09.03.10, 12:15

"To co nic nie kosztuje nie jest nic warte.
Walcz o swoje prawa."


- transparent z takim hasłem pojawił się na ostatniej manifestacji
zorganizowanej przez Feministki...
polskalokalna.pl/galerie/galerie/manifa-2010-w-warszawie/zdjecie,1222176,6
I to własnie hasło - mnie jako zwolenniczce płatnej edukacji i
płatnej opieki zdrowotnej oraz roli państwa sprowadzonej do minimum -
wydało mi się szczególnie interesujące.

Jednej rzeczy nie rozumem, jak to hasło, stojące w oczywistej
sprzeczności z postulatami feministek, mogło znaleźć się na Manifie.
Czy ktoś potrafi odpowiedzieć na to pytanie?
Obserwuj wątek
    • karolana Re: Wartość 09.03.10, 12:36
      Czy koszt zawsze oznacza wartość w walucie?
      Czy nie może to być koszt własnej pracy?
      Poza tym, moja droga, zechciej zauważyć, że obywatel opłaca zarówno
      opiekę zdrowotną - składki odciąga się od WYNAGRODZENIA (mnie
      odciągają całkiem spore kwoty!), jak i za edukację - podatki takoż,
      poza tym za zupełną darmochę w tej chwili chyba już nikt się nie
      uczy, kiedyś nawet książki dziedziczyło się po starszych klasach,a
      teraz trzeba mieć własne, a to jak najbardziej jest koszt w walucie.
      Życzę szerszej perspektywy.
      • grand_bleu Re: Wartość 09.03.10, 13:01
        karolana napisała:

        > Czy koszt zawsze oznacza wartość w walucie?

        Oczywiście, że nie.

        > Czy nie może to być koszt własnej pracy?

        Może. Ale skoro, jak piszesz, koszt nie zawsze przekłada się na
        walutę i może to być koszt pracy własnej, to - w świetle Twoich
        słów - jak należy rozumieć hasło: "To co nic nie kosztuje nie jest
        nic warte"?


        > Poza tym, moja droga, zechciej zauważyć, że obywatel opłaca
        zarówno
        > opiekę zdrowotną - składki odciąga się od WYNAGRODZENIA (mnie
        > odciągają całkiem spore kwoty!), jak i za edukację - podatki
        takoż,
        > poza tym za zupełną darmochę w tej chwili chyba już nikt się nie
        > uczy,

        Jasne, pytanie, czy Ty jesteś w stanie zauważyć, że ogromna machina
        jaką jest państwo zawsze gorzej będzie gospodarowało pieniędzmi niż
        człowiek, który te pieniadze zarobił?
    • vargtimmen Re: Wartość 10.03.10, 03:22

      Wydaje mi się, że odpowiedź na Twoje pytanie zawiera dokończenie hasła: chodzi o
      zachętę do walki o własne prawa, bo nabyte własną walką prawa są cenniejsze.
      Tylko, że te prawa, to często są prawa do tego, by coś dostać za darmo...
      autorka transparentu ma rację - zauważyła wartość własnego wysiłku. Pytanie
      tylko, czy zauważyła, że jej koleżanki, autorki postulatów Manify, ale chcą tego
      wysiłku kierować na wytwarzanie wartości, tylko, przeważnie, na przejmowanie owoców.
      • grand_bleu Re: Wartość 10.03.10, 12:26
        Witaj :)

        vargtimmen napisał:

        >
        > Wydaje mi się, że odpowiedź na Twoje pytanie zawiera dokończenie
        hasła: chodzio
        > zachętę do walki o własne prawa, bo nabyte własną walką prawa są
        cenniejsze.

        Hm ... chcesz powiedzieć, że zdanie "to co nic nie kosztuje, jest
        niewiele warte" odnosi się do praw kobiet? czyli, że jeśli ich same
        nie wywalczyły to te prawa są bez wartości? Czy dobrze zrozumiałam?


        > tylko, czy zauważyła, że jej koleżanki, autorki postulatów Manify,
        ale chcą tego
        > wysiłku kierować na wytwarzanie wartości, tylko, przeważnie, na
        przejmowanie owoców.
        >

        Nie wiem, czy zauważyła, ale - jak rozumiem - zgadzasz się ze mną,
        że hasło to stoi w sprzeczności do oczekiwań i postulatów Feministek?
        :)
        • vargtimmen Re: Wartość 10.03.10, 23:13
          Witaj wieczornie :)

          grand_bleu napisała:
          >
          >
          > Hm ... chcesz powiedzieć, że zdanie "to co nic nie
          > kosztuje, jest niewiele warte" odnosi się do praw
          > kobiet? czyli, że jeśli ich same nie wywalczyły
          > to te prawa są bez wartości? Czy dobrze zrozumiałam?
          >


          Nie wiem :)

          Moim zdaniem, chodzi o to, że jeśli się jest biernym, gdy ktoś inny o coś
          walczy, to korzystanie z wywalczonego dobra nie jest już takie smaczne.


          >
          > > tylko, czy zauważyła, że jej koleżanki, autorki
          > postulatów Manify, ale chcą tego
          > > wysiłku kierować na wytwarzanie wartości, tylko, przeważnie, na
          > przejmowanie owoców.
          > >
          >
          > Nie wiem, czy zauważyła, ale - jak rozumiem - zgadzasz się ze mną,
          > że hasło to stoi w sprzeczności do oczekiwań i postulatów Feministek?
          > :)
          >


          Tak, mnie nie pasuje. Np. parytet, rozumiany jako premia za płeć, w myśl tego
          hasła, może odebrać całą satysfakcję kobietom na listach. Zwłaszcza tym, które
          na listach są bez parytetów.

          :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka