Dodaj do ulubionych

ZALEŻY MI

06.05.06, 22:50
witam!!

szperam tak w tym internecie i szperam...
wyszperałam ciekawą ankietę ... "ZALEŻY MI "

zapraszam wszytskich do wypełnienia jej:)
zdobyłam 21 punktów ...

czy mi zalezy??to jest dobre pytanie, przy tym pytaniu należy zadać kolejne- zależy mi ale na czym? na kim?
Zalezy mi na pewno na szczęściu swoim i innych ludzi... na miłości i poczuciu bezpieczeństwa...
a jak jets u Was ??
Obserwuj wątek
    • immortal87 Re: ZALEŻY MI 06.05.06, 22:51
      upssss ...
      a oto adres stronki na ktorej mozna zrobic ankiete-
      serwisy.gazeta.pl/metro/0,72860.html
      • spragnienie Re: ZALEŻY MI 06.05.06, 23:12
        Miłosz po Bushu... Proszę, daj spokoój.............
        • kochanica-francuza Wyjątkowo durna ankieta 06.05.06, 23:22
          czy jedynymi formami pomocy jest 1% podatku (w moim wypadku 4, 41 zł - cztery
          złote czterdzieści jeden groszy) albo Owsiak?

          A może samodzielnie znalazłam kogoś, kto nie wpycha się drzwiami i oknami i nie
          szantażuje emocjonalnie jak Owsiak, ale potrzebuje pomocy?

          Poza tym spełnienie nie jest wprost proporcjonalne do altruizmu. Głupie "Metro".
      • bleman Ehehe 07.05.06, 10:57
        Masz potencjał dobrych chęci, ale nie za bardzo umiesz z niego korzystać. Być
        może po prostu ci nie zależy. Gdy już najdzie ci ochota żeby zrobić coś
        pożytecznego i bezinteresownego dla innych, pojawiają się myśli: *Czy ja jestem
        Matką Teresą z Kalkuty, żeby być świętym*?, *Mam masę własnych problemów, więc
        dlaczego miałbym się zajmować problemami innych*?. Za bardzo zamykasz się w
        sobie. Nie do końca wierzysz, że pomagając innym, możesz naprawdę coś zyskać.
        Być może wynika to z tego, że nie za bardzo ufasz ludziom, jesteś bardzo
        ostrożny w kontaktach z innymi, boisz się że ktoś cię wykiwa, wykorzysta.
    • bitch.with.a.brain Re: ZALEŻY MI 06.05.06, 23:37
      Masz potencjał dobrych chęci, ale nie za bardzo umiesz z niego korzystać.

      dobre:)
      Pewnie dlatego,że:
      nie dałam 1% podatku,bo mialam ponizej kwoty opodatkowanej, nie wrzucilam nic na
      orkiestre (wspieram pajacyka) i uważam,że dobrobyt jest ważniejszy od szacunku -
      bo ludzie czesto szanuja konformictwo a nei osoby samodzilnie myslace
    • immortal87 Re: ZALEŻY MI 07.05.06, 09:53
      moze i ankieta nie ejst najmądrzejsza ... ale pytanie nasuwa się teraz- dlaczego tak uważamy??
      boimy się sporzeć na to,że faktycznie na zbyt mału rzeczach nam zależy??
      tak... ja mogę to tak nazwać.... każdemu zależy przede wsyztskim na sobie i wlasnym szczęściu... trochę egoizmu jest nam potrezbne ... ale we wszytskim trzeba mieć zdrowy rozsądek ..
      halo!inni też sie liczą ...
      • iluminacja256 Re: ZALEŻY MI 07.05.06, 10:04
        Ale ta ankieta jest tak bez sensu, ze nijak ma się do myślenia o innych -
        choćby to:


        Czy łapiesz się na tym, że masz trudności w zapamiętywaniu imion nowo poznanych
        osób?
        Raczej mi sie to nie zdarza.
        Często tak mam.

        Jak zaznaczysz a, to znaczy, ze myślisz o innych, a jak b- to nie myslisz.
        Nikomu do glowy przy tej ankiecie nie przyszło, ze są ludzie, którzy nie
        zapamiętują imion , ale są w stanie powtórzyć wszystkie myśli danej osoby,
        jakie ta wygłosiła w rozmowie i są w stanie po tzrech miesiacach do czegoś
        wrócić , a imion nie za[pamietują przez roztargnienie.


        albo to:
        : Czy dałeś kiedyś *prezent* urzędnikowi lub lekarzowi (bombonierkę, kopertę)?
        Tak. To dobra forma okazania wdzięczności.
        Nie, bo to tak, jakbym dał łapówkę .


        Jak zaznaczysz A to dajesz łapówki i znów nikomu do głowy nei przyszło, ze
        czasem trafia się an takeigo lekarza( miałam przyjemność), ze po prostu nei
        danie tej bombonierki z podziękowaniem sprawiłoby, ze czujesz sie jak szmata -
        bo człowiek zrobił tyle dla ciebie, a przy tym traktował cioe tak, jak żaden
        lekarz.

        I dlatego takie "testy" uwazam za kretynizm - dziela ludzi na czarną i biała
        stronę, a tak nei jest nigdy.

      • kochanica-francuza Czytaj ze zrozumieniem, dobra? 07.05.06, 18:10
        immortal87 napisała:

        > moze i ankieta nie ejst najmądrzejsza ... ale pytanie nasuwa się teraz- dlaczeg
        > o tak uważamy??


        A może samodzielnie znalazłam kogoś, kto nie wpycha się drzwiami i oknami i nie
        szantażuje emocjonalnie jak Owsiak, ale potrzebuje pomocy?

        Poza tym spełnienie nie jest wprost proporcjonalne do altruizmu.


        Dlatego może, że każdy, kto zamiast dać złotówkę na Owsiaka dał tysiąc złotych
        na inny cel, klasyfikowany jest przez ankietę jako be. Ankieta uznaje pomoc
        tylko via Owsiak lub 1%.


        > boimy się sporzeć na to,że faktycznie na zbyt mału rzeczach

        tak się nie mówi; "zbyt niewielu"



        n
        > halo!inni też sie liczą ...

        tak kochanie, znajomy potrzebuje właśnie 2000 na nowy wózek inwalidzki i 20 000
        na mieszkanie. pomożesz?
        • immortal87 Re: Czytaj ze zrozumieniem, dobra? 07.05.06, 22:05
          sorry... nie zabij mnie za to,że mam swoje zdanie ...
          wiesz,nie zawsze jest tak,że największa pomoc to ta materialna...
          nie wiem jak w Twoim przypadku,ale np. moi znajomi potrzebują czasem rozmowy ze mną ... i wtedy zamiast widziec czubek wlasnego nosa ide- spotykam sie... rozmawiamy ...
          kiedy mam kase pomagam -obojetnie czy wrzucajac Owsiakowi przysłowiową złotówkę, czy też dając głodnemu pod supermarketem chleb i serek.
          Sorry,ale jezeli zalezy nam na czyms to nie trzeba od razu milionów... małe, drobne gesty też wystarczą, bo w pojednynke nie przezwyciezymy calego swiata... w pojedynke znaczymy jednak wiele, bo jezeli kazdy pomysli podobnie to da sie swtorzyc cos wielkiego ...
          • kochanica-francuza Re: Czytaj ze zrozumieniem, dobra? 08.05.06, 00:26

            > Sorry,ale jezeli zalezy nam na czyms to nie trzeba od razu milionów... małe, dr
            > obne gesty też wystarczą, bo w pojednynke nie przezwyciezymy calego swiata... w
            > pojedynke znaczymy jednak wiele, bo jezeli kazdy pomysli podobnie to da sie sw
            > torzyc cos wielkiego ...

            W tym wypadku trzeba konkretnych kwot - dzięki temu pan ten będzie mógł
            przeprowadzić się do miasta i , być może, podjąć pracę (i sam się utrzymać )

            Całego świata nie - ja piszę tylko o JEDNYM OSOBNIKU potrzebującym pomocy

            My akurat tyle nie mamy. A facet pisał już do wielu osób i instytucji, nawet
            Kwachowej. Łatwiej dać złotówkę Owsiakowi, prawda? Pod samym nosem i taniej
            wychodzi. ;-)
          • kochanica-francuza Re: Czytaj ze zrozumieniem, dobra? 08.05.06, 00:29
            immortal87 napisała:

            > sorry... nie zabij mnie za to,że mam swoje zdanie ...
            > wiesz,nie zawsze jest tak,że największa pomoc to ta materialna...

            to dlaczego cytujesz ankietę, w której występuje Owsiak (który ZBIERA PIENIąDZE
            na wyposażenie szpitali, a nie ROZMAWIA z chorymi) i 1% podatku?

            Czasem jednak pomoc materialna jest tą, której najbardziej potrzeba. Widzę, że
            jesteś młoda, egzaltowana, lubisz wytykać innym egoizm... ale jeśli chodzi o
            Ciebie, to niech Cię to nie kosztuje dużo, prawda?

            Chcesz pouczyć innych - pytasz, czy dają pieniądze.

            Ale jeśli chodzi o Ciebie - nieee, "najważniejsze jest niematerialne".

            To trochę moralność Kalego.




            > nie wiem jak w Twoim przypadku,ale np. moi znajomi potrzebują czasem rozmowy ze
            > mną ... i wtedy zamiast widziec czubek wlasnego nosa ide- spotykam sie... rozm
            > awiamy ...
            > kiedy mam kase pomagam -obojetnie czy wrzucajac Owsiakowi przysłowiową złotówkę
            > , czy też dając głodnemu pod supermarketem chleb i serek.
            > Sorry,ale jezeli zalezy nam na czyms to nie trzeba od razu milionów... małe, dr
            > obne gesty też wystarczą, bo w pojednynke nie przezwyciezymy calego swiata... w
            > pojedynke znaczymy jednak wiele, bo jezeli kazdy pomysli podobnie to da sie sw
            > torzyc cos wielkiego ...
            • immortal87 Re: Czytaj ze zrozumieniem, dobra? 08.05.06, 10:32
              sorry... może i nie mam 40 lat ... tak ... moze wlasnie zaczynam życie.
              nie pracuję, narazie ucze sie jeszcze... wiec sorry,ale nawet małe kwoty, które wydaję na dobro innych też są w porzadku. inaczej bede mogla rozmawiać, kiedy zaczne pracować- teraz sorki,ale zwyczajnie w swiecie nie mam za co kogokolwiek wieksza kasa wspomagac... a popatrz nawet na owsiaka- udaje mu sie zebrac tyle kasy dzieki ludziom ktorzy wrzcuaja chocby nawet zlotóweczkę... Czy to co on robi jest złe ?
              nie moge go o to oskarzac ale pochwalic bo on jednak cos robi. dzieki niemu szpitale zyskuja sprzet. ludzie,ale przede wsyztskim dzieci często dzieki temu zyją.

              nie pouczam nikogo... nie pytam nikogo czy daje pieniądze ! pokaz gdzie cos takiego zrobiłam ??

              przykro mi,ze zyjemy w trakiej rzeczywistosci w ktorej jest wlasnie tak ...
              • kochanica-francuza Re: Czytaj ze zrozumieniem, dobra? 08.05.06, 23:40
                immortal87 napisała:

                > sorry... może i nie mam 40 lat ... tak ... moze wlasnie zaczynam życie.
                > nie pracuję, narazie ucze sie jeszcze... wiec sorry,ale nawet małe kwoty, któr
                > e wydaję na dobro innych też są w porzadku. inaczej bede mogla rozmawiać, kiedy
                > zaczne pracować- teraz sorki,ale zwyczajnie w swiecie nie mam za co kogokolwie
                > k wieksza kasa wspomagac... a popatrz nawet na owsiaka- udaje mu sie zebrac tyl
                > e kasy dzieki ludziom ktorzy wrzcuaja chocby nawet zlotóweczkę... Czy to co on
                > robi jest złe ?
                > nie moge go o to oskarzac ale pochwalic bo on jednak cos robi. dzieki niemu szp
                > itale zyskuja sprzet. ludzie,ale przede wsyztskim dzieci często dzieki temu zyj
                > ą.

                a dorośli są obywatelami drugiej kategorii?

                nie lubię stylu owsiaka, nie do naszej szlachetności on apeluje - gdybyśmy byli
                tacy szlachetni, to sami byśmy lecieli z pieniążkami bez całej tej dętej hecy ,
                prawda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka