feel_good_inc
14.10.05, 14:18
Pozwolę sobie zareklamować film "Za wszelką cenę" ("Million Dollar Baby") Clinta Eastwooda. Dlaczego na forum feministycznym? Bo i film mocno feminizmem zalatuje. Mimo tej oczywistej wady daje się go oglądać i to, muszę przyznać, z dużą przyjemnością. Postaci są dobrze zarysowane, akcja trzyma w napięciu, a gwałtowne zwroty akcji momentami niemal wyrzucają z fotela ;)
W skrócie jest to historia początkującej bokserki (Hilary Swank), która chce się wyrwać ze swojego małomiasteczkowego piekiełka (giees pełną gębą) i pracując w restauracjach wieczorami ćwiczy uderzenia. Szukając dobrego trenera trafia na Frankiego Dunna, który "nie trenuje dziewczyn". No, ale co to dla upartej baby? ;)
Clint Eastwood sprawdził się doskonale jako aktor (mimo tego, że wygląda jakby miał się zaraz przewrócić), a jeszcze lepiej jako reżyser. Nakręcił męską historię, w której główną postacią jest kobieta. Co do głównej postaci można mieć akurat conieco wątpliwości, bo momentami postać trenera przesłania bokserkę. Ciężko się jednak spodziewać czegoś innego od tak charakterystycznego aktora, który jednocześnie był reżyserem tego filmu. Wydaje mi się, że musiał włożyć sporo pracy, żeby całkowicie nie zdominować innych aktorów swoją postacią.
Doskonale grają także Hillary Swank, która bardzo przekonująco kreuje postać "dziewczyny z prowincji" z ambicjami i Morgan Freeman, grający byłego boksera, sprzątającego w siłowni Frankiego. Oprócz tego występuje cała plejada ciekawych postaci epizodycznych, których samo opisanie zajęłoby kilka stron, więc je sobie daruję - kto obejrzy ten zrozumie ;)
W każdym razie zachęcam do obejrzenia filmu i zaręczam, że te cztery oskary nie zostały zmarnowane. Ciekaw jestem, jakie wrażenia wywoła on u bywalczyń tego forum?