Dodaj do ulubionych

Dziewczyny nie badzcie glupie!

02.08.05, 15:00
Dziewczyny ja zyje w Tunezji i chlopaków o których piszecie znam niejktorych
dobrze. Widzei na codzien, jak onii traktuja dziewczyny - turystki. Nie
powinniscie wierzyc w ani jedne słowo. Oni sa dla was mile, a potem sie z was
smieja. Znam bardzo duzo ludzi w Sousse, wiekszosc chlopakow co chodza po
dyskotekach. Nikt nie biwrze tego powaznie, ze poznal dziewczyne z polski czy
rosji i ze to jego dziewczyna, tylko tak sie mowi kiedy ona jest z nim. Kiedy
spotykam na dyskotece kolege z nowa dziewczyna z Polski, Rosji czy Czech
Republik czesto on mnie przedstawia jak kolezanke a ja udaje, ze sie dziwie
ze on jest taki zakochany, ze pierwszy raz to widze itp bla, bla, bla.
Miejcie swoj rozum i nie zawracajcie sobie nimi glowy.
Jestem 100% pewna, ze prawie kazdego z waszych chlopakow mozna rozgryzc w pol
godziny i ze 99,9% z nich to kanciarze.
Obserwuj wątek
    • nour1 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 02.08.05, 17:44
      Masz rację, ale ja uważam, że wakacyjne romansiki to nic złego. Ja np. chętnie
      biorę w nich udział, ale po powrocie nie wypłakuje oczu tylko ciesze sie miłymi
      wspomnieniami, za parę miesięcy jadę znowu i albo wracam do
      poprzedniego "narzeczonego" albo znajduję nowego i cała historia dzieje się od
      początku. Mam niezły ubaw z nich, z ich sms-ów i telfonów. Nie czuję się
      oszukana, bo gram w tę samą grę, w którą grają oni.
      Czasem dla poprawienia nastroju piszę do wszystkich tego samego sms-a, a potem
      bawie się odpowiedziami od nich.
      Dobry wakacyjny romans to podstawa udanego urlopu!
      • mk9911 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 02.08.05, 18:08
        Ja mieszkam tutaj, nie mam meza jeszcze. Po prostu czytam wasze opinie i widze
        różnice miedzy tym jak widzi dziewczyna z Polski a jak chłopak stad.Nie lubie
        ich mentalnosci i szkoda mi dziewczyn ktore im wierza. A jak ich slysze to sie
        slabo czasmi robi. Znam polski, mam rodzine w Polsce. Jezeli ktoras ma tutasj
        chlopaka to moze dac mi znac chetnie go sprawdze, mooze komus pomoge, a moze
        ktos jest naprawde uczciwy i dziewczyna bedzie miala pewnosc?
        • sami774 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 03.08.05, 09:04
          bez sensu jest ich sprawdzać bo wiadomo co robią po naszym wyjeżdzie.Ja o tym
          wiem , nie mam żadnego kontaktu nawet telefonu do faceta którego tam poznałam,a
          chciałabym jeszcze kiedyś go chociaż zobaczyć i tam spotkać? wiem że to głupie
          ale przeżyłam w Tunezji po raz pierwszy taką przygode i żyje jeszcze
          wspomnieniami.wiem że napewno tam wróce...
          • bmka1 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 08.10.05, 19:31
            dlaczego używacie takich mocnych słów (dziwki)??? to nie jest przyjemne... no
            ale naprawde dziewczyny nie bądźcie głupie... to wyjątkowo niewierny naród...
            oczywiście zdarzają się wyjątki, ale nie wśród 19-25 letnich animatorów... oni
            lecą na każda panienkę... co turnus to nowa.
            • weasel_82 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 08.10.05, 21:39
              narodów może nie ma co oceniać...raczej może skupmy się na regionach
              turystycznych... Polski także!! Weźmy np.takie Sopot - ile tam lovelasów ??
              Może pech w tym że nasi panowie nawet jak się starają bardzo to nei mają
              takiego powodzenia i wdzięku jak w tych cieplejszych krajach jak Tunezja,
              Włochy, Hiszpania, Portugalia... i wieeeeeeeeeeele wieeeeele innych :)
          • tunesien Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 19.09.06, 10:27
            hej, czy któraś zna faceta, który pracuje jako animator w hotelu Marabout w
            Sousse? byłam tam ostatnio, ale niestety gość tworzył taki dystans, że jedyne
            co robił to patrzył z daleka i z turystkami się nie zadawał. Czy może któraś go
            zna albo widziała i wie dlatego tak jest? dzięki za info.
        • kejsi3 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 20.02.06, 10:26
          witam
          pisałaś,że możesz sprawdzićdanego Tunezyjczyka..... jakbyś mogła to zlokalizuj
          go ...ma na imię DHIFLI pracuje w restauracji w hotelu Thallasa Village w Sousse.
          jakbyś wiedziała coś na jego temat więcej to daj mi znać....jakby co to prześle
          Ci swego maila abyś mi przekazała coś o nim.pozdrawiam
        • klaps621 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 03.09.06, 18:10
          Hej!
          Właśnie wróciłam z Tunezji. Przebywałam w rejonie Skanes Monastrir w hotelu
          Skanes Rivage. W pobliżu portu lotniczego w Monastirze znajdowała się
          dyskoteka "Laluna". Tam poznałam chłopaka - Tunezyjczyka 24 lata(wysoki i
          bardzo przystojny). Nazywa się Hedi Kaabi. Jest studentem geografii i mieszka w
          Monastirze.
          Jak na Tunezję przystało wielu mężczyzn mnie adorowało, natomiast tylko on
          wywarł na mnie wrażenie. Może dlatego, że to był jedyny Tunezyjczyk, który ze
          mną rozmawiał, a nie tylko myślał jakby się ze mną przespać. Pokazał mi wiele
          ciekawych miejscych swoim rodzinnym mieście Monastirze. Opowiadał mi o swoim
          kraju, o sobie i swojej rodzinie. Był bardzo delikatny i subtelny, nie tak jak
          inni Tunezyjczycy. Natomiast ja sama mam wątpliwości, czy to wszystko z jego
          strony było prawdziwe, czy nie traktował mnie jak każdą inną turystkę. Nie znam
          do końca mentalności Tunezyjczyków. Nie rozumiem ich języka, nie wiem czy mówią
          prawdę.(Rozmawiałam z nim tylko po angielsku).Czytając opinie innych dziewczyn
          na forum, zaczynam mieć wątpliwości. Czy sama wpadłam sidła własnej naiwności?
          Jeżeli możesz mi coś o nim napisać to bardzo proszę, chociaż zdaję sobie
          sprawę, że to jest duży kraj i nie masz obowiązku znać każdego. Mam jeszcze
          prośbę, abyś napisała mi coś więcej o ich kulturze, tradycji,zachowaniach,
          wartościach rodzinnych, codziennym życiu. Jacy są to ludzie na co dzień. Jestem
          tego bardzo ciekawa. Pozdrawiam i dziękuje.
          • mk9911 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 04.09.06, 21:19
            Witaj Klaps,
            Chętnie odpowiem na Twoje pytania, tylko bardziej je doprecyzuj. Jest wiele
            zwyczajów, kultura to pojęcie szerokie - śmiało pytaj, co dokładnie Ciebie
            interesuje.
            Twojego kolegi nie znam. :-)
            Tunezja to bardz zróżnicowany kraj. Zróżnicowany w sensie spolecznym. Różne
            grupy społeczne wyznaja rózne zasady, żyja i postępuja w rózny sposób.
            Dla Tunezyjczyka rodzina to kwestia najważniejsza, a w rodzinie najważniejsza
            osoba - matka. Na codzień Tunezyjczycy opiekują się kobietami w swojej
            rodzinie - matką, żoną, córka, nawet siostrą czy kuzynką. Mimo, że się o tym
            oficialnie nie mówi, w Tunezji panuje duze rozwarstwienie społeczne.
            Ludzie żenia sie raczej w obrębie własnej klasy. Dlatego polska turystka nie
            jest żadna dobrą partia dla zamoznego, wykształconego Tunezyjczyka. Liczy sie
            religia, majątek i rodzina z jakiej pochodzisz. Tunezyjczycy z tej klasy rzadko
            (lub wcale) podrywaja turystki. Jeśłi już - na pewno się z tym nie afiszują, bo
            jest to bardzo źle widziane. Tak jak w Polsce w małym miasteczku blondyna idąca
            za ręke z Murzynem. Jeśli nawet kogoś takiego poznałas - nie ma szans na
            związek zakończony małżeństwem, tzn szanse oceniam na jakies 5% - musiałaby to
            byc osoba niezalezna od rodziny, nie licząca się z jej zdaniem. W tej klasie
            ogromna role odgrywa religia - islam i wartości rodzinne. Jest to najbardziej
            tradycyjna i hermetyczna warstwa społeczna.
            Druga kategoria to osoby ze średniej klasy - często wykształcone, nawet za
            granicą. Maja szersze horyzonty, moga się związać z Europejką, ale tez raczej
            nie z taką, która idzie do łózka z ledwo poznanym facetem. Jeśli ktoś taki się
            w Tobie zakocha - masz szanse na związek zbliżony w największym stopniu do tego
            w Polsce, tzn. partnerstwo. Mogłabys pozostac przy swojej religii (dzieci
            zawsze będą muzułmanami i beda należały do rodziny męża). Raczej wątpliwe abys
            wywalczyła w umowie malżenskiej korzystne dla siebie zapisy. W razie rozstania -
            licz na siebie.
            Trzecia kategoria - to obsluga hoteli, animatorzy etc. Ludzie najczęściej
            bardzo biedni. Bieda każe im odrzucic wszelkie zasady aby się z niej wyrwać.
            Zrobią wszystko, żeby wyjechac do Europy - ich ziemi obiecanej. Taki mężczycna
            nie da Ci nic. Nic Ci nie zapewni - nie potrafi się utrzymac w Tunezji, a co
            dopiero w Polsce. Chętnie chciałby abyc utrzymywala jego - o czym oficialnie
            nie powie, ale będzie sie staral do tego doprowadzić.
            Tyle na I raz - c.d.n
            Pozdrawiam!
      • fairouz Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 26.10.05, 12:45
        Zgadzam sie w 100% z Toba... kazda dorosla kobieta czy facet sa swiadomi tego
        co robia. jesli chcesz flirtowac i sie bawic to nic w tym zlego pod warunkeim
        ze sie nie oszukujesz. A znimi jest milo.. wiec.. co tu dyskutowac.. pozdrawiam
    • sami774 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 03.08.05, 09:20
      najwidoczniej nigdy nie przeżyłaś takiej przygody skoro piszesz takie
      rzeczy ,to forum nie jest dla ciebie ,tu opisujemy wspomnienia i przeżycia i
      nikt nie będzie czytał o tym "jakie to my jesteśmy" z kim i gdzie
      chodzimy.Przejdż na inne forum,nie jesteś w temacie.pozdrawiam.to nie forum dla
      UŁOŻONYCH panienek.
    • nour1 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 03.08.05, 10:34
      Właśnie - trzeba brać z życia to co daje ci radość. Nam dają radość wakacyjne
      przygody, a Tobie nie, więc nie bierz w nich udzialu. My Ciebie nie
      krytykujemy, a Twojej opinii równiez nie potrzebujemy. Pa!
    • anica2 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 03.08.05, 15:32
      Przeżyłam cudowny romansik z najprzystojniejszym facetem, jakiego tam
      widziałam, chociaż pojechałam tam odpocząć od facetów:) Nie łudzę się, że teraz
      tęskni za mną jakoś specjalnie i żyje biedaczek w celibacie:) Gdybyście kiedyś
      spotkały Salima (przedstawia się jako Alex) w okolicy Park Plage/Continental w
      Hammamet, ok 190 cm, ciało sportowca i zielone oczy, to bedę wdzięczna za
      wiadomości, jak sobie poczyna beze mnie:) Mam miłe wspomnienia, jakiś e-mail od
      niego od czasu do czasu i plany na nastepne wakacje. Pozdrawiam
    • lexia Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 28.08.05, 18:56
      witam...bylam w Sousse, a raczej w Hammam Sousse w hotelu Cleopatre...hotelik
      malutki - 3 gwiazdkowy, za to wlasciciele bardzo spoko...zaprzyjaznilam sie z
      jednym z synow ma na imie Valid...moglbys mi napisac jesli go znasz?
    • stokrocia_a Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 02.09.05, 23:26
      witam. musze przyznac ze ten watek to bardzo fajny pomysl !!! jakby nie bylo
      letnia przygoda dozwolna jest dla kazdego i kazdy wspomina ja tak jak tylko
      zechce ... Czy komus cos mowi imie Khaled ? Ma 20 lat. 182cm wzrostu. Ciemne
      oczy. Latem bywa w hotelu Soviva. Codziennie przychodzi po 14.00. Wchodzi na
      basen i do hotelu jak normalny turysta, dlatego ze tam pracuje jego przyjaciel,
      ktory jest synem menagera... czy ktos cos o nim wie ? moge wyslac foto na
      maila. pozdrawiam wszystkich co przezyli letnia przygode
    • asia_ms Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 15.10.05, 14:44
      Ja tez juz mieszkam w Tunezji, a przedtem bylam tam 5 miesiecy. Wadomo, ze
      lepiej na nich uwazac(tzn. na facetow, ktorzy sa zwiazani z turystyka). Jednak
      pracuje tu jako przewodnik, a moj mąż jest najbardziej opiekunczym facetem,
      jakiego znam. Moja rada dla Was... Nie badzcie "latwymi" dziewczynami. Oni
      takich nie szanują, chyba ze sa bardzo zakochani, co sie zdarza. znam wiele
      dziewczyn z europy, takze z polski, ktore zyja w Tunezji i najbardziej chwalą
      sobie wlasnych mezow. Tak naprawdę, trzeba madrze Ich wybierac, ale wielu z
      nich bardzo kocha swoje kobiety. Nawet mocniej niz polacy. 70 % z nich nie sa
      stereotypowi. Ale niektorzy, co gorsza (biedniejsi mlodzi chlopcy) zajmuja sie
      towarzyszeniem starszym paniom z Niemiec, Polski Francji, aby potem miec na
      zaproszenie mlodej dziewczyny do restauracji, lub na dyskoteke. To wszystko
      prawda, ale miejcie nadzieje... Moj mąż jest naprawde cudowny, wiec i Wy
      moglyscie na takiego trafic. pozdrawiam Was serdecznie.
      • moniqa1 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 16.10.05, 19:42
        Hej:) Czasem wymieniamy sie myslami na innym watku az nagle natknelam sie na
        Ciebie tutaj. To ciekawe ze mieszkasz w Tunezji wiec jestes jedna z bardziej
        wiarygodnych osob wypowiadajacych sie na forum. To fakt z tymi
        mezczyznami "polujacymi" na turystki, dla nich to szansa
        na.....szybki,niezobowiazujacy seks, zabawe, byc moze poprawe zycia ;)A my
        bedac na wakacjach rowniez ten czas staramy sie traktowac bardziej lightowo i
        tak aby bylo co wspominac. Oczywiscie kazda z nas ma swoj rozum i wie jak
        daleko moze sie posunac w tej "zabawie". Ja juz nie jestem nastolatka
        (niestety) i moje znajomosc doskonale potrafilam kontrolowac co nie znaczy ze
        sie nie bawilam :)) Poznalam pare osob z ktorymi milo spedzilam czas ale tak
        naprawde jedna z nich okazala sie kims calkiem milym i szczerym (chociaz mam
        swiadomosc ze w takich warunkach trudno jest zaufac komukolwiek). I kiedy ja
        traktowalam to jako wakacyjna znajomosc On jakos inaczej do tego podszedl.
        Dzwoni do mnie kazdego dnia, po pare razy, ja wiekszosci telefonow nie odbieram
        bo i jaki jest tego sens.Po moich wakacjach juz minal miesiac a jego telefony
        nie slabna. Czy oni dlugo tak potrafia "ciagnac" wakacyjne znajomosci?
        • monsmoka Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 17.10.05, 13:01
          Owszem bardzo długo lubia ciągnąs te znajomości :] ciągle oczywiście zapewniając
          ze przyleca do ciebie do polski zeby przynajmnije rez jeszce cie zobaczyć :P
          również to przezywam i to nie est miesiąc po wakacjach tylko 4 :] choć przyznaje
          ze jego zapał juz powoli słabnie , wiec moze jeszce kilka miechów a zapomni :D
          to nawet zabawne jest :D Pozdrawiam
          • moniqa1 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 17.10.05, 17:04
            To faktycznie jest mile i w zasadzie to mi to wcale nie przeszkadza kiedy on
            tak dzwoni i mowi ze "nie potrafi o mnie zapomniec i teskni i......." ;)))Poki
            co o przyjezdzie do Polski nic nie wspominal :) ale nie zaprzecze ze akurat z
            nim mialabym sie ochote jeszcze raz spotkac...oczywiscie tam w tunezji.
          • jaceq Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 01.05.18, 20:23
            Tzn. musisz teraz wyznawać tą kozojebską psią wiarę?


            --
            moja nowa 'prezydęcka' sygnaturka:
            "Niezłomny z łona błogosławionego; wskrzesiciel narodu, z matki obcej,
            krew jego dawne bohatery, a imię jego: cztery litery""
        • tunezyjka ps. 16.10.05, 22:34
          a czemu się rozstajecie ? Niedokońzone sprawy w Polsce? Czy potrzeba pieniądza?
          Czmeu nie przeprowadzicie się do Poslki wspólnie ?
          • weasel_82 mieszkanie w Tunezji 24.10.05, 10:22
            to dopiero 2 Pani, która przyznaj się do mieszkania w Tunezji,a słyszałam o
            większej ilości naszych rodaczek. Masz tak jakieś znajome z Polski? Albo może
            innych krajów (nie Tunezji, czy MAroko, czy Algerii :)) ?

            Od dawna jesteście małżeństwem ?
            • asia_ms Re: mieszkanie w Tunezji 26.10.05, 21:41
              od pol roku, ale znamy sie 3 lata i przedtem ze soba mieszkalismy. Tak mam
              kilka znajomych z Polski. Niektore nawet mieszkaja na tej samej ul., co ja.
              Znam tez kobiete, ktora mieszka tam od 12 lat.
              • weasel_82 Re: mieszkanie w Tunezji 27.10.05, 22:49
                może moje okolice jakieś lewe ;) Obok tylko jakaś niemka mieszkała :| Ale nie
                widziałam jej tylko malucha i samochód znajomcyh co do neij przyjeżdzali...Niby
                sądzidzi a tyle czasu i kurcze, może ją w domu zamknął ;) -żart oczywiście

                Z Polek, słyszałam że w hammamecie jakaś mężatka jest, a tak wszytskie moje
                znajome to tylko przejezdnie albo do pracy. A właśnie, pracujesz gdzieś? Jak u
                Ciebie z językami? I czemu Tunezja ?
                • asia_ms Re: mieszkanie w Tunezji 01.11.05, 20:00
                  Tunezja, bo stamtad jest moj maz. Jedyny w swoim rodzaju i bardzo dobry
                  czlowiek. jezyki: angielski, francuski, turecki i hiszpanski. nie mam wiekszych
                  problemow z jezykiem. natomiast teraz zaczynam sie uczyc arabskiego, ale jest
                  ciezko. w mowie nawet moze byc. mam teraz duzo czasu bo nie moge pracowac.
                  spodziewamy sie dzidziusia.
                    • asia_ms Re: mieszkanie w Tunezji 02.11.05, 10:29
                      Jak narazie z roznych wzgledow jestem w Warszawie. Nie, nie dlugo musialam sie
                      przyzwyczajac. kocham ten kraj calym sercem i ludzie sa bardzo przychylni.
                      poznalam Go, jak wyjechalam na wakacje - w szpitalu (moja przyjaciolka zlamala
                      reke)... potem spotkalismy sie w kawiarni:) i tak sie zaczelo. Oczywiscie w
                      Sousse. Zycie w Tunezji jest bardzo dobre. Nie ma az takich roznic pomiedzy
                      naszym. ale oczywiscie jest troche inaczej. Poniewaz znalam kulture arabska juz
                      wczesniej i mialam bardzo wielu znajomych arabow, takze w Polsce, to nie byly
                      mi obce pewne zachowania.Jest naprawde w porzadku!!! pozdrawiam
                  • weasel_82 Re: mieszkanie w Tunezji 01.11.05, 21:52

                    > Tunezja, bo stamtad jest moj maz. Jedyny w swoim rodzaju i bardzo dobry
                    > czlowiek

                    :P poczułam się zazdrosna i oburzna,
                    łeee, ae ty ze swoim jesteś, ja sobie jeszze kilka tyg. potęsknie, potem
                    jeszcze raz przerwa aż do ... w końcu do lipca :D Koniec studiów moich :D Nowe
                    życie :)

                    Sporo, tego francuskiego pozazdrościć, gdybym nie była dopiero na poczetku
                    nauki to serio zastanawiałabym się nad pozstaniem tam, albo zdalnym pracowaniem
                    z tamtąd tu, gdyż jednak za mniejsze pieniądze, można tam o wiele
                    lepiej /spokojniej żyć, no i nic nie zastąpi tego klimatu :)
                    Na razie się uczę, uczę , uczę..eh, już mam dość ;) Ale miło jak widze nawet
                    najmniejsze efekty i zastosowania nabytej wiedzy jezykowej czy z innej
                    dziedziny.
                    O arabskimtunezyskim już coś niecoś wiem :) Najlepiej się go jednak uczyć chyba
                    jednak "na żywo". Pisowania i gramtayka ni taka sraszna, ale niektóre głoski do
                    wypowiedzenia dla mnie nie do pokonania (hehe, mój ukchny "wróbel" -słowo które
                    zawsze jak potórze będzie "wróbel" a nie ma w nim ani "w" ani "r" ani "l" ;)

                    Gratuluję dzidziusia i życzę dużo żdrowia!! :D
                    • asia_ms Re: mieszkanie w Tunezji 02.11.05, 10:34
                      Masz racje:) nie jest az taki trudny (arabski). jednak dla mnie pisownia
                      pozostawia duzo watpliwosci:)
                      lepiej oczywiscie jest z mowa. Moj kolega z Warszawy (arab) mowi, ze pierwszy
                      raz spotkal kogos z Europy, kto tak ladnie mowi po arabsku - z takim akcentem.
                      moj maz sie sprawdza w roli nauczyciela. Rozumiem jak bardzo okropna jest
                      tesknota. kiedys tez tak mialam. nie przejmuj sie bedzie dobrze. :)
                      buziaki dla Was dziewczyny
                      pozdrawiam
                      asia
      • weasel_82 Chłopaki z Tunezji 05.04.06, 11:08
        Tunezyjczycy mają zuepłnie inną urodę niż Egipcjanie. I też z charakteru im nie
        koniecznie blisko.
        Skoro jedziesz sama sie przekonasz. Tylko nie daj się oczarować za szybko, taka
        ilośc przystojniaków potrafi zawrócić w głowie, hihi ;) Ach..przypomniał mi
        sięierwszy pobyt w Tunezji :D hahaha, ale była zabawa, ubaw z koleżanką
        miałyśmy po pachy, bo nie tylko że takie przystojniaki, to potrafią się
        zachować, ładnie mówić, ubierać, umyć :D , pachnieć, a do tego to wszytsko
        oddają dziewczyną gratis ;) ... Szanujcie siebie dzieczęta :) Uważajcie z ki
        się zadajecie, wybór jest duży. Polecam zawrzeć jakieś znajomości w celach
        poznawczych kraju i kultury, bo dopiero to da Wam TAKIE wspomnienie Tunezji że
        nie zapomnicie jej nigdy i będziecie chciały wracać.
        Spróbujcie się nie zakochiwać, a da Wam to najwięcej :)
        Szanujcie siebie -poraz drugi i nie bujcie się powiedzieć nie,a będzie Wam to
        wynagrodzone :)
        Uważajcie na siebie i ... pozwiedzajcie też coś ;)
        Polecam Cartage - przepiękne muzeum. Hammamet (kuroryty do pooglądania, innymi
        słowy co zbudowano dla turystów w kilka lat :) ), Tunis (tam przekonacie się że
        to też normalny kraj, norlani ludzie którzy wstająrano idą do pracy, i mają
        swoje codzienne problemy - jak w Warszawie, tylko czyściej :P), Sahara -
        niezapomniana (chodź mnie piachy nie pociągają). Fajnie lecieć na lotnisko
        Tunis-Cartage, o wiele ładniejsze widok przy lądowaniu i samo lotnisko robi
        wrażenie. ... oj wiele, a ja już muszę lecieć :)

        Apja, leć i baw się dobrze :D
        • apja Re: Chłopaki z Tunezji 05.04.06, 16:48
          Dzięki za odpowiedź. Co prawda jadę tam z mężem i dziećmi w celach typowo
          wypoczynkowo turystycznych. Nie zamierzam zawierać znajomości z chłopakami z
          tunezji w celach "romansowych" ale tak się tylko pytałam. Na forum chyba
          Tunezja jakaś dziewczyna napisała że się zakochała itd... i tak mnie to
          zaciekawiło a że ciekawska jestem się postanowiłam zapytać.
          Serdecznie Ci dziękuje za odpowiedź bo mi wiele pożytecznych rzeczy napisałaś.
          Dzięki :)
          • weasel_82 Re: Chłopaki z Tunezji 06.04.06, 17:57
            cieszę się jeśli mogłam się przydać.
            Tunezja jest na prawdę piękna :D Dla dzieciaków też wiele atrakcji, animacje
            super :) Nawet ja uwielbiałam (póki sie obsada nie zmieniła na nieletnich w
            moim ulubionym hotelu :P ) popatrzeć i pośmiać się trochę :)

            życzę udanego wypoczynku :D

            chodź lepiej nastaw się na niski standard itp,to latwie docenisz naturalne
            dary Tunzeji nie skupiając się na hotelowych ewentualnych niedogodnościach -
            nie warto sobie wakcji marnować - o holet i niedogodności pokłócić się można
            później ;)
    • malwa1986 Sousse 28.07.06, 15:25
      Wakacje 2005 spedzialam w Thalassa Village w Sousse. Nie mialam
      zamiaru wplatac sie w jakis wakacyjny romansik, choc stalo sie troche
      inaczej... Zaprzyjaznilam sie z fotografem, ktory pracowal w Thalassa Village w
      Sousse, mial na imie Lotfi, moze kojarzycie?!?! Ma studio fotograficzne w
      Sousse, jego cala rodzina sie tym zajmuje, pracuja oni takze m. in. w Thalassa
      w Monastirze (jesli dobrze pamietam). Bylam tam 2 tygodnie i od samego poczatku
      widzialam, ze Lotfi sie mna interesuje, ale tak z dystansu, spojrzenia,
      usmiechy itp. Wszyscy Ci tunezyjscy faceci zaczepiali na plazy, na ulicy,
      wszedzie podrywali i nie dawali spokoju. Ale on nie. Poznalam go dopiero i
      zaprzyjaznilam sie z nim na poczatku 2 tygodnia. Wczesniej prawie wszedzie
      ruszalam sie z mama (pojechalysmy tam same, mialam wtedy 19 lat). Gdy go
      poznalam mialam oczywiscie obawy gdziekolwiek sie z nim ruszac. On jednak
      zawsze przed jakims wyjsciem przychodzil do mojej mamy, pytal sie czy moge z
      nim isc i mowil, ze wszystko bedzie w porzadku. No i zaczelo sie. Drugiego
      tygodnia prawie wcale nie spalam w hotelu, wracalam nad ranem o 6-7, dwie
      godzinki snu, na sniadanie o 9 i na basen, plaze, byleby tylko zobaczyc sie z
      Lotfim. To bylo wspaniale, nocami wloczylismy sie po miescie, czasami z jego
      znajomymi, czasami sami, chodzilismy po plazy, nocowalismy w jego studio (zeby
      nikt sobie niczego nie dopowiedzial - nie bylo zadnego seksu). Dniami
      musielismy sie ukrywac, na terenie hotelu nie moglismy nawet normalnie dluzej
      porozmawiac, on byl tam fotografem i nie mogl miec kontaktu z turystkami. Jak
      tylko zaczynalismy rozmawiac od razu byly czujne spojrzenia ochrony i wzywali
      go do siebie, podobno pozniej mial jakies problemy, ze za bardzo sie do siebie
      zblizylismy. Gdy konczyl robic zdjecia po poludniu, ja od razu zwijalam sie z
      plazy, szlismy gdzies do restauracji, chodzilismy ze znajomymi do kawiarni,
      palilismy szisze lub tez romantycznie spedzalismy gdzies czas sami. Wieczorem
      na kolacje do hotelu, on wtedy sprzedawal zdjecia, a pozniej znow gdzies
      znikalismy. On od samego poczatku jak sie poznalismy mowil mi, ze mnie kocha.
      Ze gdy tylko mnie zobaczyl zakochal sie we mnie, ze bardzo mu sie podobam i ze
      czuje, ze jestem dobra, mam dobra mentalnosc itp. Poznalam czesc jego rodziny,
      chcial mnie przedstawic mamie, ale nie chcialam isc z nim do jego domu. W ogole
      nocujac z nim w studio on bardzo narazal sie swojej rodzinie, szczegolnie
      swojemu bratu (to ich wspolne studio). Gdyby sie dowiedzial, ze on spi tam z
      jakas dziewczyna, zostalby wykluczony z rodziny, jego brat zerwalby z nim
      kontakt. Jego brat byl tak jakby jego ojcem (on mi to tlumaczyl,ze tak u nich
      jest) i Lotfi musial we wszystkim sie go sluchac, na kazdy telefon sie zjawiac.
      On nie byl typem lover boya, nie byl tak przystojny jak ci animatorzy, ale mial
      cos w sobie. Gdy kiedys Rudi (animator z hotelu) przysiadl sie do nas w
      kawiarni, powiedzial, ze
      pierwszy raz widzi Lotfiego z dziewczyna i ze bardzo sie z tego cieszy. Byla
      tez kiedys taka sytuacja na poczatku, ze poznalam innego chlopaka, ktory tez
      pracowal w hotelu. Przeszlam sie z nim kiedys w dzien po plazy i rozmawialismy
      po niemiecku (ja o wiele lepiej mowie po niemiecku niz po angielsku, a on
      akurat studiowal niemiecki). Gdy Lotfi sie o tym dowiedzial od razu chcial ze
      mna zerwac kontakt i nie chcial sie do mnie odzywac, musialam mu wszystko
      wyjasniac. To byly najwspanialsze wakacje mojego zycia, choc co roku wyjezdzam
      na wczasy do cieplych krajow, nigdy nic takiego nie przezylam. Wiem, ze
      niektorzy moga pomyslec, ze jestem kolejna naiwna dziewczyna, ale to nie tak.
      Ja bylam bardzo sceptyczna i caly czas mu powtarzalam, ze jak on moze mnie
      kochac jak w ogole mnie nie zna, ze ja go bardzo lubie, ale nie kocham, ze
      jestesmy przyjaciolmi itd. On nie chcial mnie wypuscic do domu, powiedzial, ze
      mam tu zostac, ze bede z nim mieszkala, on nawet mowil o slubie! Rozmawialismy
      tez o kwestii religii, mowilam mu, ze na pewno nie chcialabym przejsc na islam
      i miec tak jak te muzulmanskie kobiety, ktore co krok spotykalismy, biedne,
      wleczone za swoimi mezami - panami. Powiedzial, ze na pewno by tak nie bylo.
      Moglabym tak jeszcze pisac i pisac, ale juz chyba za duzo napisalam... Gdy
      wyjezdzalam on plakal i mowil, zebym tego nie robila, ze mnie kocha i mam
      zostac. Gdy juz wiedzial, ze to nieuchronne powiedzial, ze da mi pieniadze na
      bilet i ze mam jak najszybciej do niego przyleciec. Oczywiscie sie nie
      zgodzilam. Pozniej wciskal mi swoja extra komorke, ze mam ja wziasc, zebym
      miala tunezyjski numer, ze bedziemy sie caly czas kontaktowac. Tez nie
      chcialam. Naprawde bylo mi tak smutno, ze wyjezdzam i tez czulam cos w srodku,
      ale nie chcialam uwierzyc, ze to moze byc z jego strony prawdziwa milosc i nie
      dopuszczalam do siebie, ze i ja moglam sie zakochac. Choc moze i byla... Nie
      moglam patrzec jak on plakal jak sie zegnalismy, nie wiedzialam co mu mowic,
      bylo mi przykro i zle, choc sama plakac nie umialam, dopiero pozniej, gdy
      jechalam juz na lotnisko... Gdy bylam juz w Polsce zaraz po wyladowaniu, od
      razu do mnie dzwonil. Caly czas mowil, ze mnie kocha, ze teskni, a ja...
      powiedzialam, zeby do mnie nie dzwonil, ze to nie ma sensu itd. Natarczywie
      dzwonil przez jakies dwa tygodnie, a ja caly czas mowilam, zeby przestal, ze ma
      nie dzwonic. Pozniej byly jakies jednorazowe telefony po miesiacu, dwoch,
      trzech... Ja wciaz to samo, odkladalam telefon. W koncu przestal. Moze
      przegapilam prawdziwa milosc? Nie wiem... Chcialabym Go jeszcze spotkac. Te
      wakacje i On to bylo naprawde cos wspanialego.
      • abrakadabra41 Re: Sousse 29.07.06, 03:36
        Przegapilas!!!Teraz cobardziej obyte czytelniczki beda probowaly odbijac Ci
        Twojego habibi,choc oczywiscie przy Tobie nie maja zadnych szans.Przeciez on
        tylko Ciebie kocha,i nigdy zadnej innej tego nie powiedzial i zadnej tez juz
        nie powie!!
        • malwa1986 Re: Sousse 29.07.06, 23:04
          Skąd wiesz, ze przegapilam? Przeciez kazdy mezczyzna moze tak sie zachowywac w
          stosunku do kobiety i to oznacza, ze kazdy te kobiete kocha? Przeciez moga byc
          zwyklymi podrywaczami. W moim przypadku wiem, ze tak nie bylo, bo On nie byl
          typem podrywacza, ale jak na tej podstawie mozesz twierdzic, ze juz zadnej nie
          powie, ze ja kocha? Nie wiem czy Go jeszcze kiedys zobacze, na pewno po jakims
          czasie spotka kobiete, ktora pokocha.
    • wyspa34 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 29.07.06, 10:39
      Od paru dni sledze to forum ,byłam w Tunezji poznałam fajnych animatorów .
      Wiedziałam ze to co przezyje w Tunezji zostawie tylko tam. Dobrze ze
      animatorzy dobrze wykonują swoja prace przynajmniej dwa tygodnie w Tunezji
      uwazam za udane.Szkoda mi tych dziewczyn ktore sie zakochuja na zaboj w
      animatorach.Jedyne co nie podoba mi sie ze nauczyli sie wyciągac kase od
      turystek robią to wysmienicie....
      • bonita21 Re: Dziewczyny nie badzcie glupie! 19.09.06, 10:53
        trzeba było poprosic o dowód:P generalnie oni strasznie oszukuja jeśli chodzi o
        wiek:) ale nie ma się co przejmowac:) najwazniejsze jest to, ze dobrze się
        bawilaś:) a w to nie wątpie:) poznałam kilku animatorow, ale nie wiem czy akurat
        Tojego nino, podaj jakieś namiary to bede mogła Ci odpowiedzieć:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka