red.cherry
19.05.08, 09:26
Nigdy nie byłam u kosmetyczki ani na solarium, nie robiłam tipsów,
nie poddawałam się peelingom u kosmetyczki, ani zabiegom
antycellulitowym. Wybaczcie, ale dla mnie to totalna głupota płacić
za maseczkę i dodatkowo za to, że ktoś nałoży mi ją na twarz i
zmyje. Jak pytam koleżanek dlaczego chodzą do kosmetyczek
odpowiadają:
- bo sama nie umiem o siebie zadbać ( pomalować paznokci, zrobić
makijażu,itp.)
- bo nie mam czasu ( na nałożenie maseczki i odczekanie 10 min, ale
ma czas zadzwonić do kosmetyczki, aby się umówić i siedzieć w
gabinecie godzinę)
- bo lubię jak ktoś się mną zajmuje ( szczyt lenistwa, gdy akurat
jest święto i salon zamknięty kobieta musi wyglądać jak strach na
wróble)
- bo mnie na to stać (bez komentarza)
- bo tam mają lepsze kosmetyki ( moim zdaniem ani kerm z drogerii,
ani od kosmetyczki nie sprawi, że znikną zmarszczki, cellulit)
Mnie sprawia przyjemność i radość fakt, iż potrafię zrobić sobie sam
świetny makijaż, manicure, sama nałożyć maseczki i kremy i sama się
wydepilować. Co w tym trudnego???
Dziewczyny, a po co wy chodzicie do kosmetyczki? Dla poprawy
nastroju? A może żeby z kimś (z kosmetyczką) pogadać o pierdołach?