po_prostu_ja_0
27.08.08, 20:44
Wiem, że nie ja jedyna i może takich tematów już było parę... ale ja
już naprawdę nie wiem co mam zrobić:(
Mam 18 lat, ważę 68 kg, mam 164 cm wzrostu, czyli moje BMI wynosi
25,28 - mam nadwagę. W ramionach mam 106 cm, biust 104cm, talia(?)
97cm, biodra 104cm; jednym słowem wszędzie jestem za gruba.
Nie pamiętam już ile razy się odchudzałam... na pewno bardzo wiele.
Próbowałam różnych diet, głodówek, przeróżnych ćwiczeń. Szukałam
informacji w necie i na jednej z takich stronek mój komputer złapał
wirusa:( dlatego nie wiem już, gdzie się zwrócić.
Mój problem jest złożony:
1. W mojej rodzinie większość to osoby "puszyste" i po nich
odziedziczyłam sylwetkę
2. Moim nałogiem jest obżarstwo, szczególnie jeśli chodzi o słodycze
i niektóre potrawy; nie potrafię sobie z tym poradzić; wiele razy
sobie obiecywałam, że już tego nie tknę, nie udało się.
3. Brak mi motywacji. Jeśli postanawiam regularnie ćwiczyć czy
ograniczać posiłki, potrafię wytrwać kilka dni, nie dłużej. Naprawdę
ciężko jest zadowolić się sałatką kiedy na obiad jest pyszny
schabowy:(
Na prawdę nie wiem co mam robić, jestem już załamana. Większość
fajnych ciuszków to nie mój rozmiar (noszę 42). W spodniach-rurkach
wyglądam fatalnie ze względu na moją niekształtną sylwetkę, grube
uda i łydki. Bluzki z bufiastymi rękawkami też odpadają.
Proszę o jakąś radę, jak mam się ubierać, jaką dietę i ćwiczenia
zastosować, żeby podziałało, skąd mam wziąć motywację której mi
niestety brakuje
:(