Dodaj do ulubionych

a poco to komu

04.08.05, 11:29
Jestem samodzielna integentna(wiem ze malo skromne), atrakcyjna kobieta z
ambicjami i planami ale do kurczy nedzy bez faceta wytrzymac sie nieda lubie
gdy w ciemny wieczor przytuli, wyrwie zaciezka torbe, zapyta czy cos sie
niestalo bo oczy masz pelne smutku i nie mam zamiaru udawac twardziela tylko
dlatego ze swiat odemnie tego wymaga. Potrzebuje ciepla i kazda z nas
potrzebuje serce mam wciaz to co dawniej i nie zmieni go moja pozycja
spoleczna - nigdy
Obserwuj wątek
    • mala07 Re: a poco to komu 04.08.05, 11:32
      dla mnie bomba
      • margot_may Re: a poco to komu 05.08.05, 00:15
        :))
    • johnny-kalesony Re: a poco to komu 05.08.05, 01:02
      Rozglądaj się bacznie, moja droga, ponieważ zaraz któraś z queerowych wojownic
      zaordynuje Ci kupno grzejnika marki "Farel" i tyleż głośno, co sarkastycznie
      podpisze się "he, he, he".

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • margot_may Re: a poco to komu 05.08.05, 01:08
        kup sobie grzejnik marki farel. he he he

        margot_may-querrowa wojownica

        PS. szczęśliwy?
        • johnny-kalesony Re: a poco to komu 05.08.05, 01:16
          Gdybym Cię nie znał, nie wylałbym sobie w ataku śmiechu herbaty z filiżanki -
          wprost na kultowe kalesony, babe!

          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • margot_may Re: a poco to komu 05.08.05, 01:25
            a co? znasz mnie? i nie wyglądam na wojownicę? wypraszam sobie!
            • johnny-kalesony Re: a poco to komu 05.08.05, 01:38
              Och ... potrafisz być wzruszająca ...

              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • margot_may Re: a poco to komu 05.08.05, 01:42
                > Och ... potrafisz być wzruszająca ...
                tylko nie płacz... twoje kalesony dostały już dzisiaj porcję "wzruszeń".
                • johnny-kalesony Re: a poco to komu 05.08.05, 01:59
                  Nie wiem czy słowo "wzruszenie" rozumiesz w kontekście kalesonów tak samo jak
                  ja, niemniej jednak dylemat ten straci wkrótce sens, ponieważ udaję się na
                  spoczynek. Do łoża z pościelą, a nie - wzorem krecików - do wnętrza planety.

                  Pozdrawiam, sennie
                  Keep Rockin'
                  • margot_may Re: a poco to komu 06.08.05, 00:22
                    johnny-kalesony napisał:

                    > Nie wiem czy słowo "wzruszenie" rozumiesz w kontekście kalesonów tak samo jak
                    > ja, niemniej jednak dylemat ten straci wkrótce sens, ponieważ udaję się na
                    > spoczynek. Do łoża z pościelą, a nie - wzorem krecików - do wnętrza planety.

                    zważywszy na to, że - ty johhny jesteś samcem wyrabiającym 200% seksistowkiej
                    normy, a ja feministką, nie wiedzącą co to kobiecość, która podobno nawet
                    słysząc o byzkaniu myśli o pszczołach - to jestem pewna, że nie mamy na myśli
                    tego samego.
                    • johnny-kalesony Re: a poco to komu 06.08.05, 00:54
                      Wykonałem srategiczny telefon do Juliusza Słowackiego (który naprawdę nazywał
                      się Johnny) i przeczytałem mu Twój komantarz. Zarehotał niecnie po czym rzekł do
                      słuchawki:"Kolo, duchowi twemu dała w pysk i poszła".

                      Pozdrawiam
                      Keep Rockin'
                      • margot_may Re: a poco to komu 06.08.05, 01:18
                        twoje odpowiedzi na moje posty wzbijają się na wyżyny absurdu johnny. :) daj
                        znać kiedy będzie potrzebny ci aparat tlenowy....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka