Dodaj do ulubionych

jeśli zdradził - zrobi to ponownie?

IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 11.05.04, 16:35
Jak sądzicie ( zwłaszcza Panowie) czy jeśli facet decyduje sie na zdrade ma
sens zaufanie mu ponownie? czy raczej trzeba czekac na kolejny raz...?
czy wogóle mozna z tym żyć - jak sobie radzicie z tym Panie - jak powracacie
do formy, wybaczacie czy odchodzicie.......
To jakis koszmar - ktos sie zabawia naszym kosztem a nas zostawia z problemem
wyboru!
Co sądzicie na ten temat
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • senior_cohones Re: jeśli zdradził - zrobi to ponownie? 11.05.04, 23:15
      droga"zono"
      jesli twoj mąż ma kochankę na "dłużej" to się to zobacz co w twoim małżeństwie
      jest nie tak
      jeśli był to jednorazowy wyskok
      to nie ma problemu i wszystko bedzie ok
      faceci tak maja ze czasem "coś" trzeba by"
      ale jesli nie jest to jakas "stala" lewa panna to bedzie dobrze
      marcin
      • uli hmm 13.05.04, 09:24
        do senior cohones: marcinie, sądzisz, że cierpienie po zdradzie boli różnie u
        osób róznych płci?
        stawiam tezę, że nie.
        więc waga zdrady jest chyba podobna, pisanie, że 'faceci tak czasem mają' jest
        takim samym pocieszeniem jak 'kobiety czasem tak mają'... chyba niewiele z tego
        wynika, na poziomie jednostki... zdrada is zdrada.

        do autorki wątku: moja wykładowczyni z psychologii mówiła kiedyś, że takie
        drastyczne zranienia uczuć (jak np.zdrada), przeprosiny, przemiana,
        przebaczenie często prowadzą paradoksalnie do umocnienia więzi, oczywiście
        jeśli jedna strona dostrzegła konsekwencje swoich poczynań a druga chce
        przebaczyć...nie wiem na ile jest w tym prawdy, przypomniało mi się w każdym
        razie więc piszę. pozdrawiam i życzę szczęścia:-)
    • trusiaa Re: jeśli zdradził - zrobi to ponownie? 12.05.04, 22:13
      Zrobi, zrobi. Właśnie odkryłam ddzisiaj, że mój mąż ukochany od 17 lat,
      zawzięcie mailuje z taką jedną, co do której się zarzekał, że w życiu i nigdy i
      chyba mam przywidzenia. Ostatnio rok temu z nią esemesował i nie tylko
      oczywiście, a gdy to odkryłam, cóż przekonywał, że to tylko przyjaźń. Teraz
      sobie z dzióbków jedzą, bo przecież net daje tyle możliwości. Jędza jest
      starsza o 12 lat! Ja się zastrzelę chyba!
      • feminista Re: jeśli zdradził - zrobi to ponownie? 12.05.04, 22:18
        trusiaa napisała:

        > Zrobi, zrobi. Właśnie odkryłam ddzisiaj, że mój mąż ukochany od 17 lat,
        > zawzięcie mailuje z taką jedną. Teraz
        > sobie z dzióbków jedzą, bo przecież net daje tyle możliwości. Jędza jest
        > starsza o 12 lat!

        Obrzydliwe. Po prostu wstrętne.





        • Gość: illa Re: jeśli zdradził - zrobi to ponownie? IP: *.lodz.mm.pl 12.05.04, 23:45
          najgorzej jak sa dzieci, dziecko musi walczyć z tym ze nie będzie juz tak jak
          dawniej, mnie to załamało, zyc mi sie nie chciało.Zresztą rodzce nie mają
          lepiej, zwłaszcza strona wybaczjąca musi połknąc dume i traci po trochu siebie
          udając że wszytko gra,choćbyśmy sie wiem co sobie wmawiają skok w bok też
          będzie bardzo bolał... to sileniejsze od nas.Kobiety mają zupełnie inną sfere
          uczuciową i wrażliwość niż faceci,ale gdyby raz poczuli jak to bardzo boli,
          możeby sie dwa razy zastanowili zanim dojdzie do zdrady(czego oczy nie widzą
          tego serco nie żal)...smutne to...
          • trusiaa Re: jeśli zdradził - zrobi to ponownie? 13.05.04, 06:20
            A wiecie co wymyśliłam? Otóż wydrukowałam co pikantniejsze strony zapisywane
            pracowicie przez mojego męża i jego flamę i będę nadal tak robić. A któregoś
            pięknego dnia mój luby po powrocie do domu zobaczy je ślicznie porozwieszne na
            wszystkich ścianach. Zemsta smakuje, podobno, najlepiej na zimno.
            • Gość: wiadomo kto Zdrada IP: *.lnet.pl 13.05.04, 09:01
              Ryzykowne dla Ciebie samej.
              Takie kolekcjonowanie ich stron może wyczerpywać emocjonalnie.
              Chyba nie ma sensu się tak angażować i planować zemstę.
              Zemsta na zimno, może nieoczekiwanie stać się gorąca.
              Najlepiej całą sprawę otworzyć.


              (jeszcze sprawa uszanownia tajemnicy korespondencji)
              • uli Re: Zdrada 13.05.04, 09:15
                hm tajemnika korespondencji vs przysięga małżeńska:-) kto wygra?
                • Gość: wiadomo kto Tajemnica korespondencji IP: *.lnet.pl 13.05.04, 09:29
                  Naruszając (wielokrotnie --> gromadzenie dowodów zdrady :-) tajemnicę korespondencji, wchodzimy w grę nieuczciwości. Czyli na poziom moralny tej drugiej osoby.
                  A jeżeli przysięgi małżeńskiej nie było? Np kocia łapa ;-)

                  • uli Re: Tajemnica korespondencji 13.05.04, 10:43
                    hmmm to wielce złożony przypadek:-) jeżeli za priorytetowe uznamy wartości
                    takie jak poszanowanie zasad, nienaganną moralnosć (niezalezną od
                    okoliczności), to faktycznie, idealne byłoby bazowanie wyłącznie na
                    zapewnieniach partnera - cała nieuczciwość jest wtedy jego udziałem (to jest
                    też dość wygodne, bo mimo cierpień - jesli dojdzie do momentu ujawnienia
                    i 'ostatecznej rozgrywki' - mamy świadomośc, ze my jesteśmy całkiem fair).

                    drugi wariant - wariant romantyczny - zdradzaną/ym tagają namiętności, ma
                    gdzieś tajemnicę korespondencji (wielokrotnie złamaną), duma jest urażona,
                    rodzi się poczucie zemsty, knucie planu, który ostatecznie pogrąży
                    zdrajcę/zdrajczynię w odmęcie jej własnych metaolitach zepsucia moralnego. jest
                    w tym również sporo masochizmu, ale on tylko podżega (rz?) do zemsty:-)

                    pytanie do wariantu pierwszego: czy życie ze zdrajcą/-czynią/ i kłamczuchem/-
                    czuchą/ nie strata czasu? jak w prawy i nieposzlakowany moralnie sposób opuścić
                    związek z oszustem?

                    wynająć adwokata:-)?

                    PS. kocia łapa eliminuje możliwość wynajęcia adwokata.

                    • Gość: wiadomo kto kocia łapa IP: *.lnet.pl 13.05.04, 12:48
                      W świetle prawa kocia łapa nie eliminuje adwokata.
              • Gość: illa Re: Zdrada IP: *.lodz.mm.pl 13.05.04, 12:57
                jeżeli o nie usznował jej uczuć nie mówiąc już o uczciwości w związku, to czemu
                ona ma szanować jego tajemną korespondencje? Zdrada przerasta człowieka.
                • Gość: wiadomo kto Zdrada IP: *.lnet.pl 13.05.04, 13:09
                  Tak, ale obciążenie wynikające z tego, że Ona będzie to czytać nie jest warte "teatralności" zemsty.
                  Chodzi mi o jej samopoczucie w tej paskudnej sytuacji. Po co ma sobie jeszcze dowalać.
                  Najlepsze są rozwiązania najprostsze, czyli ujawnienie problemu z pełną kontrolą (jak się da oczywiście) i "przyciśnięcie gościa".
            • Gość: illa Re: jeśli zdradził - zrobi to ponownie? IP: *.lodz.mm.pl 13.05.04, 12:49
              świetny pomysł jakie to piękne prawda,żadan krzywda nie powinna zostać bez
              kary, ale to i tak za mało!
    • kociamama Re: jeśli zdradził - zrobi to ponownie? 13.05.04, 09:48
      Droga zono,

      niestety(?)zarowno kobiety jak i faceci nie sa monogamiczni, choc takim idealem
      sie nas karmi od dziecka.
      Nie wiem, jak jest w waszym malzenstwie, jak dlugo jestescie razem, ale
      przeciez to norma, ze partnerzy po jakims tam czasie wydaja sie nam mniej
      ekscytujacy. NIe wiem na ile powazna jest ta zdrada, i co rozumiesz przez
      pojecia zdrada.
      Ja np. uwaza, ze wieksza zdrada jest lojalnosc wobec innej (niz partner) osoby,
      zaangazowanie emocjonalne niz jakis tam seks (powiedzmy po pijaku, albo pod
      wplywem jakis impulsow, a moze z braku laku?)

      Uwazam, ze nie powinnas sie do niczego zmuszac. Zastanow sie, w jakiej sytuacji
      bedziesz szczesliwa. Kazdy wybor jest dobry (o ile jestes niezalezna finansowo
      od meza). Jezeli ta zdrada bardzo Ci przeszkadza to rzuc go. Twoje zycie
      nabierze nowych kolorow, moze sie znowu zakochasz w kims fajnym. POdstawa to
      chec bycia szczesliwym, nie nastawienie "jak mnie zycie ciezko doswiadcza".
      Stawienie sie w pozycji ofiary nie zagwarantuje Ci szczescia. W koncu kazdego w
      jakims momencie zycia spotyka nielojalnosc ze strony najblizszych, bo zaden
      czlowiek nie jest idealny, nieprawdaz?

      POzdrawiam,
      Kociamama.

    • monopri razem po zdradzie 13.05.04, 16:12
      zależy od kilku czynników:
      Jakie są wasze relacje?
      Jakie były relacje z tą drugą?
      To czy wam zależy na dalszym wspólnym życiu?
      Czy na tyle kochasz, by wybaczyć?
      Czy na tyle jesteś silna i samodzielna , by odejść?
    • Gość: Iza Re: jeśli zdradził - zrobi to ponownie? IP: *.in.zabkowska.pl / *.zabkowska.pl 15.05.04, 01:55
      Jest takie powiedzenie, chyba japońskie, że jeśli coś się wydarzyło raz, to
      może się już nigdy więcej nie wydarzyć. Ale jeśli zdarzyło się po raz drugi, to
      będzie i trzeci.
      Wiesz, myślę, że RAZ to się każdy może wygłupić. Ale nie nie więcej. Sama zocz,
      czy on żałuje. Specjalnie użyłam słowa "zobacz" a nie posłuchaj, co mówi.
      Trzymaj się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka