takete_malouma
08.06.12, 22:24
"Była to fascynacja, powiedzmy miłosna. Ale w newralgicznych chwilach agent zawsze robił unik. (...) W sensie emocjonalnym tak, pani Sawicka została zgwałcona." - oto co wykombinował adwokat Sawickiej, a tabloidy uprościły do hedlajna "Sawicka została zgwałcona", bez zaznaczenia, że chodzi o gwałt... nieortodoksyjnie zdefiniowany.
Mamy tu precedens: oto w publicznym procesie sądowym zupełnie serio argumentuje się, że odmowa seksu stanowi akt przemocy seksualnej porównywalny z gwałtem.
Nie do ku... wiary.