stykrotka
17.12.08, 09:46
Witam,
Ostatnio zainteresowałam się ponownie sprawą obecności niniejszego składnika w
kosmetykach.
Wiem, że jest to znacznie delikatniejsza odmiana mocnego Sodium Lauryl Sulfate
jednakże nie zmienia to faktu, że i tak jest drażniący i wysuszający.
Ja rozumiem, że można go znaleźć w żelach pod prysznic za np. 10zl i
większości dostępnych.
Jednak niech ktoś mi wyjaśni dlaczego można go znaleźć również w żelach i
kremach pod prysznic z wyższej półki np. za 120zl???
Albo w żelach hypoalergicznych, delikatnych dla skóry?
Czy naprawdę tego składnika nie da się niczym zastąpić?
Dlaczego firmy sprzedające bardzo drogie kosmetyki nie potrafią wykombinować
lepszych składników niż te tanie kosmetyki.
Może ktoś mnie oświeci :)
Ponoć bez tego składnika nic by się nie pieniło, ale szczerze mówiąc
właściwości spieniające żel mam gdzieś.. nie zależy mi na tym. Ważne żeby myło :)