Dodaj do ulubionych

Spotkanie w parku (romantyczne!)

17.11.05, 18:01
Mówiliśmy tu ostatnio sporo o tym, czy kobieta może swoim zachowaniem wpływać
na zachowania mężczyzn. Mówiliśmy o tym, przy okazji dyskusji o gwałcie.
Zostawmy gwałt. Weźmy coś niewinnego, coś wprost z tanich romansów. Taki
obrazek: park, w parku spacerują eleganckie osoby płci obojga. Młody
mężczyzna mija młodą kobietę (młoda kobieta jest oczywiście z ciotką. Nie
wypada, by młode kobiety samotnie włóczyły się po parku, o czym współczesne
panny zdaje się zupełnie zapomniały). Kobieta upuszcza husteczkę. Mężczyzna
myśli: "co widzę! mam, że sądzić, że nie jestem jej obojętnym? To ani chybi
był znak! Chce dać mi pretekst do nawiązania rozmowy!". Podnosi husteczkę,
oddaje kobiecie, zaczyna się rozmowa. Kobieta rozmawia, ciotka wycenia. Tu
zamykamy scenkę. Teraz pytanie- czy kobieta upuszczając husteczkę wywarła
wpływ na zachowanie mężczyzny?
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: Spotkanie w parku (romantyczne!) 17.11.05, 18:12
      Nie
      > wypada, by młode kobiety samotnie włóczyły się po parku, o czym współczesne
      > panny zdaje się zupełnie zapomniały)

      Istotnie, w XIX wieku nie wypadało - nie zapomniałam o tym wcale.

      Zmieniły się normy.
    • evita_duarte Re: Spotkanie w parku (romantyczne!) 17.11.05, 18:22
      Zeby odpowiedziec na to pytanie musilabym wiedziec, co to jest husteczka. A nie
      wiem...
      • bleman Re: Spotkanie w parku (romantyczne!) 17.11.05, 18:27
        img.allegro.pl/show_item.php?item=59675613
        Tutaj to cos dodaje do kapelusika.
        Niestety zdjec nie ma.
        • evita_duarte Re: Spotkanie w parku (romantyczne!) 17.11.05, 18:34
          Szkoda, ze nie ma zdjcia bo bym sie dowiedziala, co to ta 'husteczka', co to ja
          sprzedawca 'dolancza' do kapelusika. Rozumiem ze to cos na glowe z daszkeim :p
          • bleman Re: Spotkanie w parku (romantyczne!) 17.11.05, 18:36
            Kapelusik to taki male kapelusz czy moze duzy kapelutek ? ;-)
            • totalna_apokalipsa Re: Spotkanie w parku (romantyczne!) 18.11.05, 10:22
              Ale zdjecia nie ma , woięc dalej nie wiemy co to ta "husteczka"...
        • kocia_noga Re: Spotkanie w parku (romantyczne!) 17.11.05, 18:36
          bleman napisał:

          > img.allegro.pl/show_item.php?item=59675613
          > Tutaj to cos dodaje do kapelusika.
          > Niestety zdjec nie ma.


          To fascynujące ! Niestety obrazki mi się nie ukazały , ale skoro z daszkiem ,
          to może rodzaj małej architetktury .Upuszczona pod nogi pana , i ta ciotka.
          Wyobraźnia podsuwa obrazy zapierające dech w piersiach .

          A czy to aby nie ta prawicowa ortografia w drodze socjalizacji itd ?
          • evita_duarte hehehehe 17.11.05, 18:40
            kocia_noga napisała:


            >
            > To fascynujące ! Niestety obrazki mi się nie ukazały , ale skoro z daszkiem ,
            > to może rodzaj małej architetktury .Upuszczona pod nogi pana , i ta ciotka.
            > Wyobraźnia podsuwa obrazy zapierające dech w piersiach .
            >
            > A czy to aby nie ta prawicowa ortografia w drodze socjalizacji itd ?


            Kurde kiedys sie posikam czytajac to forum!!!!
            • tad9 Re: hehehehe 17.11.05, 18:44
              evita_duarte napisała:

              > Kurde kiedys sie posikam czytajac to forum!!!!

              Błagam, nie w tym wątku. Zaczął się tak subtelnie.
              Co do tego, co nazywacie "ortografią". Kpię sobie z tego. Jestem ortograficznym
              anarchistą. Wyłożyłem tu kiedyś nawet doktrynę aortografizmu, ale to było ze
              2,5 lat temu.
              A może by tak odnieść się merytorycznie do mojego pytania, zamiast rozprawiać o
              damskiej garderobie?
              • bleman Re: hehehehe 17.11.05, 18:48
                > A może by tak odnieść się merytorycznie do mojego pytania, zamiast rozprawiać o
                >
                > damskiej garderobie?

                Ale damska garderoba jest znaaaacznie ciekawsza od twojego pytania. :)
                • kochanica-francuza Re: hehehehe 17.11.05, 18:58
                  Sytuacja, o której pisze tad, nie zdarza się obecnie. Jakiekolwiek osoby mogące
                  być zaangazowane w podobną sytuację nie żyją od stulecia. Dlaczego więc miałoby
                  nas to interesować, hę?
                  • totalna_apokalipsa Re: hehehehe 18.11.05, 10:26
                    Może ten gość, który podniósł Husteczkę był przyszłym ojcem Hitlera? Wtedy to
                    mozna podyskutować, bo jakoś to tam wpłynęło na pszyszłość...
              • evita_duarte Re: hehehehe 17.11.05, 18:57
                A to o damska garderobe chodzilo?
                • kochanica-francuza Re: hehehehe 17.11.05, 18:59
                  evita_duarte napisała:

                  > A to o damska garderobe chodzilo?
                  o kapelutko z "husteczką"
              • kochanica-francuza Subtelna Aryjka upuszcza husteczkę... 17.11.05, 19:04

                > Błagam, nie w tym wątku. Zaczął się tak subtelnie.
                > Co do tego, co nazywacie "ortografią". Kpię sobie z tego.

                pod nogi sóbtelnego aryjczyka.

                Ah, jak romantycznie!
    • evita_duarte To ja w taki samym tonie 17.11.05, 19:35
      Alez prosze pana czy smie pan sugerowac, ze czysta jak krysztal panna z dobrego
      domu zrobila cokolwiek by sprowokowac nieznajomego mezczyzne? To zupelnie jakby
      pan nazwal ja rozpustnica. Na pewno drogi papa przysle sekundanta.
      • kochanica-francuza Re: To ja w taki samym tonie 17.11.05, 19:38
        evita_duarte napisała:

        > Alez prosze pana czy smie pan sugerowac, ze czysta jak krysztal panna z dobrego
        >
        > domu zrobila cokolwiek by sprowokowac nieznajomego mezczyzne? To zupelnie jakby
        >
        > pan nazwal ja rozpustnica. Na pewno drogi papa przysle sekundanta.

        Chwila, komu? Papa sekundanta sam posiada, a przeciwnikowi go nie funduje. Na
        pewno drogi papa wyznaczy termin pojedynku.
        • evita_duarte Sekundanta aby 17.11.05, 19:39
          wybrac rodzaj broni i umowic sie na termin. Wiesz ja mocno dzisiejsza jestem i
          pewnie sama bym sie bronila :)
          • kochanica-francuza Re: Sekundanta aby 17.11.05, 19:41
            evita_duarte napisała:

            > wybrac rodzaj broni i umowic sie na termin.

            a, czyli sekundanta papy. wyjaśnione :-)
            • evita_duarte Re: Sekundanta aby 17.11.05, 20:11
              No tak papy. A twoj papa nie zareagowalby gdyby tak uwlaczno twojej krysztalowo
              szlachetnej osobie? ;)
              • kochanica-francuza Re: Sekundanta aby 18.11.05, 20:24
                evita_duarte napisała:

                > No tak papy. A twoj papa nie zareagowalby gdyby tak uwlaczno twojej krysztalowo
                >
                > szlachetnej osobie? ;)

                nawet nie odwróciłby się od tv;-)
                • evita_duarte Re: Sekundanta aby 19.11.05, 04:26
                  kochanica-francuza napisała:

                  >> nawet nie odwróciłby się od tv;-)


                  EEee no zakladamy ze to jeszcze nie czas na tv i jedyna rozrywka to postrzelac
                  sobie do kogos :)
                  • kochanica-francuza Re: Sekundanta aby 19.11.05, 19:00

                    >
                    > EEee no zakladamy ze to jeszcze nie czas na tv i jedyna rozrywka to postrzelac
                    > sobie do kogos :)

                    No to i nie czas na rozwody. A jak on by z Mamą wyglądał nierozwiedziony - a
                    któż to wiedzieć może?...
    • kocia_noga Re: Spotkanie w parku (romantyczne!) 17.11.05, 20:10
      Ciotka dostaje waporów : ach ach , ten daszek kryty papą ! jakie to
      romantyczne !
      • tad9 Re: Spotkanie w parku (romantyczne!) 17.11.05, 20:14
        kocia_noga napisała:

        > Ciotka dostaje waporów : ach ach ,

        Ja też dostanę, jeśli nie przejdziecie do meritum.
        • kocia_noga Re: Spotkanie w parku (romantyczne!) 17.11.05, 20:16
          tad9 napisał:

          > kocia_noga napisała:
          >
          > > Ciotka dostaje waporów : ach ach ,
          >
          > Ja też dostanę, jeśli nie przejdziecie do meritum.

          Ty nas nie strasz waporami , tadzie , no aryjczykowi nie wypada.
        • evita_duarte Tadzie a moze sole trzezwiace 17.11.05, 20:21
          tad9 napisał:

          > kocia_noga napisała:
          >
          > > Ciotka dostaje waporów : ach ach ,
          >
          > Ja też dostanę, jeśli nie przejdziecie do meritum.

          Biedaku przestraszyles sie tego sekundanta? Jak przeprosisz to pojedynku nie
          bedzie a ja nie to sie dopiero papa zdenerwuje, zeby tylko palpitacji serca nie
          dostal :P
          • tad9 Mylę się, czy .... 17.11.05, 20:58
            ... unikacie rozmowy na temat główny?
            • evita_duarte Nieomylny Tad? Nie sadze 17.11.05, 21:04
              Ale przeciez dostales odpowiedz. Pytanie sprzed wieku, odpowiedz tez. Jakie
              pytanie taka odpowiedz!!!
              • tad9 Re: Nieomylny Tad? Nie sadze 17.11.05, 21:08
                evita_duarte napisała:

                > Ale przeciez dostales odpowiedz. Pytanie sprzed wieku, odpowiedz tez. Jakie
                > pytanie taka odpowiedz!!!

                Dlaczego "pytanie sprzed wieku"? Jest najzupełniej współczesne. Nie
                odpowiadałaś np. w szkole na pytania w rodzaju "rację miał Kreon czy
                Antygona?". Nie mówiłaś wtedy chyba "to pytanie sprzed tysiącleci"?
                • evita_duarte Konflikt tragiczny 17.11.05, 21:22
                  polega na tym miedzy innymi, ze nie mozna dac jasnej odpowiedzi na pyt. kto ma
                  racje. Obydwie racje sa rownowazne. Poza tym nie porownuj swoich wypocin do
                  tragedii tragicznej. To by bylo na tyle na dzisiaj, praca czeka :)
                  • totalna_apokalipsa Re: Konflikt tragiczny 18.11.05, 10:29
                    Co to są wapory?
                    • kocia_noga Re: Konflikt tragiczny 18.11.05, 11:58
                      totalna_apokalipsa napisała:

                      > Co to są wapory?


                      Wyziewy.
                      • kochanica-francuza Re: Konflikt tragiczny 19.11.05, 19:01
                        kocia_noga napisała:

                        > totalna_apokalipsa napisała:
                        >
                        > > Co to są wapory?
                        >
                        www.slownik-online.pl/kopalinski/C7F9D84DA9FD7EF9C12565B30003BEEF.php
    • johnny-kalesony Re: Spotkanie w parku (romantyczne!) 18.11.05, 00:40
      Hmm ... niezmiernie interesująca sytuacja narracyjna z upuszczoną chusteczką.
      Niewątpliwie już niestety anachroniczna, jednak otwierająca obszar ciekawej
      dyskusji.
      Rzecz idzie o to, czy panna i młodzian - upuszczająca i upuszczeniem
      awansowany - zdają sobie sprawę z anachroniczności swojego położenia
      dramaturgicznego, czy też nie.

      Jeżeli zdają sobie sprawę - mamy do czynienia z czystym postmodernizmem. Panna
      postępuje wedle strategii przedwojennej uwodzicielki, myśląc sobie "zachowam
      się jak niewinna panienka z dobrego domu" i gest rzeczony wykonuje. Młodzian,
      aby nie wykroczyć poza odpowiadającą tej sytuacji stylistykę, w odzewie na jej
      gest - reaguje komentarzem, tudzież zamarem wykonania czynności właściwej epoce.

      Piękne. Zaskakująco piękne i oryginalne! W czasach kultu wulgarności,
      niechlujstwa mamy oto młodych damę i gentlemana, którzy nie tylko nie wstydzą
      się tak zachowywać, ale nawet są z tego dumni.

      Zapytacie - czy tacy ludzie jeszcze istnieją.
      Odpowiem - wszyscy, którzy nieco orientują się np. w życiu stołecznego światka
      literackiego i znają poetę Jacka Dehnela i jego maniery, mogą zdobyć niejakie
      pojęcie w tej sprawie.

      Można przypuścić, że w pewnym momencie, gdy wyznaczający normę pułap
      niechlujstwa i wulgarności osiągnie już punkt określany jako "masa krytyczna",
      coś się zmieni. Pojawią się młodzi ludzie, którzy zechcą być oryginalni i
      wyróżniać się spośród szarej, nudnej i pospolitej masy.
      Cóż - każdy ma w sobie snoba. A snobizm - jeżeli jest szlachetny - może być
      godny pochwały.

      I wówczas takie obrazki rodzajowe będziemy obserwować częściej!


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • bleman :)) duzo racji masz ;-) 18.11.05, 10:14

    • zlotoslanos Spotkanie w parku a'la" Sprzątanie ziemi" :-) 18.11.05, 10:08
      W dzisiejszych czasach upuszczenie jednorazowej zużytej chusteczki nie skłania
      do pochylenia,podniesienia i oddania.Odebrałabym to jako a l u z j ę dlaczego
      nie korzystam z kosza :D Więc moje zdanie :jeżeli kobieta upuszczeniem
      chusteczki wywarła wpływ to tylko niepozytywny.
      • kocia_noga Re: Spotkanie w parku a'la" Sprzątanie ziemi" :-) 18.11.05, 10:13
        Tad nic nie napisał o motywach upuszczenia husteczki , tylko o tym , co ma w
        głowie młodzieniec.
        • zlotoslanos Re: Spotkanie w parku a'la" Sprzątanie ziemi" :-) 18.11.05, 10:32
          Dla mnie " Teraz pytanie- czy kobieta upuszczając husteczkę wywarła
          wpływ na zachowanie mężczyzny?" oznacza jedno - czy upuszczenie przez kobietę
          chusteczki skłoniło do pochylenia przed białogłową i dywagacje na temat
          dalszego tet a tet.Sądzę,że teraz po tym miłym powitaniu powinni obaj pod rękę
          skierować się w stronę najbliższego kosza :-)
        • totalna_apokalipsa Re: Spotkanie w parku a'la" Sprzątanie ziemi" :-) 18.11.05, 10:32
          ale nie napisał też ,czy była to jednorazowa , zasmarkana Husteczka oraz czy
          młodzieniec był z zielonych, albo choć z Greenpeacu
          • aureliana Re: Spotkanie w parku a'la" Sprzątanie ziemi" :-) 18.11.05, 17:22
            odpowiem pytaniem na twje pytanie;)
            idzie sobie dziewczyna do trawaju, ubrana w szerokie spodnie, jakas bluze nic
            nadzwyczajnego. atakje ja dwoch mezczyzn, wali cegla w glowe i gwalci.
            albo 68letnia staruszka. upuscila chusteczke?
            mwisz o sytuacji, ktora w dzisiejszych czasach nie ma raci bytu. np. mnie
            ostatnio wysypaly sie na wydziale notatki i dwa zeszyty- tuz pod nogi
            apetycznych na oko 30letnich mezczyzn. jeden z nich powiedzial 'oj', ale dupy
            nie ruszyl;) chyba moje zrzucenie notatek nie wplynelo na nich nic a nic
            • zdanka1 Re: Spotkanie w parku a'la" Sprzątanie ziemi" :-) 18.11.05, 17:42
              No, w zasadzie to dobrze, że po tych notatkach nie przeszli:))))))
              • kocia_noga Re: Spotkanie w parku a'la" Sprzątanie ziemi" :-) 18.11.05, 18:17
                tadzio mi przypomina trochę świętej pamięci mojego kota , jak polował na kawki.
                Czaił się , czołgał, przeżywał ,podkradał do gromadki dziobiących kawek i
                gawronów widoczny z daleka wskutek posiadania białego futra co na zielonym
                trawniku bilo w oczy.Ptaszyska olewały półrocznego kotka , a on próbował i
                próbowal.
          • zlotoslanos Re: Spotkanie w parku a'la" Sprzątanie ziemi" :-) 19.11.05, 10:54
            Ale napisał,że idą sobie parkiem TERAZ.Kto w dzisiejszych czasach pierze
            szpiki? CHusteczki są jednorazowe.
            • tad9 Re: Spotkanie w parku a'la" Sprzątanie ziemi" :-) 19.11.05, 10:57
              zlotoslanos napisała:

              > Ale napisał,że idą sobie parkiem TERAZ.

              Napisałem "teraz pytanie".


              >Kto w dzisiejszych czasach pierze
              > szpiki? CHusteczki są jednorazowe.

              Wiesz, tamte chusteczki służyły właściwie do czegoś innego. Pomijając już inne
              sprawy, były zbyt drogie, by w nie ot tak wycierać sobie nos. Oczywiście, można
              było i tak.
              • zlotoslanos Re: Spotkanie w parku a'la" Sprzątanie ziemi" :-) 19.11.05, 19:02
                Teraz się puszcza oko a wtedy chusteczkę? :-)
                • evita_duarte Re: Spotkanie w parku a'la" Sprzątanie ziemi" :-) 19.11.05, 19:34
                  zlotoslanos napisała:

                  > Teraz się puszcza oko a wtedy chusteczkę? :-)
                  Nie chusteczke a 'husteczke'
                  • zlotoslanos Re: Spotkanie w parku a'la" Sprzątanie ziemi" :-) 19.11.05, 19:40
                    evita_duarte napisała:

                    > zlotoslanos napisała:
                    >
                    > > Teraz się puszcza oko a wtedy chusteczkę? :-)

                    > evita napisała -
                    • zlotoslanos Re: Spotkanie w parku a'la" Sprzątanie ziemi" :-) 19.11.05, 19:41
                      hósteczkę chigieniczną

                      Wstałaś? Dostałaś dwudniowy śnieg?
                      • evita_duarte Snieg 20.11.05, 05:51
                        Tak dostalam. Zimno mi sie zrobilo na sam widok. Gory piekne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka