Dodaj do ulubionych

płeć a charakter

23.09.06, 10:01

Czy płeć wpływa na charakter, typ inteligencji, rodzaj emocjonalności? Chodzi
mi o wpływ dający się uchwycić statystycznie. Co nasze panie o tym sądzą?
Obserwuj wątek
    • gotlama Re: płeć a charakter 23.09.06, 10:38
      Ale chodzi ci o predyspozycje czy o "efekt końcowy" ?
      • tad9 Re: płeć a charakter 23.09.06, 10:43
        gotlama napisała:

        > Ale chodzi ci o predyspozycje czy o "efekt końcowy" ?

        chętnie posłucham o jednym i drugim.
        • koreczek77 Re: płeć a charakter 23.09.06, 11:08
          > > Ale chodzi ci o predyspozycje czy o "efekt końcowy" ?
          >
          > chętnie posłucham o jednym i drugim.

          Predyspozycje ocenić trudno, efekt końcowy jest widoczny gołym okiem - w
          jakichkolwiek zawodach, które polegają na wykonywaniu jednakowego zadania
          mężczyźni wygrywają o wiele częściej od kobiet.
          I to jest bez znaczenia, czy chodzi o zawody potwierdzajace siłę (podnoszenie
          ciężarów), szybkość (sprint), wytrzymałość (maraton), pracę mózgu (zawody w
          programowaniu czy gry logiczne)- dysproporcje między osiągnięciami mózgu są tak
          duże, że aby nie wyeliminować kobiet ze współzawodnictwa trzeba dla nich robić
          zawody osobne, w ich własnym gronie.
          Wszelkie mierzalne rekordy w popularnych dyscyplinach należą do mężczyzn.
          • gotlama Re: płeć a charakter 23.09.06, 11:23
            Powiedz mi, jak się mają czyjeś indywidualne rekordy do twoich możliwości czy do
            możliwości większości ludzi?
            • hirondelle123 Re: płeć a charakter 23.09.06, 11:31
              gotlama napisała:

              > Powiedz mi, jak się mają czyjeś indywidualne rekordy do twoich możliwości czy
              d
              > o
              > możliwości większości ludzi?


              No własnie, to też... Co ma wynik na setkę Asafy Powella do wyniku Koreczka? Ja
              biegam wolniej od Asafy, ale od Koreczka być może szybciej...
            • koreczek77 [...] 23.09.06, 13:55
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • hirondelle123 Do moderatora: proszę o usunięcie postu Koreczka 23.09.06, 14:52
                Zgłosiłam twój post do usunięcia. Uważam też, ze masz prawo do wyjaśnien
                dlaczego to zrobiłam.
                Otóż jestem zdania, że nie ma niczego złego w dyskutowaniu na temat róznic
                między ludzkimi rasami czy płciami. To oczywiste, że czarni szybciej biegają,
                żółci mają nieco wyższe średnie IQ niż biali zaś nieco wyższe nic czarni, że
                kobiety są lepsze w myśleniu syntetycznym zaś mężczyźni w myśleniu analitycznym
                itd. Jak widzisz - znam te fakty i w mówieniu o nich nie widze niczego
                niewłaściwego. Jest jednak granica której przekraczać nie wolno, bo za nia
                zaczyna się rasizm. Ta granica bywa płynna, jednak ty z całą pewnością zarówno
                teraz jak i w innych miejscach ja przekroczyłeś - nie poprzestając na opisie
                różnic lecz dodając do tego sąd wartościujący w rodzaju "ich mózgi też nie są w
                stanie dorównać męskim".
                To jest zwykły rasizm a moim zdaniem na portalu GW dla rasizmu miejsca nie ma.
                Możesz publikować takie teksty gdzie indziej, internet jest nieskonczenie
                wielki a stron faszyzujacych na nim nie brakuje. Ale nie tutaj, nie w GW -
                noblesse oblige.
                Dlatego proszę moderatora o usniecie tego postu i proszę o usuwanie innych
                postów o podobnym charakterze - np z wątka o pilotkach.
                • misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 15:29
                  Odezwało się politpoprawniactwo. Gdzie jest napisane, że nie wolno wyrażać
                  poglądów wartościujących? Nota bene, sformułowanie, do którego się
                  przyczepiłaś, ani nie jest wartościujące, bo nie tworzy klasyfikacji lepszy-
                  gorszy czy więcej warty - mniej warty, ani nie jest rasizmem, bo różnica
                  między mężczyzną a kobietą nie ma nic wspólnego z rasą. Nawet seksizmem to nie
                  jest, ponieważ seksizm to dyskryminacja ze względu na płeć, a stwierdzenie, że
                  kobiecy mózg nie jest w stanie dorównać męskiemu nie jest dyskryminujący, bo
                  nie odbiera ani kobietom, ani mężczyznom, żadnych praw.
                  • kot_behemot8 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 16:48
                    misiu-1 napisał:

                    > Odezwało się politpoprawniactwo.


                    Jeśli to forum jest dla ciebie zbyt politpoprawne i preferujesz inny styl
                    dyskusji, to zawsze możesz się przenieść. Nie żebym ja akurat coś do ciebie
                    miała, ale taka decyzja wydaje mi się logiczna. Np dla mnie fora narodowców są
                    zbyt populistyczne, więc tam nie pisuję. Prosta zasada.




                    Gdzie jest napisane, że nie wolno wyrażać
                    > poglądów wartościujących?


                    Nie wiem gdzie. Hirondelle tez tego nie napisała.


                    Nota bene, sformułowanie, do którego się
                    > przyczepiłaś, ani nie jest wartościujące, bo nie tworzy klasyfikacji lepszy-
                    > gorszy czy więcej warty - mniej warty,



                    Owszem, tworzy.



                    ani nie jest rasizmem, bo różnica
                    > między mężczyzną a kobietą nie ma nic wspólnego z rasą.



                    Jest, gdyż seksizm jest formą rasizmu.




                    Nawet seksizmem to nie
                    > jest, ponieważ seksizm to dyskryminacja ze względu na płeć, a stwierdzenie,
                    że
                    > kobiecy mózg nie jest w stanie dorównać męskiemu nie jest dyskryminujący, bo
                    > nie odbiera ani kobietom, ani mężczyznom, żadnych praw.


                    Odbiera - prawo do godności osobistej, do równego szacunku.
                    Całkowicie popieram Hirondelle. Jeśli o mnie chodzi, to posty Koreczka ze
                    zwykłymi inwektywami moga zostać, zresztą jemu też się zdrowo dostaje i na ogół
                    wychodzi na remis. Poza tym on mnie bawi i nie chcę by za prędko zniknął z
                    forum. Ale za rasistowskie wtręty, za poniżające traktowanie innych ludzi i
                    opisywanie kobiet jako czegoś w rodzaju ludzkiego podgatunku o gorszej puli
                    genetycznej - powinien dostac bana.


                    >
                    • misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 18:04
                      kot_behemot8 napisała:

                      > Jeśli to forum jest dla ciebie zbyt politpoprawne i preferujesz inny styl
                      > dyskusji, to zawsze możesz się przenieść.

                      Przed politpoprawnością nie powinno się uciekać. Wręcz przeciwnie - należałoby
                      ją przegonić. :-)

                      > Nie żebym ja akurat coś do ciebie miała, ale taka decyzja wydaje mi się
                      > logiczna. Np dla mnie fora narodowców są zbyt populistyczne, więc tam nie
                      > pisuję. Prosta zasada.

                      Tiaa. Populizm. Jak nie wiadomo, jaki konkretmy zarzut zgłosić, to w pogotowiu
                      zawsze będzie a to demagogia, a to populizm. I choć nie ma bardziej
                      populistycznej formacji niż lewizna, to właśnie ona w takich zarzutach celuje.

                      > Nie wiem gdzie. Hirondelle tez tego nie napisała.

                      A szkoda, bo jeśli ktoś domaga się wyciągnięcia sankcji, powinien podać
                      podstawę.

                      > Owszem, tworzy.

                      Owszem, nie.

                      > Jest, gdyż seksizm jest formą rasizmu.

                      Nieprawda. Seksizm, tak jak rasizm, jest odmianą dyskryminacji. Tak samo, jak
                      Mercedes i Polonez to marki samochodów, ale na pewno Polonez nie jest odmianą
                      Mercedesa.

                      > Odbiera - prawo do godności osobistej, do równego szacunku.

                      Bezedura. Godność osobista i należny szacunek nie są zależne od potencjału
                      intelektualnego.

                      > Całkowicie popieram Hirondelle.

                      Oczywiście. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Żadna z Was nie wstydzi się
                      domagać cenzury na poglądy dla Was niewygodne, choćby były i prawdziwe. Co
                      więcej - domaganiem się knebla dowodzicie ich prawdziwości, bo inaczej z nimi
                      walczyć nie umiecie.

                      > Jeśli o mnie chodzi, to posty Koreczka ze zwykłymi inwektywami moga zostać,
                      > zresztą jemu też się zdrowo dostaje i na ogół wychodzi na remis.

                      Nie wiem, czy wychodzi na remis. Ja oceniam, że Wy macie pod tym względem
                      wyraźną przewagę. Tak w odniesieniu do czasu (feministyczna awangarda zawsze o
                      pierś w przodzie), jak i ilości.

                      > Poza tym on mnie bawi i nie chcę by za prędko zniknął z forum. Ale za
                      > rasistowskie wtręty, za poniżające traktowanie innych ludzi i opisywanie
                      > kobiet jako czegoś w rodzaju ludzkiego podgatunku o gorszej puli genetycznej -
                      > powinien dostac bana.

                      Pewnie. W tiurmu go jeszcze zamknąć, bo karę śmierci żeśmy nieopatrznie
                      zniosły, co?
                      Osobną sprawą jest używanie przez Was zarzutu "rasizmu". Nie jako opisu
                      rzeczywistości, bo to kompletna bzdura - feministki nie stanowią przecież innej
                      rasy. Ale jako etykietki. To typowa dla lewizny chęć dyskredytacji odmiennych
                      poglądów, przez przyklejanie na oślep łatek. Rasizm, faszyzm, obskurantyzm,
                      ciemnogród - tymi określeniami lewizna szafuje w identycznym celu, jak inni "ty
                      ch***, ty k***, ty sk***, za to zachowując pozory kultury.
                      • kot_behemot8 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 20:08
                        misiu-1 napisał:

                        >
                        > Przed politpoprawnością nie powinno się uciekać. Wręcz przeciwnie -
                        należałoby
                        > ją przegonić. :-)


                        A więc dlaczego tak trudno przychodzi ci zrozumienie tego, że inni chcieliby
                        przegonic rasizm? Ciebie politpoprawność może brzydzić, mnie rasizm nie?
                        Ciekawy pogląd.


                        >
                        > Tiaa. Populizm. Jak nie wiadomo, jaki konkretmy zarzut zgłosić, to w
                        pogotowiu
                        > zawsze będzie a to demagogia, a to populizm.


                        ...a to polipoprawność. Tak, zarzut politpoprawności zamiast rzeczowej
                        argumentacji stał się ostatnio szczególnie modny.



                        I choć nie ma bardziej
                        > populistycznej formacji niż lewizna, to właśnie ona w takich zarzutach
                        celuje.


                        Mozliwe, tylko czy ja pisałam, że lubię bywać na forach lewicowych? Tak się
                        składa, że unikam zarówno ich jak i wszechpolaków. Powiadasz, że oni też
                        uprawiają populizm? Rozumiem, ze jako lewicowiec i bywalec ich forów wiesz to
                        najlepiej, więc wierzę ci na słowo. To dobrze, to znaczy że dobrze robię nie
                        zaglądając tam. Nie mam mentalności misjonarza, nie odczuwam potrzeby by
                        nawracać, potępiać, wskazywać winy... aluzju poniał?


                        >
                        > > Nie wiem gdzie. Hirondelle tez tego nie napisała.
                        >
                        > A szkoda, bo jeśli ktoś domaga się wyciągnięcia sankcji, powinien podać
                        > podstawę.



                        Podstawą jest traktowanie kobiet jako podgatunku człowieka, gorszej genetycznie
                        wersji mężczyzny - czyli rasizm.




                        >
                        > > Owszem, tworzy.
                        >
                        > Owszem, nie.

                        Owszem, tak.



                        >
                        > > Jest, gdyż seksizm jest formą rasizmu.
                        >
                        > Nieprawda. Seksizm, tak jak rasizm, jest odmianą dyskryminacji. Tak samo, jak
                        > Mercedes i Polonez to marki samochodów, ale na pewno Polonez nie jest odmianą
                        > Mercedesa.


                        W takim ujęciu jak to czyni Korek jest to rasizm w czystej postaci. Opis akapit
                        wyżej.


                        > > Odbiera - prawo do godności osobistej, do równego szacunku.
                        >
                        > Bezedura. Godność osobista i należny szacunek nie są zależne od potencjału
                        > intelektualnego.


                        Jednostkowo być może tak, ale jeśli określa się całą grupę do której człowiek
                        należy niezależnie od swoich indywidualnych walorów, bo się po prostu urodził
                        kobietą lub urodził się czarnym, jako uposledzonych genetycznie pod względem
                        intelektualnym - to jest to odbieranie godności całej grupie.



                        >
                        > > Całkowicie popieram Hirondelle.
                        >
                        > Oczywiście. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Żadna z Was nie wstydzi się
                        > domagać cenzury na poglądy dla Was niewygodne, choćby były i prawdziwe. Co
                        > więcej - domaganiem się knebla dowodzicie ich prawdziwości, bo inaczej z nimi
                        > walczyć nie umiecie.


                        Słuchaj no Misiu. Jak mi się do salonu pcha cham i pluje na dywan, to ja z nim
                        nie dyskutuję tylko wołam ochronę żeby go wyrzuciła. Komletnie mnie przy tym
                        nie interesuje dlaczego cham pluje i przeciwko czemu on chce tym pluciem
                        zaprotestowac. I zapewniam cię, że wyrzucając chama w najmniejszym stopniu nie
                        dowodzę, że plucie jest ok i że cham miał rację plujac. Teraz zrozumiał?
                        A gdybys tego nie wiedział to informuję cię, że portal GW jest przedsięwzięciem
                        prywatnym, nie jest utrzymywany z podatków więc jego własciciele mają prawo
                        decydować kto na nim bywa. Rozumiem, ze tobie plucie nie przeszkadza, ale to
                        jeszcze nie oznacza, że innym tez musi.

                        >
                        > > Jeśli o mnie chodzi, to posty Koreczka ze zwykłymi inwektywami moga zosta
                        > ć,
                        > > zresztą jemu też się zdrowo dostaje i na ogół wychodzi na remis.
                        >
                        > Nie wiem, czy wychodzi na remis. Ja oceniam, że Wy macie pod tym względem
                        > wyraźną przewagę.


                        A ja przypuszczam, że nie. Co więcej, jestem całkowicie pewna ze w moich
                        rozmowach z Koreczkiem inwektywy zawsze padały pierwsze z jego paluszków.
                        Innych aż tak dokładnie nie śledze.



                        Tak w odniesieniu do czasu (feministyczna awangarda zawsze o
                        > pierś w przodzie), jak i ilości.
                        >
                        > > Poza tym on mnie bawi i nie chcę by za prędko zniknął z forum. Ale za
                        > > rasistowskie wtręty, za poniżające traktowanie innych ludzi i opisywanie
                        > > kobiet jako czegoś w rodzaju ludzkiego podgatunku o gorszej puli genetycz
                        > nej -
                        > > powinien dostac bana.
                        >
                        > Pewnie. W tiurmu go jeszcze zamknąć, bo karę śmierci żeśmy nieopatrznie
                        > zniosły, co?


                        Nie, jestem przeciwna karaniu za głoszenie jakichkolwiek poglądów, także
                        rasistowskich. Ale nie widze także powodu by miał istniec przymus publikowania
                        takich poglądów przez ludzi u któych wzbudzają one obrzydzenie a którzy nie sa
                        w zaden sposób utrzymywani przez państwo. Ty najwyraźniej uważasz, że taki
                        przymus należałoby wprowadzić - oczywiście wyłącznie w odniesieniu do jedynie
                        słusznych poglądów które sam wyznajesz. Moim zdaniem poglądy rasistowskie mozna
                        głosić na setkach róznych for dyskusyjnych, podobnie jak pełno jest melin w
                        których plucie nikogo nie obrusza.


                        > Osobną sprawą jest używanie przez Was zarzutu "rasizmu". Nie jako opisu
                        > rzeczywistości, bo to kompletna bzdura - feministki nie stanowią przecież
                        innej
                        > rasy.


                        Głupstwo wyjątkowe palnąłeś. Czy ja (albo Hiro) choc słowem wspomnaiłam, że nie
                        podoba mi sie to co on mówi o feminizmie? A może twierdziłam, że krytyke
                        feminzimu odbieram jako przejaw rasizmu? Nonsens oczywisty, nic podobnego nie
                        twierdziłam. Korek moze sobie bajdurzyć o grzechach feminizmu do woli, jak mu
                        się kiedyś uda wymyslić jakis sensowny zarzut to może mu nawet odpowiem.
                        Ciekawe jest natomiast skąd tobie podobny nonsens w ogóle przyszedł do głowy.


                        Ale jako etykietki. To typowa dla lewizny chęć dyskredytacji odmiennych
                        > poglądów, przez przyklejanie na oślep łatek. Rasizm, faszyzm, obskurantyzm,
                        > ciemnogród - tymi określeniami lewizna szafuje w identycznym celu, jak
                        inni "ty
                        >
                        > ch***, ty k***, ty sk***, za to zachowując pozory kultury.


                        Możliwe. Skoro ty tak mówisz, to jest to z pewnoscią prawda. Jako lewicowiec
                        znasz najlepiej metody działania swoich kolegów, nie kwestionuję twojej wiedzy
                        na ten temat.
                        >
                        • misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 21:48
                          kot_behemot8 napisała:

                          > A więc dlaczego tak trudno przychodzi ci zrozumienie tego, że inni chcieliby
                          > przegonic rasizm? Ciebie politpoprawność może brzydzić, mnie rasizm nie?
                          > Ciekawy pogląd.

                          Ależ ja rozumiem, że rasizm może Cię brzydzić, ale tu chodzi o co innego. O to,
                          że ty nazywasz rasizmem coś, co nim wcale nie jest. Tylko dlatego, nie zgadza
                          się z twoim światopoglądem.

                          > ...a to polipoprawność. Tak, zarzut politpoprawności zamiast rzeczowej
                          > argumentacji stał się ostatnio szczególnie modny.

                          Wcale nie zamiast. Mnie on nie zastępuje argumentacji.

                          > Mozliwe, tylko czy ja pisałam, że lubię bywać na forach lewicowych?

                          A FF uważasz zapewne za prawicowe?

                          > Tak się składa, że unikam zarówno ich jak i wszechpolaków. Powiadasz, że oni
                          > też uprawiają populizm? Rozumiem, ze jako lewicowiec i bywalec ich forów
                          > wiesz to najlepiej, więc wierzę ci na słowo. To dobrze, to znaczy że dobrze
                          > robię nie zaglądając tam. Nie mam mentalności misjonarza, nie odczuwam
                          > potrzeby by nawracać, potępiać, wskazywać winy... aluzju poniał?

                          Tkwisz na forum, gdzie lewizna aż wylewa się wierzchem i nawet tego nie
                          zauważyłaś?

                          > Podstawą jest traktowanie kobiet jako podgatunku człowieka, gorszej
                          > genetycznie wersji mężczyzny - czyli rasizm.

                          Nieprawda. Twierdzenie, że mózgi kobiet nie dorównują mózgom mężczyzn w
                          rywalizacji w dyscyplinach wymagających wysiku umysłowego nie jest żadnym
                          rasizmem. Nie odbiera Ci żadnych praw. Znów przyklejasz etykietki. Może
                          powinnaś zatrudnić się w jakimś sklepie, skoro tak to lubisz.

                          > Owszem, tak.

                          Owszem, nie.

                          > W takim ujęciu jak to czyni Korek jest to rasizm w czystej postaci. Opis
                          > akapit wyżej.

                          Nieprawda. To nie jest rasizm.

                          > Jednostkowo być może tak, ale jeśli określa się całą grupę do której człowiek
                          > należy niezależnie od swoich indywidualnych walorów, bo się po prostu urodził
                          > kobietą lub urodził się czarnym, jako uposledzonych genetycznie pod względem
                          > intelektualnym - to jest to odbieranie godności całej grupie.

                          Nieprawda. Korek nie pisał o żadnym upośledzeniu. I dlaczego odmawiasz godności
                          ludziom genetycznie upośledzonym? Czy uważasz, że upośledzenie nabyte jest w
                          czymś lepsze od wrodzonego, tzn. nie odbiera godności?

                          > Słuchaj no Misiu. Jak mi się do salonu pcha cham i pluje na dywan, to ja z
                          > nim nie dyskutuję tylko wołam ochronę żeby go wyrzuciła. Komletnie mnie przy
                          > tym nie interesuje dlaczego cham pluje i przeciwko czemu on chce tym pluciem
                          > zaprotestowac. I zapewniam cię, że wyrzucając chama w najmniejszym stopniu
                          > nie dowodzę, że plucie jest ok i że cham miał rację plujac. Teraz zrozumiał?
                          > A gdybys tego nie wiedział to informuję cię, że portal GW jest
                          > przedsięwzięciem prywatnym, nie jest utrzymywany z podatków więc jego
                          > własciciele mają prawo decydować kto na nim bywa. Rozumiem, ze tobie plucie
                          > nie przeszkadza, ale to jeszcze nie oznacza, że innym tez musi.

                          Wasze własne plucie Wam nie przeszkadza? We własnej ślinie możecie brodzić po
                          kolana, tak? Portal GW rzeczywiście jest przedsięwzięciem prywatnym, ale raczej
                          nie Twoim, co? Poza tym sam właściciel określa forum mianem publicznego, w
                          odróżnieniu od licznych prywatnych. Czy się mylę?

                          > A ja przypuszczam, że nie. Co więcej, jestem całkowicie pewna ze w moich
                          > rozmowach z Koreczkiem inwektywy zawsze padały pierwsze z jego paluszków.
                          > Innych aż tak dokładnie nie śledze.

                          Pokaż jakieś przykłady, bo na słowo Ci nie uwierzę. Twoje oceny są nazbyt
                          stronnicze.

                          > Nie, jestem przeciwna karaniu za głoszenie jakichkolwiek poglądów, także
                          > rasistowskich. Ale nie widze także powodu by miał istniec przymus
                          > publikowania takich poglądów przez ludzi u któych wzbudzają one obrzydzenie a
                          > którzy nie sa w zaden sposób utrzymywani przez państwo.

                          Ale ja nie komentuję decyzji właściciela portalu, tylko twoje i Hirondelle
                          nawoływania do kneblowania inaczej myślących. Zachowujecie się dokładnie jak
                          radiomaryjcy, tylko w drugą stronę.

                          > Ty najwyraźniej uważasz, że taki przymus należałoby wprowadzić - oczywiście
                          > wyłącznie w odniesieniu do jedynie słusznych poglądów które sam wyznajesz.

                          Nieprawda, kłamiesz. To Ty nawołujesz do przymusu, bo uważasz, że nie
                          podobające Ci się wypowiedzi powinny być kasowane, nie ja. Ja optuję za swobodą
                          wypowiedzi.

                          > Moim zdaniem poglądy rasistowskie mozna głosić na setkach róznych for
                          > dyskusyjnych, podobnie jak pełno jest melin w których plucie nikogo nie
                          > obrusza.

                          Wypowiedzi korka dotyczące różnic pomiędzy płciami NIE SĄ rasistowskie.

                          > > Osobną sprawą jest używanie przez Was zarzutu "rasizmu". Nie jako opisu
                          > > rzeczywistości, bo to kompletna bzdura - feministki nie stanowią przecież
                          > > innej rasy.

                          > Głupstwo wyjątkowe palnąłeś. Czy ja (albo Hiro) choc słowem wspomnaiłam, że
                          > nie podoba mi sie to co on mówi o feminizmie? A może twierdziłam, że krytyke
                          > feminzimu odbieram jako przejaw rasizmu? Nonsens oczywisty, nic podobnego nie
                          > twierdziłam.

                          Nie o krytykę feminizmu mi chodzi, tylko o zaznaczanie różnic między kobietą a
                          mężczyzną. Ty to błędnie nazywasz rasizmem. Może wyraziłem się nieprecyzyjnie,
                          więc się poprawiam - kobiety nie stanowią innej rasy niż mężczyżni.

                          > Możliwe. Skoro ty tak mówisz, to jest to z pewnoscią prawda. Jako lewicowiec
                          > znasz najlepiej metody działania swoich kolegów, nie kwestionuję twojej
                          > wiedzy na ten temat.

                          "Lewicowości" też używasz jako etykietki? Nie sądzisz, że to pocieszne?
                          Wyobrażasz sobie, żeby Leszek Miller zwrócił się do Korwina-Mikke: "ty
                          lewicowcu"? Myślałem, że lewicowość jest dla lewicy chlubą, a nie obelgą.
                          Człowiek jest omylny, jak widać.
                          • kot_behemot8 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 22:39
                            misiu-1 napisał:

                            >
                            > Ależ ja rozumiem, że rasizm może Cię brzydzić, ale tu chodzi o co innego. O
                            to,
                            >
                            > że ty nazywasz rasizmem coś, co nim wcale nie jest. Tylko dlatego, nie zgadza
                            > się z twoim światopoglądem.


                            Tak, rasizm propagowany przez Koreczka nie zgadza się z moim światopoglądem. Z
                            twoim sie zgadza? No to masz pecha, bo trafiłeś na niewłaściwe forum -
                            właściciele tego na którym się znajdujemy mają poglady podobne do moich.

                            >
                            > > ...a to polipoprawność. Tak, zarzut politpoprawności zamiast rzeczowej
                            > > argumentacji stał się ostatnio szczególnie modny.
                            >
                            > Wcale nie zamiast. Mnie on nie zastępuje argumentacji.


                            Argumentację zastępuje tobie i tobie podobnym oskarżanie innych o
                            polipoprawność. To ostatnimi czasy najczęstszy i ostateczny argument - gdy
                            brakuje innuych.


                            >
                            > > Mozliwe, tylko czy ja pisałam, że lubię bywać na forach lewicowych?
                            >
                            > A FF uważasz zapewne za prawicowe?


                            Nie, nie uważam go ani za lewicowe ani za prawicowe. Nie wszystko musi byc
                            polityczne, towarzyszu. Na przykład mój samochód nie jest ani prawicowy, ani
                            lewicowy tylko japoński.



                            >
                            > Nieprawda. Twierdzenie, że mózgi kobiet nie dorównują mózgom mężczyzn w
                            > rywalizacji w dyscyplinach wymagających wysiku umysłowego nie jest żadnym
                            > rasizmem.


                            Coś niedokładnie czytujesz posty swojego idola. Koreczek wielokrotnie pisał, że
                            (rzekome) niedorównywanie kobiet mężczyznom w konkurencjach wymagających wysiku
                            umysłowego jest potwierdzeniem ich genetycznej "gorszości" w stosunku do
                            mężczyzn - a nie faktem o charakterze, czy ja wiem... sportowym.


                            Nie odbiera Ci żadnych praw.


                            To juz było, powtarzasz się.


                            Znów przyklejasz etykietki. Może
                            > powinnaś zatrudnić się w jakimś sklepie, skoro tak to lubisz.


                            Może powinieneś zapisac się do jakiegoś kabaretu skoro bez wyśmiewania rozmówcy
                            nie potrafisz rozmawiać?

                            >
                            > > W takim ujęciu jak to czyni Korek jest to rasizm w czystej postaci. Opis
                            > > akapit wyżej.
                            >
                            > Nieprawda. To nie jest rasizm.



                            To twoje zdanie. Ja mam inne.



                            >
                            > > Jednostkowo być może tak, ale jeśli określa się całą grupę do której czło
                            > wiek
                            > > należy niezależnie od swoich indywidualnych walorów, bo się po prostu uro
                            > dził
                            > > kobietą lub urodził się czarnym, jako uposledzonych genetycznie pod wzglę
                            > dem
                            > > intelektualnym - to jest to odbieranie godności całej grupie.
                            >
                            > Nieprawda. Korek nie pisał o żadnym upośledzeniu.



                            Owszem, pisał - że kobiety mają gorszy od mężczyzn materiał genetyczny co
                            upośledza je intelektualnie. Zacznij czytać jego posty skoro chcesz go bronić,
                            bo coś mi się wydaje że taka rozmowa nie ma sensu. Jesdrteś skrajnie stronniczy
                            a nawet nie zadałeś sobie trudu poznania faktów. I od razu informuje cię, że
                            ani myslę bawic się w dostarczyciela linków - chcesz poznać Koreczka, to
                            poczytaj jego wynurzenia na innych wątkach.




                            I dlaczego odmawiasz godności
                            >
                            > ludziom genetycznie upośledzonym? Czy uważasz, że upośledzenie nabyte jest w
                            > czymś lepsze od wrodzonego, tzn. nie odbiera godności?


                            Bzdura.


                            >
                            > > Słuchaj no Misiu. Jak mi się do salonu pcha cham i pluje na dywan, to ja
                            > z
                            > > nim nie dyskutuję tylko wołam ochronę żeby go wyrzuciła. Komletnie mnie p
                            > rzy
                            > > tym nie interesuje dlaczego cham pluje i przeciwko czemu on chce tym pluc
                            > iem
                            > > zaprotestowac. I zapewniam cię, że wyrzucając chama w najmniejszym stopni
                            > u
                            > > nie dowodzę, że plucie jest ok i że cham miał rację plujac. Teraz zrozumi
                            > ał?
                            > > A gdybys tego nie wiedział to informuję cię, że portal GW jest
                            > > przedsięwzięciem prywatnym, nie jest utrzymywany z podatków więc jego
                            > > własciciele mają prawo decydować kto na nim bywa. Rozumiem, ze tobie pluc
                            > ie
                            > > nie przeszkadza, ale to jeszcze nie oznacza, że innym tez musi.
                            >
                            > Wasze własne plucie Wam nie przeszkadza? We własnej ślinie możecie brodzić po
                            > kolana, tak?



                            Proszę o podanie dowodu na to, że któraś z nas wypisuje analogiczne rzeczy na
                            temat mężczyzn co Koreczek na temat kobiet. Obiecuję, że natychmiast zgłoszę
                            posty takiej osoby do usunięcia. Tylko podaj przykłady...




                            Portal GW rzeczywiście jest przedsięwzięciem prywatnym, ale raczej
                            >
                            > nie Twoim, co?


                            Masz jakies wątpliwości co do tego co własciciele GW sądzą o poglądach na
                            kobiety prezentowanych przez Koreczka?



                            Poza tym sam właściciel określa forum mianem publicznego, w
                            > odróżnieniu od licznych prywatnych. Czy się mylę?


                            Alez nie mylisz się. Jednak prywatny portal pozostaje własnością prywatną,
                            nawet jeśli jest udostępniany publicznie - podobnie jak np prywatny klub w
                            którym właściciel ma prawo domagać się od bywających w nim ludzi odpowiedniego
                            zachowania. Na przykład nieplucia na dywan. I nie jest to ani przejaw
                            politpoprawności, ani zamordyzmu, ani lewicowości ani co tam jeszcze kompletnie
                            bez sensu próbujesz mi wmówić. To raczej kwestia smaku.



                            > > A ja przypuszczam, że nie. Co więcej, jestem całkowicie pewna ze w moich
                            > > rozmowach z Koreczkiem inwektywy zawsze padały pierwsze z jego paluszków.
                            >
                            > > Innych aż tak dokładnie nie śledze.
                            >
                            > Pokaż jakieś przykłady, bo na słowo Ci nie uwierzę. Twoje oceny są nazbyt
                            > stronnicze.


                            Dowcip tygodnia - Misiu zarzuca komus stronniczość;)))
                            Zas co do przykładów to ani myslę dowodzić, że niejestem wielbłądem. Po prostu
                            prześledź jakąś moją rozmowę z Korkiem i sprawdź kto zaczyna jazde z
                            inwektywami. A skoro juz przy tym jesrteśmy, i skoro ty tak bardzo lubisz
                            zwracac się do mnie w liczbie mnogiej, to mam pewne spostrzeżenie dotyczące
                            WAS. Otóż WAM ublizanie tak bardzo weszło w krew, że nawet go nie zauważacie.
                            Korek np na post w którym napisano (nawet nie do niego zresztą) "mówisz jak
                            typowy liberał" natychmiast odparł inwektywą "a ty jak typowyy socjaluch". WY
                            po prostu inaczej niż obraxliwie nie potraficie się zwracać do ludzi o innych
                            poglądach. Ty przecież także nie uzywasz neutralnego słowa "lewica", lecz od
                            razu plujesz "lewizną". Jednak jak WAS ktos obrazi - o, to od razu jest wielki
                            płacz i leci stek dużo gorszych bluzgów. No bo teraz to WAM juz wolno, skoro
                            WAS obrażają...



                            > > Ty najwyraźniej uważasz, że taki przymus należałoby wprowadzić - oczywiśc
                            > ie
                            > > wyłącznie w odniesieniu do jedynie słusznych poglądów które sam wyznajesz
                            > .
                            >
                            > Nieprawda, kłamiesz. To Ty nawołujesz do przymusu, bo uważasz, że nie
                            > podobające Ci się wypowiedzi powinny być kasowane, nie ja. Ja optuję za
                            swobodą
                            > wypowiedzi.


                            Nie, ty optujesz za obowiązkowym publikowaniem treści które właściciel
                            prywatnych mediów uznaje za obrzydliwe a jeśli ktos przeciwko nim protestuje
                            nazywając rzeczz po imieniu, czyli nazywając plucie na dywan pluciem na dywan -
                            ty wyzywasz do radiomaryjnych albo od "lewizny", zależy jak co akurat wena
                            twórcza podpowiada.


                            >
                            > > Możliwe. Skoro ty tak mówisz, to jest to z pewnoscią prawda. Jako lewicow
                            > iec
                            > > znasz najlepiej metody działania swoich kolegów, nie kwestionuję twojej
                            > > wiedzy na ten temat.
                            >
                            > "Lewicowości" też używasz jako etykietki? Nie sądzisz, że to pocieszne?


                            Bardzo pocieszne. Zwłaszcza, że to ty pierwszy przykleiłes mi etykietkę
                            lewicowca, kompletnie bez uzasadnienia, z ewidentnym zamiarem obrażenia mnie.
                            Strasznie się przy tym zbłaźniłeś, bo moje poglądy sa zupełnie nielewicowe
                            jednak w przeciwieństwie do ciebie nie mam zwyczaju pluć za pomocą
                            słowa "lewica" (lewizna, socjaluchy, czerwone szmaty itp) To WASZ
                            • kot_behemot8 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 22:46
                              Ucieło kawałek, więc dopisuje bo ciekawi mnie twoja odpowiedź:
                              Z którym z tych panów ty sam się identyfikujesz, z Millerem czy z Korwinem?
                              Moim zdaniem obaj są siebie warci, ale ty jako lewicowiec chyba jednak wolisz
                              Millera?
                              • misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 00:55
                                kot_behemot8 napisała:

                                > Tak, rasizm propagowany przez Koreczka nie zgadza się z moim światopoglądem.
                                > Z twoim sie zgadza? No to masz pecha, bo trafiłeś na niewłaściwe forum -
                                > właściciele tego na którym się znajdujemy mają poglady podobne do moich.

                                Rozmawiamy o propagowaniu przez koreczka77 poglądu, że mózg kobiecy nie
                                dorównuje męskiemu w dyscyplinach wymagających wysokiej sprawności
                                intelektualnej. Na przykład w szachach czy brydżu sportowym. Pogląd ten NIE
                                JEST rasizmem. Rasizm to dyskryminacja, a głoszenie prawdy nie jest
                                dyskryminacją. W dodatku ze względu na rasę, a kobiety nie są inną rasą niż
                                mężczyźni. Ile razy jeszcze trzeba Ci to powtórzyć, żebyś przyswoiła?

                                > Argumentację zastępuje tobie i tobie podobnym oskarżanie innych o
                                > polipoprawność. To ostatnimi czasy najczęstszy i ostateczny argument - gdy
                                > brakuje innuych.

                                Nieprawda, kłamiesz. Cały czas posługuję się rzeczową argumentacją. Na przykład
                                wyjaśniając, czym jest rasizm i że kobiety to nie inna rasa. Zarzut
                                politpoprawności jest tylko stwierdzeniem porządkującym. Określającym rodzaj
                                twoich poglądów.

                                > Nie, nie uważam go ani za lewicowe ani za prawicowe. Nie wszystko musi byc
                                > polityczne, towarzyszu. Na przykład mój samochód nie jest ani prawicowy, ani
                                > lewicowy tylko japoński.

                                Nie wszystko jest polityczne, ale akurat feminizm, koleżanko, jest jednocześnie
                                i polityczny, i lewicowy. Jeśli ma coś wspólnego z samochodem, to tylko ze
                                starym rzęchem - dziurawe dno.

                                > Coś niedokładnie czytujesz posty swojego idola. Koreczek wielokrotnie pisał,
                                > że (rzekome) niedorównywanie kobiet mężczyznom w konkurencjach wymagających
                                > wysiku umysłowego jest potwierdzeniem ich genetycznej "gorszości" w stosunku
                                > do mężczyzn - a nie faktem o charakterze, czy ja wiem... sportowym.

                                Pozwolisz, że swoich idoli będę wybierał sobie sam? Nie muszę czytać wszystkich
                                postów, jakie ktoś gdzieś kiedyś napisze. Odnoszę się do konkretnego. Nawet
                                jednak, jeśli rzeczywiście stwierdził wyraźnie, że mózg kobiecy jest gorszy
                                (jak zwykle poproszę o dowód, bo twoje zapewnienia są niewiarygodne), w dalszym
                                ciągu nie jest to rasizmem. Nawet dyskryminacją nie jest, bo powtarzam - nie
                                odbiera Ci żadnych praw. Dopiero uzależnianie realizacji Twoich praw z tego
                                powodu byłoby dyskryminacją. Jednak wcale nie rasizmem, a co najwyżej seksizmem.

                                > To juz było, powtarzasz się.

                                Jak ktoś słabo przyswaja, trzeba mu powtarzać, a czasem nawet organizować,
                                nomen omen, korki.

                                > Może powinieneś zapisac się do jakiegoś kabaretu skoro bez wyśmiewania
                                > rozmówcy nie potrafisz rozmawiać?

                                Ty za to potrafisz? Towarzyszko?

                                > To twoje zdanie. Ja mam inne.

                                Owszem, wolno Ci mieć inne. Konstytucja gwarantuje. Na szczęście ja potrafię
                                swoje rzeczowo uzasadnić. W odróżnieniu.

                                > Owszem, pisał - że kobiety mają gorszy od mężczyzn materiał genetyczny co
                                > upośledza je intelektualnie.

                                Link poproszę, gdzie pisał o upośledzeniu.

                                > Zacznij czytać jego posty skoro chcesz go bronić, bo coś mi się wydaje że
                                > taka rozmowa nie ma sensu. Jesdrteś skrajnie stronniczy

                                Ja nie jestem adwokatem koreczka, więc pozwól, że sam będę decydował o tym, co
                                czytać. Odnoszę się, powtarzam, do konkretnego postu, a nie do całokształtu.
                                Nie jestem bezstronny, przyznaję, jednak w porównaniu z Tobą mogę jeszcze
                                uchodzić za wzorzec obiektywizmu.

                                > a nawet nie zadałeś sobie trudu poznania faktów. I od razu informuje cię, że
                                > ani myslę bawic się w dostarczyciela linków - chcesz poznać Koreczka, to
                                > poczytaj jego wynurzenia na innych wątkach.

                                Ani myślisz uzasadniać swoje twierdzenia i zarzuty. To już zauważyłem. I powiem
                                Ci, że mnie to w sumie guzik obchodzi. Przekazuję Ci swoje uwagi. Czy z nich
                                skorzystasz, Twoja sprawa. Domyślam się, że wolicie, żeby Wam kadzono. Ja nie
                                będę.

                                > > I dlaczego odmawiasz godności ludziom genetycznie upośledzonym?

                                > Bzdura.

                                Prawda, koleżanko. Prawda. Dopiero co sama stwierdziłaś, że przypisanie komuś
                                upośledzenia odbiera mu godność. Pokazać palcem, gdzie to napisałaś? Oznacza to
                                ni mniej, ni więcej, tylko odmowę godności ludziom upośledzonym.

                                > Proszę o podanie dowodu na to, że któraś z nas wypisuje analogiczne rzeczy na
                                > temat mężczyzn co Koreczek na temat kobiet. Obiecuję, że natychmiast zgłoszę
                                > posty takiej osoby do usunięcia. Tylko podaj przykłady...

                                Plucie to nie zbiór poglądów na temat cech płci, tylko wyzwiska. Chcesz
                                przykład? Pierwszy z brzegu:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=47977657&a=47992592
                                Szkoda, że wycięty został cały temat o trollach. Tam, jak mi się zdaje, było
                                tego więcej.

                                > Masz jakies wątpliwości co do tego co własciciele GW sądzą o poglądach na
                                > kobiety prezentowanych przez Koreczka?

                                Ile razy mam powtarzać, że nie odnoszę się do poglądów właścicieli GW, tylko
                                waszymi postulatami,. co powinno się wycinać, a co nie?

                                > Alez nie mylisz się. Jednak prywatny portal pozostaje własnością prywatną,
                                > nawet jeśli jest udostępniany publicznie - podobnie jak np prywatny klub w
                                > którym właściciel ma prawo domagać się od bywających w nim ludzi
                                odpowiedniego
                                > zachowania. Na przykład nieplucia na dywan. I nie jest to ani przejaw
                                > politpoprawności, ani zamordyzmu, ani lewicowości ani co tam jeszcze
                                kompletnie
                                > bez sensu próbujesz mi wmówić. To raczej kwestia smaku.

                                Więc pozwólcie właścicielowi decydować o tym, co zechce wyciąć i dlaczego.
                                Zachowanie obejmuje kulturę wypowiedzi, a nie poglądy. Właściciel wyraźnie
                                deklaruje:
                                "Pozwalamy na publikację dowolnych poglądów, o ile ich głoszenie nie jest
                                niezgodne z prawem. Nie ingerujemy w wolność słowa, chcemy tylko, żeby na forum
                                było mniej spamu i wulgaryzmów."
                                Wy domagacie się usuwania wypowiedzi nie dlatego, że wulgarne, tylko dlatego,
                                że sprzeczne z Waszym widzeniem świata.

                                > Dowcip tygodnia - Misiu zarzuca komus stronniczość;)))

                                Dowcip roku: kot_behemot8 uważa się za obiektywną.

                                > Zas co do przykładów to ani myslę dowodzić, że niejestem wielbłądem. Po
                                prostu
                                > prześledź jakąś moją rozmowę z Korkiem i sprawdź kto zaczyna jazde z
                                > inwektywami.

                                To było do przewidzenia. Nie potrafisz uzasadnić swoich zarzutów. Ja pamiętam
                                dobrze, że
                                to Wy pierwsze wyskoczyłyście z inwektywami. Przykład podałem wyżej.

                                > Ty przecież także nie uzywasz neutralnego słowa "lewica", lecz od
                                > razu plujesz "lewizną".

                                Ktoś, kto mnie okrada, uprawia lewiznę. Nieprawdaż?

                                > Jednak jak WAS ktos obrazi - o, to od razu jest wielki
                                > płacz i leci stek dużo gorszych bluzgów. No bo teraz to WAM juz wolno, skoro
                                > WAS obrażają...

                                Czyli jednak przyznajesz, że obrażacie rozmówców?

                                > Nie, ty optujesz za obowiązkowym publikowaniem treści które właściciel
                                > prywatnych mediów uznaje za obrzydliwe a jeśli ktos przeciwko nim protestuje
                                > nazywając rzeczz po imieniu, czyli nazywając plucie na dywan pluciem na
                                dywan -
                                > ty wyzywasz do radiomaryjnych albo od "lewizny", zależy jak co akurat wena
                                > twórcza podpowiada.

                                Nie zasłaniaj się właścicielem, jeśli nie masz jego pełnomocnictwa. Ja nie
                                protestuję, że właściciel coś wyciął. Nie podoba mi się, że Wy krzyczycie o
                                wycięcie czegoś, co Wam się nie podoba, bo jest sprzeczne z waszymi poglądami.
                                Nie realizację uprawnień właścicielskich piętnuję, tylko Wasze ciągoty w
                                kierunku zamordyzmu.

                                > Bardzo pocieszne. Zwłaszcza, że to ty pierwszy przykleiłes mi etykietkę
                                > lewicowca, kompletnie bez uzasadnienia, z ewidentnym zamiarem obrażenia mnie.

                                Feminizm jest lewicowy. Dążenie do zrównywania w czambuł wszystkiego ze
                                wszystkim, choćby i wbrew zdrowemu rozsądkowi, to znak rozpoznawczy lewicy.
                                Zaliczenie Cię
                                • kocia_noga Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 08:48
                                  misiu-1 napisał:

                                  >> Rozmawiamy o propagowaniu przez koreczka77 poglądu, że mózg kobiecy nie
                                  > dorównuje męskiemu w dyscyplinach wymagających wysokiej sprawności
                                  > intelektualnej. Na przykład w szachach czy brydżu sportowym.
                                  ... głoszenie prawdy nie jest
                                  > dyskryminacją.

                                  To nie jest prawda, tylko nadinterpretacja faktów oraz
                                  wartościowanie,dokładniej:deprecjonowanie.
                                  Po pierwsze:sukcesy czy ich brak w jakiejś dziedzinie rozrywki nie świadczą o
                                  sprawności mózgu jakiejś grupy.Zbyt wiele istotnych czynników wchodzi w
                                  rachubę,żeby wyciągać kategoryczne wniski w tej kwestii.

                                  Po drugie k. wyciąga dalsze wnioski ze swojej nadinterpretacji - deprecjonuje
                                  intelektualną wartość całej grupy ludzi, a następnie wyciąga dalsze wnioski co
                                  do tej grupy traktowania.
                                  Misiu, bywasz tu czasami,nie zauważyłeś,że jest to pospolite ubliżanie
                                  kobietom ?


                                  Zarzut
                                  > politpoprawności jest tylko stwierdzeniem porządkującym. Określającym rodzaj
                                  > twoich poglądów.

                                  Ha ha ha, to mnie naprawdę rozśmieszyło, ale teraz rozumiem co masz na myśli -
                                  pewne poglądy, których ty nie podzielasz to politpoprawność, a z nią nie ma
                                  sensu nawet dyskutować, bo politpoprawność to... co to jest politpoprawność,
                                  misiu i dlaczego zła ?


                                  > Nie wszystko jest polityczne, ale akurat feminizm, koleżanko, jest
                                  jednocześnie
                                  >
                                  > i polityczny, i lewicowy.

                                  Ej, misiu, bo przestanę cię szanować.Zapoznaj sie z nielewicowymi nurtami w
                                  feminizmie.


                                  Jeśli ma coś wspólnego z samochodem, to tylko ze
                                  > starym rzęchem - dziurawe dno.

                                  To jest ten rzeczowy argument? Według mnie to czysta politpoprawność.


                                  • koreczek77 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 09:54
                                    > To nie jest prawda, tylko nadinterpretacja faktów oraz
                                    > wartościowanie,dokładniej:deprecjonowanie.
                                    > Po pierwsze:sukcesy czy ich brak w jakiejś dziedzinie rozrywki nie świadczą o
                                    > sprawności mózgu jakiejś grupy

                                    Tiaaaaaaa...
                                    To jak charty zawsze wygrywają wyścigi z innymi rasami psów - to oczywiście dla
                                    feministek nie oznacza, że są rasą wśród psów najszybszą?
                                    Ok. mogę się zatem zgodzić na zakład - ja przyprowadzam charta, feministka
                                    baseta lub jakiegokolwiek innego psiulka.

                                    Zresztą moje podsumowanie rozmów z tego wątku jest tu:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=49111069&a=49150563
                                    Nie będę się powtarzał.

                                    Tylko do kota_behemota8 mam drobną uwagę, skoro tyle pisze o obrażaniu - nadal
                                    nie widzę twych przeprosin:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=48784265&a=49081345
                                    • kocia_noga Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 10:08
                                      koreczek77 napisał:

                                      > > To nie jest prawda, tylko nadinterpretacja faktów oraz
                                      > > wartościowanie,dokładniej:deprecjonowanie.
                                      > > Po pierwsze:sukcesy czy ich brak w jakiejś dziedzinie rozrywki nie świadc
                                      > zą o
                                      > > sprawności mózgu jakiejś grupy
                                      >
                                      > Tiaaaaaaa...
                                      > To jak charty zawsze wygrywają wyścigi z innymi rasami psów - to oczywiście
                                      dla
                                      >
                                      > feministek nie oznacza, że są rasą wśród psów najszybszą?



                                      Twoja sprawność intelektualna dyktuje ci następujące rozumowanie: w pewnej
                                      dyscyplinie rozrywki jedna rasa ( charty) wybija się nad inne,
                                      zaś w innej dyscyplinie sportu (szachy) mężczyźni osiągają lepsze wyniki od
                                      kobiet.A więc według ciebie mężczyźni są inną rasą.
                                      Bardzo śmieszne, ale dla ciebie typowe.Dodatkowo w wyścigach psich, o ile mi
                                      wiadomo,też selekcjonuje się i ćwiczy specjalnie pod tym kątem zawodników,oraz
                                      klasyfikuje się wyścigi pod względem ras.W naturze psy nie ścigają się na torze.
                                      W naturze też inteligencja ludzka nie służy do przestawiania figur na
                                      szachownicy-są ludzie wszakże, którzy traktują ten sposób spędania czasu za
                                      istotną część swojej aktywności,z różnych powodów.

                                      > Nie będę się powtarzał.

                                      Wciąż się powtarzasz, w dodatku powtarzasz swoje hmm...argumenty po wielu
                                      wcześniejszych trollach.A dodatkowo powtarzasz je pisując pod różnymi nickami.
                                      • koreczek77 [...] 24.09.06, 10:29
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • kocia_noga Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 11:54
                                          koreczek77 napisał:


                                          > Nie - innym zbiorem osobników, cechującym się innymi predyspozycjami.


                                          Otóż właśnie porównałeś różne rasy do różnych płci.Przyłapany na tym wykręcasz
                                          się, co niektóre osoby biorą za inteligencję.

                                          płeć męska u ludzi jest zbiorem osobników mającym lepsze predyspozycje
                                          > do wszystkiego (z wyjątkiem zadań ściśle związanych z płcią -jak rodzenie
                                          > dzieci), co można uczciwie zmierzyć w porównaniu z płcią żeńską.


                                          Takie jest twoje zdanie-wiem bo wciąż o tym piszesz.Niestety,uczciwie
                                          stwierdzono,że kobiety posiadają średnio nieco wyższą inteligencję niż
                                          mężczyźni.Wiem, wiem, już pisałeś - wyniki badań naukowych ci nie pasują.


                                          > Sztucznie redukujesz do paradoksu, gdy argumentów ci brak.


                                          O, to to! Cały ty.

                                          >>
                                          > To dobrze ci wiadomo. Czyli zgadzasz się na to, że tak samo, jak pewne rasy
                                          > psów wyselekcjonowano do szybkiego biegu - tak samo ewolucja wyselekcjonowała
                                          > gatunek ludzki tak, że mężczyzni są lepsi od kobiet w każdej rywalizacji,


                                          Nie, źle rozumujesz nawet przyjąwszy te przesłanki.Nic takiego nie wynika, a
                                          raczej, ponieważ z fałszu wynika wszystko - wszystko się da wywieść.


                                          > To tak jesteś oporna na logikę i fakty, że nawet wielokrotne próby wtłoczenia
                                          > ich do twojej mózgownicy nie odnoszą rezultatu?

                                          To jest obraźliwe- nie potrafisz inaczej?Jesli masz coś do udowodnienia,zrób
                                          to.Na razie tylko się powtarzasz.


                                          > Co do wielu nicków - dwa razy wpisałem się dla jaj jako "celinka18",
                                          > kilkanaście jako "nepomucen.kiszka1" - informując przy tym, że zmieniam nick
                                          > jako reakcję na próby ignorowania mnie przez wstawianie do "wygaszonych".
                                          > Od wielu tygodni uzywam wyłącznie nicku "koreczek77".


                                          Tak twierdzisz.
                                          • koreczek77 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 12:18
                                            > Otóż właśnie porównałeś różne rasy do różnych płci.Przyłapany na tym
                                            wykręcasz
                                            > się, co niektóre osoby biorą za inteligencję.

                                            Nic nie wykrecam - porównałem dwa zbiory. Zbiór kobiet i zbiór mężczyzn.
                                            Zbiór chartów i zbiór innych psów.
                                            Wysunąłem analogię.
                                            Słowa "rasa" i "płeć" możesz teraz wyeliminować.
                                            Nadal nie rozumiesz?

                                            > Nie, źle rozumujesz nawet przyjąwszy te przesłanki.Nic takiego nie wynika, a
                                            > raczej, ponieważ z fałszu wynika wszystko - wszystko się da wywieść.

                                            Udowodnij fałsz. Jak potrafisz.

                                            > > Co do wielu nicków - dwa razy wpisałem się dla jaj jako "celinka18",
                                            > > kilkanaście jako "nepomucen.kiszka1" - informując przy tym, że zmieniam n
                                            > ick
                                            > > jako reakcję na próby ignorowania mnie przez wstawianie do "wygaszonych".
                                            > > Od wielu tygodni uzywam wyłącznie nicku "koreczek77".
                                            >
                                            >
                                            > Tak twierdzisz.

                                            Udowodnij, że moje twierdzenie nie jest prawdą.

                                  • misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 25.09.06, 18:35
                                    kocia_noga napisała:

                                    > To nie jest prawda, tylko nadinterpretacja faktów oraz
                                    > wartościowanie,dokładniej:deprecjonowanie.

                                    Rozumiem, ze gdybym napisal, ze w czasie deszczu chodniki sa mokre, bylaby to
                                    nadinterpretacja faktu? Moze jestes zwolenniczka pogladu, jakoby herbata robila
                                    sie slodka od mieszania, a nie od wsypanego cukru?
                                    Faktem jest, ze kobiety nie potrafia rywalizowac z mezczyznami w szachach. Tak,
                                    czy nie? Moze ty wyciagasz z tego inny wniosek niz ja, ale w takim razie
                                    sprzeczny z zasada brzytwy Ockhama.

                                    > Po pierwsze:sukcesy czy ich brak w jakiejś dziedzinie rozrywki nie świadczą o
                                    > sprawności mózgu jakiejś grupy.

                                    Jesli chodzi o rozrywke, do ktorej niezbedna jest szczegolna sprawnosc umyslu,
                                    wniosek taki ma logiczne uzasadnienie. Przynajmniej w zakresie koniecznym do
                                    uprawiania tej dyscypliny. Zakwalifikowanie szachow do rozrywki ma Ci w czyms
                                    pomoc? Uwazasz, ze wobec braku mozliwosci zdeprecjonowania meskiej przewagi na
                                    tym polu, sprawe zalatwi zdeprecjomowanie samego pola?

                                    > Zbyt wiele istotnych czynników wchodzi w
                                    > rachubę,żeby wyciągać kategoryczne wniski w tej kwestii.

                                    Wspomniana juz brzytwa Ockhama jest wielce pomocna w wyciaganiu wnioskow. Jesli
                                    masz odmienna interpretacje, udowodnij, ze jest prawdziwa.

                                    > Po drugie k. wyciąga dalsze wnioski ze swojej nadinterpretacji - deprecjonuje
                                    > intelektualną wartość całej grupy ludzi, a następnie wyciąga dalsze wnioski
                                    > co do tej grupy traktowania.

                                    To znaczy jak proponuje ja traktowac z tego powodu? Konkretnie.

                                    > Misiu, bywasz tu czasami,nie zauważyłeś,że jest to pospolite ubliżanie
                                    > kobietom ?

                                    Nie. To nie jest ublizanie kobietom. Podobnie, jak stwierdzenie, ze kobiecy
                                    mozg goruje nad meskim w identyfikacji kolorow, nie ubliza mezczyznom.

                                    > Ha ha ha, to mnie naprawdę rozśmieszyło, ale teraz rozumiem co masz na myśli -
                                    > pewne poglądy, których ty nie podzielasz to politpoprawność, a z nią nie ma
                                    > sensu nawet dyskutować, bo politpoprawność to... co to jest politpoprawność,
                                    > misiu i dlaczego zła ?

                                    Zle to zrozumialas. Politpoprawniactwo jest to traktowanie kwestii
                                    dyskryminacji w kategoriach niemal religjnych, gdzie poczatkowo proste tasady
                                    nieobrazania Boga rozrastaja sie do form karykaturalnie rozdetych. Dokonuje sie
                                    coraz bardziej rozszerzajacych interpretacji i wkrotce okazuje sie,
                                    ze "dyskryminujace" staja sie nawet meskie nazwy zawodow pelnionych przez
                                    kobiety. Tymczasem trzeba dobrze pamietac, na czym naprawde polega
                                    dyskryminacja. Wcale nie tym, ze koreczek uwaza kobiety za mniej sprawne
                                    intelektualnie. Dyskryminacja to obdzieranie z przyslugujacych komus praw, a
                                    zadna z kobiet nie ma najmniejszego prawa do uznania w koreczkowych oczach.

                                    > Ej, misiu, bo przestanę cię szanować. Zapoznaj sie z nielewicowymi nurtami w
                                    > feminizmie.

                                    Jakos sie z tym nie spotkalem, ale to sie da naprawic, jesli je pokrotce
                                    zreferujesz.

                                    > To jest ten rzeczowy argument? Według mnie to czysta politpoprawność.

                                    To nie argument, tylko obrazowe porownanie. Co mialoby miec wspolnego z
                                    politpoprawnoscia - dalibog, nie mam pojecia.

                                    PS. przepraszam za brak polskich liter, ale za to pozdrawiam ze slonecznego i
                                    goracego dzis Braunschweigu.
                                    • kocia_noga Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 26.09.06, 17:46
                                      misiu-1 napisał:

                                      > kocia_noga napisała:
                                      >
                                      > > To nie jest prawda, tylko nadinterpretacja faktów oraz
                                      > > wartościowanie,dokładniej:deprecjonowanie.
                                      >
                                      > Rozumiem, ze gdybym napisal, ze w czasie deszczu chodniki sa mokre, bylaby to
                                      > nadinterpretacja faktu?

                                      Źle rozumiesz.

                                      > Faktem jest, ze kobiety nie potrafia rywalizowac z mezczyznami w szachach.


                                      Nie, to jest interpretacja.

                                      Z resztą zapoznaj się z podlinkowanymi wynikami badań nad tym zagadnieniem;
                                      dziewczęta nie garną się do klubów szachowych.Większość preferuje przebywanie z
                                      innymi ludźmi.Pełno ich za to w drużynach siatkarek, szczypiornistek,
                                      koszykarek.Niedawno widziałam ogłoszenie pisane odręcznie przez jakąś
                                      małolatę.Było mniej więcej tej treści: dZiewczyny od12-15 lat, przyjdźcie tu i
                                      tu zapiszcie się do drużyny futbolowej, można u nas poznać fajne kumpele i
                                      jest zarąbista atmosfera.
                                      To pierwszy czynnik - preferencje.
                                      Następny potwierdzony badaniami czynnik to nastawienie na rywalizację, u
                                      dziewcząt i kobiet dużo słabsze niż u was.
                                      IMO wynika to z roli biologicznej- w stadach ssaków samce ostro ze sobą
                                      rywalizują, wyłaniając dominującego.Człowiek to sobie nieco uprościł i każdy
                                      mężczyzna może stać się zwyciężcą i dominantem wybierając jakąś dziedzinę, w
                                      której wykaże się bardziej niż inni albo poniżając, np kobiety,np na forach.
                                      No i trzeci czynnik to możliwośći.Mężczyzna nadal ma więcej czasu wolnego niż
                                      kobieta.



                                      Moze ty wyciagasz z tego inny wniosek niz ja, ale w takim razie
                                      > sprzeczny z zasada brzytwy Ockhama.

                                      Zakwalifikowanie szachow do rozrywki ma Ci w czyms
                                      > pomoc? Uwazasz, ze wobec braku mozliwosci zdeprecjonowania meskiej przewagi
                                      na
                                      > tym polu, sprawe zalatwi zdeprecjomowanie samego pola?

                                      A czym sa sporty, a w szczególności szachy sportowe według ciebie?
                                      Jeśli już, to ty i koreczek przeceniacie tę formę rozrywki żeby zdeprecjonowac
                                      kobiety.
                                      Już pisałam ci i ja, i lady w pretensjach,że kobiety wybierają i realizują inne
                                      cele.Mało która chce się latami katować ćwiczeniem ruchów na szachownicy, żeby
                                      osiągać jakieś dość symboliczne nagrody.Kobiety sa mniej łase i na
                                      pierwszeństwo i na pieniądze - to tez wynik badań, oczywiście statystycznie,
                                      jednak zauważalnie.Wolą na ogół rozwijanie kontaktów międzyludzkich.Sam
                                      zauważ,że prawie każda kobieta ma przyjaciółki,przeżywa miłości,związki z
                                      sąsiadami, dziećmi, całe bogate życie emocjonalne,poza tym rozwija jakąś
                                      umiejętnośc artystyczną - jedna pisuje wiersze, inna robi serwetki na szydełku,
                                      prawie każda potrafi coś świetnego ugotować, uszyć, zrobić
                                      makijaż,uczesac.Rozwija się w każdym możliwym kierunku.Nie chce się okroić do
                                      rozmiarów robota na usługach przemysłu rozrywkowego, którego częścią jest
                                      sport.

                                      > Wspomniana juz brzytwa Ockhama jest wielce pomocna w wyciaganiu wnioskow.




                                      Druigi raz piszesz o brzytwie O. i zastanawiam się, czy dobrze wiesz, co to
                                      takiego :), w każdym razie ja nie widzę związku ani zastosowania narzędZia do
                                      niemnożenia bytów.


                                      k. wyciąga dalsze wnioski ze swojej nadinterpretacji - deprecjo
                                      > nuje
                                      > > intelektualną wartość całej grupy ludzi, a następnie wyciąga dalsze wnios
                                      > ki
                                      > > co do tej grupy traktowania.
                                      >
                                      > To znaczy jak proponuje ja traktowac z tego powodu? Konkretnie.

                                      Chcesz konkretniej, to sam sobie przeczytaj wypowiedzi k.Jest ich mnóstwo i nie
                                      chce mi się pzreszukiwac forum żeby ci podlinkowywać wszystkie te, gdzie to
                                      pisał.

                                      >
                                      > > Misiu, bywasz tu czasami,nie zauważyłeś,że jest to pospolite ubliżanie
                                      > > kobietom ?
                                      >
                                      > Nie. To nie jest ublizanie kobietom. Podobnie, jak stwierdzenie, ze kobiecy
                                      > mozg goruje nad meskim w identyfikacji kolorow, nie ubliza mezczyznom.



                                      Owszem, ale mam wrażenie że ty jednak palisz głupa.K. nie twierdzi,że kobiecy
                                      intelekt jest w jednych funkcjach lepszy w innych gorszy od męskiego, co jest
                                      prawdą, on twierdzi że jest gorszy w ogóle.

                                      > Zle to zrozumialas. Politpoprawniactwo jest to traktowanie kwestii
                                      > dyskryminacji w kategoriach niemal religjnych, gdzie poczatkowo proste tasady
                                      > nieobrazania Boga rozrastaja sie do form karykaturalnie rozdetych. Dokonuje
                                      sie
                                      >
                                      > coraz bardziej rozszerzajacych interpretacji i wkrotce okazuje sie,
                                      > ze "dyskryminujace" staja sie nawet meskie nazwy zawodow pelnionych przez
                                      > kobiety.

                                      Czyli nie lubisz pzresady, jasne.Ale używasz tego terminu w takich sytuacjach,
                                      gdzie ja żadnej pzresady nie widzę.


                                      Tymczasem trzeba dobrze pamietac, na czym naprawde polega
                                      > dyskryminacja. Wcale nie tym, ze koreczek uwaza kobiety za mniej sprawne
                                      > intelektualnie.



                                      O ile mi wiadomo, nikt k. nie zarzuca dyskryminacji praktycznej, byłoby to
                                      śmieszne.On wzywa do dyskryminacji i ja popiera uasadniając to rzekomą
                                      gorszością mózgów.
                                      • misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 26.09.06, 23:25
                                        kocia_noga napisała:

                                        > Źle rozumiesz.

                                        W którym miejscu? Dlaczego uważasz za niesłuszne wyciąganie ze słabszych
                                        osiągnięć w szachach wniosku o mniejszym potencjale, w szczególności
                                        analitycznym, kobiecego mózgu?

                                        > > Faktem jest, ze kobiety nie potrafia rywalizowac z mezczyznami w szachach.

                                        > Nie, to jest interpretacja.

                                        Mylisz się. To jest jak najbardziej obiektywny fakt. Odstają i już. Dopiero
                                        wnioski, jakie stąd wypływają, mogą zależeć od interpretacji. Moja jest zgodna
                                        z zasadą brzytwy Ockhama. Twoja nie.

                                        > Z resztą zapoznaj się z podlinkowanymi wynikami badań nad tym zagadnieniem;
                                        > dziewczęta nie garną się do klubów szachowych.

                                        W ogóle młodzież mało się garnie do szachów. Mimo to kobiety wcale nie są w
                                        klubach wyjątkami. Wiem, bo sam kiedyś chodziłem, a sądząc po liście
                                        rankingowej PZSZACH, sytuacja się raczej nie pogorszyła. Twoja przesłanka jest
                                        zresztą dość marnej jakości, bo niby dlaczego mielibyśmy uwierzyć, że akurat te
                                        o największych zdolnościach miałyby się nie garnąć?

                                        > Większość preferuje przebywanie z innymi ludźmi.Pełno ich za to w drużynach
                                        > siatkarek, szczypiornistek, koszykarek.Niedawno widziałam ogłoszenie pisane
                                        > odręcznie przez jakąś małolatę.Było mniej więcej tej treści: dZiewczyny od12-
                                        > 15 lat, przyjdźcie tu i tu zapiszcie się do drużyny futbolowej, można u nas
                                        > poznać fajne kumpele i jest zarąbista atmosfera.

                                        Klub szachowy to także miejsce, gdzie przebywa się z innymi ludźmi, a i na
                                        atmosferę, jaka tam panuje, nie mogę złego słowa powiedzieć. Nie sądzę, żeby
                                        obecnie coś się diametralnie zmieniło. Jakiś czas temu, będąc z żoną w sklepie,
                                        spotkałem pierwszy raz po ładnych kilkunastu latach jedną z kilku koleżanek ze
                                        swojego klubu. Przegadaliśmy na stojąco chyba z pół godziny, a żona boczyła się
                                        na mnie do końca dnia.

                                        > To pierwszy czynnik - preferencje.
                                        > Następny potwierdzony badaniami czynnik to nastawienie na rywalizację, u
                                        > dziewcząt i kobiet dużo słabsze niż u was.
                                        > IMO wynika to z roli biologicznej- w stadach ssaków samce ostro ze sobą
                                        > rywalizują, wyłaniając dominującego.Człowiek to sobie nieco uprościł i każdy
                                        > mężczyzna może stać się zwyciężcą i dominantem wybierając jakąś dziedzinę, w
                                        > której wykaże się bardziej niż inni albo poniżając, np kobiety,np na forach.

                                        W dodatku wybierając ta dziedzinę tak złośliwie, żeby nie dać biednym kobitkom
                                        żadnej możliwości manewru. Wręcz wyzuć ją z należnego tryumfu? Wiesz, że takie
                                        rozumowanie na odległość śmierdzi teorią spiskową? Jeśli szachy Ci nie
                                        odpowiadają, wybierz jakąkolwiek inną dziedzinę, w której istnieją łatwe do
                                        weryfikacji kryteria oceny i która wymaga wysokiej sprawności intelektualnej.

                                        > No i trzeci czynnik to możliwośći.Mężczyzna nadal ma więcej czasu wolnego niż
                                        > kobieta.

                                        Nieprzemyślany argument. Wiesz, w jakim wieku zaczyna się grać w szachy i kiedy
                                        przychodzą osiagnięcia? Zerknij na listy rankingowe FIDE. Znajdziesz tam 10-
                                        latków z rankingiem sięgającym 2000pkt. elo, co odpowiada poziomowi
                                        mistrzowskiemu. Wyjaśnij teraz, dlaczego niby dziewczynki w tym wieku miałyby
                                        mieć mniej czasu od chłopców?

                                        > A czym sa sporty, a w szczególności szachy sportowe według ciebie?
                                        > Jeśli już, to ty i koreczek przeceniacie tę formę rozrywki żeby
                                        > zdeprecjonowac kobiety.

                                        No tak. Zawiązalismy z koreczkiem spisek celem zdeprecjonowania kobiet. Do tego
                                        spisku włączyliśmy jeszcze międzynarodową federację i sponsorów z milionami
                                        dolarów. A wszystko wokół jakiejś durnej i niezrozumiałej rozrywki. No, podłość
                                        w najgorszym gatunku.

                                        > Już pisałam ci i ja, i lady w pretensjach,że kobiety wybierają i realizują
                                        > inne cele.

                                        Nie szkodzi. Znakomita większość mężczyzn też wybiera inne cele, bo w szachy
                                        gra nikły procent ogółu. Jednak bezspornym jest, że pewna liczba kobiet wybiera
                                        akurat ten cel, o którym rozmawiamy. I tylko o nie się spieramy.

                                        > Mało która chce się latami katować ćwiczeniem ruchów na szachownicy, żeby
                                        > osiągać jakieś dość symboliczne nagrody.

                                        I mało który mężczyzna też.

                                        > Kobiety sa mniej łase i na pierwszeństwo i na pieniądze - to tez wynik badań,
                                        > oczywiście statystycznie, jednak zauważalnie.

                                        ROTFL. Kobiety mniej łase na pieniądze i pierwszeństwo? Raczysz żartować chyba?
                                        A o cóż walczy cały ruch feministyczny, jak nie o większe pieniądze i więcej
                                        eksponowanych stanowisk?

                                        > Wolą na ogół rozwijanie kontaktów międzyludzkich.Sam
                                        > zauważ,że prawie każda kobieta ma przyjaciółki,przeżywa miłości,związki z
                                        > sąsiadami, dziećmi, całe bogate życie emocjonalne,poza tym rozwija jakąś
                                        > umiejętnośc artystyczną - jedna pisuje wiersze, inna robi serwetki na
                                        > szydełku, prawie każda potrafi coś świetnego ugotować, uszyć, zrobić
                                        > makijaż,uczesac.Rozwija się w każdym możliwym kierunku.Nie chce się okroić do
                                        > rozmiarów robota na usługach przemysłu rozrywkowego, którego częścią jest
                                        > sport.

                                        Oczywiście. To własnie dla nich specjaliści od politpoprawności
                                        wymyślili "inteligencję emocjonalną. Tylko, że to nic nie tłumaczy, ponieważ to
                                        samo mozna powiedziec o mężczyznach - większość robi co innego.

                                        > Druigi raz piszesz o brzytwie O. i zastanawiam się, czy dobrze wiesz, co to
                                        > takiego :), w każdym razie ja nie widzę związku ani zastosowania narzędZia do
                                        > niemnożenia bytów.

                                        Wytłumaczę Ci. Jeśli masz dwie grupy, z których jedna uzyskuje gorsze wyniki w
                                        jakiejś dziedzinie, wymagającej pewnych określonych zdolności, to zasada
                                        brzytwy Ockhama nakazuje przyjęcie najprostszego wyjaśnienia, czyli mniejszych
                                        zdolności. Jeżeli ktoś uważa, że przyczyna tego leży gdzie indziej, powinien to
                                        udowodnić.

                                        > Chcesz konkretniej, to sam sobie przeczytaj wypowiedzi k.Jest ich mnóstwo i
                                        > nie chce mi się pzreszukiwac forum żeby ci podlinkowywać wszystkie te, gdzie
                                        > to pisał.

                                        Ale to Ty się na to powołujesz, więc na Tobie leży ciężar wskazania, co
                                        mianowicie masz na myśli.

                                        > Owszem, ale mam wrażenie że ty jednak palisz głupa.K. nie twierdzi,że kobiecy
                                        > intelekt jest w jednych funkcjach lepszy w innych gorszy od męskiego, co jest
                                        > prawdą, on twierdzi że jest gorszy w ogóle.

                                        I co z tego? Czy nie ma prawa uznawać tych akurat funkcji mózgu za
                                        najważniejsze, co automatycznie skutkuje rzeczonym wnioskiem?

                                        > Czyli nie lubisz pzresady, jasne.Ale używasz tego terminu w takich
                                        > sytuacjach, gdzie ja żadnej pzresady nie widzę.

                                        Ależ oczywiście, że przesada jest. Domagasz się niemal urzędowego knebla dla
                                        koreczka, mimo, że jego wywody nie wiążą się dla Ciebie z niczym więcej niż
                                        ewentualny dyskomfort psychiczny. Podobnie, jakby gospodyni w taki sposób
                                        interpretowała zasady grzeczności, nakazujące pochwalić potrawę nawet wtedy,
                                        jeśli smakiem nie odbiega w znaczącym stopniu od mydła rozpuszczonego w nafcie,
                                        żeby domagała się wyrzucania za drzwi każdego gościa, który ośmieli się
                                        skrzywić.

                                        > O ile mi wiadomo, nikt k. nie zarzuca dyskryminacji praktycznej, byłoby to
                                        > śmieszne.

                                        Skoro tak, to po jakiego czorta ma być ten knebel? Bo Wasze ego na tym cierpi?

                                        > On wzywa do dyskryminacji i ja popiera uasadniając to rzekomą gorszością
                                        > mózgów.

                                        Czy doproszę się podania przykładu - jakiejże to dyskryminacji się domaga?
                                        A jeśli ja domagam się przywrócenia kary śmierci, to też powinienem dostać
                                        knebel? KS jest przecież w UE tabu.
                                        • kocia_noga Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 27.09.06, 10:44
                                          misiu-1 napisał:

                                          > kocia_noga napisała:
                                          Dlaczego uważasz za niesłuszne wyciąganie ze słabszych
                                          > osiągnięć w szachach wniosku o mniejszym potencjale, w szczególności
                                          > analitycznym, kobiecego mózgu?

                                          Bo wyciąganie takich wniosków uważam za nieuprawnione.

                                          Dopiero
                                          > wnioski, jakie stąd wypływają, mogą zależeć od interpretacji. Moja jest
                                          zgodna
                                          > z zasadą brzytwy Ockhama. Twoja nie.


                                          Upewniłam się.Nie wiesz, co to brzytwa Ockhama.To nie uproszczone rozumowanie i
                                          wyciąganie pzredwczesnych i źle uzasadnionych wniosków, wierz mi.

                                          > W ogóle młodzież mało się garnie do szachów. Mimo to kobiety wcale nie są w
                                          > klubach wyjątkami.

                                          Jest ich znacząco mniej.

                                          >
                                          > niby dlaczego mielibyśmy uwierzyć, że akurat te
                                          >
                                          > o największych zdolnościach miałyby się nie garnąć?

                                          A niby dlaczego nie? Zdolności do gry w szachy mogą zapewne korelować z innymi
                                          umiejętnościami, wyżej cenionymi przez nie.

                                          >
                                          > Klub szachowy to także miejsce, gdzie przebywa się z innymi ludźmi...

                                          Wierzę ci, ale chodziło mi o preferencje, o to,że dziewczyna ,żeby zachęcić inn
                                          e do gry w nogę,napisała o kumpelach i atmosferze.Rozumiesz? To był ten
                                          wabik.Widziałeś żeby ktos w ten sposób zachęcał chłopaków?Raczej pokazuje im
                                          się,że moga być mistrzami, dostać medal albo forsę.To ojciec sióstr Williams
                                          zadecydował a nie o ich karierze tenisowej, bo zapadł mu w duszę obraz czeku
                                          jaki ktoś tam zgarnął za wygraną.Nie był to ich własny wybór.

                                          > > mężczyzna może stać się zwyciężcą i dominantem wybierając jakąś dziedzinę
                                          > , w
                                          > > której wykaże się bardziej niż inni albo poniżając, np kobiety,np na fora
                                          > ch.
                                          >
                                          > W dodatku wybierając ta dziedzinę tak złośliwie, żeby nie dać biednym
                                          kobitkom
                                          > żadnej możliwości manewru.

                                          Dośpiewałes to sobie na własny rachunek, z mojego postu to nie wynika, ale daje
                                          pewne rozeznanie co do twojego nastawienia.
                                          Otóż, wracając do argumentów, facet wybiera raczej tę dziedzinę,która rokuje na
                                          sukces, sądzę,że to jest czynnik najważniejszy, a nad kim on będzie,to sprawa
                                          drugozrędna.Oczywiście mówimy o jakiejś średniej statystycznej.Znam gości,
                                          którzy grają latami w noge dla przyjemności nie odnosząc ani indywidualnie, ani
                                          zespołowo żadnych większych sukcesów.Jesli takie się zdarzą, jest radośc, ale
                                          nie jest to najważniejsze.


                                          >
                                          > Nieprzemyślany argument. Wiesz, w jakim wieku zaczyna się grać w szachy i
                                          kiedy
                                          >
                                          > przychodzą osiagnięcia? Zerknij na listy rankingowe FIDE. Znajdziesz tam 10-
                                          > latków z rankingiem sięgającym 2000pkt. elo, co odpowiada poziomowi
                                          > mistrzowskiemu. Wyjaśnij teraz, dlaczego niby dziewczynki w tym wieku miałyby
                                          > mieć mniej czasu od chłopców?

                                          Twój argument jest celny.Odpowiada rozkładowi szczególnych uzdolnień u obu
                                          płci.Częściej się zdarzają męscy niż żeńscy geniusze, tzn posiadający wybitne
                                          zdolności od urodzenia.Jednak i wybitnie utalentowane dziewczynki się zdarzają.
                                          Ale po okresie dzieciństwa pzrestają się tak angażować w sport, wybierają inny
                                          tryb życia, albo nie mają już możliwości poświęcania takiej ilości czasu i
                                          skupiania się na jednym.


                                          > No tak. Zawiązalismy z koreczkiem spisek celem zdeprecjonowania kobiet. Do
                                          tego
                                          >
                                          > spisku włączyliśmy jeszcze międzynarodową federację i sponsorów z milionami
                                          > dolarów. A wszystko wokół jakiejś durnej i niezrozumiałej rozrywki. No,
                                          podłość


                                          Do kogo to piszesz? raczej do koreczka niż do mnie.Znów na siłę wkładasz w moje
                                          usta argumenty i intencje które miałyby mnie ośmieszyć.To nieuczciwe, nie
                                          uważasz?
                                          Miliony dolarów na rozrywkę sa dobrze wydanym pieniądzem.Chleba i igrzysk od
                                          wieków wołał plebs.
                                          W nędzarskich i pełnych poważnych problemów państwach produkuje się i emituje
                                          masowo mydlane opery.
                                          To z resztą całkiem osobny problem, do innej dyskusji.



                                          > Nie szkodzi. Znakomita większość mężczyzn też wybiera inne cele, bo w szachy
                                          > gra nikły procent ogółu. Jednak bezspornym jest, że pewna liczba kobiet
                                          wybiera
                                          >
                                          > akurat ten cel, o którym rozmawiamy. I tylko o nie się spieramy.


                                          Zaraz.To spieramy się o nikły procent kobiet i mężczyzn, czy o możliwości
                                          męskiego i żeńskiego mózgu?

                                          >

                                          > > Mało która chce się latami katować ćwiczeniem ruchów na szachownicy, żeby
                                          >
                                          > > osiągać jakieś dość symboliczne nagrody.
                                          >
                                          > I mało który mężczyzna też.

                                          Ale w znacząco większej ilości.

                                          >
                                          > > Kobiety sa mniej łase i na pierwszeństwo i na pieniądze - to tez wynik ba
                                          > dań,
                                          > > oczywiście statystycznie, jednak zauważalnie.
                                          >
                                          > ROTFL. Kobiety mniej łase na pieniądze i pierwszeństwo? Raczysz żartować
                                          chyba?

                                          Nie.Coś ci nie pasuje w badaniach naukowych? Z resztą i potwierdzonych potoczną
                                          obserwacją i dość zrozumiałych.Co do dążenia do pierwszeństwa, jest to czynnik
                                          buiologiczny, co do pieniędzy, raczej wpływ tradycji i wychowania.To mężczyźni
                                          zwykle sa pod wpływem silnego nacisku na obowiązek utrzymania rodziny.W czyms
                                          ci to przeszkadza? A może z jakichś powodów chcesz widzieć kobiety jako
                                          obdarzone niemiłymi ci cechami?


                                          >
                                          > A o cóż walczy cały ruch feministyczny, jak nie o większe pieniądze i więcej
                                          > eksponowanych stanowisk?

                                          Nie zrozumiałes więc.O więcej pieniędzy i władzy walczy kto inny.Feministki
                                          walczą o sprawiedliwość.O równe traktowanie, które wszystkim wyjdzie na korzyść.

                                          >
                                          > Oczywiście. To własnie dla nich specjaliści od politpoprawności
                                          > wymyślili "inteligencję emocjonalną.


                                          :))) wiesz coś o tym więcej?



                                          Tylko, że to nic nie tłumaczy, ponieważ to
                                          >
                                          > samo mozna powiedziec o mężczyznach - większość robi co innego.

                                          Nie sądzę.Większość mężczyzn według moich obserwacji skupia się na kilku
                                          conajwyżej dziedzinach, czasem na jednej.Ale to moje prywatne zdanie, nie wiem,
                                          jak to wygląda w poważnych badaniach.



                                          >
                                          > Wytłumaczę Ci. Jeśli masz dwie grupy, z których jedna uzyskuje gorsze wyniki
                                          w
                                          > jakiejś dziedzinie, wymagającej pewnych określonych zdolności, to zasada
                                          > brzytwy Ockhama nakazuje przyjęcie najprostszego wyjaśnienia, czyli
                                          mniejszych
                                          > zdolności. Jeżeli ktoś uważa, że przyczyna tego leży gdzie indziej, powinien
                                          to
                                          >
                                          > udowodnić.

                                          To nie jest brzytwa O., ale nieważne, właśnie udowodniamy.Poza tym zgodziłyśmy
                                          się na wstępie,że przewaga męska w szachach dowodzi większej ich zdolności do
                                          gry w szachy,więc nie jest to pole dyskusji.Pzrypominam,że kwestią dyskutowaną
                                          jest teza k. i zdaje się , również twoja, jakoby mężczyźni mieli lepiej
                                          funkcjonujące mózgi.


                                          >
                                          > > Owszem, ale mam wrażenie że ty jednak palisz głupa.K. nie twierdzi,że kob
                                          > iecy
                                          > > intelekt jest w jednych funkcjach lepszy w innych gorszy od męskiego, co
                                          > jest
                                          > > prawdą, on twierdzi że jest gorszy w ogóle.
                                          >
                                          > I co z tego? Czy nie ma prawa uznawać tych akurat funkcji mózgu za
                                          > najważniejsze, co automatycznie skutkuje rzeczonym wnioskiem?

                                          Ależ ma, oczywiście, każdy ma prawo do wszelkich poglądów, jakie tylko sobie
                                          wybierze; i każdy ma prawo z nimi dyskutować, jeśli te poglądy zostaną na
                                          dyskusję wystawione.
                                          A ty podzielasz pogląd k.? Ciekawa jestem.


                                          >>

                                          > Ależ oczywiście, że przesada jest. Domagasz się niemal urzędowego knebla dla
                                          > koreczka,

                                          W którym miejscu?

                                          • misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 27.09.06, 23:46
                                            kocia_noga napisała:

                                            > Bo wyciąganie takich wniosków uważam za nieuprawnione.

                                            Bo Ci się nie podobają?

                                            > Upewniłam się.Nie wiesz, co to brzytwa Ockhama.To nie uproszczone rozumowanie
                                            i
                                            > wyciąganie pzredwczesnych i źle uzasadnionych wniosków, wierz mi.

                                            Negatywna ocena wniosków ze względu na sprzeczność z własną, z góry założoną
                                            tezą,
                                            jest metodą równie często spotykaną, co niepoprawną.

                                            > Jest ich znacząco mniej.

                                            Ale kobiet zdolnych do pokonania wszystkich innych szachistów nie
                                            jest "znacząco mniej". Nie ma ich wcale.

                                            > A niby dlaczego nie? Zdolności do gry w szachy mogą zapewne korelować z
                                            innymi
                                            > umiejętnościami, wyżej cenionymi przez nie.

                                            A wśród mężczyzn to zjawisko nie występuje? Wszyscy najlepsi się garną i żaden
                                            nie ma innych umiejętności?

                                            > Wierzę ci, ale chodziło mi o preferencje, o to,że dziewczyna ,żeby zachęcić
                                            inn
                                            > e do gry w nogę,napisała o kumpelach i atmosferze.Rozumiesz? To był ten
                                            > wabik.

                                            Dokładnie tak samo mogła napisac o klubie szachowym.

                                            > Widziałeś żeby ktos w ten sposób zachęcał chłopaków?Raczej pokazuje im
                                            > się,że moga być mistrzami, dostać medal albo forsę.

                                            Dziwne, że nigdy nie spotkałem się z taką formą zachęty. Za to z inną - "jest z
                                            kim pograć" - i owszem. Jak to inaczej zakwalifikować niż względy towarzyskie?

                                            > To ojciec sióstr Williams zadecydował a nie o ich karierze tenisowej, bo
                                            zapadł mu w
                                            > duszę obraz czeku jaki ktoś tam zgarnął za wygraną.Nie był to ich własny
                                            wybór.

                                            Czy przez to grają gorzej? Myślisz, że mężczyźni nie mają ambitnych ojców? Do
                                            mojego
                                            klubu chodził syn działacza szachowego średniego szczebla. Obecnie jest już
                                            blisko kategorii mistrzowskiej.

                                            > Otóż, wracając do argumentów, facet wybiera raczej tę dziedzinę,która rokuje
                                            na
                                            > sukces

                                            Na Twoim miejscu byłbym ostrożniejszy w doborze takich argumentów, bo powyższy
                                            mocno uzasadnia preferowanie zatrudniania mężczyzn. Skoro mężczyźni są bardziej
                                            nastawieni na
                                            sukces, są też z tego powodu cenniejsi dla pracodawców, walczących o silną
                                            pozycję na konkurencyjnym rynku. Przypomnę Ci o tym przy najbliższej okazji.
                                            Taki będę złośliwy.
                                            A co! :-)

                                            > Częściej się zdarzają męscy niż żeńscy geniusze, tzn posiadający wybitne
                                            > zdolności od urodzenia.

                                            Ręka Ci jeszcze nie uschła od takiego świętokradztwa? ;-))))

                                            > Jednak i wybitnie utalentowane dziewczynki się zdarzają.
                                            > Ale po okresie dzieciństwa pzrestają się tak angażować w sport, wybierają
                                            inny
                                            > tryb życia, albo nie mają już możliwości poświęcania takiej ilości czasu i
                                            > skupiania się na jednym.

                                            Na ten argument odpowiedziałaś już wcześniej, pisząc o panu Wiliams. Kiedy
                                            objawia się taka rzadkość, jak samorodny talent u dziewczynki, albo rodzice
                                            sami dopingują ją do grania, albo przekonują ich do tego działacze.

                                            > Do kogo to piszesz? raczej do koreczka niż do mnie.Znów na siłę wkładasz w
                                            moje
                                            > usta argumenty i intencje które miałyby mnie ośmieszyć.To nieuczciwe, nie
                                            > uważasz?

                                            A z Twojej strony uczciwe jest przypisywanie komuś celowego wyboru dziedziny,
                                            mającego w zamierzeniu zdeprecjonować kobiety? A deprecjonowanie tej dziedziny,
                                            przez sprowadzenie jej wyłącznie do roli rozrywki, podobnej do mydlanej opery,
                                            jest uczciwe?
                                            Dla mnie to czystej wody manipulacja.

                                            > Miliony dolarów na rozrywkę sa dobrze wydanym pieniądzem.Chleba i igrzysk od
                                            > wieków wołał plebs. W nędzarskich i pełnych poważnych problemów państwach
                                            produkuje
                                            > się i emituje masowo mydlane opery.

                                            Gdzież jest więc ten plebs zainteresowany rozgrywkami szachowymi? Gdzież on?

                                            > Zaraz.To spieramy się o nikły procent kobiet i mężczyzn, czy o możliwości
                                            > męskiego i żeńskiego mózgu?

                                            Spieramy się o to, która część z nikłego odsetka ludzi interesujących się grą w
                                            szachy osiaga lepsze wyniki. Męska czy żeńska. I o wynikających z tego
                                            wnioskach.

                                            > Ale w znacząco większej ilości.

                                            Nawet ta mniejsza liczba kobiet jest już wystarczająca do obserwowania
                                            korelacji statystycznych. Przyznałbym Ci rację, gdyby chodziło o kilka kobiet.
                                            Jednak są ich tysiące, a to już wystarczająca próbka.

                                            > Nie.Coś ci nie pasuje w badaniach naukowych? Z resztą i potwierdzonych
                                            potoczną
                                            > obserwacją i dość zrozumiałych.

                                            Potoczna obserwacja potwierdza ambicję kobiet. Wyrażającą się, co prawda,
                                            częściej w intrygach, ale zawszeć i to coś. :-)
                                            O Lady Makbet nie wspominając.

                                            > To mężczyźni zwykle sa pod wpływem silnego nacisku na obowiązek utrzymania
                                            > rodziny.W czyms ci to przeszkadza? A może z jakichś powodów chcesz widzieć
                                            kobiety
                                            > jako obdarzone niemiłymi ci cechami?

                                            Jesteś w straszliwym błędzie. Chciałbym widzieć kobiety jako obdarzone samymi
                                            najmilszymi mi cechami. Bo ja kobiety kocham. Ale kobiety, nie babochłopy.
                                            I żeby nie było niedomówień - inteligencję u kobiet cenię i podziwiam. Szczerze
                                            żałowałem na przykład przegranej pani Małgorzaty Czepek z Markiem Krukowskim w
                                            finale teleturnieju "Miliard w rozumie" (potknęła się na, banalnym w gruncie
                                            rzeczy, pytaniu o autora słów "puszczaj chamie, daruję cię zdrowiem"), a
                                            sposobem, w jaki rozwiązała zadanie praktyczne - przestrzennym ułożeniu kilku
                                            pudełek - byłem wręcz zdumiony.

                                            > Nie zrozumiałes więc.O więcej pieniędzy i władzy walczy kto inny.Feministki
                                            > walczą o sprawiedliwość.O równe traktowanie, które wszystkim wyjdzie na
                                            korzyść

                                            Zrozumiałem doskonale. Feministki walczą o równe traktowanie, pod którym to
                                            terminem
                                            rozumieją więcej pieniędzy i dostęp do wyższych stanowisk dla kobiet.

                                            > > Oczywiście. To własnie dla nich specjaliści od politpoprawności
                                            > > wymyślili "inteligencję emocjonalną.
                                            >
                                            > :))) wiesz coś o tym więcej?

                                            Pozostawię to pytanie bez komentarza. :-)

                                            > To nie jest brzytwa O., ale nieważne, właśnie udowodniamy.Poza tym
                                            zgodziłyśmy
                                            > się na wstępie,że przewaga męska w szachach dowodzi większej ich zdolności do
                                            > gry w szachy,więc nie jest to pole dyskusji.Pzrypominam,że kwestią
                                            dyskutowaną
                                            > jest teza k. i zdaje się , również twoja, jakoby mężczyźni mieli lepiej
                                            > funkcjonujące mózgi.

                                            Domyślam się, że według Ciebie wygrana w biegach nie dowodzi (w dużym
                                            uproszczeniu) lepiej rozwiniętych mięśni nóg, tylko ich większej zdolności do
                                            biegania?

                                            > Ależ ma, oczywiście, każdy ma prawo do wszelkich poglądów, jakie tylko sobie
                                            > wybierze; i każdy ma prawo z nimi dyskutować, jeśli te poglądy zostaną na
                                            > dyskusję wystawione. A ty podzielasz pogląd k.? Ciekawa jestem.

                                            W pewnej mierze. Powiedzmy, że nie ze wszystkim się zgadzam. :-)

                                            > > Ależ oczywiście, że przesada jest. Domagasz się niemal urzędowego knebla
                                            > > dla koreczka,
                                            >
                                            > W którym miejscu?

                                            Fakt, nie wyraziłaś sama tego postulatu. To robota Kota_behemota. I Hirondelle.
                                        • hirondelle123 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 27.09.06, 14:40
                                          misiu-1 napisał:

                                          >
                                          > W ogóle młodzież mało się garnie do szachów. Mimo to kobiety wcale nie są w
                                          > klubach wyjątkami. Wiem, bo sam kiedyś chodziłem, a sądząc po liście
                                          > rankingowej PZSZACH, sytuacja się raczej nie pogorszyła.


                                          Ja też chodziłam. Na 20 kilku chłopaków było nas dwie dziewczyny, przy czym
                                          druga była córką kierownika sekcji i chodziła głównie dlatego, że ojciec kazał.
                                          Ze mna było odwrotnie: bardzo chciałam ale ojciec był przeciwny, pare razy
                                          przed waznymi zawodami trener przychodził do ojca żeby wybłagać pozwolenie na
                                          mój wyjazd. A zależało mu bardzo gdyż druzyna bez "kobiet" (miałam wtedy ok. 10
                                          lat:) dostawała karne punkty. Moja kariera szachowa skonczyła się w wieku lat
                                          12 kiedy to ojciec ostatecznie zabronił mi ""marnować czas na głupoty" -
                                          ostatecznym argumentem było to, że córka powinna pomagać matce w domu a nie
                                          włóczyć się z chłopakami po jakis klubach. Sam sobie wyciągnij wnioski z tej
                                          historii.


                                          >
                                          > W dodatku wybierając ta dziedzinę tak złośliwie, żeby nie dać biednym
                                          kobitkom
                                          > żadnej możliwości manewru. Wręcz wyzuć ją z należnego tryumfu? Wiesz, że
                                          takie
                                          > rozumowanie na odległość śmierdzi teorią spiskową? Jeśli szachy Ci nie
                                          > odpowiadają, wybierz jakąkolwiek inną dziedzinę, w której istnieją łatwe do
                                          > weryfikacji kryteria oceny i która wymaga wysokiej sprawności intelektualnej.



                                          Jedynym wiarygodnym sprawdzianem "sprawnosci mózgu" są testy na inteligencję,
                                          gra w szachy sprawdza jedynie umiejetność gry w szachy.


                                          >> przychodzą osiagnięcia? Zerknij na listy rankingowe FIDE. Znajdziesz tam 10-
                                          > latków z rankingiem sięgającym 2000pkt. elo, co odpowiada poziomowi
                                          > mistrzowskiemu. Wyjaśnij teraz, dlaczego niby dziewczynki w tym wieku miałyby
                                          > mieć mniej czasu od chłopców?


                                          Często jednak mają mniej czasu, w tradycyjnych rodzinach nadal wymaga się od
                                          nich by pomagały matkom w pracach domowych, by same dbały o swoje ubrania itp.
                                          Moze wyda ci sie to śmieszne, ale Warszawa i duże miasta to nie cały świat.


                                          > > Owszem, ale mam wrażenie że ty jednak palisz głupa.K. nie twierdzi,że kob
                                          > iecy
                                          > > intelekt jest w jednych funkcjach lepszy w innych gorszy od męskiego, co
                                          > jest
                                          > > prawdą, on twierdzi że jest gorszy w ogóle.
                                          >
                                          > I co z tego? Czy nie ma prawa uznawać tych akurat funkcji mózgu za
                                          > najważniejsze, co automatycznie skutkuje rzeczonym wnioskiem?


                                          To nie jest kwestia prawa tylko kwestia klasy człowieka, która się albo ma albo
                                          się jej nie ma. Nie wiem czy naprawdę nie rozumiesz czy tylko udajesz, to
                                          zresztą bez znaczenia. Dziwi mnie natomiast dlaczego tak zawzięcie bronisz
                                          prawa Koreczka do obrażania innych a jednocześnie mi odmawiasz prawa do
                                          protestu przeciwko temu obrażaniu - w takiej formie jaką uznam za stosowne a ja
                                          uznałam za stosowne poprosić adminów o usunięcie postów dla mnie obraźliwych.


                                          >>
                                          > Ależ oczywiście, że przesada jest. Domagasz się niemal urzędowego knebla dla
                                          > koreczka, mimo, że jego wywody nie wiążą się dla Ciebie z niczym więcej niż
                                          > ewentualny dyskomfort psychiczny.


                                          Nonsens. Koreczek może publikować w innych miejscach, może pisać bloga albo
                                          wydać książkę, nikt mu tego nie broni. Jego "krzywda" jest znacznie mniejsza
                                          niz ten mój, jak to ładnie okresliłeś "dyskomfort psychiczny". A swoją drogą,
                                          kto cię upoważnił do bagatelizowania cudzych "dyskomfortów psychicznych", skoro
                                          sam go nie odczuwasz to jak możesz wiedzieć co czują inni? Coś sprawia, że
                                          łatwiej przychodzi ci bronić Koreczka niż kobiet które poczuły się przez niego
                                          obrażone. Sam sobie odpowiedz co to jest.



                                          Podobnie, jakby gospodyni w taki sposób
                                          > interpretowała zasady grzeczności, nakazujące pochwalić potrawę nawet wtedy,
                                          > jeśli smakiem nie odbiega w znaczącym stopniu od mydła rozpuszczonego w
                                          nafcie,
                                          > żeby domagała się wyrzucania za drzwi każdego gościa, który ośmieli się
                                          > skrzywić.


                                          No cóż, skoro juz o tym wspomniałes to faktycznie tak jest - dobre wychowanie
                                          każe robić w takiej sytuacji dobrą minę do złej gry i udawać, że smakuje. Mam
                                          wrażenie, że czasami przynajmniej mylisz politpoprawność ze zwykłym dobrym
                                          wychowaniem.


                                          • misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 28.09.06, 00:34
                                            hirondelle123 napisała:

                                            > Ja też chodziłam. Na 20 kilku chłopaków było nas dwie dziewczyny, przy czym
                                            > druga była córką kierownika sekcji i chodziła głównie dlatego, że ojciec
                                            > kazał. Ze mna było odwrotnie: bardzo chciałam ale ojciec był przeciwny, pare
                                            > razy przed waznymi zawodami trener przychodził do ojca żeby wybłagać
                                            > pozwolenie na mój wyjazd. A zależało mu bardzo gdyż druzyna bez "kobiet"
                                            > (miałam wtedy ok. 10 lat:) dostawała karne punkty. Moja kariera szachowa
                                            > skonczyła się w wieku lat 12 kiedy to ojciec ostatecznie zabronił
                                            > mi ""marnować czas na głupoty" - ostatecznym argumentem było to, że córka
                                            > powinna pomagać matce w domu a nie włóczyć się z chłopakami po jakis klubach.
                                            > Sam sobie wyciągnij wnioski z tej historii.

                                            Wyciągam taki wniosek z tej historii, że uważasz stanowisko swojego ojca za
                                            typowe. Bezpodstawnie.

                                            > Jedynym wiarygodnym sprawdzianem "sprawnosci mózgu" są testy na inteligencję,
                                            > gra w szachy sprawdza jedynie umiejetność gry w szachy.

                                            Mylisz się. Umiejetność gry w szachy na wysokim poziomie dowodzi wysokiej
                                            sprawności mózgu. Szachy to nie jazda na rowerze, którą opanuje jako tako każdy
                                            w miarę zręczny ćwiercinteligent.

                                            > Często jednak mają mniej czasu, w tradycyjnych rodzinach nadal wymaga się od
                                            > nich by pomagały matkom w pracach domowych, by same dbały o swoje ubrania itp.
                                            > Moze wyda ci sie to śmieszne, ale Warszawa i duże miasta to nie cały świat.

                                            To wszystko wykręty i szukanie dziury w całym. Kobiety grają w szachy i to jest
                                            poza sporem. Mniejsza liczba kobiet niż mężczyzn nie daje mężczyznom przewagi,
                                            bo nie przewagą ilościową wygrywa się w szachy. Gdyby Twoja teoria była
                                            prawdziwa, byłoby po prostu proporcjonalnie mniej kobiet wygrywających w
                                            męskich turniejach, a tymczasem nie ma ich wcale. Z drugiej strony
                                            niezrozumiałe jest brnięcie przez Ciebie w ten spór, skoro już orzekłaś, że gra
                                            w szachy dowodzi tylko umiejętności gry w szachy. Czyżbyś jednak czuła, że to
                                            też był tylko wykręt?

                                            > To nie jest kwestia prawa tylko kwestia klasy człowieka, która się albo ma
                                            > albo się jej nie ma. Nie wiem czy naprawdę nie rozumiesz czy tylko udajesz,
                                            > to zresztą bez znaczenia. Dziwi mnie natomiast dlaczego tak zawzięcie bronisz
                                            > prawa Koreczka do obrażania innych a jednocześnie mi odmawiasz prawa do
                                            > protestu przeciwko temu obrażaniu - w takiej formie jaką uznam za stosowne a
                                            > ja uznałam za stosowne poprosić adminów o usunięcie postów dla mnie
                                            > obraźliwych.

                                            A mnie dziwi, ze nie rozumiesz różnicy między protestem, a domaganiem się
                                            knebla. Kiedyś Wolter wyraził się w te słowa: "Nienawidzę twoich poglądów, ale
                                            jestem gotów umrzeć, abyś mógł je głosić". No, ale facet miał klasę. A klasę
                                            albo się ma, albo się nie ma.

                                            > Nonsens. Koreczek może publikować w innych miejscach, może pisać bloga albo
                                            > wydać książkę, nikt mu tego nie broni. Jego "krzywda" jest znacznie mniejsza
                                            > niz ten mój, jak to ładnie okresliłeś "dyskomfort psychiczny". A swoją drogą,
                                            > kto cię upoważnił do bagatelizowania cudzych "dyskomfortów psychicznych",
                                            > skoro sam go nie odczuwasz to jak możesz wiedzieć co czują inni? Coś sprawia,
                                            > że łatwiej przychodzi ci bronić Koreczka niż kobiet które poczuły się przez
                                            > niego obrażone. Sam sobie odpowiedz co to jest.

                                            A najbardziej zwykliśmy się obrażać o słowa prawdy. Tego nie darujemy, co?
                                            Jeśli uważasz się za tak inteligentną, że słowa korka Cię obrażają, to
                                            domaganie się bana jest ostatnią rzeczą, jaka powinna ci przyjść do głowy, bo w
                                            ten sposób nie udowodnisz swojej racji.

                                            > No cóż, skoro juz o tym wspomniałes to faktycznie tak jest - dobre wychowanie
                                            > każe robić w takiej sytuacji dobrą minę do złej gry i udawać, że smakuje. Mam
                                            > wrażenie, że czasami przynajmniej mylisz politpoprawność ze zwykłym dobrym
                                            > wychowaniem.

                                            Dobre wychowanie rzeczywiście tak by nakazywało, ale zauważ, że mnie tu nie
                                            chodziło o zachowanie gości, tylko gospodyni.
                              • misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 00:56
                                kot_behemot8 napisała:

                                > Bardzo pocieszne. Zwłaszcza, że to ty pierwszy przykleiłes mi etykietkę
                                > lewicowca, kompletnie bez uzasadnienia, z ewidentnym zamiarem obrażenia mnie.

                                Feminizm jest lewicowy. Dążenie do zrównywania w czambuł wszystkiego ze
                                wszystkim, choćby i wbrew zdrowemu rozsądkowi, to znak rozpoznawczy lewicy.
                                Zaliczenie Cię do niej jest więc naturalną konsekwencją Twojego bycia
                                feministką.

                                > Strasznie się przy tym zbłaźniłeś, bo moje poglądy sa zupełnie nielewicowe

                                Nie lewicowe? Czyli na przykład popierasz swobodę decydowania pracodawcy w
                                kwestii wysokości płacy kobiet i mężczyzn? Popierasz swobodę decydowania o
                                przyjęciu do pracy, o powierzanych obowiązkach, etc.?

                                > jednak w przeciwieństwie do ciebie nie mam zwyczaju pluć za pomocą
                                > słowa "lewica" (lewizna, socjaluchy, czerwone szmaty itp) To WASZ
                                > Ucieło kawałek, więc dopisuje bo ciekawi mnie twoja odpowiedź:
                                > Z którym z tych panów ty sam się identyfikujesz, z Millerem czy z
                                > Korwinem? Moim zdaniem obaj są siebie warci, ale ty jako lewicowiec chyba >
                                jednak wolisz Millera?

                                Z litości daruję sobie komentarz do zaprezentowanej przez Ciebie powyżej logiki.
                      • piekielnica1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 20:37
                        misiu-1 napisał:
                        Oczywiście. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Żadna z Was nie wstydzi się
                        > domagać cenzury na poglądy dla Was niewygodne, choćby były i prawdziwe. Co
                        > więcej - domaganiem się knebla dowodzicie ich prawdziwości, bo inaczej z nimi
                        > walczyć nie umiecie.

                        "choćby były i prawdziwe."

                        Ale prawdziwe nie są, są subiektywne, a głosisz je jak prawdy obiawione.
                        Masz prawo do swoich opinii, a nie do głoszenia ich jako dogmat.
                        Tym bardziej, że dyskryminują one mnie. Ty oczywiście wierzysz w to głęboko, że
                        MASZ PRAWO mnie oceniać. I że musi być to ocena ostateczna.
                        • misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 25.09.06, 18:42
                          piekielnica1 napisała:

                          > Ale prawdziwe nie są, są subiektywne, a głosisz je jak prawdy obiawione.
                          > Masz prawo do swoich opinii, a nie do głoszenia ich jako dogmat.

                          Czy stwiedzenie "nawet, jesli prawdziwe" jest jakos szczegolnie
                          charakterystyczne dla gloszcych prawdy objawione i dogmaty?

                          > Tym bardziej, że dyskryminują one mnie. Ty oczywiście wierzysz w to głęboko,
                          > że MASZ PRAWO mnie oceniać. I że musi być to ocena ostateczna.

                          Alez ja mam prawo Cie oceniac. Gdzie jest napisane, ze nie?
                • koreczek77 [...] 24.09.06, 09:39
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • koreczek77 Do hirondelle123 - wezwanie do przeprosin 25.09.06, 18:59
                  > Zgłosiłam twój post do usunięcia. Uważam też, ze masz prawo do wyjaśnien
                  > dlaczego to zrobiłam.

                  Ale prawa do wyjaśnienia mnie odmówiono...

                  Piszesz nieprawdę, że mój tekst był rasistowski.
                  Oto, co jest rasizmem:

                  "rasizm - pogląd oparty na przekonaniu o nierównej wartości biologicznej,
                  społecznej i intelektualnej ras ludzkich, łączący się z wiarą we wrodzoną
                  wyższość jednej rasy."
                  sjp.pwn.pl/lista.php?co=rasizm
                  Nie było w nim żadnej "wiary we wrodzoną wyższość jednej rasy".
                  Raz podawałem przewagę Azjatów, raz Murzynów, raz białych. Bez żadnego
                  wskazania na "wyższość" którejkolwiek z ras.
                  A twoja wstawkę o rasizmie w kontekście kobiet uważam za humorystyczną, bo
                  kobieta nie jest rasą, lecz płcią.

                  > Możesz publikować takie teksty gdzie indziej, internet jest nieskonczenie
                  > wielki a stron faszyzujacych na nim nie brakuje

                  Jestem liberałem, rasizmem się brzydzę.
                  Obrażasz mnie potwornie, porównując do faszystów.
                  Przeprosisz?
                  • hirondelle123 Re: Do hirondelle123 - wezwanie do przeprosin 25.09.06, 19:36
                    koreczek77 napisał:

                    >
                    > Jestem liberałem, rasizmem się brzydzę.

                    Jesteś rasistą a dowód jest tutaj:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=49111069&a=49172521

                    Ponadto chciałabym zauwżyć, ze sam co krok wyzywasz od "socjaluchów" ludzi
                    którzy nie deklarują się jako socjalisci, a nawet gdyby sie deklarowali to
                    słowo "socjaluch" jest obraźliwe. I nie tylko nie przepraszasz, ale
                    najwyraźniej nie zamierzasz zaprzestać tych praktyk. Doradzam więc dogłębną
                    analize powiedzenia "nie rób drugiemu co tobie niemiłe" oraz znalezienie
                    swojego wewnętrznego "fe" wobec innego powiedzenia: co wolno wojewodzie to nie
                    tobie smrodzie. Zrozum, że ani ty nie jesteś wojewodą ani inni smrodami;)
                    • koreczek77 Re: Do hirondelle123 - wezwanie do przeprosin 26.09.06, 10:09
                      W podanym przez ciebie linku nie ma zadnego dowodu na to, że jestem rasistą:

                      "Takie badania na żadnym uniwersytecie nie są dziś możliwe ze względu na
                      powszechność politpoprawniactwa na uczelniach wyższych, które a priori zakłada
                      równość ras i płci w obrębie gatunku ludziego i zabrania rzetelnej weryfikacji
                      tego fałszywego dogmatu.


                      Skoro równość ras jest twoim zdaniem fałszem, to jest to podręcznikowe wręcz
                      przyznanie się do bycia rasistą."

                      Podręcznikowy rasizm jest wtedy, gdy łączy sie z wiarą w wyższość jednej rasy
                      nad innymi. Ja zauważyłem różnice między rasami. W jednej dziedzinie jedna rasa
                      jest lepsza, w drugiej druga.
                      Poparłem dowodami.
                      Przeczytaj jeszcze raz definicję rasizmu, wyzej podałem link do słownika.

                      A potem przeproś za porównanie mnie do faszystów.
                      Bo faszyzm to nawoływanie do dyskryminacji oraz mordów na tle rasowym.
                      To mnie bardzo obraża, jako wyjątkowo deprecjonujaca mnie nieprawda.

                      Co do "socjalucha" - zgoda. Nie będę tego określenia wobec ciebie używał.
                      Jeżeli tak kiedyś nazwałem ciebie - to z góry z przepraszam.
                      "Socjaluch" jest rzeczywiście słowem obraźliwym.
                      Natomiast nie jest obraźliwe to, że socjalizm nazywam złodziejstwem. Bo
                      socjalizm z samej swej zasady opiera się na zorganizowanym złodziejstwie - i
                      trudno zaprzestać mówienia prawdy, nawet gdy jest ona niewygodna.
                      • hirondelle123 Re: Do hirondelle123 - wezwanie do przeprosin 26.09.06, 18:41
                        koreczek77 napisał:

                        > W podanym przez ciebie linku nie ma zadnego dowodu na to, że jestem rasistą:
                        >
                        > "Takie badania na żadnym uniwersytecie nie są dziś możliwe ze względu na
                        > powszechność politpoprawniactwa na uczelniach wyższych, które a priori
                        zakłada
                        > równość ras i płci w obrębie gatunku ludziego i zabrania rzetelnej
                        weryfikacji
                        > tego fałszywego dogmatu.
                        >
                        >
                        > Skoro równość ras jest twoim zdaniem fałszem, to jest to podręcznikowe wręcz
                        > przyznanie się do bycia rasistą."
                        >
                        > Podręcznikowy rasizm jest wtedy, gdy łączy sie z wiarą w wyższość jednej rasy
                        > nad innymi. Ja zauważyłem różnice między rasami.


                        Nieprawda. Ty twierdzisz, że rasy ludzkie nie są sobie równe i o tej
                        nierówności cały czas piszesz. Różność ras, różnice między nimi wcale nie
                        oznaczają nierówności, gdybyś mówił tylko o różności ras, albo o różnicach
                        między kobietami i mężczyznami to byłaby to najzupełniej normalna dyskusja.
                        Jednak twierdzenie, że "dogmat o równości ras jest fałszywy" wypełnia definicję
                        rasizmu:
                        "rasizm
                        Teoria o rzekomej niższości jednych ras względem drugich, oparta na twierdzeniu
                        o nierównej wartości biologicznej, społecznej, intelektualnej ras ludzkich"


                        > A potem przeproś za porównanie mnie do faszystów.


                        Nie porównałam cię do faszystów.


                        >
                        > Co do "socjalucha" - zgoda. Nie będę tego określenia wobec ciebie używał.
                        > Jeżeli tak kiedyś nazwałem ciebie - to z góry z przepraszam.
                        > "Socjaluch" jest rzeczywiście słowem obraźliwym.
                        > Natomiast nie jest obraźliwe to, że socjalizm nazywam złodziejstwem. Bo
                        > socjalizm z samej swej zasady opiera się na zorganizowanym złodziejstwie - i
                        > trudno zaprzestać mówienia prawdy, nawet gdy jest ona niewygodna.


                        Już to wyjasniłam na innym wątku, ale powtórzę: złodziejem mozna nazwać tylko
                        kogoś komu udowodniono kradzież i skazano prawomocnym wyrokiem. Każdy kto
                        nazywa złodziejem inną osobę musi się liczyć z konsekwencjami prawnymi. W
                        przypadku forum kara jest niewielka - jest nią tylko usunięcie postu takiej
                        osoby. Jeśli więc chcesz walczyc z socjalizmem (co osobiście popieram) to
                        lepiej dobieraj słowa.
              • johnny-kalesony Re: Nierówności ras i płci 23.09.06, 15:09
                Jest jeszcze jedna dyscyplina sportu, gdzie kobiety z powodzeniem mogłyby
                wygrywać z mężczyznami. Mam na myśli łyżwiarstwo figurowe i śmigające na
                łyżewkach koleżanki w minióweczkach!


                POzdrawiam
                Keep Rockin'
                • koreczek77 Re: Nierówności ras i płci 24.09.06, 09:57
                  johnny-kalesony napisał:

                  > Jest jeszcze jedna dyscyplina sportu, gdzie kobiety z powodzeniem mogłyby
                  > wygrywać z mężczyznami. Mam na myśli łyżwiarstwo figurowe i śmigające na
                  > łyżewkach koleżanki w minióweczkach!

                  Ta dyscyplina jest oceniana arbitralnie (czyli nie mierzalna)
                  Zatem dyskusja jest bezcelowa.
              • marisa_tomei Re: Nierówności ras i płci 23.09.06, 19:00
                koreczek77 napisał:

                > Jak raz pewien czarnoskóry Surinamczyk zdobył złoty medal na Olimpiadzie w
                > pływaniu, to nie można wysuwać wniosków, że czarni są równie dobrzy pływacy
                jak
                >
                > biali. To był wyjątek potwierdzający regułę - bo biali są do pływania po
                prostu
                >
                > lepiej przygotowani genetycznie.



                Nie mozna tego czlowieka zabanowac na stale? Przeciez to jednostka wybitnie
                uposledzona umysłowo.
                • koreczek77 Re: Nierówności ras i płci 24.09.06, 10:00
                  > koreczek77 napisał:
                  >
                  > > Jak raz pewien czarnoskóry Surinamczyk zdobył złoty medal na Olimpiadzie w
                  > > pływaniu, to nie można wysuwać wniosków, że czarni są równie dobrzy pływacy
                  jak
                  > >
                  > > biali. To był wyjątek potwierdzający regułę - bo biali są do pływania po
                  > prostu
                  > >
                  > > lepiej przygotowani genetycznie.
                  >
                  >
                  >
                  > Nie mozna tego czlowieka zabanowac na stale? Przeciez to jednostka wybitnie
                  > uposledzona umysłowo.

                  --------------------------

                  Nie ma żadnego dowodu na upośledzenie umysłowe tego Surinamczyka;)
              • bitch.with.a.brain Re: Nierówności ras i płci 23.09.06, 21:48
                o jaki rodzaj wytrzymałości Ci chodzi?
                O to kto dłużej bedzie zył bez jedzenia?O wytrzymałośc na ból?
                • koreczek77 Re: Nierówności ras i płci 24.09.06, 10:04
                  > o jaki rodzaj wytrzymałości Ci chodzi?
                  > O to kto dłużej bedzie zył bez jedzenia?O wytrzymałośc na ból?


                  Nie znam zawodów, w których ustala się wytrzymałość na ból, albo kto dłużej
                  będzie żył bez jedzenia.

                  Może takie "zawody" z nieochotniczymi zawodnikami były możliwe w Ravensbruck,
                  ale na szczęście te czasy chyba już nie wrócą.
          • hirondelle123 Re: płeć a charakter 23.09.06, 11:25
            A co ma sport do takich generalnym ocen?
            Sport to dziedzina życia wazna mniej więcej tak jak czy ja wiem... robienie
            manicure na przykład. Co normalnych ludzi, nie kiboli obchodzi to, ze 11
            facetów biega po boisku za kawałkiem skóry albo ze dwóch okłada się pięsciami
            podcas gdy trzeci odskakuje na bok? Owszem, to bywa zabawne - ale to przeciez
            tylko rozrywka.
            • bitch.with.a.brain Re: płeć a charakter 23.09.06, 21:54
              no ja se wypraszam, kibol to określenie pejoratywne:)
            • koreczek77 Re: płeć a charakter 24.09.06, 10:36
              > A co ma sport do takich generalnym ocen?

              A to, że sport jest dziś jedynym sposobem na UCZCIWE zmierzenie różnic między
              płciami oraz rasami ludzkimi.

              Takie badania na żadnym uniwersytecie nie są dziś możliwe ze względu na
              powszechność politpoprawniactwa na uczelniach wyższych, które a priori zakłada
              równość ras i płci w obrębie gatunku ludziego i zabrania rzetelnej weryfikacji
              tego fałszywego dogmatu.
              Nawet zetknąłem się już z poglądem, że ras ludzkich nie ma.
              Jak tak dalej pójdzie, to politpoprawniactwo każe nam uznać, że i płci nie ma w
              obrębie naszego gatunku, hehehehe
              • kocia_noga Re: płeć a charakter 24.09.06, 12:03
                koreczek77 napisał:

                > > A co ma sport do takich generalnym ocen?
                >
                > A to, że sport jest dziś jedynym sposobem na UCZCIWE zmierzenie różnic między
                > płciami oraz rasami ludzkimi.
                >


                Uczciwe byłoby dodać,że sport stworzony był przez mężczyzn i dla mężczyzn.Kiedy
                mężczyźni popisywali się między sobą swoimi sprawnościami, które uznali za
                ważne, kobiety miały co innego do roboty.I tak jest w pewnej mierze do dziś, co
                udowodniła juz któraś z dyskutantek pisząc o sytuacji w klubach szachowych.
                Oporny jesteś na fakty, wtłaczanie ci siłą ich do mózgownicy nie jest możliwe.

                > powszechność politpoprawniactwa na uczelniach wyższych, które a priori
                zakłada
                > równość ras i płci w obrębie gatunku ludziego i zabrania rzetelnej
                weryfikacji
                > tego fałszywego dogmatu.

                A więc jesteś rasistą i seksistą, w końcu może i misiu1 to przeczyta, jak
                wróci, oczywiście, bo bronił cię przed tym zarzutem.Wartościujesz różnorodność.
                Równość nie oznacza identyczności.Który kolor jest lepszy: czerwony czy zielony?
                • koreczek77 Re: płeć a charakter 24.09.06, 13:41
                  > mężczyźni popisywali się między sobą swoimi sprawnościami, które uznali za
                  > ważne, kobiety miały co innego do roboty.I tak jest w pewnej mierze do dziś,
                  > co
                  > udowodniła juz któraś z dyskutantek pisząc o sytuacji w klubach szachowych.

                  Nic nie udowodniła, zastosowała wykręt w postaci postawienia fałszywej tezy, że
                  przyczyną gorszych wyników kobiet w szachach jest to, że rzadziej się wysyła
                  dziewczynki do klubów szachowych.
                  Gdyby to była jedyna przyczyna - to kobiety mogły by wygrywać w zawodach
                  programowania komputerowego. Bo do szkół obowiązkowych chodza równie często jak
                  chłopcy, też się pchają masowo na studia informatyczne - a jednak w uczciwej
                  rywalizacji najlepsi okazują się mężczyźni.

                  > A więc jesteś rasistą i seksistą, w końcu może i misiu1 to przeczyta, jak
                  > wróci, oczywiście, bo bronił cię przed tym zarzutem.Wartościujesz
                  > różnorodność.

                  To, że zarzucanie mi rasizmu jest bezpodstawne już wyjaśniłem tu:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=49111069&a=49150563
                  Zarzut seksizmu też jest chybiony - ja uważam, że w wyścigu do stanowisk ma
                  wygrywać osoba najlepsza, a nie według kryterium płci.
                  Kryterium płci chcą stosować feministki - zatem to feministki, a nie ja
                  reprezentują postawę seksistowską.

                  • hirondelle123 Re: płeć a charakter 24.09.06, 20:09
                    koreczek77 napisał:

                    >
                    > To, że zarzucanie mi rasizmu jest bezpodstawne już wyjaśniłem tu:


                    Nie wiem co było w tym linku który podajesz, ale to bez znaczenia gdyż w
                    poprzednim poście sam, całkowicie jednoznacznie się do rasizmu przyznałeś:


                    "Takie badania na żadnym uniwersytecie nie są dziś możliwe ze względu na
                    powszechność politpoprawniactwa na uczelniach wyższych, które a priori zakłada
                    równość ras i płci w obrębie gatunku ludziego i zabrania rzetelnej weryfikacji
                    tego fałszywego dogmatu."


                    Skoro równość ras jest twoim zdaniem fałszem, to jest to podręcznikowe wręcz
                    przyznanie się do bycia rasistą. I obawiam się, że zadne twoje tłumaczenia od
                    tego momentu nie mogą być przekonujące, niezaleznie co powiesz. Po takiej
                    twojej deklaracji chyba nawet Misiu będzie musiał skapitulować - o ile
                    oczywiście jest tak inteligentny jak uważa Kocia Noga (do której osądu mam
                    zaufanie:)







                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=49111069&a=49150563
                    > Zarzut seksizmu też jest chybiony - ja uważam, że w wyścigu do stanowisk ma
                    > wygrywać osoba najlepsza, a nie według kryterium płci.
                    > Kryterium płci chcą stosować feministki - zatem to feministki, a nie ja
                    > reprezentują postawę seksistowską.
                    >
    • hirondelle123 Re: płeć a charakter 23.09.06, 11:35
      tad9 napisał:

      >
      > Czy płeć wpływa na charakter, typ inteligencji, rodzaj emocjonalności? Chodzi
      > mi o wpływ dający się uchwycić statystycznie. Co nasze panie o tym sądzą?


      Na charakter nie ma wpływu.
      Na typ inteligencji, statystycznie rzecz biorąc ma wpływ - kobiety myslą
      bardziej syntetycznie, mężczyźni bardziej analitycznie. Ale to tylko statystyka
      a liczą się cechy indywidualne.
      TYp emocjonalności? Nie sądze by róznice były statystycznie znaczące, zresztą w
      wiekszości są uwarunkowane kulturowo.



      >
      >
      • tad9 Re: płeć a charakter 23.09.06, 12:00
        hirondelle123 napisała:


        > TYp emocjonalności? Nie sądze by róznice były statystycznie znaczące, zresztą
        >w wiekszości są uwarunkowane kulturowo.


        A czy uważasz, że - że tak powiem - "gospodarka hormonalna" odbija się na
        naszych emocjach?
        • hirondelle123 Re: płeć a charakter 23.09.06, 12:21
          tad9 napisał:

          > hirondelle123 napisała:
          >
          >
          > > TYp emocjonalności? Nie sądze by róznice były statystycznie znaczące, zre
          > sztą
          > >w wiekszości są uwarunkowane kulturowo.
          >
          >
          > A czy uważasz, że - że tak powiem - "gospodarka hormonalna" odbija się na
          > naszych emocjach?
          >
          >
          >
          >

          Oczywiście ze się odbija, ale "gospodarkę hormonalną" mają i kobiety i
          mężczyźni...
          • tad9 Re: płeć a charakter 23.09.06, 17:09
            hirondelle123 napisała:

            > Oczywiście ze się odbija, ale "gospodarkę hormonalną" mają i kobiety i
            > mężczyźni...


            Dobrze, ale męska gospodarka hormonalna różni się od żeńskiej, ostatecznie
            podział na męskie i żeńskie hormony płciowe nie jest od rzeczy. Czy ta różnice
            odbija się na różnicy wpływu jaki wywierają hormony na mężczyzn i kobiety?
            • kot_behemot8 Re: płeć a charakter 23.09.06, 17:16
              tad9 napisał:

              Czy ta różnice
              > odbija się na różnicy wpływu jaki wywierają hormony na mężczyzn i kobiety?
              >
              >

              Hiro, proponuję żebys zamiast odpowiadać umieściła to Tadowe zdanko na wątku
              Takete M o "kobiecej sprawności językowej" :)))
            • k.kasia1 Re: płeć a charakter 23.09.06, 21:01
              Tad, ty powiedz wprost, że chcesz przeczytac:
              Tak, pełć wpływa na wszystko, kobiety są słabe, bierne, emocjonalnie podchodzą
              do wszystkiego, szczytem ich ambicji jest mąż, dzieci, zupy, nie nadają się do
              rządzenia, polityki, biznesu, matematyki i techniki, za to śiwetnie orientują
              się na rynku proszków do prania i płynów zmiękczających. Są wprost stworzone do
              prania, sprzątania, gotowania,prasowania, opieki nad dziećmi i starszymi.
              Mężczyźni są silni, aktywni, logiczni, ambitni, wytrwali. Mają predyspozycje do
              rządzenia, polityki, biznesu, techniki, za to kompletnie nie znają się na
              zmienianiu pieluch, zupy potrafią zrobic tylko w proszku, a jak mają puścic
              pranie, to durnieją.

              O Boginii... tyle lat... a ci ciągle to samo :(((

              Miałam sen... ;) ze każdy CZŁOWIEK ma równe szanse bez wzgledu na płeć, rasę,
              pochodzenie i jest oceniany według własne osiągnięcia...
              Miałam sen, ze CZŁOWIEK jest CZŁOWIEKIEM, a dopiero potem mężczyną, kobietą,
              Azjatą, Europejczykiem, itd.

              • johnny-kalesony Re: płeć a charakter 24.09.06, 14:15
                k.kasia1 napisała:

                > Miałam sen... ;) ze każdy CZŁOWIEK ma równe szanse bez wzgledu na płeć, rasę,
                > pochodzenie i jest oceniany według własne osiągnięcia...
                > Miałam sen, ze CZŁOWIEK jest CZŁOWIEKIEM, a dopiero potem mężczyną, kobietą,
                > Azjatą, Europejczykiem, itd.


                To musiał być koszmarny sen ... Wszyscy byli identyczni.
                Nie ty pierwsza miałaś takie rojenia:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=48295411
                Rzeczywiście: idea CZŁOWIEKA, jako istoty bezpłciowej albo androgynicznej jest
                fundamentem genderyzmu (a więc feminizmu). Nie mówię tutaj o rasie - nawiązanie
                do rasizmu jest celową manipulacją środowisk feministycznych. Nadużyciem, które
                ma w zamierzeniu postawić je w pozycji ofiar.
                Wracam do zagadnienia płciowości. Problem w tym, że tak nie jest. Płciowość
                stanowi wartość pierwotną; jesteśmy ludźmi, ponieważ jesteśmy kobietami albo
                mężczyznami i nie istnieje jakieś abstrakcyjne zjawisko "człowieka", oderwanego
                od płci, która determinuje nas w stopniu o wiele, wiele większym, niż zakładają
                to oficjalnie przyjęte dogmaty polit-poprawności.


                Pozdrawiam
                Keep Rockin'
      • johnny-kalesony Nieprawda. 23.09.06, 13:37
        Genderowa teoria kulturowej tożsamości płci okazała się już być piramidalną
        mistyfikacją, wymyśloną na użytek polit-popu i feminizmu.
        Oto jednen z dowodów:


        www.eurekalert.org/pub_releases/2002-12/tau-tca121002.php

        Widaćwięc wyraźnie, że tzw. "płeć kulturowa" jest naturalnym przedłużeniem płci
        biologicznej. Innymi słowy: typowo kobiece albo męskie preferencje i zachowania
        nie są przejawami tresury społeczeństwa (jak to feministki lubią określać), ale
        czymś zupełnie naturalnym, wynikającym z naszej konstytucji fizjologicznej.

        Innymi słowy: jesteśmy ludźmi, ponieważ jesteśmy koleżankami albo kolegami.
        Natomiast nie jesteśmy koleżankami albo kolegami, ponieważ jesteśmy ludźmi.
        Podział wedle płci stanowi pierwotne doświadczenie ludzkości i świadczy o naszym
        człowieczeństwie.


        POzdrawiam
        Keep Rockin'
        • hirondelle123 Re: Nieprawda. 23.09.06, 13:40
          Nie odnoszę się nijak do "genderowej tożsamości płci", nie neguję
          takze "podziału wedłu płci" więc najwyraźniej podpisałeś się pod niewłaściwym
          postem.
          • johnny-kalesony Re: Nieprawda. 23.09.06, 13:51
            Napisałaś o różnicach pomiędzy płciami, które "w większości są uwarunkowane
            kulturowo". Żeby udowodnić fałszywość tego przekonania, zamieściłem link do
            artykułu, relacjonującego przebieg badań przeczących tej teorii.


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • hirondelle123 Re: Nieprawda. 23.09.06, 14:14
              johnny-kalesony napisał:

              > Napisałaś o różnicach pomiędzy płciami, które "w większości są uwarunkowane
              > kulturowo". Żeby udowodnić fałszywość tego przekonania, zamieściłem link do
              > artykułu, relacjonującego przebieg badań przeczących tej teorii.
              >
              >


              Nie, Johnny - nie pisałam o różnicach między płaciami tylko o różnych typach
              emocjonalności. To o wiele węższe pojęcie.
        • illiterate Re: Nieprawda. 23.09.06, 22:03
          johnny-kalesony napisał:

          > Genderowa teoria kulturowej tożsamości płci okazała się już być piramidalną
          > mistyfikacją, wymyśloną na użytek polit-popu i feminizmu.
          > Oto jednen z dowodów:

          'Jeden z dowodow'? Prosimy o wiecej :)

          Bo na razie opowiedziales o roznicach miedzy malpami. Nie wiem, jak Ty myslisz
          o sobie samym - nazwalbys sie 'koczkodanem zielonym'?
          • kocia_noga Różnice charakteru 23.09.06, 22:13
            Kobiety są mądre, czułe,wrażliwe,opiekuńcze,
            przedsiębiorcze,odpowiedzialne,rozsądne, pełne
            fantazji,twórcze,stanowcze,współpracujące,rzetelne,miłujące pokój i życie we
            wszelkich przejawach,pełne siły,spokojne,
            miłe,zdecydowane,władcze,przywódcze,radosne i piękne.
          • bleman No ale tez nie mozna twierdzic ze nagle 24.09.06, 01:19
            gatunek ludzki jest calkowicie pozbawiony roznic osobowosciowych , charakteru
            itd. miedzy plciami.
            Bo to byl by jakis bezsens.
            Natomiast gdyby odkryto ze np. u naczelnych blisko spokrewnionych z ludzmi role
            spoleczne samic i samcow sa bardzo podobne, a u tych bardziej prymitywnych
            odpowiednio bardziej zroznicowane, to mozna by wnioskowac ze u ludzi wyrownanie
            sie zachowan samic i samcow to kontynuacja takiej zmiany.

            Natomiast nie ma zadnych dowodow na to ze kobieta i mezczyzna roznia sie TYLKO
            nazadami plciowymi...
            • k.kasia1 Re: No ale tez nie mozna twierdzic ze nagle 24.09.06, 07:56
              No dobra, a co z tych różnic wynika?? Poza tym człowiek jako istota ROZUMNA już
              dawno odkrył, ze tzw biologia to tylko jeden czynników kształtujących ludzkie
              życie. Czy ni możnaby po prostu zostawić w spokoju różnice miedzy płciami i
              rasami a skoncetrowac się na różnicach miedzy JEDNOSTKAMI?? czy aż tak bardzo
              mężczyźni (niektórzy oczywiście) sa niepewni swojej "męskości" ze muszą ją
              definiowac poprzez opozycję do "kobiecosci"?? Dla mnie to po prostu żałosne.
    • bleman Napewno wydzielane hormony maja wplyw na psychike 23.09.06, 13:23

      • totalna_apokalipsa Re: Napewno wydzielane hormony maja wplyw na psyc 23.09.06, 16:36
        zastanawiajace jest jednak, ze zawsze kiedy mówi sie o hormonach podkreśla sie
        tylko rolę estogenów, oksytocyny czy testosteronu, a wszyscy jakoś zapominaja o
        równie gigantycznych wpływei hormonów tarczycy, nadnerczy czy przysadki.
        • k.kasia1 Re: Napewno wydzielane hormony maja wplyw na psyc 23.09.06, 21:05
          Bo działanie tamtych hormonów nie słuzy do potwierdzania żadnych teorii, proste :(
          • bleman To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu tego 23.09.06, 21:38
            samego problemu, w mozgu kobiety i mezczyzny pracuja rozne obszary ?

            Chodzi o fakt roznicy, a nie to czy cos jest lepsze lub gorsze.

            Tak trudno zrozumiec ze inne dialanie nie koniecznie jest gorszym dzialaniem ??
            • k.kasia1 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 23.09.06, 21:53
              Ja zawsze powtarzam jedną rzecz, ze prawdziwie obiektywne badania mogłyby być
              wykonane jedynie wtedy, kiedy odpowiedznia próbę dzieci wychowywanoby od
              pierwszych minut życia w absolutnie neutralnym srodowisku. Poddanoby wszystie
              dzieci identycznym procesom edukacyjnym i takiej samej socjalizacji. Następnie
              mozna wykonywać badania porównanwcze zakałdając róznice osobnicze.
              Dopóki nie bedzie takich badań, wszytkie inne to tylko hipotezy, które
              potwierdzaja tezę, która jest akurat wygodna dla badacza.
              Dlaczego pracują różne obszary??
              Mózg i jego funkcje są tak mało poznane, ze nikt ci nie odpowie dlaczego.
              Może faktycznie wpływ hormonów.
              Może kwestia pobudzania danych partii w ciagu całego życia.
              Moze jedno i drugie.
              • koreczek77 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 11:14
                > Ja zawsze powtarzam jedną rzecz, ze prawdziwie obiektywne badania mogłyby być
                > wykonane jedynie wtedy, kiedy odpowiedznia próbę dzieci wychowywanoby od
                > pierwszych minut życia w absolutnie neutralnym srodowisku. Poddanoby wszystie
                > dzieci identycznym procesom edukacyjnym i takiej samej socjalizacji.

                O co ci chodzi?
                Przecież i do żłobków i do przedszkoli i do szkół uczęszczają w Polsce obie
                płcie. W przeważającej większości są koedukacyjne, z jednakowymi wymaganiami i
                programami kształcenia. Już wiele "postępowych" rodzin wychowuje swe pociechy
                bez wpajania tradycyjnych dla płci ról. A jednak najlepsze kobiety nie są w
                stanie dorównać najlepszym mężczyznom.

                A to, że nie potrafimy (jeszcze) dokładnie poznać mechanizmów pracy mózgu, nie
                świadczy, że nie możemy ocenić efektów pracy mózgu.
                Te efekty u najlepszych kobiet są znacząco gorsze jak u najlepszych mężczyzn -
                jest tyle potwierdzeń, że trzeba być naprawdę zaślepionym, by ich nie widzieć.

                • kocia_noga Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 12:04
                  koreczek77 napisał:

                  > świadczy, że nie możemy ocenić efektów pracy mózgu.
                  > Te efekty u najlepszych kobiet są znacząco gorsze jak u najlepszych mężczyzn -

                  > jest tyle potwierdzeń, że trzeba być naprawdę zaślepionym, by ich nie
                  widzieć.
                  >


                  Podaj jakieś.
                  • koreczek77 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 12:37
                    > Podaj jakieś.

                    Olimiady szachowe.
                    Mistrzostwa świata w brydżu sportowym
                    Mistrzostwa świata w scrabble
                    Mistrzostwa świata w programowaniu komputerowym

                    Wygrywają mężczyźni.

                    Dla równowagi - podaj przykład popularnej, łatwej do weryfikacji rywalizacji w
                    dziedzinie opartej na pracy mózgu, w której wygrywają kobiety.
                    O ile takie kuriozum występuje.
                    • lady_pretentious Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 13:08
                      koreczek77 napisał:

                      > > Podaj jakieś.
                      >
                      > Olimiady szachowe.
                      > Mistrzostwa świata w brydżu sportowym
                      > Mistrzostwa świata w scrabble
                      > Mistrzostwa świata w programowaniu komputerowym
                      >
                      > Wygrywają mężczyźni.
                      >
                      > Dla równowagi - podaj przykład popularnej, łatwej do weryfikacji rywalizacji w
                      > dziedzinie opartej na pracy mózgu, w której wygrywają kobiety.
                      > O ile takie kuriozum występuje.

                      Nie występuje takie kuriozum ponieważ kobiety wygrywają w dziedzinie, w której
                      nie ma rywalizacji - w umiejętności pielęgnowania relacji międzyludzkich,
                      zrozumienia drugiego człowieka, wsparcia. Wczucie się w świat przeżyć drugiej
                      osoby wymaga naprawdę sprawnej pracy mózgu, nie sądzisz? Na podobnej zasadzie
                      jak Ty mogłabym dowodzić, że to mężczyźni mają gorzej pracujące mózgi ponieważ
                      przeciętny mężczyzna nie potrafi dostrzec pewnych emocjonalnych niuansów. (to
                      się właśnie określa obiegowym terminem, że "mężczyźni są prości") A dostrzeganie
                      tych niuansów jest potrzebne w karierze biznesowej nie mniej niż umiejętności
                      strategicznego myślenia :P

                      Jednak nie będę dowodzić, że mózg mężczyzny jest gorszy, bo nie mam potrzeby
                      udowodnienia, że ktoś jest gorszy ode mnie :)
                      • koreczek77 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 13:52
                        > Nie występuje takie kuriozum ponieważ kobiety wygrywają w dziedzinie, w której
                        > nie ma rywalizacji - w umiejętności pielęgnowania relacji międzyludzkich,
                        > zrozumienia drugiego człowieka, wsparcia. Wczucie się w świat przeżyć drugiej
                        > osoby wymaga naprawdę sprawnej pracy mózgu, nie sądzisz? Na podobnej zasadzie
                        > jak Ty mogłabym dowodzić, że to mężczyźni mają gorzej pracujące mózgi ponieważ
                        > przeciętny mężczyzna nie potrafi dostrzec pewnych emocjonalnych niuansów. (to
                        > się właśnie określa obiegowym terminem, że "mężczyźni są prości") A
                        dostrzegani
                        > e
                        > tych niuansów jest potrzebne w karierze biznesowej nie mniej niż umiejętności
                        > strategicznego myślenia :P


                        Nie mozna powiedzieć, że kobiety w tej dziedzinie wygrywają.
                        Raz - bo nie sposób tego zmierzyć.
                        Dwa - skoro "dostrzegani tych niuansów jest potrzebne w karierze biznesowej nie
                        mniej niż umiejętności strategicznego myślenia", a kobiety w biznesie radzą
                        sobie gorzej od mężczyzn (już pani gotlama podawała, że więcej powstaje w
                        Polsce firm zakładanych przez mężczyzn, niż kobiet) - to albo te "niuanse" nie
                        sa tak ważne jak podajesz, albo kobiety i tu okazują się gorsze.

                        Lecz to jedynie czcze dywagacje - lubię konkrety, a tu bezsporne zmierzenie nie
                        jest możliwe.

                        > Jednak nie będę dowodzić, że mózg mężczyzny jest gorszy, bo nie mam potrzeby
                        > udowodnienia, że ktoś jest gorszy ode mnie :)

                        Z pewnoscią jest wielu gorszych, np. analfabeci, lub chorzy psychicznie.
                        Lecz jako kobieta nie masz najmniejszych szans na bycie najlepszą w
                        kategprii "open". Zawsze zdystansuje cie jakiś facet, no chyba że wybierzesz
                        sobie bardzo mało popularną dziedzinę niszową - wtedy masz szansę, ale tylko do
                        czasu, aż ten najlepszy płci męskiej w końcu przybędzie i pokona cię bez
                        większego wysiłku.
                        • lady_pretentious Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 16:09
                          koreczek77 napisał:

                          > Nie mozna powiedzieć, że kobiety w tej dziedzinie wygrywają.
                          > Raz - bo nie sposób tego zmierzyć.
                          > Dwa - skoro "dostrzegani tych niuansów jest potrzebne w karierze biznesowej nie
                          >
                          > mniej niż umiejętności strategicznego myślenia", a kobiety w biznesie radzą
                          > sobie gorzej od mężczyzn (już pani gotlama podawała, że więcej powstaje w
                          > Polsce firm zakładanych przez mężczyzn, niż kobiet) - to albo te "niuanse" nie
                          > sa tak ważne jak podajesz, albo kobiety i tu okazują się gorsze.

                          Nie wiem na czym opierasz swoje przekonanie, że kobiety sobie gorzej radzą w
                          biznesie od mężczyzn, bo fakt, że zakładają mniej firm niż mężczyźni nie jest
                          argumentem popierającym tę tezę. Nie miałam zresztą na myśli jakiegoś small
                          biznesu. Widzę, że nie masz wielkiego pojęcia o współczesnych teoriach
                          zarządzania, wiedziałbyś wtedy, że umiejętności, które wymieniłam są w biznesie
                          niezbędne.

                          cośna temat kobiet menagerów w korporacjach

                          > Lecz to jedynie czcze dywagacje - lubię konkrety, a tu bezsporne zmierzenie
                          >nie jest możliwe.

                          Gdybyś wiedział cokolwiek o współczesnej nauce zdziwiłbyś się zapewne jak wiele
                          rzeczy interesujących jako temat dyskusji nie jest możliwe do zmierzenia w
                          sposób bezsporny ;)

                          > Z pewnoscią jest wielu gorszych, np. analfabeci, lub chorzy psychicznie.
                          > Lecz jako kobieta nie masz najmniejszych szans na bycie najlepszą w
                          > kategprii "open". Zawsze zdystansuje cie jakiś facet, no chyba że wybierzesz
                          > sobie bardzo mało popularną dziedzinę niszową - wtedy masz szansę, ale tylko >
                          do czasu, aż ten najlepszy płci męskiej w końcu przybędzie i pokona cię bez
                          > większego wysiłku.

                          he he, czekam czekam, aż się zjawi, wypatruję go dnie i noce...
                          Wyobraź sobie, jeśli Twój biedny, męski mózg Ci na to pozwoli, że można być
                          bardzo mało, albo wcale niezainteresowaną rywalizacją. A z badań nad
                          inteligencją wynika, że statystycznie większość facetów jest mniej inteligentna
                          ode mnie, za to skoro moja inteligencja jest powyżej 145 IQ to znajduję się w
                          komfortowej sytuacji, ponieważ na mnie jedną przypada ok. 120 facetów o podobnym
                          IQ. Wyobraź sobie, że mnie to cieszy, a nie martwi :P Nie wyobrażam sobie
                          bowiem, że mój mąż miałby być głupszy ode mnie, nie mogłabym wtedy z
                          przekonaniem prać mu skarpetek.
                • lady_pretentious Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 12:09
                  koreczek77 napisał:

                  > A to, że nie potrafimy (jeszcze) dokładnie poznać mechanizmów pracy mózgu, nie
                  > świadczy, że nie możemy ocenić efektów pracy mózgu.
                  > Te efekty u najlepszych kobiet są znacząco gorsze jak u najlepszych mężczyzn -
                  > jest tyle potwierdzeń, że trzeba być naprawdę zaślepionym, by ich nie widzieć.

                  Wiem, że może niektórzy uznają to za niekonsekwencję wobec moich wcześniejszych
                  postów, ale podkreślam, że jest to niekonsekwencja pozorna.

                  Nie zgadzam się z Tobą, że efekty "pracy mózgu" jak to określasz są znacząco
                  gorsze u kobiet niż u mężczyzn. Wprawdzie zgadzam się z Tobą, że przytoczenie
                  faktu, iż to mężczyźni górują nad kobietami w rozmaitych łamigłówkach nie jest
                  przejawem rasizmu, ale nie jest także dowodem na to, że mózg kobiety jest
                  gorszy. Jak słusznie zauważyła kocia_noga życie nie polega na rozwiązywaniu
                  łamigłówek. Prawdę mówiąc mózg kobiety jest o wiele bardziej sprawny w
                  rozwiązywaniu tzw. problemów życiowych niż mózg mężczyzny, ale w tej dziedzinie
                  z przyczyn oczywistych nie ma żadnych konkursów. Za to są istotne dane
                  statystyczne, które za tym przemawiają jak statystyka samobójstw, uzależnień i
                  wreszcie przeciętna długość życia, która jest silnie związana z umiejętnością
                  radzenia sobie ze stresem.

                  Podsumowując - mężczyźni błyskotliwi są w rozmowie przyjemni, tak jak potrawa w
                  smaku wykwintna, jednak przeciętna prawdziwa kobieta bije ich na głowę w
                  umiejętności korzystania z ich iskier :)
                  • koreczek77 [...] 24.09.06, 12:30
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • lady_pretentious Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 13:01
                      koreczek77 napisał:

                      > Krótko, na temat:
                      >
                      > Nie jesteś w stanie udowodnić, by w jakimkolwiek teście sprawdzającym pracę
                      > mózgu najlepsza z kobiet była w stanie dorównać najlepszemu mężczyźnie.
                      > I nie chodzi tu o "łamigłówki", lecz o każdy weryfikowalny, uczciwie
                      > przeprowadzony sprawdzian, gdzie najlepsza z kobiet może zmierzyć się z
                      > najlepszym z mężczyzn.

                      Ja też nie lubię mainstreamowego feminizmu, chociaż może z trochę innych
                      powodów. Niemniej jednak podobnie jak ja nie jestem w stanie udowodnić, tego co
                      napisałeś, podobnie Ty nie jesteś w stanie udowodnić, ponieważ takie testy nie
                      istnieją. Co więcej istnieje poważny problem natury metodologicznej - mianowicie
                      trudno wyodrębnić najlepszą kobietę i najlepszego mężczyznę bez przeprowadzenia
                      masowych badań, poza tym jest pewien problem logiczny - jeżeli kryterium opiera
                      się na teście wyłaniamy jednostkę, która jest najlepsza W TYM TEŚCIE, a nie pod
                      względem "pracy mózgu" w ogóle.

                      Umiejętności interpersonalne, zdolność odczytywania emocji i ogólnie tzw.
                      inteligencja emocjonalna to sfery, w których kobiety są zdecydowanie lepsze od
                      mężczyzn. Jednocześnie liczne badania z lat ostatnich potwierdzają, że sukces
                      nie zależy w takim stopniu jak się uważało dotychczas od inteligencji mierzonej
                      w testach inteligencji (poza tym istnieją liczne spory, czy w ogóle w ten sposób
                      mierzymy inteligencję, czy zaledwie zdolność rozwiązywania tychże testów), ale w
                      dużym stopniu od inteligencji emocjonalnej.

                      Jestem przeciwna parytetom, więcej nawet, uważam, że feminizm mainstreamowy
                      dyskryminuje kobiecość...

                      Widzisz koreczku, przywilejem kobiety jest bezpośrednie rozumienie, intuicja.
                      Taka zdolność nie służy być może tworzeniu wyrafinowanych systemów
                      filozoficznych, ale bynajmniej nie dowodzi, że mózg gorzej pracuje.

                      Uważam, że Twój post zawiera uprzedzenie: "mózg kobiety pracuje gorzej niż mózg
                      mężczyzny". Jestem przekonana, że nasze mózgi pracują inaczej i że dla harmonii
                      świata jest potrzebna ich WSPÓŁPRACA, a nie wzajemne zwalczanie się i
                      rywalizacji. Każda płeć wnosi inne jakości, które tylko we współdziałaniu tworzą
                      całość.
                      • koreczek77 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 13:26
                        > Niemniej jednak podobnie jak ja nie jestem w stanie udowodnić, tego co
                        > napisałeś, podobnie Ty nie jesteś w stanie udowodnić, ponieważ takie testy nie
                        > istnieją.

                        Czyżbyś twierdziła, że olimpiady szachowe, mistrzostwa świata w scrabble,
                        brydżu sportowym, programowaniu komputerowym były nie rzetelnym sprawdzianem,
                        lecz ukartowaną fikcją?
                        Na tej zasadzie można kwestionować uznany kształt bryły Ziemi, twierdząc, że
                        zdjęcia Ziemi z kosmosu są fotomontażem spisku Żydów oraz masonów:)

                        > Umiejętności interpersonalne, zdolność odczytywania emocji i ogólnie tzw.
                        > inteligencja emocjonalna to sfery, w których kobiety są zdecydowanie lepsze od
                        > mężczyzn.

                        Ponieważ nie ma możliwości obiektywnego i bezspornego udowodnienia takiego
                        twierdzenia, pozwolę sobie o tzw. "inteligencji emocjonalnej" nie dyskutować.
                        Poza tym, to straszny dziwoląg pojęciowy - inteligencja to nie to samo, co
                        instynkt, a emocje są głównie instynktowne.

                        > Uważam, że Twój post zawiera uprzedzenie: "mózg kobiety pracuje gorzej niż
                        mózg
                        > mężczyzny". Jestem przekonana, że nasze mózgi pracują inaczej i że dla
                        harmonii
                        > świata jest potrzebna ich WSPÓŁPRACA, a nie wzajemne zwalczanie się i
                        > rywalizacji.

                        Nie uprzedzenie, lecz potwierdzony przez empirię fakt.
                        Lecz zgadzam się co do "współpracy".
                        Rzeczywiście ludzie powinni współpracować. Tam, gdzie współpracować się nie da
                        (bo jest potrzebna rywalizacja, np. jest dziesięciu kandydatów na jedno
                        stanowisko) - powinien wygrać najlepszy.
                        I nie powinny kobiety obrażać sie na świat cały, że częściej lepszy jest
                        mężczyzna.

                        Ja nie obrażam się na cały świat, że np. gorzej tańczę od przeciętnej kobiety.
                        Nie próbuję wcisnąć się do baletu żądaniami równych parytetów, skoro tak mnie
                        ewolucja zmajstrowała, że nie mam poczucia rytmu.
                        I na tej samej zasadzie domagam się od feministek - by zaprzestały stosowania
                        kłamliwych tez o rzekomej "dyskryminacji" kobiet w pracy.
                        • lady_pretentious Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 16:26
                          koreczek77 napisał:

                          > Czyżbyś twierdziła, że olimpiady szachowe, mistrzostwa świata w scrabble,
                          > brydżu sportowym, programowaniu komputerowym były nie rzetelnym sprawdzianem,
                          > lecz ukartowaną fikcją?
                          > Na tej zasadzie można kwestionować uznany kształt bryły Ziemi, twierdząc, że
                          > zdjęcia Ziemi z kosmosu są fotomontażem spisku Żydów oraz masonów:)

                          Oczywiście, że są rzetelnym sprawdzianem - sprawdzianem umiejętności gry w
                          szachy, brydża, scrabble, programowania itd. Natomiast nie są tym za co Ty je
                          uważasz - czyli sprawdzianem "pracy mózgu".

                          > Ponieważ nie ma możliwości obiektywnego i bezspornego udowodnienia takiego
                          > twierdzenia, pozwolę sobie o tzw. "inteligencji emocjonalnej" nie dyskutować.
                          > Poza tym, to straszny dziwoląg pojęciowy - inteligencja to nie to samo, co
                          > instynkt, a emocje są głównie instynktowne.

                          oczywiście nie masz racji twierdząc, że emocje są głównie instynktowne.
                          Inteligencja emocjonalna odnosi się do umiejętności panowania nad własnymi
                          emocjami, cóż mając je w pogardzie jako "instynktowne" z pewnością nie można nad
                          nimi we właściwy sposób panować.

                          > Nie uprzedzenie, lecz potwierdzony przez empirię fakt.

                          Nie został ten "fakt" nigdzie potwierdzony.
                          • zmijewska Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 25.09.06, 04:36
                            Znow stos stereotypow. Moim zdaniem prawda jest poglad ze kobiety mysla
                            dokladnie i logiczniej. Sa lepsze w mysleniu analitycznym (nie syntetycznym jak
                            niektorzy sadza) .To ze mezczyzni sa lepsi w szachach czy brydzu (tez nie
                            zawsze patrz siostry Polgar) wynika z ich wielkich ambicji by byc dobrym we
                            wszystkich dziedzinach wymagajacych logiocznego myslenia, gdyz wlasnie to jest
                            uwazane za klucz to sukcesu i to do niedawne bylo uwazane za mniare
                            sprawnosci umyslowej czlowieka. Jest to po prostu walka o dominacje, kiedy
                            wreszcie ty pojmiecie
                            • koreczek77 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 26.09.06, 10:31
                              > Znow stos stereotypow

                              Stos faktów.

                              > Moim zdaniem prawda jest poglad ze kobiety mysla
                              > dokladnie i logiczniej.

                              Brak dowodów na taka tezę, są dowody na tezę odwrotną.
                              Czy szachy nie wymagają dokładności i logiki?

                              > Sa lepsze w mysleniu analitycznym

                              Najlepszymi analitykami na giełdach są mężczyźni.

                              > To ze mezczyzni sa lepsi w szachach czy brydzu (tez nie
                              > zawsze patrz siostry Polgar)

                              Żadna z sióstr Polgar nie gra lepiej od Kasparowa.
                          • koreczek77 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 26.09.06, 10:17
                            > Oczywiście, że są rzetelnym sprawdzianem - sprawdzianem umiejętności gry w
                            > szachy, brydża, scrabble, programowania itd. Natomiast nie są tym za co Ty je
                            > uważasz - czyli sprawdzianem "pracy mózgu".

                            Czyli mam rozumieć, że w szachy, scrabble, brydża gra się, oraz programuje
                            głównie innymi narządami, niż mózgiem? Może głównie palcami?
                            Wyćwicz dobrze palce gibbona, może pokona Kasparowa ;)

                            > Nie został ten "fakt" nigdzie potwierdzony.

                            Jest potwiedzany w każdej obiektywnie weryfikowanej powszechnej rywalizacji,
                            gdzie decydują rzeczywiste umiejętności. Bardzo mi przykro, że tego nie widzisz.
                            • lady_pretentious Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 26.09.06, 17:54
                              koreczek77 napisał:

                              > > Oczywiście, że są rzetelnym sprawdzianem - sprawdzianem umiejętności gry
                              > w
                              > > szachy, brydża, scrabble, programowania itd. Natomiast nie są tym za co T
                              > y je
                              > > uważasz - czyli sprawdzianem "pracy mózgu".
                              >
                              > Czyli mam rozumieć, że w szachy, scrabble, brydża gra się, oraz programuje
                              > głównie innymi narządami, niż mózgiem? Może głównie palcami?
                              > Wyćwicz dobrze palce gibbona, może pokona Kasparowa ;)

                              Mózg może pracować na różne sposoby i gra w scrabble nie jest wcale jego
                              najbardziej intensywnym czy produktywnym z punktu widzenia społecznego
                              wykorzystaniem. Wcale też nie przekłada się ta umiejętność na inne sprawności
                              zwiazane z "pracą mózgu". Co ciekawe prawdopodobnie rzadko mistrzem świata w
                              scrabble, szachy i programowaniu jest ta sama osoba. Jeżeli teraz mistrz
                              szachowy przyjdzie do mistrza scrabble i ten go pokona, czy to wg Ciebie
                              dowodzi, że mózg tego pierwszego pracuje gorzej?

                              > Jest potwiedzany w każdej obiektywnie weryfikowanej powszechnej rywalizacji,
                              > gdzie decydują rzeczywiste umiejętności. Bardzo mi przykro, że tego nie widzisz
                              >

                              Dokonujesz wnioskowania, które nie jest uprawnione. Mianowicie przekładasz
                              wyniki rywalizacji w tych dycyplinach na tak zwaną przez Ciebie "pracę mózgu",
                              starając się dowieść, że skoro kobiety nie wygrywają to ich mózg pracuje gorzej.
                              Uważam, że stosujesz błędne kryterium oceny sprawności umysłowej, w dodatku zbyt
                              selektywne. Znam mistrza w brydża, który niestety nie jest w stanie zgłębić
                              filozofii więc niby czego jego mistrzostwo dowodzi?? Całkiem niewykluczone, że
                              mózg kobiety różni się od męskiego mózgu w taki sposób, który uniemożliwia
                              naprawdę wybitne wyniki w tych grach, ale to wcale nie oznacza, że pracuje
                              gorzej - pracuje inaczej, bo z pewnością kobiety radzą sobie w życiu nie gorzej
                              niż mężczyźni, a czasem nawet lepiej :) (najbardziej ogólna definicja
                              inteligencji to jej rozumienie jako zdolność do adaptacji)
                        • gotlama Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 18:39
                          Koreczku - feminizm nie polega na negowaniu faktu, że u mężczyzn rozrzut
                          zdolności "matematyczno - przestrzenno- wizualizacyjnych" jest większy niż u
                          kobiet, co właśnie skutkuje między innymi "okupowaniem" głównie przez mężczyzn
                          półeczki z napisem "genialny matematyk/fizyk".
                          Ale rodzaj męski płaci za to swoją cenę - na półeczce "idioci" też przeważają
                          mężczyźni.
                          Feminizm polega na żądaniu, aby rzetelnie zweryfikować predyspozycje każdego
                          kandydata, a nie zakładać,że skoro kobieta - to napewno gorszy matematyk od
                          pierwszego z brzegu faceta.
                          Bojżesz Ty się Białej Bogini ;) z tym przypisywaniem żądania parytetów. Któraś
                          to na tym forum napisała? Przecież to gwóźdź do trumny dla każdej kobiety, która
                          by odniosła sukces w "męskim" zawodzie. Choćby była fenomenalna, to i tak różne
                          koreczki by jej oczy wykłuwały, że tylko parytetowi zawdzięcza swą pozycję
                          zawodową. Pomijając taki drobiazg,że żądanie parytetów uważam za szkodliwe i
                          dyskryminujące - zarówno męzczyzn jak i kobiety.

                          • hirondelle123 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 20:24
                            Z tymi parytetami to w ogóle dziwna sprawa. Jakbysmy zrobili test na forum, to
                            pewno by się okazało że ogromna wiekszośc feministek jest im przeciwna.
                            To samo jest z innymi zarzutami z żelaznego zestawu antyfeministy-populisty:
                            wiek emerytalny, słuzba wojskowa, pensje regulowane itd
                            Ja juz mam naprawde serdecznie dość tłumaczenia się, że nie jestem wielbłądem.
                            Właściwie to przydałby się taki wątek typu FAQ na którym zostałoby to wszystko
                            raz na zawsze i z wszystkimi detalami wyjasnione. A potem mozna by tylko dawać
                            link do FAQ:)))
                            • gotlama Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 20:32
                              Też mam odruch wymiotny jak pisze n-ty raz o tym,ze ten niby przywilej niższego
                              wieku emerytalnego ma określone skutki finansowe, że służba "z powołania" to
                              wyrzucanie w błoto pieniędzy podatników,że parytety to upodlenie zdolnych ludzi.
                              Ciężkie jest życie feministki ;))))
                  • hirondelle123 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 20:15
                    lady_pretentious napisała:

                    Wprawdzie zgadzam się z Tobą, że przytoczenie
                    > faktu, iż to mężczyźni górują nad kobietami w rozmaitych łamigłówkach nie jest
                    > przejawem rasizmu,


                    A ktoś tak twierdził? Ja twierdzę, że przejawem rasizmu są liczne stwierdzenia
                    Koreczka - np takie, że kobiety są gorzej wyposazone genetycznie co sprawia, że
                    ich mózgi nie dorównują męskim (i to bynajmniej nie tylko w rozwiązywaniu
                    łamigłówek).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka