Dodaj do ulubionych

Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy?

10.01.06, 17:02
Proszę o poważne odpowiedzi. Problem jest poważny. Potrzebujemy w kraju
więcej dzieci. Wszyscy. Wy drogie panie także. Chodzi o przyszłych
podatników. Podoba się to wam, czy nie interesy wasze i interesy waszych
młodszych sióstr stają się coraz bardziej rozbieżne, o ile te młodsze siostry
definiują je jako "robienie kariery". Otóż, w waszym (naszym, moim) interesie
jest, by młode kobiety poświęcały się raczej rodzinie. Nie jest zaś naszym
interesem, by bobrowały na rynku pracy czyhając na nasze miejsca. Mam przykrą
wiadomość dla feministek - "dziewczyn po 30stce". Coraz więcej będzie was
łączyć z "antyfeministami po 30stce", coraz mniej z "feministkami przed
30stką". Coraz mniej ...
Obserwuj wątek
    • bleman Tylko po co wypychac, w irlandii nie wypychaja 10.01.06, 17:03
      i jest ok.
      • tad9 Re: Tylko po co wypychac, w irlandii nie wypychaj 10.01.06, 17:05
        bleman napisał:

        > i jest ok.

        Może dlatego, że nie jesteśmy w Irlandii? A może dlatego, że i w Irlandii może
        przestać być ok?
        • bleman Re: Tylko po co wypychac, w irlandii nie wypychaj 10.01.06, 17:07
          Może dlatego, że nie jesteśmy w Irlandii? A może dlatego, że i w Irlandii może
          > przestać być ok?

          Ale jakos tam nie przestaje byc ok.
      • niedowiarek1 Re: Tylko po co wypychac, w irlandii nie wypychaj 10.01.06, 17:06
        Blemamn masz rację,po co? komu to przeszkadza.Tad masz naprawdę orginalne
        pomysły.
    • bleman Tad zrozum ze wiekszosc kobiet i tak chce miec 10.01.06, 17:09
      predzej czy pozniej dziecko lub dzieci...problem w tym ze czesto szanse i srodki
      na ich posiadanie zdobywaja bardzo pozno lub wogole!

      Jesli przyszla matka bedzie miala pewnosc ze po "maciezynskim" znajdzie bez
      problemu prace.
      To zapewniam cie ze zacznie rodzic sie wiecej dzieci.

      P.S.
      Do tego trzeba dodac ze to mezczyzni tez musza chetniej brac odpowiedzialnosc za
      dzieci.
      • niedowiarek1 Re: Tad zrozum ze wiekszosc kobiet i tak chce mie 10.01.06, 17:17
        Tad nie rozumie,że w naszym kraju najszybciej można się dorobić dzieci.Zero
        socjalu,zero opieki ze strony państwa.Przy rozmowach kwalifikacyjnych
        podstawowym pytaniem jest,ile ma pani dzieci i w jakim sa wieku.I następna
        paranoja,jak ma juz duze dzieci to słyszy dziękujemy.
        • bleman Ale to jest spowodowane wysokim bezrobociem 10.01.06, 17:21
          Jest wielu chetnych do rpacy, dzieki czemu pracodawcy moga dyktowac bardzo
          rygorystyczne warunki.
      • evita_duarte Bleman to Ty??? 10.01.06, 17:36
        bleman napisał:

        > predzej czy pozniej dziecko lub dzieci...problem w tym ze czesto szanse i
        srodk
        > i
        > na ich posiadanie zdobywaja bardzo pozno lub wogole!
        >
        > Jesli przyszla matka bedzie miala pewnosc ze po "maciezynskim" znajdzie bez
        > problemu prace.
        > To zapewniam cie ze zacznie rodzic sie wiecej dzieci.
        >
        > P.S.
        > Do tego trzeba dodac ze to mezczyzni tez musza chetniej brac odpowiedzialnosc
        z
        > a
        > dzieci.

        Czy ktos inny podpisuje sie za Blemana. Jak to Ty, to widze dla Ciebie szanse :)
        • bleman Re: Bleman to Ty??? 10.01.06, 17:38
          > Czy ktos inny podpisuje sie za Blemana. Jak to Ty, to widze dla Ciebie szanse :

          Przeceiz ja takie stanowisko mam juz od dlugiego czasu.
          Od prawie samego poczatku bytnosci na forum.
    • niedowiarek1 Re: Kombinacja 10.01.06, 17:10
      Ładnie kombinujesz,ale za nim dzieci podrosną i zaczną płacić podatek ,to nas
      już może nie byc.Ale za to mocherowe bractwo sie ucieszy,na tacy bedzie więcej.
    • totalna_apokalipsa Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 17:12
      Niestety, tad, nie uda się :P Chyba, ze chcesz w jeden dzień stracisz w tym
      państwie szkoły podstawowe, gimnazja, licea i szkoły prywatne wyższe, jak
      równiez większa część państwowych, przedszkola, opiekę paliatywna ,
      pielęgniarstwo i większość hipermarketów oraz przemysłu lekkiego * (który i tak
      jest juz prywatny). To wypychaj. Tylko się nie zdziw potem, że wypchniecie
      zaowocowało stagnacją zamiast rozwoju, bo kto mógł wyjechał, a reszta nei
      skończyła szkoły.
    • ggigus dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:17
      dlaczego wg tada mlode kobiety nie moga jednoczesnie pracowac i rodzic, rodzic,
      rodzic?
      • niedowiarek1 Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:19
        A da się to jakoś połączyć?
        • diablica.26 Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:24
          niedowiarek1 napisał:

          > A da się to jakoś połączyć?

          Da się.
          • niedowiarek1 Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:31

            • diablica.26 Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:38
              Na początku przy pomocy dziadków. Potem sprawa jest prosta - przedszkole,
              szkoła, ewentualnie opiekunka, chociaż ja osobiscie nie jestem zwolenniczką
              zostawiania dziecka z obcą osobą.
              • evita_duarte Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:40
                diablica.26 napisała:

                > Na początku przy pomocy dziadków. Potem sprawa jest prosta - przedszkole,
                > szkoła, ewentualnie opiekunka, chociaż ja osobiscie nie jestem zwolenniczką
                > zostawiania dziecka z obcą osobą.

                A ja jestem. Po jakims czasie opiekunka przestaje byc obca osoba i staje sie
                czlonkiem rodziny. Trudnosc polega na znalezieniu odpowiedniej osoby ale to da
                sie zrobic. Ja zajmuje sie dziecmi i ona mnie autentycznie kochaja. Ze zgroza
                mysle o momencie kiedy bede musiala odejsc a to juz relatywnie niedlugo.
                • bleman Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:41
                  Ale nigdy nie ma pewnosciczy ta opiekunka nie skrzywdzi dziecka.
                • diablica.26 Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:43
                  No właśnie o to mi chodzi - do dobrej opiekunki dziecko sie przywiąże i potem
                  cierpi przy rozstaniu.
                  • bleman Widac trzeba zatrudniac opiekunki dozywotnio ;-) 10.01.06, 17:44

                    • pavvka Re: Widac trzeba zatrudniac opiekunki dozywotnio 10.01.06, 17:46
                      A kto się będzie opiekował dziećmi opiekunki?
                      • bleman Inna opiekunka ;-) 10.01.06, 17:48
                        a jej dziecmi ejszcze inna...
                        kazda kobieta ebdzie opiekunka nie swoich dzieci...i tak w kółko ;-)

                        Ha! jaki piekny koszmarek ;-)
                        • pavvka Re: Inna opiekunka ;-) 10.01.06, 17:49
                          Super! Dzięki temu można zlikwidować bezrobocie wśród kobiet, a równocześnie
                          zwolnić mnóstwo miejsc pracy dla mężczyzn. Nobel z ekonomii gwarantowany!
                          • bleman Ha!, a nobla ufunduje(specjalnei z tej okazji)Tad 10.01.06, 17:50

                            • tad9 Re: Ha!, a nobla ufunduje(specjalnei z tej okazji 10.01.06, 17:51
                              Należałby się pewnie bardziej, niż literacki pani Jelinek ...
                        • tad9 Re: Inna opiekunka ;-) 10.01.06, 17:49
                          bleman napisał:

                          > a jej dziecmi ejszcze inna...
                          > kazda kobieta ebdzie opiekunka nie swoich dzieci...i tak w kółko ;-)

                          Ale w ten właśnie sposób mniej więcej "wyzwoliły" się Amerykanki. Amerykańskie
                          sukcesy feminizmu opierają się na barkach .... meksykańskich opiekunek dla
                          dzieci.
                          • evita_duarte Re: Inna opiekunka ;-) 10.01.06, 17:52
                            tad9 napisał:

                            > bleman napisał:
                            >
                            > > a jej dziecmi ejszcze inna...
                            > > kazda kobieta ebdzie opiekunka nie swoich dzieci...i tak w kółko ;-)
                            >
                            > Ale w ten właśnie sposób mniej więcej "wyzwoliły" się Amerykanki.
                            Amerykańskie
                            > sukcesy feminizmu opierają się na barkach .... meksykańskich opiekunek dla
                            > dzieci.

                            Polskich, ruskich, ukrainskich i innych tez. Bo jesli opiekunka do dzieckia
                            zarabia tyle co mezczyzna na rusztowaniu to czemu nie zajac sie opieka dla
                            dzieci??? Zwlaszcza, ze praca jest wdzieczna, choc ciezka.
                            • tad9 Re: Inna opiekunka ;-) 10.01.06, 17:57
                              evita_duarte napisała:

                              > Polskich, ruskich, ukrainskich i innych tez. Bo jesli opiekunka do dzieckia
                              > zarabia tyle co mezczyzna na rusztowaniu to czemu nie zajac sie opieka dla
                              > dzieci??? Zwlaszcza, ze praca jest wdzieczna, choc ciezka.

                              A jak myślisz, co by było, z "wyzwoleniem" gdyby zabrakło tych opiekunek?
                              • totalna_apokalipsa Re: Inna opiekunka ;-) 10.01.06, 17:59
                                A jak myślisz, czy pewnego dnia wszyscy ludzie na swiecie bedą bogaci i nikt nie
                                będzie jechał szukać lepszej pracy za granicę?
                                • tad9 Re: Inna opiekunka ;-) 10.01.06, 18:01
                                  totalna_apokalipsa napisała:

                                  > A jak myślisz, czy pewnego dnia wszyscy ludzie na swiecie bedą bogaci i nikt
                                  ni
                                  > e
                                  > będzie jechał szukać lepszej pracy za granicę?

                                  A jak myślisz: czy gdyby wszyscy ludzie byli bogaci i mogli poświęcać się
                                  sztuce dla sztuki, która z płci dominowałaby w tej sztuce?
                                  • totalna_apokalipsa Re: Inna opiekunka ;-) 10.01.06, 18:03
                                    A jak myślisz, czy jakby wszyscy poświęcali się sztuce dla sztuki, kto
                                    szczególnie poświęcałby się sztuce gadania głupot i dorabiania do nich ideologii?
                                    • tad9 Re: Inna opiekunka ;-) 10.01.06, 18:05
                                      totalna_apokalipsa napisała:

                                      > A jak myślisz, czy jakby wszyscy poświęcali się sztuce dla sztuki, kto
                                      > szczególnie poświęcałby się sztuce gadania głupot i dorabiania do nich
                                      ideologi
                                      > i?

                                      Ja. I feministki. Dołączyłabyś?
                                      • totalna_apokalipsa Re: Inna opiekunka ;-) 10.01.06, 18:08
                                        Myślę, że ty byś wystarczył:)
                              • evita_duarte Gdyby zabraklo 10.01.06, 18:07
                                tad9 napisał:

                                > evita_duarte napisała:
                                >
                                > > Polskich, ruskich, ukrainskich i innych tez. Bo jesli opiekunka do dzieck
                                > ia
                                > > zarabia tyle co mezczyzna na rusztowaniu to czemu nie zajac sie opieka dl
                                > a
                                > > dzieci??? Zwlaszcza, ze praca jest wdzieczna, choc ciezka.
                                >
                                > A jak myślisz, co by było, z "wyzwoleniem" gdyby zabrakło tych opiekunek?

                                Opiekunek z innych krajow zostana zawsze studenci collegow, ktorzy pieniedzy
                                potrzebuja zawsze a wlasnych dzieci nie maja. Jak na razie pracuja oni w fast
                                foodach za pensje mniejsza niz pensja opiekunki, albo nie pracuja wcale bo
                                wierz mi wiele osob woli zatrudnic do swojego dziecka pania z Polski czy
                                Meksyku niz Amerykanke.
                          • totalna_apokalipsa Re: Inna opiekunka ;-) 10.01.06, 17:53
                            A dlaczego Meksykanki zostawały tymi opiekunkami? Zmuszał je ktoś, tak jak ty
                            chcesz zmuszać, zamykając miejsca pracy? Zapewne z tej samej przyczyny, dla
                            której Polacy płci obojga szorują gary w Irlandii. Bo w Polsce nie ma dal nicj
                            miejsc pracy, a nawet jak sa, to za taką pensje, że nie warto wstać rano.
                            • tad9 Re: Inna opiekunka ;-) 10.01.06, 17:59
                              totalna_apokalipsa napisała:

                              > A dlaczego Meksykanki zostawały tymi opiekunkami? Zmuszał je ktoś, tak jak ty
                              > chcesz zmuszać, zamykając miejsca pracy? Zapewne z tej samej przyczyny, dla
                              > której Polacy płci obojga szorują gary w Irlandii. Bo w Polsce nie ma dal nicj
                              > miejsc pracy, a nawet jak sa, to za taką pensje, że nie warto wstać rano.

                              Nie rozumiesz. Nie mam nic przeciw opiekunkom. Mam coś przeciw feministycznemu
                              mitowi, zgodnie z którym Amerykanki "wyzwoliły" czy "zbuntowały". Nie
                              zbuntowały się przeciw "patriarchatowi". Znalazły sobie zastępczynie do pewnych
                              zajęć.
                              • bleman Tad ale cos takiego jak "opiekunka" 10.01.06, 18:03
                                zawsze istnialo.
                                Czy to była babcia, czy np. bezdzietna/dzietna siostra,kuzynka ,przyjaciolka itd.
                                Od dawien dawna jedne kobiety pomagaly/zastepowaly inne jesli chodzi o opieke
                                nad dzieckiem.

                                Dzisiaj sie za to placi obcej kobiecie i tyle.
                                Ale zasada jest ta sama.
                                • tad9 Re: Tad ale cos takiego jak "opiekunka" 10.01.06, 18:04
                                  bleman napisał:

                                  > zawsze istnialo.


                                  Ale nigdy tak wiele kobiet, jak ma to w przypadku Amerykanek, nie było stać na
                                  opiekunkę.
                                  • bleman Re: Tad ale cos takiego jak "opiekunka" 10.01.06, 18:06
                                    > Ale nigdy tak wiele kobiet, jak ma to w przypadku Amerykanek, nie było stać na
                                    > opiekunkę.

                                    No...i ?
                                  • evita_duarte Re: Tad ale cos takiego jak "opiekunka" 10.01.06, 18:09
                                    tad9 napisał:

                                    > bleman napisał:
                                    >
                                    > > zawsze istnialo.
                                    >
                                    >
                                    > Ale nigdy tak wiele kobiet, jak ma to w przypadku Amerykanek, nie było stać
                                    na
                                    > opiekunkę.

                                    I to twoim zdaniem cos zlego czy pozytywnego??
                  • evita_duarte Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:50
                    diablica.26 napisała:

                    > No właśnie o to mi chodzi - do dobrej opiekunki dziecko sie przywiąże i potem
                    > cierpi przy rozstaniu.

                    Boje sie teraz tego, boi sie tez mama. To nic, jak nie bede mogla sama to
                    porzysle znajoma, tez fajna dziewczyne. Zawsze to lepsze rozwiazanie niz nie
                    pracowac, a z dzieckiem moge sie widywac np. raz w tyg. Nawet jak mam jest w
                    domu to nie poswieca czasu tylko i wylacznie dziecku. ma duzo innych rzeczy na
                    glowie. opiekunka jest tylko od tego.
                  • tad9 Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 18:02
                    diablica.26 napisała:

                    > No właśnie o to mi chodzi - do dobrej opiekunki dziecko sie przywiąże i potem
                    > cierpi przy rozstaniu.

                    A w przypadku złej opiekunki - cierpi już przy powitaniu. I co tu wybrać? Chyba
                    to, co tańsze. Po co przepłacać za cierpienie...
                    • evita_duarte Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 18:11
                      tad9 napisał:

                      > diablica.26 napisała:
                      >
                      > > No właśnie o to mi chodzi - do dobrej opiekunki dziecko sie przywiąże i p
                      > otem
                      > > cierpi przy rozstaniu.
                      >
                      > A w przypadku złej opiekunki - cierpi już przy powitaniu. I co tu wybrać?
                      Chyba
                      >
                      > to, co tańsze. Po co przepłacać za cierpienie...

                      Z opowiesci wiem, ze przy wyborze zlej opiekunki duzo czesciej cierpi bardziej
                      opiekunka niz dziecko. 'Moje dzieci' ponoc byly diablami z jedna pania az
                      zrezygnowala... Mnie sluchaja po jednym slowie.
                • kocia_noga Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 19:33
                  evita_duarte napisała:

                  >
                  > A ja jestem. Po jakims czasie opiekunka przestaje byc obca osoba i staje sie
                  > czlonkiem rodziny. Trudnosc polega na znalezieniu odpowiedniej osoby ale to
                  da
                  > sie zrobic. Ja zajmuje sie dziecmi i ona mnie autentycznie kochaja. Ze zgroza
                  > mysle o momencie kiedy bede musiala odejsc a to juz relatywnie niedlugo.


                  Nie martw się , często się zdarza,że znajomośc trwa całe życie , nie wiem , czy
                  w USA , ale w Polsce tak jest.
                  >
              • niedowiarek1 Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:58
                Zdziadkami nie jest tak prosto,czasem też pracują,przeczkole zgoda ale trzeba
                mieć na opłaty,opiekunka odpada z tego samego powodu.Podałaś rozwiązanie na
                które stać nieliczne kobiety,więc pytam co z pozostałymi kobietami.Maja rodzic
                czy nie?
                • diablica.26 Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 18:03
                  Ja nie jestem Tad i nie zamierzam nikomu dyktować, co ma robić ze swoim zyciem.
                  Każda kobieta powinna sama podejmować decyzje czy chce mieć dzieci, pracować,
                  czy jedno i drugie naraz. Podałam rozwiązanie, które sprawdziło się w moim
                  przypadku.
            • evita_duarte Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:38
              W wielu krajach kobiety jednoczesnie pracuja i maja dzieci. Po pierwsze
              obowiazki domowe musza byc rozlozone na obydwoje. Po drugie zaufana opiekunka
              do dzieci jesli nie ma kto z nimi zostac.
      • totalna_apokalipsa Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:19
        Bo on chce wypychać, wypychać ,wypychać:) A rezultat jest taki, że połową
        Polaków dyplom w reke i na Zachód. Zabawne, bo identyczną teorię mieli naziści -
        Żydzi zabierają Niemcom miejsca pracy. W wersji tada to kobiety zabierają te
        miejsca męzczyznom.
        • bleman Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:21
          > Polaków dyplom w reke i na Zachód.

          Ja tak planuje na "postudiach" jak nic sie nie zmieni w naszej kochanej
          Bolandzie. ;-)
        • tad9 Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:25
          totalna_apokalipsa napisała:

          >Zabawne, bo identyczną teorię mieli naziści
          > Żydzi zabierają Niemcom miejsca pracy.

          Faktem jest, że zwolnione miejsca pracy KTOŚ zajął. Nie tylko w Niemczech
          zresztą, chociażby we Francji też. Sartre na przykład ....
          • totalna_apokalipsa Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:28
            no to cudownie Tad! No to powiedz szczerze, ż enei chodzi ci o dzietność, ale ,
            że chcesz wystrzelać połowe społeczństwa , np. emerytów, bo oni tylko CIAGNA, a
            już NIE DOKLADAJĄ DO BUDZETU. Dalej niepełnosprawnych psychicznie. Nigdy nie
            bedą pracować . Bezdomnych. Ich wystzrelamy, baby do garów i dawaj , ich miejsca
            ktoś zajmie. Problem w tym, ze totalitaryzm już był. nie sprawdził się.
            • bleman Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:30
              > Problem w tym, ze totalitaryzm już był. nie sprawdził się.

              W walmart'cie sie sprawdza ;-))))
            • tad9 Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:31
              totalna_apokalipsa napisała:

              > no to cudownie Tad! No to powiedz szczerze, ż enei chodzi ci o dzietność,
              >ale , że chcesz wystrzelać połowe społeczństwa

              Stwierdziłem tylko prosty fakt: zwolnione miejsca zostały zajęte przez innych.
              Nie zgadzasz się z tym stwierdzeniem?

              > np. emerytów, bo oni tylko CIAGNA, a
              > już NIE DOKLADAJĄ DO BUDZETU. Dalej niepełnosprawnych psychicznie.

              Ależ tego właśnie chciałbym uniknąć! A to i owo wskazuje na to, że być może
              zmierzamy w takim kierunku. Wypchnięcie młodych kobiet z rynku pracy ma działać
              na rzecz osłabienia tej tendencji.

              • totalna_apokalipsa Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:39
                Stwierdziłem tylko prosty fakt: zwolnione miejsca zostały zajęte przez innych.
                > Nie zgadzasz się z tym stwierdzeniem?

                tad, jeśli ktoś cię zastrzeli jutro na ulicy, to też zostaniesz zastapiony kims
                innym. Nie zgadzasz się z tym stwierdzeniem?

                Wypchnięcie młodych kobiet z rynku pracy ma działać
                >
                > na rzecz osłabienia tej tendencji.
                >

                A niby w jaki sposób? Jak kogoś wypchniesz z pracy to:
                1) nie jest to równoznaczne, z tym, że nie znajdzie innej
                2) nie jest to równoznaczne, z tym, że zacznie rodzić dzieci
                3) nie jest to równoznaczne z tym, ze w ogóle zostanie w Polsce mając
                perspektywę spędzenia całego życia jako macica
                • bleman Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:40
                  > 2) nie jest to równoznaczne, z tym, że zacznie rodzić dzieci

                  Zacznie ale...z nudów ;-)
                • tad9 Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:44
                  totalna_apokalipsa napisała:

                  > tad, jeśli ktoś cię zastrzeli jutro na ulicy, to też zostaniesz zastapiony
                  >kims innym. Nie zgadzasz się z tym stwierdzeniem?

                  Chętnie odpowiem na to pytanie. Zaraz potem, gdy ty odpowiesz na moje. Jakiś
                  porządek musi być!

                  > A niby w jaki sposób? Jak kogoś wypchniesz z pracy to:

                  A w taki, że stwarza to, a przynajmniej sprzyja stworzeniu pewnej
                  rzeczywistości kulturowej, w której takie zjawiska jak eutanazja emerytów
                  wydaje się mniej prawdopodobna. Kobiety poświęcają się rodzinie - sprzyja to
                  silniejszym więzom rodzinnym. Mniej kobiet na rynku pracy - mniej osób
                  patrzących na starszych jak na konkurentów blokujących stołki, itd, itd.
                  • totalna_apokalipsa Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:50
                    A w taki, że stwarza to, a przynajmniej sprzyja stworzeniu pewnej
                    > rzeczywistości kulturowej, w której takie zjawiska jak eutanazja emerytów
                    > wydaje się mniej prawdopodobna. Kobiety poświęcają się rodzinie - sprzyja to
                    > silniejszym więzom rodzinnym. Mniej kobiet na rynku pracy - mniej osób
                    > patrzących na starszych jak na konkurentów blokujących stołki, itd, itd.


                    Jak już napisałam, kobieta pozbawiona możliwości pracy, wcale nie musi poświęcać
                    się wartościom rodzinnym a już szczególnie być dobrą matką, bo to tego nei
                    zmusisz. Najpierw musisz ograniczyć jej dostęp do edukacji do poziomu
                    podstwowego, tak, aby w ogóle nei mogła podjąć zadnej pracydawała sobie sprawy z
                    tego, ze ja zniewolono. Słowem jesteś za wzorcem talibów, nie wartościami
                    rodzinnymi. Ale aby to osiągnąć, musisz stworzyć całą kulture na nowo, a nie
                    utrudniac prace. Bo nikt nikogo dzisiaj w tej Polsce nie trzyma i kazdy kto chce
                    może wyjechać.
        • tad9 Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 17:33
          totalna_apokalipsa napisała:

          > W wersji tada to kobiety zabierają te
          > miejsca męzczyznom.

          Nie! W wersji Tada te kobiety są konkurencją dla nas wszystkich.
          • bleman Tylko słabi i miernoty boja sie konkurencji. 10.01.06, 17:35

            • tad9 Re: Tylko słabi i miernoty boja sie konkurencji. 10.01.06, 17:38
              Mylisz się, czego dowodem liczne zmowy potężnych i utalentowanych mające
              osłabić konkurencję.
              • bleman Patrz czyli jednak utalentowani nie boja sie 10.01.06, 17:38
                walczyc i konkurowac.
                • niedowiarek1 Re: Patrz czyli jednak utalentowani nie boja sie 10.01.06, 17:49
                  Dodaj wyścig szczurów.
                • niedowiarek1 Re: Patrz czyli jednak utalentowani nie boja sie 10.01.06, 17:52
                  Możesz miec talent ale jak nie masz sponsora to zostaje Ci tylko talent.
          • totalna_apokalipsa Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 18:01
            >
            > > W wersji tada to kobiety zabierają te
            > > miejsca męzczyznom.
            >
            > Nie! W wersji Tada te kobiety są konkurencją dla nas wszystkich.

            nie mogę byc konkurencją sama dla siebie:P
            • tad9 Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 18:04
              totalna_apokalipsa napisała:

              > nie mogę byc konkurencją sama dla siebie:P

              Jesteś NAJMŁODSZĄ kobietą na rynku pracy? Jeśli tak, mam złą wiadomość: JUTRO
              się to zmieni.
              • totalna_apokalipsa Re: dlaczego wypychac? 10.01.06, 18:10
                > > nie mogę byc konkurencją sama dla siebie:P
                >
                > Jesteś NAJMŁODSZĄ kobietą na rynku pracy? Jeśli tak, mam złą wiadomość: JUTRO
                > się to zmieni.


                Nie jestem modelką, więc mam to gdzieś.
            • niedowiarek1 Konkurencja 10.01.06, 18:06

    • bitch.with.a.brain Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:09
      a dlaczego kobieta nie moze urodzić dziecka,ktorym zajmie sie mężczyzna,a ona
      bedzie robic kariere?

      I nie rozumiem dlaczego cos ma lączyc feministki po 30 z antyfeministami po 30:/
      • niedowiarek1 Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:12
        Może,są takie wypadki ale sporadyczne jeszce.
        • bitch.with.a.brain Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:13
          Należy likwidowac te stereotypy.
        • evita_duarte Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:17
          niedowiarek1 napisał:

          > Może,są takie wypadki ale sporadyczne jeszce.

          I tu dalabym nacisk na jeszcze...
      • tad9 Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:13
        bitch.with.a.brain napisała:

        > a dlaczego kobieta nie moze urodzić dziecka,ktorym zajmie sie mężczyzna,a ona
        > bedzie robic kariere?

        Może dlatego np, że to kobieta jest mleczna?

        > I nie rozumiem dlaczego cos ma lączyc feministki po 30 z antyfeministami po
        30:

        To, że siedzą na stołkach, na których mają ochotę usiąść feministki i
        antyfeminiści przed 30stką.
        • bitch.with.a.brain Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:16
          a jesli feministka po 30 siedzi na stołku?Chyba masz na mysli wspolne interesy
          bezrobotnych feministek i bezrobotnych antyfeministow.
          A czy bezrobotny feminista nie chce siedziec na stołku?

          Zresztą dlaczego to feministki maja zajmowac stolki?Kobiety na wysokich
          stanowiskach najczesciej deklaruja,ze z feminizmem nie maja nic wspolnego
          (niestety:/)

          Dziecko mozna karmic mlekiem odciagnietym laktatorem.Poza tym karmienie piersia
          nie zawsze jest wskazane,zresztą dosc szybko dziecko zaczyna jesc tez inne rzeczy
          • tad9 Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:22
            bitch.with.a.brain napisała:

            > a jesli feministka po 30 siedzi na stołku?

            Spróbuję inaczej: czy nie uważasz, że inne niż płeć zmienne, takie jak np.
            wiek, mogą sprawić, że poczujesz silniejszą wspólnotę interesów z osobnikami
            odznaczającymi się ową inną niż płeć zmienną, niż z osobnikami, z którymi
            dzielisz zmienną "płeć"? Na przykład: czy kobieta 80 letnia nie może czuć się
            mocniej przedstawicielną wspólnoty "geriatrycznej" niż "feministycznej"?


            > Dziecko mozna karmic mlekiem odciagnietym laktatorem.

            Słyszałem anegdotę o pewnym mężczyźnie, którego na lotnisku zmuszono do wypicia
            mleka własnej żony. Wiózł je dla dziecka, ochrona myślała, że to nie wiadomo
            co.
            • bitch.with.a.brain Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:26
              dlatego jestem przeciwniczka esencjalizmu, bo uważam że poczucie wspolnoty jest
              uwarunkowane czesto czyms innym niż płeć,ewentualnie wieksza ilością czynnikow.
              ale wytłumacz mi dlaczego uznales wiek +30 za warunek poczucia wspolnoty? to o
              czym piszesz mozna odniesc do 3olatkow i 30latek bez pracy.
              Poza tym nie wyjasniles dlaczego o zajmowanie stolkow "oskarżasz" feministki. W
              zwiazku z tym dochodze do wniosku że uznales słusznosc moich argumentow,ale nei
              byłbyś soba gdybyś przyznał mi racje;)
            • bleman Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:27
              > Słyszałem anegdotę o pewnym mężczyźnie, którego na lotnisku zmuszono do wypicia
              >
              > mleka własnej żony.

              łeeee z butelki :P
              Lepiej prosto od producentki
        • totalna_apokalipsa Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:19
          Mleczna to jest krowa. To tylko w Polsce panuje terror karmienia piersia do lat
          4-rech , bo i to widziałam( nie chcecie , nei wierzcie, ale widziałam! i
          niewielu jest lekarzy, którzy otwarcie przyznają - mleko matki zazwyczaj traci
          jakąkolwiek wartośc odzywczą po pól roku, karmienie nadal piersią to czyjś
          indywidualny wybór. Dieta ograniczwniowa matki często powoduje , zedzieciak do
          dwóch lat karmiony piersią cierpi an chroniczne niedożywienie.
          • bleman Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:20
            Ja znam przynajmniej 2 lekarzy ktorych szlag trafia jak widza kobiete karmiaca
            piersia duzego dzieciaka
            • totalna_apokalipsa Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:26
              Bleman, ale to naprawde jest jakaś wariacka presja polskiego "matkopolstwa"
              Widziałam w tramwaju jak babce wyciągnał na oko 3, 5 -4 latek pierś i zaczał
              ssać. tramwaj po prostu zassało z wrażenia, bo taki dzieciak je juz praktycznia
              wszystko to, co dorośli tylko mniej przyprawione, ma mleczaki i luz...a tu
              -pierś. Kobieta miała jeszczedwójke dzieci, ale tamte spały w wózku.
              • bleman To juz obrzydliwe jest 10.01.06, 18:28
                I niestety juz nic wiecej nie napisze na ten temat bo to jest poza moimi
                mozliwosciami pojmowania....trudno jestem ograniczony.

                P.S.

                Obrzydliwie to wyglada zreszta jak takie duze dziecko ssie cyca.
                • tad9 Re: To juz obrzydliwe jest 10.01.06, 18:29
                  bleman napisał:

                  > Obrzydliwie to wyglada zreszta jak takie duze dziecko ssie cyca.

                  Boś mizogin.
                  • bitch.with.a.brain Re: To juz obrzydliwe jest 10.01.06, 18:30
                    różne rzeczy kogoś moga brzydzić,mnie to akurat nie przeszkadza.
                    • bleman Mi tez nie przeszkadza pod warunkiem ze : 10.01.06, 18:32
                      ze ssacy to :
                      -male dziecko
                      -ja ;-)
                      -jedna kobieta od drugiej :>
                      • tad9 Re: Mi tez nie przeszkadza pod warunkiem ze : 10.01.06, 18:33
                        bleman napisał:

                        > ze ssacy to :
                        > -male dziecko
                        > -ja ;-)
                        > -jedna kobieta od drugiej :>


                        perwersyjny mizogin.
                        • bleman Wytlumacz mi dlaczego uwazasz mnie za mizogina ? 10.01.06, 18:34

                          • tad9 Re: Wytlumacz mi dlaczego uwazasz mnie za mizogin 10.01.06, 18:36
                            Te "cyce", to obrzydzenie ...
                            • bleman Ale obrzydza nie "cyc" tylko dziecko.... 10.01.06, 18:37
                              rozumiesz ?
                              • tad9 Re: Ale obrzydza nie "cyc" tylko dziecko.... 10.01.06, 18:39
                                bleman napisał:

                                > rozumiesz ?


                                A dziecko bez cyca też? Bo jeśli nie, to i cyc ma tu coś do rzeczy ...
                                • bleman Re: Ale obrzydza nie "cyc" tylko dziecko.... 10.01.06, 18:40
                                  > A dziecko bez cyca też?

                                  Tak.
                                  Uwazam dzieci za odpychajace.
                                  • tad9 Re: Ale obrzydza nie "cyc" tylko dziecko.... 10.01.06, 18:41
                                    bleman napisał:

                                    > Tak.
                                    > Uwazam dzieci za odpychajace.


                                    A cyce za pociągające? Pytam, żeby już skończyć sprawę z cycem.
                                    • bleman Re: Ale obrzydza nie "cyc" tylko dziecko.... 10.01.06, 18:42
                                      > A cyce za pociągające? Pytam, żeby już skończyć sprawę z cycem.

                                      A piersi za bardzo pociagajace :>
                                    • bitch.with.a.brain Re: Ale obrzydza nie "cyc" tylko dziecko.... 10.01.06, 18:43
                                      tylko te wielkosci mandarynki,ktore mu wypełniają dłoń:)
                                      • bleman Re: Ale obrzydza nie "cyc" tylko dziecko.... 10.01.06, 18:44
                                        > tylko te wielkosci mandarynki,

                                        Raczej wieksze ;-)
                              • bitch.with.a.brain Re: Ale obrzydza nie "cyc" tylko dziecko.... 10.01.06, 18:39
                                to nei jesteś mizogin tylko pedomiz. albo mizoped:)
                                W przeciwienstwie do Dżonego:P
                                • tad9 Re: Ale obrzydza nie "cyc" tylko dziecko.... 10.01.06, 18:42
                                  bitch.with.a.brain napisała:

                                  > to nei jesteś mizogin tylko pedomiz. albo mizoped:)

                                  może to i lepsze niż pedofil?
                        • bitch.with.a.brain Re: Mi tez nie przeszkadza pod warunkiem ze : 10.01.06, 18:34
                          perwersyjny mizogin...powiedział Tad sliniąc monitor;)
                          • bleman ;-))) 10.01.06, 18:35

                  • bleman błehehehehehehe 10.01.06, 18:31

              • pavvka Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:29
                Może to z oszczędności? Przeczytałem dzisiaj na forum "Oszczędzamy" o ile
                taniej jest karmić dziecko cycem niż dawać mu normalne jedzenie :o)
                • totalna_apokalipsa Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:35
                  Oj, nie zgadzam się...Weż pod uwage, ze jeśli chcesz spać , nei latać po
                  lekarzach itp, to Twoja żona musi mieć praktycznie osobną dietę . Nie wchodzi w
                  grę schabowy z kapusta dla całej rodziny i dla niej , albo kluchy z sosem .
                  Zapomniej, ze to taniej, nijak nie taniej, choć tak sie wydaje.
                  • pavvka Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:38
                    Ja nie mam dzieci i nie mam zdania, opinia była z innego forum.
                  • totalna_apokalipsa Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:40
                    aha , sorry , bo ty o tym karmieniu 4 ltka cycem:)))))No moze i taniej:)))))
                    • totalna_apokalipsa Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:41
                      No ja obserwowałam na rodzinnym dziecku :)
                    • pavvka Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:45
                      Zresztą na tamtym forum wszyscy są tak oszczędni, że schabowe i tak nie wchodzą
                      w grę. Część na pewno tak z konieczności, ale mam wrażenie, że u niektórych to
                      jakaś nerwica natręctw.
                      • totalna_apokalipsa Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 19:00
                        :))))))))))
                        Kotleta zawsze można udawać :) Smarujemy jajko sadzone kostką g rosołową w
                        kolorze brazu i już mamy prototyp udawanego kotleta:))))
                      • kocia_noga Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 19:46
                        pavvka napisał:

                        > Zresztą na tamtym forum wszyscy są tak oszczędni, że schabowe i tak nie
                        wchodzą
                        >
                        > w grę.
                        Ani schabowe, ani tania kapusta czy fasola , ani pełna witamin papryka i
                        jeszcze coś. Wiem , bo karmiłam - do ponad roku , potem dziecku się już
                        odechciało , bo wolało pić z kubeczka .A karmienie oprócz tego ,ze nie wolno
                        jeść tego czy owego , to nie jest oszczędnościa, bo za to tzreba jeśc inne to i
                        inne owo.
            • pavvka Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:48
              A moja ekssąsiadka lekarka karmiła swoje dziecko piersią przez 3 lata (ale
              chyba nie w autobusie ;-)
              • bleman A ile lat mialo jej dziecko jak nauczylo sie 10.01.06, 19:46
                porzadnie przezuwac pokarm staly ?
                he... ?
          • tad9 Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:25
            totalna_apokalipsa napisała:

            > Mleczna to jest krowa.

            Mleczna to tyle co "mająca mleko". Co złego w tym słowie?


            >To tylko w Polsce panuje terror karmienia piersia do lat
            > 4-rech , niedożywienie.


            Pół roku - też sporo czasu....
            • totalna_apokalipsa Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:33
              Nie powiedziałabym, ze pół roku to duzo. Pół roku to możliwośc, naprawde możesz
              karmić miesiąc, albo tydzień, albo wcale . To twój wybór i już.Moja kumpela
              odstawiła dzieciaka po miesiącu, bo wyla z bólu przy karmieniu, a dzieciak nic
              nie przybierał na wadze. Przeszła na butelkę i teraz chłopiec 3 lata jak
              malowany. Nie sądzę, żeby równie udanie wyszło to na ich popisowych karmieniach,
              które maiłam okazję oglądać:)
      • bleman Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:14
        > a dlaczego kobieta nie moze urodzić dziecka,ktorym zajmie sie mężczyzna,a ona
        > bedzie robic kariere?

        A to jakas alternatywa ...
        rownie do dupy uklad jak w druga strone.
        • bitch.with.a.brain Re: Ja wypchnąć młode kobiety z rynku pracy? 10.01.06, 18:16
          dlaczego do dupy?
          • bleman Niektorym moze pasowac 10.01.06, 18:18
            Ale w momecie kiedy wymaga to (niechcianego)poswiecenia jednej osoby dla drugiej
            to jest to uklad do DUPY.
            • totalna_apokalipsa Re: Niektorym moze pasowac 10.01.06, 18:22
              To jest wątek Tada. W wątku Tada, jak zawsze, panuje Tadolitarność(odmiana
              totalitarności) Zasada ta zakłada, ze jeśli kobieta nie siedzi z dziećmi w domu
              , ale np. pracuje , to jest nieszczeliwa,bo się nie poświęca. Kobieta, która
              zrezygnowała ze wszystkiego , łacznie z edukacja, pracą i planami na przyszłość
              na zrecz urodzenia 5 Polaków i siedzenia z nimi mlecznie w domu, musi byc
              szczeliwa, bo się poświęciła, jak Matka Polka. Howgh.
              • tad9 Re: Niektorym moze pasowac 10.01.06, 18:27
                totalna_apokalipsa napisała:

                > To jest wątek Tada. W wątku Tada, jak zawsze, panuje Tadolitarność(odmiana
                > totalitarności) Zasada ta zakłada, ze jeśli kobieta nie siedzi z dziećmi w
                domu
                > , ale np. pracuje , to jest nieszczeliwa,bo się nie poświęca.

                Dość uważnie przeczytać com napisał, by zauważyć, że mowa tu o pewnej KATEGORII
                kobiet (i mężczyzn! czyż nie piszę o antyfeministach przed 30stką?), i że
                odwołuję się silnie do solidarności męsko-damskiej między innymi kategoriami.
            • bitch.with.a.brain Re: Niektorym moze pasowac 10.01.06, 18:23

              jeśli ludzie decydują się na dziecko to ponoszą pewne konsekwencje,tak jak
              ponosi się konsekwencje kazdej decyzji.Bardzo często,żeby zrealizować jeden
              cel,trzeba zrezygnowac z czegoś innego.Wiec jesli dwoje ludzi chce miec
              dziecko/dzieci musza się pogodzić z tym,że jedno z nich rezygnuje częsciowo z
              kariery.Natomiast nie widze powodu,zeby musiala być ta osobą akurat kobieta.
              O niechcianym poświeceniu mozna by mowic,gdyby dzieci przynosil bocian i
              podrzucał zaskoczonym rodzicom.

              Trywializujac mozna powiedziec,że jesli ktoś chce miec psa musi sie liczyc z
              tym,że nie moze zniknac nagle na 3 dni, bo ma obowiązki.Czy jest to niechciane
              poswiecenie?Przeciez nie musi sie na psa decydowac.
              • bleman Re: Niektorym moze pasowac 10.01.06, 18:25
                >Natomiast nie widze powodu,zeby musiala być ta osobą akurat kobieta.

                JA tez nie widze(pod warunkiem ze tym mezczyzna nie jestem ja ;-).
                Moze troche opacznie zrozumialem twoj wczesniejszy tekst.
                • bitch.with.a.brain Re: Niektorym moze pasowac 10.01.06, 18:28
                  wiesz,ja tez nie widzę nic zlego w tym,że jest to kobieta,jesli to nei jestem ja;)

                  Po prostu mój liberalizm polega na zrozumieniu prostej zasady:wolnosc wyboru
                  wiąże sie z konsekwencjami,nie mozna miec wszystkiego.I nei nazywajmy tego
                  niechcianym poświeceniem.
                  • bleman Re: Niektorym moze pasowac 10.01.06, 18:30
                    > Po prostu mój liberalizm polega na zrozumieniu prostej zasady:wolnosc wyboru
                    > wiąże sie z konsekwencjami,nie mozna miec wszystkiego.I nei nazywajmy tego
                    > niechcianym poświeceniem.

                    Ok, ale nadal moze to powodowac ze ktos jest neiszczesliwy z takiego wyboru.
                    • bitch.with.a.brain Re: Niektorym moze pasowac 10.01.06, 18:32
                      oczywiscie,ale jesli ktos jest nieszczęsliwy w wyniku swojego wyboru to powinien
                      sam zastanowic się nad tym jak to rozwiązac,a nie zrzucac odpowiedzialnosc na
                      innych.Niestety na tym polega urok wolnosci,ze możesz się swoimi decyzjami
                      unieszczesliwić.
                      • bleman Ale ja to wiem!! 10.01.06, 18:33
                        I w znaczeniu wlasnie bycia nieszczesliwym chodzilo mi o to "neichciane poswiecenie"
                        • bitch.with.a.brain Re: Ale ja to wiem!! 10.01.06, 18:36
                          dla mnie "niechciane poświecenie" to oksymoron,bo rezygnacja z czegoś jest decyzją
                          • bleman Och znalazla sie polonistka ;-) 10.01.06, 18:38
                            i jakimis oksymormonami mnie tu straszy ;-))
                            • bitch.with.a.brain Re: Och znalazla sie polonistka ;-) 10.01.06, 18:40
                              no nie bój sie oksymorona,on nie gryzie:)
                              • bleman Ale to jakis wewnetrzny gleboko zakozeniony lęk 10.01.06, 18:42
                                ;-)))
                                • bitch.with.a.brain Re: Ale to jakis wewnetrzny gleboko zakozeniony l 10.01.06, 18:43
                                  na pewno ma to jakiś związek z nieprawidłowym przebiegiem fazy oralnej w Twoim
                                  rozwoju:))))
                                  • bleman Re: Ale to jakis wewnetrzny gleboko zakozeniony l 10.01.06, 18:44
                                    > na pewno ma to jakiś związek z nieprawidłowym przebiegiem fazy oralnej w Twoim
                                    > rozwoju:))))

                                    Jak to 2 znacznie zabrzmialo ;-)
                                    • tad9 Re: Ale to jakis wewnetrzny gleboko zakozeniony l 10.01.06, 18:52
                                      bleman napisał:

                                      > > na pewno ma to jakiś związek z nieprawidłowym przebiegiem fazy oralnej w
                                      > Twoim
                                      > > rozwoju:))))

                                      Jeśli naprawdę przechodziłeś fazy wymyślone przez Freuda, to dopiero z ciebie
                                      fenomen!!
                                      • bitch.with.a.brain Re: Ale to jakis wewnetrzny gleboko zakozeniony l 10.01.06, 18:53
                                        Jestem pod wrazeniem,Tad wykryl interteksrualne nawiazania w mojej wypowiedzi:)))
                      • tad9 Re: Niektorym moze pasowac 10.01.06, 18:34
                        bitch.with.a.brain napisała:

                        > oczywiscie,ale jesli ktos jest nieszczęsliwy w wyniku swojego wyboru to
                        powinie
                        > n
                        > sam zastanowic się nad tym jak to rozwiązac,a nie zrzucac odpowiedzialnosc na
                        > innych.Niestety na tym polega urok wolnosci,ze możesz się swoimi decyzjami
                        > unieszczesliwić.

                        Dobry tekst do broszury antyaborcyjnej. Też uważam, że ludzie powinni być
                        odpowiedzialni. Np. ponosić odpowiedzialność za skutki kopulacji, a
                        nie "unieważniać" je przy pomocy aborcji.
                        • bitch.with.a.brain Re: Niektorym moze pasowac 10.01.06, 18:38
                          Uważam,że człowiek ma prawo szukac rozwiązania jesli podjął złą decyzję,takim
                          rozwiazaniem moze być np aborcja,czy np zatrudnienie opiekunki gdy zmieniło się
                          zdanie w sprawie siedzenia w domu przy dziecku.ale trzebaszukac rozwiazan,a nie
                          płakac,że sie jest unieszczęśliwionym i zwalac odpowiedzialnosc na innych
                          • bleman Tad czytaj uwaznie bo kolezanka dobrze pisze ;-) 10.01.06, 18:39

                            • kocia_noga No , wyrzuciliście już te kobiety 10.01.06, 19:56
                              z pracy.I co dalej? Bezrobotny spawacz idzie na salowa do szpitala - ok.
                              Bezrobotny maszynista kolejowy naucza w klasie I-III , - ok. A który bezrobotny
                              zastąpi śpiewaczkę operową? A ?
                              Może się taki nie znajdzie , w porzo. A więc koniec z operą , koniec z wieloma
                              instytucjami , usługami , połowa szkolnictwa pada. Jest prosto i szczęśliwie.
                              Mąz wraca z pracy do swej lepianki i siedząc pzry ognisku żłopie bryję z
                              kociołka, obok biegają półnagie jego dzieci ze swoją szczęśliwą matką
                              pozbawioną zębów , ale za to usmiechająca sie , bo mąż , ajk wyżłopie , drew
                              narąbie.
                              • bitch.with.a.brain Re: No , wyrzuciliście już te kobiety 10.01.06, 19:59
                                no co ty,nie rozumiesz nic;)Jako salowe itp pracuja normalne kobiety.a
                                feministki zajmuja stołki:)
                                • bleman A czy ty bys chciala zajmowac jakis konkretny 10.01.06, 20:02
                                  stołek ?
                                  • bitch.with.a.brain Re: A czy ty bys chciala zajmowac jakis konkretny 10.01.06, 20:05
                                    tak,najlepiej w jakiejś radzie nadzorczej;)
                                    Mogę też zajmować ławę...poselską;)

                                    • bleman No to zakladaj partie!! 10.01.06, 20:09

                                      • bitch.with.a.brain Re: No to zakladaj partie!! 10.01.06, 20:13
                                        po co,obserwuje na razie i przyłączę sie do tych,co beda mieli szanse w
                                        wyborach.Jaka partie mi polecasz?:)
                                        Sama przeciez partii nie założe,zreszta jakbym przedstawila prawdziwe poglady
                                        nikt by na mnie nie glosowal;)
                                        • bleman Re: No to zakladaj partie!! 10.01.06, 20:16
                                          > Sama przeciez partii nie założe,zreszta jakbym przedstawila prawdziwe poglady
                                          > nikt by na mnie nie glosowal;)

                                          A na forum rpzedstawiasz prawdziwe poglady ?
                                          • bitch.with.a.brain Re: No to zakladaj partie!! 10.01.06, 20:17
                                            tak:)
                                            I wlasnie dlatego by mnie nie wybrali
                                            • bleman Ja bym zaglosowal. 10.01.06, 20:18

                                              • bitch.with.a.brain Re: Ja bym zaglosowal. 10.01.06, 20:19
                                                tak,moze jeszcze by sie z 10 takich osob zebrało.

                                                No chyba,że bym wynajęła tego faceta od wizerunku,ktory zajmuje sie Lepperem;)
                                                • bleman Chcesz zostac mulatką ? ;-) 10.01.06, 20:22

                                                  • bitch.with.a.brain Re: Chcesz zostac mulatką ? ;-) 10.01.06, 20:24
                                                    nie,tylko nie to;)
                                                    Żadnego solarium i czesania w loczek.Ale moze dla mnie wymyslilby lepszy imydż;)
                                                  • bleman Moze "matka polka" ? ;-) 10.01.06, 20:27

                                                  • bitch.with.a.brain Re: Moze "matka polka" ? ;-) 10.01.06, 20:29
                                                    nie,z tym by mi chyba nie było do twarzy.
                                                    ale pasuję na zawodowa rewolucjonistkę;)Jakby co mogę zablokowac mównicę.i
                                                    oczywiscie przegadać przeciwnikow:)
                                                  • bleman Re: Moze "matka polka" ? ;-) 10.01.06, 20:34
                                                    >zakby co mogę zablokowac mównicę

                                                    Chyba sie za nia schowac ;-)
                                                  • bitch.with.a.brain Re: Moze "matka polka" ? ;-) 10.01.06, 20:40
                                                    Dlaczego ty mnie tak nie lubisz????:(I nasmiewasz sie!
                                                    Jestem tylko 8cm niższa od prezydenta,wiec sie nie naśmiewaj.
                                                    A na mównicy mogłabym np usiąść!;)
                                                  • bleman Re: Moze "matka polka" ? ;-) 10.01.06, 20:47
                                                    > Dlaczego ty mnie tak nie lubisz????:(I nasmiewasz sie!

                                                    A dlaczego uwazasz ze wogole moge cie lubic badz nie lubic ?
                                                    A nasmiewac sie nie nasmiewam...to bardziej taka uszczypliwosc z mojej strony.

                                                    > A na mównicy mogłabym np usiąść!;)

                                                    W zwiewnej letniej sukieneczce...zakladajac nozke na nozke? ;-)
                                                  • bitch.with.a.brain Re: Moze "matka polka" ? ;-) 10.01.06, 20:48
                                                    moze byc w sukience letniej,byle skutecznie:)
                                                  • bleman Apropo siadania na mownicy. 10.01.06, 20:55
                                                    To pewnie marszalek w tym momecie by powiedzial :

                                                    "Kto z panstwa wpuscil dziecko na sale sejmowa!
                                                    Matke lub ojca prosimy o odebranie zguby...
                                                    No a ty maleńśtfo sie nie martff, zaraz mamusia psyjdzie"
                                • kocia_noga Re: No , wyrzuciliście już te kobiety 10.01.06, 20:02
                                  bitch.with.a.brain napisała:

                                  > no co ty,nie rozumiesz nic;)Jako salowe itp pracuja normalne kobiety.a
                                  > feministki zajmuja stołki:)


                                  aaaa.. to o stołki chodzi .No to barmanki - wysiadka .
                              • niedowiarek1 Re: No , wyrzuciliście już te kobiety 10.01.06, 20:03

                          • niedowiarek1 Re: Niektorym moze pasowac 10.01.06, 19:56
                            To znaczy na kogo zwalać tę odpowiedzialność,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka