz NIC. ale to - NIC.

                      a ty nie potrafisz odroznic nieumiejetnego stosowania makijazu od
                      jego "szkodliwego" dzialania.


                      a najwieksza bzdura, typowo juz moherski text to jest historia o "kolezance z
                      pracy":

                      """Pochodzila troche bez makijazu i cera jej sie poprawila."""

                      taaaaaaa..............

                      buahahahahahahaha


                      Venus



                      • adusia74 Re: c.d 07.05.07, 21:55
                        > SKAD wiadomo???

                        Bo to CHEMIA !!!! Piszę na wypadek gdybys nie wiedziała.


                        > a to znowu to skad wiesz??? jakas wszechwiedzaca jestes..
                        > bo moze jest dokladnie odwrotnie- TOBIE by sie przydalo posmarowac
                        > tymi "mazidlami".


                        Tak, tak, na pewno. Ja nie musze sie smarowac i zakrywac twarzy. Moj maz
                        zreszta tez tego nie lubi. Nawet moja mama, majac 57 lat dopiero zaczela uzywac
                        fluidu majac 55 lat.
                        Ja jestem naturalna. Włosy też mam naturalne, nie farbowane, nie mam tipsow
                        itp.

                        > Myslisz ze rodzina i znajomi powiedza ci prawde "wygladsz beznadziejnie,
                        naucz
                        > sie wreszcie dbac o siebie?? nie- oni nie chca ci zrobic przykrosci.


                        Taaaaaaaaaaaaaaa. Kto jak kto, ale ja zawsze dbalam o siebie. Usmialam sie.
                        • winoczerwone Re: c.d 07.05.07, 22:36
                          adusia, tu Cię mam
                          ja farbuję włosy od dobrych kilku lat - bez tego prawdopodobnie bylabym mocno
                          szpakowata, zaczęłam siwieć w wieku dwudziestu kilku lat, GENY i tyle; nazwij
                          mnie pustakiem, ale źle bym sie czuła taka "naturalnie" siwa, za młoda jestem
                          nie mam tipsów, bo mam ładne paznokcie (znowu GENY), ale lubię, jak mi
                          manicurzystka się nimi zajmie, źle bym sie czuła taka "naturalnie"
                          niewymanicurowana, a co profesjonalistka to profesjonalistka, w dodatku uważam,
                          ze po to są gabinety kosmetyczne, aby z nich korzystać
                          i wolę siebie z podkładem na twarzy, niż bez bo (przez GENY) jestem niezdrowo
                          blada i wymięta saute
                          oraz nawet na plaży uzyłabym tuszu do rzęs, bo (GENY) taką mam fobię:-)
                          jeśli tobie te wszystkie zabiegi nie są potrzebne, to ci zazdroszczę- nie znam
                          cię, wiec nie wiem, czy zazdroszczę ci dobrych genów, czy tez totalnego luzu
                          • adusia74 Re: c.d 07.05.07, 22:59
                            > ja farbuję włosy od dobrych kilku lat - bez tego prawdopodobnie bylabym mocno
                            > szpakowata, zaczęłam siwieć w wieku dwudziestu kilku lat, GENY i tyle; nazwij
                            > mnie pustakiem,

                            Nie twierdzę że jesteś pustakiem.
                            Gdybym miała siwe wlosy też bym farbowała. Na pewno nie chodziłabym z siwymi
                            włosami, bo to nie wygląda ani elegancko ani estetycznie.

                            >źle bym sie czuła taka "naturalnie"
                            > niewymanicurowana,

                            Nieżle powiedziane ;-)

                            > ze po to są gabinety kosmetyczne, aby z nich korzystać

                            Nie mówię absolutnie że nie. Gabinety kosmetyczne to co innego.

                            > i wolę siebie z podkładem na twarzy, niż bez bo (przez GENY) jestem niezdrowo
                            > blada i wymięta saute

                            Przecież nadchodzi lato i twarz będzie opalona, jeżeli nie będziesz używać
                            podkładu.
                            Juz lepszym rozwiazaniem w takim wypadku są lżejsze kremy koloryzujące.

                            > jeśli tobie te wszystkie zabiegi nie są potrzebne, to ci zazdroszczę- nie
                            znam
                            > cię, wiec nie wiem, czy zazdroszczę ci dobrych genów, czy tez totalnego luzu

                            Tak, raczej to geny, ale...nie ma co zazdrościć. Jeśli można to tak nazwać,
                            to "luzarą" też jestem, kiedy mogę sobie na to pozwolić.
                            Na plażę nie używam podkładu i tuszu, bo chcę po prostu poleżeć na słońcu,
                            pokąpać się, zanurzyc w wodzie i nie mysleć, czy aby makijaż się nie rozmazuje.
                            PPoza tym przeszkadzałaby mi skorupa na twarzy.

                            Znów przytoczę przykład mojej kolejniej koleżanki ;-) Poszłyśmy na kąpielisko.
                            Powiedziała, że nie będzie się kąpać, bo włosy jej się zamoczą i że będą jej
                            sie źle układać. Gdzie tu spntaniczność? ;-)






                            .
                            • winoczerwone Re: c.d 07.05.07, 23:09
                              a widzisz
                              okazuje się, że pomiędzy centymetrem tapety na twarzy a totalna abnegacją
                              mieści się całe mnóstwo normalnych zwyczajnych kobiet, a makijaż oznacza
                              niekoniecznie pomarańczową skórę z solarium i powieki kapiące brokatem na plaży

                              a twoja koleżankę z zamoczonymi włosami akurat doskonale rozumiem

                              po zastanowieniu: rozumiem nawet laski zywcem wyjęte z solarium, szukają swojej
                              drogi
                            • amelie_poulain Re: c.d 07.05.07, 23:20
                              > Przecież nadchodzi lato i twarz będzie opalona, jeżeli nie będziesz używać
                              > podkładu.
                              > Juz lepszym rozwiazaniem w takim wypadku są lżejsze kremy koloryzujące.

                              chce mi sie kpić gdy widze jak ktos mysli ze podklad zostal stworzony po to zeby sobie pomalowac twarz na jakis kolor.
                              • adusia74 Re: c.d 07.05.07, 23:25
                                > chce mi sie kpić gdy widze jak ktos mysli ze podklad zostal stworzony po to
                                zeb
                                > y sobie pomalowac twarz na jakis kolor.

                                Hahaha. Faktycznie. Kupa śmiechu.
                                Przecież koleżanka napisała, że ma skórę zbyt bladą. To co napisałam własnie
                                tego się tyczyło, tak na wypadek, gdybys niedokładnie przeczytała.

                                Do czego służy podkład każda kobieta wie.
                              • venus22 Re: c.d 07.05.07, 23:32
                                pomijajac fakt ze jesli podklad nie ma SPF to mozna nawet twarz poparzyc majac
                                jego centymetrowa warstwe na sobie!

                                oto z kim dyskutujemy.

                                Venus
                                • amelie_poulain Re: c.d 07.05.07, 23:39
                                  śmieje sie na głos :D
                                  • adusia74 Re: c.d 07.05.07, 23:48
                                    > śmieje sie na głos :D

                                    Oglądasz jakiś kabaret? ;-) Napisz co oglądasz, też się pośmieję.
                                    • amelie_poulain Re: c.d 08.05.07, 13:30
                                      Puente to ty masz tak ciętą jak wujek zenek.

                                      <żart>
                                • adusia74 Re: c.d 08.05.07, 00:04
                                  pomijajac fakt ze jesli podklad nie ma SPF to mozna nawet twarz poparzyc majac
                                  jego centymetrowa warstwe na sobie!


                                  A to do czego przypiąć?
                                  • venus22 Re: c.d 08.05.07, 00:22
                                    a do tego kochana:

                                    ""Przecież nadchodzi lato i twarz będzie opalona, jeżeli nie będziesz używać
                                    podkładu. ""

                                    jezli podklad zawiera SPF - to twarz sie nie opali, fakt. inaczej nie tylko ze
                                    sie w podkladzie opali to jeszcze moze sie poparzyc.

                                    nie pamietasz wlasnych slow??

                                    Venus
                                    • adusia74 Re: c.d 08.05.07, 13:31

                                      > jezli podklad zawiera SPF - to twarz sie nie opali, fakt. inaczej nie tylko
                                      ze
                                      > sie w podkladzie opali to jeszcze moze sie poparzyc.


                                      I tu racja. Tym bardziej głupotą jest smarować się podkładem na plażę.
                                      • venus22 Re: c.d 08.05.07, 20:58
                                        niewazne czy glupota czy nie.

                                        wazne, ze z tego jasno wynika ze nie masz pojecia tak naprawde o dzialaniu
                                        kosmetykow a wypowiadsz opinie "od makijazu skora plowieje, z podkladem skora
                                        sie nie opali..."
                                        itd.
                                        nie wiesz, a gadasz. i jeszcze sie upierasz.

                                        Venus
                            • nucha27 Re: c.d 12.05.07, 16:42
                              Dobry ten wątek...
                              piszesz:

                              >>Ja jestem naturalna. Włosy też mam naturalne, nie farbowane, nie mam tipsow
                              itp.
                              za chwilę
                              >>Nie lepsza jest natura? Nie, dla Ciebie pewnie super wyglądają spalone panienki
                              o wypłowiałych włosach i z kapiącym makijażem. Potem taka boi się, źe facet
                              rano się przestraszy, jak zobaczy prawdziwe oblicze.

                              a za jakiś czas
                              >> Gdybym miała siwe wlosy też bym farbowała. Na pewno nie chodziłabym z siwymi
                              włosami, bo to nie wygląda ani elegancko ani estetycznie.

                              A dlaczego?? Przecież to natura, siwe włosy tak samo jak niefarbowane, paznokcie
                              bez tipsów, itd...czemu byź ich nie zostawiła, skoro lubisz samą naturę??
                    • amelie_poulain Re: c.d 07.05.07, 21:59
                      adusia74, ale ty głupia jesteś :))))))))))))

                      dziewczyny nie uzywajcie kremów bo wam wyżrą skórę.
                      nie malujcie rzęs bo wam wypadną.
                      i bron boze nie tykać się podkladow - one wysuszają skórę i zjadają od środka, bo nie wiem czy wiecie ale jak sie posmarujemy podkładem, zwlaszcza w plynie, i wyjdziemy na slonce, a pozniej wypijemy 2 łyki soku jablkowego to w momencie dostania się soku do wątroby podkład na naszej twarzy wysyła impuls który dociera do mózgu i tam oddziaływuje przez maleńkie zakonczenia nerwów na receptory odpowiedzialne za pamięć, zdrowe zęby, a także jędrność skóry i przede wszystkim jej nawilzenie. ale to nie wszystko. najgorsze jest to ze te receptory po dluzszym uzywaniu podkladu calkiem zanikają, a wtedy akcja przenosi się na receptory odpowiedzialne za artykulację dzwiekow i synchronizacje ruchów. takze nie mowcie pozniej ze nie ostrzegalam. sie przekonacie!

                      fajnie, ze sa ludzie, ktorzy nie czaja, ze makijaz to nie tapeta a kobieta ktora o siebie dba to nie pustak. a z tą solarką to juz w ogole nie wiem o co ci chodzi. Buzka!
                      • adusia74 Re: c.d 07.05.07, 22:18
                        > adusia74, ale ty głupia jesteś :))))))))))))

                        Oh dziękuję. Nie co dzień słyszy się takie komplementy.

                        > nie malujcie rzęs bo wam wypadną.

                        Co z tego że wypadną. Odrosną ;-)


                        > fajnie, ze sa ludzie, ktorzy nie czaja, ze makijaz to nie tapeta a kobieta
                        ktor
                        > a o siebie dba to nie pustak.

                        Bo one też są wytapetowane ;-)

                        A jakie osoby wchodą na to forum?
                        Weszłam sobie ot tak zobaczyć na to forum w weekend. I co? Sprawdziłam trzy
                        fora. Jedno forum o mamach, drugie o mężatkach, trzecie o urodzie.
                        Taaaaaaaaaaaaaa. I co?
                        Na dworzu była ładna pogoda. Na forum o mamach nikt absolutnie nie pisał
                        żadnych postów, na forum o mężatkch było pare postów, za to na forum URODA cała
                        strona od góry do dołu. Saaaaaaaaaaaaaaame posty. Tylko w jeden dzień!!!Co to
                        znaczy? Zamiast pójść gdzieś w piękną i zrobić coś innego, siedzicie i wiecznie
                        piszecie o tym wyglądzie. A jaką bluzeczke ubrać, paznokcie się kruszą itd.
                        Same wielkie problemy tego.

                        >a z tą solarką to juz w ogole nie wiem o co ci chodzi.

                        Ha!! Czybyś już była uzależniona od solarium, że na prawde nie wiesz, jak
                        solarium niszczy skórę? Czyżbyś już potrzebowała leczenia?
                        • amelie_poulain Re: c.d 07.05.07, 22:40
                          szkoda że nie zczaiłaś mojego posta ociekającego ironią.

                          > >a z tą solarką to juz w ogole nie wiem o co ci chodzi.
                          >
                          > Ha!! Czybyś już była uzależniona od solarium, że na prawde nie wiesz, jak
                          > solarium niszczy skórę? Czyżbyś już potrzebowała leczenia?

                          ha! masz mnie! wow! yes!
                          pyk nie udało sie nie jestem uzalezniona od solarium i dobrze wiem jak niszczy skore jesli sie nie umie korzystac. chodze na solarium i sie ciesze,bo mam mózg, i umiem o siebie zadbac tak, jak nalezy, a przy tym nie bawie sie w kretynke która widzi w swiecie same skrajnosci-albo nie uzywasz nic, albo jestes tapeciara. naturalnosc to 0 wszystkiego, makijaz to skorupa (wysysająca pigment).


                          co do pieknej pogody i fascynacja wygladem to bredzisz, bo naprawde kobieto nie wmówisz mi ze masz gdzies swoj wyglad, nie wmowisz mi nie nie nie i nie i juz. bo tak to juz jest nie od dzis, ze baby szaleja na punkcie wygladu a ty rżniesz naturalną. i powtarzam kolejny raz bo nie wiem czy sie orientujesz w mojej psychice (bo to, ze jestem uzalezniona od solarium to juz wiesz) ale rozjusza mnie jak ktos tak wstretnie generalizuje i uznaje ludzi ktorzy nie ukrywaja tego ze o siebie dbaja za takich ktorzy nie maja do powiedzenia nic w innej kwestii. ciao
                          • adusia74 Re: c.d 07.05.07, 23:19
                            > szkoda że nie zczaiłaś mojego posta ociekającego ironią.

                            Oczywiście że zczaiłam. Mojej odpowiedzi Ty nie zczaiłaś?


                            >albo nie uzywasz nic, albo jestes tapecia
                            > ra. naturalnosc to 0 wszystkiego, makijaz to skorupa (wysysająca pigment).

                            Juz Ci piszę, żeby zaspokoic Twoją ciekawość.
                            Maluję rzęsy - ale nie zawsze. Usta - najchętniej błyszczyk. Powieki i całą
                            oprawę oczu jak mam taką ochote - raczej rzadziej. Fluid, puder itp tylko w
                            wypadku wypadu (ślub, disco, pub itd), czasem zimą. Podkładów nie lubię.

                            > wmówisz mi ze masz gdzies swoj wyglad, nie wmowisz mi nie nie nie i nie i juz.

                            Oczywiście że dbam o swój wygląd. I Dlatego NIE tapetuję się jak nie potrzeba!!
                            Dlatego piję dużo wody, chodzę na spacery, uprawiam sport. Dbaniem o siebie nie
                            jest tapetowanie się!! Myślę o przyszłości, nie tylko o dniu dzisiejszym.
                            Tak samo jak solarium. Osoby chodzące często na solarium wyglądaja dziś dobrze
                            i zdrowo (choć nie koniecznie gdy są zjarane na maxa), ale przesadne chodzenie
                            na solarium odbije się na ich skórze w przyszłości.

                            Chodzę czasem na solarium, ale bardzo rzadko. Nie jestem z buszu ;-)
                            • amelie_poulain Re: c.d 07.05.07, 23:22
                              widze ze chyba powinnam skopiowac moje wypowiedzi w ktorych mowie albo daje do zrozumienia, ze nie uwazam tapety za obowiazek, objaw dobrego smaku czy tez dbania o siebie. powinnam?
    • paulinaa Re: Makijaz na plazy?? 04.05.07, 21:13
      zero makijazu, ewentualnie korektor na pojedyncze miejsca
    • trocineczka Re: Makijaz na plazy?? 05.05.07, 15:27
      Moj 'makijaz' plazowy:
      - krem z bardzo wysokim filtrem (bloker)
      - pomadka ochronna
    • slicznotka77 Re: Makijaz na plazy?? 05.05.07, 16:05
      Wy tak powaznie? Nawet mascary nie stosujecie??
      • iberia.pl Re: Makijaz na plazy?? 05.05.07, 20:57
        slicznotka77 napisała:

        > Wy tak powaznie?

        tak cie to dziwi?

        >Nawet mascary nie stosujecie??
        nawet,

        wiesz jak widac sa kobiety, ktore nie potrzebuja makijazu i podczas urlopu
        odpoczywaja od mazidel...

        p.s. czy 77 to twoj rocznik?bo jesli tak to bardziej by do ciebie pasowal 97r.
      • trocineczka Re: Makijaz na plazy?? 05.05.07, 22:11
        A na co mi maskara, skoro jestem brunetka z ciemna oprawa oczu?
        Powiem wiecej, zdarza mi sie wychodzic bez makijazu NA ULICE! :D
        • paulinaa Re: Makijaz na plazy?? 06.05.07, 12:07
          mnie tez:) to cyyba znaczy ze cos z nami nie tak:))
          • trocineczka Re: Makijaz na plazy?? 06.05.07, 23:01
            Najwyrazniej ;)
    • adusia74 Jeszcze jedno 05.05.07, 18:58
      Pływać i uważać żeby się nie zanużyć?? Bo rzęsy sie zmoczą?? Niezłe.
    • princessa.of.persia Re: Makijaz na plazy?? 05.05.07, 18:59
      A ja moge zrozumiec ew.malowanie sie w sytuacji gdy ktos ma np duzy problem z
      cera tradzikiem itp. Oczywiscie chodzi mi o sam korektor lub cos w tym stylu bo
      tusze, cienie, sypki puder czy pomadka to faktyvznie przegiecie!

      Ja np nigdy nie lubiłam wyjazdow ze znajomymi wlasnie w cieple kraje bo zawsze
      sie wstydziłam a cholernie drazniło mnie jak mi ten puder czy korektor sciekał.
      Ale wiem jak sie czuja takie osoby i je usprawiedliwiam. A teraz mam zaufane
      osoby i sie juz wstydze:)
    • iberia.pl Re: Makijaz na plazy?? 05.05.07, 20:18
      na urlopie odpuszczam sobie stosowanie cieni, tuszu.
      Na plaze zawsze zabieram kremy filtrami.
      Wieczorem:tylko puder + blyszczyk.
      1,5 mies temu wrocilam z tygodniowego pobytu w cieplym kraju i do dzis moze z 3
      razy mialam pomalowane oczy-tak mi jakos zostalo:-).
      • tamaraa Re: Makijaz na plazy?? 05.05.07, 20:59
        Zero makijażu. Hanna na brwiach i rzęsach, dobry humor i wystarczy
    • tamaraa Re: Makijaz na plazy?? 05.05.07, 21:00
      i oczywiście krem z filtrem!! To podstawa
      • venus22 Re: Makijaz na plazy?? 05.05.07, 21:20
        ""Za kilka lat będziecie mieć cerę wypłowiałą.""


        Bzdury.
        urode sia ma taka z jaka sie czlowiek urodzil. jesli wiec twoja znajoma
        byla "wyplowiala" to zawsze musiala taka byc. jedynie co,
        moze jak byla mlodsza to wygladala w ogole lepiej (czyli i bez makijazu) ale
        to kazdy tak. normalne.
        stosowanie lub nie makijazu nie ma nic z tym wspolnego.

        a makijaz na plazy to rzecz wyboru. wiekszosc woli wolnosc i swobode inni znowu
        lubia miec swiadomosc ze wygladaja najlpiej jak moga.

        moim zdaniem wygodniej jest nie uzywac makijazu na plaze. lepiej zrobic henne,
        brwi i rzesy, nawet dokleic trwale pojedyncze rzesy, a na usta kolorowana
        ochronna pomadke, jak juz ktos musi.

        Venus
        • yagiennka Re: Makijaz na plazy?? 05.05.07, 22:12
          Ja używam tylko tuszu wodoodpornego i czasem korektora na jakies przebarwienia
          czy zmiany. Ale generalnie mało sie plażuję bo nie lubię.
    • zettrzy Re: Makijaz na plazy?? 05.05.07, 22:24
      Makijaz na plazy??
      ojojoj.... gdzie jak gdzie, ale na plazy to makijaz chyba tylko przeszkadza;
      oczywiscie nie nosze, natomiast smaruje sie od czubka glowy po palce u nog
      roznymi filtrami i blokerami, ostatnio znalazlam odzywke do wlosow z filtrem
      wiec dodam to do repertuaru
      w ogole nie lubie plazy, ale lubie plywac, wiec jak juz ide na plaze to aby sie
      przepluskac w falach
    • lola211 Re: Makijaz na plazy?? 05.05.07, 22:39
      Maluje rzesy, a co.Na plazy z reguly leze plackiem, pod parasolem, malo sie
      kapie, to i pomalowac rzesy moge.
      Ostatnio zapomnialam zmyc makijaz przed wejsciem na basen- coz, nadawalam sie
      idealnie na billbord pt:"bo zupa byla za slona..":P, z czego ratownik mial
      niezły ubaw- ja tez:).
    • silwet Re: Makijaz na plazy?? 06.05.07, 13:07
      mieszkam w Kołobrzegu i jak chodzę na plażę to lubię sobie pooglądać damy z
      wielkich miast. Niestety większość z nich ma makijaż na twarzy chociaż temu
      zaprzeczają. Leżą plackiem albo czeszą co chwilę włosy, błyszczykiem poprawiają
      usta albo wklepują olejki aby błyszczały i rozglądają się dookoła czy ktoś na
      nie zerka. Ale mamy ubaw ( w końcu przyjechały się zabawić. Osobiście nie
      wychodzę z domu bez pomalowanych rzęs a na brwi robię hennę u kosmetyczki. Na
      plażę tylko kremy z filtrami i chustka kolorowa na włosy.
    • cala_w_kwiatkach Re: Makijaz na plazy?? 06.05.07, 23:43
      juz dawno przestalam uzywac pudrow i innych podkladow, codziennie stosuje tylko
      emulsje matujaca i krem nawilzajacy
      nigdy nie pudrowalam sie latem, gdy zar leje sie z nieba i pudrowanie nie ma
      sensu, bo i tak od razu wszystko splywa - swietna jest mgielka do twarzy i
      chusteczki matujace
      lepszy widok niedoskonalosci skory niz zaciekow z pudru i swiecacej twarzy
      a na plaze zabieram:
      -krem do twarzy z blokerem (zauwazylam, ze twarz i tak mi sie nie opala tylko
      ewentualnie spieke raka, zaczerwienienie znika i jest jak bylo:/)
      - ochronna szminka z filtrem UV lub masc z wit. A
      - na brwi i rzesy robie latem henne

      i bardzo cenie sobie ten totalny makijazowy luz na urlopie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka