Gość: mona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.10.04, 21:59
No właśnie i na własnej skórze poczułam jak głęboko tkwi w otoczeniu
przekonanie że teraz to mąż mi pokaże. Do nikogo nie dociera że samochód jest
mój i mój mąż co najwyżej może mi współczuć niespodziewanych wydatków.
Pierwsze pytanie jakie pada - i co nato twoj mąż? Dochodze do wniosku że jako
kobieta nie mam prawa w tym kraju niczego posiadać, ani dysponować bez
zgody "głowy rodziny". Kiedy to się zmieni?