Dodaj do ulubionych

Sodium Laureth Sulfate w drogich kosmetykach

17.12.08, 09:46
Witam,

Ostatnio zainteresowałam się ponownie sprawą obecności niniejszego składnika w
kosmetykach.
Wiem, że jest to znacznie delikatniejsza odmiana mocnego Sodium Lauryl Sulfate
jednakże nie zmienia to faktu, że i tak jest drażniący i wysuszający.

Ja rozumiem, że można go znaleźć w żelach pod prysznic za np. 10zl i
większości dostępnych.

Jednak niech ktoś mi wyjaśni dlaczego można go znaleźć również w żelach i
kremach pod prysznic z wyższej półki np. za 120zl???
Albo w żelach hypoalergicznych, delikatnych dla skóry?

Czy naprawdę tego składnika nie da się niczym zastąpić?
Dlaczego firmy sprzedające bardzo drogie kosmetyki nie potrafią wykombinować
lepszych składników niż te tanie kosmetyki.

Może ktoś mnie oświeci :)

Ponoć bez tego składnika nic by się nie pieniło, ale szczerze mówiąc
właściwości spieniające żel mam gdzieś.. nie zależy mi na tym. Ważne żeby myło :)
Obserwuj wątek
    • ptysiowa_7 Re: Sodium Laureth Sulfate w drogich kosmetykach 17.12.08, 11:12
      Dlaczego? Ponieważ cena nie wynika z jakości, tylko z widzimisię
      producenta (tego, na jakiej chce być półce, czy woli sprzedawać dużo
      taniej, czy mniej, a drożej). Poza tym głównym celem producentów nie
      zawsze jest dobro naszej skóry...
      Kosmetyki bez tego składnika pienią się, ale mniej. A jest ich
      całkiem sporo - do mycia twarzy prawie wszystkie żele Eris (z
      różnych linii, tańszych i droższych), niektóre żele Dax, Nivea, poza
      tym Apotheker Scheller, Hipp, Babydream z Rossmanna. No i cała
      rzesza kosmetyków naturalnych - Lavera, Eco cosmetics, Sante,
      Logona, Dr. Hauschka...
    • elfia4 Re: Sodium Laureth Sulfate w drogich kosmetykach 17.12.08, 19:19
      Dlatego, że kiedy kupujesz drogi żel chcesz, żeby był wygodny w użyciu, dobrze się pienił, był wydajny itp. A ten efekt dają SLSy. Delikatniejsze detergaenty i emulgatory nie dają mega piany z jednej kropli żelu, są bardziej "tępe" w użyciu. Gdybyś kupiła drogi żel, który by się nie pienił, był mało wydajny, to stwierdziłabyś, że to bubel. Z tego powodu firma ma gdzieś ten mały odsetek osób czytającyh skład i wrzuca do kosmetyku wszystko to co sprawia, że kosmetyki są wygodne i miłe w użyciu. To jak działają na skórę jest mniej ważne. Najważniejsze, żeby drogi żel miał ładną butelkę, pienił się i ślicznie pachniał - nawet jeśli to zapach fiołków, których nawet nie ma w składzie, bo zastępują je sztuczne substancje zapachowe.
      • sigrun Re: Sodium Laureth Sulfate w drogich kosmetykach 18.12.08, 14:38
        Niestety znacznej większości konsumentów wydaje się, że to właśnie piana myje.
        Ergo produkt, który się nie pieni nie myje wcale. Nic bardziej mylnego. Sama, po
        przeczytaniu kilku fachowych publikacji na temat pielęgnacji ciała i włosów, od
        lat stosuję niepieniące się szampony i płyny do kąpieli. Ba, udało mi się
        przekonać nawet Męża ;-) Jednak gros konsumentów nadal będzie preferować
        drażniące pianki, traktując kąpiel bardziej w charakterze prania niż zwykłej
        pielęgnacji ;-P
    • lashqueen Re: Sodium Laureth Sulfate w drogich kosmetykach 18.12.08, 17:04
      Jak porownasz sklady drogich i sklady tanich kosmetyki, to wszystkie zawieraja
      prawie takie same skladniki, nie tylko dotyczy to Sodium Lauryl Sulfate czy
      Sodium Laureth Sulfate :)
      • alka44 Re: Sodium Laureth Sulfate w drogich kosmetykach 18.12.08, 19:03
        Cała seria Babydream z Rossmana jest bez SLS-ów. Mydło to prawdziwe mydło.
        Kupuję tylko srodki myjace tej firmy i jestem zadowolona.
        • envi Re: Sodium Laureth Sulfate w drogich kosmetykach 18.12.08, 21:18
          ja juz gdzies pisalam o mojej ulubionej serii kosmetycznej z sklepu
          ze zdrowa zywnoscia (Real Foods w UK) - firma nazywa sie JASON i ma
          rozne produkty do mycia ciala/wlosow. Nie zawieraja SL, i maja
          wlasciwie same jakies naturalne skladniki. Polecam zwlaszcza dla
          dziewczyn ktore mieszkaja w UK, bo sa to nie drogie rzeczy a bardzo
          fajne. I pienia sie, ale mniej niz te normalne szampony czy zele.
          Jestem pewna ze w PL tez mozna je kupic. To jest link do ich strony
          internetowej (firma chyba z USA)


          www.jasoncosmetics.com/
          • elfia4 Re: Sodium Laureth Sulfate w drogich kosmetykach 18.12.08, 21:28
            Ja też od dawna kupuję żele bez sls, mydła bez łoju i w efekcie przestawiałam się na kosmetyki dziecięce do podstawowej pielęgnacji. Wybieram babydream, hipp, lilliputz,isana, żele drogeryjne analizuję pod kątem składników i tu egzamin zdają niektóre żele palmolive.
            Twarz myję żelem cleanance avene, ogólnie do twarzy wybieram dermokosmetyki, ale do ciała dziecięce szmponny, żele i balsamy:)
            Z daleka omijam za to wszystkie johnson'sy, bo te są naszpikowane silnymi detergentami nie mniej niż większość kosmetyków dla dorosłych. Bambino i reszta też nie są najlepsze.
    • anew3 Re: Sodium Laureth Sulfate w drogich kosmetykach 19.12.08, 11:55
      Kupuj raczej kosmetyki Alverde, Weleda, Logona itp lub te dla
      dzieci.SLS w drogich kosmetykach, no coz krol jest nagi jednak, jak
      latwo nabrac niektorych ludzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka