Dodaj do ulubionych

Tunezja & Libia 7+7 - Triada

08.03.05, 22:43
Witam wszystkich,
Czy ktoś ma jakieś informacje nt. aktualnej sytuacji (głównie bezpieczeństwo)
szczególnie jeśli chodzi o Libię - trudno jest znaleźć cokolwiek na ten temat.
Które z oferowanych przez Triadę hoteli polecacie? (w ofercie są m.in.
Residence el Kantoui, Jockey Club, Nejma, Neptune).
Kto jedzie z nimi w m-cach maj-czerwiec?
Z góry dzięki za info
Obserwuj wątek
    • sprezynka77 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 14.03.05, 19:46
      Właśnie zastanawiam się nad wyborem 7+7 do Tunezji i Libii w czerwcu (kontra 7+7
      Turcja). O bardziej szczegółowe informacje naprawdę niełatwo ale wycieczka
      wydaje się ciekawa. Zdecydowałaś sie??
    • jarrok Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 17.03.05, 08:49
      Witam
      Ja wraz z moja przyszłą żona także zastanawia się nad wyjazdem 7+7 Tunezja +
      Libia. Jeżeli zdobedziesz jakiej informacje daj znać na maila jagero@wp.pl
    • pocek Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 17.03.05, 14:47
      czesc
      Co chcecie wiedzieć o tej imprezie??
      Najbardziej polecam hotel Jockey Club - zdecydowanie najlepszy (super standard,
      jedzienie, sporty typu windsurfing, łodki itp w cenie
      Residence el Kantanoui - skromny hotel ale super położenie 5 minut od portu i
      centrum miasteczka, dla osób lubiących życie nocne i spacery
      Nejma - taki sobie, ale połozony miedzy dwiema ulicami ale za to w samym
      centrum Sousse, wiec dla osób chcących używac zycia nocnego
      Neptun - skromne 4*, no i all inclusive, wiec dla osób które chcąraczej w
      hotelu przebywać
      Jesli chodzi o bezpieczeństwo jest spokojnie, Libia otwiera się na ruch
      turystyczny. Walory krajoznawcze na pewno duże. Większośc zabytków związana ze
      starożytnym Rzymem no i jeszcze słynny Tripolis
      O imprezie trudno coś znaleźć bo Triada robi to pierwszy raz.
      w razie czego to prosze o pytania - postaram się odp
      • izabelka2 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 17.03.05, 22:20
        Dzięki!
        Jadę w maju i wybrałam Jockey Club (trochę info o nim znalazłam w sieci - w
        sumie same pozytywy :-) cena też dobra.
        Byłam już na 7+7 w Turcji i było super - "sprezynka77" - gorąco polecam!
        Kto się jeszcze wybiera?
        Pozdrawiam
        • sprezynka77 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 18.03.05, 09:05
          izabelka2 napisała:

          > Dzięki!
          > Jadę w maju i wybrałam Jockey Club (trochę info o nim znalazłam w sieci - w
          > sumie same pozytywy :-) cena też dobra.
          > Byłam już na 7+7 w Turcji i było super - "sprezynka77" - gorąco polecam!
          > Kto się jeszcze wybiera?
          > Pozdrawiam

          Zdecydowaliśmy się na tę wycieczkę. Wyjazd 7 czerwca:-)) Już sie nie mogę
          doczekać... Czy ktoś jeszcze leci w czercu?
          pozdrawiam

          • kkater Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 24.03.05, 09:54
            Hej sprezynka77!
            Zdaje się, że się spotkamy na miejscu w Tunezji :)) też lecimy 7 czerwca tylko
            że z Wawy :) Gdzie wykupiliście pobyt? My zdecydowaliśmy się na Neptune all inc.
            pzdr
            • sprezynka77 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 24.03.05, 13:05
              kkater napisała:

              > Hej sprezynka77!
              > Zdaje się, że się spotkamy na miejscu w Tunezji :)) też lecimy 7 czerwca tylko
              > że z Wawy :) Gdzie wykupiliście pobyt? My zdecydowaliśmy się na Neptune all inc
              > .
              > pzdr

              Cześć Kkater
              fajnie:D My zdecydowaliśmy się na hotel Nejma, bo położony w centrum Sousse i
              blisko rozrywek;-) Mój nr gg 4569234 gdybyście chcieli podadać. pozdrowionka
            • anuska25 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 12.05.05, 16:11

              kkater, opisz późnej wrażenia.
              Ja chyba się zdecyduję na koniec czerwca.Też chcę wziąć all inc. bo już mam
              nauczke, że lepiej więcej zapłacić, ale mieć napoje bez ograniczeń.
      • sprezynka77 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 18.03.05, 09:09
        pocek napisał:

        > czesc
        > Co chcecie wiedzieć o tej imprezie??
        .............
        > O imprezie trudno coś znaleźć bo Triada robi to pierwszy raz.
        > w razie czego to prosze o pytania - postaram się odp

        Cześć
        chciałabym wiedzieć ile kasy trzeba wziąć ze sobą? Zakładając 2 osoby, 2 posiłki
        dziennie w hotelu i normalne funkcjonowanie. Kurs dolara z dnia na dzień
        podskakuje, czas kupić walutę.
        pozdr
        • pocek Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 18.03.05, 10:32
          Helo
          W tej chwili kurs dolara do dinara tunezyjskiego to 1 USD = 1,1 DT (max1,2)
          Zależy jak bardzo chcesz poszaleć na miejscu :)) Ja miałem 50 USD na tydzień
          ale nie chodziłem po knajpach itp. Myśle ze biorąc 200 - 250 USD powinno wam
          wystarczyć, szczególnie ze macie tydzień obajzdu wiec nie bedzie za bardzo
          czasu na szaleństwa ew jakieś pamiątki. Można zabrać karty płatnicze jako
          rezerwę ;))
          • sprezynka77 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 18.03.05, 12:14
            I tu moje kolejne pytanie: jak się sprawa ma z kartami płatniczymi? Czy i jakich
            można tam z powodzeniem użyć? Zazwyczaj bierzemy część gotówki i kartę, by
            dobrać resztę, ale do tej pory to była europa...

            ps. jeszcze niedawno kurs był 1$=1.3DT :-((
            • pocek Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 18.03.05, 16:01
              W zeszłym tygodniu rozmawiałem z jenym gościem z Tunezji i taki mi kurs podał,
              nawet jesli jest 1,3 to raczej wielkośc nieduża
              • izabelka2 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 18.03.05, 23:09
                Witam ponownie,
                Czy wiesz może jakiej pogody możemy się spodziewać w drugiej połowie maja?
                Czy lotnisko, niedaleko którego jest Jockey Club jest bardzo uciążliwe?
                Co w końcu lepiej zabrać Euro czy $ ? opinie są dość podzielone.
                Sprezynka - z jakiego miasta lecisz?
                Pozdrawiam
                • sprezynka77 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 21.03.05, 08:26
                  izabelka2 napisała:

                  > Sprezynka - z jakiego miasta lecisz?
                  > Pozdrawiam

                  Chciałam z Wrocławia, zwłaszcza, że lotnisko niedaleko ode mnie, ale z braku
                  miejsc z Katowic. Zdecydowałaś się?? Kiedy dokładnie lecisz?
                  pozdrowionka
                  • izabelka2 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 21.03.05, 20:53
                    Tak, wyjazd mam już wykupiony.
                    Lecę 17-30.05 i już odliczam dni :-)
                    czy ktoś jedzie w tym terminie?
                    pozdrawiam
                    • sprezynka77 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 22.03.05, 12:05
                      izabelka2 napisała:

                      > Tak, wyjazd mam już wykupiony.
                      > Lecę 17-30.05 i już odliczam dni :-)
                      > czy ktoś jedzie w tym terminie?
                      > pozdrawiam

                      Czy mogę na początku czerwca atakować Cię pytaniami? Lecę akurat tydzień po
                      twoim powrocie:-) Udanego odpoczynku!!
                • pocek Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 22.03.05, 15:49
                  Hello
                  Mnie lotnisko wcale nie przeszkadzało. Samoloty słychać i widać ale nie jest to
                  jakis straszny hałas. Zależy co masz kupione bo jesli jeszcze nic to nie ma
                  szczególnej różnicy, ja zawsze uwazam ze to kraj arabski a oni lubią "zielone"
                  wiec ja zawsze biore dolary.
                  pozdro.
                  • 1gizbern1 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 04.04.05, 17:40
                    Ja jad 26 kwietnia z Traf ***. Czy ktos byl z Traf ***?? to dobry wybór??
                    • izabelka2 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 09.04.05, 22:10
                      To po powrocie koniecznie się odezwij i napisz jak było.
                      Ja po 31.05 też dam znać :-)
                      Pozdrawiam
                    • cookie.es Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 25.04.05, 04:56
                      Wykupiłam tą samą wycieczkę, tyle że lecę 21 czerwca. Czy możesz po powrocie
                      krótko napisać o wrażeniach? Jaki trafił Ci się hotel? Jakie wrażenia z
                      objazdówki? Ile trzeba zabrać pieniędzy żeby wystrczyło bez szaleństw... Będę
                      bardzo wdzięczna!!!
                    • sprezynka77 Re: Tunezja & Libia- DZIŚ POWRÓT? 10.05.05, 09:16
                      1gizbern1 napisał:

                      > Ja jad 26 kwietnia z Traf ***. Czy ktos byl z Traf ***?? to dobry wybór??

                      To dziś chyba wracasz. OPISZESZ WRAŻENIA??
                      • 1gizbern1 Re: Tunezja & Libia- DZIŚ POWRÓT? 10.05.05, 20:09
                        Właśnie wróciłem i jestem troche zmeczony ale opisze krótko.
                        Ja mialem oferte traf *** czyli wiedzilem ze trafie na 100% Piramides, ci co byli na **** to oczywiscie kheops i mieli warunki gorsze niz my w piramidach(podobno piramidy dopiero co po remoncie). Troche o hotelu czysto, codzienne sprzątanie, kwiatki w pokoju ale jedzenie bardzo monotonne ale my bylismy tylko przez tydzien takze da sie wytrezymac.
                        Teraz co do objazdu:
                        My tafilismy na spoko przewodnika (Jacek), bardzo wesoly,pomocny w kazdej sytucji. Rozpoczelismy objazd od Tunezji. Najperw transport do hammametu i nocleg w hotelu dimes. oczywiscie na wlasna reke wyprawa na medyne. Rano wyjazd przez kairuan do tataouine i nocleg w hotelu. Hotel to najpiekniejszy jaki widzialem zrobiony na styl barberyjskin, naprawde super, przepiekne widoki, pustynny klimat. Ranow fakulattywna wycieczka do chenini za 10 din (naprawde warto!!!). Przejazd na Djerbe. wieczorem jak ktos chce to fakulttywnie objazd Djerby(osobiscie nie polecam 20 Din i nie ma co ogladac - tak ludzie mowili ja nie jechalem). Dalej ruszamy Do Libii. Granice przkraczamy na połnocy bo chyba jak triada pisala katalog to nie wiedziala ze przejscie na południu nie obsluguje turystow. Na granicy przygotujcie sie na dlugi postoj (my mielismy szczescie stalismy tylko 5,5h :)). No i jestesmy w Libii. Dosiada sie do nas tunezyjski przewodnik (Monte Ser) i pan z policji turystycznej. Wsumie to nie wiem jakie bylo ich zadanie ale towarzyszyli nam przez caly objazd. Zmierzamy juz w kierunku Gharyan i odpuszczamy Sabrathe(zaliczamy jednak w powrotnej drodze). Nolceg w hotelu z czasow PRL ale bardzo czystym i z dobrym jedzeniem.Rano przejazd do Leptis Magna zwiedznie ruin (bardzo piekne, bylem pod wielim wrazenniem) i przejazd do Tripolisu. Nocleg w hotelu watpliwej jakosci ale da sie przezyc. Natsepny dzien caly poswiecony stolicy, zwiedzanie muzeum, suku i okolicy. Rano przejazd do Sabratha, zwiedzanie i prze granice i przejazd do Mahdi(bardzo meczacy przejazd przy dobrych wiatrach mozna byc na 20 a trzeba wziac pod uwage ze na lotnisku trzeba byc o 6 rano!!! czyli z Mahdi trzeba wyjachac o 2.
                        Teraz moze krotko wrazenia co do Libii: Jak ktoś myśli, że to trzeci swiat to jest w wielkim bledzie. Ludzie bardziej kulturalni niz Tunezyjczycy nie atakuja jak widza turyste, mozna wszystko sobie obejrzec w spokoju. Brud taski sam jak w Tunezji ale widoczny jest fakt, że ludzi są tam bardziej zamożni, mniej biednych ludzi. Co do zwiedzania to na pewno jest tam wiecej ciekawych rzeczy niż w Tunezji. Nie ma co porównytwac wrazen w Krataginie i Leptis Magna czy Sabratha. Z ciekawostek powiem ze jak sie kupuje w sklebie bulki do 10 sztuk to nie trzeba za nie placic!!!(dla mnie to byl taki maly szok jak pan nie chcial za zadne skarby pieniedzy). Jezeli chodzi o bezpieczenstowo to nie ma sie czego obawiac. Na kazdym rogu policja a tubylcy w zaden sposob nie okazuja agresji a wrecz przeciwnie pomocni sa w kazdej sytuacji.

                        Moje wrazenia: super wycieczka, Libia o wiele bardziej ciekwa niz tunezja. Jakichs wiekszych wpadek organizacyjnych nie stwierdzilem(no ale oczywiscie znalazla sie grupa ludzi ktora wyszukala ich wiele, ale nie nalezy sie tym przjmowac zawsze ktos sie taki znajdzie). Szczerze polecam.

                        A teraz ide juz spac, jak ktos ma jkaiecs pytanie to chetnie odpowiem na nie ale juz nie dziasiaj :))

                        • izabelka2 Re: Tunezja & Libia- DZIŚ POWRÓT? 10.05.05, 23:21
                          cześć!
                          super, że ktoś się wreszcie wypowiada i to tak rzeczowo i konkretnie.
                          Mam kilka pytań.
                          Czy w Libi jest trochę czasu na samodzielne zwiedzanie? i czy można bez obaw
                          samemu się poruszać po mieście.
                          Jak z wymianą waluty na libjską - czy bez problemu można tego dokonać np. w
                          hotelu na noclegu?
                          Czy jest możliwość zakupienia jakiś posiłków lub czegokolwiek do jedzenia
                          podczas całego objazdu?
                          jak wygląda przekraczanie granicy libijskiej - na forum były info, że są
                          problemy z wizami, b. długie czekanie i kontrole bagaży?
                          Na razie tyle - z góry dziękuję za info.
                          PS. Czy rozmawiałeś może z kims kto na pobycie był w Jockey Club i jakie były
                          jego wrażenia?
                          Pozdrawiam
                          • 1gizbern1 Re: Tunezja & Libia- DZIŚ POWRÓT? 11.05.05, 07:06
                            --Czy w Libi jest trochę czasu na samodzielne zwiedzanie? i czy można bez obaw
                            samemu się poruszać po mieście?

                            Na samodzilene poruszanie sie po miescie to ma sie pol dnia w Tripolisie i tam
                            tez mozna zrobic sobie zakupy(owoce, pamiatki). Jezeli chodzi o swobodne
                            poruszanie to w Libii jest nie mniej bezpiecznie w niż Tunezji ale jak chce sie
                            poruszac w okolicach jakichs swietych miejsc to lepiej miec zakryte ramiona i
                            kolana to beda lepiej na ciebie patrzec.

                            --Jak z wymianą waluty na libjską - czy bez problemu można tego dokonać np. w
                            --hotelu na noclegu?

                            Z wymina to jest taze trzeba miec paszport zeby wymienic, paszport zabieraja
                            przy meldowaniu w hotelu a w hotelu nie ywmieniaja. Czyli tzreba wymienic na
                            czarnym rynku. Tym zajlea sie Triada. Juz przed granica z Libia stoi wielu
                            czinkcziarzy wymieniajcych walute. I w jednym miejscu przyszedl taki jeden do
                            autokaru i wymienial walute w sotosunku 1dol - 1.25din. A tak pozatym to
                            jeszcze mozna wymienic w Tripolisie przy wejsciu na suk, tam jest wileu takich,
                            latwo ich poznac bo maja duzo pieniedzy w garsci :))

                            --Czy jest możliwość zakupienia jakiś posiłków lub czegokolwiek do jedzenia
                            --podczas całego objazdu?

                            Z tym byl maly problem. Czasami byla okazja gdzies przkasic, ale awaryjnie
                            lepiej zawsze cos miec z suchego prowiantu. Ach i nie robcie duzych zakupow
                            wody przed Libia. Tam tez kupic normanlie za pol dinara wszedzie.

                            --jak wygląda przekraczanie granicy libijskiej - na forum były info, że są
                            --problemy z wizami, b. długie czekanie i kontrole bagaży?

                            Bardzo dlugie czekanie to tak, my 5.5h ale kontoli bagazy zadnych i na to sie
                            tzreba przygotowoac rowniez z jedzeniem :)). te


                            --PS. Czy rozmawiałeś może z kims kto na pobycie był w Jockey Club i jakie były
                            --jego wrażenia?

                            No byly tam od nas chyba dwie osoby i byli bardzo zadowoleni. szczegolow nie
                            znam.
                            • izabelka2 Re: Tunezja & Libia- DZIŚ POWRÓT? 11.05.05, 23:34
                              Dzięki za wyczerpujące informacje.
                              Mam kilka kolejnych pytań:
                              - jak wygląda sprawa z wwozem do Libii alkoholu?
                              - czy nie ma problemów, ew. trzeba zadeklarować wworzoną walutę obcą ($ i euro)
                              oraz sprzet - np. foto.
                              - czy w Libii działają nasze komórki - konkretnie Idea,
                              - podobno są pobierane opłaty za fotografowanie lub filmowainie - czy wszędzie
                              i ile,
                              - czy na objeżdzie są wczesne pobudki (o której) i na którą mw. dojeżdza się na
                              nocleg,
                              - co polecasz zobaczyć samemu podczas wolnego czasu w Tripolisie,
                              - czy w Libii też nalezy się targować i po jakiemu mozna się z nimi dogadać.
                              Przepraszam, ze zarzucam Ciebie tyloma pytaniami, ale chcę wiedzieć możliwie
                              dużo, a wyjeżdzam już we wtorek.
                              Z góry dziękuję i pozdrawiam

                        • sprezynka77 Re: Tunezja & Libia- DZIŚ POWRÓT? 11.05.05, 12:53
                          Dzięki!! Aż chce się już jechać... dobrze, że to tylko niecały miesiąc!:D
                          Jaką mieliście pogodę?? Trochę przeraża mnie zwiedzanie w czerwcowym upale. I
                          nne pytanka zostawię na potem....
                        • nilka2 Re: Tunezja & Libia- DZIŚ POWRÓT? 18.05.05, 11:26
                          A czy jak sie wybiera Traf to zawsze sie ma Piramides ? nie wiem jak z tym
                          jest :(podaczs objazdowki nie zapewniaja jedzenia?
                        • sprezynka77 PYTANIE O WYCIECZKI 23.05.05, 12:16
                          1gizbern1 i inni uczestnicy 7+7,
                          mam pytanko zwiazane z wycieczkami fakultatywnymi. Naiwnie sądziłam, że jadąc na
                          7+7 zwiedzę Tunezję podczas przejadu do Libii i spowrotem (mniej więcej tak to
                          jest ujęte w programie). A z waszych postów wynika, że wycieczkę na Saharę i
                          inne trzeba sobie samemu dokupić w tym wolnym tygodniu - dobrze zrozumiałam??

                          No i wtedy koszt wyjazdu drożeszego 2 razy niż bez objazdu zaczyna mnie
                          zastanawiać... I te 100$ na wejscia (gdzie?)...
                          pozdrowionka
                          sprężynka

    • jelon76 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 15.05.05, 15:07
      Witam,
      wrocilem wlasnie z Djerby ale byli z nami ludzie z objazdowki 7+7 i wszyscy
      byli Libia zachwyceni, nie bylo zadnych uwag odnosnie jakichkolwiek
      niebezpieczenstw. Jesli chodzi o hotele moge polecic tylko w Tunezji - Vinci
      Djerbe Resort jest bardzo ok (****). Z ludzmi z Libii byla tylko jedna afera -
      nie da rady wjechac do Libii z pieczatka Izraelska w paszporcie! Mimo iz Triada
      obiecuje iz to zalatwi, to w koncu ludzie zostali w Tunezji na drugi tydzien.
    • izabelka2 WRÓCILIŚMY 01.06.05, 21:52
      Wczoraj wróciliśmy i zgodnie z obietnicą odzywam się.
      Ogólnie wyjazd uważamy za b. udany - dużo zobaczyliśmy, wypoczeliśmy.
      Było kilka mankamentów, ale mozna je zrzucić na garb tego, że jest to nowa
      oferta, która naszym zdaniem, cały czas jest "dogrywana".
      Mieiśmy b. dobrego pilota - p. Jacka (którego pozdrawiamy) i napewno dzięki
      niemu obyło się bez większych wpadek.
      Na początku mieliśmy pobyt - wybrany przez nas hotel - Jockey Club - okazał się
      strzałem w 10 - było super - zarówno pokoój, jak i jedzenie.
      Potrem objazd - trochę mczący 9wyjazdy dosyć wcześnie i naprawdę b. ciepło,
      miejscami wręcz upalnie.
      Noclegi w hotelach ok - nawet w Libii - pomimo obaw hotele choć stare okazały
      się ok, jedzenie też było smaczne.
      Jedyne obiekcje mieliśmy do hotelu Dimess w Mahdii (Tunezja)- każdemu, kto tam
      planuje urlop radzę się poważnie zastanowić - tylko dlatego, iż w sumie
      spędziliśmy tam ok. 6 godz. (przyjechalismy ok. 21 a wyjezdzaliśmy ok. 3)
      darowalismy sobie dyskusje na ten temat - pokój nie był sprzątnięty
      (szczególnie łazienka - brudną umywalka, wanna, ręczniki), a po naszej kolacji
      nikt poza brudnymi talerzami, nie raczył sprzątnąć śmieci ze stołów, w tym
      pustych butelek po napojach lub ułozyć sztućców.
      Na granicy zarówno w jedną jak i w drugą stronę staliśmy po ok. 2,5 godz.
      (dłużej na odprawie po str. tunezyjskiej niż libijskiej).
      Zarówno Tunezja, jak i Libia są bezpieczne - spokojnie można poruszać się po
      miastach nawet po zmroku.
      Oferta warta jest polecenia.
      Pozdrawiamy i życzymy miłych wrażeń
      • aga_2 Re: WRÓCILIŚMY 02.06.05, 08:58
        Czesc Izabelka :)
        Napisz prosze wiecej szczegolow. Po pierwsze jaka opcje wybralas - Tunezja czy
        Djerba. Opisz jak wygladala objazdowka, co Ci sie szczegolnie podobalo, a co
        mniej. Czy mieliscie po drodze jakies lunch'e, czy byly drogie ? Czy
        korzystalas z wycieczek fakultatywnych, bylas na Saharze ? A hotel - byl 3*,
        czy polozony byl blisko plazy, w jakiej miejscowosci, czy plaza byla
        piaszczysta ?
        To na razie tyle, czekam na odpowiedz.
        Poprosze o jakies rady przed wyjazdem.
        Aga :)
        • aga_2 Izabelka ODPISZ !!!!!!!!!!!!!! 06.06.05, 10:37
          Izabelka ODPISZ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Napisalam Ci tez e-mail - czekam z niecierpliwoscia na Twoja odpowiedz.
          :-)
        • aga_2 Izabelka ODPISZ !!!!!!!!!!!!!! 06.06.05, 10:45
          Izabelka ODPISZ prosze !!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Napisalam Ci rowniez e-mail - czekam z niecierpliwoscia na Twoja odpowiedz.
          :-)
        • izabelka2 Re: WRÓCILIŚMY 06.06.05, 22:20
          Cześć, przepraszam, że dopiero teraz, ale już piszę.

          Po pierwsze jaka opcje wybralas - Tunezja czy
          > Djerba.
          Wybraliśmy Tunezję, Monastir, hotel Jockey Club - według nas był to najlepszy
          wybór z dostępnych (w sumie zależy też co kto lubi - nie chcieliśmy hotelu w
          centrum miasta). Djerba jest dosyć monotonna i być może mylnie, ale odnieśliśmy
          wrażenie, ze jest tam nudno (mieliśmy tam nocleg na obejżdzie).

          Opisz jak wygladala objazdowka, co Ci sie szczegolnie podobalo, a co
          > mniej.
          Objazd trochę zaczął się "nie od tej strony co trzeba", tzn. z całej naszej
          grupy my mieszkaliśmy najdalej na południe od Tunisu. W dniu rozpoczecia
          objazdu jechaliśmy autokarem przez Sousse, Port el kantaoui, Hammamet, Nabeul
          do ... Hammametu (czyli osoby, które były na pobycie w Hammamecie jechały po
          innych do Nabeul po to by wrócić na pierwszy nockeg do Hammametu) - uważam to
          za co najmniej nie logiczne i szczeże powiedziawszy cały dzień był po prostu
          zmarnowany ("zbiórka" osób mogła przecież się zacząć od pólnocy i
          wszyscy "zjeżdzali by" na południe. No ale...
          Nocleg w hotelu Byblos 4* - całkiem symaptyczny, fajny basen, tylko jedzenia
          trochę za mało (niestety nie dokładali).
          2 dzień - wyjazd do Kairouan - b. ładne miasto (meczet, baseny aghlabidów,
          medina) przejazd na nocleg do Tataouine (hotel całkiem fajny 3* - genaralinie
          podczas objazdu wszystkie hotele poza Byblos były 3* - obok hotelu zagrody z
          wielbłądami, nidaleko mała oaza i ksary).
          3 dzień - rano fakultatywna wycieczka do Chenini (10 dinarów) - bardzo
          sympatyczna wioska, piękne widoki, klimat prawdziwej Tunezji, dalej przejazd
          przez Tataouine (targ) do Medenine - zwiedzanie ksaru i przejazd na Djerbę
          (nocleg w hotelu Sidi Slim - jedzenie suuuuper, warunki lokalowe ok. - to
          szereg bungalowów, czasami mozna się zagubić w labiryncie ścieżek pomiędzy nimi.
          4 dzień - wyjazd w kierunku granicy (staliśmy w sumie 2,5 godz.), po drodze
          zwiedzanie Sabratha (świetnie zachowane strożytne miasto - za pozowlenie na
          foto tak jak w każdym miesjcu w Libi 5 din., kamera 10!), na nocleg go Gharyan
          (hotel Rabta - 5 pieter, 2 windy - nieczynne od chyba 20 lat, więc obsługa
          wnosiła wszystkim bagaże, pokoje b. perzestronne, czyste, mieliśmy mały problem
          z ciepą wodą, obsługa b. miła i uczynna, jedzenie serwowane, smaczne i obfite -
          śniadanie kontynentalne).
          5 dzień - wyjazd na "niespodziankę", czyli do domu berberów libijskich, dalej
          Tarhunah (meczet i ryty naskalne), przejazd do Leptis Magna - to po prostu
          trzeba zobaczyć ... i do hotelu pod Tripolisem (wioska turysyuczna Janzour -
          pokoje miłe, z egzotycznym gigantycznym karaluchem w roli gospodarza, jedzenie
          dobre, choć kolacje dosyć póxne, śniadania kontynentalne).
          6 dzień - Tripolis - muzeum Jamaharija Rouge (chyba tak się to pisze), zielony
          plac, medina z nisamowitymi malowniczymi uliczkami i czas wolny 4 godz. Powrót
          na noc do hotelu.
          7 dzień - wyjazd nw kierunku granicy - tym razem staliśmy 2 godz. i na nocleg
          do Mahdi - o hotelu Dimess pisałam wczesniej, po kolacji i "drzemce", o 2:30
          śniadanie i o 3:00 wyjazd na lotnisko. Odprawa zaczęła się z lekkim
          opóźnieniem , stąd zamiast o 8 wyleceliśmy o 8:30, ale pilot nadrobił czas i w
          W-wie byliśmy nawet przed 11.
          Ogólnie wyjkazd uwazamy za b. udany - Libijczycy jeszcze nie tak zmanierowani i
          nachalini jak tunezyjczycy, pomocni i serdeczni. Pilot przestrzegał nas przed
          standardem hoteli, skromniejszym jedzeniem i większym brudem niż w tunezji, ale
          we wszystkich tych sprawach bylismy mile zaskoczeni (największy syf jest koło
          granicy, potem nie jest tak żle).
          Trochę niesmaku pozostało po sprawie opłat za wstępy i wizy. Wg katalogu - 60
          euro + ok. 60 PLN wiza libijska. Na miesjcu (na pobycie od rezydenta)
          dowiedzieliśmy się, że potzreba ok. 88 euro. Jak zaczął się objazd pilot
          zbierał po 95 euro, natomiast 2 dnia objazdu poinformował nas o wzroścuie cen
          wiz tunezycjich i zebrał dodatkowo po 7 euro. Szkoda, że przy potwierdzaniu
          godz. wylotu pracownik Triady nie powediział nam, ze opłaty te to nie ok. 75
          euro, a ok. 100.
          Z tego co rozmawialiśmy z osobami z 2 pozostałych grup (w sumie były 3
          autokary) - trafiliśmy najleiej, tzn mieliśmy fajneg, obrotnego pilota,
          pozostałe autokary miały panienkę, dla której był to podobno 1 wyjazd
          smodzielny, a pilota drugiej grupy nie przepuszczono przez granicę - Libię
          zwiedzali z 2 libijczykami mówiącymi tylko po angielsku.

          Czy mieliscie po drodze jakies lunch'e, czy byly drogie ?
          Po drodze były często postoje, na których można było za ok. 1,5-2,5 din.
          kupić "hamburgera", napoje.

          ? Czy
          > korzystalas z wycieczek fakultatywnych, bylas na Saharze ? A hotel - byl 3*,
          > czy polozony byl blisko plazy, w jakiej miejscowosci, czy plaza byla
          > piaszczysta ?
          Byliżmy na 2 dniowym safari (tak to się nazywa) - super sprawa! 125 din. + 15
          wielbłądy + 30 jeepy. Na szczęscie ktoś poszedł po rozum do głowy i połączył
          dotychczasowe 2 z 3 dniowym safari - były więc: przejazd autokarem, Matmata,
          jadza na wilbłądach, rano wschód słońca nad Chot el Djerid i jazda jeepami po
          Atlasie - oglądnie 2 oaz górskich w drodze powrotnej krótki postój w Kairouan (
          codziennie odbiad, nocleg w hotelu w Douz - Touareg - podobno - wg Pascala -
          najleopszy hotel w mieście - 3*, tuż obok gaju palmowego z super basenem).

          O naszym "pobytowym" hotelu pisałam wcześniej - tuż nad morzem, super pod
          kazdym względem.

          Nasze rady:
          - nie bierz za dużo ciepłych ubrań - nie wiem kiedy jedziesz, ale my się trochę
          przestraszyliśmy prognoz - podobno miał tam przechodzić chłodny front z
          opadami....
          - bez przeciwsłonecznych okularów nie da się żyć,
          - uwaga na klimę w autokarze - można się dorobić przez różnice temp. (w
          Matmacie było chyba z 50 stopni),
          - na każdym kroku ktoś wyciąga rękę z czymś lub po coś - lepiej ignotrować
          zaczepki handlarzy, jesli nie jest sie naprawdę zainteresowanym kupnem czegoś,
          - już pojawiły się pierwsze komary ...

          Jeśli masz jakieś pytana postaranm się na nie trochę szybciej niż teraz
          odpowiedziec.
          Pozdrawiamy i życzymi cudownych wakacji i niezapomnianych wrazeń





          • aga_2 Re: WRÓCILIŚMY 07.06.05, 08:45
            Dzieki za super odpowiedz, bardzo duzo sie od Ciebie dowiedzialam :)
            Mam jeszcze pytanko odnosnie Sahary.
            Czy pojechaliscie na wycieczke z Triadą ? Czy zachaczyliscie o cos, co
            zwiedzaliscie juz podczas objazdu ?
            Aga
          • 1gizbern1 Re: WRÓCILIŚMY 08.06.05, 22:29
            my też trafiliśmy do pana Jacka :)) super przewodnik :))
            • aga_2 Re: WRÓCILIŚMY 08.06.05, 22:55
              gizern - napisz rowniez swoje wrazenia
              • 1gizbern1 Re: WRÓCILIŚMY 10.06.05, 09:06
                Już opisałem, są wyżej :))
                • aga_2 Re: WRÓCILIŚMY 10.06.05, 09:35
                  No tak, juz pisales, sorrki :-)

                  Mam jeszcze pytanka, zadawalam juz je wczesniej na innym forum, ale odpowiedz
                  na nie najbardziej mnie interesuje, wiec pytam jeszcze was:
                  1. Dla osob, ktore wrocily z imprezy Libia - Djerba: Czy program wycieczki 7+7
                  obejmuje Sahare, czy lepiej te wycieczke dokupic fakultatywnie ?
                  2. Czy byly wycieczki fakultatywne w Tunezji i Libii ? Z jakich warto
                  skorzystac ?
                  3. Jaka fajna pamiatke mozna przywiezc z Libii ?
                  4. Ile pieniedzy powinnam wymienic w Libii mniej wiecej ?
                  5. Czy jesli zrezygnuje sie z jakiegos punktu programu to pilot zwraca za to
                  pieniadze ?
                  Czekam na odpowiedz :) Izabelka, pamietaj odpisac mi na pytanie z jakim biurem
                  wybraliscie sie na Sahare i czy program wycieczki 7+7 nie zahaczal o miejsca
                  zwiedzane pozniej podczas wycieczki na Sahare. Byliscie tez w El Jem ?
                  Sorki, ze sie troszke powtarzam, ale interesuja mnie rozne opienie.
                  Aga
                  • robi74 Re: WRÓCILIŚMY 10.06.05, 17:37
                    Przecież zadawałaś już wszystkie te pytania i wydawało mi się że udzieliłem
                    wyczerpujących wypowiedzi...
                    dla zainteresowanych link
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21193&w=24561663Robert
                    • aga_2 Re: WRÓCILIŚMY 10.06.05, 17:46
                      Wiem Tomi, dzieki. Dlatego mowie, ze sie powtarzam, bo jestem ciekawa roznych
                      opinii i czekam jeszcze na odpowiedz rowniez od Izabelki :) Tym bardziej, ze
                      Triada troszeche zmienila program tej wycieczki. Zreszta Ty byles na Djerbie, a
                      Izabelka w Tunezji, a ja wciaz nie wiem ktora opcje wybrac :(
                      Aga
                      • aga_2 Re: WRÓCILIŚMY 10.06.05, 17:47
                        Mialo byc Robi, a nie Tomi - zakrecilam sie troche ;-) Sorry
                      • opt TEŻ MIAŁEM PROBLEM Z WYBOREM, 11.06.05, 20:37
                        bo chciałem i wypocząć i zobaczyć dużo,ale za jednym razem nie wszystko jest
                        możliwe,więc w ubiegłym roku wybrałem pobyt w Nabeulu,bo blisko na wycieczki do
                        Tunisu,Kartaginy i Sidi Bou Said i jest dobra okazja zwiedzić sąsiednie
                        miejscowości( bo w Nabeulu jest końcowy przystanek kolejowy),ponadto
                        oferowana wycieczka na Saharę pozwala zwiedzić znaczną część Tunezji,a przejazd
                        jepami pozwala dotrzeć tam ,gdzie nie dojeżdżają autobusy.W tym roku zaliczam
                        Dżerbę i okolice,a że powstała możliwość połączenia ją z Libią,to wybrałem tą
                        opcję.Z perspektywy czasu i różnych przekazów uznaję ten wybór za
                        racjonalny.Ale to tylko moja ocena.
                  • izabelka2 Re: WRÓCILIŚMY 14.06.05, 20:04
                    Witam ponownie,
                    Na Saharę pojechaliśmy z Triadą, tzn. wycieczkę wykupilismy przez Traidę, ale
                    organizatorem było biuro bodajże Yektis Voyages.
                    Jedynym miejscem które się powtarza podczas objazdu i wycieczki na Saharę jest
                    Kairouan - chociaż prawdę powiedziawszy nie można obu tych wizyt nawet
                    porównywac, wracając z Safari oglądasz meczet w tym mieście, ale tylko z zew.,
                    natomiast podczas objazdu zwiedzasz i meczet i mauzoleum, baseny, medina (o
                    których już pisałam).
                    Trasa przejazdu oczywiście trochę się pokrywa, ale ze zwiedzania nic się nie
                    dubluje.
                    Koloseum w El Jem zwiedzasz m.w. po 2 godz. od rozpoczęcia wycieczki (to jest
                    pierwsze miejsce które się zwiedza).
                    Jeśli chodzi o wymianę na dinary libijskie, to miej na uwadze spore opłaty za
                    foto i video. Poza tym w powortnej drodze możesz spokojnie je "odmienić".
                    Z pamiątkami jest trochę kiepsko - podczas wolnych 4 godz. w Tripolisie możesz
                    poszukać czegoś na medynie, ale są tam raczej drogie rzeczy.
                    Pozdrawiam
            • sprezynka77 Re: WRÓCILIŚMY 23.06.05, 22:10
              1gizbern1 napisał:

              > my też trafiliśmy do pana Jacka :)) super przewodnik :))

              Wróciliśmy 21/22 czerwca w nocy i też trafiliśmy na Jacka. Naprawdę przewodnik z
              powołania!:) Wiedza, umiejętności organizacyjne, poczucie humoru i podejcie do
              ludzi super! Pozdrawiamy
      • neaire Re: WRÓCILIŚMY 27.06.05, 13:09
        zastanawiam sie wlasnie nad wycieczka 7+7 i mam takie pytanie z wiazku z
        tym :) moj ukochany uwielbia nurkowac, czy w czasie pobytu jest możliwość
        wykupienia nurkowania na rafach albo cos takiego bo w egipcie nurkowal i byl
        zachwycony :)
        z gory dzieki za odpoiedz
    • jarek4441 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 27.06.05, 14:51
      Tunezja Libia 7-7 Triada. Dziennik i podsumowanie pobytu.
      Wspomnienia pisałem zawsze w danym dniu po kolacji i są to wrażenia
      niefiltrowane spojrzeniem z Polski.
      07.06.05
      Katowice Pyrzowice- nieco zamieszania przy odprawie ale wszystko ok. samolot
      Tunis air odbył juz niejeden lot co widać po fotelach, leciał ok godz.10 min.
      Niestety najwspanialszą żona została skąpana w coca coli. Kwaterują nas w
      hotelu Kheops miasto Nabeul/opcja traf 4*/ hotel zasługuje na skromne 4*.
      08.06.05
      Śniadanie smaczne. Basen super 50m niestety od 8,30 do 19,minus leżaki przy
      basenie płatne/1,5 DT/. Plaża dla jaszczurek leżących w słońcu cały dzień
      średnia, bez brudu ale gdzieniegdzie widać pojedyncze pety. Otoczenie hotelu
      jak na arabów czyste, zadbane. Wyjście do miasta – miłe zaskoczenie
      Tunezyjczycy zdecydowanie mniej natarczywi niż Turcy czy Egipcjanie. Dziewczyny
      ubrane po europejsku , gdzieniegdzie przemknie arabka w tradycyjnym stroju ale
      bez kwefu. Ceny w knajpkach i w sklepach na poziomie polskich nawet taniej. Na
      suku oferta ogromna ceramika, skóry i inne pamiątki w przystępnych cenach.
      Wszędzie na ławkach ceramika super.
      09.06.05
      Tunis z Nabeul klimatyzowanym autobusem za 3.3 DT. Godzina i jesteśmy w
      stolicy, niebo w chmurach fajny dzień na zwiedzanie. Medyna 5 minut piechotą od
      dworca autobusowego. Niestety wchodzimy przez suk rybny, witają nas
      zapachy „stawiające na nogi”. Spacerując po suku zaskoczenie in plus sami
      pytamy siebie czy jesteśmy w kraju arabskim – brak nachalności ze strony
      sprzedających, raczej z umiarem zachwalają swoje towary nie wpychając ich do
      rąk. Anonimowemu naganiaczowi dajemy się zaciągnąć na dach sklepu z dywanami
      gdzie podziwiamy panoramę miasta. W sklepie na honorowym miejscu zdjęcia Olka
      Kwaśniewskiego z żoną i właścicielem na drugim planie Prezydent Tunezji. Po
      meczecie drzewa oliwnego/1.6DT/ trafiamy do knajpki rodem z tysiąca i jednej
      nocy, kawa z kardamonem i mlekiem, smak pozostaje długo w pamięci/ ceny kawy w
      knajpkach 1 do 2.5 DT/ Po medynie z Placu Rządowego/Al Kazbach-warto poswięcić
      parę chwil na zdjęcia/, taksówką 1.6DT do muzeum Bardo/bilet4.2DT/. Wszystkie
      przewodniki zachwalają jako najwspanialszy i największy zbiór mozajek na
      świecie – zgadza się trzeba zobaczyć ale po godzinie zwiedzania staje się to
      monotonne. Powrót do Medyny zakupy, po krótkich targach w naszym bagażu ląduje
      naszyjnik – kute srebro z koralami.
      Powrót do hotelu 1.5km w basenie. Kolacja dzisiaj kuchnia grecka, kucharz miał
      dobry dzień trudno opuścić restaurację/ ten kto pisał o marnym jedzeniu w tym
      hotelu był chyba pod wpływem „kropelek bagdrianowych” zakupionych w strefie
      wolnocłowej/
      10.06.05
      Przegubowym Ikarusem do Kelibii /2.4 DT/ jedziemy z tubylcami przez Cape Bon.
      Dookoła gaje oliwne, owce , krowy, dwu kołówki zaprzężone w osły, jedna w
      wielbłąda. Za Korbą mierzeja i stada flamingów. Z Kelibii taksówką 1.8 DT do
      fortu nad portem, super widoki/kilkadziesiąt zdjęć/ po zwiedzaniu kawa na
      tarasie Cafe Bon u podnóża twierdzy i znowu coś nowego kawa po turecku z
      cynamonem i niezidentyfikowaną przyprawą- niesamowita/ Tunezja zaskakuje nas
      rewelacyjnym parzeniem kawy/. W Kelibii knajpki okupowane przez tłumy mężczyzn-
      brak turystów. Czujemy bezpiecznie atmosfera przypomina troszkę Grecję.
      11.06.05-12.06.05
      Wyjazd na Saharę /130 DT/ przewodnik Mohammed świetnie mówiący po polsku/ żona
      Polka/ opowiada o Tunezji, autokar Mercedes klima OK. Pierwszy przystanek El
      Dżem godz. 8.00 w rannych promieniach słońca, kto nie był w rzymskim Colosseum
      będzie zachwycony.Podróż na południe długa i nużąca, przystanki co 2 godz.
      Obiad w Matmacie hotel w którym były kręcone Gwiezdne Wojny. Matmata –
      rozczarowuje w surowym klimacie zrobiono Tunezyjską Cepelię. Zakwaterowanie 40
      km za Duz, hotel skromny czyściutki. Wieczorem przed kolacja wielbłądy i zachód
      słońca /15 DT/ - cały autobus przebrany w galabije dosiada stada wielbłądów
      ekstra zabawa dla wszystkich / robimy za pośmiewisko dla berberów/ na kolację
      wchodzimy jak kowboje na krzywych nogach. W barze flaszka wina Magot- polecam,
      podobno najlepszy tunezyjski wyrób, a jak smakuje pod gwieździstym niebem gdy
      owiewa cię ciepły wiatr z pustyni – co więcej potrzeba?
      Wake up 4 nam/horror/ po 2 godzinach postój nad słonym jeziorem, przestrzeń,
      góry Atlas gdzieś w oddali. Przesiadamy się do jeepów /30 DT/Chebika, Tamerza-
      myślałem, że niewiele jest rzeczy zapierających dech w piersiach to tutaj
      przekonałem się , że jednak istnieją. Przejazd przez Góry Atlas drogą
      Afrikakorps miejscami przepaście część osób ma wysokie tętno. Powrót na północ,
      krótki przystanek w Kairuan przy meczecie gdzie usiłują wepchnąć nam pod pachę
      dywany, bez rezultatu. Kolacja w Kheops – nowy turnus Polaków narzekania na
      jedzenie bo na śniadanie zamiast jajek,jajecznicy , kiełbasy na gorąco,wędlin,
      sałatek2x, serów 3x,ciastek 8x,super kawy, herbaty, czekolady , musli 3x
      powinno być jajko po wiedeńsku i inne specjały nikt nie myśli o tym, że płacił
      jak za naleśniki. Niektórzy rodacy potrafią odebrać przyjemność wakacji, siedzą
      przy basenie narzekają propozycja ruszenia tyłka poza hotel to
      wołanie „głuchego na puszczy”
      13.06.05
      Śniadanie 1.5km w basenie, leżaki, żar z nieba. 13.45 pociągiem do
      Hamametu/0.68 DT/ nasze pociągi podmiejskie są naprawdę czyste! Aby dojść do
      medyny mamy dwie drogi oczywiście arab kieruje nas okrężną i zamiast 10 minut
      idziemy 50, Rekompensata to kawa w nastrojowej kawiarni pomiędzy murem kazby a
      morzem. Słońce, fale rozbijające się o brzeg a ty siedzisz w cieniu i sączysz
      dobre cappuccino z boku dochodzi aromat mięty i kardamonu, luz, frajda, mało
      ludzi forcie/1.6 DT/ warto trochę zwolnić zajrzeć w zakamarki następnie z murów
      pooglądać medyne i nowy Hamamet. Medyna mała mało ludzi, sprzedawcy po raz
      pierwszy w Tunezji natarczywi, bezbłędnie identyfikują w nas Polaków. Dajemy
      się „naciągnąć” na talerze wyrabiane prze „Tuaregów”, uzupełnia kolekcję z
      różnych stron świata. Powrót autobusem/0.68 DT/ wieczorem likwidujemy zapasy „
      kropelek bagdrianowych” których nie można wwozić do Libii.
      Zgrywa najwspanialsza żona w rozmowie z jaszczurką leżącą na basenie wygadała
      się, że nie wie gdzie jest molo w Nabeul. Ta gdy to usłyszała zmieniła kolor z
      brązowego na oliwkowy a szczęka odbiła się jej od podłoża. Wiedziała wszystko
      o sklepach cenach itp. , ale nie miała pojęcia o tym, że jest na przylądku Cape
      Bon, ciekawe kto miał lepsza zabawie w czasie wieczornych konwersacji.
      14.06.05
      zaczynamy objazd 300m z Kheops do Les Pyramides i natychmiast dowiadujemy się
      czym różnią się trzy gwiazdki od czterech, pokoje skromne ciemne, jedzenie
      ubogie, restauracja brudna. Na szczęście czeka nas tutaj tylko jedna noc. Dzień
      na basenie jak jaszczurki. Chciałem kupić sobie szebikię, spojrzenie do lustra –
      dziękuję za własne pieniądze niekoniecznie trzeba wyglądać jak kretyn.
      15.06.05
      Uczta fotografa Keiruan, meczet fryzjera ,Wielki Meczet, medyna ponad 3 godz.
      Super dopiero teraz oglądasz Keiruan. Długa droga do Medelin obronny Ksar, aby
      zobaczyc coś więcej trzeba zejść z utartych szlaków turystycznych. Transfer na
      dżerbę hotel Sidi Slim 3* nad morzem bardzo ładny jedzenie dobre. Pojedyncze
      panie w wieku XXX średnim są chciałyby obciążyć naszego pilota transferem
      własnego bagażu do pokojów – farsa. Bolesne płacimy po 97 euro na bilety, wizy
      i libijsko tunezyjskich darmozjadów /przewodnicy i policjanci/ którym musimy
      dać wikt i opierunek przez czas wycieczki.
      16.06.05
      Przed granicą T-L kantorki wymiana waluty 100$ = 130 DL. Po bokach drogi bazar
      na którym towary przemycone z Libii- benzyna,dywany,ceramika itd. W barze
      kosztujemy róg gazeli/figi,sezam,miód itd./ staramy się przy tym omijać temat
      diet, smakowo super. Po 4
      • jur47 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 01.07.05, 01:25
        Zamiast opisu wrażeń - fragment reklamacji do Triady:

        Triada. Biuro Podróży
        Warszawa
        ul. Puławska 66/70

        Uzupełnienie reklamacji 09551 z dnia 18.06.2005 r złożonej na ręce p. Moniki
        Miązek wynikające z dodatkowych faktów powstałych po złożeniu reklamacji. O
        faktach tych na bieżąco informowany był pilot, p. Jacek Zalewski, na co
        posiadamy potwierdzenie pozostałych uczestników wycieczki objazdowej Tunezja –
        Libia 21.06 – 27.06.
        1. Brak przygotowania logistycznego imprezy:
        a) zaskakiwanie uczestników ciągłymi zmianami przebiegu imprezy i jej warunków;
        b) niezabezpieczenie odpowiedniej bazy hotelowej i żywieniowej;
        c) brak weryfikacji wniosku wizowego przed wyruszeniem na granicę
        tunezyjsko-libijską;
        d) wynikające z poprzednich błędów spędzanie po kilkanaście godzin w autokarze;
        2. Niezapewnienie właściwej opieki pilotów podczas objazdu;
        Ad. 1a)
        - Dla uczestników odlatujących z lotniska w Bydgoszczy bez uprzedzenia skrócono
        imprezę z 15 na 14 dni (wylot do Tunezji dnia 15.06.2005 godz. 02:45, wylot do
        Polski 28.06 o godz. 22:50);
        - Na lotnisku w Tunisie dowiedzieliśmy się o zmianie kolejności pobytu i
        zwiedzania – miało być najpierw zwiedzanie, potem odpoczynek – było odwrotnie.
        Dla ludzi starszych maraton autokarowy po Libii bez możliwości wypoczynku
        stanowił nie lada problem;
        - O zmianie wysokości opłat dodatkowych z 60 euro i 60 zł na 97 euro wszyscy
        uczestnicy wycieczki dowiedzieli się na spotkaniu z rezydentem następnego dnia
        po przylocie, i to tylko dlatego, że siedząc tuż obok pilotki, pod opieką której
        jechaliśmy z Tunisu do Susa usłyszałem o tym od niej i na spotkaniu zapytałem o
        to rezydenta;
        - Pierwszy dzień wycieczki dla mieszkających poza Hammamet polegał na
        przewiezieniu uczestników do hotelu w Hammamet, dodatkowo po drodze zmieniono
        hotel, w którym mieliśmy nocować – w rezultacie zamiast w Pyramides nocowaliśmy
        w hotelu Kilma;
        - Po zwiedzeniu Kairuanu pojechaliśmy przez Medenin do Tataouin, w którego
        okolicach mieliśmy nocleg;
        - Trzeci dzień rozpoczął się od powrotu do Medenin i przejazdu na Djerbę, gdzie
        mieliśmy nocleg w Zarzis;
        - W Libii nie zwiedzaliśmy Nalutu duża część „zwiedzania” to widok z okien autokaru;
        - W dniu 27.06 po wyjeździe z hotelu pod Trypolisem o godz. 7:00 i krótkiej
        przerwie na zwiedzanie Sabratah oraz długiej, sześciogodzinnej na granicy dzień
        upłynął w autokarze. Do hotelu Dimess dotarliśmy 28.06 o godz. 01:50 w nocy.
        Ad. 1b)
        - Hotel Dimess nie spełniał kryteriów hotelu trzygwiazdkowego: brud, roje much,
        brak mydła, szamponu, ręczników kąpielowych, brudne ręczniki, brak łatwego
        dostępu do plaży, brak soków, kawy, herbaty na śniadanie, nieświeże jedzenie,
        brak wystarczającej ilości jedzenia, brak surówek, owoców, ciast na obiadokolacje;
        - Hotel Kilma w Hammamet położony kilkaset metrów od plaży;
        - W dniu 22.06 w okolicach Tataouin w hotelu, do którego nas zawieziono, po
        wyładowaniu naszych bagaży okazało się, że brak dla nas miejsc. Musieliśmy z
        powrotem załadować bagaże do autokaru i jechać do innego hotelu – hotel bez
        basenu i jadalni, na kolację i śniadanie dowożono nas do reszty grupy;
        - W Libii noc z 24.06 na 25.06 spędziliśmy w hotelu z nieczynnymi windami;
        następny hotel, w którym spędziliśmy dwie noce posiadał dwa baseny - bez wody,
        plaża wąska i brudna, bez parasoli i leżaków;
        Ad. 1c) W drodze do granicy Tunezja-Libia okazało się, że na zbiorczym wniosku
        wizowym jednej z uczestniczek wycieczki pomylono dane osobowe. Rezultat –
        sześciogodzinne stanie po stronie libijskiej i cofnięcie dwóch osób na stronę
        tunezyjską;
        Ad. 1d)
        - Dla osób zakwaterowanych w Tunezji środkowej przylot do Tunisu i
        kilkusetkilometrowy przewóz autokarem spowodował, że w XXI wieku podróż z
        Gdańska do Mahdiji trwała 16 godzin (14.06 godz. 18:30 wyjazd z Gdyni, 15.06
        godz. 10:40 przyjazd do hotelu Dimess);
        - Powrót trwał niewiele krócej – wyjazd z hotelu Dimess o godz. 16:45, przyjazd
        do Gdańska następnego dnia o godz. 7:15 – a więc ponad 14 godzin;
        - Jazda z Mahdiji do Hammamet, powrót na południe w okolice Tataouin, ponowny
        powrót przez Medenin na Djerbę to strata czasu na bezsensowne podróże tam i z
        powrotem;
        - Zaplanowanie przejazdu z Tunisu przez Sabatah do hotelu Dimess w Mahdiji
        spowodowało, że obiadokolację jedliśmy o godzinie 02 w nocy;
        Ad. 2
        - Dwa autokary wiozące uczestników wycieczki znajdowały się pod opieką jednego
        pilota polskiego oraz dwóch pilotów libijskich nie mówiących po polsku ani
        angielsku. W rezultacie każdy z autobusów na zmianę po kilka godzin jechał bez
        polskiego pilota i bez informacji o otoczeniu;
        - Informacje o dalszym przebiegu wycieczki jej uczestnicy otrzymywali w
        ostatniej chwili, bardzo często ulegały one zmianie. Np. na Djerbie po przybyciu
        do hotelu o godz. 14:00 pilot ogłosił, że o godz. 16 – tej odbędzie się zebranie
        informacyjne (można je było zrobić przed obiadokolacją, tym bardziej, że
        uczestnicy zakwaterowani byli w bungalowach rozrzuconych na kilkudziesięciu
        hektarach). Na spotkaniu ustalono, że nazajutrz na śniadaniu będą zebrane
        paszporty i pojadą z libijskim opiekunem na granicę. Na kolacji pilot ogłosił,
        że jest zmiana i w ciągu pół godziny paszporty mają być dostarczone do stołówki;
        - Grupa 75 osób pod opieką jednego pilota była zbyt duża do zwiedzania obiektów,
        co powodowało, że znaczna część informacji nie docierała do większości uczestników;
        - Pilot wszelkie protesty uczestników bagatelizował, pomijał milczeniem lub
        komentował, że tak musi być. Interes biura był stawiany na pierwszym miejscu,
        natomiast uczestnicy byli traktowani jak rozkapryszone dzieci, mimo 100%
        niezadowolonych z przebiegu wycieczki.



        • sprezynka77 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 01.07.05, 08:59
          Qrdeeeee ludzie jesteście malkontenci na maxa!!!!!!!!!!!! Jak to Polacy:P
          Ehhh.... należałoby brać przykład z innych narodów!! Więcej luzu:))

          Byłam na takiej wycieczce 06-21.06.05 i niestety(!!) wypoczynek miałam pierwszy,
          choć na voucherze wyraźnie widniała data 14-21.06. Cóż Triada zastrzega sobie
          prawo do tej zmiany...:/
          Napisałam reklamację do biura w sprawie 97euro (w sumie z napiwkami 102euro, o
          której to sumie gdyby nie to forum dowiedziałabym się na miejscu oraz w sprawie
          brakującego posiłku (przylot z Katowic późno w nocy - do hotelu 4h rano, wyjazd
          z hotelu w Mahdii o 13h). Czekam na odpowiedź. Żałowałam później, że nie
          dopisałam Nalutu.

          PILOT bardzo przeze mnie chwalony to JACEK ale DASZYŃSKI lub podobne nazwisko,
          który z naszym turnusem 21.06 wrócił do Warszawy. Naprawdę niwelował jak mógł te
          logistyczne potknięcia i robił to sprawnie. Do tego miał dużą wiedzę!

          Co do hoteli to słusznie nastawiliśmy się, że te 3* na objeździe to bardzo niski
          standard i nie psuliśmy sobie tym wyjazdu!! Dodać tu należy, że trzeczywiście
          niektóre hotele niezbyt przyjemne! Nie sztuką jest jednak wyszukiwać wady i
          popsuć sobie (i innym) urlop....
          Powiedz w czym ci przeszkadzały te popsute windy w hotelu skoro bagaże zostały
          zaniesione do pokoju i miał tylko 5 pięter - czy odrobina ruchu to już dla Was
          problem?? Ludzie nie róbcie z siebie kalek!!!!!!!!!!!
          To samo tyczy się Djerby, w ciągu kilkunastu minut spacerując obejrzeliśmy cały
          teren i okolice hotelu:P Ahh te hektary....

          Kto o zdrowych zmysłach jadący do kraju nieturystycznego jakim jest jeszcze
          Libia liczy na luksusy i to jeszcze za ok. 2-2.5 tys./os.??? Wystarczy poczytać
          prasę czy choćby fora...

          Rzeczywiście oczekiwanie na granicy było uciążliwe, ale to strona tunezyjska w
          obie strony trzymała nas po 5 godzin, Libijczycy ekspresowe tempo. Do tego
          zagubiły się 2 paszporty... Ale też jest to ogólnie wiadoma sprawa, że trzeba
          czekać na tej granicy.

          No i te 15 godzin jazdy przedostatniego dnia oraz ogólnie tydzień w autokarze,
          zgadzam się, baardzo meczący!!! Niestety tego też można było się spodziewać
          oceniając z mapą ile kilometrów jest do przejechania w kilka dni (i ten powrót
          15km do Medenin naprawdę nic tu nie znaczył, a chociaż coś naprawdę ciekawego
          zobaczyliśmy nocując przy tym w całkiem spoko hotelu na granicy pustyni).

          Reasumując jesteśmy zadowoleni z wyjazdu (dużo ekstremalniejsze mamy za sobą),
          choć nie polecalibyśmy go turystom plażowiczom (jak ktoś ładnie tu określił
          jaszczurkom haha), bo i wynudzą się bardzo, zmęczą, pomarudzą i popsują innym
          urlop!!! No i nie opalą się, bo zamiast leżeć na plaży z leżakami, z których w
          wielu (płatnych) przypadkach nie skorzystają czy przy pięknym basenie z kelnerem
          kłaniającym się w pas zobaczą kawałek realnego świata.

          Każdy ma wybór.....

          Pozdrawiam grupę, z którą spędziłam objazd. Naprawdę byliście super!! Nawet jak
          bywało mało zabawnie nie psuliśmy sobie wzajemnie humoru!!!!

          Ciebie jur47 też oczywiście pozdrawiam, każdy na prawo mieć swoje zdanie;))
          • sprezynka77 Re: Tunezja & Libia 7+7 - uzupełnienie 01.07.05, 09:55
            Dodam jeszcze coś o grupie z moejego terminu:
            byliśmy naprawdę zaskoczeni, że więksozść osób na objeździe to byli starsi,
            niektórzy grubo starsi ludzie (emeryci ze stażem). I wiecie co?? Oni absolutnie
            nie narzekali!! Nawet mniej sie przjemowali niż młodsi. Fakt, w trakcie rozmów
            okazywało się, że kaaaawał świata (równiez bardzo nietypowe miejsca) zwiedzili,
            a nie tylko przyhotelowe plaże i baseny...
            Czyżby podróże oprócz tolerancji poszerzały też horyzonty??;)

            Ps.
            Moja prywatna refleksja: tylko się od takich ludzi uczyć.
            • jarek4441 Re: Tunezja & Libia 7+7 - uzupełnienie 01.07.05, 11:28
              moje wrazenia opisałem powyżej. Zgadzaa się całkowicie, że problemy rodzą sie z
              dwóch powodów na wycieczkę jadą ludzie kompletnie nieświadomi faktu gdzie się
              wybierają niezaznajomieni z warunkami panującymi w danym kraju /przed
              wykupieniem wycieczki trzeba zapoznac się z przewodnikami i poczytac forum/.
              Motywacja wykupienia wycieczki to tylko cena przy całkowitym braku świadomości
              co by chcieli zobaczyć. Jeszcze jedna uwaga, na naszej wycieczce niezadowoleni
              byli ludzie młodzi, ja jestem czterdziestolatkiem /parę rzeczy widziałem w
              krajach arabskich/wiedziałem dokładnie co mnie czeka, jedyną uciązliwością,
              której nieuświadamiałem sobie w pełni to długa i męczaca jazda autokarem.
              Granice, zmiana trasy wycieczki, hotele na objeździe typu "traf " to było
              wiadome od dawna.
              Pozdrowienia dla pilota p. Włodka, życzę wszystkim aby trafili do jego autokaru
              jest OK!!!
          • reginabp Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 12.07.05, 13:50
            Malkontenci? Odrobina ruchu? - wróciłam dziś (12.07)- granica Tunezja - Libia
            13 godz, Libia - Tunezja - tylko 8 godz. Te 5 pięter w ramach "odrobiny ruchu" -
            o czwartej nad ranem - bo o takiej porze dotarliśmy do hotelu, z kierowca
            pracujacym tej doby bez zmiennika 18 godz,. P, Jacek D - niekompetetny,
            zadufany w sobie, manipulujacy uczestnikami. Cały wyjazd skończył sie zbiorowa
            skargą. Szczegoły za trochę- choć szczerze mówiąc najchetniej wolałabym to tego
            horrotu nie wracać
          • agu1982 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 19.07.05, 12:12
            sprezynko,
            stania na granicy mozna bylo uniknac zalatwiajac w ambasadzie tunezyjskiej w
            polsce wizy wielokrotnego wjazdu i wyjazdu, ale niestety nikomu z triady sie
            nie chcialo o tym pomyslec! ja z wyjazdu jestem zadowolona, nie zwracalam uwagi
            na niedogodnosci w hotelach, rowniez nie nastawialam sie na luksusy, ale ta
            granica to skandal, 2 dni objazdu zmarnowane...
      • jarek4441 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 01.07.05, 11:17
        16.06.05
        Przed granicą T-L kantorki wymiana waluty 100$ = 130 DL. Po bokach drogi bazar
        na którym towary przemycone z Libii- benzyna,dywany,ceramika itd. W barze
        kosztujemy róg gazeli/figi,sezam,miód itd./ staramy się przy tym omijać temat
        diet, smakowo super. Po 4,5 godz. Przekraczamy granicę. Wszędzie walają się
        śmieci, przy domach na wsi niekiedy sięgają wysokości dachu. Pierwsze
        miasteczko, czujemy się jak w Bejrucie po walkach, ale kawa w knajpce 0.5DL
        super. Hotel w Trypolisie przy morzu w centrum miasta. Trypolis inny niż
        prowincja, bardziej czysty, duzo mężczyzn, kobiety tylko w strojach arabskich.
        17.06.05
        Leptis Magna imponujące Rzymskie miasto drugie w cesarstwie. Kolacja serwowana
        w knajpce nad brzegiem morza – obfite jedzenie typowo arabskie. Wieczór Plac
        Zielony kto ma odwagę /bezpiecznie/ ruszyć samodzielnie w arabskie miasto
        polecam.
        18.06.05
        Trypolis muzeum – zawracanie głowy. Medyna i suk, zaskoczenie trochę
        niesamowicie miejsce nieprzygotowane na turystów, tutaj naprawdę żyją tubylcy
        dla siebie nie robią cepelii. Sprzedają i wyrabiają przedmioty codziennego
        użytku , na rogu siedzi szewc z warsztatem w walizce dalej pisarz z
        maszyną/największe kolejki/ , kowal, krawiec itd. Dużo zniszczonych domów, z
        drugiej strony zielonego placu nowa dzielnica, ekskluzywne sklepy i domy
        okolica jak w miastach europejskich/ tyle dobrych samochodów w jednym miejscu
        widziałem po raz pierwszy/. Wszyscy przyjaźni pozdrawiają zagadują /angielski/
        Do hotelu powrót przez pchli targ – sterty towarów z chin i indii. Ceny dla
        miejscowych niższe o 75% niż dla turystów ale i tak 2-3 krotnie tansze niż u
        nas. Socjalizm w Libii polega na tym, że państwo maksymalnie wszystko dotuje ty
        masz pracować i o niczym innym nie myśleć. Handel odbywa się na zasadzie –
        wiata, garaż, sprzęt na ziemi ale są to towary dobrej jakości sprowadzane z
        całego świata. Razi ogólny bałagan i sterty śmieci.
        19.06.05
        Powrót do Tunezji. Sabrata miasto rzymskie mniej atrakcyjne od poprzedniego. Na
        granicy lokalny koloryt 3.5 godz. Tłumy „mrówek” przemycających wszystko. Skąd
        my to znamy? Noc na Dżerbie, dyskoteka, wyposzczeni turyści moga strzelic po
        browarku.
        20.06.05 do Nabeul długa droga El Dżem i Mahdia /senna urocza/


        .
        • sprezynka77 Re: Tunezja & Libia 7+7 - Triada 01.07.05, 11:43
          Jarek4441 jak czytam Twoje notatki (jak i inne szczegółowe relacje na forum) to
          dziękuję wam za świetne uzupełnienie mojej pamięci:) I mam wrażenie, że (w co
          przed kilkoma kwadransami zaczynałam wątpić) nie jestem odosobniona w
          pozytywnej ocenie tego wyjazdu.
          Oczywiście było wiele mankamentów i niedociągnięć, ale Tunezja ta "mniej
          zeuropeizowana" i Libia ze swoimi śmieciami, ale też nieturystycznym klimatem i
          bardzo uprzejmymi ludźmi naprawdę może się podobać.(??):D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka