Dodaj do ulubionych

Poród z udziałem mężczyzny

18.03.06, 22:30
wklejone z pewnego bloga za pozwoleniem autora:

"Oglądanie porodu to rodzaj nowej pornografii, do której zmusza mężczyzn
ogromna machina propagandowa" - uważa jeden z ojców, bohaterów reportażu
Mikołaja Lizuta w "Wysokich Obciachach".

Faktycznie, jeśli współczesny mężczyzna postrzega swoją partnerkę jako ciało
bez skazy, może dojść do poważnych komplikacji w jego nowomodnym życiu.
Mężczyźni od dzieciństwa uczeni są podglądactwa. Ciało kobiety to takie coś,
co można podejrzeć, czasem dotknąć, ale generalnie panują tam mrok i tajemnica
skryte za zasłoną milczenia. Ona miewa te dni. Kiedy się ona myje, jak ona
pachnie i kiedy ona robi kupę, to są pytania przekraczające granice wyobraźni
statystycznego m. To ona goli nogi, gdy mnie nie ma? To ona w ogóle ma tam włosy?

Problem szerszy to obserwacja, że nam w ogóle nasza fizjologia wydaje się
współcześnie odrażająca. Od osiemnastego wieku kultura chowa przed nami
tajemnice ciała i wydzielin. Kupa, mocz, plwociny, wymiociny, smarki, no i -
krew, to wzbudzajce panikę - szczególnie u m. - lepkie substancje. A co kryje
się w środku nas? A gdyby tak wywinąć naszą partnerkę, tak aby ukazała się nam
skóra obwieszona wnętrznościami? Robi się słabo. Antidotum dla pornoamatorów:
wyobraźmy sobie różowiutkie, wydepilowane i wypięte aktorki powywijane nagle w
kopulacyjnym zapale na drugą stronę.

Ponieważ te sprawy się przed ludźmi ukrywa, a przed m. jakby bardziej,
uciekamy też od narodzin i śmierci, gdy kontakt z fizjologią jest tak
namacalny, że aż nie do odrzucenia. Umieramy w szpitalu. Rodzimy się w szpitalu.

No i jak tu wyzwolony, nowoczesny warszawiak ma nie iść na poród swojej
partnerki? Przecież to obciach. Na sali tabu zamienia się nagle w wnętrzności
wychodzące z jej pochwy. To naprawdę zbyt szokowa rewolucja dla podglądacza.
Wystylizowana pornografia kolorowych pism znajduje się gdzieś daleko, na
odległym biegunie, gdzie króluje fantazmat sterylnej i gładziutkiej kobiety.
M. pada na posadzkę. M. żałuje, że się zdecydował.
Obserwuj wątek
    • bitch.with.a.brain Re: Poród z udziałem mężczyzny 18.03.06, 22:50
      Dlatego mój mezcyzzna jest oswojony z moją fizjologią juz teraz. Pierwszego dnia
      naszej znajomości leżałam pijana na podlodze,wiec nic go nei zaskoczy:)
      • dziewice Re: Poród z udziałem mężczyzny 18.03.06, 22:55
        gratulacje ;)

        --
        CEO
        • bitch.with.a.brain Re: Poród z udziałem mężczyzny 18.03.06, 22:58
          jak w dobrym filmie,zaczęło sie od trzęsienia ziemi a potem napiecie roslo:)
          Zreszta zanim mnie poznal słyszał o mnie rózne rzeczy,.wiec potem był już tylko
          pozytywnie zaskakiwany:)
          • dziewice Re: Poród z udziałem mężczyzny 18.03.06, 23:00
            nie dobrze jest sie upijac do nieprzytomnosci.

            --
            CEO
            • bitch.with.a.brain Re: Poród z udziałem mężczyzny 18.03.06, 23:02
              teraz to wiem,ale jak mialam 16 lat mialam inen zdanie:)
              • dziewice Re: Poród z udziałem mężczyzny 18.03.06, 23:11
                dlatego jak bede mial corki to moga zapomniej o imprezach do 18 roku zycia i
                jezeli jakis koles upije mi dziecko ew. namowi do jakis prochow to bedzie mial
                ze mna rozmowe, ew. ojciec. chociaz mam nadzieje, ze bedzie madre i nie bede
                musial uczyc kolegow.

                --
                CEO
                • bitch.with.a.brain Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 14:39
                  a dlaczego to ma dotyczyc tylko corek?
                  Mnie wlasnie nie puszczali na imprezy i dlatego jak juz wyrwalam sie na
                  wycieczke szkolna to szalalam:)
                  Zreszta nikt mnei nie namawial ani nei upijał, alkohol kupowałam sama.
                  • dziewice Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 15:31
                    wyzej pisalas o 16, czyli Twoj MAN to Twoj nauczyciel ? :)

                    --
                    CEO
                    • bitch.with.a.brain Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 15:49
                      nie,nie mój nauczyciel, przyjaciel mojego nauczyciela.
                      • dziewice Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 15:55
                        to pewnie kolezanki sikaly po nogach :)

                        --
                        CEO
                        • bitch.with.a.brain Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 16:03
                          nie. skąd takie przypuszczenia?
                          • dziewice Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 16:17
                            "ciezko powiedziec" lub "trudno powiedziec".

                            --
                            CEO
                            • bitch.with.a.brain Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 16:18
                              Ty jednak jesteś bardzo dziwny:)
                              • dziewice Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 16:24
                                dawno dawno temu gdy bylem w GM (nie mylic z General Motors), pytalem o cos panie
                                w sklepach i odpowiadaly na przemian "trudno powiedziec" lub "ciezko powiedziec".

                                gdyby wszyscy byli "nie dziwni" nie moglabys ich odroznic, a tak jezeli ja jestem
                                dziwny, to prosciej jest Ci odroznic dziwnych od nie dziwnych. Zamierzam zostan
                                TrenSweterem, jeszcze nie namierzylem okulatow takich jak mial gen. Jaruzelski.

                                --
                                CEO
                                • bitch.with.a.brain Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 16:32
                                  To po co do tej lansiarni GM chodzisz:)

                                  Prawdziwy lans to nei takie okulary jakie mial Jaruzelski,ale oryginalne,
                                  odkupione od niego:)
                                  • dziewice Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 16:33
                                    odpowiedz brzmi: nie chodze.

                                    --
                                    CEO
        • tgmen Re: Poród z udziałem mężczyzny 20.03.06, 12:53
          Byłem przy porodzie mojej córy. (no i swoim przede wszystkim :))
          Są to chwile niezapomniane. Najmocniejsze jakie przeżyłem. Ale mimo, że tam byłem, nic nie upoważnia mnie do twierdzenia że "WIEM JAK TO JEST" To właśnie dzięki tym obrazom nabrałem wręcz nabożnej czci przed kobietami. Nie jestem w stanie nijak się odnieść do kwestii fizis...owszem widziałem tzw. "mięso" ale ono nijak nie liczyło się w tym wszystkim. Na początku uważałem że jestem tam niepotrzebny, zakładałem że to musi być tylko kobiece "Sakrum". Żona wyprowadziła mnie z błędu.

          Ale jedno jest ważne: dla osób niedojrzałych, kontakt z takim sortem emocji jest zabójczy. Ja wiedziałem że już Kocham ponad "wszystko" i owa fizyczno- nieładna cząstka "wszystkości" nie stanowiła dla mnie determinantu. Wymiaru- którym będę mierzył całą sytuację. A świadomość, że się przez TO przeszło razem (choć utwierdzenie w słuszności tej tezy otrzymałem od żony) jest naprawdę solidnym cementem dalszego związku.

          I biada męskim niedorozwojom na salach porodowych!!!!!
          • zlotoslanos Re: Poród z udziałem mężczyzny 20.03.06, 22:43
            Wiedziałam :-) Wiedziałam ,że jesteś w porządku . Witanko :-)
            • tgmen Re: Poród z udziałem mężczyzny 20.03.06, 22:52
              To słowa...to tylko słowa Pani Zlotos...ale dziękuję.
              :)
      • niedowiarek1 Re: Poród z udziałem mężczyzny 18.03.06, 23:08
        Czytajac to zwaliło mnie z nóg.Dołanczam się do gratulacji.

        Życie spływa mi jak szron z kufla.
    • zlotoslanos Re: Poród z udziałem mężczyzny 18.03.06, 23:16
      Ja widziałam zdjęcia w książce dla położnych jak wygląda wychodząca główka i
      kobieta z tą główką, ale wiem również ,że c h y b a na pewno mężczyzna stoi z
      tyłu za głową żony, lub z boku blisko żony a nie między nogami. Poza tym nikt
      nie zmusza , żadna propaganda nie zmusi jeżeli nie czuje wewnętrznego
      przekonania. Zawsze może żonie powiedzieć,że nie da rady widzieć jej bólu ,
      cierpienia i nie móc pomóc. Ci co chcą idą. A , że żałują? Panie też niektóre
      żałują,że z kimś mają dziecko. Takie życie jak się spotka palanta na swej
      drodze. Nic tylko żałować.
      • evita_duarte Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 03:07
        Phi1 Jak ma juz isc to niech patrzy i niech wie skad jego dziecko sie wzielo. A
        do kochanicy: Prawdziwy M. nie zaluje nawet jak zemdleje.
    • margot_may Re: Poród z udziałem mężczyzny 18.03.06, 23:39
      oto rada: należy na okładce każdego pornola zamieszczać napis: "uwaga, zdjęcia
      przedstawione w tym magazynie są wyidealizowane i mają mało wspólnego z
      rzeczywistością"
      :)
    • bleman Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 01:18
      To kobiety robia kupe....a ja myslalem ze one chodza do toalety tak dla
      niepoznaki, zeby na fali feminizmu ejszcze bardziej upodobnic sie do emzczyzn
      ;-))))))))))))))))
      • evita_duarte Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 03:08
        bleman napisał:

        > To kobiety robia kupe....a ja myslalem ze one chodza do toalety tak dla
        > niepoznaki, zeby na fali feminizmu ejszcze bardziej upodobnic sie do emzczyzn
        > ;-))))))))))))))))

        Tekst jak z Monty'ego :))) A to kobiety maja gazy?? A cos ty myslal? Ze
        aniolowie zstepuja na ziemie i te gazy zabieraja i pierdzieli sobie obydwoje
        milusio przed telewizorkiem :D
    • greenmiau Re: Poród z udziałem mężczyzny 19.03.06, 14:13
      Ciekawe, ale trafiałam na mężczyzn oswojonych i ze swoją i z moją fizjologią :)
      Takich, że w goleniu nóg pomogą i w ogóle... którzy wiedzieli, że nie idę do WC
      po to żeby oglądać płytki na ścianie :) Co prawda nigdy nie sikaliśmy
      stojąc/siedząc obok siebie, ale pewnego dnia, kto wie...
      Na poród zabrałam najlepszego przyjaciela (ale nie ojca dziecka - był za
      granicą) który ani nie zemdlał, ani nie krzywi się dzisiaj na samo wspomnienie.
      Ciało to po prostu organiczna maszyna, a nie jakieś anielskie cudo z różowego
      lukru i takie naturalne podejście do fizjologii (bez jakiegoś chorego
      ekshibicjonzmu oczywiście) jest chyba najzdrowsze.
    • tad9 Mam wrażenie, że ..... 19.03.06, 14:49
      ... to, co zdaje się sugerować autor nie trzyma się kupy (sic!). Wynikałoby z
      tego co pisze, że kobiety, siłą rzeczy oswojone z kobiecą fizjologią, powinny
      brać udział w cudzych porodach bez żadnych problemów, z uśmiechem na ustach.
      Otóż - tak nie jest. Obserwowanie porodu z boku bywa doświadczeniem drastycznym
      także dla kobiet, i to również dla takich, które same wcześniej rodziły. Nie ma
      tu reguł. Proszę wybaczyć to porównanie, ale z faktu, że sam robię kupę, nie
      wynika jeszcze, że lubię widok "kupujących".
      • zdanka1 Re: Mam wrażenie, że ..... 19.03.06, 15:03
        Proszę wybaczyć to porównanie, ale z faktu, że sam robię kupę, nie
        > wynika jeszcze, że lubię widok "kupujących".
        >

        Masz coś przeciw handlowi?
        • zlotoslanos Re: Mam wrażenie, że ..... 19.03.06, 15:25
          Tad ma coś przeciwko handlowi w niedzielę - w niedzielę i dni święte nie
          robimy (sic!)-u i kupy. Odpoczywamy.
      • evita_duarte Re: Mam wrażenie, że ..... 19.03.06, 15:24
        tad9 napisał:


        > tu reguł. Proszę wybaczyć to porównanie, ale z faktu, że sam robię kupę, nie
        > wynika jeszcze, że lubię widok "kupujących".

        Porownanie nie na miejscu, nie wybaczam
        • pump_it_up Re: Mam wrażenie, że ..... 19.03.06, 16:11
          brawa dla tworcy tekstu.
          • evita_duarte Re: Mam wrażenie, że ..... 19.03.06, 16:45
            tylko mieczak moze ze strachu zdecydowac ze woli aby kobieta sama przez to
            przechodzila. Ale jak widac takich tu nie brakuje.
      • atropa_belladonna Re: Mam wrażenie, że ..... 19.03.06, 16:56
        tad9 napisał:

        > ... to, co zdaje się sugerować autor nie trzyma się kupy (sic!). Wynikałoby z
        > tego co pisze, że kobiety, siłą rzeczy oswojone z kobiecą fizjologią, powinny
        > brać udział w cudzych porodach bez żadnych problemów, z uśmiechem na ustach.
        > Otóż - tak nie jest. Obserwowanie porodu z boku bywa doświadczeniem drastycznym
        >
        > także dla kobiet, i to również dla takich, które same wcześniej rodziły.

        Nieprawda.

        > Proszę wybaczyć to porównanie, ale z faktu, że sam robię kupę, nie
        > wynika jeszcze, że lubię widok "kupujących".

        Porównanie obrzydliwe i nie na miejscu, zwłaszcza w wykonaniu osoby regularnie
        biadolącej nad spadkiem liczby urodzeń w Pomrocznej :P
        • illiterate Re: Mam wrażenie, że ..... 19.03.06, 19:57
          Mam wrazenie, ze tad jest jednym ze zwolennikow ciala kobiecego jako 'cuda z
          rozowego lukru', jak ktos wyzej tu to okreslil. W jednym z watkow, w ktorych
          omawiano min zdjecie kobiety, ktora niedawno zostala matka, krzywil sie
          niebywale i okreslil jej obficie macierzynski biust mianem 'obwislego'.

          Czyli matka - tak, ale porod higieniczny (ciekawe, tad nie napomknal o tym, ze
          procz krwi i bolu jest to zwyczajny cud), a matka jedrna i nieobwisnieta jak
          18tolatka z Playboya. Jakos mi to trąci freudowskimi kompleksami.
        • tad9 Re: Mam wrażenie, że ..... 21.03.06, 21:22
          atropa_belladonna napisała:


          > Nieprawda.


          Ależ prawda, widziałem kobiety, matki dzieciom, które nie mogły patrzeć na film
          przedstawiający poród, czy takie, które mówiły, że wcale ich nie dziwi, że
          mężczyźni nie palą się, by uczestniczyć w porodach, bo i one same za nic nie
          chciałyby tego z boku oglądać.
          • atropa_belladonna Re: Mam wrażenie, że ..... 22.03.06, 08:46
            Doprawdy? A cóż takiego strasznego dzieje się podczas porodu, że wrażliwe oczęta
            takiej mamusi nie są w stanie tego znieść?
            A faceci, którzy brzydzą się uczestnictwa w porodzie własnej kobiety, są
            zwyczajnymi doopkami i mięczakami.
            • tad9 Re: Mam wrażenie, że ..... 23.03.06, 16:40
              atropa_belladonna napisała:

              > Doprawdy? A cóż takiego strasznego dzieje się podczas porodu, że wrażliwe
              >oczęta takiej mamusi nie są w stanie tego znieść?

              Różne wrzaski i wydzieliny. Odruch wycofania jest w takich okolicznościach
              zupełnie naturalny.


              > A faceci, którzy brzydzą się uczestnictwa w porodzie własnej kobiety, są
              > zwyczajnymi doopkami i mięczakami.

              Mylisz się. Są ludźmi - po prostu.
              • atropa_belladonna Re: Mam wrażenie, że ..... 23.03.06, 18:44
                tad9 napisał:

                > Różne wrzaski i wydzieliny. Odruch wycofania jest w takich okolicznościach
                > zupełnie naturalny.

                Wydzieliny? Wody płodowe powodują odruch wymiotny? Wot, ciekawostka :)
                Zwłaszcza u takiego nibyprolajfowca zabawnie to brzmi, LOL.
                Co do wrzasków, to byłoby ich niewiele lub wcale, gdyby personel medyczny nie
                znęcał nad rodzącą. I od tego jest bliska osoba przy porodzie, żeby tego dopilnować.

                > > A faceci, którzy brzydzą się uczestnictwa w porodzie własnej kobiety, są
                > > zwyczajnymi doopkami i mięczakami.
                >
                > Mylisz się. Są ludźmi - po prostu.

                Tadziu, wszyscy są ludźmi, kobiety po skrobankach też :) Czy ja pisałam, że taki
                doopek nie jest człowiekiem?
            • tom.machine Re: Mam wrażenie, że ..... 23.03.06, 18:01
              Z perspektywy matki nie widzę nic złego w trzymaniu jej za rękę i trzymanie
              głowy koło jej głowy. A zaglądanie tam to już inna para kaloszy. Można nabawić
              się wstrętu do seksu z żoną.
              • atropa_belladonna Re: Mam wrażenie, że ..... 23.03.06, 18:46
                Zapewniam Cię, że niekoniecznie :)))
                • tgmen Re: Mam wrażenie, że ..... 23.03.06, 18:52
                  Ot, kwestia czasu

                  Kilka rzutów oka pare tygodni później...i rana się zagaja w męskiej pamięci
              • evita_duarte Re: Mam wrażenie, że ..... 23.03.06, 19:10
                tom.machine napisał:

                > Z perspektywy matki nie widzę nic złego w trzymaniu jej za rękę i trzymanie
                > głowy koło jej głowy. A zaglądanie tam to już inna para kaloszy. Można
                nabawić
                > się wstrętu do seksu z żoną.

                No jak porod kogos brzydzi to nie powinien miec dzieci. Ty musialbys tylko na
                to patrzec, zona przezyc.
                • tgmen Re: Mam wrażenie, że ..... 23.03.06, 19:12
                  pozazdrościłaś Zlotośce kolorku Evi?
                  • evita_duarte Re: Mam wrażenie, że ..... 23.03.06, 19:26
                    Nie, czerwony trzeba odznaczac wiec przez chwile jest widiczny, az do
                    odznaczenia :)
                    • tgmen Re: Mam wrażenie, że ..... 23.03.06, 23:16
                      Evi napisała:
                      > czerwony trzeba odznaczac wiec przez chwile jest widiczny, az do
                      > odznaczenia :)

                      hm....moje życie przez Twoje wyjaśnienie nabrało nagle barw....aż do wybarwienia... :)

                      ---------------------------
                      jest taki rodzaj cegły...
      • bri Re: Mam wrażenie, że ..... 21.03.06, 10:50
        Ale kobiety jakby to powiedzieć, z reguły, nie postrzegają innych kobiet jako
        obiekty seksualne, więc obserwacja ich w trakcie porodu nie sprawi, że je
        porzucą na rzecz innych, które jeszcze nie rodziły. Chociaż z pewnością
        zdarzają się wyjątki.
        • tgmen Re: Mam wrażenie, że ..... 21.03.06, 10:54
          Myślę że tokwestia generalnie DOROSŁOŚCI. W męskim jak i żeńskim wydaniu. Tylko dla osób, które osiągnęły pewien poziom rozwoju emocjonalnego- sytuacje takie jak te TU opasane nic zmienić nie powinny. Był LOVE- będzie LOVE.
          • tad9 Re: Mam wrażenie, że ..... 23.03.06, 19:18
            tgmen napisał:

            > Myślę że tokwestia generalnie DOROSŁOŚCI. W męskim jak i żeńskim wydaniu. Tylko
            > dla osób, które osiągnęły pewien poziom rozwoju emocjonalnego- sytuacje takie
            > jak te TU opasane nic zmienić nie powinny. Był LOVE- będzie LOVE.


            Nie byłbym taki pewny. Uraz nie jest czymś, co aplikujemy sobie w sposób
            racjonalny, kierując się wolnym wyborem. Jest czymś, co nas spotyka, czy tego
            chcemy, czy nie. Podobnie jest z jego pozbywaniem się - i tu w grę wchodzi coś
            więcej niż wolna wola i dobre chęci.
    • dokowski Byłem przy porodach mojej żony, rozmawiałem z ... 20.03.06, 10:44
      ... nią, trzymaliśmy się za ręce, ale mimo to śmieszy mnie, gdy ktoś mówi
      o "udziale" mężczyzny. Śmieszy mnie ta cała emfaza i ten snobizm polegający na
      tym, że z tego naturalnego biologicznego zjawiska robi się jakieś mistyczne
      przeżycie, jakieś "ciała bez skazy", "mrok i tajemnica skryte za zasłoną
      milczenia" - podczas gdy poród rzadko przebiega w milczeniu.

      Poza tym ciąża i poród nie są tematami tabu w naszej kulturze.

      Poza tym twoje skojarzenia z kupami i smarkami kojarzą się z czasami PRL, z
      brakiem higieny, z facetami, którzy po odlaniu się musieli myć ręce, bo im
      śmierdziały od dotykania fiuta. To były czasy pogardy dla miłości francuskiej,
      która kojarzyła się socjalistom z lizaniem brudów i wąchaniem smrodu.

      Wiedz, że wraz z nadejściem cywilizacji te czasy już minęły. Nic ci się nie
      stanie, jak się tam od czasu do czasu umyjesz
      • nihiru Re: Byłem przy porodach mojej żony, rozmawiałem z 20.03.06, 11:00
        > Poza tym twoje skojarzenia z kupami i smarkami kojarzą się z czasami PRL, z
        > brakiem higieny, z facetami, którzy po odlaniu się musieli myć ręce, bo im
        > śmierdziały od dotykania fiuta

        zaraz, zaraz, czy to oznacza że wg Ciebie, facet który "dba o higienę" nie musi
        myć rąk?!
        Wyrażenie "dba o higienę" dlatego jest w cudzysłowiu, ze dla normalnego
        człowieka właśnie każdorazowe mycie rąk po sikaniu jest właśnie przejawem
        dbania o higienę - niezależnie od czystości innych części ciała.

        W kontekście Twojej wypowiedzi przestaje mnie dziwić artykuł sprzed ok.2
        tygodni o higienie Polaków, w którym była m.in. mowa o tym, że większość
        facetów nie myje rąk i skutkiem tego w orzeszkach w barach znajdują się
        cząsteczki moczu!
        Błeeee!
        • pavvka Re: Byłem przy porodach mojej żony, rozmawiałem z 20.03.06, 11:25

          nihiru napisała:

          > większość
          > facetów nie myje rąk i skutkiem tego w orzeszkach w barach znajdują się
          > cząsteczki moczu!

          To się powinno spodobać złotusi - spontaniczna urynoterapia.
          • zlotoslanos Re: Byłem przy porodach mojej żony, rozmawiałem z 20.03.06, 11:45
            Pav ale nie w pracy zbiorowej :-) Cudzy szkodzi !!! Wszystko przez to ,że mam
            tę książkę ;-)

            Teraz przeczytałam dopiero cały tekst wklejony przez kochanicę. Litery
            obnażają to o czym człowiek w swym człowieczeństwie zapomniał - że jest nikim,
            marnym robakiem, prochem, elementem przyrody , świata - starającym się o tym
            zapomnieć poprzez ciuchy, image, modę.
        • dokowski Zdarza mi się myś ręce przed siusianiem 20.03.06, 13:08
          nihiru napisała:

          > > > śmierdziały od dotykania fiuta
          >
          > czy to oznacza że wg Ciebie, facet który "dba o higienę" nie musi myć rąk?!

          Po siusianiu nie musi, gdyż dotyka wtedy tylko swojej najczystszej części
          ciała. Kurczę! Naprawdę nie spotkałaś jeszcze chłopaka, który myje fiuta?!

          > każdorazowe mycie rąk po sikaniu jest właśnie przejawem
          > dbania o higienę - niezależnie od czystości innych części ciała.

          Chyba naprawdę.
          • nihiru Re: Zdarza mi się myś ręce przed siusianiem 20.03.06, 13:21
            wszystko mi opadło!

            przyjmij do wiadomości, że ręce się myje nie dlatego, że dotyka się nimi czegoś
            brudnego, tylko że przy korzystaniu z pisuaru PRYSKA.

            chyba odnowię zwyczaj zakładania rękawiczek, bo obrzydzenie bierze podać komuś
            takiemu rękę do powitania!
            • nihiru Re: Zdarza mi się myś ręce przed siusianiem 20.03.06, 13:25
              To link do artykułu wiadomosci.onet.pl/1314447,2677,2,kioskart.html, a
              to jego urywek:


              Tyle teoria. Praktyka jest bardziej ponura. Z eksperymentu, jaki zrobił
              Domestos, wynika, że aż 63 proc. Polaków i 28 proc. Polek nie myje rąk nawet po
              wyjściu z toalety publicznej! Ankieterzy - przebrani za babcie klozetowe -
              zauważyli, że zaledwie co czwarty pan mył ręce prawidłowo, tj. mydłem i wodą,
              co 10. spłukiwał je tylko wodą. Jeśli chodzi o panie, to „tylko” jedna trzecia
              nie zbliżyła się do umywalki, 13 proc. kobiet opłukiwało dłonie, a 59 proc.
              myło je mydłem i wodą. Puentą powinien być wynik akcji przeprowadzonej w jednym
              ze stołecznych pubów. Otóż, na wystawionych w barze orzeszkach znaleziono aż
              pięć rodzajów męskiego moczu!
              • evita_duarte Re: Zdarza mi się myś ręce przed siusianiem 20.03.06, 13:27
                Blaaach!!!
            • tgmen Re: Zdarza mi się myś ręce przed siusianiem 20.03.06, 13:28
              Kwestia higieny własnej piszących tu mężczyzn to jedno a kwestia higieny statystycznego Polaka- mężczyzny druga. Często po wejściu do publicznej toalety zanim sięgnę po "Siurka" już powinienem ręce umyć. Drzwi i klamki naciskam zazwyczaj łokciem...A ręce po sikaniu myje się tak jak po powrocie z podwórka czy jeździe autobusem publicznym. Tak nauczyła mama. Nie tata. A czy się myje ręce, bo z pisuaru pryska albo bo się dotyka spustu spłukiwania- to kwestia wtórna.
              • nihiru Re: Zdarza mi się myś ręce przed siusianiem 20.03.06, 13:33
                pewnie że wtórna, ale dokowskiemu trzeba łopatologicznie bo inaczej nie rozumie

                i tak jestem w szoku, że komuś (i to nie żadnemu menelowi spod budki z piwem)
                trzeba jeszcze dziś tłumaczyć podstawowe zasady higieny!
            • pavvka Re: Zdarza mi się myś ręce przed siusianiem 20.03.06, 13:30
              A jeśli się siusia do sedesu?
              • dokowski To co innego. Wtedy trzeba dotknąć drzwi lub ... 20.03.06, 14:48
                pavvka napisał:

                > A jeśli się siusia do sedesu?

                ... klamki do ubikacji. Chociaż zawsze odruchowo deskę podnoszę nogą, to po
                wyjściu z kabiny i tak mam nieodpartą potrzebę umycia rąk
                • tgmen Re: To co innego. Wtedy trzeba dotknąć drzwi lub 20.03.06, 15:17
                  > ... klamki do ubikacji. Chociaż zawsze odruchowo deskę podnoszę nogą, to po
                  > wyjściu z kabiny i tak mam nieodpartą potrzebę umycia rąk

                  Albo ktoś hipokryzję uprawia albo ja doczytuję sobie zdania których nie ma...?
                  To myjesz czy nie...? Chłopy są higieniczne czy nie...? W męskim kiblu można czegokolwiek dotknąć ręką i jej nie myć czy nie...?

                  -----------------------
                  Oj Doko...ale spoko!
                  • dokowski Naprawdę nie byłaś nigdy w męskim kiblu? 20.03.06, 16:04
                    tgmen napisał:

                    >W męskim kiblu można cz
                    > egokolwiek dotknąć ręką i jej nie myć czy nie...?

                    Nie widziałaś na filmach? Pisuary znajdują się w pomieszczeniu najczęściej
                    nieoddzielonym od pomieszczenia z umywalkami, a nawet jeśli są tam jakieś
                    drzwi, to nikt ich nigdy nie zamyka. Można umyś ręce i odlać się niczego nie
                    dotykając. Dopiero kabiny sedesowe są oddzielone drzwiami
                    • tgmen Re: Naprawdę nie byłaś nigdy w męskim kiblu? 20.03.06, 16:12
                      > Nie widziałaś na filmach?

                      NIE WIDZIAŁEM. ZAWSZE PATRZĘ W SUFIT I CISNĘ DO PRZODU...

                      uważam że rozmowa z Tobą nie ma sensu. Nie czytasz postów tylko słowa z nich. Nie jesteś otwarty na argumentację innych. Nikogo nieczego nie nauczysz. Sam nic nauczyć się nie chcesz. Współczuję Twoim kobietom. Ale Pozdrowienia!

                      -----------------------------
                      Paiętać riebiata- myć gnata!
                      • dokowski A czego nie zrozumiałeś? Pytaj śmiało i myśl. 21.03.06, 11:13
                        tgmen napisał:

                        > rozmowa z Tobą nie ma sensu. Nie czytasz postów tylko słowa z nich

                        Nie rozumiesz, że aby się wysikać, mężczyzna nie musi niczego dotykać poza
                        swoim ubraniem i fiutem? Jeśli masz kłopot z myśleniem, to zacznij od
                        wyobrażenia sobie, że jesteś w lesie i zbierasz grzyby. W pewnym momencie
                        zachciało ci się siusiu. Co wtedy zrobisz?
                        • tgmen Re: A czego nie zrozumiałeś? Pytaj śmiało i myśl. 21.03.06, 11:19
                          Dokoś!
                          Widzę że jesteśmy w ciemnym lesie z tym tematem...Kręci Cię jak widze siusiak w wersji zarówno septycznej jak i aseptycznej...Ale ok.

                          Na jakim konkretnym szczególe mojego sikania Ci zależy..? Jeśli Cię to uszczęśliwi to mogę Ci napisać jak sikam ale może niekoniecznie tu bo nie sądzę że innych to interesuje...

                          Jesteś pierwszą osobą jaką znam, którą tak kręci gadanie o pindloku!

                          ------------
                          Leży przed akwarium
                          Mały GUPIK Jurek...
                          I myśli Jurek nieśmiało:
                          "To Ci się ku.. Jureczku...
                          Świata zachciało..."

                          • dokowski Byłeś kiedyś na grzybach? Miałeś brudne ręce? 21.03.06, 11:34
                            tgmen napisał:

                            > Na jakim konkretnym szczególe mojego sikania Ci zależy..?

                            Jakie odniosłeś wtedy wrażenie? Czy fiut pobrudził ci ręce, czy rękami
                            pobrudziłeś fiuta?
                            • zlotoslanos Ja przez was nic w domu nie zrobię :D n/t 21.03.06, 11:45

            • dokowski Ignorancje pokrywasz pajacowaniem 20.03.06, 14:32
              nihiru napisała:

              > ręce się myje nie dlatego, że dotyka się nimi czegoś
              > brudnego, tylko że przy korzystaniu z pisuaru PRYSKA

              Kompletna bzdura. Poznaj jakiegoś mężczyznę i niech ci pozwoli samej sprawdzić.

              > chyba odnowię zwyczaj zakładania rękawiczek, bo obrzydzenie bierze
              > podać komuś takiemu rękę do powitania!

              Aha, lepiej żyć w brudzie i nosić rękawiczki, niż żyć w czystości. A zamiast
              sprzątać, śmieci chowaj pod łóżko.
              • tgmen Re: Ignorancje pokrywasz pajacowaniem 20.03.06, 14:47
                To się robi tragiczne!
                Napiszę raz jeszcze jako chłop z pindolem. Myję ręce po sikaniu bo to podstawowa zasada higieny. Męski "glit" to miejsce (per analogiam do kobiecego "mięska") gdzie gromadzi się cała "radosna ludzka bakteryjność" I drogi dokowski filozofią braku podstawowej wiedzy biologicznej nie przykryjesz.

                Obyśmy się nie spotkali. A jak sie spotkamy to tylko mi pomachaj. Nie wyciągaj ręki na powitanie...
                ________________________________
                myju myju
                • dokowski [...] 20.03.06, 14:55
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • tgmen Re: Z pewnością się nie spotkamy, żyję w świecie 20.03.06, 15:10
                    Och...a cóż to za negatywne doświadczenia przez Ciebie przemawiają! A dużo Ci uciekło?

                    Nie wchodzę tu w tematy które poruszyłeś bo nie zwykłem Pań na imprezie do rozporka zapraszać...Ale jedną radę Ci dam: Jeśli trafi Ci się w końcu Pani- taka ze słabym wzrokiem i nosem i słabymi oczekiwaniami to tylko in plus dla Ciebie będzie jeśli przeprosisz ją na moment mówiąc że musisz się odświeżyć. Więcej zyskasz niż stracisz...uwierz!
                    ----------------------
                    Najsłabszą stroną Genka- była Hygenka
                    -------------------
                    • dokowski Na imprezach zawsze jestem przygotowany 20.03.06, 16:13
                      tgmen napisał:

                      > przeprosisz ją na moment mówiąc że musisz się odświeżyć

                      Jeśli zapomniałeś się umyć to oczywiście jest lepsze wyjście niż liczyć na to,
                      że trafiła ci się jakaś antyfeministka, która i tak zrobi ci loda, bo wie, że
                      ma służyć mężczyznom i być posłuszna.

                      Jestem przekonany, że wiele kobiet boi się zwrócić swojemu chłopu uwagę, że
                      śmierdzi i musi się najpierw umyć, bo wiedzą, że za coś takiego dostałyby tak
                      po pysku, że wylądowałyby w szpitalu. Jedyne na co im starcza odwagi, to prosić
                      o mycie rąk po siusianiu
                • dokowski Z pewnością się nie spotkamy, żyję w środowisku... 21.03.06, 10:44
                  tgmen napisał:

                  > Obyśmy się nie spotkali. A jak sie spotkamy to tylko mi pomachaj.
                  > Nie wyciągaj ręki na powitanie

                  ... ludzi czystych, którzy nie obawiają się podawania rąk.

                  Zapomniałem już, co takiego jeszcze napisałem w tamtym poście, że cenzor go
                  usunął. Jak przez mgłę przypominam sobie, że było tam coś o nieplanowanej
                  miłości francuskiej na imprezach - czyżby nasz cenzor się zaczerwienił i uznał,
                  że temat ten jest sprzeczny z netykietą?
          • illiterate Re: Zdarza mi się myś ręce przed siusianiem 20.03.06, 13:27
            Dokky,

            wielkie dzieki za podzielenie sie informacjami o aseptycznej czystosci Twojego
            przyrodzenia. Chcialabym jednak zauwazyc, ze przy zalatwianiu sie dotyka sie
            rowniez pewnych sprzetow i przedmiotow, ktore ze wzgledu na np brak higieny u
            innych moga byc bakteryjnym rajem (np przycisku spluczki). Oraz ze po 12
            godzinach (przy zalozeniu, ze myjesz sie co 12 godzin) bakterie w tym cieplym i
            zacisznym miejscu (w poblizu mimo najwiekszych staran nieslychanie bogatego we
            flore bakteryjna odbytu) buduja drugi Babilon, wiec mycie raczek jest jak
            najbardziej wskazane, mimo tego, ze jak to okresliles 'nie smierdzi'.

            Co pozostawiam Ci pod rozwagę.
            I dziekuje z gory za dalsze wywody nt Twojej higieny intymnej, ale nie poczytam.
            • dokowski Znów kobieta, która nie poznała meżczyzny 20.03.06, 14:42
              illiterate napisała:

              > przy zalatwianiu sie dotyka sie
              > rowniez pewnych sprzetow i przedmiotow, ktore ze wzgledu na np brak higieny u
              > innych moga byc bakteryjnym rajem (np przycisku spluczki).

              Niczego nie dotykam podczas siusiania opócz czystego siusiaka, spłuczkę
              naciskam przez papier toaletowy, którego inny kawałek używam do osuczenia fiuta.

              > w poblizu mimo najwiekszych staran nieslychanie bogatego we
              > flore bakteryjna odbytu

              U mężczyzn nie jest to w pobliżu, piszesz jak pensjonarka z XIX w. która nie
              wie, że mężczyzna jest inaczej zbudowany. Poza tym mój odbyt też jest czysty,
              bo umyty.

              >dziekuje z gory za dalsze wywody nt Twojej higieny intymnej, ale nie poczytam

              I jak tu edukować tak pruderyjną młodzież!
              • illiterate Re: Znów kobieta, która nie poznała meżczyzny 20.03.06, 15:09
                U nas, w czerwonym, femistatnistycznym zakonie istotnie nie dane jest nam
                poznac mezczyzn. W zwiazku z tym pozwole zacytowac sobie kolege z gory:

                "Re: Ignorancje pokrywasz pajacowaniem
                Autor: tgmen
                Data: 20.03.06, 14:47 + dodaj do ulubionych wątków
                To się robi tragiczne!
                Napiszę raz jeszcze jako chłop z pindolem. Myję ręce po sikaniu bo to
                podstawowa zasada higieny. Męski "glit" to miejsce (per
                analogiam do kobiecego "mięska") gdzie gromadzi się cała "radosna ludzka
                bakteryjność" I drogi dokowski filozofią braku
                podstawowej wiedzy biologicznej nie przykryjesz.

                Obyśmy się nie spotkali. A jak sie spotkamy to tylko mi pomachaj. Nie wyciągaj
                ręki na powitanie...
                ________________________________
                myju myju"

                Kopiuje i wklejam, bo rozumiem ze jako kobieta nie moge miec zdania na temat.
                Hm, o ile sobie przypominam to Ty jestes ekspetem od fizjologi kobiet, tego
                kiedy sie czuja dobrze a kiedy zle, co mysla... tak?

                Jeszcze raz: w ciagu dnia w roznych zakamarkach gromadzi sie i pot, i szczatki
                naskorka, ktore sa pozywieniem, domkiem i lozeczkiem dla bakterii. Dotyczy to
                szczegolnie zakamarkow intymnych, ktore sa cieple i mroczne - bakterie to
                lubia. Stad to, co bylo idealnie czyste o 7:00, o 9:00 idealnie czyste nie
                jest. Papier toaletowy tego nie usunie - dlatego np chirurdzy przed
                przystapieniem do operacji myja rece kilkanascie minut specjalnymi perparatami,
                a nie wycieraja papierem.
                W razie watpliwosci spytaj sie swojego lekarza albo dowolnie wybranego
                mikrobiologa.

                Swoja droga dziwi, ze tak lubisz publicznie rozpisywac sie o tym, co prywatne -
                w nastepnej swojej wypowiedzi podasz linka do strony ze zdjeciami?
                I, co jeszcze dziwniejsze - dokky, rycerz bez skazy, walczacy na wielu frontach
                z meskimi bokserami, uzywa w dyskusji (z kobieta!) tak brzydkiego i
                nieasertywnego narzedzia jak protekcjonalizm. Zbroja jakby mniej lsniaca.
                • dokowski To paranoidalna argumentacja 20.03.06, 16:29
                  illiterate napisała:

                  > co bylo idealnie czyste o 7:00, o 9:00 idealnie czyste nie
                  > jest. Papier toaletowy tego nie usunie - dlatego np chirurdzy przed
                  > przystapieniem do operacji myja rece

                  Chcesz mieć ręce czyste jak chirurg, to unikaj dotykania nimi nosa i w ogóle
                  nie dotykaj niczego, a jeśli czegoś dotkniesz, to umyj je od razu. Setki
                  rzeczy, których dotykasz codziennie są o wiele brudniejsze niż czysty fiut w
                  czystych majtkach

                  > a nie wycieraja papierem

                  A to co za głupia insynuacja. Jestem na tym forum jak dotąd jedynym
                  zwolennikiem mycia po tym, jak użyje się papieru

                  > lubisz publicznie rozpisywac sie o tym, co prywatne

                  Nie rozumiesz słowa "prywatny", to co inego niż "intymny". Uważasz, że na
                  tematy intymne nie można dyskutować? To dziwaczna pruderia jak na takie
                  anonimowe forum

                  > w nastepnej swojej wypowiedzi podasz linka do strony ze zdjeciami?

                  I jeszcze głupsza insynuacja. Ty mnie musiałaś z kimś pomylić, nigdy żadnego
                  zdjęcia na żadnym forum nie podlinkowałem.

                  > dokky, rycerz bez skazy, walczacy na wielu frontach
                  > z meskimi bokserami, uzywa w dyskusji (z kobieta!) tak brzydkiego i
                  > nieasertywnego narzedzia jak protekcjonalizm. Zbroja jakby mniej lsniaca

                  Po tych insynuacjach i innych nieuczciwych sztuczkach pisanie o skazach u mnie
                  jest po prostu śmieszne
                  • illiterate Re: To paranoidalna argumentacja 20.03.06, 16:43
                    dokowski napisał:

                    > Chcesz mieć ręce czyste jak chirurg, to unikaj dotykania nimi nosa i w ogóle
                    > nie dotykaj niczego, a jeśli czegoś dotkniesz, to umyj je od razu. Setki
                    > rzeczy, których dotykasz codziennie są o wiele brudniejsze niż czysty fiut w
                    > czystych majtkach

                    Zdecydowanie - mozna uruchomic wyobraznie i wymyslec milion piecset
                    brudniejszych miejsc i rzeczy.
                    Pytanie - skoro Twoj antyseptyczny fiut jest czysty po 12 godzinach, to w jakim
                    celu go myjesz? Szkoda wody, chlopie - nie mowiac juz o mydelku.

                    > A to co za głupia insynuacja. Jestem na tym forum jak dotąd jedynym
                    > zwolennikiem mycia po tym, jak użyje się papieru

                    A to dziwne, bo ze wszystkich Twoich wypowiedzi wychodzilo raczej, ze jestes
                    zwolennikiem niemycia rak po skorzystaniu z ubikacji, bo 'masz czystego fiuta'.
                    Co jest rozumowaniem o tylez obrzydliwym, co z gruntu mylnym.

                    > > lubisz publicznie rozpisywac sie o tym, co prywatne
                    > Nie rozumiesz słowa "prywatny", to co inego niż "intymny". Uważasz, że na
                    > tematy intymne nie można dyskutować? To dziwaczna pruderia jak na takie
                    > anonimowe forum

                    Pruderia dotyczy tego, co podniecajace.
                    Publiczne sprawozdawanie o Twoim stanie higieny miejsc intymnych podniecajace
                    nie jest. Wyglada to na jakis rodzaj ekshibicjonizmu.

                    > > w nastepnej swojej wypowiedzi podasz linka do strony ze zdjeciami?
                    >
                    > I jeszcze głupsza insynuacja. Ty mnie musiałaś z kimś pomylić, nigdy żadnego
                    > zdjęcia na żadnym forum nie podlinkowałem.

                    Ok, nastepnym razem zaznacze, kiedy uzywam sarkazmu ;)

                    > > dokky, rycerz bez skazy, walczacy na wielu frontach
                    > > z meskimi bokserami, uzywa w dyskusji (z kobieta!) tak brzydkiego i
                    > > nieasertywnego narzedzia jak protekcjonalizm. Zbroja jakby mniej lsniaca
                    >
                    > Po tych insynuacjach i innych nieuczciwych sztuczkach pisanie o skazach u
                    mnie
                    > jest po prostu śmieszne

                    Ok ok - ustalmy, ze ja jestem meskim bokserem. To znaczy damskim, to znaczy -
                    tfu! - kobiecym, to znaczy... no, w kazdym razie to ja jestem ta zla i to
                    usprawiedliwia Twoje podlostki ;)
                    • dokowski Czytasz bez zrozumienia, albo nie odróżniasz ... 21.03.06, 10:37
                      illiterate napisała:

                      > ze wszystkich Twoich wypowiedzi wychodzilo raczej, ze jestes
                      > zwolennikiem niemycia rak po skorzystaniu z ubikacji

                      ... łazienki od ubikacji, gdyż ja już pisałem, że po wyjściu z ubikacji myję
                      ręce, nie myję ich natomiast po dotknięciu fiuta. Zresztą podejrzewam, że tylko
                      udajesz idiotkę, żeby mnie obrazić. Zauważ, że ja nie próbuję cię obrażać.
                      Pewnie latego że jestem czysty i czuję się pewny siebie, mogę śmiało pisać o
                      zasadach higieny, o podmywaniu się po użyciu papieru itd.

                      Wiem że w Polsce wciąż niewielu ludzi się podmywa po podtarciu papierem, nic
                      dziwnego, że kiedy o tym piszę, to ludzie ci rzucają się na mnie z obraźliwymi
                      tekstami
          • evita_duarte Re: Zdarza mi się myś ręce przed siusianiem 20.03.06, 13:28
            dokowski napisał:

            >
            > Po siusianiu nie musi, gdyż dotyka wtedy tylko swojej najczystszej części
            > ciała. Kurczę! Naprawdę nie spotkałaś jeszcze chłopaka, który myje fiuta?!
            >
            >

            A!! Malo sie nie porzygalam blach!
          • tgmen Re: Zdarza mi się myś ręce przed siusianiem 20.03.06, 15:51
            Napisałem"wierszyk" trochę z innej okazji bo prasiej grypy...ale kaby spojrzeć obiektywnie na tematy na które zmeandrowała dysputa...to zacytuję (pobłażliwość proszę...)

            O Babci,Higienie,Komputerach,Higienie Komputerów,Piernikach i Ziemi Obiecanej...

            Pewien ekolog z Miasta Łodzi:
            innym mieszkańcom tak zaszkodził:
            bez wyobraźni i pomyślunku
            virusy rozsyłał- w każdym kierunku

            Pytacie dlaczego? Już odpowiadam:
            Będąc w Toruniu, jedząc pierniki
            Nie poddał się wcale objawom paniki
            Bo zawodowy duch tchnął chojraka
            ...i dotknął ptaka...!!!

            Wrócił do Łodzi już cały w krostach
            I jął go rozsyłać w mailach i postach
            Przez klawiaturę, kabel i łącza
            Ptako- grypowe rozpuścił pnącza

            Kto wie, jakby się wszystko skończyło
            Gdyby nie naszego, Ekologa Babcia
            - Dotknąłeś ptaka i rąk nie umyłeś!?!
            I dostał Ekolog w tył czaszki z kapcia

            Pomnijcie Łodzianie- i Ty Ekologu
            Za mądrą Babcię dziękujcie Bogu!
            I uniwersalna dla Was rada taka:
            Zawsze myj ręce- jak dotkniesz ptaka
            • dokowski Literówka! W oryginale nie było "pierników" 21.03.06, 10:57
              tgmen napisał:

              > Będąc w Toruniu, jedząc PLEMNIKI
              > Nie poddał się wcale objawom paniki
              > Bo zawodowy duch tchnął chojraka
              > ...i dotknął ptaka...!!!
              >
              > Wrócił do Łodzi już cały w krostach

              Zasada jest prosta: jeśli dotkniesz brudnego ptaka, umyj ręce
              • tgmen Re: Literówka! W oryginale nie było "pierników" 21.03.06, 11:02
                czyżbym dostąpił zaszczytu analizy mojego "wiersza"???

                Jestem wniebowzięty...dziękuję za trafną puentę. Tego mi brakowało. Bo ja się już pogubiłem i od rana wogóle siku nie robilem...A na ptaki to nawet spojrzeć nie mogę...

                ---------
                "ciurlać wam się zachciewa, ot co!"
            • ja-siorka Re: Zdarza mi się myś ręce przed siusianiem 22.03.06, 10:48
              :D

              Wlasnie zyskales sobie fanke :)
              Pozdrawiam
              • tgmen Re: Zdarza mi się myś ręce przed siusianiem 22.03.06, 11:05
                :0

                toż to rymów kilka...ale cieszy!
                -------------------
                nobilite-oblige
          • dziewice Re: Zdarza mi się myś ręce przed siusianiem 20.03.06, 23:38
            wlasnie przez takich kartofli jak ty, po przywitaniu sie rano myje 2 x rece bo
            wiem ze "koledzy" ich nie myja po wyjsciu z kibla.

            co za dramat, ze musze z takimi burakami pracowac.
            • dokowski Kiedyś poznasz faceta, który myje fiuta, wtedy... 21.03.06, 11:01
              ... twoje życie całkowicie się odmieni. Nie trać nadziei. Jest takich w Polsce
              coraz więcej. Może będzie ci łatwiej takiego znaleć, jak zmienisz pracę.
              • nihiru Re: Kiedyś poznasz faceta, który myje fiuta, wted 21.03.06, 13:47
                Mnie - a przypuszczam że dziewice również - nie interesują fiuty innych
                mężczyzn ani co z nimi robią. Interesuje mnie natomiast czy myją ręce, bo rąk
                dotykam.

                Skoro tak głośno mówisz o byciu wolnym i dumnym, to może zastosujesz własną
                radę do siebie i przyznasz wreszcie, że jesteś homoseksualistą, tylko do tej
                pory byłeś ciemniakiem i sobie tego nie uświadamiałeś?
                • dokowski Jestem wolny i dumny 21.03.06, 14:04
                  nihiru napisała:

                  > Skoro tak głośno mówisz o byciu wolnym i dumnym, to może zastosujesz własną
                  > radę do siebie i przyznasz wreszcie, że jesteś homoseksualistą

                  Skąd ci przyszło do głowy, że jak ktoś jest wolny i dumny, to musi być homo?
                  • nihiru Re: Jestem wolny i dumny 21.03.06, 14:28
                    z tego samego źródla które twierdzi, że jak ktoś jest dumny i wolny to musi być
                    feministką:)
                    • dokowski Żródła trzeba uważnie czytać, a nie tylko wertować 21.03.06, 16:34

    • johnny-kalesony Re: Poród z udziałem mężczyzny 20.03.06, 13:55
      kochanica-francuza napisała:
      > Kupa, mocz, plwociny, wymiociny, smarki, no i -
      > krew, to wzbudzajce panikę - szczególnie u m. - lepkie substancje.

      Tak, to prawda. Ludzie dzielą się w wielkim uproszczeniu na tych o usposobieniu
      Apollińskim i tych ze skłonnościami do celebrowania Dionizjów.
      Jako ktoś, kto zdecydowanie opowiada się po stronie Apollina, mogę przyznać że
      dawnemi czasy, zainspirowany poszukiwaniami Duchampa, oblałem swój kał
      rozpuszczalnikiem, po czym podpaliłem.


      POzdrawiam
      Keep Rockin'
    • kochanica-francuza Dokoś! 20.03.06, 14:19
      Po siusianiu nie musi, gdyż dotyka wtedy tylko swojej najczystszej części
      ciała.

      nie rozumiem: fiuta myje, a reszty nie?
      • dokowski Dotknij swojego nosa, a zrozumiesz, co powinnaś... 20.03.06, 15:01
        kochanica-francuza napisała:

        > nie rozumiem: fiuta myje, a reszty nie?

        ... czasem umyć. Czy za każdym razem po dotknięciu nosa myjesz ręce? A może nos?

        Tak samo jest z siusianiem. Czysty fiut w czystych majtkach jest
        bezpieczniejszy dla rąk niż nos. Ręce czasem się gdzieś pobrudzą, dlatego
        trzeba je myć.

        Ciekawe dlaczego to jeszcze nie dociera do postPRLowskich brudasów?
        • kochanica-francuza Re: Dotknij swojego nosa, a zrozumiesz, co powinn 20.03.06, 15:07
          dokowski napisał:

          > kochanica-francuza napisała:
          >
          > > nie rozumiem: fiuta myje, a reszty nie?
          >
          > ... czasem umyć. Czy za każdym razem po dotknięciu nosa myjesz ręce?

          Kochany, ja jestem kompulsywna , twarz myję ze trzy razy dziennie, a ręce z 50,
          jakby dobrze policzyć


          >
          > Tak samo jest z siusianiem. Czysty fiut w czystych majtkach jest
          > bezpieczniejszy dla rąk niż nos. Ręce czasem się gdzieś pobrudzą, dlatego
          > trzeba je myć.
          >
          > Ciekawe dlaczego to jeszcze nie dociera do postPRLowskich brudasów?

          To do mnie?
          • illiterate Re: Dotknij swojego nosa, a zrozumiesz, co powinn 20.03.06, 15:12
            kochanica-francuza napisała:

            > dokowski napisał:
            > > Tak samo jest z siusianiem. Czysty fiut w czystych majtkach jest
            > > bezpieczniejszy dla rąk niż nos. Ręce czasem się gdzieś pobrudzą, dlatego
            >
            > > trzeba je myć.
            > >
            > > Ciekawe dlaczego to jeszcze nie dociera do postPRLowskich brudasów?
            >
            > To do mnie?

            Nie - to do tych wszystkich brudasow, ktorzy myja rece po skorzystaniu z
            ubikacji. Czysciochy to ci, ktorzy jak dokky raczek nie myja. Proponuje nazwac
            to Pierwszym Prawem Dokky'ego :)
          • dokowski Nie. To do tych, którzy brzydzą się dotknąć... 20.03.06, 15:57
            kochanica-francuza napisała:

            > To do mnie?

            ... własnego fiuta, którzy brzydzą się uprawiać miłość francuską, nawet po
            kąpieli, bo nie mogą się oprzeć wrżeniu, że całują, liżą i biorą do buzi coś
            obrzydliwego. To do tych, którzy nie myją rąk przed siusianiem.
            • kochanica-francuza Re: Nie. To do tych, którzy brzydzą się dotknąć.. 20.03.06, 21:31

              > ... własnego fiuta, którzy brzydzą się uprawiać miłość francuską, nawet po
              > kąpieli, bo nie mogą się oprzeć wrżeniu, że całują, liżą i biorą do buzi coś
              > obrzydliwego.

              hmmmm a w ogóle to mamy prawo nie lubić orala?


              To do tych, którzy nie myją rąk przed siusianiem.
              ???
              Nie myję.
              • dokowski Jacy wy? 21.03.06, 10:51
                kochanica-francuza napisała:

                > a w ogóle to mamy prawo nie lubić orala?

                Czy nie próbujesz podszyć się pod feministkę, żeby ośmieszyć feminizm? Czy
                próbujesz przemycić taką fałszywą myśl, że feminizm jest przeciwko miłości
                francuskiej?

                Takie erystyczne sztuczki należy demaskować od razu. Trzeba więc jsno
                powiedzieć, że seks oralny jest feministkom bliższy niż zwykłym ciemnym
                kobietom i damskim bokserom. Widzę przynajmniej dwa powody. Po pierwsze,
                feministki nie są pruderyjne, tak więc są bardziej otwarte na urozmaicenia
                podczas seksu. Po drugie wśród feministek jest wyższy odsetek lesbijek niz
                wśród zwyczajnych ciemniaczek, a jak wiadomo miłość francuska jest podstawą
                seksu lesbijek.
                • nihiru Re: Jacy wy? 21.03.06, 11:39
                  Drugie Prawo Doka:

                  Każda feministka uwielbia robić loda!

                  Myślę że jak MW się o tym dowie, to od razu nas polubią:)))))
                  • dokowski Nie każda. Po prostu wśród feministek jest ... 21.03.06, 14:02
                    nihiru napisała:

                    > Każda feministka uwielbia robić loda!

                    ... wyższy odsetek chętnie uprawiających miłość francuską. W ogóle feministki
                    chętniej i radośniej uprwiają seks niż zwykłe ciemniaczki. Kiedyś np.
                    feministki były sławne ze swej walki o prawo kobiety do orgazmu. To dzięki
                    feministkom wielu mężczyzn wie, że kobieta lubi być całowana i lizana przed
                    bzykaniem. Wiele kobiet właśnie tej walce feministek zawdzięcza, że kochankowie
                    pomagają im osiągnąć orgazm.
                    • tgmen Re: Nie każda. Po prostu wśród feministek jest .. 21.03.06, 14:07
                      Dokowski w swojej mądrości skazał:
                      > ... wyższy odsetek chętnie uprawiających miłość francuską. W ogóle feministki
                      > chętniej i radośniej uprwiają seks niż zwykłe ciemniaczki. Kiedyś np.
                      > feministki były sławne ze swej walki o prawo kobiety do orgazmu. To dzięki
                      > feministkom wielu mężczyzn wie, że kobieta lubi być całowana i lizana przed
                      > bzykaniem. Wiele kobiet właśnie tej walce feministek zawdzięcza, że
                      > kochankowie...

                      Ot i tak wygląda chyba cała Twoja sfera kontaktu z kobietami. Tylko poprzes statystyki...i nie dziwię się...:)


                      ------------------------------
                      "ciurlać wam się zachciewa, ot co!"
                      • evita_duarte Re: Nie każda. Po prostu wśród feministek jest .. 21.03.06, 14:09
                        tgmen napisał:
                        >
                        > Ot i tak wygląda chyba cała Twoja sfera kontaktu z kobietami. Tylko poprzes
                        sta
                        > tystyki...i nie dziwię się...:)
                        >
                        >

                        Ja tez :D


                        > ------------------------------
                        > "ciurlać wam się zachciewa, ot co!"
                      • dokowski O! To było właśnie ad personam, a więc po chamsku 21.03.06, 14:18
                        tgmen napisał:

                        > Ot i tak wygląda chyba cała Twoja sfera kontaktu z kobietami.
                        > Tylko poprzes statystyki...i nie dziwię się...:)

                        Naucz się, nowy, pisać ad meritum, bo inaczej ustali się twoja renoma jako
                        chama i nie zagrzejesz tutaj miejsca. A meritum tego postu dotyczyło
                        feministek, które doświadczają więcej seksu i więcej przyjemności z seksu od
                        zwyczajnych ciemniaczek. Meritum nie jest o mnie. To jest forum feminizm a nie
                        forum dokowskiego. Zacznij myśleć zanim zaczniesz pisać.
                        • nihiru Re: O! To było właśnie ad personam, a więc po cha 21.03.06, 14:30
                          kurczę, to rewolucja przecież! do tej pory wszyscy uważali że feministki są
                          feministkami "bo im chłopa brak" a tu się okazuje że odwrotnie!
                          • dokowski Nie wszyscy, tylko antyfeminiści 21.03.06, 15:59
                            nihiru napisała:

                            > wszyscy uważali że feministki są feministkami "bo im chłopa brak"

                            to taka antyfeministyczna propaganda, wg stalinowskiej szkoły
                        • tgmen Re: O! To było właśnie ad personam, a więc po cha 21.03.06, 14:35
                          No to wybacz. Myślisz że per analogiam do Ciebie bracie, zwracanie się do dziewczyn per "ciemniaczki" bardziej zagwarantuje mi możliwość bytności tutaj...?

                          Co chcesz osiągnąć z Tymi tu dzieczynami wyzywając je co rusz od ciemniaczek i mówiąc im jaką to formę kontaktu wolą...Mówisz że chcesz kogoś tu nauczyć czegoś...Ja widzę że dlatego tu się snujesz po podoba CI się to, że są tu Laski, które biją Cię intelektem już na starcie. I tu Cię rozumiem. Bo to bystre babeczki...


                          • dokowski Takie lubię najbardziej 21.03.06, 16:01
                            tgmen napisał:

                            > to bystre babeczki

                            I żadnej nie nazwałem ciemniaczką, przyjrzyj się dobrze
                            • tgmen Re: Takie lubię najbardziej 21.03.06, 16:07
                              widziałem dobrze co czytałem: są feministki i ciemniaczki. I ja do tych "ciemniaczek" piję...

                              Bo ja tak generalnie o kobitkach...
                              • dokowski Ja wiem, co widziałeś i ty wiesz, tylko nie ... 21.03.06, 16:32
                                tgmen napisał:

                                > widziałem dobrze co czytałem: są feministki i ciemniaczki.

                                ... potrafiłeś się na ten temat wysłowić. Teraz ci się udało. To mniej więcej
                                napisałem "są feministki i ciemniaczki". Jednak żadnej dyskutantki nie nazwałem
                                ciemniaczką.
                    • nihiru Re: Nie każda. Po prostu wśród feministek jest .. 21.03.06, 14:26
                      czyli wg Ciebie feminizm jest bezpośrednio związany z zadowoleniem kobiet ze
                      współżycia?

                      A co powiesz na to, że w kulturze chińskiej i hinduskiej, które są bardzo
                      opresyjne wobec kobiet, seksualna satysfakcja kobiety jest bardzo ważna i
                      zalecana a sposoby doprowadzenia kobiet do orgazmu są bardzo szczegółowe?
                      • dokowski To wyższa cywilizacja 21.03.06, 16:05
                        nihiru napisała:

                        > A co powiesz na to, że w kulturze chińskiej i hinduskiej, które są bardzo
                        > opresyjne wobec kobiet, seksualna satysfakcja kobiety jest bardzo ważna i
                        > zalecana a sposoby doprowadzenia kobiet do orgazmu są bardzo szczegółowe?

                        Troska o innego człowieka jest nie tylko cechą liberalizmu (feminizmu), ale
                        jest także zaprzeczeniem barbarzyństwa w ogóle. Człowiek kulturalny stara się
                        po prostu dogodzić drugiemu człowiekowi nawet w krajach bez demokracji
                        • tgmen Re: To wyższa cywilizacja 21.03.06, 16:12
                          Kolega Doku napisał:
                          > Troska o innego człowieka jest nie tylko cechą liberalizmu (feminizmu), ale
                          > jest także zaprzeczeniem barbarzyństwa w ogóle. Człowiek kulturalny stara się
                          > po prostu dogodzić drugiemu człowiekowi nawet w krajach bez demokracji

                          mówimy tu o relacjach międzyludzkich w aspekcie kulturowym. Nie mieszaj wymiarów! Najlepszy przykład to taki że nihiru podała kulturę indo-chińską jako przykład a to bez wątpienia NIE BYŁA DEMOKRACJA. A więc Bracie widzimy tu węża Uroborosa który własny ogon zjada...
                          • dokowski To właśnie te kultury nazwałem wyższą cywilizacją 21.03.06, 16:30
                            tgmen napisał:

                            >kulturę indo-chińską jako przykład a to bez wątpienia NIE BYŁA DEMOKRACJA

                            ...i o nich napisałem, że nie są demokratyczne, więc czego nie zrozumiałeś z
                            mojego postu?

                            Poza tym kultura chińska jest kulturą odmienną od kultury indoaryjskiej, tego
                            nie można mieszać. Na terenie Indii istniały dwie kultury:

                            Pierwsza to kultura Harappy, bardzo bliska kulturze Mezopotamii, bez żadnych
                            związków i podobieństw z kulturą Chin.

                            Druga, to kultura przyniesiona przez Indoaryjczyków z północnego zachodu, także
                            nie miała z początku nic wspólnego z kulturą Chin. Ta kultura bardzo szybko
                            nawiązała kontakty z przedislamską cywilizacją Arabów i ze światem
                            śródziemnomorskim, natomiast stosunkowo późno nawiązała kontakty z Chinami.

                            Kultury Indii i Europy była zawsze sobie bliskie, rozwijały się razem obok
                            siebie i zawsze były dość podobne. Kultura Chin (też Korei i Japonii) jest
                            kulturą zupełnie inną, obcą naszej indoeuropejskiej mentalności.

                            Pisanie o kulturze indo-chińskiej jest kompletnym nieporozumieniem
                            • tgmen Re: To właśnie te kultury nazwałem wyższą cywiliz 21.03.06, 18:47
                              no tak... już tu nie napiszę nic o szacunku równym zarówno do feministek jak i zwykłych ciemniaczek....

                              Bo nie wiem zbyt wiele o kulturze Indo- hidno...Wygrałeś Doku.

                              w końcu jestem tylko nurkiem
                • guitarra_espanola Re: Jacy wy? 21.03.06, 20:40
                  dokowski napisał:

                  > kochanica-francuza napisała:
                  >
                  > > a w ogóle to mamy prawo nie lubić orala?
                  > Wy, czyli osoby osobiście i bez podtekstów ideologicznych nie lubiące orala.

                  Chcesz mi napisać, że każda feministka ma obowiązek kochać oral?
            • arphar Re: Nie. To do tych, którzy brzydzą się dotknąć.. 21.03.06, 00:16
              Nawet najczysciutkiego bym do buzi nie wzial. A Ty bierzesz? Bierzesz czy
              brudas jestes? Jakos tak wychodzi z Twojego pisania, ze albo brudas albo
              bierzesz do buzi.

              ROTFL.
              Wybaczcie! Nie powinienem. Szczegolnie ja. Ale... nie moglem sie powstrzymac! :D
              • zlotoslanos Re: Nie. To do tych, którzy brzydzą się dotknąć.. 21.03.06, 00:35
                Podziękuj pomocnicy za trop :D
              • dokowski Nie rozmarzaj się. Jestem hetero. Nawet nie wiem.. 21.03.06, 10:53
                ... jak ci pomóc, bo nie znam środowisk gejowskich
                • zlotoslanos Cały wątek już mam w ulubionych w wizytówce KF :* 21.03.06, 11:11
                  Dzięki za super lekturę.
                  Poczekam na odp arphara :-)
                  • atropa_belladonna Lektura rzeczywiście za.j.ebi.sta :))))))) 21.03.06, 13:11
                    Nie wiadomo czy śmiac się, czy puszczać pawia.
                    • tom.machine Rewelacja!!! Od czasów forum101 nie trząsłem się 23.03.06, 19:22
                      tak ze śmiechu. Nie ma jak sztuka słowa:)
              • dokowski Ojojoj! Toż to sam nasz cenzor zaszczycił ... 21.03.06, 14:36
                arphar napisał:

                > Nawet najczysciutkiego bym do buzi nie wzial. A Ty bierzesz? Bierzesz czy
                > brudas jestes? Jakos tak wychodzi z Twojego pisania, ze albo brudas albo
                > bierzesz do buzi.

                ... Muszę więc ten post poważnie potraktować, bo przecież cenzor musi być
                postacią czystą i niewinną, więc za tymi pytaniami kryła się z pewnością czysta
                intencja. Odpowiem więc.

                Jestem hetero i nie próbowałem sięgnąć ustami do swojego fiuta, wydaje mi się,
                że bym nie sięgną. Czy rzeczywiście znasz ludzi tak wygimnastykowanych, że
                biorą go do buzi? A może miałeś na myśli wyłącznie gejów?

                Domyślam się, że chodziło ci o to, czy brzydzę się własnego czystego fiuta.
                Może cię zaskoczę, ale nie brzydze się go. Mogę np. po wyjściu z wanny go
                dotknąć a potem zjeść ciastko i oblizać palce, te same, które dotykały fiuta.
                Wydaje ci się to obrzydliwe?

                PS. A co tam było niecenzuralnego, że mi wykropkowałeś post?

                PPS. Co sądzisz o postach ad personam i ad meritum? Czy nie uważasz, że za dużo
                jest tych złych, które łamią netykietę?
                • evita_duarte Wszelkie pytania dotyczace moderacji 21.03.06, 14:44
                  dokowski napisał:

                  >
                  > PS. A co tam było niecenzuralnego, że mi wykropkowałeś post?
                  >
                  > PPS. Co sądzisz o postach ad personam i ad meritum? Czy nie uważasz, że za
                  dużo
                  >
                  > jest tych złych, które łamią netykietę?
                  >



                  nalezy kierowac na maila.
                  • arphar Re: Wszelkie pytania dotyczace moderacji 22.03.06, 23:54
                    Dokladnie.
                • arphar Re: Ojojoj! Toż to sam nasz cenzor zaszczycił ... 22.03.06, 23:56
                  Nerwowy z Ciebie czlowiek. Nastepnym razem zanim znowu usiadziesz przed
                  komputerem zrob sobie herbatke i policz do 10. Moze pomoze.
                  • dokowski A więc ludzie zdiagnozowani przez moderatora ... 23.03.06, 12:12
                    arphar napisał:

                    > Nerwowy z Ciebie czlowiek. Nastepnym razem zanim znowu usiadziesz przed
                    > komputerem zrob sobie herbatke i policz do 10. Moze pomoze.

                    ... jako nerwowi są przez moderatora poddawani terapii, która polega na
                    niesprawiedliwym (co w moim przypadku udowodniłem na forum o moderacji)
                    usuwaniu ich postów. To piękna praca społeczna.

                    Poza tym co bardzo ciekawa intrpretacja netykiety, a szczególnie zasady
                    nierobienia obraźliwych uwag osobistych, kiedy moderator w ramach swoich
                    obowiązków zajmuje się diagnozowanie chorób nerwowych u forumowiczów.

                    Teraz jeszcze okażę ci pobłażliwość, ale następnym razem opiszę twoje
                    zachowanie na forum o moderacji i narobię ci wstydu.
                    • evita_duarte Dokowski 23.03.06, 13:53
                      Masz jakis problem dotyczacy moderacji to pisz na maila. Wszelkie ataki
                      personalne beda usuwane i musisz sie z tym pogodzic
                      • dokowski Ja sie z tego cieszę i cały czas o to walczę 23.03.06, 16:02
                        evita_duarte napisała:

                        > Wszelkie ataki
                        > personalne beda usuwane i musisz sie z tym pogodzic

                        Czekam teraz na usunięcie postu, w którym nazwany zostałem człowiekiem nerwowym
                        • pavvka Re: Ja sie z tego cieszę i cały czas o to walczę 23.03.06, 16:04
                          dokowski napisał:

                          > Czekam teraz na usunięcie postu, w którym nazwany zostałem człowiekiem
                          nerwowym

                          "Człowiek nerwowy" to nie obelga.
                          • dokowski Nie obelga, ale atak personalny (nie na post) 23.03.06, 16:07

                            • pavvka Re: Nie obelga, ale atak personalny (nie na post) 23.03.06, 16:09
                              Jeśli nie obelga, to i nie atak. Co najwyżej argument ad hominem.
                              • dokowski Tak czy inaczej zdradza niską kulturę dyskusji 23.03.06, 16:14

                                • tgmen Re: Tak czy inaczej zdradza niską kulturę dyskusj 23.03.06, 16:26
                                  Nazwanie kogoś "człowiekiem nerwowym" jest Dok miarą niskości dyskusji?

                                  Nazwałeś na tym forum kilka osób dużo gorzej:
                                  Jak zatem określisz poziom tamtych dyskusji????

                                  -------------------------------
                                  Jest taki rodzaj cegły Dokuś:...
                                  • dokowski Ale zawsze w odpowiedzi na coś dużo gorszego 23.03.06, 16:36
                                    tgmen napisał:

                                    > Nazwałeś na tym forum kilka osób dużo gorzej:
                                    > Jak zatem określisz poziom tamtych dyskusji?

                                    Jako bardzo niski.

                                    Jednak za niski poziom zawsze winę ponosi ten, kto pierwszy przczepi się do
                                    rozmówcy zamiast czepiać się treści postu
                                    • dokowski Kluczowe jest pojęcie "ad meritum", kto się tego.. 23.03.06, 16:40
                                      ... nie trzyma, ten prowokuje obelgi i cała wina spada na jego sumienie.
                      • dokowski A ja skarżę się na usunięcie postu, w którym... 23.03.06, 16:06
                        evita_duarte napisała:

                        > Wszelkie ataki personalne beda usuwane i musisz sie z tym pogodzic

                        ... napisałem, że większość ludzi religijnych to ludzie źli lub głupi. Ten post
                        usunął mi moderator nierozumiejący netykiety, ale ja o tym dyskutuję na forum o
                        moderacji, tutaj nie będę ciągnąć tego wątku.
                      • dokowski Nie piszę maili do nieznajomych, od tego jest ... 23.03.06, 16:08
                        evita_duarte napisała:

                        > Masz jakis problem dotyczacy moderacji to pisz na maila

                        ... forum o moderacji
                      • dokowski Dlaczego podpisujesz się nickiem osoby, która ... 23.03.06, 16:12
                        ... pisze chamskie posty?
                        • evita_duarte Re: Dlaczego podpisujesz się nickiem osoby, która 23.03.06, 19:30
                          mowisz o sobie?
              • guitarra_espanola Re: Nie. To do tych, którzy brzydzą się dotknąć.. 21.03.06, 20:42
                arphar napisał:

                > Nawet najczysciutkiego bym do buzi nie wzial. A Ty bierzesz? Bierzesz czy
                > brudas jestes? Jakos tak wychodzi z Twojego pisania, ze albo brudas albo
                > bierzesz do buzi.
                >Oj, bo zmienię nick na Kochanica-arphara.
          • johnny-kalesony Re: Dotknij swojego nosa, a zrozumiesz, co powinn 20.03.06, 15:57
            kochanica-francuza napisała:

            > Kochany, ja jestem kompulsywna , twarz myję ze trzy razy dziennie, a ręce z 50,
            > jakby dobrze policzyć

            Czy do mycia twarzy używasz specjalnego mydła do twarzy w płynie?
            Podobno zwykłe mydło tylko podrażnia naskórek.

            POzdrawiam
            Keep Rockin'
            • kochanica-francuza Re: Dotknij swojego nosa, a zrozumiesz, co powinn 20.03.06, 21:30

              > Czy do mycia twarzy używasz specjalnego mydła do twarzy w płynie?
              > Podobno zwykłe mydło tylko podrażnia naskórek.

              Kaleson, weźże się odstosunkuj do mojej higieny osobistej.
    • szmaragd_bazyliszka Re: Poród z udziałem mężczyzny 21.03.06, 11:19
      > No i jak tu wyzwolony, nowoczesny warszawiak ma nie iść na poród swojej
      > partnerki? Przecież to obciach. Na sali tabu zamienia się nagle w wnętrzności
      > wychodzące z jej pochwy. To naprawdę zbyt szokowa rewolucja dla podglądacza.
      > Wystylizowana pornografia kolorowych pism znajduje się gdzieś daleko, na
      > odległym biegunie, gdzie króluje fantazmat sterylnej i gładziutkiej kobiety.
      > M. pada na posadzkę. M. żałuje, że się zdecydował.

      Ja chciałbym być przy porodzie mojego dziecka, moja notoryczna narzeczona też
      chciałaby, żebym był. Szoku związanego z fizjologią raczej nie będzie, bo jednak
      mam świadomość, że kobiety też robią tę przysłowiową kupę, że mają włosy pod
      pachami, rano nieświeży oddech, że po kapuście puszczają bąki etc. także tutaj
      problemu nie będzie.

      Gorzej, że mdleję na widok krwi (choć na razie testowane na własnej - zemdlałem
      jak mi koleżanka krew pobierała). Już widzę, jak mnie jakaś położna czy lekarz pyta:
      - czy mdleje pan na widok krwi?
      - ocywiście.
      ;-)
      No ale co z tego? No to jak zemdleję, to mnie ktoś ocuci, w czym problem?

      Dzieko powinno najpierw zobaczyć tatusia, dlatego powinienem przy porodzie być!
      Poza tym, ktoś musi mieć oko na lekarzy-opie..czy - jak czytam relacje z
      niektórych zachowań kadry medycznej podczas porodów to włos mi się jeży.
      • tgmen Re: Poród z udziałem mężczyzny 21.03.06, 11:26
        o!
        wracamy do głównego wątku! Zgadzam się! Facet chce być...Teraz Laseczka się wypowiada..."Tak kochany- bądź!" To jest baza. Właśnie tak!

        Co do tego żeby opier...lekarzy- po stukroć tak!
        Żeby dzidziuś widział Tatę po dwustukroć tak:

        A teraz do ostatnich dwóch zdań wyjaśnienie:
        1)
        Lekarze spie..li sprawę. Zamiast na rozwarcie dali mojej Pani na przyspieszenie akcji skurczowej...fak! Trwało to 10h zanim drugi lekarz przyszedł i...zdecydował o kretycznej sytuacji płodu i...cięciu...
        Moja LOVE powiedziała że gdyby nie ja.too...i jej wierzę.

        2)
        Pocięli mi LOVE i wyjęli Olę. I co? I niedotlenione cudo leżałoby pod lampami przez parę godzin zanim by mama sie obudziła. Nie! Był TATA! I to jest najwspanialsze przeżycie ever. I w dupie mam Dokosia ze swoimi postami o siurakach! Trzymałem córę za rączkę przez 4 godziny jak leżała pod lampami...

        To moja córa!

        szmaragd_bazyliszka- tak trzymaj!

        • dokowski Mój post był o tym, jak byłem z żoną, gdy rodziła 21.03.06, 11:38
          tgmen napisał:

          > w dupie mam Dokosia ze swoimi postami o siurakach!

          ale ty wolałeś podniecać się moim siurkiem niż tematem wątku, więc nie udawaj
          teraz
          • tgmen Re: Mój post był o tym, jak byłem z żoną, gdy rod 21.03.06, 11:43
            na początku zaciekawiłeś mnie co na feministycznym forum robisz Ty i post o wycieraniu pitloka. Potem pomyślałem że skoro jestem NOWY to mi koleżanki robią kawał i jesteś...hm nierealny...Teraz wiem: jestes nierealny.

            Więc dziękuję. Do porodu odniosłem się zanim zauważyłem Twoje wpisy. Poszukaj. Albo nie! Lepiej nie. Jestem gupi. Nie gadaj ze mną...
            • nihiru Re: Mój post był o tym, jak byłem z żoną, gdy rod 21.03.06, 13:44
              o nie! nie zgadzam się!pobite gary! dlaczego Tobie ma być dobrze, a innym nie?!
              :)))))
            • dokowski Ustaw sobie posty w postaci drzewka, a zobaczysz.. 21.03.06, 13:55
              tgmen napisał:

              > Ty i post o wycieraniu pitloka. Potem pomyślałem że skoro jestem NOWY

              ...o czym był mój pierwszy post i o czym zaczęli pisać ci, co na niego
              odpowiedzieli - ja pisałem o żonie, a oni podniecili się moim czystym (widać to
              dla nich atrakcja) fiutem. Ucz się, NOWY!

              A problem "udziału" męża w porodzie ma też swój aspekt higieniczny. Brudasa nie
              wpuszczą do szpitala na salę porodową, zresztą brudas sam podświadomie wie, że
              jest tam nie na miejscu. Wiele szpitali w Polsce nie ufa mężom pod tym
              względem, lekarze jasno o tym mówią. W Polsce jest jeszcze zbyt wiele brudasów,
              aby porody z udziałem mężów szybko stały się popularne
              • tgmen Re: Ustaw sobie posty w postaci drzewka, a zobacz 21.03.06, 14:04
                DOKOWSKI- bracie w czystości:

                To nie jest już zabawne. To jest tragiczne! Ja myślałem że Ty prowokujesz...Ale to jest...bezdennie głupie co piszesz...Brudas, Brudas, Brudas- oto z czym w każdym poscie wyjeżdżasz...To może załatwić tylko mydełko bracie!

                ------------------------
                "ciurlać wam się zachciewa, ot co!"
                • dokowski Naprawdę nie umiesz zrobić drzewka? 21.03.06, 14:10
                  tgmen napisał:

                  > myślałem że Ty prowokujesz...Ale to jest...bezdennie głupie

                  Nigdy nie słyszałeś, co mówią lekarze o aspekcie higienicznym udziału mężów w
                  porodach? Czy po prostu nie jesteś w stanie odnieść się merytorycznie do
                  czytanych postów?

                  Musisz się nauczyć, czym się różni ad meritum od ad pesonam, bez tego zginiesz
                  na takim forum.
                  • evita_duarte Dokladnie tgmen dokladnie!!! 21.03.06, 14:15
                    dokowski napisał:
                    > Musisz się nauczyć, czym się różni ad meritum od ad pesonam, bez tego
                    zginiesz
                    > na takim forum.
                    >

                    Dokowski p[isze tylko ad personam. zapamietaj.
      • zlotoslanos Re: Poród z udziałem mężczyzny 21.03.06, 11:27
        Poza tym, ktoś musi mieć oko na lekarzy-opie..czy - jak czytam relacje z
        niektórych zachowań kadry medycznej podczas porodów to włos mi się jeży.

        To jest mocny argument . Kobieta czuje się bezpieczniejsza wiedząc, że jest
        obok ktoś kto w razie czego zaoponuje, wywalczy, poprosi.
      • atropa_belladonna Re: Poród z udziałem mężczyzny 21.03.06, 13:17
        szmaragd_bazyliszka napisał:
        > Ja chciałbym być przy porodzie mojego dziecka, moja notoryczna narzeczona też
        > chciałaby, żebym był. Szoku związanego z fizjologią raczej nie będzie, bo jedna
        > k
        > mam świadomość, że kobiety też robią tę przysłowiową kupę, że mają włosy pod
        > pachami, rano nieświeży oddech, że po kapuście puszczają bąki etc. także tutaj
        > problemu nie będzie.
        >
        > Gorzej, że mdleję na widok krwi (choć na razie testowane na własnej - zemdlałem
        > jak mi koleżanka krew pobierała). Już widzę, jak mnie jakaś położna czy lekarz
        > pyta:
        > - czy mdleje pan na widok krwi?
        > - ocywiście.
        > ;-)
        > No ale co z tego? No to jak zemdleję, to mnie ktoś ocuci, w czym problem?

        Przy porodzie fizjologicznym krwi nie ma prawie wcale, zwłaszcza jeśli nie
        dopuścisz do zrobienia partnerce epizjotomii.

        > Dzieko powinno najpierw zobaczyć tatusia, dlatego powinienem przy porodzie być!
        > Poza tym, ktoś musi mieć oko na lekarzy-opie..czy - jak czytam relacje z
        > niektórych zachowań kadry medycznej podczas porodów to włos mi się jeży.

        I to jest najważniejszy IMO argument za obecnością ojca (lub innej bliskiej
        osoby) przy porodzie.
        • szmaragd_bazyliszka Re: Poród z udziałem mężczyzny 21.03.06, 15:13
          > Przy porodzie fizjologicznym krwi nie ma prawie wcale, zwłaszcza jeśli nie
          > dopuścisz do zrobienia partnerce epizjotomii.

          Dobra, na Wikipedii nie ma hasła epizjotomia. Nie jestem ginekologiem, także
          musisz mi jakoś na szybko wyjaśnić.
          • atropa_belladonna Re: Poród z udziałem mężczyzny 21.03.06, 17:04
            Epizjotomia to nacięcie krocza podczas II fazy porodu, zabieg w większosci
            przypadków niepotrzebny, a wręcz szkodliwy. W polskich szpitalach niestety
            rutynowo nacina się większość kobiet.
            • szmaragd_bazyliszka Re: Poród z udziałem mężczyzny 21.03.06, 22:50
              Aha, to wiedziałem, że coś takiego jest, tylko nie znałem fachowego słownictwa :-).

              Czytałem jakoś niedawno, że WHO uznaje, że nie ma żadnych przesłanek ku
              rutynowemu nacinaniu krocza. Że w USA 15% kobiet rodzących ma nacinane krocze,
              zaś w Polszcze naszej, 15% krocza nacinanego nie ma. Zresztą możliwe, że mylę
              dokładne procenty - ale chodzi mi o skalę zjawiska a nie o ekstra dokładne
              statystyki. Ciekaw jestem czemu u nas tak chętnie kroją. Rozumiem, że przez 4000
              lat istnienia cywilizacji ludzkiej rodzące kobiety gremialnie pękały od pochwy
              po odbyt i dlatego trzeba koniecznie ciąć? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć.
              • tgmen Re: Poród z udziałem mężczyzny 21.03.06, 22:56
                szmaragd_bazyliszka napisał:
                >Rozumiem, że przez 4000 lat istnienia cywilizacji ludzkiej rodzące kobiety >gremialnie pękały od pochwy po odbyt i dlatego trzeba koniecznie ciąć? Jakoś >ciężko mi w to uwierzyć.

                Hmm...Obawiam się że pękały duuuuuuuuużo dłużej niż Twoje 4000 lat...
              • atropa_belladonna Re: Poród z udziałem mężczyzny 22.03.06, 08:41
                szmaragd_bazyliszka napisał:

                > Aha, to wiedziałem, że coś takiego jest, tylko nie znałem fachowego słownictwa
                > :-).
                >
                > Czytałem jakoś niedawno, że WHO uznaje, że nie ma żadnych przesłanek ku
                > rutynowemu nacinaniu krocza. Że w USA 15% kobiet rodzących ma nacinane krocze,
                > zaś w Polszcze naszej, 15% krocza nacinanego nie ma. Zresztą możliwe, że mylę
                > dokładne procenty - ale chodzi mi o skalę zjawiska a nie o ekstra dokładne
                > statystyki.

                Procenty mniej więcej tak wyglądają :/ U kobiet rodzących po raz pierwszy
                nacina się prawie wszystkie, przy kolejnych porodach ponad 50%.

                Ciekaw jestem czemu u nas tak chętnie kroją. Rozumiem, że przez 400
                > 0
                > lat istnienia cywilizacji ludzkiej rodzące kobiety gremialnie pękały od pochwy
                > po odbyt i dlatego trzeba koniecznie ciąć? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć.

                Pęknięcia, nawet jesli się zdarzają, są z reguły płytsze i szybciej się goją niz
                nacięcie (zreszta żeby było śmieszniej krocze, które zostało nacięte dużo
                łatwiej pęka). Ten zabieg został wymyślony w celu ułatwienia ciężkich porodów -
                duża dysproporcja między wielkością dziecka a narządami kobiety, lub dla
                przyspieszenia II fazy porodu, kiedy u dziecka zanika tętno - i tylko w takich
                wypadkach powinien byc stosowany. U nas kroi się każdą z lenistwa, bo przy
                naturalnym porodzie położna musiałaby troche popracować - masować krocze i
                pozwolić kobiecie urodzic w jakiejś naturalnej pozycji, zamiast płasko na plecach.
                • zlotoslanos Re: Poród z udziałem mężczyzny 22.03.06, 10:12
                  Moja córka ważyła 4kg przy mojej wadze i biodrach może i zrozumiałe, że
                  nacięli . Jak rodziłam syna moja fizjonomia nadal była taka sama trafiłam na
                  położną, która do końca pozwoliła mi chodzić po korytarzu. Liczyłam kafle na
                  podłodze i wiedziałm ,że jak dojdę do tych koło trzeciego okna ból minie. Nie
                  byłam nacinana!!! Bo to kwestia położnej a nie położnicy !!! Biegałam, czułam
                  się po prostu zwyczajnie zdrowo a nie jak po porodzie. W pierwszym miałam
                  podawaną krew, łyżeczkowanie, HORROR w dochodzeniu do siebie i to wstrętne
                  nacięcie nie pozwalające wstać, siąść normalie żyć.
                  • atropa_belladonna Wiedziałam, że w końcu znowu zaczniemy sobie 22.03.06, 10:16
                    porody opowiadać :))) Pozwolisz, że odpiszę Ci mejlem, nie publicznie :*
                    • zlotoslanos Re: Wiedziałam, że w końcu znowu zaczniemy sobie 22.03.06, 10:45
                      Pozwalam. :-) A tu dodam ,że poród z nacięciem trwał 12 godzin w pozycji na
                      wznak przy podpiętej kroplówce. Nic mi nacięcie nie pomogło a wręcz jakoby
                      przedłużyło poród o okres gojenia dodatkowej , zszytej rany.
                      • atropa_belladonna Re: Wiedziałam, że w końcu znowu zaczniemy sobie 22.03.06, 10:48
                        Bo nacięcie ma pomóc połoznej, żeby szybciej było, a co później kobieta musi
                        przeżywać, to juz nie jej problem :/ >>>>>>>>>>>>>
                        • tgmen Re: Wiedziałam, że w końcu znowu zaczniemy sobie 22.03.06, 11:08
                          ...najgorsze że jak się czegoś nauczysz i uważasz na różne sprawy (Panie Doktorze! Echokardiogram nie podaje pracy serca dziecka!- A co Pan- Doktorem jest?- no...nie. Ojcem. To nie wymądrzaj się Pan) to rozwalasz się jak Krowa o beton z głupimi salowymi, położnymi lekarzami..itp...trwoga
                          • aktsieta I co jeszcze? 22.03.06, 11:13
                            na badania ginekologiczne też pójdziedzie że swoimi zniewieściałymi facetami?
                            • zlotoslanos Re: I co jeszcze? 22.03.06, 11:18
                              Nie rodziłam ze zniewieściałym facetem bo po pierwsze dawno, dawno, dawno temu
                              nie wolno było nawet o tym marzyć, po drugie ojciec moich dzieci nie był
                              zniewieściały. Natomiast gdyby dziś to dlaczego nie? Jeżeli przy stwarzaniu był
                              to niech będzie też przy porodzie.
                            • atropa_belladonna Re: I co jeszcze? 22.03.06, 11:24
                              aktsieta napisała:

                              > na badania ginekologiczne też pójdziedzie że swoimi zniewieściałymi facetami?

                              Tiaaa, bo prawdziwy macho podczas porodu chla z kolegami, a co personel medyczny
                              wyprawia z jego kobietą, ma głęboko w doopie :P
                              • tgmen Re: I co jeszcze? 22.03.06, 11:33
                                > aktsieta napisała:
                                >
                                > > na badania ginekologiczne też pójdziedzie że swoimi zniewieściałymi facet
                                > ami?

                                Szukajcie a znajdziecie! Szczęścia w doborze partnera pozostaje życzyć...I jak Jan Suzin w TVP z okazji diamentowych godów Państwu Marii i Władysławowi Pacześniakom- tego Ci życzę!!! Więcej wiary!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka