Gość: kicia2000
IP: *.toya.net.pl / 10.0.201.*
30.09.03, 17:09
No własnie. Ćwierćwiecze stukneło mi juz jais czas temu i chyba czas na
zrewidowanie poglądów nt pielegnacji. Kurcze ja sie wcale nie czuje na te
pierwsze zmarszczki itd. Ale dopingowana artykułami i radymi, ze lepiej
zapobiegac niz leczyc postanowiłam zaopatrzyc sie w jakieś silniejsze cuś.
Ino nie wiem za bardzo co :-(, bo cere mam tłustą, sklonna do zanieczyszczeń
a do tego pajaczki.
Zastanawiam sie nad tym Yves Rocher dzienno-nocnym, ale nie za bardzo chce
kupowac w ciemno. Aha no i kupilam dzis okazyjnie (empik sie zamykał) - serum
Stop Signs Clinique (dziwne ustrojstwo z ta pipetą) i nie wiem czy sie tego
pozbyc narzecz rodziny, czy zatrzymac i uzywac? (btw: czy serum to sie uzywa
tak jak krem czy mozna tez pod oczy?)
Postepy niejakie poczyniłam z kremem pod oczy z Ziaja pietruszkowego na
Aretine. Ale co dalej to nie mam pojecia, a cos by sie chyba przydało, bo te
nieprzespane noce juz widać.
Swoja droga to do mnie nie dociera, ze ja mam te 25 lat. Kurcze, gnojki na
ulicy mnie podrywaja, a ja tu mam przeciwdziałac jakims zmarszczkom. To
jakies dziwne jest cosik.
A jak wy sobie radzicie?