Dodaj do ulubionych

Ona była cudowna ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 19:36
Może wątek ten będzie nie na temat, ale muszę Wam coś powiedzieć.
Dzisiaj idąc po chodniku minąłem cudowną, wiotką dziewczynę z włosami jasnymi
jak iskra letniego świtu w pierwszych taktach symfonii Mahlera.
Była tak niezwykle subtelna w swoich wysokich bucikach, małej kraciastej
spódniczce, wystającej spod płaszczyka.
Rozpaczliwym ruchem dłoni osłaniała oczy przed natrętnymi płatkami śniegu ...
Niestety - nie udało się jej, przegrała z zawieją - beznadzieją.
Nie udało jej się przegonić zimy ...
Żywię głebokie przkonanie, że dzisiaj dane było mi spotkać na ulicy wiosnę,
która przyszła zbyt wcześnie.

Pozdrawiam
Zima jest jak feminizm - zupełnie nie-Rock'N'Rollowa ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Johnny Kalesony Re: Ona była cudowna ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 19:48
      Może warto w związku z tym pójść w pobliże zbiornika wodnego i wrzucić do niego
      Kazię?

      Pozdrawiam
      Zima jest jak feminizm - zupełnie nie-Rock'N'Rollowa ...
      • tad9 Re: Ona była cudowna ... 10.03.05, 19:57
        Gość portalu: Johnny Kalesony napisał(a):

        > Może warto w związku z tym pójść w pobliże zbiornika wodnego i wrzucić do
        >niego Kazię?


        Rzeczywiście - mniej więcej od chwili, gdy feministki wychynęły ze swojego
        podziemia -to jest mniej więcej od 1996 - pogoda się pieprzy.....
        • Gość: barbinator Re: Ona była cudowna ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.05, 20:05
          > Rzeczywiście - mniej więcej od chwili, gdy feministki wychynęły ze swojego
          > podziemia -to jest mniej więcej od 1996 - pogoda się pieprzy.....


          No. A w dodatku to w tym samym roku szrotówek kasztanowcowiaczek zaczął był
          zżerać polskie, narodowe kasztanowce...
          Ani chybi feministki go nasłały - jak Amerykanie stonkę :)))
          • tad9 Re: Ona była cudowna ... 10.03.05, 21:01
            Gość portalu: barbinator napisał(a):

            > No. A w dodatku to w tym samym roku szrotówek kasztanowcowiaczek zaczął był
            > zżerać polskie, narodowe kasztanowce...
            > Ani chybi feministki go nasłały - jak Amerykanie stonkę :)))

            Można sobie robić śmichy-chichy, pozostaje jednak faktem, że zaistnienie
            feministek w przestrzeni medialnej, wpisuje się w pewnien szerszy kontekst,
            powiedziałbym kontekst holistyczny: zarówno sfera społeczna, polityczna, jak i
            Natura popadają naraz w rodzaj schorzenia, czy rozregulowania. Zaczęło się to
            zresztą troszkę wcześniej - w 1995 (powódź stulecia, sukces Kwaśniewskiego w
            wyborach), zaistnienie feminizmu, to tylko następne z serii nieszczęść.

      • Gość: grass Re: Ona była cudowna ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 22:39
        sam sie utop ty fiucie, wszystkim bezie lepiej i wiosna nadejdzie
    • Gość: trevik Re: Ona była cudowna ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.05, 20:41
      Mysl pozytywnie i szukaj pocieszenia..
      A moze to jakas feministka byla i to z tych krzyczacych, tylko ten snieg
      przeszkadzal jej wrzeszczec? I co? Mialbys spraprana wione.. dziekuj zimie.
      • Gość: Johnny Kalesony Re: Ona była cudowna ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 21:01
        Nie, nie sądzę ... Feministki rozpoznaję na kilometr; jestem wręcz żywym
        detektorem feminizmu. To była prawdziwa, prawdziwa kobieta!

        Pozdrawiam
        Zima + feminizm = depresja.
        Na szczęście jest jeszcze Rock'N'Roll!!!
        • tad9 Re: Ona była cudowna ... 10.03.05, 21:03
          Gość portalu: Johnny Kalesony napisał(a):

          > Nie, nie sądzę ... Feministki rozpoznaję na kilometr; jestem wręcz żywym
          > detektorem feminizmu. To była prawdziwa, prawdziwa kobieta!

          Może więc była to owa słynna Wieczna Kobiecość wypędzona przez feministki i
          tułająca się po bezdrożach wśród wiatru i śniegu?
          • Gość: Johnny Kalesony Re: Ona była cudowna ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 21:16
            Przygnębiająca wizja, ale - niestety - niepokojąco prawdopodobna ...

            Pozdrawiam
            Yea, Yea, Yea

        • Gość: trevik Re: Ona była cudowna ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.05, 21:24
          Przesadzasz z takimi rownaniami - jak jakies zaleznosci, to tylko w wersji wesolej:

          "feminizm + merytoryczna dyskusja = kupa smiechu" albo
          "feminizm + merytoryczna dyskusja = feminizm, forum alternatywne + smierc z nudow"

          Gruss, T.

          PS: Spojzalem dzis na siostrzane nasze forum i nic nie pozostaje innego jak
          pogratulowac usilnych prob reanimacji denata..
          • Gość: Johnny Kalesony Re: Ona była cudowna ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 22:50
            Też tam byłem i odniosłem wrażenie przebywania w zatęchłym pomieszczeniu
            wypełnionym zgorzkniałymi, niezadowolonymi z życia, "moherowymi beretami".
            Jestem obecnie w nastroju wesołkowato-błazeńskim, ponieważ przeczytałem głos
            internautki, który umieszczę za chwilę w nowym wątku i który to głos ma siłę
            rażenia woni, jaką roztacza nieco niedomyta (jak mniemam) Kazia!

            Pozdrawiam
            Wiosna, dziewczęta, Rock'N'Roll!!!
            • Gość: grass Re: Ona była cudowna ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:02
              sam smierdzisz (jak domniemywam) debilu, a od Kazi sie odwal! Weź sie w koncu
              do roboty fiucie zamiast zajmowac sie głupotami.
              • losiu4 Re: Ona była cudowna ... 11.03.05, 12:25
                skąd te nerwy? Wszak Johnny to niemal wzór spokojnego człeka :)

                Pozdrawiam

                Losiu
        • kingakunowska Re: Ona była cudowna ... 11.03.05, 11:51
          A moze to bylam ja????
    • zyklon_b Mahler w subtelnych kalesonach spod płaszczyka 11.03.05, 12:17
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=21524655&a=21549777
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka