Dodaj do ulubionych

Tak se myślę...

05.06.06, 23:01
dlaczego w jedną stronę?

Kobiety są "gorsze" w naukach ścisłych - będą gorszymi matematykami.

Ale mężczyźni są "gorsi" w relacjach międzyludzkich - i dlaczego nikt nie
krzyczy, że będą np. gorszymi psychoterapeutami? Ha!
Obserwuj wątek
    • heretic_969 A ja myślę, że to stereotypy... 05.06.06, 23:11
      Które wynikają z kultury. Nie sądzę, by kobiety miały mniejsze zdolności do nauk
      ścisłych, tak samo jak mężczyźni byli gorsi w relacjach międzyludzkich.
      Ale masz rację - skoro krzywdzące stereotypy dotyczą kobiet-matematyczek, to nie
      iwdzę powodu, by oburzać się na myśl, że mężczyźni nie sprawdzają się jako
      psychoterapeuci.
      • kochanica-francuza Re: A ja myślę, że to stereotypy... 05.06.06, 23:23

        > Ale masz rację - skoro krzywdzące stereotypy dotyczą kobiet-matematyczek, to ni
        > e
        > iwdzę powodu, by oburzać się na myśl, że mężczyźni nie sprawdzają się jako
        > psychoterapeuci.

        Chodzi mi o to, że róznice między kobietami a mężczyznami (prawdziwe lub
        domniemane)zawsze są kierowane przeciwko kobietom, nigdy przeciw facetom...
        • heretic_969 Re: A ja myślę, że to stereotypy... 05.06.06, 23:28
          > Chodzi mi o to, że róznice między kobietami a mężczyznami (prawdziwe lub
          > domniemane)zawsze są kierowane przeciwko kobietom, nigdy przeciw facetom...

          Nie mogę się z tym do końca zgodzić - z pewnością słyszałaś nie raz, że
          mężczyźni mają większe problemy z nauką języków obcych.
          • bleman Ja slyszalem :] 05.06.06, 23:30

            • heretic_969 Re: Ja slyszalem :] 05.06.06, 23:31
              No ja też słyszałem. Tylko dziwnym trafem wśród np. tłumaczy jest bardzo wielu
              mężczyzn.
              • kochanica-francuza Re: Ja slyszalem :] 05.06.06, 23:35
                heretic_969 napisał:

                > No ja też słyszałem. Tylko dziwnym trafem wśród np. tłumaczy jest bardzo wielu
                > mężczyzn.

                Wśród tłumaczy, hehehe, to w ogóle jest pół na pół, bo tłumacze mają już talenty
                wybitne, 150 - 200% przeciętnych. Tak że do przeciętnej to nic nie ma,
                jakkolwiek ona wygląda. To tak jakby porównywać sportowca - olimpijczyka z
                Kowalskim biegającym z psem po lesie.
                • heretic_969 Re: Ja slyszalem :] 05.06.06, 23:39
                  Ale ja uważam, że wśród mężczyzn i kobiet jest tyle samo jednostek
                  (potencjalnie) wybitnych.
          • kochanica-francuza Re: A ja myślę, że to stereotypy... 05.06.06, 23:31

            >
            > Nie mogę się z tym do końca zgodzić - z pewnością słyszałaś nie raz, że
            > mężczyźni mają większe problemy z nauką języków obcych.

            Nigdy nie słyszałam! Serio.
            • heretic_969 Re: A ja myślę, że to stereotypy... 05.06.06, 23:33
              To jestem zaskoczony, bo ja od dawna słyszę, że kobiety mają lepsze zdolności
              lingwistyczne.
              • totalna_apokalipsa Re: A ja myślę, że to stereotypy... 06.06.06, 09:39
                Ja też słyszę to pierwszy raz w zyciu z tymi językami - słyszałam, ze kobiety
                maja wieksze zdolności werbalne, ale zdolności werbalne polegają na ubieraniu
                myśli w słowa i mozna tu spokojnei podciągnąć nawet gadanie Kwiatkowskiej z
                Malinowską pod blokiem(btw. czy to nei Tad ostatnio dowodził, ze zadna kobieta
                nie była nigdy wielkim mówcą? To chyba dość dziwne w kontekście tego, jakoby
                lepiej i plastyczniej mówiły niż męzczyżni:))))))), natomiast zdolności
                lingwistyczne, czyli m.in. nauka języków obcych to już coś zupełnie innego.
                • pavvka Re: A ja myślę, że to stereotypy... 06.06.06, 11:03
                  totalna_apokalipsa napisała:

                  > Ja też słyszę to pierwszy raz w zyciu z tymi językami

                  Ja takoż
                  • totalna_apokalipsa Re: A ja myślę, że to stereotypy... 06.06.06, 11:28
                    Bardzo ładny cytat w stopce , też ten kawalek lubię, chociaż chyba bardzej
                    lubię :


                    Things aren't what they seem
                    Makes no sense at all,
                    Things aren't what they seem
                    Makes no sense at all,
                    Luxemburger Queen,
                    He's a Burger Queen.


                    • pavvka Re: A ja myślę, że to stereotypy... 06.06.06, 11:45
                      Chyba tego nie znam, nie jestem aż takim specjalistą od Placebo.
        • johnny-kalesony Re: A ja myślę, że to stereotypy... 05.06.06, 23:31
          kochanica-francuza napisała:

          > Chodzi mi o to, że róznice między kobietami a mężczyznami (prawdziwe lub
          > domniemane)zawsze są kierowane przeciwko kobietom, nigdy przeciw facetom...

          I jest to zasługą feministek, które kobietami i tym co koleżankowe pogardzają,
          jako gorszym, mniej wartościowym.

          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • kochanica-francuza Re: A ja myślę, że to stereotypy... 06.06.06, 00:25

            > I jest to zasługą feministek, które kobietami i tym co koleżankowe pogardzają,
            > jako gorszym, mniej wartościowym.

            Tak, Kaleson, podobnie jak zasługą feministek jest moralność wiktoriańska i pasy
            cnoty...

            My nie o ostatnich 50 latach mówimy, ciulu, tylko o wielu stuleciach...
            • johnny-kalesony Re: A ja myślę, że to stereotypy... 06.06.06, 00:43
              kochanica-francuza napisała:

              > ciulu

              Czyżby w Warszawie istniała jakaś kopalnia węgla kamiennego?

              POzdrawiam
              Keep Rockin'
        • monikaannaj Re: A ja myślę, że to stereotypy... 06.06.06, 09:37
          Nie zawsze, kochanico. Taka rzecz jak opieka nad małymi dziećmi. jest wielu
          ojcow ktorzy mimo iz bardzo by chcieli wychowywać maluszka, i robiliby to
          lepiej od matki - mogą widywac dziecko tylko w niedziele.
    • bleman Re: Tak se myślę... 05.06.06, 23:26
      > Ale mężczyźni są "gorsi" w relacjach międzyludzkich - i dlaczego nikt nie
      > krzyczy, że będą np. gorszymi psychoterapeutami? Ha!

      Bo zazwyczaj malo kto krzyczy o tym ze emzczzyni maja byc w czyms gorsi.
      Meskie wady sa zawsze "utajane".

      Zwroc tez uwage ze to powoduje ze faceci musza byc we wszystkim lepsi od kobiet
      a jak jakis jest gorszy to jest okrzykiwany "debilem" albo cos w tym stylu.
      Trzeba zmienic mentalnosc ludzi i tyle.
      • kochanica-francuza Re: Tak se myślę... 05.06.06, 23:34

        > Bo zazwyczaj malo kto krzyczy o tym ze emzczzyni maja byc w czyms gorsi.

        ...no i mówimy o tym, o czym mówimy - jak powiedziała tancerka.

        Czyli: o to chodziło.

        • bleman Nie wyrywaj z kontekstu :> 05.06.06, 23:49

          • lady_pretentious Re: Nie wyrywaj z kontekstu :> 06.06.06, 00:30

            Kobieta to muzyka...
    • margot_may Re: Tak se myślę... 06.06.06, 01:09
      kochanica! jak to mnie irytuje, takie gadanie... matematyka to przyjemność.
      świat jest taki wieloznaczny, a matematyka logiczna i prosta. przynajmniej mnie
      się tak wydaje. podejrzewam, że to ma związek z wyglądem moich dłoni, typowo
      męskich. palec serdeczny, czy jak się on tam nazywa, jest dłuższy od
      wskazującego. jak wiadomo, przynajmiej na tym etapie, ma to związek z nadmierną
      ilością testosteronu jakim byłam bombardowana jako płód. a co wpływało na budowę
      stuktur mózgowych. jak wiadomo mężczyźni mają mniej połączeń nerwowych między
      półkulami, za to potrafią lepiej wykorzystywać pracę odzielnych półkul jako
      takich. ale może cos pokręciłam. późna pora.
      (pragnę jednoczesnie dodać, że nei jestem kobietą z brodą i nei występuję w
      cyrku) :)
      i tak się zastanawiam ile jest we mnie kobiety... no bo skoro nauki ścisłe są
      takie niekobiece... :)
      • bleman Re: Tak se myślę... 06.06.06, 01:14
        Napewno tez sikasz na stojaco ;-)

        Ciekawa prawidlowosc zaowazylem.
        Ze nieliczne kobiety ktore biora sie za nauki scisle oraz techniczne, sa w tym
        baaardzo dobre.

        Widac wsrod mezczzyn ejst wiecej "przypadkowych" osobnikow ;-)
      • kucykpony Re: Tak se myślę... 06.06.06, 14:07
        Ludzie. Te wszystkie obiegowe opinie o kobietach i mężczyznach to są wszystko
        stereotypy i szufladki, w które się wpychamy. Nie lepiej poprostu każdego
        człowieka traktować indywidualnie, zamiast oceniać go z góry za pomocą utartych
        opinii na temat płci?
        • johnny-kalesony Re: Tak se myślę... 06.06.06, 17:05
          Tak jest bardziej sexy. A bycie sexy powinno być priorytetem w radze bezwzględności.

          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • margot_may Re: Tak se myślę... 06.06.06, 22:38
            utarte schematy są bardziej seksy.
            podaj mi, johnny, numer do swoich byłych. pragnę im wyrazić wyrazy współczucia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka