Dodaj do ulubionych

Dr Wasyłyszyn

30.07.09, 11:08
Witajcie,
Wiem,że był już taki wątek,ale został zarchiwizowany,a wyszukiwarka od
jakiekoś czasu nie działa więc postanowiłam założyć nowy.

Po wizycie u tego lekarza mam nieco mieszane uczucia, bo owszem pan bardzo
sympatyczny ,ale nie wierze do końca w jego terapie.Płyn na spirytusie i pasta
siarkowa-oto co mi przepisał.Obawiam sie ,że potraktowanie wrażliwej skóry
spirytusem skończy sie dla mnie masakrycznie.
Byłam leczona najrozmaitszymi lekami i one nie dawały rady więc wątpie ,że te
coś pomogą(tym bardziej,że wielu dermatologów już mi wypisywało takie leki
robione i one poza podrażnianiem skóry nie robiły nic)

Czy są na tym forum jakies dziewczyny zadowolone z takiej kuracji?

Jesli chodzi o zakaz fluidu ,kremu i mycie mydłem-spoko,zrobie to.Jesli ma
pomóc moge sie poświęcać.

Pozdr
Obserwuj wątek
    • abigail83 Re: Dr Wasyłyszyn 30.07.09, 14:25
      Witaj, nie pociesze Cie :/ mnie rowniez przerazil sklad przepisanych
      przez niego specyfikow, nawet probowalam ich uzywac, ale skonczylo
      sie strasznym pieczeniem skory i podraznieniami, ktore dlugo
      leczylam. Mam wrazenie, ze z jakim problemem nie przyjdziesz
      dostajesz te same kosmetyki - ja poszlam z wrazliwa sciagnieta az do
      bolu skora, a dostalam plyn na spirytusie, o ktorym pozniej inny
      dermatolog powiedzial, ze balby sie cos takiego dac osobie z tlusta
      lojotokowa skora.
      Swoje problemy wyleczylam i jest ok. A dr. W. odradzam.
      • brruna Re: Dr Wasyłyszyn 30.07.09, 14:53
        Skoro udało Ci się wyleczyc, to może podasz namiar na swojego
        lekarza? Od dłuższego czasu poszukuje "normalnego" dermatologa.
        • abigail83 Re: Dr Wasyłyszyn 31.07.09, 12:43
          dr Malgorzata Sypuła z Medicoveru.
          Przepisala mi jakies lagodne kremy i masci. Moim problemem byla
          bolesnie sciagnieta skora, ale nie luszczaca sie, zadnego tradziku
          czy innych zmian skornych.
          • brruna Re: Dr Wasyłyszyn 31.07.09, 13:47
            Dzięki wielkie. Ja akurat leczyłam się na trądzik. Ale lekarka
            przepisywała mi takie maści i kremy, że miałam maksymalnie
            wysuszoną skóre, czerwoną i strasznie piekła.
    • karinthy Re: Dr Wasyłyszyn 31.07.09, 10:28
      Ja jako dziecko leczyłam się u jego ojca, czyli dr Wasyłyszyna seniora. Wtedy
      bardzo mi pomógł.
      2 lata temu wróciłam do syna i niestety, wrażenie pozostawił jak najgorsze. Już
      nawet nie chodzi nawet o magiczny płyn na spirytusie, który notabene i tak nie
      pomógł, tylko o zbagatelizowanie problemu i atmosferę "że mu się spieszy".
      Więcej oczywiście nie wróciłam.

      Natomiast jeżeli chodzi o dermatologa godnego polecenia, to bardzo zadowolona
      byłam z dr Witolda Owczarka - przyjmuje w klinice Dermedicus na Bemowie, ul.
      Popiołka. Jest cierpliwy, bardzo dokładnie o wszystko wypytuje, a przede
      wszystkim proponuje rozsądne leczenie (chodziło o problemy ze skórą na twarzy).
      Poleciłam go nawet Pani Dyrektor w mojej firmie, a przecież nie ryzykowałabym,
      gdybym nie była przekonana :)
      Pozdrawiam.
      • lady_agrest Re: Dr Wasyłyszyn 14.01.10, 15:47
        hej
        bylam u tego lekarza, od pół roku lecze sie tym płynem.myślę żeby wybrać sie
        drugi raz płyn sie skończył,co ten lekarz przepisuje po pierwszej kuracji?znowu
        to samo?
        • kaka98-1 Re: Dr Wasyłyszyn 15.01.10, 08:21
          przygodę z dr Wasylyszynem zaczęłam kilka lat temu. Miałam problemy z trądzikiem podskórnym. Za każdym razem , gdy przychodziłam, miałam wrażenie, że przepisywał mi ten sam płyn i maśc do smarowania. Moja kuracj atrwała 2 lata!!!!! Co prawda wyleczył mnie, ale czuję pewny niesmak. Mam wrażenie, ze przeciągał zakończenie kuracji. dopiero, kiedy go zaczęłam już męczyć pytaniami, kiedy skończymy to cale leczenie, zadecydował, ze już jestem wyleczona. Od pół roku nie używam już tych płynów, maści. Jak na razie nei mam nawrotów trądzika.
          Sama nie wiem, co o nim sądzić. niby mnie wyleczył, ale oczekiwałabym czegoś więcej od lekarza, któy inkasuje taką kasę! Te 2 minuty w gabinecie i przerywanie pacjentom wspominam nie najlepiej....
          • lady_agrest Re: Dr Wasyłyszyn 22.01.10, 13:55
            czyli za drugim razem też dostałaś płyn na spirytusie i białą maść na noc,tak?
            • kaka98-1 Re: Dr Wasyłyszyn 24.01.10, 12:49
              tak, dopiero po jakimś czasie (ok. roku) zaczął mi przepisywać jakąś różową
              maść, a płyn pozostał.
              • m_irkaaa Re: Dr Wasyłyszyn 26.01.10, 11:38
                Też mam mieszane uczucia, niby maść (biała, potem różowa) pomagała stosowana
                razem z płynem, ale na boga ile czasu można nakładać takie papki na twarz
                mieszkając z mężczyzną :/ Już mi było głupio, a to ciągnęlo się w
                nieskończoność...poza tym odnosiłam wrażenie, że kolejna wizyta była krótsza,
                pośpieszał, wypisywał receptę, na której zawsze bylo to samo, w końcu doszłam do
                wniosku, że znajdę studenta farmacji, który będzie robił mi te leki bez
                wydawania 150zł na wizytę...nie zrobiłam tak, ale jest to jakiś sposób. Raczej
                nie polecam, trądzik został chociaż stosowalam się do zaleceń ( i nadal stosuję
                tylko krem Nivea, ale to już chyba błąd ,bo widzę ze skóra przestała go
                tolerować) Słyszałam dobre opinie o klinice dermatologicznej na Koszykowej, ale
                nie znam tam żadnego lekarza, a Wasyłyszn moim zdaniem wyrobił sobie opinię
                przez ojca, potem trochę popracował nad nią sam, a aktualnie nie robi wiele,
                żeby jego klientki były zadowolone. Panie doktorze - jeśli Pan to kiedyś
                przeczyta - proszę się bardziej postarać :)
    • blue.berry Re: Dr Wasyłyszyn 26.01.10, 16:08
      ja również kiedyś się leczyłam u niego.
      pierwsze wrażenia świetne - płyny i maści nawet pomogły i zaleczyły problem
      (choć dodatkowo był glikol wiec i on sporo pomógł). ale później było coraz
      gorzej. wizyty trwające max. 5 minut, zero przygotowania do wizyty (jeśli ma
      całe info w komputerze to na boha, dlaczego po raz 5 muszę przypominać że jestem
      uczulona na to i tamto). ale najbardziej zniechęcił mnie fakt lekceważenia
      problemu. to że przychodzę do niego z przysłowiowym pryszczem na pupie (w nie z
      obłażącym od kości mięsem) to nie powód żeby lekceważąco machać ręką. płace za
      wizytę i chciałabym by ktoś mi tego pryszcza wyleczył.
      przestałam korzystać z usług pana doktora.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka