Dodaj do ulubionych

No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń domowy

16.02.06, 17:40
Piszę podszyta bardzo brzydkim uczuciem: piekącą zazdrością. Ja, ciężko
pracująca feministka. Matka tylko jednej córki, bo na więcej dzieci nie
miałam czasu. Ja, pracodawczyni, która płaci pensje i ZUS, za to, że ma
wysprzątane powierzchnie poziome, a w soboty i niedziele sama sprzątająca to,
czego nierozgarnięta pomoc domowa nie zrobiła. Ach, jak ja zazdroszczę
paniusiom, których praca polega tylko na ugotowaniu mężusiowi, odwiezieniu
dzieci do szkoły. Ja też chcę być lalą na którą zarabia mąż:)))
Obserwuj wątek
    • atropa_belladonna Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 17:41
      To pogoń chłopa do roboty ;)
      • zlotoslanos Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 17:46
        Ja zazdroszczę zazdroszczącej bo pracuję ostro( by pracodawca mógł popłacić
        zusy, opłacić sobie sprzątającą powierzchnie poziome) w międzyczasie musząc
        znaleść czas na wychowanie dzieci i sprzątnięcie tego czego nie zdążyłam
        wczoraj sprzątnąć. Złóżmy się zatem na moją emeryturę z szarej strefy zaniżoną
        najniższą krajową. Bo chyba nie powiesz mi ,że pracodawca do mnie dokłada?
        • boykotka Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 18:43
          A ja bym się nie zamieniła nigdy w życiu z żadną z takich pań :)) Powiedzcie
          szczerze dziewczyny ile byście wytrzymały w takiej sytuacji - siedząc w domu
          gotując, sprzątając i zajmując się dziećmi ??? 2 tyg ?? Miesiąc ??? Urlop
          porządądny Wam potrzebny, ot co.
    • bitch.with.a.brain Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 18:12
      to dlaczego nei zatrudnisz lepszej pomocy domowej?
      • zlotoslanos Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 18:16
        Co się takiego wydarzyło,że o 18.03 bitch zmieniła sygnaturkę? Czyżby już
        zatrudniła ochroniarza i vakat nieaktualny ? ;-)
        • bleman Najwidoczniej ;-) 16.02.06, 18:18
          I teraz pytanie kto to jest Ela...
          • zlotoslanos Re: Najwidoczniej ;-) 16.02.06, 18:48
            Nie wiem . Bo ja Eulalia :-)
          • pavvka Re: Najwidoczniej ;-) 16.02.06, 18:50
            Ta zza szyby?
            • bleman Re: Najwidoczniej ;-) 16.02.06, 18:52
              o czym ty do mnie piszesz ;-) ?
              • pavvka Re: Najwidoczniej ;-) 16.02.06, 18:54
                A skąd wiesz, że do ciebie?
                • bleman Bo widze pod kogo sie podpioles ;-))) 16.02.06, 18:54

                  • pavvka Re: Bo widze pod kogo sie podpioles ;-))) 16.02.06, 18:56
                    To tak dla niepoznaki
                    • zlotoslanos Re: Bo widze pod kogo sie podpioles ;-))) 16.02.06, 19:29
                      Wisi na Tobie pisze do Eulalii
                      • pavvka Re: Bo widze pod kogo sie podpioles ;-))) 16.02.06, 19:31
                        Nie do żadnej lalii
                        • zlotoslanos Re: Bo widze pod kogo sie podpioles ;-))) 16.02.06, 19:43
                          :P
        • bitch.with.a.brain Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 18:18
          po prostu wrzucilam cytat z piosenki ktora mnie dziś zachwyciła i ksutecznie
          poprawiła nastrój:)A ogloszenie skasowałam ze względu na małe
          zainteresowanie.zmieniam obszar poszukiwań, osiedlowa siłownia będzie lepsza niż
          to forum:)
          • bleman Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 18:19
            osiedlowa siłownia będzie lepsza ni
            > ż
            > to forum:)

            Ale tacy na sterydach sa agresywni ;-)
            • zulkatx Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 18:45
              E, no co wy?:))) Ja z poważnym pytaniem, a wy jakieś głupoty opowiadacie?:)))
              • zlotoslanos Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 18:49
                Na sterydach JAJ nie mają :-)
                • pavvka Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 18:50
                  To i lepiej, że nie mają, nie trzeba się zabezpieczać :-P
                  • zlotoslanos Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 19:30
                    Ale oni nic nie mają.
                    • pavvka Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 19:32
                      Bicepsy mają, i ogolone głowy, akurat to co Bitch lubi.
                      • zlotoslanos Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 19:42
                        " Bez" zamiast " z " - mózg. Idziesz na tę manifę? Kto chodzi na te manify?
                        • pavvka Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 19:44
                          Eeee, raczej nie idę. O to, kto chodzi, musisz zapytać BWABci.
                          • zlotoslanos Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 20:00
                            Ze starymi kobietami nie gada, starych na krę i na morze.
                            • pavvka Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 20:01
                              Ze mną jeszcze gada mimo moich zmarszczek.
                              • zlotoslanos Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 20:18
                                Boś facet. Pomarszczony ale facet.
              • kot_behemot8 Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 19:12
                Bo oni są na dopalaczach, to wszystko przez to:)
                A serio to odpowiem ci tak: gospodynie domowe powinny miec własne emerytury i
                powinny być one fundowane przez ich pracodawców czyli mężów. Po prostu taka
                pani powinna uzyskiwać prawo do połowy emerytury wypracowanej przez męża.
                • pavvka Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 19:15
                  Czemu koniecznie akurat połowy? Mąż powinien z żoną podpisywać umowę o pracę,
                  wypłacać jej pensję taką jaką sobie wynegocjują, ona by płaciła składki i
                  wypracowywałaby sobie emeryturę.
                  • kot_behemot8 Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 19:29
                    > Czemu koniecznie akurat połowy?


                    Bo tak najprościej. Poza tym małżeńska wspólnota majatkowa tez nie podlega
                    negocjacjom i leci po połowie.
                  • piekielnica1 Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 20.02.06, 16:17
                    pavvka napisał:

                    > Czemu koniecznie akurat połowy? Mąż powinien z żoną podpisywać umowę o pracę,
                    > wypłacać jej pensję taką jaką sobie wynegocjują, ona by płaciła składki i
                    > wypracowywałaby sobie emeryturę.


                    a seks w ramach umowy?
                    • pavvka Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 20.02.06, 16:24
                      piekielnica1 napisała:

                      > a seks w ramach umowy?

                      Zakładam, że seks dla żadnej ze stron nie jest pracą, tylko przyjemnością, więc
                      raczej nie będzie o nim mowy w umowie. Umowa powinna specyfikować jaką pracę
                      żona jest zobowiązana wykonywać i jakie przysługuje jej wynagrodzenie.
    • micra Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 19:59
      Ludzie tworząc mniej lub bardziej formalny związek i będąc w pełni świadomi
      swoich czynów powinni sobie sami ustalić podział obowiązków, funduszy i co będą
      z tymi pieniędzmi robić.

      Co do pomocy domowej, która nie wywiązuje się z tego, co ustaliłyście to chyba
      możesz złożyć reklamację?
      • zulkatx Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 20:27
        A wy uparłyście się na zmianę pomocy domowej. Żadna pomoc domowa nie wykona za
        was pracy domowej tak, jak byście same ją wykonały. Nie chcę żeby ktoś pchał
        moje brudne majtki do pralki. To robię sama. Sama układam pranie w szafie.
        Sprzątam kuchnię po posiłku. I twierdzę, że kobieta która pracuje "etatowo" ma
        tyle samo zajęć domowych co poprawnie politycznie zapracowana gospodyni
        domowa.
        • kot_behemot8 Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 20:33
          zulkatx napisała:

          > A wy uparłyście się na zmianę pomocy domowej. Żadna pomoc domowa nie wykona
          za
          > was pracy domowej tak, jak byście same ją wykonały. Nie chcę żeby ktoś pchał
          > moje brudne majtki do pralki. To robię sama. Sama układam pranie w szafie.
          > Sprzątam kuchnię po posiłku. I twierdzę, że kobieta która pracuje "etatowo"
          ma
          > tyle samo zajęć domowych co poprawnie politycznie zapracowana gospodyni
          > domowa.


          A czy ktoś to neguje?
        • bitch.with.a.brain Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 21:32
          ale to że ty masz duzo zajęć domowych nei znaczy że każda kobieta tyle ma.
      • kot_behemot8 Wierzysz w reinkarnację? 16.02.06, 20:32
        Mam nadzieję, że tak.
        Bo może się zdarzyć, że w innym wcieleniu będziesz 50-letnią kobietą która całe
        zycie pracowała w domu i której mąż znalazł sobie 25-latkę zaś sąd uznał, że
        alimenty się żonie nie należą, bo jest zdrowa i może pracować. I nie obchodzi
        sądu to, że ona już nie zdąży wypracować żadnej emerytury ani to, że nikt jej i
        tak do pracy nie przyjmie.
        Jestem dziwnie pewna, że będąc taką kobietą szybko zrozumiałbyś jak słuszny
        jest pomysł obowiązkowego podziału kapitału emerytalnego między małżonków.
        • micra nie wierzę... 16.02.06, 22:23
          ...w reinkarnację. A co z ludźmi żyjącymi w związkach nie sformalizowanych?

          Ok, a jeżeli ta kobieta po 30 latach bycia razem z mężem zaszalałaby gdzieś na
          boku to też należałaby się jej emerytura?

          Czy do tego, by kobieta nie została na lodzie trzeba pchać pieniądze w paszczę
          ZUSu? Co stoi na przeszkodzie, by mąż odkładał żonie na koncie emerytalnym
          ustaloną kwotę pieniędzy? Ustaloną oczywiście między nim, a nią lub nią, a nim?
          Przecież już teraz jest to możliwe... Ponadto skoro tyle lat byli razem i nie
          mieli rozdzielności majątkowej to chyba kobieta ma prawo do połowy majątku...
          • kot_behemot8 Re: nie wierzę... 17.02.06, 17:02
            micra napisał:

            > ...w reinkarnację. A co z ludźmi żyjącymi w związkach nie sformalizowanych?


            A co ma być?

            >
            > Ok, a jeżeli ta kobieta po 30 latach bycia razem z mężem zaszalałaby gdzieś na
            > boku to też należałaby się jej emerytura?


            A dlaczego nie? Emerytura należy się nie z racji wierności małżeńskiej tylko
            dlatego ze wykonywało się określoną, wymierną pracę i NIE chodzi tu o zajęcia
            sypialniane. Twoim zdaniem jak pracownik po 30 latach nagada szefowi albo
            nasika mu do ulubionej paprotki, to wolno mu odebrać emerytturę?


            >
            > Czy do tego, by kobieta nie została na lodzie trzeba pchać pieniądze w paszczę
            > ZUSu?


            ??? Co ma do tego zus...



            Co stoi na przeszkodzie, by mąż odkładał żonie na koncie emerytalnym
            > ustaloną kwotę pieniędzy? Ustaloną oczywiście między nim, a nią lub nią, a
            nim?


            Nic nie stoi na przeszkodzie, czy ja zamierzam mu tego w jakiś sposób
            zabraniać? Jeśli chce zabezpieczyć zonę dodatkowo to chwała mu za to. Tyle
            tylko, że mężowie jakoś tego nie robią o ile wiem.


            > Przecież już teraz jest to możliwe...


            No własnie.



            Ponadto skoro tyle lat byli razem i nie
            > mieli rozdzielności majątkowej to chyba kobieta ma prawo do połowy majątku...


            Teoretycznie. Praktycznie to czasami się okazuje, ze majątku nie ma (chociaż
            wszyscy wiedzą, że jest) a czasami bywa tak, że faktycznie go nie ma i cały
            majątek tej rodziny to własnie gwarancja emerytury.
            Najwyraźniej nie wiesz na czym polega pomysł z podziałem kapitału emerytalnego
            (nb nie jest to pomysł ani mój, ani nawet "feministyczny") Mężczyzna mający
            żonę pracującą w domu nie płaciłby za nią żadnej składki, nie ma więc mowy
            o "pchaniu pieniędzy w paszczę" zusu. Chodzi tylko o to, że emerytura
            wypracowana przez niego (a w rzeczywistości przez oboje małżonków, bo on może
            pracować tylko dzięki temu że ona zajmuje się domem i dziećmi) traktowana jest
            jako emerytura wspólna - małżeńska. Jeśli małżeństwo takich emerytów jest
            zgodnie i nikomu palma nie odbija, to niczego by to nie zmieniło - po prostu
            wspólnie korzystają z tych pieniędzy tak samo jak ma to miejsce teraz.
            Natomiast w razie rozwodu kobieta ma gwarancję, że na stare lata nie zostanie
            żebraczką na łasce dalszej rodziny.

    • margot_may Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 16.02.06, 23:10
      na cudzym polu... czy jak tam to szło.
      • szamanka1 Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 18.02.06, 12:43
        Skoro emerytura dla gospodyni domowej ,to i dla biednego bezrobotnego męża
        gospodyni domowej też.Przecież on i żona sidzą w domu wychowują
        dzieci,sprzątają razem,gotują ,piorą itp,itd.Czym się różni bezrobotny mąż od
        gospodyni domowej?Obydwoje są takimi gospodyniami.Idąc tym śladem każda
        bezrobotna z dzieckiem powinna dostawać emeryturkę bo też
        pierze,gotuje ,prasuje.A jak obliczyć wysokość emerytury-zależnie od ilości
        dzieci-bo więcej gotowania i sprzątania?Bezdzietna nie ma szans?-przecież też
        dba o gnazdko dla męża -gotuje i prasuje.Każdy pijaczek,niebieski ptak o ile
        jeszcze ma dom też czasem gotuje i sprzata-jemu też emeryturkę?
        Mnie już wkurza,że gospodynie domowe mają ubezpieczenie zdrowotne wyłacznie
        tylko dlatego ,że pracuje mąż.To niesprawiedliwe-bo i ja płacę na
        ubezpieczenie takiej osoby.
        • zulkatx Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 19.02.06, 21:24
          I właśni
          e to mnie denerwuje. Siedzi sobie taka pani w domu i ma takie same prawa jak
          ja. Jak zachoruje, to jest pełnoprawną pacjentką, mimo, że to ja opłacam jej
          ubezpieczenie.
          Czym się różni pani profesor od pani profesorowej? Tym, że jedna zapracowała na
          tytuł głową, a druga...
          • kot_behemot8 Re: No to złóżmy się na emerytury dla gospodyń d 20.02.06, 12:11
            zulkatx napisała:

            > I właśni
            > e to mnie denerwuje. Siedzi sobie taka pani w domu i ma takie same prawa jak
            > ja. Jak zachoruje, to jest pełnoprawną pacjentką, mimo, że to ja opłacam jej
            > ubezpieczenie.


            Fakt, nie da się ukryć ze to niesprawiedliwe. Ciekawe dlaczego stale trąbi się
            o przywilejach dla samotnych matek a o tym jakoś nie? Czy ktoś w ogóle kiedyś
            policzył ile kosztuje państwo zwolnienie gospodyń domowych od obowiązku
            opłacania składki zdrowotnej i rentowej i jak to się ma do pomocy dla matek
            pracujących i samotnie wychowujących dzieci? Prawica bardzo krytykuje taką
            pomoc i twierdzi, że samotne matki są uprzywilejowane... Bardzo chiałabym
            zobaczyć takie wyliczenia bo coś mi się wydaje, ze okazałoby się coś wręcz
            przeciwnego: to nie samotne i pracujące są uprzywilejowane, tylko te żyjące w
            tradycyjnych związkach tak lubianych przez konserwatystów.


            > Czym się różni pani profesor od pani profesorowej? Tym, że jedna zapracowała
            na
            >
            > tytuł głową, a druga...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka