Dodaj do ulubionych

Normalnie myśląca kobieta

25.01.14, 09:53
Normalnie myśląca kobieta lubi piec ciasteczka i dekorować dom. A wstrętny potwór dżęder chce jej tego zabronić. I jeszcze zrównać ją z mężczyzną. Powiedziała pani Małecka-Prybyło. Niezmiennie mnie zastanawia dlaczego kobiety mające się za obrończynie tradycyjnych rodzinnych wartości i orędowniczki tradycyjnego podziału ról społecznych, zamiast siedzieć w domu z gromadką dzieci i czytać im biblię, szaleją po mediach. Kto wtedy dziećmi się zajmuje? Niańka czy nie daj boże mąż? I skąd pomysł z dwoma nazwiskami, mężowskie już nie wystarcza?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/12,114927,15325775,Malecka_Prybylo__Gender_to_zamach_na_rodzicielstwo_.html#BoxWiad2img
Obserwuj wątek
    • tigertiger Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 10:15
      Moją uwagę przykuł Inny fragment wypowiedzi pani małeckiej-kleckiej
      "Gender wypowiada się w imieniu kobiet o tym, że wychowanie nie jest ciekawe, atrakcyjne."
      Jak ten gender śmie w imieniu kobiet się wypowiadać :)
      • aron2004 Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 10:41
        i wszystko ładnie pięknie dopóki mąż np. nie zginie w wypadku a wtedy "prawdziwa kobieta" bez doświadczenia zawodowego zostaje na lodzie.
        • tigertiger Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 19:05
          Panie pokroju Małeckiej coś tam, coś tam są wykształcone i godzą z łatwością obowiązki domowe z pracą zawodową, przy czym na swoim przykładzie dowodzą, że nie tylko mogą ale, że chcą, że są ze swych wielu ról zadowolone, dumne i czasu maja nadto dla tego oprócz tego udzielają się społecznie, politycznie, albo mają hobby. Jak one problemu nie mają to i inne kobiety "normalne" mieć nie powinny. Nadto, troskliwy mąż którego stać, aby samodzielnie utrzymać rodzinę zabezpiecza ją i dzieci na wszelkie sposoby w innym przypadku, kobieta nie powinna się lenić tylko poszukać sobie pracy i wspólnie z mężem dokładać się do wspólnego rodzinnego budżetu. To że wraca do domu i czkają ja obowiązki domowe to wręcz zabawienie, przynajmniej nie ma czasu na głupoty, tylko same przyjemność, relaks przy przyjemnych, lekkich i satysfakcjonujących pracach domowych jako wyraz miłość dla swoich bliskich. "Normalnej" kobiecie tego nie trzeba tłumaczyć, ona to wie bo tak właśnie czuje. Te nienormalne pomińmy, bo nie warto o takich osobliwych przypadkach rozmawiać.
    • bene_gesserit Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 10:43
      O jezu, to niebywałe wręcz wystąpienie. Przykład osoby, którą mówi język, a nie ona mówi językiem - ulepiona z komunałów, kalek i 'kobiecego' ciuciulkania wypowiedz pełna, wbrew deklaracjom i krygowaniu się, wojownicza i pełna nienawiści.

      A tu strona stowarzyszenia, w którym działa 'miła i uległa' pani M-P: goo.gl/cHBbNq Zadziwiająco dużo na niej, jak na stowarzyszenie uroczych pań od ciasteczek, które lubią jak im ktoś dokłada do pieca, agresji i kłamstwa.
    • rekreativa Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 12:00
      Kolejna mądra, która nic nie rozumie, ale się wypowie.
      Zamach na macierzyństwo, ku....... gdzie, jak, z której strony? Ktoś ci, kobieto, zabrania mieć choćby i 10 dzieci?!
      Ja pie..., skąd się takie durne ludzie biorą.

      PS A najlepsze jest to, że te wszystkie orędowniczki stereotypowej kobiecości, macierzyństwa i tradycyjnych ról płciowych same bynajmniej w takowych rolach nie tkwią, niemal wszystkie pracują zawodowo, wiele z nich siedzi w "męskiej" polityce, niektóre najbardziej zagorzałe nie mają ani męża ani dzieci - ale będą mi truć o pieczeniu pierdzielonych ciasteczek...
      No litości!
      • jagokicia Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 14:06
        rekreativa napisała:

        > Kolejna mądra, która nic nie rozumie, ale się wypowie.
        > Zamach na macierzyństwo, ku....... gdzie, jak, z której strony? Ktoś ci, kobiet
        > o, zabrania mieć choćby i 10 dzieci?!
        > Ja pie..., skąd się takie durne ludzie biorą.
        >
        > PS A najlepsze jest to, że te wszystkie orędowniczki stereotypowej kobiecości,
        > macierzyństwa i tradycyjnych ról płciowych same bynajmniej w takowych rolach ni
        > e tkwią, niemal wszystkie pracują zawodowo, wiele z nich siedzi w "męskiej" pol
        > ityce, niektóre najbardziej zagorzałe nie mają ani męża ani dzieci - ale będą m
        > i truć o pieczeniu pierdzielonych ciasteczek...
        > No litości!

        rekreativo, zgadzam się z Tobą, że tradycyjność to nie "cielęcość".
        Tradycyjność to nie scholastyczne trzymanie się ról męsko/damskich. Role te kształtowane są warunkami nie tylko geopolitycznymi ale i ekonomicznymi, kulturowymi itd. Ba, role te ulegają naturalnym zmianom!
        Nie do zaakceptowania zaś jest ideologiczny interwencjonalizm, który na siłę chce stworzyć na potrzeby małej grupy "Anny Grodzkiej podobnych", że płeć od urodzenia do 14 roku życia będzie nijaka.
        • berta-death Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 14:52
          > Nie do zaakceptowania zaś jest ideologiczny interwencjonalizm, który na siłę chce stworzyć na potrzeby małej grupy "Anny Grodzkiej podobnych", że płeć od urodzenia do 14 roku życia będzie nijaka.

          A kto coś takiego chce zrobić? Postulaty dotyczą jedynie wprowadzenia do szkół takiego przedmiotu jak gender, albo wplątania genderu do programu innych przedmiotów. Gender to nic innego jak nauka o rolach płciowych, czyli taki wąski wycinek nauki o rolach społecznych w ogóle. Chodzi o to, żeby uświadomić dzieciom i młodzieży, że pewne rzeczy są uwarunkowane ekonomicznie i kulturowo. Że współczesna kultura zachodniej klasy pracującej to nie cały świat, tylko jego niewielki wycinek. Że reszta świata wygląda całkiem inaczej, nawet ten świat wyglądał inaczej w dawnych czasach.
          Że pieczenie ciasteczek i dekorowanie domu wcale nie jest uwarunkowanym biologicznie kobiecym atrybutem, nawet opieka nad dziećmi nim nie jest, bo istnieje bądź istniało wiele kultur, gdzie kobiety tego nie robiły.
          Nie chodzi o to, żeby dzieci sobie wybierały płeć biologiczną, tylko żeby były świadome tego, że pewne rzeczy są umowne i zmienne. Nie noszenie spodni ani nie pieczenie ciasteczek czyni z kogoś mężczyznę bądź kobietę.
          • jagokicia Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 15:46
            berta-death napisała:


            > A kto coś takiego chce zrobić?

            Chciała to zrobić rozochocona Ania Grodzka, która w opaczny sposób zrozumiała "równość płci"

            >Postulaty dotyczą jedynie wprowadzenia do szkół
            > takiego przedmiotu jak gender, albo wplątania genderu do programu innych przedm
            > iotów. Gender to nic innego jak nauka o rolach płciowych, czyli taki wąski wyci
            > nek nauki o rolach społecznych w ogóle. Chodzi o to, żeby uświadomić dzieciom i
            > młodzieży, że pewne rzeczy są uwarunkowane ekonomicznie i kulturowo.

            Bez uświadamiania dzieci i młodzieży rola społeczna płci zmieniła się i będzie się zmieniać w zależności od czynników zewnętrznych. Jest to tak naturalny i ciekawy proces, który z przyjemnością trzeba śledzić i dokumentować.
            Błędem zaś jest jakakolwiek interwencja pod hasłem "nauki, teorii, ideologii".

            >Że współczesna kultura zachodniej klasy pracującej to nie cały świat, tylko jego niewielki >wycinek. Że reszta świata wygląda całkiem inaczej, nawet ten świat wyglądał
            > inaczej w dawnych czasach.
            > Że pieczenie ciasteczek i dekorowanie domu wcale nie jest uwarunkowanym biologi
            > cznie kobiecym atrybutem, nawet opieka nad dziećmi nim nie jest, bo istnieje bą
            > dź istniało wiele kultur, gdzie kobiety tego nie robiły.

            I co z tego? Rola przydana płci nie tylko zależy od predyspozycji ale od uwarunkowań ekonomiczno-kulturowych i geopolitycznych. Zawsze się różniła i będzie różnić w zależności od możliwości samostanowienia. Role te reżyseruje samo życie a nie ideologiczny interwencjonalizm.
            BTW A ja wolę pieczenie ciasteczek i kosmetykę wnętrza swoich czterech kątów.

            > Nie chodzi o to, żeby dzieci sobie wybierały płeć biologiczną, tylko żeby były
            > świadome tego, że pewne rzeczy są umowne i zmienne. Nie noszenie spodni ani nie
            > pieczenie ciasteczek czyni z kogoś mężczyznę bądź kobietę.

            Po co uświadamiać dzieci do rzeczy, które są oczywistością i wynikają z naturalnych zachowań.
            Nie ma i nigdy nie było umowności na temat np. miłości ojcowskiej czy matczynej.
            Jest po prostu miłość do dziecka. Role jakie współcześnie wypełniają rodzice wobec dziecka podyktowane są ich możliwościami zewnętrznymi. To oni indywidualnie umawiają się co do ról jakie będą pełnić by stworzyć optymalne warunki rozwoju swojego dziecka.


            • bene_gesserit Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 16:22
              Jagokicia to facet, który udaje żonę ze Stepford.
              W dodatku prezentuje uprzedzenia co pięć minut.
              • jagokicia Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 16:36
                bene_gesserit napisała:

                > Jagokicia to facet, który udaje żonę ze Stepford.
                > W dodatku prezentuje uprzedzenia co pięć minut.

                Bene.
                Nie jestem "facetem". Jestem kobietą w pełni ze swoją płcią biologiczną i społeczną identyfikującą się.
                Czy to dla Ciebie bene to aż takie trudne do zrozumienia?
                Nie wysilaj się z osobistymi podchodami, tylko postaraj się coś mądrego wypościć.
                • to.niemozliwe Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 21:45
                  Bene ma niskie kompetencje komunikacyjne, ich deficyt musi zastepowac osobistymi wycieczkami.
                  • jagokicia Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 21:59
                    to.niemozliwe napisał:

                    > Bene ma niskie kompetencje komunikacyjne, ich deficyt musi zastepowac osobistym
                    > i wycieczkami.

                    Jakiś czas temu udzielałam się tutaj w pewnym wątku, więc poznałam już co nieco brylujące tutaj interlokutorki między innymi "bene". Mam swoje zdanie na ich temat. Nie mam zwyczaju stawiania na forum diagnoz.
                    Dalsze ich popisy to tylko dalsze odsłony ich "wybujałego" intelektu.

                    Pozdrawiam.
                • kirkunia Re: Normalnie myśląca kobieta 31.01.14, 21:05
                  A czy bez pieczenia ciasteczek wolno mi nadal być kobietą, plz????
            • berta-death Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 23:21
              > Po co uświadamiać dzieci do rzeczy, które są oczywistością i wynikają z naturalnych zachowań

              Właśnie po to, że wcale nie są one oczywistą oczywistością. Co widać choćby po wypowiedziach osób takich jak ta z zalinkowanego artykułu. Ludzie wciąż myślą, że kobiety niańczą dzieci, pieką ciasteczka, dekorują domy, malują się, noszą szpilki i robią całą masę innych rzeczy, tylko dlatego, że ich robienie jest uwarunkowane genetycznie. Czyli, że istnieją geny szpilkowe, ciasteczkowe i inne, które powodują, że w mózgach kobiecych rozwijają się obszary szpilkowo ciasteczkowe, zamiast obszarów odpowiedzialnych za koszenie trawnika, dokładanie do pieca, zarabianie pieniędzy i rozumienie matematyki.
              I ten cały gender ma właśnie dzieciakom od małego pokazywać, że żadne takie geny nie istnieją. Bo jakby istniały, to musiałyby bardzo wybiórczo działać a ich ekspresja musiałaby być wyjątkowo ściśle skorelowana z warunkami socjoekonomicznymi w jakich dana kobieta żyje.

              Tak się towarzystwo przyssało do tego przebierania chłopców w sukienki, a jakoś nikt się nie buntuje przeciwko kreatywnym zajęciom z geografii i historii. W niektórych szkołach lekcje historii są urozmaicane przebierankami. Uczniowie przebierają się w stroje z epoki i odgrywają scenki. Czyli jak omawiany jest barok, to chłopcy malują się, zakładają falbaniaste ciuchy, peruki, buty na obcasach i prowadzą dworskie życie. Podobnie z zajęciami o innych krajach i kulturach. Też uczniowie przebierają się w stroje z danego kręgu kulturowego i ogrywają scenki. I nikt nie widzi w tym wszystkim potwora dżędera, który pokazuje dzieciakom, że wizerunek kobiet i mężczyzn, podobnie jak i pełnione przez nich role społeczne, są kwestią umowy lokalnej ludności. Nawet ksiądz tego nie dostrzega pokazując dzieciakom na religii wizerunek Jezusa z długimi włosami i zwiewnych szatach. I jeszcze opowiada jak to nastawiał drugi policzek zamiast niczym macho walić po mordzie. A potem jeszcze ogrywają scenki podczas jasełek i innych kościelnych spektakli.
        • rekreativa Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 15:39
          "który na siłę ch
          > ce stworzyć na potrzeby małej grupy "Anny Grodzkiej podobnych", że płeć od urod
          > zenia do 14 roku życia będzie nijaka. "

          DOWODY. Gdzie, jak, kto?
          • jagokicia Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 16:09
            rekreativa napisała:

            > "który na siłę ch
            > > ce stworzyć na potrzeby małej grupy "Anny Grodzkiej podobnych", że płeć o
            > d urod
            > > zenia do 14 roku życia będzie nijaka. "
            >
            > DOWODY. Gdzie, jak, kto?

            Recreativo,
            Trzeba trochę śledzić to co dzieje się w sejmie.
            Tam właśnie znajdziesz dowody.
            Ania Grodzka w wyniku opacznie interpretowanej "równości płci", swego czasu wniosła projekt ustawy, w której to sąd na wniosek petenta miałby orzekać, że np. chłop z krwi i kości z pełną gamą buzujących hormonów i odpowiednich członków byłby kobietą tylko dlatego, że jego prawdziwa społeczna płeć nie zgadza się z płcią biologiczną.

            • rekreativa Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 16:24
              Nie kłam kobieto, bo ci język uschnie.
              Projekt Anny Grodzkiej dotyczył dzieci urodzonych jako HERMAFRODYTY. I tylko o nich była mowa.
              • jagokicia Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 16:57
                rekreativa napisała:

                > Nie kłam kobieto, bo ci język uschnie.
                > Projekt Anny Grodzkiej dotyczył dzieci urodzonych jako HERMAFRODYTY. I tylko o
                > nich była mowa.

                Rekreativo.
                Przyznaję się do błędu co do wieku ustalenia płci i poprawiam.
                1. Faktycznie określenie płci determinowanej 13 rokiem życia dotyczyło obojniaków.
                2. W przypadku osób z pełną i prawidłową fizyczną reprezentacją płciową stwierdzaną po urodzeniu, u których w okresie dojrzewania pojawi się inna opcja tożsamości płciowej wg. projektu Ani Grodzkiej dopiero w 16 r. ż. będą mogli zmienić nazwę swojej płci.

                Rekreativo:
                Język mi nie uschnie bo go ciągle nawadniam wodą źródlaną.


              • to.niemozliwe Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 21:47
                Ile sie tych hermafrodyt rodzi rocznie w Polsce?
                • rekreativa Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 22:48
                  A co to ma za znaczenie?
                  Zdarzają się takie przypadki i trzeba na ich okoliczność mieć gotowe odpowiednie procedury.
                • man_sapiens Re: Normalnie myśląca kobieta 26.01.14, 00:01
                  Więcej danych masz np. tu en.wikipedia.org/wiki/Intersex (po angielsku, niestety).
                  Krótko biorąc - osoby, o u których stwierdza się "naocznie" nienormalny wygląd narządów płciowych przy porodzie to rząd 1:1000. Ludzie z genami XXY zamiast XY czy XX to (zależnie od żródła) od 1:500 do 1:1000 itd. W sumie problemy z określeniem płciowości przy porodzie to nie jakiś wymyślony problem jednego na milion ale rzędu 1 na co najwyżej kilka tysięcy przypadków: - czyli dotknęło to w Polsce kilkaset tysięcy obywateli.
                  • to.niemozliwe Re: Normalnie myśląca kobieta 31.01.14, 22:52
                    Ty podajesz 1/kilka tysiecy, ponizej Jagokicia cytuje, ze 0.64 / 10000.
                    To dosc spora rozbieznosc.
                    • kocia_noga Re: Normalnie myśląca kobieta 01.02.14, 11:02
                      to.niemozliwe napisał:

                      > Ty podajesz 1/kilka tysiecy, ponizej Jagokicia cytuje, ze 0.64 / 10000.
                      > To dosc spora rozbieznosc.

                      Ona powołuje się na angielską Wikipedię, a na co się powołuje Jagokicia?
                    • rekreativa Re: Normalnie myśląca kobieta 01.02.14, 13:16
                      Ja tu jeszcze mam statystyki z rozbiciem na poszczególne typy zaburzeń. Niestety amerykańskie, polskich jakichś dokładniejszych nie mogę znaleźć.

                      www.isna.org/faq/frequency
                • jagokicia Re: Statystyka. 27.01.14, 17:53
                  to.niemozliwe napisał:

                  > Ile sie tych hermafrodyt rodzi rocznie w Polsce?

                  "Interseksualizm, definiowany jako wady różnicowania płciowego (obojnactwo prawdziwe, łącznie z obojnactwem rzekomym żeńskim i męskim), w latach 2000–2002 występował w krajach europejskich z częstością 0,58/10 000 żywo urodzonych noworodków, w Polsce 0,64/10 000.
                  Najczęstszą przyczyną obojnactwa rzekomego żeńskiego jest
                  wrodzony przerost nadnerczy."


                  Powyższa statystyka pokazuje, że w Polsce z powyższym problemem rodzi się statystycznie średnio ok. 25 dzieci /rok. Biorąc pod uwagę, że w większości to zesp. nadnerczowo płciowy to de facto obojnactwo prawdziwe to wielka rzadkość.
                  • rekreativa Re: Statystyka. 27.01.14, 18:33
                    A ja jeszcze raz zapytam: co to ma do rzeczy, że rzadkość?
                    Niektóre choroby genetyczne jak np. progeria też są rzadkością (1 przypadek na 4 miliony urodzeń). Czy to znaczy, że można je zlekceważyć, nie zajmować się nimi, pominąć w edukacji medycznej, a dziecko i rodziców zostawić z problemem samych sobie?
                    Hermafrodytyzm występuje. To jest fakt. Faktem też jest, że najbardziej optymalnym rozwiązaniem dla osoby z taką kondycją jest dokonanie korekty płci zgodne z psychicznym odczuciem tożsamości płciowej. Żeby jednak stwierdzić, z jaką płcią dziecko się identyfikuje, trzeba poczekać parę lat, a nie operować zaraz po urodzeniu, jak to się robi obecnie. I o to apeluje posłanka Anna Grodzka. Żeby nie okaleczać dziecka, nim się nie dowiemy, kim to dziecko tak naprawdę jest. Bo może się okazać, że pod nóż poszły nie te narządy, co trzeba.
                    • jagokicia Re: Statystyka. 27.01.14, 19:04
                      rekreativa napisała:
                      > Hermafrodytyzm występuje. To jest fakt. Faktem też jest, że najbardziej optymal
                      > nym rozwiązaniem dla osoby z taką kondycją jest dokonanie korekty płci zgodne z
                      > psychicznym odczuciem tożsamości płciowej. Żeby jednak stwierdzić, z jaką płci
                      > ą dziecko się identyfikuje, trzeba poczekać parę lat, a nie operować zaraz po u
                      > rodzeniu, jak to się robi obecnie. I o to apeluje posłanka Anna Grodzka. Żeby n
                      > ie okaleczać dziecka, nim się nie dowiemy, kim to dziecko tak naprawdę jest. Bo
                      > może się okazać, że pod nóż poszły nie te narządy, co trzeba.

                      Pozostawienie obu gonad niesie ze sobą pewne nawet śmiertelne konsekwencje, dlatego zaniechanie działań medycznych do 13 roku życia niesie ze sobą ryzyko narażenia życia.
                      Więc działania naprawcze pozostawmy to tym (lekarzom), którzy się na tym znają i w optymalny sposób będą mogli pomóc.
                      • rekreativa Re: Statystyka. 27.01.14, 19:23
                        "Pozostawienie obu gonad niesie ze sobą pewne nawet śmiertelne konsekwencje, dla
                        > tego zaniechanie działań medycznych do 13 roku życia niesie ze sobą ryzyko nara
                        > żenia życia. "

                        A jakieś dowody?
                        Bo szukam , szukam i nic na temat śmiertelnego zagrożenia znaleźć nie mogę.

                        "Więc działania naprawcze pozostawmy to tym (lekarzom), którzy się na tym znają
                        > i w optymalny sposób będą mogli pomóc. "

                        No i właśnie (ci) lekarze zaczynają odchodzić od starych procedur.
                        "Prompt surgery was often recommended. Ovarian or testicular tissue from the other gender would be removed. In general, it was considered easier to reconstruct female genitalia than functioning male genitalia, so if the "correct" choice was not clear, the child was often assigned to be a girl.

                        More recently, the opinion of many experts has shifted. Greater respect for the complexities of female sexual functioning has led them to conclude that suboptimal female genitalia may not be inherently better than suboptimal male genitalia, even if the reconstruction is "easier." In addition, other factors may be more important in gender satisfaction than functioning external genitals. Chromosomal, neural, hormonal, psychological, and behavioral factors can all influence gender identity.

                        Many experts now urge delaying definitive surgery for as long as healthy, and ideally involving the child in the gender decision."

                        www.nlm.nih.gov/medlineplus/ency/article/001669.htm
                        • jagokicia Re: Statystyka. 27.01.14, 20:58
                          rekreativa napisała:

                          > "Pozostawienie obu gonad niesie ze sobą pewne nawet śmiertelne konsekwencje, dl
                          > a
                          > > tego zaniechanie działań medycznych do 13 roku życia niesie ze sobą ryzyk
                          > o nara
                          > > żenia życia. "
                          >
                          > A jakieś dowody?

                          "Ryzyko rozwoju guzów pochodzenia zarodkowego w gonadach jest jednym z
                          ważniejszych problemów u pacjentów z zaburzeniami rozwoju płci. W wielu przypadkach sto-
                          pień ryzyka jest trudny do oszacowania. Ryzyko to jest szczególnie wysokie u pacjentów posiadających materiał genetyczny pochodzący z chromo-somu Y. "
                          • rekreativa Re: Statystyka. 27.01.14, 21:23
                            No zaraz , zaraz, ale ryzyko nowotworów w gonadach dotyczy tych osób bez względu na operację korekty płci.
                            Z tego, co czytam (PDF, który zacytowałaś) wynika, że nowotwór może się rozwinąć również w tym zestawie gonad, który pozostawiono po operacji.
                            Dodatkowo ryzyko to dotyczy tylko niektórych przypadków zaburzeń zw. z płcią.
                            Z samej obecności podwójnych narządów rozrodczych nie wynika dla takiej osoby żadne zagrożenie.
                            • znana.jako.ggigus no właśnie np. w Niemczech 28.01.14, 14:09
                              niedawno była debata na ten sam temat i odeszło się od decyzji zbyt wczesnej, jaka płeć. Okaleczono wielu ludzi.
                              • kocia_noga Re: no właśnie np. w Niemczech 28.01.14, 19:04
                                znana.jako.ggigus napisała:

                                > niedawno była debata na ten sam temat i odeszło się od decyzji zbyt wczesnej, j
                                > aka płeć. Okaleczono wielu ludzi.

                                Ale poza tym jedno jest zastanawiające - dotychczas wszyscy konserwo-prawicowcy powoływali się na fakty wczesnego ustalania płci i dramatycznych losów ludzi, którym ta korekta popsuła życie. Teraz, gdy chce się ulepszyć prawo, żeby nie dochodziło do takich rzeczy, ci sami krzyczą że nie.
                            • jagokicia Re: Statystyka. 28.01.14, 19:51
                              rekreativa napisała:

                              > No zaraz , zaraz, ale ryzyko nowotworów w gonadach dotyczy tych osób bez względ
                              > u na operację korekty płci.
                              > Z tego, co czytam (PDF, który zacytowałaś) wynika, że nowotwór może się rozwiną
                              > ć również w tym zestawie gonad, który pozostawiono po operacji.
                              > Dodatkowo ryzyko to dotyczy tylko niektórych przypadków zaburzeń zw. z płcią.
                              > Z samej obecności podwójnych narządów rozrodczych nie wynika dla takiej osoby ż
                              > adne zagrożenie.

                              Rekreativo:
                              Mając informacyjne źródło nie wykorzystałaś go!
                              Pewnie to edukacyjne lenistwo. ;)
                              Dlatego dorzucę Ci kilka krótkich fragmentów na potwierdzenie tego com wcześniej napisałam.
                              Zostawmy ten bardzo skomplikowany problem tym, którzy się na tym znają.

                              1. Konieczność interwencji chirurgicznej w zaburzeniach rozwoju płci obejmuje dwa aspekty:
                              rekonstrukcję narządów płciowych zgodną z nadaną dziecku płcią oraz gonadektomię w przypadkach obciążonych wysokim ryzykiem nowotworzenia.
                              2. Mimo wielu wątpliwości wynikających z doniesień o niezadowoleniu pacjentów z wczesnej interwencji chirurgicznej, istnieje szereg danych sugerujących pełną satysfakcję.
                              3. Należy jednak pamiętać, że zaburzona budowa narządów płciowych stwarza warunki sprzyjające zakażeniom układu moczowego, co może doprowadzić do rozwoju niewydolności nerek.
                              Jest to dodatkowy argument przemawiający za wczesną rekonstrukcją.

                              Podsumowanie:
                              "Brak satysfakcji z ustalonej płci jest największym problemem. Przypadki braku akceptacji własnej płci zdarzają się także wśród osobników bez zaburzeń różnicowania płci i
                              przyczyny tego zjawiska nie są znane. W grupie pacjentów z ZRP jest to zjawisko częstsze, ale nie dominujące. Większość pacjentów akceptuje w pełni nadaną płeć i są usatysfakcjonowani wynikami terapii."

                              endokrynologiapediatryczna.pl/userfiles/pdfs/a_925.pdf
                              • rekreativa Re: Statystyka. 28.01.14, 20:03
                                Jesteś lekarzem?
                                • jagokicia Re: Statystyka. 29.01.14, 18:44
                                  rekreativa napisała:

                                  > Jesteś lekarzem?

                                  Rekreativo.
                                  Tym zapytaniem zasugerowałaś, ewentualną moją przynależność do prestiżowego zawodu.
                                  Dzięki.
                                  A na pytanie, może odpowiem tak: nie ma znaczenia czy mam jakikolwiek zawód, czy też nie posiadam żadnego wyuczonego zawodu. Nie ma znaczenia czy jestem lekarzem, prawnikiem, psychologiem, socjologiem, filozofem, inżynierem, czy też ciężko pracującą szwaczką lub kosmetyczką wnętrz.
                                  Jestem interlokutorem.
                                  • rekreativa Re: Statystyka. 29.01.14, 19:45
                                    Profesja interlokutora może mieć znaczenie, jeśli przybiera on tony eksperckie, bo mogłaby od biedy takie tony usprawiedliwić.
                                    Może to ja jestem przewrażliwiona, bo nie znoszę protekcjonalizmu, a może to Ty nie zdajesz sobie sprawy, że piszesz tak, jakbyś wszystko wiedziała najlepiej.
                                    • jagokicia Re: Statystyka. 29.01.14, 19:51
                                      Masz rację.
                                    • tigertiger Re: Statystyka. 29.01.14, 20:11
                                      Kompleksy intelektualne ujawniają się min. przez przyjęcie tonu belferskiego, brakiem umiejętność radzenia sobie z krytyką dotyczących błędów merytorycznych lub logicznych. Stad też podziękowanie za uznanie "jej wiedzy" :)))
                                      To nasze forum to coraz czyściejszej pełni rolę terapeutyczną dla rożnego rodzaju frustratów. Może to dobrze, może to źle - że tak filozoficznie spłukuję:)
                                      • jagokicia Re: Statystyka. 29.01.14, 20:22
                                        tigertiger napisała:

                                        > Kompleksy intelektualne ujawniają się min. przez przyjęcie tonu belferskiego, b
                                        > rakiem umiejętność radzenia sobie z krytyką dotyczących błędów merytorycznych
                                        > lub logicznych. Stad też podziękowanie za uznanie "jej wiedzy" :)))
                                        > To nasze forum to coraz czyściejszej pełni rolę terapeutyczną dla rożnego rodza
                                        > ju frustratów. Może to dobrze, może to źle - że tak filozoficznie spłukuję:)

                                        Tigertiger.
                                        Wesoła jesteś.
                                        Gratuluję tak trafnej samooceny.
                                        Tylko po co na forum.


                                        • tigertiger Re: Statystyka. 29.01.14, 21:10
                                          Oh kiciuniu wydaje ci się, że jesteś taaak błyskotliwa. :)

                                          "Stad też podziękowanie za uznanie "jej wiedzy" :)))"
                                      • to.niemozliwe Re: Statystyka. 31.01.14, 23:02
                                        Kompleksy najbardziej ujawniaja sie w atakach personalnych i insynuowaniu niskich pobudek rozmowcy, bez ustosunkowania sie do tresci merytorycznych.
                                        • kocia_noga Re: Statystyka. 01.02.14, 11:05
                                          "One sie tu tak nawzajem nakrecaja, ze nawet jakby Lew-Starowicz powiedzial, ze zazwyczaj kobiety maja waginy, to podniosl by sie krzyk, ze to mizoginistyczna brednia. A Rekreativia by zakrzyknela "Niech udowodni to naukowo!". :-D"
                                        • rekreativa Re: Statystyka. 01.02.14, 13:18
                                          A gdzie to ja kogoś atakuję personalnie?
                                          Piszę, jakie wrażenie odnoszę z wypowiedzi rozmówcy - chyba mi wolno? Zresztą rozmówczyni w tym wypadku przynała mi rację, więc o co Ci chodzi?
                              • rekreativa Re: Statystyka. 28.01.14, 21:30
                                Hmm... nie odpowiedziałaś, czy jesteś lekarzem, ale w sumie to nieistotne, bo nawet gdybyś nim była, to Cię nijak nie upoważnia do przybierania protekcjonalnego, pouczającego tonu, jaki tu przybierasz. Nie jesteś profesorką, a ja nie jestem Twoją uczennicą.
                                To po pierwsze.
                                Po drugie: linkowanie wybitnie specjalistycznego materiału i zarzucanie innym "lenistwa edukacyjnego" ponieważ mogli czegoś nie doczytać bądź nie zrozumieć, jest chwytem poniżej pasa. Nie mam wykształcenia medycznego i nie mam w związku z tym żadnego obowiązku pojmować w locie niuansów endokrynologiczno - onkologicznych.
                                Sama też posiadam wiedzę z dziedzin, w których inni forumowicze niekoniecznie muszą być biegli , ale odsyłając do materiałów staram się znaleźć takie, żeby były dla zwykłego śmiertelnika zrozumiałe.
                                Po trzecie: dlaczego akurat ten jeden materiał polski miałby być w tej rozmowie jakąś wytyczną? Jestem pewna, że jeśli bym poszperała w Necie, to znajdę wypowiedzi ekspertów lekarzy, którzy optują za tym, by właśnie z korektą płci się wstrzymać, mimo mogącego się pojawić ryzyka zdrowotnego.
                                Zresztą chociaż autorki linkowanej pracy piszą, że większość pacjentów jest zadowolona z wybranej przez lekarza płci, to jednak zauważają również, że brak akceptacji tejże jest największym problemem.

                                Po czwarte wreszcie: z Twoich wypowiedzi na ten temat wyraźnie widać, że specjalistką od korekty płci tudzież innych zw. z tożsamością płciową zagadnień nie jesteś, więc nie stanowisz żadnego autorytetu. Może więc zamiast kpić z Anny Grodzkiej i jej projektów oraz z osób transpłciowych zastosujesz się do własnej rady i zostawisz orzekanie, co tutaj jest stosowne, a co nie specjalistom oraz samym zainteresowanym.
                                • jagokicia Re: Statystyka. 29.01.14, 18:37
                                  rekreativa napisała:

                                  > Może więc zamiast kpić z Anny Grodzkiej i jej projektów oraz z osób transpłciowych >zastosujesz się do własnej rady i zostawisz orzekanie, co tutaj jest stosowne, a co nie >specjalistom oraz samym zainteresowanym.

                                  Rekreativo.

                                  Nigdy nie kpiłam z Ani Grodziej, bo jakim prawem miałabym to robić. Ania Grodzka jest takim samym człowiekiem jak ja, jak moja sąsiadka Frania czy pani Krysia z mojej pracy.
                                  Moje uwagi dotyczyły ustawy autorstwa Ani Grodzkej. W zestawieniu z wiedzą medyczną, ustawa jej autorstwa mogłaby stanowić zagrożenie zdrowotne tych, których wg. jej osądu brała w obronę.

                                  Rekreativo.

                                  Nie jestem Twoim belferem, a tylko interlokutorem. Dodam, że Ty jako jedna z nielicznych podjęłaś dialog do którego chętnie powracałam.
                                  Nie wiem czy zauważyłaś w uwadze jn:
                                  "Pewnie to edukacyjne lenistwo. ;) "
                                  Puszczone przeze mnie oczko przesądzało o żartobliwym ujęciu "belfrowej" uwagi.
                                  • totorotot Re: Statystyka. 29.01.14, 20:35
                                    Moje uwagi dotyczyły ustawy
                                    autorstwa Ani Grodzkej. W
                                    zestawieniu z wiedzą me
                                    > dyczną, ustawa jej autorstwa
                                    mogłaby stanowić zagrożenie
                                    zdrowotne tych, któryc
                                    > h wg. jej osądu brała w
                                    obronę.

                                    Mogłaby też być szkicem konstrukcji perpetuum mobile.

                                    Ale nie jest.
                              • znana.jako.ggigus nieprawda!! nikt nie moze oczekiwac 29.01.14, 10:27
                                akceptacji z powodu nadanej komus plci. to sa powazne dramaty ludzi, ktorzy przez widzimisie lekarza zostali np. chlopcami.Nie wiem, skad bierzesz te wyzszosc, nawet jesli to cytowana opinia.
                                • totorotot Re: nieprawda!! nikt nie moze oczekiwac 29.01.14, 19:09
                                  Straszne są te wypowiedzi, że "mało ludzi zgłasza reklamację".
                                  Cóż za buta. Całkowity brak empatii.
    • totorotot Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 12:51
      He he
    • znana.jako.ggigus strażniczka patriarchatu 25.01.14, 15:29
      ale tego jest pełno w różnych formach, ostatnio odkryłam poradnik dla kobiet w bibl., np. starsze kobiety nie powinny nosić podniszczonych rzeczy, bo gorzej wyglądają i torebka nie może być dużo droższa/tańsza niż reszta ubioru. nie wiem dlaczego, ale tyle ludzi obojga płci mówi kobietom, co myśleć, jak się zachowywać itepe.
      • jagokicia Re: strażniczka patriarchatu 25.01.14, 16:10
        znana.jako.ggigus napisała:

        > ale tego jest pełno w różnych formach, ostatnio odkryłam poradnik dla kobiet w
        > bibl., np. starsze kobiety nie powinny nosić podniszczonych rzeczy, bo gorzej w
        > yglądają i torebka nie może być dużo droższa/tańsza niż reszta ubioru. nie wiem
        > dlaczego, ale tyle ludzi obojga płci mówi kobietom, co myśleć, jak się zachowy
        > wać itepe.

        Słuszne rady.
        • znana.jako.ggigus porady może i dla Ciebie słuszne 28.01.14, 14:12
          ale jest jakiś procent kobiet, które chcą koniecznie ulokować cały kapitał w torebce, lekceważąc resztę. Pomijam fakt, że pprzemysł poradniczy nie zajmuje się aż tak intensywnie mężczyzną, hcociaż patrząc na ulicę, uważam, że można by było.
          Wiesz to co jest dobre dla Ciebie, dla innych może być ba wręcz szkodliwe!
          • jagokicia Re: porady może i dla Ciebie słuszne 28.01.14, 19:55
            znana.jako.ggigus napisała:

            > ale jest jakiś procent kobiet, które chcą koniecznie ulokować cały kapitał w to
            > rebce, lekceważąc resztę. Pomijam fakt, że pprzemysł poradniczy nie zajmuje się
            > aż tak intensywnie mężczyzną, hcociaż patrząc na ulicę, uważam, że można by by
            > ło.
            > Wiesz to co jest dobre dla Ciebie, dla innych może być ba wręcz szkodliwe!

            Zgadzam się.
            Dlatego w tej dziedzinie odpowiadam tylko w swoim imieniu.
      • bene_gesserit Re: strażniczka patriarchatu 25.01.14, 16:25
        Pamiętam, jak w LO zasmiewałyśmy się z podręcznika etykiety dla kobiet z lat 60., w którym pisano, ze prawdziwa dama nie ma nigdy smutnej miny ani nie szczerzy się jak szkapa, nawet kiedy ją coś rozbawi - prawdziwa dama zawsze dba o to, zeby mieć na twarzy uprzejmy półuśmiech (mina była szczegółowo opisana - usta zamknięte, kąciki ust uniesione o pół centymetra).
        • rekreativa Re: strażniczka patriarchatu 25.01.14, 16:28
          Moja babcia zawsze tak mówiła, że dama uśmiecha się na "osiem ząbków" - tyle może być widać :)
          • jagokicia Re: strażniczka patriarchatu 25.01.14, 17:04
            rekreativa napisała:

            > Moja babcia zawsze tak mówiła, że dama uśmiecha się na "osiem ząbków" - tyle mo
            > że być widać :)

            rekreativo:
            Z tego wynika, że miałaś mądrą babcię.
            Etykieta to coś, co wyróżnia pewną grupę społeczną.
            • evita_duarte Re: strażniczka patriarchatu 26.01.14, 00:21
              > Etykieta to coś, co wyróżnia pewną grupę społeczną.

              Widac, ze lubisz popatrzec z gory na innych. Ja smieje sie pelna geba zabkow, mowie glosno i nie siedze w koncie. Na innych z gory nie patrze, ale za to jestem bardziej zadowolona z zycia od tych co swoj smiech musza powstrzymywac.
    • to.niemozliwe Re: Normalnie myśląca kobieta 25.01.14, 21:51
      Berta, a dlaczego nie moze sie publicznie wypowiadac? Dlatego, ze ma odmienne poglady na role spoleczne?
      Postulujesz cenzure dla myslacych inaczej niz Ty? :-)
      • chociemirka Re: Normalnie myśląca kobieta 31.01.14, 16:48
        slepy by zauwazyl ze berta zwraca uwage na brak konsekwencji u tej pani
        • to.niemozliwe Re: Normalnie myśląca kobieta 31.01.14, 22:49
          A ja zwracam uwage, ze Berta oczekuje od ludzi, ktorzy znajduja satysfakcje w funkcjonowaniu w tradycyjnych rolach, ze nie beda sie wypowiadac. I nie rozumiem dlaczego maja nie miec do tego prawa?
          • rekreativa Re: Normalnie myśląca kobieta 01.02.14, 13:19
            Atak personalny, atak personalny!
    • evita_duarte Re: Normalnie myśląca kobieta 26.01.14, 00:24
      Niech juz lepiej ta pani nie wypowiada sie w moim imieniu i w imieniu innych normalnie myslacych kobiet.
      • kocia_noga Re: Normalnie myśląca kobieta 26.01.14, 10:00
        To kołtun walczący. W przeciwieństwie do feministek ona żąda. Nie informuje o swoich poglądach, tylko je ocenia jako "normalne" czy też "myślące', dokładnie jak nasze trolle. To jest walka, nie dyskusja. I chyba to jest najważniejsza cecha po której można poznać trolla.
    • kotek.filemon Re: Normalnie myśląca kobieta 27.01.14, 13:43
      Funkcjonariuszki dżęderu napadną na jej dom, kolbami w drzwi załomocą, siłą odciągną od pieczenia ciasteczek, a męża przebiorą w sukienkę.
      • kocia_noga Re: Normalnie myśląca kobieta 27.01.14, 16:47
        Omatko! Jest się czego bać, chłopu w sukience odpada.
    • mariner4 Re: Normalnie myśląca kobieta 01.02.14, 18:39
      ????????????!!!!!!!!!!!!!!!
      M.
    • fituq Re: Normalnie myśląca kobieta 22.02.14, 22:56
      oj tam, moja mama twierdzi że normalna kobieta zawsze prasuje rzeczy wszystkim męskim członkom rodziny,
      więc jakaś tam pani mnie już nie zdziwi
      • bene_gesserit Re: Normalnie myśląca kobieta 22.02.14, 23:05
        Mój znajomy na swoim profilu randkowym zawarł wymaganie o prasowaniu jego ubrań wśród cech pożądanej kandydatki. Miał ich mnóstwo. Ale na jego korzyść przemawia fakt, ze przynajmniej o tym uprzedził.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka