evita_duarte 23.11.11, 16:29 Ona do szkoly juz nie chodzi, sprawcy tak. www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,10693472,11_latka_zgwalcona_w_szkole__Nikt_nic_nie_wie__Dyrektorka.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wersja_robocza Re: 11 latka zgwalcona na terenie szkoly 23.11.11, 17:56 Mną to wstrząsnęło. Ona 11 lat, oni po 12. Dodatkowo wdupiemanie dyrekcji szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: 11 latka zgwalcona na terenie szkoly 23.11.11, 18:30 Mnie bardziej zszokowało, ze to było na terenie szkoły i nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał. Nie uwierzę też w to co próbują sugerować osoby wypowiadające się w artykule, że grzeczni chłopcy, zapewne prymusi, obejrzeli sobie po kryjomu pornola i to ich zmotywowało do zgwałcenia koleżanki. Przecież oni musieli sprawiać kłopoty dużo wcześniej a szkoła musiała to widzieć i ignorować. Głowę dam sobie uciąć, że na koncie mają już kradzieże, pobicia, wymuszenia haraczu, wandalizm, znęcanie się nad zwierzętami, oszustwa, molestowanie seksualne i parę innych rzeczy. Z występków mniejszego kalibru to permanentne kłamanie, olewanie obowiązków szkolnych, wagarowanie, nieodrabianie lekcji bądź zmuszanie kolegów do odrabiania zadań za nich, wulgarne odzywki do nauczycieli, rodziców, sąsiadów i obcych ludzi, itp. A to wszytko zapewne zaczęło się z chwilą jak nauczyli się chodzić i mówić. Psycholem człowiek się rodzi a nie staje. Najbardziej bulwersujące jest to, że ta zgwałcona dziewczyna nawet w domu nie miała oparcia i nie miała komu się zwierzyć z kłopotów. Nic dziwnego, że stała się idealną ofiarą zwyrodnialców, którzy zapewne mają jeszcze na tyle instynktu samozachowawczego, żeby nie atakować kogoś kto im może zaszkodzić. Sytuacja identyczna jak w przypadku tej czternastolatki, która sie powiesiła w analogicznej sytuacji. Jej rodzice też powinni mieć w tym momencie prokuratora na głowie. I tutaj też dam sobie głowę uciąć, że zanim zdecydowali się ją zgwałcić, to ją dręczyli w inny sposób. Być może nie tylko oni. I też nikt niczego nie zauważył ani palcem nie kiwnął, żeby jej pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: 11 latka zgwalcona na terenie szkoly 23.11.11, 18:47 Możliwe, że masz rację. I to tym bardziej zasmuca. To znaczy zasmuca to całe tło i źródło sytuacji.. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: 11 latka zgwalcona na terenie szkoly 23.11.11, 18:01 I tak sobie będą chodzić w nieskończoność, bo i tak nikt im nic nie może zrobić. Taka jest oficjalna wersja. Bo mimo wszystko mam dziwne podejrzenie, że nawet z tymi przepisami, które obecnie obowiązują, spokojnie można takich nieletnich bandziorów odebrać rodzicom i umieścić w placówce opiekuńczo wychowawczej dla dzieci sprawiających kłopoty wychowawcze, bo takie istnieją. Na poprawczak są za młodzi, ale na szkołę z internatem o zaostrzonym rygorze z całą pewnością nie. I jest to jedyny sposób na odizolowanie takich ludzi od społeczeństwa, bo to, że będą gwałcić dalej to nie ulega wątpliwości. Wystarczy, że sąd rodzinny stwierdzi, że są zdemoralizowani, przyczyną ich demoralizacji jest środowisko rodzinne a rodzina jest niewydolna wychowawczo. Jest to wystarczająca podstawa do odebrania komuś praw rodzicielskich. A szkoła to już dała plamę na całego. Do zgłaszania do sądu rodzinnego podejrzenia o demoralizacji dziecka, które broni się przed rasistowskimi atakami kolegów i wdaje się z nimi w pyskówki to są pierwsi. Niedawno był o tym artykuł. A jak mają prawdziwych bandytów w klasie to udają, że nie widzą. Ciekawe czy pani dyrektor też będzie wyciszała sprawę jak stanie się następną ofiarą swoich uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: 11 latka zgwalcona na terenie szkoly 23.11.11, 18:19 berta-death napisała: >>[...] Nice troll :D Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 może dlatego że za dużo kobiet pracuje w oświacie? 23.11.11, 18:35 nie wiem... tak się zastanawiam. Podobno kobiety są bardziej opiekuńcze i bardziej wrażliwe na krzywdę innych dzieci ale chyba doświadczenia tego nie potwierdzają. Za to nie lubią (w przeciwieństwie do facetów) ryzykownych działań i boją się utraty stanowiska i statusu stąd może nie chcą się wtrącać w stosunki między uczniami aby niczym nie ryzykować? Może przydałyby się jakieś parytety? Może jakiś raport McKinsey'a dowodzący np. że "szkoły zarządzane przez mężczyzn są dużo bardziej odpowiedzialne za swoich uczniów"? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: może dlatego że za dużo kobiet pracuje w oświ 23.11.11, 18:45 Raczej dlatego, że do pracy w szkole idzie się po to, żeby mieć lekką, łatwą, przyjemną, nieodpowiedzialną a przede wszystkim pewną robotę. Żeby sobie przyjść, odwalić od do co odwalić trzeba i wracać do domu. Dodatkowo na bycie nauczycielem decydują się osoby, którym nie udało się zaistnieć w innych zawodach, więc tym bardziej traktują to jak zło konieczne i ani im w głowie, żeby się angażować, czy pakować się w jakieś dodatkowe kłopoty z bieganiem po sądach na przykład. A w przypadku mężczyzn to jak ktoś decyduje się być nauczycielem i zarabiać tak marną kasę, to albo dlatego że jest to totalna oferma albo człowiek z powołaniem i pełnymi predyspozycjami do zawodu. Dlatego często wśród męskiej kadry pedagogicznej zdarzają się perełki. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus wiesz co, jestem corka nauczycielki 23.11.11, 19:33 i niekoniecznie zgadzam sie z tym, co piszesz. Ten zawod uprawiaja rozni luidzie, a osadzanie ich na podstawie jednej kobiety i jej uczynku to troche malo. Moze dyrektorce ci chlopcy wczesniej dali w kosc, bo jak piszesz i masz 100% racji, musieli sie wczesniej rzucic w oczy zachowawczo. Dyrektorka tez czlowiek i mogla sie bac, dla takiego gnojka nic prostszego, niz wysledzic, gdzie kobieta mieszka, aby dokonac zemsty. Znam, jako corka nauczycielki , takie przypadki. Milczala prawie cala szkola, pewnie. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: wiesz co, jestem corka nauczycielki 23.11.11, 20:13 To nie jest pojedynczy przypadek. Nie trzeba być nauczycielem ani dzieckiem nauczycieli, żeby takie wnioski wysnuć. Każdy kto spędził kilkanaście lat w szkole jako uczeń, czyli de facto wszyscy dorośli, wie jakie tam panują zasady. Nauczyciele nagminnie ignorują złe zachowania uczniów, którzy są uczniami z kategorii sprawiających kłopoty. Udają, że nie słyszą jak ci kogoś przezywają, popychają, szturchają. Jak już żywcem nie da się zignorować, to rzucają jakiś tekst pół żartem pół serio, żeby tam ciszej trochę było. Wszelkie skargi zbywają stwierdzeniem, że to tylko żarty, to taki wiek, przecież nic się nie stało. Szczytem wszystkiego jest zwracanie uwagi i publiczne pretensje do ofiar takich szkolnych bandziorów. Nagminnym numerem popisowym nauczycieli z mojej podstawówki było wydarcie się albo wpisanie uwagi do dzienniczka uczniowi, który na lekcji obruszył się, wrzasnął i coś odpysknął koledze, który mu wbił cyrkiel w plecy albo coś równie "śmiesznego" zrobił. A żeby nie było tak, że szkoła i nauczyciele to na wszystko pozwalają i zasad żadnych nie ma, to się czepiają uczennicy, która sobie włosy ufarbowała albo stwierdziła, że na zielonej szkole nie będzie jadała mięsa bo jest wegetarianka. Uczeń tej samej klasy, który przychodzi na lekcje pijany jest ignorowany. Ignorowana jest również libacja alkoholowa, która odbywa się na tej samej zielonej szkole. To jak w tego typu placówkach ma być normalnie i bezpiecznie. Ja rozumiem, że nauczycielom nie chce się angażować ani chandryczyć z młodocianymi bandziorami i ich rodzicami. Że nie chcą ryzykować, że w mordę dostaną pod własnym domem, albo ich dzieciom coś się stanie. Rozumiem też, że nie mają wystarczających kwalifikacji ani predyspozycji, żeby poradzić sobie bez chandryczenia się ani narażania nikomu. Ale zamiatanie problemu pod dywan i udawanie, że nic się nie dzieje to jednak jest przegięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: może dlatego że za dużo kobiet pracuje w oświ 23.11.11, 20:55 Berta, co może zrobić nauczycielka w przypadku złego, zapowiadającego przyszłego bandytę zachowania ucznia? Strasznie jesteś mądra, więc się wypowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: nauczyciele 23.11.11, 21:33 kocia_noga napisała: > > Berta, co może zrobić nauczycielka w przypadku złego, zapowiadającego przyszłeg > o bandytę zachowania ucznia? > Strasznie jesteś mądra, więc się wypowiedz. Tez chcialabym wiedziec. Bardzo modne teraz jest jechanie po nauczycielach, oj bardzo. To co mowi berta wpisuje sie w pewien trend: nauczyciele sa zli, leniwi, tyle wolnego maja, nic nie robia, wszystko maja w dupie, etc. Jak uczen zdobywa nagrody to zdolny jest i ma wrodzone predyspozycje- tu nauczyciel sie nie przyczynil. jak uczen gwalci to nauczyciel wspolwinny. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: nauczyciele 23.11.11, 21:54 Uważasz, że to OK, że nauczyciel udaje, że nie widzi co się dzieje? Że jeden uczeń terroryzuje innych, że bije, kradnie, zastrasza, molestuje, itp? Ja nie twierdzę, że ma rzucić wszystko i zajmować się resocjalizacją bandyty, bo nie od tego jest. Ale przynajmniej tyle może zrobić, żeby zgłosić problem dyrekcji, wezwać rodziców a jak to nie pomoże to powiadomić kuratorium i sąd rodzinny. A jak uczeń zachowuje się agresywnie, nagannie czy w jakikolwiek sposób łamie przepisy i nie reaguje na upomnienie, to nawet policję może do szkoły wezwać. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: nauczyciele 24.11.11, 20:19 berta-death napisała: > Uważasz, że to OK, że nauczyciel udaje, że nie widzi co się dzieje? Że jeden uc > zeń terroryzuje innych, że bije, kradnie, zastrasza, molestuje, itp? Ja nie twi > erdzę, że ma rzucić wszystko i zajmować się resocjalizacją bandyty, bo nie od t > ego jest. Ale przynajmniej tyle może zrobić, żeby zgłosić problem dyrekcji, wez > wać rodziców a jak to nie pomoże to powiadomić kuratorium i sąd rodzinny. A jak > uczeń zachowuje się agresywnie, nagannie czy w jakikolwiek sposób łamie przepi > sy i nie reaguje na upomnienie, to nawet policję może do szkoły wezwać. I ty uwazasz, ze w tym wszystkim wine ponosi nauczyciel, tak? jest cala drabina ludzi, ktorzy nauczycielom mowia, ze sobie nie radza, jesli zglosza cokolwiek do dyrekcji. Ludzi, ktorzy z takimi zgloszeniami pozniej nic nie robia. Dyrektor, pedagog, psycholog, dopiero kurator etc. O tym ,ze poparcia rodzicow nie ma to chyba nie musze ci mowic. Sorry, ale trzeba miec jakies skrzywienie, zeby dojsc do wniosku, ze w kraju gdzie prostytutki nie da sie zgwalcic, a ofiara "sama sie prosi" powiedziec, ze za zgwalcenie tego dziecka wine ponosza nauczyciele. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: nauczyciele 24.11.11, 21:20 Przypominam, że sytuacja miała miejsce w szkolnej toalecie. Jak to możliwe, że kilkoro uczniów zaciąga młodszą koleżankę do kibla, zbiorowo ją gwałci i nikt nic nie widzi, nikt nic nie słyszy? Nawet tuż po fakcie nikt nie zauważa, że coś jest nie tak. Szkoła ma podobno dbać o bezpieczeństwo uczniów. Zdaje się, że nauczyciel nawet karnie odpowiada jak się jakiś wypadek zdarzy. Podobnie jak i dyrekcja szkoły, która nie zapewniła bezpieczeństwa uczniom. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: nauczyciele 24.11.11, 22:22 berta-death napisała: > Przypominam, że sytuacja miała miejsce w szkolnej toalecie. Jak to możliwe, że > kilkoro uczniów zaciąga młodszą koleżankę do kibla, zbiorowo ją gwałci i nikt n > ic nie widzi, nikt nic nie słyszy? Nawet tuż po fakcie nikt nie zauważa, że coś > jest nie tak. Szkoła ma podobno dbać o bezpieczeństwo uczniów. Zdaje się, że n > auczyciel nawet karnie odpowiada jak się jakiś wypadek zdarzy. Podobnie jak i d > yrekcja szkoły, która nie zapewniła bezpieczeństwa uczniom. Gdzie jest napisane, ze dziewczynka zostala gdzies zaciagnieta. Do toalety czasami sie chodzi z wlasnej woli. Przypomne tez, ze dziewczynka nie powiedziala nic nikomu az po gwalcie. zgoda, swiadczy to o atmosferze, ktora nie sprzyja ofiarom przestepstw seksualnych. Ale ta atmosfera panuje w calym kraju, nie tylko w szkolach. Tutaj w szkolach nauczyciele przechodza co roku szkolenia jak zauwazac molestowanie, bullying i jak temu przeciwdzialac. Co roku organizowane sa warsztaty z dzieciakami. Mimo tego sa przypadki, kiedy dzieje sie cos zlego i nikt nic nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: nauczyciele 24.11.11, 22:56 Przecież nikt na 100% nie wie jakie były okoliczności gwałtu, bo wszyscy milczą. Wiadomo jedynie to co dziennikarze napisali. Być może wcale nie było to w toalecie. Faktem jest, że do zajścia doszło na terenie szkoły, bo w przeciwnym wypadku szkoła i kuratorium dawno umyliby od tego ręce twierdząc, że nie interesuje ich co dzieciaki robią po lekcjach. Nie bardzo mi się chce wierzyć, że można sobie wejść niezauważonym do toalety, zwłaszcza dla płci przeciwnej i tam kogoś zgwałcić. Na przerwie w toaletach jest pełno uczniów i jeszcze nauczyciele mają dyżury na korytarzach. Na lekcji to chyba nauczyciel powinien zauważyć, że uczniów za długo nie ma i zainteresować się co się dzieje. Jak nie jeden to drugi, w końcu to były dzieciaki chodzące do różnych klas. Może to się działo przed lekcjami, albo po lekcjach, może towarzystwo zwagarowało w ten dzień i dlatego nikt się nimi nie interesował, trudno powiedzieć. Jeszcze jest woźny w szkole, który też powinien wiedzieć co się dzieje. Do tego tak jak powiedziałam wcześniej dochodzi fakt, że oni na 100% sprawiali wcześniej kłopoty i też nikt się tym specjalnie nie przejmował. Nie twierdzę, że nauczyciele i dyrekcja byli jedynymi winnymi w sprawie. Winni przede wszystkim są rodzice tej dziewczyny, że jej nie pomogli. Nawet tyle zaufania do nich nie miała, żeby powiedzieć o tym od razu. Zapewne wcześniej była dręczona i też nikt jej nie pomógł ani nie miała się komu poskarżyć. Winni są też rodzice tych nieletnich gwałcicieli, bo też musieli widzieć kogo mają w domu i też palcem nie kiwnęli. Nie mniej jednak rodzicem może być każdy, nawet kompletny ćwok niezainteresowany swoim rodzicielstwem. Natomiast szkoła to instytucja, która statutowo zatrudnia fachowców, którzy mają za zadanie korygować domowe błędy i wyrównywać szanse. Jest to instytucja zaufania publicznego, od której więcej się wymaga. I jak już oni mają wszystko w głębokim poważaniu, to kto ma się tymi dzieciakami zająć. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: nauczyciele 24.11.11, 23:02 Ja widze, ze ty juz masz wyrobiona opinie na temat tego co sie stalo. Na temat rodzicow dziewczyny, na temat nauczycieli, na temat rodzicow gwalcicieli a nawet na temat woznego. Cos mnie sie zdaje, ze kontakt z dwunastolatkami mialas ostatni raz jak sama bylas w szostej klasie. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus nie, szkola nie jest od korekty 26.11.11, 11:03 bledow domowych. Szkoła wg Słownika Języka Polskiego: 1. «instytucja zajmująca się kształceniem, głównie dzieci i młodzieży» Nauczyciel może/powinien/mógłby skorygować domowe błędy, ale nauczyciel ma uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus a rodzice malego terrrorysty 24.11.11, 22:29 to nie maja obowiazkow? nauczyciel jest od wszystkiego? ma nauczyc i wychowac? 45/ tydzien? bertha, masz takie pojecie o zawodzie, jak ja o fizyce Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: a rodzice malego terrrorysty 24.11.11, 22:58 znana.jako.ggigus napisała: > to nie maja obowiazkow? > nauczyciel jest od wszystkiego? ma nauczyc i wychowac? > 45/ tydzien? > bertha, masz takie pojecie o zawodzie, jak ja o fizyce To juz nawet nie o to chodzi. Chodzi tez o to, ze nauczyciele nie wiedza jak maja sie zachowac, bo nikt im nie mowi. Nie ma jasnych zasad, co zrobic z takim i takim zachowniem. Nie wiem jak gdzie indziej ale kontrakt nauczyciela w Nowym Jorku to grube strony zawierajace rowniez to co robic w bardzo konkternych sytuacjach. Kiedy wzywamy policje a kiedy zawieszamy ucznia- nie ma niedomowien, a w razie watpliwosci zglasza sie je pisemnie do dyrekcji i psychologa. I wszystko jest udokumentowane lacznie z reakcjami rodzicow typu: Ja juz nie wiem co mam z nim zrobic. Nic nie pomaga. albo: Oh, prosze pani to tylko glupi wybryk nastolatka, chyba jest pani przewrazliwiona. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: a rodzice malego terrrorysty 24.11.11, 23:17 W PL nie ma grubej księgi, gdzie każdy przypadek jest opisany punkt po punkcie, łącznie z tym co trzeba w danej sytuacji robić. Tutaj jest to pozostawione subiektywnej ocenie nauczyciela i dyrekcji. Nie mniej jednak istnieje coś takiego jak dzienniczek ucznia, do którego wpisywane są uwagi, które rodzic musi podpisać. Jak poważniej delikwent narozrabia to można go odesłać do dyrektora bądź w trybie natychmiastowym wezwać rodziców. Są zebrania rodzicielskie na których poruszane są problemy klasy i szkoły, podczas zebrań rodzice poszczególnych uczniów mogą zostać poproszeni na spotkanie w cztery oczy. Jest wreszcie psycholog i pedagog szkolny zajmujący się trudnymi przypadkami. Uczeń może zostać zawieszony, przeniesiony do innej klasy, bądź wydalony ze szkoły. Można też nakładać na niego różne kary w postaci np sprzątania klasy, siedzenia po lekcjach czy zakazu uczestnictwa w szkolnych imprezach, wycieczkach, zielonych szkołach itp. To wcale nie jest tak, że jest róbta co chceta. Wymieniłam jedynie oficjalne środki. Bo nieoficjalnie to ucznia grono pedagogiczne tak może zgnoić i zaszczuć, że sam wpadnie na to, ze trzeba szkołę zmienić. Do tego szkoła ma możliwość wezwania policji, powiadomienia sądu rodzinnego i opieki społecznej. To akurat jest regulowane stosownymi przepisami. Odpowiedz Link Zgłoś
perlino.verde Re: a rodzice malego terrrorysty 27.11.11, 12:59 W Polsce uczeń nie może być wydalony ze szkoły - szkoła rejonowa musi przyjąć wszystkich uczniów. A przeniesienie do innej klasy co niby miałoby dać w tym przypadku? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: a rodzice malego terrrorysty 27.11.11, 15:03 Wydalony na bruk nie może być, ale można go przenieść do innej szkoły. Tak stało się z tymi 14-latkami, którzy doprowadzili koleżankę do samobójstwa. Tam nawet była propozycja rozwiązania całej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: a rodzice malego terrrorysty 24.11.11, 23:03 Rodzice jeszcze muszą się od kogoś dowiedzieć o zachowaniu swojego dziecka, bo nie siedzą z nim w ławce. I właśnie od tego jest nauczyciel i dyrekcja, żeby wezwać rodziców na dywanik i poinformować ich o zachowaniu synalka. Można dać im skierowanie do poradni psychologicznej jak sobie nie radzą i przedsięwziąć jakieś kroki. Natomiast jak rodzice wykażą się kompletną ignorancją i nie będą zainteresowani współpracą i rozwiązaniem problemu, bądź sobie nie poradzą, to jest jeszcze opieka społeczna i sąd rodzinny, gdzie zgłasza się problematyczną rodzinę. Są odgórne rozwiązania tego typu problemów, tylko trzeba wykazać minimum dobrej woli, żeby z tego skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus nie, nie bertha 25.11.11, 16:38 rodzice tych gwalcicieli sa przekonani, ze maja milutkich, grzeczniutkichh synkow. Na pewno chlopcy sa b. mili w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: a rodzice malego terrrorysty 27.11.11, 14:33 Rano boskie, a co psycholog zrobi z nieletnim bandytą? pogłaska po główce i powie: Nie rób tak więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: a rodzice malego terrrorysty 27.11.11, 14:59 Z bandytą nie zrobi nic. Podobnie jak z gwałcicielem czy jakimkolwiek innym kryminalistą. Ale bandytą nikt nie staje się z dnia na dzień. Zanim delikwent dopuści się najcięższych przestępstw i zdemoralizuje do reszty, to już wykazuje aspołeczne zachowania, które jakoś można przynajmniej próbować korygować. I nawet jak z delikwenta nie uda się zrobić praworządnego obywatela, bo na pewno się nie uda, to przynajmniej jest szansa, że uda się sprawić, żeby nie został bandytą. Nawet w przypadku psychopatów odpowiednie postępowanie terapeutyczne rozpoczęte we wczesnym wieku pozwala zapobiec temu, żeby taka osoba nie dopuszczała się najcięższych przestępstw. przynajmniej tak twierdzą znawcy tematu. A jak tak, to chyba warto próbować zamiast twierdzić, że i tak nic się nie da zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: a rodzice malego terrrorysty 27.11.11, 17:36 Moim zdaniem psycholog w poważnych sytuacjach lub do nich prowadzących nie jest w stanie nic pomóc, to taki zawód- wydmuszka jest wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: może dlatego że za dużo kobiet pracuje w oświ 23.11.11, 21:47 Skoro można 14-latka ciągać po sądach bo wyciągnął złotówkę z wózka hipermarketowego, nastolatki za to, że w nocy wracając do domu położyły się na trawniku, żeby odpocząć, nastoletnią emigrantkę za to, że nie dogaduje się z dyskryminującymi ją kolegami i cały czas jest w centrum jakiś klasowych pyskówek a ucznia bo napyskował nauczycielowi i ten poczuł się znieważony, to naprawdę nie widzę powodu, żeby nie dało rady zająć się osobami sprawiającymi prawdziwe kłopoty i mogących być sprawcami przestępstwa wysokiej rangi. Skoro rodzicom w/w uczniów grozi pozbawienie bądź ograniczenie praw rodzicielskich z powodu tego, że nie radzą sobie wychowawczo z dziećmi i doprowadzili do ich demoralizacji a dzieciom grozi umieszczenie stałe bądź czasowe w placówce opiekuńczo wychowawczej, to też nie widzę powodu, żeby nie dało się takich praw ograniczyć rodzicom bandziorów a samych bandziorów zamknąć w jakimś domu dziecka. A placówki opiekuńczo wychowawcze różnią się między sobą, jedne są dla małych dzieci, inne dla starszych, jeszcze inne dla niepełnosprawnych, są też i takie, gdzie umieszcza się wyjątkowo agresywnych i aspołecznych podopiecznych, bo nigdzie indziej ich nie chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: może dlatego że za dużo kobiet pracuje w oświ 27.11.11, 14:34 Sąd rodzinny niewiele może zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: może dlatego że za dużo kobiet pracuje w oświ 24.11.11, 09:43 > Berta, co może zrobić nauczycielka w przypadku złego, zapowiadającego przyszłeg > o bandytę zachowania ucznia? W normalnym kraju idzie do dyrekcji, dyrekcja zawiesza ucznia w prawach, powiadamia rodziców/opiekunów i (w razie grubszej sprawy) policję. W Bolandzie nauczyciel przychodząc do dyrekcji z takim problemem usłyszy "Pan(i) sobie chyba nie radzi". BTW, taka spychologia i epidemia ślepoty zaczęła się w szkole na dobre od reformy awuesiaków, która dokumentnie spieprzyła to, co jeszcze było do uratowania w polskim systemie szkolnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus a co robi szef z agresywnym, 24.11.11, 22:05 seksistowskim pracownikiem? nie mialas takiego kolegi w pracy? ja mialam, szef byl nim zachwycony nauczyciel jest czlowiekiem i robi tak samo błędy, jak ty Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: może dlatego że za dużo kobiet pracuje w oświ 23.11.11, 18:48 Jeny, Korki mógłbyś czasem raz napisać jak przyzwoity człowiek? Bez tego nadęcia anty? Czy nie stać cię na to? Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: może dlatego że za dużo kobiet pracuje w oświ 23.11.11, 22:31 a czy feministki stać na to ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: może dlatego że za dużo kobiet pracuje w oświ 24.11.11, 08:13 Czekam na dobry przykład od Was, anty.;) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynowe Re: może dlatego że za dużo kobiet pracuje w oświ 23.11.11, 18:54 corgan1 napisał: > Może przydałyby się jakieś parytety? Może jakiś raport McKinsey'a dowodzący np. > że "szkoły zarządzane przez mężczyzn są dużo bardziej odpowiedzialne za swoich > uczniów"? "Zarządzanie przez mężczyzn zmniejsza ryzyko molestowania i gwałtu. Analiza na przykładzie populacji nauczycieli, księży i zakonników" Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais A facetom ktoś zabrania? 23.11.11, 21:32 Bo ciągle czytam ten zarzut i brzmi to co najmniej jak gdyby zwarty kordon sił specjalnych bronił dostępu do oświaty usiłującym się do niej przedrzeć mężczyznom Odpowiedz Link Zgłoś
balcerek_jozef Re: 11 latka zgwalcona na terenie szkoly 24.11.11, 16:43 ale burdel na kółkach a ciało pedagogiczne do dymisji z zakazem wykonywania tego zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: 11 latka zgwalcona na terenie szkoly 25.11.11, 09:39 cala sytuacja postawiona na glowie, takie rzeczy zglasza sie na policje - jest to obowiazek rodzica, dyrektorki, nauczyciela, postronnego obserwatora, jakiegokolwiek normalnego czlowieka. dyrektor do zwolnienia za nieprzestrzeganie procedur i brak ludzkich odruchow, szkola do wszechstronnego audytu + konsekwencje wyciagniete w stosunku do nauczycieli ktorzy nie wykonuja swojej pracy a ich praca polega na zapewnieniu opieki uczniom. chlopcy - odseparowac od rodzicow i srodowiska, terapia, rehabilitacja, jest szansa ze jeszcze cos z nich wyrosnie, bo tak mlodociani przestepcy przy odpowiednim podejsciu na prawde maja szanse. dziewczynka - terapia i pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Klasizm, nie seksizm 27.11.11, 13:01 W swiatecznej GW ciekawy reportaz o tym zdarzeniu ('Szkola w napieciu', str 28). Kasia jest dzieckiem samotnej matki, ktorej konkubentem jest porywczy i wulgarny (co sie okazalo podczas jego wizyty w szkole, kiedy to ujał sie za swoją pasierbicą) kryminalista. Dyrektorka szkoly o rodzinie Kasi 'przepraszam, ale to jest po prostu rodzina patologiczna'. Chlopcy, oskarzeni o gwalt wg dyrektorki szkoly 'grzeczni, spokojni, nigdy nie sprawiali klopotow', w dodatku z dobrych rodzin, dzieci wlascicieli firm. Mam wrazenie, ze tego typu myslenie sie nasila: wiarygodni są ci, ktorzy są podobni do nas. Ci, ktorych mamy za gorszych, sa wiarygodnosci pozbawieni, wiec nie zasluguja ani na uwage, ani - tym bardziej - na sprawiedliwosc. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Klasizm, nie seksizm 28.11.11, 09:47 bene_gesserit napisała: > W swiatecznej GW ciekawy reportaz o tym zdarzeniu ('Szkola w napieciu', str 28) > . > Kasia jest dzieckiem samotnej matki, ktorej konkubentem jest porywczy i wulgarn > y (co sie okazalo podczas jego wizyty w szkole, kiedy to ujał sie za swoją pasi > erbicą) kryminalista. Dyrektorka szkoly o rodzinie Kasi 'przepraszam, ale to je > st po prostu rodzina patologiczna'. Chlopcy, oskarzeni o gwalt wg dyrektorki sz > koly 'grzeczni, spokojni, nigdy nie sprawiali klopotow', w dodatku z dobrych ro > dzin, dzieci wlascicieli firm. Znaczy, standard - sama się, suka jedna, prosiła - czy jak to tam idzie zazwyczaj... Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Klasizm, nie seksizm 29.11.11, 19:29 Nie, raczej nie to. Nie dziwi mnie, ze rodzice bronia swoich dzieci (w sensie - rodzice tych chlopcow, oskarzonych o gwalt). Ze nie wierza, ze opowiadaja, ze 'Adas sie interesuje Lego, a nie seksem' itd. To jest poniekad naturalne. Dziwi natomiast postawa dyrektorki szkoly, ktora od poczatku calej afery ma wyrobione zdanie - ofiara wszystko sobie wymyslila, bo ma 'przeprany mozg' przez ojczyma-'patologie'. Dodatkowo pozbawia ja wiarygodnosci fakt, ze jest z rodziny rozbitej, w dodatku konkubinatu. Po drugiej stronie sa mili, 'nie sprawiajacy nigdy klopotow' chlopcy z dobrych, szacownych rodzin, wg dyrektorki szkoly, o wiele bardziej wiarygodni. Dziewczynka klamie (bo pochodzi z TAKIEJ rodziny), chlopcy mowia prawde, bo pochodza z dobrych rodzin - prosta sprawa. Pozostaje pytanie, czemu kuratorium wypowiada sie o tej sprawie tak ostroznie (jakis belkocik o tym, ze chlopcy nie powinni byc wulgarni, a dziewczynki prowokowac chlopcow), zamiast zwolnic tę pelna uprzedzen i w mojej opinii wyjątkowo tępą osobę w trybie przyspieszonym. Ktos o tak ciasnym umysle na czele szkoly, brrr. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Klasizm, nie seksizm 29.11.11, 20:55 bene_gesserit napisała: > Dziwi natomiast postawa dyrektorki szkoly, ktora od poczatku calej afery ma wyr > obione zdanie - ofiara wszystko sobie wymyslila, bo ma 'przeprany mozg' przez o > jczyma-'patologie'. Dodatkowo pozbawia ja wiarygodnosci fakt, ze jest z rodziny > rozbitej, w dodatku konkubinatu. Po drugiej stronie sa mili, 'nie sprawiajacy > nigdy klopotow' chlopcy z dobrych, szacownych rodzin, wg dyrektorki szkoly, o w > iele bardziej wiarygodni. Dziewczynka klamie (bo pochodzi z TAKIEJ rodziny), ch > lopcy mowia prawde, bo pochodza z dobrych rodzin - prosta sprawa. A mnie nie dziwi, tylko mi śmierdzi - nie wierzę w to, że ona rzeczywiście tak uważa, po prostu rżnie głupa teraz, owszem, jadąc na najgorszych, najprymitywniejszych niskich stereotypach i to mnie dziwi, u osoby, która jest dyrektorem-dyrektorem szkoły-być może pedagogiem. Żałosne, to najlżejsze co można tu chyba powiedzieć i jak nazwać. > Pozostaje pytanie, czemu kuratorium wypowiada sie o tej sprawie tak ostroznie ( > jakis belkocik o tym, ze chlopcy nie powinni byc wulgarni, a dziewczynki prowok > owac chlopcow), zamiast zwolnic tę pelna uprzedzen i w mojej opinii wyjątkowo t > ępą osobę w trybie przyspieszonym. Ktos o tak ciasnym umysle na czele szkoly, b > rrr. Obok wszystkiego, to to akurat są delikatne kwestie. Grono pedagogiczne&co jest obecnie w dziwnym położeniu, a sądzę, że będzie w jeszcze gorszym, już wisi w powietrzu, że wezmą im się do tyłka i to porządnie, bo/a póki co jest społeczne szczucie i przygotowywanie gruntu, jak zawsze ostatnio. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: Klasizm, nie seksizm 10.12.11, 16:47 > A mnie nie dziwi, tylko mi śmierdzi - nie wierzę w to, że ona rzeczywiście tak > uważa, tak, ona rzeczywiście tak uważa i to jest typowe myślenie. co więcej jest na tyle głupia, żeby się do tego przyznać zamiast wymyślić lepszą bajeczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Klasizm, nie seksizm 10.12.11, 22:12 Wy to jakieś jesteście oderwane od rzeczywistości. Przecież nie od dziś wiadomo, że w jakielkowiek sprawie większe zaufanie wzbudzają ci z "dobrych domów" a nie z "patologicznych rodzin". Gdyby ta dziewczynka była z dobrego domu a ci chłopcy z patologicznych rodzin, to już byśmy widzieli ich w jakimś poprawczaku. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Klasizm, nie seksizm 11.12.11, 00:31 mijo81 napisał: > Wy to jakieś jesteście oderwane od rzeczywistości. Przecież nie od dziś wiadomo > , że w jakielkowiek sprawie większe zaufanie wzbudzają ci z "dobrych domów" a n > ie z "patologicznych rodzin". Gdyby ta dziewczynka była z dobrego domu a ci chł > opcy z patologicznych rodzin, to już byśmy widzieli ich w jakimś poprawczaku. A my napisałyśmy, że tak nie jest - gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: 11 latka zgwalcona na terenie szkoly 11.12.11, 08:29 sprawców tutaj jeszcze nie ma , są niewinni chłopcy jedynie oskarżeni, także proszę nie histeryzować :) Odpowiedz Link Zgłoś
maraviella Re: 11 latka zgwalcona na terenie szkoly 13.12.11, 23:26 W Legionowie była podobna jazda dwa lata temu ale tam koleżanki naje.. koleżance , ciężki temat był wtedy każdy na czele z derektorką i Prezydentem Smogorzewkim miał matkę w d.. Odpowiedz Link Zgłoś