15.09.05, 20:43

Nie od wczoraj wiadomo, że Gazeta Wyborcza jest pierwszym w Polsce
bojownikiem o d***krację, tolerancję i równość. Oczywiście o taką równość, w
której wszyscy są równi ale niektórzy równiejsi. Niemal co kilka dni
redaktorzy GW dostarczają na to kolejne dowody - oto we wczorajszym wydaniu
czytamy artykuł "Jak zostać polityczką". Pozwoliłem sobie rzucić kilka
luźnych myśli na temat tego tekstu i zawartych w nim wypowiedzi różnych osób.

Pani dr Sławomira Walczewska ubolewa : Podczas poprzedniej kampanii partie
przynajmniej na poważnie dyskutowały o partytecie ...

Zawsze myślałem, że d***kracja to władza ludu, a w naszym wydaniu władza
przedstawicieli wybranych przez ten lud. W takim razie lud może wybrać sobie
samych łysych przedstawicieli, lub samych czarnych, lub same kobiety, lub
samych mężczyzn, albo pomieszać w dowolnych proporcjach. Kandytat wchodzi do
parlamentu, bo niezależnie od tego, kim jest, zdobył odpowiednio więcej
głosów niż inni. W takim razie jeżeliby wszyscy wyborcy zawzięli się i
zagłosowali tak, aby żadna kobieta nie weszła do parlamentu, to znaczy, że
taka jest wola ludu i istnienie partytetów powodowałoby sytuację sprzeczną z
tą wolą. Jak pani doktor - zapewne zwolenniczka demokracji - godzi to z
partytetami ?

Jak pokazują dane spisu powszechnego, kobiet w Polsce (również jeśli brać pod
uwagę tylko osoby posiadające prawo wyborcze) jest więcej niż mężczyzn, więc
gdyby one rzeczywiście chciały kobiet u steru władzy, po prostu głosowałyby
na nie, zakładałyby partie dla kobiet itp. ... a przynajmniej do parlamentu
wchodziłyby wszystkie żeńskie kandydatki. Na szczęście większość
przedstawicielek płci pięknej jest na tyle rozsądna, że na kobiety nie
głosuje (szczególnie te z lewej strony).

Pani minister Środa : Mężczyźni są pewni siebie, bo od zawsze działają w
sferze publicznej.

Co to ma do rzeczy ? Czy pan poseł X jest bardziej pewny siebie, bo większość
królów Polski była mężczyznami ?

Pani minister Środa : Kobiety nie mają doświadczenia w publicznych
wystąpieniach.

??? A jaki zawód wymaga największej liczby wystąpień publicznych ? Chyba
nauczyciel. A jak rozkładają się proporcje płci wśród nauczycieli ?

Pani Wioletta Brzezińska (SLD) : Kobiety to perfekcjonistki, ciągle im się
wydaje, że czegoś nie potrafią. Mężczyźni są przeświadczeni, że są super i
niczego zmieniać nie muszą. I to oni wygrywają.

No to jak to jest ... czyżby feministka przyznawała, że kobiety różnią się od
mężczyzn ? Gdzie zatem podstawa do żądania równości ?

Pani minister Środa : W pewnym sensie muszą się najpierw nauczyć, jak być
mężczyznami.
Pani dr Sławomira Walczewska : To z polską polityką trzeba coś zmienić, by
zaczęła być dla kobiet bardziej przyjazna.

Czyli jak ... Kto ma się przystosować ? Kobiety do polityki, czy polityka do
kobiet ?

Pani dr Sławomira Walczewska : W tej kampanii mogliśmy oglądać brutalne
partyjne przepychanki, w wyniku których kobiety lądowały na szarym końcu list
wyborczych.

Wniosek taki : kobiety są słabsze od mężczyzn, bo nie potrafią sobie poradzić
z brutalnością polityki ... jak to brzmi w ustach feministki ?

Organizacje kobiece krytykują partie także za pomijanie problemów kobiet w
partyjnych programach.

Jeśli i mężczyźni i kobiety są równe, to mają też te same problemy, no nie ?
Zresztą, czemu nie ma krytyki za pomijanie problemów łysych. Przecież ta
grupa społeczna jest dosyć liczna ...

element programu PD : zachęcać mężczyzn do udziału w wychowaniu

Czy tym aby na pewno powinno zajmować się państwo ? Czy nie jest to
przypadkiem prywatna sprawa małżonków ? Czy warto na takie bzdury wydawać i
tak trwonione pieniądze podatników - przecież tak naprawdę nikt nie bierze
sobie różnych takich kampanij społecznych w ogóle do serca ...

element programu PD : dzielenie emerytury pracującego męża pomiędzy oboje
małżonków

Powiem jak wyżej : czy nie jest to przypadkiem prywatna sprawa małżonków ?

element programu SdPl : umożliwić refundację środków antykoncepcyjnych

Jeżeli mamy tyle biednych dzieci, emerytów, kobiet samotnie wychowujących
dziecko (te ostatnie powinny być feministkom szczególnie drogie), to czy
państwo powinno wydawać pieniądze na refundację srodków antykoncepcyjnych ?
Nawet w naszym socjalizmie jest to przegięcie.

Po raz kolejny dostaliśmy również dowód na to, że GW darzy nabożnym
szacunkiem środowisko UW (dziś PD). Otóż w ramce, która przestawia, jaki
procent miejsc na listach zajmują kobiety, umieszcza PD (25%). W tekście pada
też informacja, że najwięcej kobiet startuje z list małych ugrupowań,
wymienia się tam m.in. Polską Partię Narodową (32,4 %). Jak pokazują sondaże
PPN i PD mogą liczyć na poparcie mniej więcej w tych samych granicach. Pomimo
tego to właśnie PD zostaje umieszczone w ramce wśród "największych" ...

Pada również takie sformułowanie : "Polityczki" - zwykle z niewielkich miast -
taką wiedzę chłonęły jak gąbki. (chodzi o wiedzę jak być polityczką
oczywiście, zdobywaną na konferencyji zorganizowaną przez panią Minister
Środę - zapewne z państwowych pieniędzy ...)
Gąbka to taka rzecz, która sama się nie nasącza, tylko ktoś bierze ją i
wkłada najczęściej do wody. Równie dobrze można ją jednak włożyć do
jakiejkolwiek innej cieczy (np. do benzyny, spirytusu, a nawet do wody z
kanalizacji miejskiej) i ona chłonie i tę ciecz. Czyli te kobiety na
szkoleniu bezwładnie przyjmowały cokolwiek im powiedziała pani minister Środa
i jej koleżanki ... Cechą gąbki jest też to, że łatwo można ją wyzmiąć, a
później nasączyć znowu inną cieczą ...

Tak jak sobie siedzę teraz i piszę te myśli moje na lekcji polskiego,
obserwuję dziewczyny w mojej klasie, stwierdzam, że one na szczęście nie są
gąbkami ...

Piotr Lipiński
wolnosc.haa.pl
eire00@wp.pl

Jeśli zainteresowało Cię to, co piszę, mailuj do mnie. Wejdź również na moją
stronę.
Obserwuj wątek
    • zlotoslanos Re: Gąbki 15.09.05, 20:52
      Druga lala zabawiająca się w pracy? Zlewający uczeń? Kiedyś karteczki się pod
      ławkami posyłało a teraz w wordzie pisze? :-) Chłoń wiedzę jak gąbka ,przyda
      się .
      • eire00 Re: Gąbki 15.09.05, 20:57
        zlotoslanos napisała:

        > Druga lala zabawiająca się w pracy? Zlewający uczeń? Kiedyś karteczki się pod
        > ławkami posyłało a teraz w wordzie pisze? :-) Chłoń wiedzę jak gąbka ,przyda
        > się .

        Ja zdecydowanie wolę nie być gąbką, ale jeleniem ...

        Pozdrawiam
        Piotr Lipiński
        wolnosc.haa.pl
        eire00@wp.pl


        • zlotoslanos Poroże 15.09.05, 21:11
          Apropos jelenia,moja ulubiona wymiana zdań "- idę kochanie na mecz nie
          wiem,kiedy wrócę.- Aaaa idż skarbeńku czy ja Cię za rogi trzymam? "
      • patty_vare Re: Gąbki 15.09.05, 21:13
        Na moje oko to kolejny Maciuś vel Zły wilk (jestem po lekturze starszych wątków
        :)), któremu się wydaje, że coś wie o feminizmie i feministkach, a tak naprawdę
        to dyskutuje ze swoim wyobrażeniem o nich.
        • zlotoslanos Re: Gąbki 15.09.05, 21:19
          Zbiera poroże,gąbek nie . Lubi listy dostawać,a lekcje j.polskiego inspirują
          go do veny twórczej :-)
        • Gość: tut turu Wydaje mu się?? IP: *.praganet.pl 15.09.05, 22:04
          Ale przecież ten człowiek przedstawił rzeczowe cytaty czołowych przedstwicielek
          waszej filozofii. To są ich słowa i pokazał je w bardzo obiektywnym świetle. Na
          żadne z jego wątpliwości nie raczyłyście odpowiedzieć.
          • patty_vare Re: Wydaje mu się?? 15.09.05, 22:12
            Gość portalu: tut turu napisał(a):

            > Ale przecież ten człowiek przedstawił rzeczowe cytaty czołowych przedstwicielek
            > waszej filozofii. To są ich słowa i pokazał je w bardzo obiektywnym świetle.
            Obiektywnie z odautorskim komentarzem w stylu Leppera zadającego pytania za
            które został skazany? Litości...

            > Na żadne z jego wątpliwości nie raczyłyście odpowiedzieć.
            A na co odpowiadać? Chłopak ma wizję feminizmu rodem z Naszego Czasu, zbyt dużo
            pracy trzeba by włożyć w jego reedukację. Kto ma na to czas? Mogę mu ewentualnie
            podrzucić linki, jak ładnie poprosi :)
            • Gość: tut turu Re: Wydaje mu się?? IP: *.praganet.pl 15.09.05, 22:15
              Nie dopatrzyłem się tam stylu Leppera, może o innych Lepperach mówimy.

              Ta wizja to nie wytwór jego wyobraźni (ani mojej) lecz obraz pokazywany na
              światło dzienny. Łącząc wypowiedz z cytatami z gazet dowiódł tego znakomicie.

              Chyba musi taki obraz boleć, skoro tak się go wyrzekasz.
              • zlotoslanos Re: Wydaje mu się?? 15.09.05, 22:18
                To jest tak bolesny temat,że boli sama myśl czytania go.Poza tym jak może
                polemizować gąbka z jeleniem? :-)
                • Gość: tut turu Re: Wydaje mu się?? IP: *.praganet.pl 15.09.05, 22:22
                  I w kółko panie macieju... Z tym bólem, to chyba PÓŁżartem piszesz, bo coś musi
                  być u was na rzeczy.
              • patty_vare Re: Wydaje mu się?? 15.09.05, 22:25
                Gość portalu: tut turu napisał(a):

                > Nie dopatrzyłem się tam stylu Leppera, może o innych Lepperach mówimy.
                Ja się dopatrzyłam. Zadowolony?

                > Ta wizja to nie wytwór jego wyobraźni (ani mojej) lecz obraz pokazywany na
                > światło dzienny. Łącząc wypowiedz z cytatami z gazet dowiódł tego znakomicie.
                Obraz pokazywany na światło dzinny przez ludzi pokroju Korwina, Rydzyka czy
                Wildsteina, którzy w wiedzy o feminizmie zatrzymali się na przedszkolu. Idź w
                stronę światła :D

                > Chyba musi taki obraz boleć, skoro tak się go wyrzekasz.
                Boleć? Buchachacha :D
                Mam w nosie co myśli jakiś nastolatek wierzący w JKM czy niepoprawny seksista o
                obrazie feminizmu. Wolę się zadawać z inteligentniejszymi i dojrzalszymi
                emocjonalnie ludźmi.
                • zlotoslanos Re: Wydaje mu się?? 15.09.05, 22:28
                  A ponad wszystko wolę zadawać się z tymi co znają ból party :D
                  • patty_vare Re: Wydaje mu się?? 15.09.05, 22:30
                    Ja nie znam.
                    Buuuu :(
                    • zlotoslanos Re: Wydaje mu się?? 15.09.05, 22:32
                      Ale masz szansę.Ja wieki temu ,ale tego jak jazdy na rowerze....raz
                      doświadczysz niezapomnisz :-)
                • Gość: tut turu Re: Wydaje mu się?? IP: *.praganet.pl 15.09.05, 22:48
                  Niezadowolony, bo nie przytoczyłaś przykładów i porównań. Tak to se można pogadać.

                  Ale to obraz pokazywany w mediach! W najbardziej wpływowym dzienniku w kraju.
                  Nie chrzań o Wildsteinach i innych typkach, których nie lubisz. Prawda kłuję cię
                  tak, jak ich sposób bycia.

                  To po co zaczęłaś dyskusję? Uszczypnęłaś i się wycofałaś. I sprawiasz wrażenie,
                  że inteligentniejsi to ci, ktorzy myślą, jak ty... Towarzystwo wzajemnej adoracji.
                  • patty_vare Re: Wydaje mu się?? 15.09.05, 23:18
                    Gość portalu: tut turu napisał(a):

                    > Niezadowolony, bo nie przytoczyłaś przykładów i porównań. Tak to se można pogadać.
                    Musiałabym powklejać cytaty, a mi sie nie chce jeszcze raz przez ten bełkot
                    przedzierać. Nie mówiąc o bełkocie Leppera.
                    To był mój subiektywny osąd, tak samo jak Piotrusia wypocinki.

                    > Ale to obraz pokazywany w mediach! W najbardziej wpływowym dzienniku w kraju.
                    A jaki to obraz, przepraszam? Może po prostu wy przepuszczacie go przez filtr
                    swojej niechęci i niewiedzy? Przecież ten chłopak nawet nie wie, o co chodzi
                    Sławce Walczwskiej, jak mówi o parytecie :D

                    > Nie chrzań o Wildsteinach i innych typkach, których nie lubisz. Prawda kłuję cię
                    > tak, jak ich sposób bycia.
                    Prawda? Jaka prawda?
                    A Bronka nie lubię, to prawda. Jest strasznym bucem i farbuje włosy :DDD A tego
                    u facetów nie znoszę.

                    > To po co zaczęłaś dyskusję? Uszczypnęłaś i się wycofałaś.
                    Z czego się wycofałam? Zaproponowałam Piotrusiowi podrzucenie kilku linków, mogę
                    podrzucić kilka tytułów książek, żeby nie chrzanił głupot. Bo nawet żeby coś
                    krytykować, to trzeba mieć wiedzę na ten temat. Nie chce? Jego problem.

                    > I sprawiasz wrażenie,
                    > że inteligentniejsi to ci, ktorzy myślą, jak ty... Towarzystwo wzajemnej
                    > adoracji.
                    :DDDD
                    • Gość: tut turu Re: Wydaje mu się?? IP: *.praganet.pl 15.09.05, 23:20
                      Arogancja rodem z rodzimej polityki. Popracuj jeszcze nad szczegółami, a
                      niedługo będziesz pobierać pensje poselską za rozpychanie szerokim tyłkiem
                      foteli w sejmie.
                      • patty_vare Re: Wydaje mu się?? 15.09.05, 23:25
                        Ojej. Tylko na tyle cię stać?
                        A może jakiś argumencik, malutki. Tylko koniecznie na temat.
                        • Gość: tut turu Re: Wydaje mu się?? IP: *.praganet.pl 15.09.05, 23:28
                          I domagasz się rzeczowaj odpowiedzi sama dając tylko: "mogłabym ci powiedziec
                          tyle rzeczy, ale zwyczajnie mi się nie chce..."

                          Chyba za dużo wymagasz, kobietko...
                          • patty_vare Re: Wydaje mu się?? 15.09.05, 23:31
                            Gość portalu: tut turu napisał(a):

                            > I domagasz się rzeczowaj odpowiedzi sama dając tylko: "mogłabym ci powiedziec
                            > tyle rzeczy, ale zwyczajnie mi się nie chce..."
                            >
                            > Chyba za dużo wymagasz, kobietko...
                            No, od facetów zwłaszcza. Jak na feministkę przystało, nie? Tylko chyba źle
                            trafiłam :(
                            • Gość: tut turu Re: Wydaje mu się?? IP: *.praganet.pl 15.09.05, 23:33
                              Świetny przykład na ucieczkę od dyskusji, która tobie nie leży... to tu dość
                              popularne, nie przejmuj sie - wszyscy tak robią.
                              • patty_vare Re: Wydaje mu się?? 16.09.05, 00:01
                                Mam powtórzyć? Proszę bardzo - żeby coś krytykować, trzeba posiadać chociaż
                                minimum wiedzy na krytykowane zjawisko. Piotruś się wykazał brakiem chociażby
                                podstaw elementarnej wiedzy (podobnie zresztą jak ty, przy wielu okazjach) na
                                temat feminizmu, więc wyszła mu kupa pod względem merytorycznym, a z kupą się
                                nie da dyskutować, bo trzeba tłumaczyć wszystko od stworzenia świata. Zrozumiałeś?
                                Jeśli Piotruś zapozna się z podstawami krytykowanego przez siebie zjawiska i
                                poprawi kompromitujące go szczegóły, to mogę sobie z nim podyskutować. Ale
                                edukować nastolatka to ja nie mam ochoty. Wolę starszych.
                                EOT
                                • Gość: tut turu Re: Wydaje mu się?? IP: *.praganet.pl 16.09.05, 08:09
                                  Aha, czyli według ciebie feminizm charakteryzuje się innymi cehcami, niż
                                  wspomniano w wymienionych orzez Piotra gazetach? Najpewniej cechami, które ty
                                  uznajesz, a nie inne czołowe feministki?
                    • Gość: eire00 Re: Wydaje mu się?? IP: *.acn.waw.pl 16.09.05, 06:40
                      > > Ale to obraz pokazywany w mediach! W najbardziej wpływowym dzienniku w kr
                      > aju.
                      > A jaki to obraz, przepraszam? Może po prostu wy przepuszczacie go przez filtr
                      > swojej niechęci i niewiedzy? Przecież ten chłopak nawet nie wie, o co chodzi
                      > Sławce Walczwskiej, jak mówi o parytecie :D

                      No nie, to akurat wiem. Wiem, co to jest partytet.

                      > > Nie chrzań o Wildsteinach i innych typkach, których nie lubisz. Prawda kł
                      > uję cię
                      > > tak, jak ich sposób bycia.
                      > Prawda? Jaka prawda?

                      Quid est veritas ?


                      > > To po co zaczęłaś dyskusję? Uszczypnęłaś i się wycofałaś.
                      > Z czego się wycofałam? Zaproponowałam Piotrusiowi podrzucenie kilku linków,
                      mog
                      > ę
                      > podrzucić kilka tytułów książek, żeby nie chrzanił głupot. Bo nawet żeby coś
                      > krytykować, to trzeba mieć wiedzę na ten temat. Nie chce? Jego problem.

                      Chętnie poczytam !

                      Pozdrawiam
                      Piotr Lipiński
                      eire00@wp.pl
                      wolnosc.haa.pl
                      • patty_vare Re: Wydaje mu się?? 16.09.05, 12:43
                        Gość portalu: eire00 napisał(a):

                        > No nie, to akurat wiem. Wiem, co to jest partytet.
                        No to słucham. Tylko uzasadnij, jak ma się to, co napisałeś (zwłaszcza o łysych)
                        ma się do postulatów polskich feministek. I zastanów się, czym się różni kobieta
                        od wyłysiałego mężczyzny.

                        > Quid est veritas ?
                        No?

                        > Chętnie poczytam !
                        To są linki organizacji kobiecych zajmujących się różnymi 'działkami'
                        Celowo nie podaję żadnych konkretów, żebyś przejrzał całość.
                        www.oska.org.pl/
                        www.efka.org.pl/
                        temida.free.ngo.pl/spis.htm
                        www.neww.org.pl/pl.php/home/index/0.html
                        www.rownystatus.gov.pl/pl/index.php?m=nowosci
                        www.gender.prv.pl/
                        www.dojrzewalnia.pl/
                        free.art.pl/konsola/index.htm
                        To jest link do Zadry. Jak kilkniesz 'spis treści' znajdziesz przynajmniej kilka
                        artykułów w każdym numerze.
                        www.efka.org.pl/index.php?action=z_spt
                        To jest biblioteka feministyczna. 'Podstawowe' lektury są na głównej stronie. Do
                        tego bym jeszcze dodała np. książkę Shany Penn - Podziemie kobiet
                        www.feminoteka.pl/
                        To jest rozmowa z Wiktorem Osiatyńskim.
                        www.zieloni.org.pl/news.php?id=902
                        A to jest artykuł Ernesta Skalskiego, który również pisał o czymś, o czym miał
                        średnie pojęcie, i dwie odpowiedzi - Kingi Dunin i Kazi Szczuki
                        www.tygodnik.com.pl/feminizm/index.html
                        (jest tu też zdjęcie feministki :DDD - faktycznie, wstrętny babochłop)

                        I na koniec małe ćwiczenie - zapytaj swoją mamę, czy czuje się zrealizowana.
                        Nieważne co robi - zajmuje się domem czy trzaska milionowe transakcje w
                        gabinecie dużej firmy. Zapytaj ją, czy coś straciła po drodze czy nie.
          • nietakasama Re: Wydaje mu się?? 15.09.05, 23:05
            A skad ty wiesz ktore przedstawicielki naszej jak to nazwałeś "filozofii" sa
            dla nas czołowe?

            A może ja mam zupełnie inne autorytety?
            • Gość: tut turu Re: Wydaje mu się?? IP: *.praganet.pl 15.09.05, 23:14
              No ba! Przecież jesteś niezależna! To otoczenie musi przystosować się do ciebie,
              albo zostanie permanentnie zignorowane. Phi.

              ...jak z koziej dupy...
              • nietakasama Re: Wydaje mu się?? 15.09.05, 23:19
                Nie przeklinaj, babcia będzie się za ciebie wstydziła.

                > No ba! Przecież jesteś niezależna!
                A żebyś wiedział :)

                >To otoczenie musi przystosować się do ciebie
                To twoja definicja niezależności? Gratuluję.
    • tad9 Wnioski 15.09.05, 21:24
      eire00 napisał(a):


      > Wniosek taki : kobiety są słabsze od mężczyzn, bo nie potrafią sobie poradzić
      > z brutalnością polityki ... jak to brzmi w ustach feministki ?


      Otóż właśnie - to wynika z tego wszystkiego: kobiety niezbyt dobrze nadają się
      do polityki. W tej sytyacji nie dziwi, że ich w niej nie ma za wlele.
      • Gość: eire00 Re: Wnioski IP: *.acn.waw.pl 15.09.05, 21:50
        tad9 napisał:

        > eire00 napisał(a):
        >
        >
        > > Wniosek taki : kobiety są słabsze od mężczyzn, bo nie potrafią sobie pora
        > dzić
        > > z brutalnością polityki ... jak to brzmi w ustach feministki ?
        >
        >
        > Otóż właśnie - to wynika z tego wszystkiego: kobiety niezbyt dobrze nadają
        się
        > do polityki. W tej sytyacji nie dziwi, że ich w niej nie ma za wlele.

        Et gloria sit Dei !
    • nietakasama A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 15.09.05, 23:02
      > Gąbka to taka rzecz, która sama się nie nasącza, tylko ktoś bierze ją i
      > wkłada najczęściej do wody. Równie dobrze można ją jednak włożyć do
      > jakiejkolwiek innej cieczy (np. do benzyny, spirytusu, a nawet do wody z
      > kanalizacji miejskiej) i ona chłonie i tę ciecz.
      • Gość: eire00 Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? IP: *.acn.waw.pl 16.09.05, 06:42
        Ja nie jestem gąbką, tylko jeleniem (a przynajmniej staram się uciec do lasu z
        tego "folwarku zwierzęcego"). Mam w nosie poglądy, chcę tylko wolności (to
        chyba nie jest pogląd, tylko naturalna potrzeba każdego człowieka).

        Pozdrawiam
        Piotr Lipiński
        wolnosc.haa.pl
        eire00@wp.pl
        • nietakasama Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 16.09.05, 23:34
          Ja też chcę wolności. Stąd moje ciągłe upominanie się o nią.

          Czy tak wiele nas różni?
          • Gość: eire00 Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? IP: *.acn.waw.pl 17.09.05, 06:41
            nietakasama napisała:

            > Ja też chcę wolności. Stąd moje ciągłe upominanie się o nią.
            >
            > Czy tak wiele nas różni?

            No, chyba nie. Tylko ja sobie nie wyobrażam wolności w kraju 1) d***kratycznym
            2) rządzonym przez lewicę (i tę z lewej i z prawej strony) -> ingerencja w moje
            życie prywatne, w to jak wychowuję dzieci, w to czy chcę być ubezpieczony, w to
            czy chcę się truć, w to czy chcę zginąć w wypadku samochodowym (przez nakaz
            zapinania pasów) i w wiele innych rzeczy ...

            Pozdrawiam
            Piotr Lipiński
            eire00@wp.pl
            wolnosc.haa.pl
            • nietakasama Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 17.09.05, 12:26
              1) d***kratycznym
              2) rządzonym przez lewicę

              Ja też nie. Bardzo niesłusznie załozyłeś ze każda feministka popiera lewicę.
              Feminizm nie jest wytyczna *wszystkich* poglądów feministki. Możesz albo
              uwierzyć w to ze nie wszystkie sa lewicowe, albo wierzyć tym którzyw ramach
              ataku na feminizm chcą zebyśmy same w to uwierzyły. Przekonywanie cię nie ma
              sensu bo i tak uwierzysz w co zechcesz.

              >ingerencja w
              > moje
              > życie prywatne, w to jak wychowuję dzieci, w to czy chcę być ubezpieczony, w
              to
              >
              > czy chcę się truć, w to czy chcę zginąć w wypadku samochodowym (przez nakaz
              > zapinania pasów) i w wiele innych rzeczy ...

              W to jakwychowujesz dzieci nikt nie chce ingerować (skąd ten pomysł?)
              o to zebyś był ubezpieczony państwo musi zadba, bo w pewnym momencie
              odnajdziemy sie w kraju lludzi ktorych nie stac ani na podstawowe nawet
              leczenie, ani na wypłacenie komus odszkodowania w razie krzywdy itp.- to lezy
              akurat w interesie wszytskich obywateli.
              a nakaz zapinania pasów potrzebny jest wlasnie aby chronic- bez urazy- wlasnie
              takich niedojrzalych jak ty "buntownikow z wyboru" ktorzy uważają że przepisy
              są po to,żeby je łamać.
              Wybacz, ale dla mie twierdzenie że obowiązek zapinania pasów jest nastawaniem
              na wolnośc stanowi przyklad obywatelskiej niedojrzałości. Jeśli chcesz zginąc,
              to popełnij kameralne samobojstwo, ale nie powodój wypadku- bo narazisz
              niewinne osoby. Więc to że zapinanie pasow cie uzebwlasnowalnia bo ty bys sobie
              chcial na przyklad zginac w wypadku jest smiesznym argumentem.
              • zlotoslanos Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 17.09.05, 13:07
                nietakasama napisała"Wybacz, ale dla mie twierdzenie że obowiązek zapinania
                pasów jest nastawaniem
                na wolnośc stanowi przyklad obywatelskiej niedojrzałości. Jeśli chcesz zginąc,
                to popełnij kameralne samobojstwo, ale nie powodój wypadku- bo narazisz
                niewinne osoby. Więc to że zapinanie pasow cie uzebwlasnowalnia bo ty bys sobie
                chcial na przyklad zginac w wypadku jest smiesznym argumentem."
                Niestety tu się z Tobą niezgodzę,zapięte pasy to nie panaceum na brak wypadków
                drogowych.Zapięte pasy mają chronić przed skutkami wypadków.Fajnie tylko
                dlaczego ktoś tak bardzo dba o mój cały kręgosłup?Dlaczego nie zadba o zdrowe
                płuca ( patrz papierosy) zdrową wątrobę( patrz alkohol) Przykładów można by
                mnożyć.Nie podoba mi się,że na siłę mandatami tu ingeruje się w moje dobre
                zdrowie w innych punktach niedostrzegając podobieństwa i nic nierobiąc.
                • nietakasama Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 17.09.05, 13:24
                  >Nie podoba mi się,że na siłę mandatami tu ingeruje się w moje dobre
                  > zdrowie w innych punktach niedostrzegając podobieństwa i nic nierobiąc.

                  No dbrze, ale wszystko albo nic?
                  Albo wszyswtko będzie grało jak w zegarku, albo krytykujemy wszytsko?

                  Dla mnie to, że słuzba zdrowia nie działa jak należy nie jest żadnym argumentem.
                  Jeśli nie zapniesz pasów, mozesz doznac takiejszkody że państwo wyda na twoje
                  leczenie duzo więcej, niz gdybyś te pasy zapięła.

                  Uważam że każdy, kto posuada na tyle wyobraźni aby widzieć jakie moga być
                  konsekwencje jady bez pasów, nie powinien tego nakazu kwestionować i już.
                  • zlotoslanos Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 17.09.05, 13:36
                    Nie krytykujemy wszystkiego.Krytykujemy niespójność myśli. Państwo zbyt wiele
                    więcej wydaje pieniędzy na leczenie chorób wynikających ze skutków palenia
                    papierosów lub picia alkoholu.W mojej rodzinie i najbliższym otoczeniu na raka
                    płuc zmarło 2 wujków,ojcowie 3 koleżanek,brat koleżanki(33 lata).Teraz o życie
                    walczy ojciec koleżanki z " białą?" wątrobą po piciu a za sobą ma to już też
                    kilka osób.Teraz są gdzieś w krainie szczęśliwości i wspominają wspaniałe
                    imprezy.Natomiast chociaż jesteśmy też zmotoryzowani ,z przyczyn niezapiętych
                    pasów (odpukać)u nas nikt nie zginął.A chodzę spory czas po tym
                    świecie."Niekwestionować nakazu i już" to jak tupnięcie nogą dziecka przed
                    kioskiem.Skoro trucizna jest ogólnodostępna za parę groszy,na nic zdadzą sie
                    chore pseudo ostrzeżenia na nich"Trujta się do woli,tylko pamiętaj,że grozi
                    Ci rak lub choroby serca".To może na pasach napisać " Pamiętaj niezapięcie
                    pasów grozi grożnymi urazami kręgosłupa lub śmiercią- wybór należy do Ciebie"
                    Nietakasama przecież musisz przyznać,że to analogia.
                    • nietakasama Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 17.09.05, 13:47
                      > Nie krytykujemy wszystkiego.Krytykujemy niespójność myśli.

                      Gdyby wszystko w państwie mialo byc spojne, zylibyśmy krainie szcześliwości.
                      Dla mnie jest to typowo polskie szukanie sobie wymowek ktore usprawiedliwialyby
                      niezastosowanie się do przepisu.
                      To jest nieumiejętnosc zastosowania się do nakazow które mają nas chronić.
                      Fakt, ze państwo daje ciala na jednej linii, nieusprawiedliwia naszego łamania
                      przepisów w innym zagadnieniu.

                      Równie dobrze można powiedzieć, ze skoro ZUS zalega z wypłatami, to czemu ja
                      mam regularnie regulować rachunki za prąd?
                      Własnie dlatego żeby nie pogarszac sytuacji, zeby nie zwiększac haosu.


                      A co do napisow na paczkach- to jest znowu malkontenctwo.
                      No bo oni sobie drukują napisy, a ludzie wci a z palą- więc lepiej jest nie
                      robić nc, i czekać aż jakiś filozof wymysli złote panaceum?
                      Połśrodki są lepsze niż zupełny brak środków.
                      • zlotoslanos Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 17.09.05, 13:57
                        Byłam palaczką i to mi niesłużyło.Znam temat ,jeśli nie da się " zamknąć
                        tematu" można go złagodzić.Był czas gdy w Polsce piło się mocno i gęsto ostre
                        siwuchy z czerwoną kartką.Spójrz jak płynnie przeszliśmy do lekkich
                        trunków.Jeśli wódzia to szarlotka ,drink,wędrowniczek.Była mowa ale tylko
                        mowa o obniżaniu zawartości nikotyny w papierosach,mocniejszych
                        filtrach...może by dało się zejść jak w R1 do minimum.Teraz 3 papierosy
                        wypalone dają taki efekt dla zdrowia jak paczka R1.Odnośnie płatości zły
                        przykład z prądem : spójrz na pozycję opłata za prąd i spójrz na końcową sumę:-(
                        • nietakasama Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 17.09.05, 14:05
                          >Odnośnie płatości zły
                          > przykład z prądem : spójrz na pozycję opłata za prąd i spójrz na końcową
                          sumę:-
                          > (

                          Przyznam się bez bicia że tego nie rozumiem :) tzn. nie rozumiem co masz na
                          myśli.

                          > Byłam palaczką i to mi niesłużyło.Znam temat ,jeśli nie da się " zamknąć
                          > tematu" można go złagodzić.Był czas gdy w Polsce piło się mocno i gęsto ostre
                          > siwuchy z czerwoną kartką.Spójrz jak płynnie przeszliśmy do lekkich
                          > trunków.Jeśli wódzia to szarlotka ,drink,wędrowniczek.Była mowa ale tylko
                          > mowa o obniżaniu zawartości nikotyny w papierosach,mocniejszych
                          > filtrach...może by dało się zejść jak w R1 do minimum.Teraz 3 papierosy
                          > wypalone dają taki efekt dla zdrowia jak paczka R1.

                          Tylko że walkaz nałogiem jest o wiele trudnejsza niż "walka" z osobami nie
                          zapinającymi pasów, bo mamy tutaj do czynienia z uzależnieniem, a osoby
                          uzaleznione stosuja 10 x więcej technik racjonalizacji, obrony i negacji niż
                          normalny tj. wolny od nałogow człowiek.
                          Dlatego nie da się ich zmusić do czegoś karami- bo wtedy, tak jak w przypadku
                          prohibicji alkoholowej, po prostu powstanie podziemie.
                          W przypadku pasów wsytarczy kara pieniężna- bo kierowca woli je zapiac i nie
                          placić niż nie zapiąc i płacić. Nie zapinanie pasów nie jest dla nie go czyms
                          tak istonym żeby mial nie ulec.
                          Natomiast palenia dla palacza jest czymś, z czego nie zrezygnuje pod karą
                          konsekwencji finansowych czy jakichkolwiek innych- bo on jest gotów ponieśc
                          konsekwencje, już je ponosi; traci zdrowie i mase pieniędzy- ale nalóg jest dla
                          niego ważniejszy, lub może inaczej- silniejszy niż rozsądek i kalkulacja.
                          Dlatego w przypadku palenia czy spozywania alkoholu stosuje się posrednie i doś
                          c lagodne środki perswazyjne- wlasnie po to, zby stopniowo wpływać na
                          mentalnośc całego społeczeństwa. Bo inaczej się niestety nie da.
                          • zlotoslanos zmiana tytułu na lżejszy :-) 17.09.05, 14:14
                            Oto mój :za energię elektryczną 40.46
                            za opłatę przesyłową 50.54
                            za opłatę stałą 3.26
                            za opłatę abnamentową 3.64
                            Razem 97.90 i krew buzuje :-)
                            • nietakasama Re: zmiana tytułu na lżejszy :-) 17.09.05, 14:25
                              :/

                              Aua.
                              U mnie panuje rygor energetyczny.
                              Po lqpach dostaje się nawet za zostawienie włączonego radia.
                              • zlotoslanos Re: zmiana tytułu na lżejszy :-) 17.09.05, 14:32
                                Ja oszczędzam od tyg na pralce coś mi fiksuje a w " Ciekawych" dziś
                                wyczytałam "opad szczęki po szoku" kobieta zapłaciła 600zł za programator:-)
                          • zlotoslanos zmiana tematu na lżejszy :-) 17.09.05, 14:17
                            Ta zmiana mentalności jest najwyrażniej widoczna w tej nowej modzie picia
                            niskoprocentowych trunków.Piwo w ogródkach,pubach ,na festynach to inna kultura
                            picia niż wóda w czterech ścianach" u cioci na imieninach".
                            • nietakasama Re: zmiana tematu na lżejszy :-) 17.09.05, 14:27
                              W telewizji od połowy lat 90 lansuje się przyklady łagodnego picia, drinki
                              nalewki, piwka itede.( a co do piwka, to zauważyłam że w reklamach bardzo
                              połozono nacisk na to, żeby pokazywać w nich młodych i kulturalnych)
                              W serialach, wywiadach, filmach.
                              A np.osoby "walące równo" przedstawia sie jako mymagające leczenia
                              • zlotoslanos Re: zmiana tematu na lżejszy :-) 17.09.05, 14:34
                                No.A jak u Ciebie łapki ?Nie bolą? Jak radyjko leci od rana :-) Bijesz czy
                                jesteś bita?
                                • nietakasama Re: zmiana tematu na lżejszy :-) 17.09.05, 14:36
                                  Jak słucham to nikt mnie nie bije :)
                                  Jak wychodzę to po powrocie dostaje po łapach.

                                  Czasem boje ja, czasem mnie biją. To jest wzajemna samokontrola :)

                                  p.s.
                                  Skad wiesz że radyjko u mnie cały czas leci?
                                  • zlotoslanos Re: zmiana tematu na lżejszy :-) 17.09.05, 14:51
                                    Ja wszystko wiem :D Pisałyśmy o literackim programie Szczuki,wtedy
                                    powiedziałam " nie znam bo u mnie tv za tło leci" odpisałaś,że u Ciebie od rana
                                    radio :P
                                    • nietakasama Re: zmiana tematu na lżejszy :-) 17.09.05, 14:56
                                      Od rana d wieczora, dodam :) Chyba jestem uzależniona.
                                      Stąd moje niezłe rozeznanie w programie Radia Maryja, bo czasem jak mnie
                                      chwyci, to zadręczam rodzię 2-tygodniowym słuchaniem RM. :P
                                      • zlotoslanos Re: zmiana tematu na lżejszy :-) 17.09.05, 15:03
                                        Nie można się zamykać przed światem :P Tylko mając rozeznanie w temacie można
                                        wyrobić sobie pogląd.A tak nawiasem mówiąc od teściowej mam super przepis na
                                        sałatkę wieloskładnikową ponoć z RM.:-)
                                        • nietakasama Re: zmiana tematu na lżejszy :-) 18.09.05, 21:41
                                          O, ona też słucha?

                                          Jesli chodzi o RM to na początku po kilku godzinach drastycznie skakało mi
                                          cisnienie, ale kiedy zaczęli, jak zepsute zegary powtarzac te same zgrane
                                          schematy- bo ich program zasadza się na kilku niezawodnych szablonach- byłam
                                          juz w stanie wszytsko przewidzieć i nic mnie nie dziwiło...

                                          Pozwolę sobie na taką fajną anegdotkę- audycja nocna sprzed, ok 10 dni.
                                          Od pewnego czasu Rm silnie agituje nha rzecz PiSu, i naprawdę trudno to
                                          przeoczyć. Do nocnej audycji dodzwaniają się słuchacze i zaczynają wyrażac
                                          wątpliwości... Sluchaczka twierdzi że jest przewodncząca lokalnego koła
                                          orzyjacól gdzieśtam, i oni w gdzieśtam juz nic nie rozumieją, bo jak to tak że
                                          RM nagle przestał mówić o LPR, a nagle zaczał agitowac na rzecz PiSu, przecież
                                          kiedys mówili że Pis jest podejrzany, a teraz jakoś tak nagle zmienili zdanie,
                                          i że oni tam wszyscy w tym kole przyjacioł czuja się jakoś zagubieni.
                                          Ojciec prowadzący zacząl się irytowac, w końcu podniósl głos i rozłączyl
                                          słuchaczkę, ostrzegając innych słuchaczy ze należy uważac dzwoniąc do RM żeby
                                          rytykowac RM (to jest niemal dosłowny cytat) bo tak niewypada.
                                          Następny słuchacz poparł rozlaczoną Pania, bardzo szybko sam tez polecial. I
                                          tak 4 osoby. Przy 5 osobie ojciec prowadzący stwierdził że Radio Maryja wcale
                                          nie popiera PiSu i że zadnej agitacji nie ma (pomyślałam sobie: oj klamczuszku
                                          kłamczuszku) i że on nie wie skad nagle takie opinie, przeciez to nierprawda,
                                          Rm nie agituje wcale przecież, na rzecz żadnej partii (sic!!!!).
                                          Itak się Ojciec prowadzący zadumał, że zaczął się podnosem na antenie
                                          zastanawiac, i to bardzo intensywnie:
                                          - skąd nagle takie zarzuty, ze my agitujemy, przeciez ny wcale nie agitujemy,
                                          ja nie wiem, skąd nagletakie głosy... nie rozumiem... JUŻ WIEM!- krzyknął nagle
                                          ojciec prowadzacy wyraźnie uradowynym głosem, którym krzyczy się
                                          słowo "eureka!"- Juz wiem! To Ten Michnik! To przez tego Michnika! I przez tą
                                          Gazete wyborczą! No ja już rozumiem, ini pewnie teraz będa pisac, że my
                                          popieramy PiS i stąd takie zarzuty!


                                          No bo jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o Michnika :)
                                          Albo o Owsiaka, Kuronia, Wałęsę, Tuska i PO :))

                                          A jescze kilkagodzin wczesniej zaproszony do studia ksiądż wychwalał
                                          kaczyńskiego, jaki z niego porzadny Polak i Katolik, i ile ten PiS dla kraju
                                          zrobił i zrobi jeśli wygra... :) A to i tak pikuśl bo taka agitacja aż do
                                          przesady trwała już od kilku dni.
                                          • zlotoslanos Re: zmiana tematu na lżejszy :-) 18.09.05, 21:54
                                            Korzystając dziś ze świętego dnia wolnego od pracy a nie mając nic do roboty bo
                                            w niedzielę nie wolno pracować :-) troszeczkę poszperałam po forach i też
                                            wylądowałam na mocnym streszczeniu audycji RM .Napisałam nawet,że przekonali
                                            mnie do słuchania.Jedyne co pamiętam ( ale wszystkie były mocne) był tel
                                            emerytki: ja od dziś postanawiam przed bogiem oddawać pół emerytury na nasze
                                            radio. I zapytanie od razu prowadzącego: A ile ma siostra tej emerytury? Aaaa i
                                            jeszcze jedno:ja od dziś modlę się za wszystkich
                                            przestępców,złodzeji,bandytów... no i naszego wielebnego Ojca Rydzyka :-)
              • Gość: eire00 Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? IP: *.acn.waw.pl 17.09.05, 21:01
                nietakasama napisała:

                > 1) d***kratycznym
                > 2) rządzonym przez lewicę
                >
                > Ja też nie. Bardzo niesłusznie załozyłeś ze każda feministka popiera lewicę.

                w sumie kilka dni temu, też doszedłem do takiego wniosku, bo feministka-
                lewaczka to tak pokazuje to telewizyja i inne (pożal się Boże) ośrodki
                opiniotfurcze, a te medyja często manipulują i przeinaczają - ja, zwolennik
                prawdziwej prawicy, powinieniem wiedzieć o tym doskonale.

                > Przekonywanie cię nie ma
                > sensu bo i tak uwierzysz w co zechcesz.

                Tu się nie zgodzę. Jeżeli uważasz, że nie mam racji, a wierzysz w to, że
                istnieje prawda obiektywna, to jak najbardziej powinnaś mnie przekonywać do
                swoich poglądów. A poza tym, gdyby na forum wszyscy by wszystkim przytakiwali,
                to cóż za forum to byłoby ?

                > W to jakwychowujesz dzieci nikt nie chce ingerować (skąd ten pomysł?)
                jak nie ?
                1) obowiązek posyłania dzieci do szkoły (a jeżeli ja na przykład wole je
                nauczyć sam ?) [odpowiesz, że wtedy wielu by nie posyłało, może i tak, ale nie
                zmienia to faktu, że jest ten obowiązek jest ingerencją, słuszną czy
                niesłuszną - zostawmy to na boku na razie]
                2) MEN zatwierdza programy nauczania
                3) niektóre formacyje lewicowe (w też te skupiające feministki, chyba, że mię
                pamięć myli) chcą wprowadzić do szkół wiedzę o religioznawstwie zamiast religii
                4) postępowi chcą, żeby w elementarzach pojawiały się rodziny partnerskie (a
                np. jeżeli ja sobie, jako rodzic, tego nie życzę ?)

                > o to zebyś był ubezpieczony państwo musi zadba, bo w pewnym momencie
                > odnajdziemy sie w kraju lludzi ktorych nie stac ani na podstawowe nawet
                > leczenie, ani na wypłacenie komus odszkodowania w razie krzywdy itp.- to lezy
                > akurat w interesie wszytskich obywateli.

                dyskusyjne, czy rzeczywiście odnaleźlibyśmy i równie dyskusyjne, czy leży to w
                interesie wszystkich obywateli

                > a nakaz zapinania pasów potrzebny jest wlasnie aby chronic- bez urazy-
                wlasnie
                > takich niedojrzalych jak ty "buntownikow z wyboru" ktorzy uważają że przepisy
                > są po to,żeby je łamać.

                ależ kto powiedział, że ja bym nie zapinał pasów ??? ja bym, jak najbardziej je
                zapinał, bo życie póki co cennym mi. wcale nie uważam, że przepisy są po to, by
                je łamać - wręcz przeciwnie, jako zwolennik prawicy, bardzo szanuję przepisy,
                nawet te absurdalne, i staram się je wszystkie wypełniać, bo są ustanawiane
                przez władzę, której istota - w/g mnie - pochodzi od Boga [tylko się nie
                śmiejcie, to moje poglądy], zatem jeśli prawo jest, to trzeba je przestrzegać.
                Ale jeśli prawo jest głupie, to należy ewolucyjnie je zmieniać.

                > chcial na przyklad zginac w wypadku jest smiesznym argumentem.
                chodzi przede wszystkim o to, że to, czy ktoś zginie w wypadku, to jest jego
                sprawa (ewentualnie jego rodziny), a nie państwa. Państwo powinno zapewniać
                tylko warunki rozwoju i nic więcej.

                Pozdrawiam
                Piotr Lipiński
                eire00@wp.pl
                wolnosc.haa.pl
                • zlotoslanos Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 17.09.05, 21:11
                  Będziesz musiał poczekać z odpowiedzią bo jak dobrze zrozumiałam jest dziś
                  wieczór zajęta :-)
                • nietakasama Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 18.09.05, 22:02
                  Jeśli chodzi o kwestieobowiazkpw państwowych, to nie bedę się rozdrabniac na
                  poszczegolne przyklady. Panstwo mus, do pewnego stopnia ingerowac w zycie
                  obywateli, to miedzy innymi czyni Państwo Państwem :)
                  Bo ta ingerencja tworzy spojność, ednolitośc. I nie wydaje mi się żeby akurat w
                  naszym Panstwie przekraczano granice tej ingerencjiw stopniu, wktorym mozna
                  mówic o łamaniu praw obywatelskich. Żyjąc w oanstwie zobowiązujesz się do
                  wykonywania swoich zobowiązań wobec niego i masz prawo do swoich praw (masło
                  mamślane ale wiesz o co chodzi :>).

                  Naprawde sprawiasz wrazenie butnownika dla idei, bo narzakanie na obowiązaek
                  szkolny czy np. zatwierdzanie podręczików przez MEN jest IMHO wyrazem
                  nieumiejętności zrozumienia podstaw pewnych koniecznych regulacji, i
                  niedojrzalosci spolecznej. Bez urazy, to nie jest atak, po prpostu uwaza że z
                  takiego podejścia się wyrasta.
                  Poźniej lub wcześniej, ale jednak.
                  Bpo jednym z podstawowych wyznaczników zaburzeń patospołecznych u dorosłych
                  ludzi jest nieumiejętność stosowania sie do zasad i negowanie ich, bez wzgledu
                  na wartośc jaką sobą reprezentują.

                  No argument ze obowiązek szkolny jest ingerencją w sposób aki wychowujesz
                  dzieci jest dla mie wręcz zabawbny :)
                  Bo dla mnie obowiązek szkolny jestbczyms tak oczywistym, tak kardynaknym dla
                  bezpieczeństwa i suwerenności panstwam, ze nawet do głowy mi nie przyjdzie
                  słuszności tego zapisu podwazać.

                  > Tu się nie zgodzę. Jeżeli uważasz, że nie mam racji, a wierzysz w to, że
                  > istnieje prawda obiektywna, to jak najbardziej powinnaś mnie przekonywać do
                  > swoich poglądów. A poza tym, gdyby na forum wszyscy by wszystkim
                  przytakiwali,
                  > to cóż za forum to byłoby ?

                  Masz rację, z tym że ja moge powiedzieć, jako ktoś komu się prubuje coś wmowić
                  lub udowodnić odnosnie jego samego, ze tak nie jest, i liczyc na to ze będe dla
                  mojego odbiorcy najwiarygoidniejszym źrod;lem informacji w mojej
                  wlasnejsprawie, albo sobie odpuścić bo nic więcej osiagnąc ne mogę, ponad
                  śmieszne licytowanie się z kims na próby wzajemnego sie przekonywania
                  (feministki sa lewicowe; jajestem feministką i nie jestem lewicowa; ale
                  wszystkie feministki sa lewicowa; ja nie jestem; może ci sięwydaje ze nie
                  jestes, ale w grubcie rzeczy na pewno jesteś; nie, jestem prawicowa; a na czym
                  polega ta twoja prawicowaco; na..... ; to niczego nie dowodzi, skor jestes
                  feministką to nie jest do dowod ze jestes prawicowa- itede itepe)

                  Ja sie po prostu poddaje gdy wymiana postów zmierza do bezowocnego
                  udowadanianiu komuś że wcale nie myslę tak lub tak, że wcalę nie uważam iż, i
                  że nie jest prawda że ja...

                  Mogę tylko pwiedzieć: nie jest tak, nie myslę tak.
                  I albo się mi uwierzy, albo się mnie bedzie próbowało przekonac że wcale nie.

                  >ja, zwolennik
                  > prawdziwej prawicy, powinieniem wiedzieć o tym doskonale.

                  Zarzucasz innym gąbkowatośc ideową, a stanowisz (dla mnie) klasyczny przykład
                  myslenia pod linijkę :) Media kłamią lub manipulują, srodki opiniotwórcze są
                  bezwartosiowe i tym podobne. Typowa w ostatnim czasie tendencja tzw. prawdziwej
                  prawicy do negowania wszytkiego - podważanie, negowanie, zarzucanie, mącenie
                  wody. Trzeba znieść to, uasunąć tamto. Dekonstruktywizm w pełnej krasie.
                  Nie potrafiłabym życ w kraju w którym polityka klasy rzadzacej zasadzałaby się
                  w większej częsći jedynie na sokarżeniach, podważaniu, zarzutach, ciągłym
                  niezadowoleniu i wskazywaniu palcem. Natomiast bardzo mi imponuja osoby ktore
                  się od tego koniunkturalnego marudztwa potrafia odciac, zakasać rękawy i po
                  prostu robic coś konstruktywnego, budowac zamiast burzyć.

                  Może się mylę, ale takie własnie sprawiasz na mnie wrażenie.
                  • Gość: eire00 Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? IP: *.acn.waw.pl 19.09.05, 17:22
                    > Jeśli chodzi o kwestieobowiazkpw państwowych, to nie bedę się rozdrabniac na
                    > poszczegolne przyklady. Panstwo mus, do pewnego stopnia ingerowac w zycie
                    > obywateli, to miedzy innymi czyni Państwo Państwem :)

                    No, ja jednak jestem zwolennikiem państwa minimum (podobnie jak
                    dziewietnastowieczni konserwatyści i liberałowie)

                    > I nie wydaje mi się żeby akurat w
                    > naszym Panstwie przekraczano granice tej ingerencjiw stopniu, wktorym mozna
                    > mówic o łamaniu praw obywatelskich.

                    Praw obywatelskich to na pewno się nie łamie (bo to w końcu państwo te prawa
                    ustala), ale łamie się prawo naturalne (czy w wersji ateistycznej prawo
                    człowieka) do wolności

                    > Żyjąc w oanstwie zobowiązujesz się do
                    > wykonywania swoich zobowiązań wobec niego i masz prawo do swoich praw (masło
                    > mamślane ale wiesz o co chodzi :>).

                    Tzn. ja się do niczego nie zobowiązywałem, i w ogóle uważam teorię umowy
                    społecznej za bzdurę (bo żeby była umowa to każdy musi się zgodzić, podpisać).
                    Uważam, że istota władzy ma pochodzenie boskie i dlatego nie będę się prawom
                    danym przez władzę sprzeciwiać, co najwyżej mogę starać się walczyć o zmianę
                    tego prawa.
                    Zresztą czy to ja powinienem mieć zobowiązania wobec państwa ? Czy państwo jest
                    istotą żywą, rozumną ? Państwo jest tworem pomocniczym; pomagającym organizować
                    ludziom swoje współżycie - ale nie może być nadrzędne nad nimi właśnie.

                    > Naprawde sprawiasz wrazenie butnownika dla idei, bo narzakanie na obowiązaek
                    > szkolny czy np. zatwierdzanie podręczików przez MEN jest IMHO wyrazem
                    > nieumiejętności zrozumienia podstaw pewnych koniecznych regulacji, i
                    > niedojrzalosci spolecznej.

                    Nie, nie, nie. Ja wcale na ten obowiązek nie narzekam, całkiem lubię szkołę (i
                    mam w ogóle też całkiem dobre oceny). Ale nie można nie mówić, że to nie jest
                    ograniczanie wolności. Bo z jednej strony Konstytucyja mówi, że rodzic ma prawo
                    wychowywać dzieci po swojemu, a z drugiej istnieje taki obowiązek. Tak naprawdę
                    państwa w ogóle nie powinno obchodzić, czy rodzice posyłają, czy nie posyłają
                    swoje dzieci do szkoły; Czy ich dzieci uczą się o teorii Darwina, czy o teorii
                    kreacjonistycznej; Czy uczą się według metod średniowiecznych, czy
                    supernowoczesnych.

                    > Bez urazy, to nie jest atak, po prpostu uwaza że z
                    > takiego podejścia się wyrasta.
                    > Poźniej lub wcześniej, ale jednak.

                    Nie no, obrażać się nie będę ... zobaczymy, powiedzmy, że jeżeli za 15 lat będę
                    mieć inne zdanie, to Ci o tym powiem.
                    Zresztą, czy to takie niedojrzałe jest ... w USA to Rady Rodziców decydują
                    czego uczą się ich dzieci ...

                    > Bpo jednym z podstawowych wyznaczników zaburzeń patospołecznych u dorosłych
                    > ludzi jest nieumiejętność stosowania sie do zasad i negowanie ich, bez
                    wzgledu
                    > na wartośc jaką sobą reprezentują.

                    Ja ich nie neguje tylko dla tego, że są ... ale dlatego, że ograniczają
                    wolność.

                    > Media kłamią lub manipulują, srodki opiniotwórcze są
                    > bezwartosiowe i tym podobne. Typowa w ostatnim czasie tendencja tzw.
                    prawdziwej
                    > prawicy do negowania wszytkiego - podważanie, negowanie, zarzucanie, mącenie
                    > wody.

                    Wyznacznikiem prawdziwej prawicy nie jest negowanie, ale prawicowy program
                    gospodarczy i wiara w to, że istnieje prawda obiektywna. A media nie tyle
                    kłamią, co przedstawiają fakty w korzystnym dla mainstreamu świetle (w końcu są
                    częścią mainstreamu ...). I to pewnie wcale nie dlatego, że robią to w ramach
                    celowego spisku, ale poprostu bo ludzie, co tam pracują, mają takie poglądy
                    (bardzo duża część pracowników gazet, telewizyj w UE a nawet w USA, to aktywni
                    działacze pokolenia '68). Nic dziwnego, starają się te poglądy wpoić innym.

                    > Trzeba znieść to, uasunąć tamto.

                    No trzeba. Bo prawica jest za ograniczaniem roli państwa.

                    > Dekonstruktywizm w pełnej krasie.
                    > Nie potrafiłabym życ w kraju w którym polityka klasy rzadzacej zasadzałaby
                    się
                    > w większej częsći jedynie na sokarżeniach, podważaniu, zarzutach, ciągłym
                    > niezadowoleniu i wskazywaniu palcem.

                    Ja też takiego państwa nie chcę. Dlatego nie chcę III RP, ani PoPisowej IV, czy
                    nawet XXIII. Chcę normalnego kraju, w którym polityk nie jest od decydowania za
                    mnie, czy opiekowania się mną; on jest najemnikiem, co w moim imieniu zajmuje
                    się polityką zagraniczną, wojskiem, policją itp.

                    > Natomiast bardzo mi imponuja osoby ktore
                    > się od tego koniunkturalnego marudztwa potrafia odciac, zakasać rękawy i po
                    > prostu robic coś konstruktywnego, budowac zamiast burzyć.

                    Mi też. Dlatego nie popieram PiSów, Samoobron, LPeRów, czy innych PO (co
                    ciekawe ta rzekomo liberalna partia jest za nacjonalizacją PGNiG, jeżeli
                    doszłoby do jego prywatyzacji). Jak oni wygrają, mam to w nosie. Robię swoje, w
                    końcu każdy reżym, czy d***kratyczny czy komunistyczny można przeżyć (co nas
                    nie zabije, to nas wzmocni). Ciężką pracą i sprytem można dużo zrobić napewno i
                    w "społecznej gospodarce rynkowej". Tylko że tu wybiją się już tylko najlepsi
                    (albo złodzieje), a całe zastępy przeciętnych, którzy w normalnym kraju byliby
                    klasą średnią, będzie klepać biedę ...

                    > Może się mylę, ale takie własnie sprawiasz na mnie wrażenie.

                    Cóż począć ...

                    Pozdrawiam
                    Piotr Lipiński
                    wolnosc.haa.pl
                    eire00@wp.pl

                    P.S.
                    A teraz, tylko się nie śmiejcie, co znaczy IMHO ? Często spotykam ten skrót,
                    ale jakoś nigdy nie mogę się domyślić o co chodzi.
                    • micra IMHO = MSZ 19.09.05, 17:37
                      IMHO to akronim angielskiego wyrażenia In My Humble Opinion, w polskiej wersji
                      możesz spotkać się z MSZ, czyli Moim Skromnym Zdaniem

                      • Gość: eire00 Re: IMHO = MSZ IP: *.acn.waw.pl 19.09.05, 18:05
                        micra napisał:

                        > IMHO to akronim angielskiego wyrażenia In My Humble Opinion, w polskiej wersji
                        > możesz spotkać się z MSZ, czyli Moim Skromnym Zdaniem
                        >

                        Dziękuję za uświadomienie, nie powiem trochę mnie to nurtowało

                        Pozdrawiam
                        Piotr Lipiński
                    • nietakasama Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 19.09.05, 19:05
                      > Praw obywatelskich to na pewno się nie łamie (bo to w końcu państwo te prawa
                      > ustala), ale łamie się prawo naturalne (czy w wersji ateistycznej prawo
                      > człowieka) do wolności

                      Bardzo często piszesz o wolności.
                      Ale wolność to musi iść w parze z odpowiedzialnością, bo inaczej przemieni sie
                      w dziką anarchię.
                      A wyrazem odpowiedzialności jest zgadzanie się na takie regulacje, które służą
                      państwu i obywatelom - jeśli damy każdemu wolnosc bez ograniczeń, zaczniemy
                      szkodzić sobie nawzajem i w dłuzeszej perspektywie- sobie samym. I znowu
                      akyualna pozostaje stara zasada, że nasza wolnośc kończy sie tam, gdzie
                      zaczynaja się cudze prawa.( w tym przypaku mówiliśmy akurat o zapisach które ja
                      uważam za społecznie korzystne)

                      > Nie, nie, nie. Ja wcale na ten obowiązek nie narzekam, całkiem lubię szkołę
                      (i
                      > mam w ogóle też całkiem dobre oceny). Ale nie można nie mówić, że to nie jest
                      > ograniczanie wolności. Bo z jednej strony Konstytucyja mówi, że rodzic ma
                      prawo
                      >
                      > wychowywać dzieci po swojemu, a z drugiej istnieje taki obowiązek. Tak
                      naprawdę
                      >
                      > państwa w ogóle nie powinno obchodzić, czy rodzice posyłają, czy nie posyłają
                      > swoje dzieci do szkoły; Czy ich dzieci uczą się o teorii Darwina, czy o
                      teorii
                      > kreacjonistycznej; Czy uczą się według metod średniowiecznych, czy
                      > supernowoczesnych.

                      Ależ powinno!Państwo bez obowiązku szkolnego, jak równiez państwo bez kontroli
                      szkolnictwa,
                      to państwo analfabetów, czyli państwo bierne i bez przyszłości.
                      Nie może byc tak, żeby każdy uczył swoje dzieci czego chciał- dopiero dorosły
                      człowiek powinien sam wpływać na swoją edukację, a dzieciom i młodzieży trzeba
                      przekazywac fundamenty wiedzy uznawanej przez naukę, bo stworzymy ciemnogród.

                      Wolnosc wychowania powinna dotyczyć kwesti światopoglądowych, a nie fundamentów
                      wiedzy. Bo wrocimy do czasów w ktorych wierzyliśmy ze ziemia jest plaska jak
                      nalesnik, tylko dlatego, że jeden oszołom załozy szkołę w której bedzie tego
                      uczył, a dziesięciu oszołomów pośle do niej swoje dzieci.


                      > Ja też takiego państwa nie chcę. Dlatego nie chcę III RP, ani PoPisowej IV,
                      czy
                      >
                      > nawet XXIII. Chcę normalnego kraju, w którym polityk nie jest od decydowania
                      za
                      >
                      > mnie, czy opiekowania się mną; on jest najemnikiem, co w moim imieniu zajmuje
                      > się polityką zagraniczną, wojskiem, policją itp.

                      Politycy są również od dbania o sprawne funkcjonawanie państwa, a nie tylko
                      reprezentowanie go na zewnątrz. Jesli miałeś już wos, to wiesz czemu.

                      > Mi też. Dlatego nie popieram PiSów, Samoobron, LPeRów, czy innych PO (co
                      > ciekawe ta rzekomo liberalna partia jest za nacjonalizacją PGNiG, jeżeli
                      > doszłoby do jego prywatyzacji). Jak oni wygrają, mam to w nosie. Robię swoje,
                      w
                      >
                      > końcu każdy reżym, czy d***kratyczny czy komunistyczny można przeżyć (co nas
                      > nie zabije, to nas wzmocni). Ciężką pracą i sprytem można dużo zrobić napewno
                      i
                      >
                      > w "społecznej gospodarce rynkowej". Tylko że tu wybiją się już tylko najlepsi
                      > (albo złodzieje), a całe zastępy przeciętnych, którzy w normalnym kraju
                      byliby
                      > klasą średnią, będzie klepać biedę ...

                      Co do platformy nie zgodze się, ale to kwestia osobistych zapatrywać. PiS
                      zniechęcił mnie do siebie od kiedy Kaczyński odwiedził moją uczelnię i sam
                      otworzył mi oczy na zaptrywania PiSu.

                      Ale mam pytanie do Ciebie; jaka Partia jest wg ciebie warta poparcia?

                      > Nie no, obrażać się nie będę ... zobaczymy, powiedzmy, że jeżeli za 15 lat
                      będę
                      >
                      > mieć inne zdanie, to Ci o tym powiem.
                      > Zresztą, czy to takie niedojrzałe jest ... w USA to Rady Rodziców decydują
                      > czego uczą się ich dzieci ...

                      Ciesze się ze nie będziesz, i wydaje mi się ze dobrze zrozumiałes moje
                      intencje; to jest moje zdanie- twoje opinie w pewnej części uważam za
                      niedojrzałe, ale nie dlatego że Ciebie osobiście uważam za infantylnego, tylko
                      jestem zdania że z takiego podejścia się wyrasta.

                      Choć rzecz jasna niekoniecznie, ale jeśli za 10 lat Twoje poglądy pozostaną
                      takie jak teraz, ugruntuja się, to będe mogła po prostu powiedzieć, że w
                      kwestii poglądu na wolność mamy zdania zupelnie inne.
                      A w chwili obecnej sądze po propostu, że z biegiem czasu zmienisz zdanie, i
                      nauczysz się cenić także ograniczenia obywatelskie :)



                      > P.S.
                      > A teraz, tylko się nie śmiejcie, co znaczy IMHO ? Często spotykam ten skrót,
                      > ale jakoś nigdy nie mogę się domyślić o co chodzi.

                      Ja też wielu skrótów nie rozumiem :)
                      • micra Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 19.09.05, 19:30
                        > Ależ powinno!Państwo bez obowiązku szkolnego, jak równiez państwo bez kontroli
                        > szkolnictwa,
                        > to państwo analfabetów, czyli państwo bierne i bez przyszłości.
                        > Nie może byc tak, żeby każdy uczył swoje dzieci czego chciał- dopiero dorosły
                        > człowiek powinien sam wpływać na swoją edukację, a dzieciom i młodzieży trzeba
                        > przekazywac fundamenty wiedzy uznawanej przez naukę, bo stworzymy ciemnogród.
                        Nie powiedziałbym. Nie znam co prawda szkolnictwa w USA, ale takie grupy jak
                        Amisze nie uczęszczają chyba do szkół, może poza poziomem elementarnym. Tak samo
                        wciskanie na siłę ludzi w pewne ramy niczego nie daje, czego idealnym przykładem
                        są Cyganie. O ile u nas jakoś się znaleźli mimo represji i wtłaczania ich na
                        siłę w coś, czego nie chcieli przyjąć, o tyle na Słowacji są analfabetami w dużo
                        większym procencie niż w Polsce.

                        Jak chciałabyś zmusić Cyganów, by posyłali dzieci do szkoły do powiedzmy 16-tego
                        roku życia? Karami? Jakie widzisz negatywne skutki braku ich wykształcenia?

                        A co mają zrobić rodzice, jeżeli wiedza wkładana do głów dzieciom mija się z
                        prawdą lub godzi w wiarę czy przekonania rodziców? Ja czuję niesmak po
                        niektórych lekcjach z minionej epoki, a sam widziałem zeszyty dzieci ze wsi z
                        wypisanym hasłem "X Zjazd Partii" i godłem. Wtedy też Państwo miało rację.
                        • nietakasama Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 19.09.05, 19:35
                          >
                          > Jak chciałabyś zmusić Cyganów, by posyłali dzieci do szkoły do powiedzmy 16-
                          teg
                          > o
                          > roku życia? Karami? Jakie widzisz negatywne skutki braku ich wykształcenia?

                          Taki że bez wykształcenia nie mają pracy albo zarabiają na czrno, albo zyja z
                          zasilków. Pardon, to jest pasozytnictwo.
                          Nie mozna niczego w zyciu nie robić, nie wypracowywac sobie kwalifikacji które
                          pozowla mi potem na podjęcie pracy, a potem usiąść w fotelu i mowić: dajcie mi.

                          Każdy sobie skrobie ta swoją marchewke, i nie mozna ciagle tylko wyciągac ręki.

                          Bo na przywileje zasługująci , korzy próbowali ale im się nie udało.
                          Ci, ktorzy nie zrobli nic, zasługują równiez na nic.
                          A w świecie postmodernistycznym, w ktorym usługa zastąpila produkt,
                          wykształcenie to absolutna podstawa.

                          > A co mają zrobić rodzice, jeżeli wiedza wkładana do głów dzieciom mija się z
                          > prawdą lub godzi w wiarę czy przekonania rodziców? Ja czuję niesmak po
                          > niektórych lekcjach z minionej epoki, a sam widziałem zeszyty dzieci ze wsi z
                          > wypisanym hasłem "X Zjazd Partii" i godłem. Wtedy też Państwo miało rację.

                          I dlatego że poprzedni ustrój głosił walkę klas, ty edukacje w tym systemi
                          bojkotujesz z załozenia?
                          Powinieneś zadac sobie pytanie: czy ten system uczy nieprawdy?

                          A nie pytać: co by bylo jesli...
                          • Gość: eire00 Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? IP: *.acn.waw.pl 19.09.05, 19:42
                            > nie mają pracy

                            Ponoszą odpowiedzialność za swoje decyzyje.

                            > albo zyja z zasilków. Pardon, to jest pasozytnictwo.

                            Owszem, trzeba zlikwidować zasiłki.

                            > Ci, ktorzy nie zrobli nic, zasługują równiez na nic.

                            W rzeczy samej !

                            • nietakasama Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 19.09.05, 19:48
                              > > albo zyja z zasilków. Pardon, to jest pasozytnictwo.
                              >
                              > Owszem, trzeba zlikwidować zasiłki.

                              Nie zgodze się z tym.
                              Zasiłki naleza sie tym, ktorzy poszukuja pracy.
                              Interesowalam sie kulturą Romów- ini jej albo nie poszukuja, albo pracuja na
                              czarno, nie dając psństwu nic w zamian.

                              > Ponoszą odpowiedzialność za swoje decyzyje.
                              Nie łudź sie- konsekwencje dotykają wswzytskich. tam gdzie jest bieda, rodzą
                              się patologie, rodzi się takze przestępczosć.

                              Ogladales "Miasto Boga"?

                              ____
                              ><
                              Dlaczego całe życie byłeś taki zajadły? To sprawa hormonów czy wyższego nakazu?
                              T.K.
                              • Gość: eire00 Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? IP: *.acn.waw.pl 19.09.05, 20:10
                                > Zasiłki naleza sie tym, ktorzy poszukuja pracy.
                                A ja się z tym nie zgodzę.

                                > Nie łudź sie- konsekwencje dotykają wswzytskich. tam gdzie jest bieda, rodzą
                                > się patologie, rodzi się takze przestępczosć.

                                Nie koniecznie bieda jest zawsze matką patologii, ale owszem wspomaga
                                ich "poród". Trzeba mieć silną policję.

                                > Ogladales "Miasto Boga"?
                                Nie, ale chyba chodzi o Amerykę Południową ?
                                Tam to zupełnie inna sprawa ... ja nie chcę anarchii w lewicowym wydaniu, chcę
                                normalnego kapitalistycznego państwa !!!
                        • Gość: eire00 Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? IP: *.acn.waw.pl 19.09.05, 19:37
                          > A co mają zrobić rodzice, jeżeli wiedza wkładana do głów dzieciom mija się z
                          > prawdą lub godzi w wiarę czy przekonania rodziców? Ja czuję niesmak po
                          > niektórych lekcjach z minionej epoki, a sam widziałem zeszyty dzieci ze wsi z
                          > wypisanym hasłem "X Zjazd Partii" i godłem. Wtedy też Państwo miało rację.

                          Święta Racyja ! Za kilka lat np. w czytankach dla pierwszaków mogą być rodziny
                          partnerskie ...

                          Jak pod zaborem pruskim Niemcy chcieli wprowadzić naukę religii po niemiecku,
                          to był wielki krzyk ze strony rodziców, choć chodziło o język tylko jednego
                          przedmiotu. Dzisiaj mogą narzucić wszystko, a tych, co będą przeciw nazwać
                          oszołomami ...

                          Pozdrawiam
                          Piotr Lipiński
                          wolnosc.haa.pl
                          eire00@wp.pl
                      • Gość: eire00 Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? IP: *.acn.waw.pl 19.09.05, 19:33
                        > Bardzo często piszesz o wolności.

                        Kocham ją.

                        > Ale wolność to musi iść w parze z odpowiedzialnością, bo inaczej przemieni
                        sie
                        > w dziką anarchię.
                        W rzeczy samej ! Ale nic nie uczy lepiej odpowiedzialności niż właśnie wolność.
                        Najlepiej na błędach.
                        A jeszcze taka uwaga, nie podoba mi się połączenie "dzika" i "anarchia". Nie
                        jestem anarchistą, ale wiem, że anarchia nie równa się bezprawie ... ale o tym,
                        kiedyś indziej.

                        > I znowu
                        > akyualna pozostaje stara zasada, że nasza wolnośc kończy sie tam, gdzie
                        > zaczynaja się cudze prawa.

                        W rzeczy samej ! Wolność Twoja kończy się tam, gdzie zaczyna się moja i vice
                        versa ! Dlatego nikt nie powinien narzucać mi np. zapinania pasów. Bo to moja
                        sprawa, czy się zabiję !

                        > Ależ powinno!Państwo bez obowiązku szkolnego, jak równiez państwo bez
                        kontroli
                        > szkolnictwa,
                        > to państwo analfabetów, czyli państwo bierne i bez przyszłości.

                        Nie koniecznie. Jakoś przez tysiące lat sobie bez tego radzono.

                        > Nie może byc tak, żeby każdy uczył swoje dzieci czego chciał

                        A dlaczego niby ktoś inny miałby mieć w tym punkcie większy głos niż rodzic ?
                        Dlaczego może o tym decydować Minister Edukacyji, jakiś profesor, poseł ?

                        > Wolnosc wychowania powinna dotyczyć kwesti światopoglądowych, a nie
                        fundamentów
                        >
                        > wiedzy. Bo wrocimy do czasów w ktorych wierzyliśmy ze ziemia jest plaska jak
                        > nalesnik, tylko dlatego, że jeden oszołom załozy szkołę w której bedzie tego
                        > uczył, a dziesięciu oszołomów pośle do niej swoje dzieci.

                        Skąd taka niewiara w ludzi ?

                        > Politycy są również od dbania o sprawne funkcjonawanie państwa, a nie tylko
                        > reprezentowanie go na zewnątrz. Jesli miałeś już wos, to wiesz czemu.

                        Miałem WOS. Uważam, że są od dbania o to by państwo dobrze funkcjonowało, ale
                        państwo winno mieć jak najmniej terenu do funkcjonowania (tylko tam, gdzie jest
                        to rzeczywiście niezbędne [niektórzy prawicowcy - libertarianie - twierdzą, że
                        w ogóle nie jest ono potrzebne, ale jako konserwatysta wolę opierać się na
                        rzeczach sprawdzonych ...]

                        > Co do platformy nie zgodze się, ale to kwestia osobistych zapatrywać. PiS
                        > zniechęcił mnie do siebie od kiedy Kaczyński odwiedził moją uczelnię i sam
                        > otworzył mi oczy na zaptrywania PiSu.

                        Ja to może nawet po cichu popieram PO, ale trochę, a nawet bardzo mnie martwi
                        to, co pokazało już to środowisko. Bo program to mają całkiem niezły ...
                        A PiS to, jak mówi dr Adam Wielomski, Populizm i Socjalizm (albo inna wersyja
                        Podatki i Socjalizm). A poza tym Kaczyński to dla mnie typowy przykład takiego
                        polskiego sarmaty z szabelką, coby husarią na czołgi atakował ... i nie cierpię
                        u niego tego jego nienawistnego antykomunizmu - on chce ludziom powiedzieć, że
                        PRL to było samo zło i w ogóle, chce przekreślić kilkadziesiąt lat z ich
                        życia ...

                        > Ale mam pytanie do Ciebie; jaka Partia jest wg ciebie warta poparcia?

                        Jakbyś weszła na moją stronę, byś wiedziała ... a poza tym powinnaś skojarzyć
                        moje poglądy z pewną formacją ... ja bym głosował na PJKM, coby nie mówić o
                        liderze, bardzo ekscentrycznym człowieku, uważam, że to jedyni ludzie z dobrym
                        programem, a jeszcze godni zaufania ... Może jeszcze pojedynczy kandydaci z PO,
                        lub PiSu (możę też znalazłoby się kilku w LPR).

                        > A w chwili obecnej sądze po propostu, że z biegiem czasu zmienisz zdanie, i
                        > nauczysz się cenić także ograniczenia obywatelskie :)

                        Que sera sera ... :-)

                        Pozdrawiam
                        wolnosc.haa.pl
                        eire00@wp.pl
                        • nietakasama Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? 19.09.05, 19:45
                          Mamy inne spojrzenie na wolnośc.
                          Zupełnie inne.

                          Ja generalnie uważam że Polacy, po wiekach zniewolenia, wykazują sydnrom
                          swawolnego dziecka- nie potrafimy się dostosować i podporzadkowac zasadom,
                          zachowujemy się czesto jakbysmy byli najwazniejsi.
                          Ja i moja wolność.

                          Ale poza nami samymi są też inni ludzie. Jest teź naród i panstwo.

                          W kwestii wolności nie znajdziemy wspólnego języka, bo widzimy ją zupelnie
                          inaczej.

                          > > Ależ powinno!Państwo bez obowiązku szkolnego, jak równiez państwo bez
                          > kontroli
                          > > szkolnictwa,
                          > > to państwo analfabetów, czyli państwo bierne i bez przyszłości.
                          >
                          > Nie koniecznie. Jakoś przez tysiące lat sobie bez tego radzono.

                          No dobrze, ale rozwoj cywilizacyjny nabrał rozmachu dopiero wtedy, gdy
                          szkolnictwo upowszechniono, a dzisiaj, w dobie dukacji obowiazkowej, świat
                          nauki rozwija sie jak chyba jeszcze nigdy.

                          A jeszcze wracając do regulacji zycia ze strony państwa;
                          Ty zak.ladasz, że jesli damy ludziom pełna wolność, to oni grzecznie i nie
                          wchodząc sobiew droge beda z niej kulturalnie korzystać.

                          Ale to jest naiwne.
                          Przyjrzyj się sytuacji w USa, gdzie po ataku żywioły panstwo straciło kontrolę
                          nad obywatelami.
                          Według, bodajże, Piageta, 80% ludzi nigdy nie wyjdzie poza sstadium rozwoju
                          moralności na poziomie konwencjonalnym, a to oznacza że ich moralnośc i
                          motywacje oparte sa de facto na systemie nagród i kar, opierają się wyłącznie o
                          regulację. I pogląd ten powtarza bardzo wielu psychologów zajmujących się
                          rozwojem ludzkiego systemu motywacji.

                          p.s.
                          dla mnie anarcha jest równoznaczna bezprawiu.
                          Bo tam gdzie nie ma systemu nagród i kar, nie ma poczucia odpowiedzialności.
                          Nawet odpowiedzialnośc chrześcijańska oparta jest na wierze w zbawienie i
                          potępienie, jesli juz chcemy abstrahować od przykladów związanych z panstwemm.
                          • Gość: eire00 Re: A kto ciebie nasączał "twoimi" poglądami? IP: *.acn.waw.pl 19.09.05, 20:05
                            > Mamy inne spojrzenie na wolnośc.
                            > Zupełnie inne.

                            Co ciekawe, możliwość tej różnicy też dana jest nam przez wolność ...

                            > Ja generalnie uważam że Polacy, po wiekach zniewolenia, wykazują sydnrom
                            > swawolnego dziecka- nie potrafimy się dostosować i podporzadkowac zasadom,
                            > zachowujemy się czesto jakbysmy byli najwazniejsi.
                            > Ja i moja wolność.

                            Ale akurat poglądy, z których ja czerpię, to wymyślali Anglicy i Francuzi.

                            > No dobrze, ale rozwoj cywilizacyjny nabrał rozmachu dopiero wtedy, gdy
                            > szkolnictwo upowszechniono, a dzisiaj, w dobie dukacji obowiazkowej, świat
                            > nauki rozwija sie jak chyba jeszcze nigdy.

                            Nie da się ukryć ... tylko - uważam - że wiele rzeczy dzieję się aż za
                            szybko ...
                            Choć jakby dobrze pomyśleć - to, że świat nauki rozwija się dziś tak szybko,
                            wynika niekoniecznie z obowiązku edukacji, bo
                            1) edukacja w szkole wcale nie przysposabia do odkryć itp., wręcz odwrotnie
                            sztampowa nauka w szkole zabija pomysłowość !!! naukę tworzą jednostki, nie
                            masy naukowców
                            2) ten szybki rozwój jest znacznie ułatwiony przez właśnie osiągnięcia
                            poprzednich wieków (naukowe, gospodarcze, polityczne)

                            > A jeszcze wracając do regulacji zycia ze strony państwa;
                            > Ty zak.ladasz, że jesli damy ludziom pełna wolność, to oni grzecznie i nie
                            > wchodząc sobiew droge beda z niej kulturalnie korzystać.

                            Nie, nie zakładam tak. Wiem, że może być trudno, ale nawet lepiej chyba być
                            głodnym jeleniem w lesie, niż spasioną krową na ogrodzonym pastwisku. Wiem, że
                            wolność ma wysoką cenę, często nawet cenę życia (co pokazują początki USA), ale
                            to gra warta świeczki !

                            > Przyjrzyj się sytuacji w USa, gdzie po ataku żywioły panstwo straciło
                            kontrolę
                            > nad obywatelami.

                            Dyskusyjne, czy to wynik wolności ... ale o tym jescze napiszę ...

                            > Według, bodajże, Piageta, 80% ludzi nigdy nie wyjdzie poza sstadium rozwoju
                            > moralności na poziomie konwencjonalnym, a to oznacza że ich moralnośc i
                            > motywacje oparte sa de facto na systemie nagród i kar, opierają się wyłącznie
                            o
                            >
                            > regulację. I pogląd ten powtarza bardzo wielu psychologów zajmujących się
                            > rozwojem ludzkiego systemu motywacji.

                            Jeśli większość ludzi jest tak beznadziejna, to powinno się jak najszybciej
                            zlikwidować d***krację ...

                            > dla mnie anarcha jest równoznaczna bezprawiu.
                            Polecałbym przeczytać trochę prac prof. Hansa Hoppe.

                            > Nawet odpowiedzialnośc chrześcijańska oparta jest na wierze w zbawienie i
                            > potępienie, jesli juz chcemy abstrahować od przykladów związanych z panstwemm.

                            Też bym popolemizował ... Nie chodzi o to, że jak będziesz zły, to Bozia
                            ukarze, ale raczej o to, że jak kogoś kochasz (a chrześcijanin kocha Boga) i ta
                            druga osoba też Cię kocha (a Bóg kocha człowieka, co udowodnił przez swe Słowo)
                            to nie chcesz zadawać mu cierpienia, chcesz dla niego szczęścia, bo jego
                            szczęście to Twoje szczęście.

                            Pozdrawiam
                            Piotr Lipiński
                            wolnosc.haa.pl
                            eire00@wp.pl
    • nietakasama P.S. 15.09.05, 23:04
      Jak ci się Gazeta Wyborcza nie podoba to w trosce o swoja urode (której stres
      szkodzi) zarzuć jej czytanie na rzecz mądrzejszej.

      Powiada się że z głupotą nie powinno się dyskutować, więc jesli GW jest dla
      ciebie synonimem bojownika o d***krację to olej jej poglądy z godnością.
      • Gość: eire00 Re: P.S. IP: *.acn.waw.pl 16.09.05, 06:47
        nietakasama napisała:

        > Jak ci się Gazeta Wyborcza nie podoba to w trosce o swoja urode (której stres
        > szkodzi) zarzuć jej czytanie na rzecz mądrzejszej.

        Nie dbam o urodę - mówią (ludowa mądrość), że ważne tylko, żeby facet nie był
        brzydszy od diabła :-)
        Poza tym lektura GW wcale mnie nie stresuje, wręcz dostarcza pewnej porcyji
        rozrywki. A czytam też mądrzejsze ... GW tylko dla tego, że moja matka kupuje z
        przyzwyczajenia (choć wcale nie czyta ...)

        > Powiada się że z głupotą nie powinno się dyskutować, więc jesli GW jest dla
        > ciebie synonimem bojownika o d***krację to olej jej poglądy z godnością.

        Ja przecież nie dyskutuję z GW, tylko rzuciłem sobie kilka myśli na temat
        tamtego artykułu, powiedzmy, licząc na dyskusyję. I stało się zadość memu
        liczeniu.

        Pozdrawiam
        Piotr Lipiński
        wolnosc.haa.pl
        eire00@wp.pl
        • nietakasama Re: P.S. 16.09.05, 23:36
          > Ja przecież nie dyskutuję z GW, tylko rzuciłem sobie kilka myśli na temat
          > tamtego artykułu, powiedzmy, licząc na dyskusyję. I stało się zadość memu
          > liczeniu.

          Nie rozumiem ludzi którzy wchodzą na forum gazety, a potem rzucają kilka
          luźnych uwag żeby ją obsobaczyć...

          Dla mnie to śmieszne.
    • micra zastanawiające... 16.09.05, 10:29
      jest to, że czyjeś słowa - nie ważne, młodego, czy starego, kobiety czy
      mężczyzny wywołują taką dyskusję, która nie jest dyskusją, a zmienia się w
      uszczypliwości.

      Zaczyna się nawet wyzywanie od troli. Wydawało mi się, że na tym polegają
      dyskusje, eire00 zacytował czyjeś wypowiedzi, skomentował je i tyle. Jak się nie
      ma co powiedzieć to lepiej siedzieć cicho.

      Lubicie kłótnie, które do niczego nie prowadzą?

      Czy wiek rozmówcy ma jakiekolwiek znaczenie? Pewnie płeć też...
      • Gość: tut turu [...] IP: *.praganet.pl 16.09.05, 10:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • nietakasama Ostrzegałam cię 16.09.05, 23:38
          j/w
      • kocia_noga Re: zastanawiające... 16.09.05, 10:37
        micra napisał:

        > jest to, że czyjeś słowa - nie ważne, młodego, czy starego, kobiety czy
        > mężczyzny wywołują taką dyskusję, która nie jest dyskusją, a zmienia się w
        > uszczypliwości.
        >
        > Zaczyna się nawet wyzywanie od troli. Wydawało mi się, że na tym polegają
        > dyskusje, eire00 zacytował czyjeś wypowiedzi, skomentował je i tyle. Jak się
        ni
        > e
        > ma co powiedzieć to lepiej siedzieć cicho.
        >
        > Lubicie kłótnie, które do niczego nie prowadzą?
        >
        > Czy wiek rozmówcy ma jakiekolwiek znaczenie? Pewnie płeć też...


        Ależ micra , przecież już napisały dziewczyny , że autor wątku pisze brednie ,
        i że szkoda czasu na uświadamianie .Zanim , ZANIM napisał te swoje rewelacje
        ppowinien coskolwiek liznąć wiedzy .Powinien zadać sobie trochę trudu i
        zapoznac się z tematem , a potem wygłaszac opinie , czyż nie? To dokładnie
        tak , jak z tym kolesiem co mówi ,że nie cierpi teatru .A dlaczego ? Nie wie ,
        bo nigdy nie był w teatrze, poniewaz go nie cierpi. Dyskutowac z kims kto
        przyjmuje błędne założenia może jest jest nawet miło ( nie dla mnie) , ale to
        bezowocne zajęcie.
        • micra Re: zastanawiające... 16.09.05, 10:50
          Z całym szacunkiem, jeżeli jeden z dyskutantów(ek) wytyka rozmówcy, że jest za
          młody, żeby poszedł spać tudzież nie zajmował się takimi bzdurami na jęz.
          polskim mając na myśli wiek rozmówcy to nie różni się to niczym od faceta, który
          mówi, że nie będzie z kimś rozmawiać, bo jest kobietą.

          _Nawet_jeżeli_założyciel_wątku_się_myli_ w jakimkolwiek swoim twierdzeniu - to
          można mu to wytknąć, a nie pisać, że pisze bzdury. No bo jak można z takim
          stwierdzeniem dyskutować. Co można odpowiedzieć na zdanie: "piszesz bzdury, nie
          chce mi się z Tobą dyskutować"? Można coś jeszcze próbować dyskutować, ale to do
          niczego nie prowadzi.

          Czytam forum już od bardzo dawna i ciągle jego poziom się obniża. Przez długi
          czas czytałem nie pisząc, ale pojawiające się wątki są coraz niższych lotów. Ok,
          faceci są temu też winni, ale co innego nie odpowiadać na czyjeś zaczepki, a co
          innego rzeczowo dyskutować.

          Skąd ten ktoś ma wiedzieć, że przyjmuje błędne założenia, skoro od razu jest
          sprowadzany na ziemię, bo "jest młody i nie wie co pisze" (cytat nie dosłowny)?
          Ma sobie w łeb strzelić, bo jeszcze nie studiuje?
    • jagoo Re: Gąbki 16.09.05, 11:46
      Własnie wysłałem do ciebie odpowiedź na forum Gospodarka w której wyraziłem
      zastanowienie co do twojego wieku... a tu proszę, potwierdzenie moich
      wątpliwości:D
      Chłopcze, jeśli masz taką samą wiedzę o feminizmie jak o ekonomii, to ja się
      wcale nie dziwię, że siostry nie mają ochoty z tobą gadać;)
      Lepiej wróć do książek, bo z taką wiedzą to może udaje ci się brylować wśród
      gimnazjalistek ale na mądrzenie się wśród dorosłych to stanowczo za mało.
      To nie miało być obraźliwe tylko szczere, doceń to.
      • Gość: tut turu [...] IP: *.praganet.pl 16.09.05, 11:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: eire00 Re: Gąbki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 12:33
        jagoo napisał:

        > Chłopcze, jeśli masz taką samą wiedzę o feminizmie jak o ekonomii, to ja się
        > wcale nie dziwię, że siostry nie mają ochoty z tobą gadać;)

        Ich sprawa ...

        > Lepiej wróć do książek, bo z taką wiedzą to może udaje ci się brylować wśród
        > gimnazjalistek ale na mądrzenie się wśród dorosłych to stanowczo za mało.
        > To nie miało być obraźliwe tylko szczere, doceń to.

        Nie chodzę do gimnazjum ... Doceniam.

        Pozdrawiam
        Piotr Lipiński
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka