tad9 23.09.06, 10:01 Czy płeć wpływa na charakter, typ inteligencji, rodzaj emocjonalności? Chodzi mi o wpływ dający się uchwycić statystycznie. Co nasze panie o tym sądzą? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gotlama Re: płeć a charakter 23.09.06, 10:38 Ale chodzi ci o predyspozycje czy o "efekt końcowy" ? Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: płeć a charakter 23.09.06, 10:43 gotlama napisała: > Ale chodzi ci o predyspozycje czy o "efekt końcowy" ? chętnie posłucham o jednym i drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: płeć a charakter 23.09.06, 11:08 > > Ale chodzi ci o predyspozycje czy o "efekt końcowy" ? > > chętnie posłucham o jednym i drugim. Predyspozycje ocenić trudno, efekt końcowy jest widoczny gołym okiem - w jakichkolwiek zawodach, które polegają na wykonywaniu jednakowego zadania mężczyźni wygrywają o wiele częściej od kobiet. I to jest bez znaczenia, czy chodzi o zawody potwierdzajace siłę (podnoszenie ciężarów), szybkość (sprint), wytrzymałość (maraton), pracę mózgu (zawody w programowaniu czy gry logiczne)- dysproporcje między osiągnięciami mózgu są tak duże, że aby nie wyeliminować kobiet ze współzawodnictwa trzeba dla nich robić zawody osobne, w ich własnym gronie. Wszelkie mierzalne rekordy w popularnych dyscyplinach należą do mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: płeć a charakter 23.09.06, 11:23 Powiedz mi, jak się mają czyjeś indywidualne rekordy do twoich możliwości czy do możliwości większości ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: płeć a charakter 23.09.06, 11:31 gotlama napisała: > Powiedz mi, jak się mają czyjeś indywidualne rekordy do twoich możliwości czy d > o > możliwości większości ludzi? No własnie, to też... Co ma wynik na setkę Asafy Powella do wyniku Koreczka? Ja biegam wolniej od Asafy, ale od Koreczka być może szybciej... Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 [...] 23.09.06, 13:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Do moderatora: proszę o usunięcie postu Koreczka 23.09.06, 14:52 Zgłosiłam twój post do usunięcia. Uważam też, ze masz prawo do wyjaśnien dlaczego to zrobiłam. Otóż jestem zdania, że nie ma niczego złego w dyskutowaniu na temat róznic między ludzkimi rasami czy płciami. To oczywiste, że czarni szybciej biegają, żółci mają nieco wyższe średnie IQ niż biali zaś nieco wyższe nic czarni, że kobiety są lepsze w myśleniu syntetycznym zaś mężczyźni w myśleniu analitycznym itd. Jak widzisz - znam te fakty i w mówieniu o nich nie widze niczego niewłaściwego. Jest jednak granica której przekraczać nie wolno, bo za nia zaczyna się rasizm. Ta granica bywa płynna, jednak ty z całą pewnością zarówno teraz jak i w innych miejscach ja przekroczyłeś - nie poprzestając na opisie różnic lecz dodając do tego sąd wartościujący w rodzaju "ich mózgi też nie są w stanie dorównać męskim". To jest zwykły rasizm a moim zdaniem na portalu GW dla rasizmu miejsca nie ma. Możesz publikować takie teksty gdzie indziej, internet jest nieskonczenie wielki a stron faszyzujacych na nim nie brakuje. Ale nie tutaj, nie w GW - noblesse oblige. Dlatego proszę moderatora o usniecie tego postu i proszę o usuwanie innych postów o podobnym charakterze - np z wątka o pilotkach. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 15:29 Odezwało się politpoprawniactwo. Gdzie jest napisane, że nie wolno wyrażać poglądów wartościujących? Nota bene, sformułowanie, do którego się przyczepiłaś, ani nie jest wartościujące, bo nie tworzy klasyfikacji lepszy- gorszy czy więcej warty - mniej warty, ani nie jest rasizmem, bo różnica między mężczyzną a kobietą nie ma nic wspólnego z rasą. Nawet seksizmem to nie jest, ponieważ seksizm to dyskryminacja ze względu na płeć, a stwierdzenie, że kobiecy mózg nie jest w stanie dorównać męskiemu nie jest dyskryminujący, bo nie odbiera ani kobietom, ani mężczyznom, żadnych praw. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 16:48 misiu-1 napisał: > Odezwało się politpoprawniactwo. Jeśli to forum jest dla ciebie zbyt politpoprawne i preferujesz inny styl dyskusji, to zawsze możesz się przenieść. Nie żebym ja akurat coś do ciebie miała, ale taka decyzja wydaje mi się logiczna. Np dla mnie fora narodowców są zbyt populistyczne, więc tam nie pisuję. Prosta zasada. Gdzie jest napisane, że nie wolno wyrażać > poglądów wartościujących? Nie wiem gdzie. Hirondelle tez tego nie napisała. Nota bene, sformułowanie, do którego się > przyczepiłaś, ani nie jest wartościujące, bo nie tworzy klasyfikacji lepszy- > gorszy czy więcej warty - mniej warty, Owszem, tworzy. ani nie jest rasizmem, bo różnica > między mężczyzną a kobietą nie ma nic wspólnego z rasą. Jest, gdyż seksizm jest formą rasizmu. Nawet seksizmem to nie > jest, ponieważ seksizm to dyskryminacja ze względu na płeć, a stwierdzenie, że > kobiecy mózg nie jest w stanie dorównać męskiemu nie jest dyskryminujący, bo > nie odbiera ani kobietom, ani mężczyznom, żadnych praw. Odbiera - prawo do godności osobistej, do równego szacunku. Całkowicie popieram Hirondelle. Jeśli o mnie chodzi, to posty Koreczka ze zwykłymi inwektywami moga zostać, zresztą jemu też się zdrowo dostaje i na ogół wychodzi na remis. Poza tym on mnie bawi i nie chcę by za prędko zniknął z forum. Ale za rasistowskie wtręty, za poniżające traktowanie innych ludzi i opisywanie kobiet jako czegoś w rodzaju ludzkiego podgatunku o gorszej puli genetycznej - powinien dostac bana. > Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 18:04 kot_behemot8 napisała: > Jeśli to forum jest dla ciebie zbyt politpoprawne i preferujesz inny styl > dyskusji, to zawsze możesz się przenieść. Przed politpoprawnością nie powinno się uciekać. Wręcz przeciwnie - należałoby ją przegonić. :-) > Nie żebym ja akurat coś do ciebie miała, ale taka decyzja wydaje mi się > logiczna. Np dla mnie fora narodowców są zbyt populistyczne, więc tam nie > pisuję. Prosta zasada. Tiaa. Populizm. Jak nie wiadomo, jaki konkretmy zarzut zgłosić, to w pogotowiu zawsze będzie a to demagogia, a to populizm. I choć nie ma bardziej populistycznej formacji niż lewizna, to właśnie ona w takich zarzutach celuje. > Nie wiem gdzie. Hirondelle tez tego nie napisała. A szkoda, bo jeśli ktoś domaga się wyciągnięcia sankcji, powinien podać podstawę. > Owszem, tworzy. Owszem, nie. > Jest, gdyż seksizm jest formą rasizmu. Nieprawda. Seksizm, tak jak rasizm, jest odmianą dyskryminacji. Tak samo, jak Mercedes i Polonez to marki samochodów, ale na pewno Polonez nie jest odmianą Mercedesa. > Odbiera - prawo do godności osobistej, do równego szacunku. Bezedura. Godność osobista i należny szacunek nie są zależne od potencjału intelektualnego. > Całkowicie popieram Hirondelle. Oczywiście. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Żadna z Was nie wstydzi się domagać cenzury na poglądy dla Was niewygodne, choćby były i prawdziwe. Co więcej - domaganiem się knebla dowodzicie ich prawdziwości, bo inaczej z nimi walczyć nie umiecie. > Jeśli o mnie chodzi, to posty Koreczka ze zwykłymi inwektywami moga zostać, > zresztą jemu też się zdrowo dostaje i na ogół wychodzi na remis. Nie wiem, czy wychodzi na remis. Ja oceniam, że Wy macie pod tym względem wyraźną przewagę. Tak w odniesieniu do czasu (feministyczna awangarda zawsze o pierś w przodzie), jak i ilości. > Poza tym on mnie bawi i nie chcę by za prędko zniknął z forum. Ale za > rasistowskie wtręty, za poniżające traktowanie innych ludzi i opisywanie > kobiet jako czegoś w rodzaju ludzkiego podgatunku o gorszej puli genetycznej - > powinien dostac bana. Pewnie. W tiurmu go jeszcze zamknąć, bo karę śmierci żeśmy nieopatrznie zniosły, co? Osobną sprawą jest używanie przez Was zarzutu "rasizmu". Nie jako opisu rzeczywistości, bo to kompletna bzdura - feministki nie stanowią przecież innej rasy. Ale jako etykietki. To typowa dla lewizny chęć dyskredytacji odmiennych poglądów, przez przyklejanie na oślep łatek. Rasizm, faszyzm, obskurantyzm, ciemnogród - tymi określeniami lewizna szafuje w identycznym celu, jak inni "ty ch***, ty k***, ty sk***, za to zachowując pozory kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 20:08 misiu-1 napisał: > > Przed politpoprawnością nie powinno się uciekać. Wręcz przeciwnie - należałoby > ją przegonić. :-) A więc dlaczego tak trudno przychodzi ci zrozumienie tego, że inni chcieliby przegonic rasizm? Ciebie politpoprawność może brzydzić, mnie rasizm nie? Ciekawy pogląd. > > Tiaa. Populizm. Jak nie wiadomo, jaki konkretmy zarzut zgłosić, to w pogotowiu > zawsze będzie a to demagogia, a to populizm. ...a to polipoprawność. Tak, zarzut politpoprawności zamiast rzeczowej argumentacji stał się ostatnio szczególnie modny. I choć nie ma bardziej > populistycznej formacji niż lewizna, to właśnie ona w takich zarzutach celuje. Mozliwe, tylko czy ja pisałam, że lubię bywać na forach lewicowych? Tak się składa, że unikam zarówno ich jak i wszechpolaków. Powiadasz, że oni też uprawiają populizm? Rozumiem, ze jako lewicowiec i bywalec ich forów wiesz to najlepiej, więc wierzę ci na słowo. To dobrze, to znaczy że dobrze robię nie zaglądając tam. Nie mam mentalności misjonarza, nie odczuwam potrzeby by nawracać, potępiać, wskazywać winy... aluzju poniał? > > > Nie wiem gdzie. Hirondelle tez tego nie napisała. > > A szkoda, bo jeśli ktoś domaga się wyciągnięcia sankcji, powinien podać > podstawę. Podstawą jest traktowanie kobiet jako podgatunku człowieka, gorszej genetycznie wersji mężczyzny - czyli rasizm. > > > Owszem, tworzy. > > Owszem, nie. Owszem, tak. > > > Jest, gdyż seksizm jest formą rasizmu. > > Nieprawda. Seksizm, tak jak rasizm, jest odmianą dyskryminacji. Tak samo, jak > Mercedes i Polonez to marki samochodów, ale na pewno Polonez nie jest odmianą > Mercedesa. W takim ujęciu jak to czyni Korek jest to rasizm w czystej postaci. Opis akapit wyżej. > > Odbiera - prawo do godności osobistej, do równego szacunku. > > Bezedura. Godność osobista i należny szacunek nie są zależne od potencjału > intelektualnego. Jednostkowo być może tak, ale jeśli określa się całą grupę do której człowiek należy niezależnie od swoich indywidualnych walorów, bo się po prostu urodził kobietą lub urodził się czarnym, jako uposledzonych genetycznie pod względem intelektualnym - to jest to odbieranie godności całej grupie. > > > Całkowicie popieram Hirondelle. > > Oczywiście. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Żadna z Was nie wstydzi się > domagać cenzury na poglądy dla Was niewygodne, choćby były i prawdziwe. Co > więcej - domaganiem się knebla dowodzicie ich prawdziwości, bo inaczej z nimi > walczyć nie umiecie. Słuchaj no Misiu. Jak mi się do salonu pcha cham i pluje na dywan, to ja z nim nie dyskutuję tylko wołam ochronę żeby go wyrzuciła. Komletnie mnie przy tym nie interesuje dlaczego cham pluje i przeciwko czemu on chce tym pluciem zaprotestowac. I zapewniam cię, że wyrzucając chama w najmniejszym stopniu nie dowodzę, że plucie jest ok i że cham miał rację plujac. Teraz zrozumiał? A gdybys tego nie wiedział to informuję cię, że portal GW jest przedsięwzięciem prywatnym, nie jest utrzymywany z podatków więc jego własciciele mają prawo decydować kto na nim bywa. Rozumiem, ze tobie plucie nie przeszkadza, ale to jeszcze nie oznacza, że innym tez musi. > > > Jeśli o mnie chodzi, to posty Koreczka ze zwykłymi inwektywami moga zosta > ć, > > zresztą jemu też się zdrowo dostaje i na ogół wychodzi na remis. > > Nie wiem, czy wychodzi na remis. Ja oceniam, że Wy macie pod tym względem > wyraźną przewagę. A ja przypuszczam, że nie. Co więcej, jestem całkowicie pewna ze w moich rozmowach z Koreczkiem inwektywy zawsze padały pierwsze z jego paluszków. Innych aż tak dokładnie nie śledze. Tak w odniesieniu do czasu (feministyczna awangarda zawsze o > pierś w przodzie), jak i ilości. > > > Poza tym on mnie bawi i nie chcę by za prędko zniknął z forum. Ale za > > rasistowskie wtręty, za poniżające traktowanie innych ludzi i opisywanie > > kobiet jako czegoś w rodzaju ludzkiego podgatunku o gorszej puli genetycz > nej - > > powinien dostac bana. > > Pewnie. W tiurmu go jeszcze zamknąć, bo karę śmierci żeśmy nieopatrznie > zniosły, co? Nie, jestem przeciwna karaniu za głoszenie jakichkolwiek poglądów, także rasistowskich. Ale nie widze także powodu by miał istniec przymus publikowania takich poglądów przez ludzi u któych wzbudzają one obrzydzenie a którzy nie sa w zaden sposób utrzymywani przez państwo. Ty najwyraźniej uważasz, że taki przymus należałoby wprowadzić - oczywiście wyłącznie w odniesieniu do jedynie słusznych poglądów które sam wyznajesz. Moim zdaniem poglądy rasistowskie mozna głosić na setkach róznych for dyskusyjnych, podobnie jak pełno jest melin w których plucie nikogo nie obrusza. > Osobną sprawą jest używanie przez Was zarzutu "rasizmu". Nie jako opisu > rzeczywistości, bo to kompletna bzdura - feministki nie stanowią przecież innej > rasy. Głupstwo wyjątkowe palnąłeś. Czy ja (albo Hiro) choc słowem wspomnaiłam, że nie podoba mi sie to co on mówi o feminizmie? A może twierdziłam, że krytyke feminzimu odbieram jako przejaw rasizmu? Nonsens oczywisty, nic podobnego nie twierdziłam. Korek moze sobie bajdurzyć o grzechach feminizmu do woli, jak mu się kiedyś uda wymyslić jakis sensowny zarzut to może mu nawet odpowiem. Ciekawe jest natomiast skąd tobie podobny nonsens w ogóle przyszedł do głowy. Ale jako etykietki. To typowa dla lewizny chęć dyskredytacji odmiennych > poglądów, przez przyklejanie na oślep łatek. Rasizm, faszyzm, obskurantyzm, > ciemnogród - tymi określeniami lewizna szafuje w identycznym celu, jak inni "ty > > ch***, ty k***, ty sk***, za to zachowując pozory kultury. Możliwe. Skoro ty tak mówisz, to jest to z pewnoscią prawda. Jako lewicowiec znasz najlepiej metody działania swoich kolegów, nie kwestionuję twojej wiedzy na ten temat. > Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 21:48 kot_behemot8 napisała: > A więc dlaczego tak trudno przychodzi ci zrozumienie tego, że inni chcieliby > przegonic rasizm? Ciebie politpoprawność może brzydzić, mnie rasizm nie? > Ciekawy pogląd. Ależ ja rozumiem, że rasizm może Cię brzydzić, ale tu chodzi o co innego. O to, że ty nazywasz rasizmem coś, co nim wcale nie jest. Tylko dlatego, nie zgadza się z twoim światopoglądem. > ...a to polipoprawność. Tak, zarzut politpoprawności zamiast rzeczowej > argumentacji stał się ostatnio szczególnie modny. Wcale nie zamiast. Mnie on nie zastępuje argumentacji. > Mozliwe, tylko czy ja pisałam, że lubię bywać na forach lewicowych? A FF uważasz zapewne za prawicowe? > Tak się składa, że unikam zarówno ich jak i wszechpolaków. Powiadasz, że oni > też uprawiają populizm? Rozumiem, ze jako lewicowiec i bywalec ich forów > wiesz to najlepiej, więc wierzę ci na słowo. To dobrze, to znaczy że dobrze > robię nie zaglądając tam. Nie mam mentalności misjonarza, nie odczuwam > potrzeby by nawracać, potępiać, wskazywać winy... aluzju poniał? Tkwisz na forum, gdzie lewizna aż wylewa się wierzchem i nawet tego nie zauważyłaś? > Podstawą jest traktowanie kobiet jako podgatunku człowieka, gorszej > genetycznie wersji mężczyzny - czyli rasizm. Nieprawda. Twierdzenie, że mózgi kobiet nie dorównują mózgom mężczyzn w rywalizacji w dyscyplinach wymagających wysiku umysłowego nie jest żadnym rasizmem. Nie odbiera Ci żadnych praw. Znów przyklejasz etykietki. Może powinnaś zatrudnić się w jakimś sklepie, skoro tak to lubisz. > Owszem, tak. Owszem, nie. > W takim ujęciu jak to czyni Korek jest to rasizm w czystej postaci. Opis > akapit wyżej. Nieprawda. To nie jest rasizm. > Jednostkowo być może tak, ale jeśli określa się całą grupę do której człowiek > należy niezależnie od swoich indywidualnych walorów, bo się po prostu urodził > kobietą lub urodził się czarnym, jako uposledzonych genetycznie pod względem > intelektualnym - to jest to odbieranie godności całej grupie. Nieprawda. Korek nie pisał o żadnym upośledzeniu. I dlaczego odmawiasz godności ludziom genetycznie upośledzonym? Czy uważasz, że upośledzenie nabyte jest w czymś lepsze od wrodzonego, tzn. nie odbiera godności? > Słuchaj no Misiu. Jak mi się do salonu pcha cham i pluje na dywan, to ja z > nim nie dyskutuję tylko wołam ochronę żeby go wyrzuciła. Komletnie mnie przy > tym nie interesuje dlaczego cham pluje i przeciwko czemu on chce tym pluciem > zaprotestowac. I zapewniam cię, że wyrzucając chama w najmniejszym stopniu > nie dowodzę, że plucie jest ok i że cham miał rację plujac. Teraz zrozumiał? > A gdybys tego nie wiedział to informuję cię, że portal GW jest > przedsięwzięciem prywatnym, nie jest utrzymywany z podatków więc jego > własciciele mają prawo decydować kto na nim bywa. Rozumiem, ze tobie plucie > nie przeszkadza, ale to jeszcze nie oznacza, że innym tez musi. Wasze własne plucie Wam nie przeszkadza? We własnej ślinie możecie brodzić po kolana, tak? Portal GW rzeczywiście jest przedsięwzięciem prywatnym, ale raczej nie Twoim, co? Poza tym sam właściciel określa forum mianem publicznego, w odróżnieniu od licznych prywatnych. Czy się mylę? > A ja przypuszczam, że nie. Co więcej, jestem całkowicie pewna ze w moich > rozmowach z Koreczkiem inwektywy zawsze padały pierwsze z jego paluszków. > Innych aż tak dokładnie nie śledze. Pokaż jakieś przykłady, bo na słowo Ci nie uwierzę. Twoje oceny są nazbyt stronnicze. > Nie, jestem przeciwna karaniu za głoszenie jakichkolwiek poglądów, także > rasistowskich. Ale nie widze także powodu by miał istniec przymus > publikowania takich poglądów przez ludzi u któych wzbudzają one obrzydzenie a > którzy nie sa w zaden sposób utrzymywani przez państwo. Ale ja nie komentuję decyzji właściciela portalu, tylko twoje i Hirondelle nawoływania do kneblowania inaczej myślących. Zachowujecie się dokładnie jak radiomaryjcy, tylko w drugą stronę. > Ty najwyraźniej uważasz, że taki przymus należałoby wprowadzić - oczywiście > wyłącznie w odniesieniu do jedynie słusznych poglądów które sam wyznajesz. Nieprawda, kłamiesz. To Ty nawołujesz do przymusu, bo uważasz, że nie podobające Ci się wypowiedzi powinny być kasowane, nie ja. Ja optuję za swobodą wypowiedzi. > Moim zdaniem poglądy rasistowskie mozna głosić na setkach róznych for > dyskusyjnych, podobnie jak pełno jest melin w których plucie nikogo nie > obrusza. Wypowiedzi korka dotyczące różnic pomiędzy płciami NIE SĄ rasistowskie. > > Osobną sprawą jest używanie przez Was zarzutu "rasizmu". Nie jako opisu > > rzeczywistości, bo to kompletna bzdura - feministki nie stanowią przecież > > innej rasy. > Głupstwo wyjątkowe palnąłeś. Czy ja (albo Hiro) choc słowem wspomnaiłam, że > nie podoba mi sie to co on mówi o feminizmie? A może twierdziłam, że krytyke > feminzimu odbieram jako przejaw rasizmu? Nonsens oczywisty, nic podobnego nie > twierdziłam. Nie o krytykę feminizmu mi chodzi, tylko o zaznaczanie różnic między kobietą a mężczyzną. Ty to błędnie nazywasz rasizmem. Może wyraziłem się nieprecyzyjnie, więc się poprawiam - kobiety nie stanowią innej rasy niż mężczyżni. > Możliwe. Skoro ty tak mówisz, to jest to z pewnoscią prawda. Jako lewicowiec > znasz najlepiej metody działania swoich kolegów, nie kwestionuję twojej > wiedzy na ten temat. "Lewicowości" też używasz jako etykietki? Nie sądzisz, że to pocieszne? Wyobrażasz sobie, żeby Leszek Miller zwrócił się do Korwina-Mikke: "ty lewicowcu"? Myślałem, że lewicowość jest dla lewicy chlubą, a nie obelgą. Człowiek jest omylny, jak widać. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 22:39 misiu-1 napisał: > > Ależ ja rozumiem, że rasizm może Cię brzydzić, ale tu chodzi o co innego. O to, > > że ty nazywasz rasizmem coś, co nim wcale nie jest. Tylko dlatego, nie zgadza > się z twoim światopoglądem. Tak, rasizm propagowany przez Koreczka nie zgadza się z moim światopoglądem. Z twoim sie zgadza? No to masz pecha, bo trafiłeś na niewłaściwe forum - właściciele tego na którym się znajdujemy mają poglady podobne do moich. > > > ...a to polipoprawność. Tak, zarzut politpoprawności zamiast rzeczowej > > argumentacji stał się ostatnio szczególnie modny. > > Wcale nie zamiast. Mnie on nie zastępuje argumentacji. Argumentację zastępuje tobie i tobie podobnym oskarżanie innych o polipoprawność. To ostatnimi czasy najczęstszy i ostateczny argument - gdy brakuje innuych. > > > Mozliwe, tylko czy ja pisałam, że lubię bywać na forach lewicowych? > > A FF uważasz zapewne za prawicowe? Nie, nie uważam go ani za lewicowe ani za prawicowe. Nie wszystko musi byc polityczne, towarzyszu. Na przykład mój samochód nie jest ani prawicowy, ani lewicowy tylko japoński. > > Nieprawda. Twierdzenie, że mózgi kobiet nie dorównują mózgom mężczyzn w > rywalizacji w dyscyplinach wymagających wysiku umysłowego nie jest żadnym > rasizmem. Coś niedokładnie czytujesz posty swojego idola. Koreczek wielokrotnie pisał, że (rzekome) niedorównywanie kobiet mężczyznom w konkurencjach wymagających wysiku umysłowego jest potwierdzeniem ich genetycznej "gorszości" w stosunku do mężczyzn - a nie faktem o charakterze, czy ja wiem... sportowym. Nie odbiera Ci żadnych praw. To juz było, powtarzasz się. Znów przyklejasz etykietki. Może > powinnaś zatrudnić się w jakimś sklepie, skoro tak to lubisz. Może powinieneś zapisac się do jakiegoś kabaretu skoro bez wyśmiewania rozmówcy nie potrafisz rozmawiać? > > > W takim ujęciu jak to czyni Korek jest to rasizm w czystej postaci. Opis > > akapit wyżej. > > Nieprawda. To nie jest rasizm. To twoje zdanie. Ja mam inne. > > > Jednostkowo być może tak, ale jeśli określa się całą grupę do której czło > wiek > > należy niezależnie od swoich indywidualnych walorów, bo się po prostu uro > dził > > kobietą lub urodził się czarnym, jako uposledzonych genetycznie pod wzglę > dem > > intelektualnym - to jest to odbieranie godności całej grupie. > > Nieprawda. Korek nie pisał o żadnym upośledzeniu. Owszem, pisał - że kobiety mają gorszy od mężczyzn materiał genetyczny co upośledza je intelektualnie. Zacznij czytać jego posty skoro chcesz go bronić, bo coś mi się wydaje że taka rozmowa nie ma sensu. Jesdrteś skrajnie stronniczy a nawet nie zadałeś sobie trudu poznania faktów. I od razu informuje cię, że ani myslę bawic się w dostarczyciela linków - chcesz poznać Koreczka, to poczytaj jego wynurzenia na innych wątkach. I dlaczego odmawiasz godności > > ludziom genetycznie upośledzonym? Czy uważasz, że upośledzenie nabyte jest w > czymś lepsze od wrodzonego, tzn. nie odbiera godności? Bzdura. > > > Słuchaj no Misiu. Jak mi się do salonu pcha cham i pluje na dywan, to ja > z > > nim nie dyskutuję tylko wołam ochronę żeby go wyrzuciła. Komletnie mnie p > rzy > > tym nie interesuje dlaczego cham pluje i przeciwko czemu on chce tym pluc > iem > > zaprotestowac. I zapewniam cię, że wyrzucając chama w najmniejszym stopni > u > > nie dowodzę, że plucie jest ok i że cham miał rację plujac. Teraz zrozumi > ał? > > A gdybys tego nie wiedział to informuję cię, że portal GW jest > > przedsięwzięciem prywatnym, nie jest utrzymywany z podatków więc jego > > własciciele mają prawo decydować kto na nim bywa. Rozumiem, ze tobie pluc > ie > > nie przeszkadza, ale to jeszcze nie oznacza, że innym tez musi. > > Wasze własne plucie Wam nie przeszkadza? We własnej ślinie możecie brodzić po > kolana, tak? Proszę o podanie dowodu na to, że któraś z nas wypisuje analogiczne rzeczy na temat mężczyzn co Koreczek na temat kobiet. Obiecuję, że natychmiast zgłoszę posty takiej osoby do usunięcia. Tylko podaj przykłady... Portal GW rzeczywiście jest przedsięwzięciem prywatnym, ale raczej > > nie Twoim, co? Masz jakies wątpliwości co do tego co własciciele GW sądzą o poglądach na kobiety prezentowanych przez Koreczka? Poza tym sam właściciel określa forum mianem publicznego, w > odróżnieniu od licznych prywatnych. Czy się mylę? Alez nie mylisz się. Jednak prywatny portal pozostaje własnością prywatną, nawet jeśli jest udostępniany publicznie - podobnie jak np prywatny klub w którym właściciel ma prawo domagać się od bywających w nim ludzi odpowiedniego zachowania. Na przykład nieplucia na dywan. I nie jest to ani przejaw politpoprawności, ani zamordyzmu, ani lewicowości ani co tam jeszcze kompletnie bez sensu próbujesz mi wmówić. To raczej kwestia smaku. > > A ja przypuszczam, że nie. Co więcej, jestem całkowicie pewna ze w moich > > rozmowach z Koreczkiem inwektywy zawsze padały pierwsze z jego paluszków. > > > Innych aż tak dokładnie nie śledze. > > Pokaż jakieś przykłady, bo na słowo Ci nie uwierzę. Twoje oceny są nazbyt > stronnicze. Dowcip tygodnia - Misiu zarzuca komus stronniczość;))) Zas co do przykładów to ani myslę dowodzić, że niejestem wielbłądem. Po prostu prześledź jakąś moją rozmowę z Korkiem i sprawdź kto zaczyna jazde z inwektywami. A skoro juz przy tym jesrteśmy, i skoro ty tak bardzo lubisz zwracac się do mnie w liczbie mnogiej, to mam pewne spostrzeżenie dotyczące WAS. Otóż WAM ublizanie tak bardzo weszło w krew, że nawet go nie zauważacie. Korek np na post w którym napisano (nawet nie do niego zresztą) "mówisz jak typowy liberał" natychmiast odparł inwektywą "a ty jak typowyy socjaluch". WY po prostu inaczej niż obraxliwie nie potraficie się zwracać do ludzi o innych poglądach. Ty przecież także nie uzywasz neutralnego słowa "lewica", lecz od razu plujesz "lewizną". Jednak jak WAS ktos obrazi - o, to od razu jest wielki płacz i leci stek dużo gorszych bluzgów. No bo teraz to WAM juz wolno, skoro WAS obrażają... > > Ty najwyraźniej uważasz, że taki przymus należałoby wprowadzić - oczywiśc > ie > > wyłącznie w odniesieniu do jedynie słusznych poglądów które sam wyznajesz > . > > Nieprawda, kłamiesz. To Ty nawołujesz do przymusu, bo uważasz, że nie > podobające Ci się wypowiedzi powinny być kasowane, nie ja. Ja optuję za swobodą > wypowiedzi. Nie, ty optujesz za obowiązkowym publikowaniem treści które właściciel prywatnych mediów uznaje za obrzydliwe a jeśli ktos przeciwko nim protestuje nazywając rzeczz po imieniu, czyli nazywając plucie na dywan pluciem na dywan - ty wyzywasz do radiomaryjnych albo od "lewizny", zależy jak co akurat wena twórcza podpowiada. > > > Możliwe. Skoro ty tak mówisz, to jest to z pewnoscią prawda. Jako lewicow > iec > > znasz najlepiej metody działania swoich kolegów, nie kwestionuję twojej > > wiedzy na ten temat. > > "Lewicowości" też używasz jako etykietki? Nie sądzisz, że to pocieszne? Bardzo pocieszne. Zwłaszcza, że to ty pierwszy przykleiłes mi etykietkę lewicowca, kompletnie bez uzasadnienia, z ewidentnym zamiarem obrażenia mnie. Strasznie się przy tym zbłaźniłeś, bo moje poglądy sa zupełnie nielewicowe jednak w przeciwieństwie do ciebie nie mam zwyczaju pluć za pomocą słowa "lewica" (lewizna, socjaluchy, czerwone szmaty itp) To WASZ Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 23.09.06, 22:46 Ucieło kawałek, więc dopisuje bo ciekawi mnie twoja odpowiedź: Z którym z tych panów ty sam się identyfikujesz, z Millerem czy z Korwinem? Moim zdaniem obaj są siebie warci, ale ty jako lewicowiec chyba jednak wolisz Millera? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 00:55 kot_behemot8 napisała: > Tak, rasizm propagowany przez Koreczka nie zgadza się z moim światopoglądem. > Z twoim sie zgadza? No to masz pecha, bo trafiłeś na niewłaściwe forum - > właściciele tego na którym się znajdujemy mają poglady podobne do moich. Rozmawiamy o propagowaniu przez koreczka77 poglądu, że mózg kobiecy nie dorównuje męskiemu w dyscyplinach wymagających wysokiej sprawności intelektualnej. Na przykład w szachach czy brydżu sportowym. Pogląd ten NIE JEST rasizmem. Rasizm to dyskryminacja, a głoszenie prawdy nie jest dyskryminacją. W dodatku ze względu na rasę, a kobiety nie są inną rasą niż mężczyźni. Ile razy jeszcze trzeba Ci to powtórzyć, żebyś przyswoiła? > Argumentację zastępuje tobie i tobie podobnym oskarżanie innych o > polipoprawność. To ostatnimi czasy najczęstszy i ostateczny argument - gdy > brakuje innuych. Nieprawda, kłamiesz. Cały czas posługuję się rzeczową argumentacją. Na przykład wyjaśniając, czym jest rasizm i że kobiety to nie inna rasa. Zarzut politpoprawności jest tylko stwierdzeniem porządkującym. Określającym rodzaj twoich poglądów. > Nie, nie uważam go ani za lewicowe ani za prawicowe. Nie wszystko musi byc > polityczne, towarzyszu. Na przykład mój samochód nie jest ani prawicowy, ani > lewicowy tylko japoński. Nie wszystko jest polityczne, ale akurat feminizm, koleżanko, jest jednocześnie i polityczny, i lewicowy. Jeśli ma coś wspólnego z samochodem, to tylko ze starym rzęchem - dziurawe dno. > Coś niedokładnie czytujesz posty swojego idola. Koreczek wielokrotnie pisał, > że (rzekome) niedorównywanie kobiet mężczyznom w konkurencjach wymagających > wysiku umysłowego jest potwierdzeniem ich genetycznej "gorszości" w stosunku > do mężczyzn - a nie faktem o charakterze, czy ja wiem... sportowym. Pozwolisz, że swoich idoli będę wybierał sobie sam? Nie muszę czytać wszystkich postów, jakie ktoś gdzieś kiedyś napisze. Odnoszę się do konkretnego. Nawet jednak, jeśli rzeczywiście stwierdził wyraźnie, że mózg kobiecy jest gorszy (jak zwykle poproszę o dowód, bo twoje zapewnienia są niewiarygodne), w dalszym ciągu nie jest to rasizmem. Nawet dyskryminacją nie jest, bo powtarzam - nie odbiera Ci żadnych praw. Dopiero uzależnianie realizacji Twoich praw z tego powodu byłoby dyskryminacją. Jednak wcale nie rasizmem, a co najwyżej seksizmem. > To juz było, powtarzasz się. Jak ktoś słabo przyswaja, trzeba mu powtarzać, a czasem nawet organizować, nomen omen, korki. > Może powinieneś zapisac się do jakiegoś kabaretu skoro bez wyśmiewania > rozmówcy nie potrafisz rozmawiać? Ty za to potrafisz? Towarzyszko? > To twoje zdanie. Ja mam inne. Owszem, wolno Ci mieć inne. Konstytucja gwarantuje. Na szczęście ja potrafię swoje rzeczowo uzasadnić. W odróżnieniu. > Owszem, pisał - że kobiety mają gorszy od mężczyzn materiał genetyczny co > upośledza je intelektualnie. Link poproszę, gdzie pisał o upośledzeniu. > Zacznij czytać jego posty skoro chcesz go bronić, bo coś mi się wydaje że > taka rozmowa nie ma sensu. Jesdrteś skrajnie stronniczy Ja nie jestem adwokatem koreczka, więc pozwól, że sam będę decydował o tym, co czytać. Odnoszę się, powtarzam, do konkretnego postu, a nie do całokształtu. Nie jestem bezstronny, przyznaję, jednak w porównaniu z Tobą mogę jeszcze uchodzić za wzorzec obiektywizmu. > a nawet nie zadałeś sobie trudu poznania faktów. I od razu informuje cię, że > ani myslę bawic się w dostarczyciela linków - chcesz poznać Koreczka, to > poczytaj jego wynurzenia na innych wątkach. Ani myślisz uzasadniać swoje twierdzenia i zarzuty. To już zauważyłem. I powiem Ci, że mnie to w sumie guzik obchodzi. Przekazuję Ci swoje uwagi. Czy z nich skorzystasz, Twoja sprawa. Domyślam się, że wolicie, żeby Wam kadzono. Ja nie będę. > > I dlaczego odmawiasz godności ludziom genetycznie upośledzonym? > Bzdura. Prawda, koleżanko. Prawda. Dopiero co sama stwierdziłaś, że przypisanie komuś upośledzenia odbiera mu godność. Pokazać palcem, gdzie to napisałaś? Oznacza to ni mniej, ni więcej, tylko odmowę godności ludziom upośledzonym. > Proszę o podanie dowodu na to, że któraś z nas wypisuje analogiczne rzeczy na > temat mężczyzn co Koreczek na temat kobiet. Obiecuję, że natychmiast zgłoszę > posty takiej osoby do usunięcia. Tylko podaj przykłady... Plucie to nie zbiór poglądów na temat cech płci, tylko wyzwiska. Chcesz przykład? Pierwszy z brzegu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=47977657&a=47992592 Szkoda, że wycięty został cały temat o trollach. Tam, jak mi się zdaje, było tego więcej. > Masz jakies wątpliwości co do tego co własciciele GW sądzą o poglądach na > kobiety prezentowanych przez Koreczka? Ile razy mam powtarzać, że nie odnoszę się do poglądów właścicieli GW, tylko waszymi postulatami,. co powinno się wycinać, a co nie? > Alez nie mylisz się. Jednak prywatny portal pozostaje własnością prywatną, > nawet jeśli jest udostępniany publicznie - podobnie jak np prywatny klub w > którym właściciel ma prawo domagać się od bywających w nim ludzi odpowiedniego > zachowania. Na przykład nieplucia na dywan. I nie jest to ani przejaw > politpoprawności, ani zamordyzmu, ani lewicowości ani co tam jeszcze kompletnie > bez sensu próbujesz mi wmówić. To raczej kwestia smaku. Więc pozwólcie właścicielowi decydować o tym, co zechce wyciąć i dlaczego. Zachowanie obejmuje kulturę wypowiedzi, a nie poglądy. Właściciel wyraźnie deklaruje: "Pozwalamy na publikację dowolnych poglądów, o ile ich głoszenie nie jest niezgodne z prawem. Nie ingerujemy w wolność słowa, chcemy tylko, żeby na forum było mniej spamu i wulgaryzmów." Wy domagacie się usuwania wypowiedzi nie dlatego, że wulgarne, tylko dlatego, że sprzeczne z Waszym widzeniem świata. > Dowcip tygodnia - Misiu zarzuca komus stronniczość;))) Dowcip roku: kot_behemot8 uważa się za obiektywną. > Zas co do przykładów to ani myslę dowodzić, że niejestem wielbłądem. Po prostu > prześledź jakąś moją rozmowę z Korkiem i sprawdź kto zaczyna jazde z > inwektywami. To było do przewidzenia. Nie potrafisz uzasadnić swoich zarzutów. Ja pamiętam dobrze, że to Wy pierwsze wyskoczyłyście z inwektywami. Przykład podałem wyżej. > Ty przecież także nie uzywasz neutralnego słowa "lewica", lecz od > razu plujesz "lewizną". Ktoś, kto mnie okrada, uprawia lewiznę. Nieprawdaż? > Jednak jak WAS ktos obrazi - o, to od razu jest wielki > płacz i leci stek dużo gorszych bluzgów. No bo teraz to WAM juz wolno, skoro > WAS obrażają... Czyli jednak przyznajesz, że obrażacie rozmówców? > Nie, ty optujesz za obowiązkowym publikowaniem treści które właściciel > prywatnych mediów uznaje za obrzydliwe a jeśli ktos przeciwko nim protestuje > nazywając rzeczz po imieniu, czyli nazywając plucie na dywan pluciem na dywan - > ty wyzywasz do radiomaryjnych albo od "lewizny", zależy jak co akurat wena > twórcza podpowiada. Nie zasłaniaj się właścicielem, jeśli nie masz jego pełnomocnictwa. Ja nie protestuję, że właściciel coś wyciął. Nie podoba mi się, że Wy krzyczycie o wycięcie czegoś, co Wam się nie podoba, bo jest sprzeczne z waszymi poglądami. Nie realizację uprawnień właścicielskich piętnuję, tylko Wasze ciągoty w kierunku zamordyzmu. > Bardzo pocieszne. Zwłaszcza, że to ty pierwszy przykleiłes mi etykietkę > lewicowca, kompletnie bez uzasadnienia, z ewidentnym zamiarem obrażenia mnie. Feminizm jest lewicowy. Dążenie do zrównywania w czambuł wszystkiego ze wszystkim, choćby i wbrew zdrowemu rozsądkowi, to znak rozpoznawczy lewicy. Zaliczenie Cię Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 08:48 misiu-1 napisał: >> Rozmawiamy o propagowaniu przez koreczka77 poglądu, że mózg kobiecy nie > dorównuje męskiemu w dyscyplinach wymagających wysokiej sprawności > intelektualnej. Na przykład w szachach czy brydżu sportowym. ... głoszenie prawdy nie jest > dyskryminacją. To nie jest prawda, tylko nadinterpretacja faktów oraz wartościowanie,dokładniej:deprecjonowanie. Po pierwsze:sukcesy czy ich brak w jakiejś dziedzinie rozrywki nie świadczą o sprawności mózgu jakiejś grupy.Zbyt wiele istotnych czynników wchodzi w rachubę,żeby wyciągać kategoryczne wniski w tej kwestii. Po drugie k. wyciąga dalsze wnioski ze swojej nadinterpretacji - deprecjonuje intelektualną wartość całej grupy ludzi, a następnie wyciąga dalsze wnioski co do tej grupy traktowania. Misiu, bywasz tu czasami,nie zauważyłeś,że jest to pospolite ubliżanie kobietom ? Zarzut > politpoprawności jest tylko stwierdzeniem porządkującym. Określającym rodzaj > twoich poglądów. Ha ha ha, to mnie naprawdę rozśmieszyło, ale teraz rozumiem co masz na myśli - pewne poglądy, których ty nie podzielasz to politpoprawność, a z nią nie ma sensu nawet dyskutować, bo politpoprawność to... co to jest politpoprawność, misiu i dlaczego zła ? > Nie wszystko jest polityczne, ale akurat feminizm, koleżanko, jest jednocześnie > > i polityczny, i lewicowy. Ej, misiu, bo przestanę cię szanować.Zapoznaj sie z nielewicowymi nurtami w feminizmie. Jeśli ma coś wspólnego z samochodem, to tylko ze > starym rzęchem - dziurawe dno. To jest ten rzeczowy argument? Według mnie to czysta politpoprawność. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 09:54 > To nie jest prawda, tylko nadinterpretacja faktów oraz > wartościowanie,dokładniej:deprecjonowanie. > Po pierwsze:sukcesy czy ich brak w jakiejś dziedzinie rozrywki nie świadczą o > sprawności mózgu jakiejś grupy Tiaaaaaaa... To jak charty zawsze wygrywają wyścigi z innymi rasami psów - to oczywiście dla feministek nie oznacza, że są rasą wśród psów najszybszą? Ok. mogę się zatem zgodzić na zakład - ja przyprowadzam charta, feministka baseta lub jakiegokolwiek innego psiulka. Zresztą moje podsumowanie rozmów z tego wątku jest tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=49111069&a=49150563 Nie będę się powtarzał. Tylko do kota_behemota8 mam drobną uwagę, skoro tyle pisze o obrażaniu - nadal nie widzę twych przeprosin: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=48784265&a=49081345 Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 10:08 koreczek77 napisał: > > To nie jest prawda, tylko nadinterpretacja faktów oraz > > wartościowanie,dokładniej:deprecjonowanie. > > Po pierwsze:sukcesy czy ich brak w jakiejś dziedzinie rozrywki nie świadc > zą o > > sprawności mózgu jakiejś grupy > > Tiaaaaaaa... > To jak charty zawsze wygrywają wyścigi z innymi rasami psów - to oczywiście dla > > feministek nie oznacza, że są rasą wśród psów najszybszą? Twoja sprawność intelektualna dyktuje ci następujące rozumowanie: w pewnej dyscyplinie rozrywki jedna rasa ( charty) wybija się nad inne, zaś w innej dyscyplinie sportu (szachy) mężczyźni osiągają lepsze wyniki od kobiet.A więc według ciebie mężczyźni są inną rasą. Bardzo śmieszne, ale dla ciebie typowe.Dodatkowo w wyścigach psich, o ile mi wiadomo,też selekcjonuje się i ćwiczy specjalnie pod tym kątem zawodników,oraz klasyfikuje się wyścigi pod względem ras.W naturze psy nie ścigają się na torze. W naturze też inteligencja ludzka nie służy do przestawiania figur na szachownicy-są ludzie wszakże, którzy traktują ten sposób spędania czasu za istotną część swojej aktywności,z różnych powodów. > Nie będę się powtarzał. Wciąż się powtarzasz, w dodatku powtarzasz swoje hmm...argumenty po wielu wcześniejszych trollach.A dodatkowo powtarzasz je pisując pod różnymi nickami. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 [...] 24.09.06, 10:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 11:54 koreczek77 napisał: > Nie - innym zbiorem osobników, cechującym się innymi predyspozycjami. Otóż właśnie porównałeś różne rasy do różnych płci.Przyłapany na tym wykręcasz się, co niektóre osoby biorą za inteligencję. płeć męska u ludzi jest zbiorem osobników mającym lepsze predyspozycje > do wszystkiego (z wyjątkiem zadań ściśle związanych z płcią -jak rodzenie > dzieci), co można uczciwie zmierzyć w porównaniu z płcią żeńską. Takie jest twoje zdanie-wiem bo wciąż o tym piszesz.Niestety,uczciwie stwierdzono,że kobiety posiadają średnio nieco wyższą inteligencję niż mężczyźni.Wiem, wiem, już pisałeś - wyniki badań naukowych ci nie pasują. > Sztucznie redukujesz do paradoksu, gdy argumentów ci brak. O, to to! Cały ty. >> > To dobrze ci wiadomo. Czyli zgadzasz się na to, że tak samo, jak pewne rasy > psów wyselekcjonowano do szybkiego biegu - tak samo ewolucja wyselekcjonowała > gatunek ludzki tak, że mężczyzni są lepsi od kobiet w każdej rywalizacji, Nie, źle rozumujesz nawet przyjąwszy te przesłanki.Nic takiego nie wynika, a raczej, ponieważ z fałszu wynika wszystko - wszystko się da wywieść. > To tak jesteś oporna na logikę i fakty, że nawet wielokrotne próby wtłoczenia > ich do twojej mózgownicy nie odnoszą rezultatu? To jest obraźliwe- nie potrafisz inaczej?Jesli masz coś do udowodnienia,zrób to.Na razie tylko się powtarzasz. > Co do wielu nicków - dwa razy wpisałem się dla jaj jako "celinka18", > kilkanaście jako "nepomucen.kiszka1" - informując przy tym, że zmieniam nick > jako reakcję na próby ignorowania mnie przez wstawianie do "wygaszonych". > Od wielu tygodni uzywam wyłącznie nicku "koreczek77". Tak twierdzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 12:18 > Otóż właśnie porównałeś różne rasy do różnych płci.Przyłapany na tym wykręcasz > się, co niektóre osoby biorą za inteligencję. Nic nie wykrecam - porównałem dwa zbiory. Zbiór kobiet i zbiór mężczyzn. Zbiór chartów i zbiór innych psów. Wysunąłem analogię. Słowa "rasa" i "płeć" możesz teraz wyeliminować. Nadal nie rozumiesz? > Nie, źle rozumujesz nawet przyjąwszy te przesłanki.Nic takiego nie wynika, a > raczej, ponieważ z fałszu wynika wszystko - wszystko się da wywieść. Udowodnij fałsz. Jak potrafisz. > > Co do wielu nicków - dwa razy wpisałem się dla jaj jako "celinka18", > > kilkanaście jako "nepomucen.kiszka1" - informując przy tym, że zmieniam n > ick > > jako reakcję na próby ignorowania mnie przez wstawianie do "wygaszonych". > > Od wielu tygodni uzywam wyłącznie nicku "koreczek77". > > > Tak twierdzisz. Udowodnij, że moje twierdzenie nie jest prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 25.09.06, 18:35 kocia_noga napisała: > To nie jest prawda, tylko nadinterpretacja faktów oraz > wartościowanie,dokładniej:deprecjonowanie. Rozumiem, ze gdybym napisal, ze w czasie deszczu chodniki sa mokre, bylaby to nadinterpretacja faktu? Moze jestes zwolenniczka pogladu, jakoby herbata robila sie slodka od mieszania, a nie od wsypanego cukru? Faktem jest, ze kobiety nie potrafia rywalizowac z mezczyznami w szachach. Tak, czy nie? Moze ty wyciagasz z tego inny wniosek niz ja, ale w takim razie sprzeczny z zasada brzytwy Ockhama. > Po pierwsze:sukcesy czy ich brak w jakiejś dziedzinie rozrywki nie świadczą o > sprawności mózgu jakiejś grupy. Jesli chodzi o rozrywke, do ktorej niezbedna jest szczegolna sprawnosc umyslu, wniosek taki ma logiczne uzasadnienie. Przynajmniej w zakresie koniecznym do uprawiania tej dyscypliny. Zakwalifikowanie szachow do rozrywki ma Ci w czyms pomoc? Uwazasz, ze wobec braku mozliwosci zdeprecjonowania meskiej przewagi na tym polu, sprawe zalatwi zdeprecjomowanie samego pola? > Zbyt wiele istotnych czynników wchodzi w > rachubę,żeby wyciągać kategoryczne wniski w tej kwestii. Wspomniana juz brzytwa Ockhama jest wielce pomocna w wyciaganiu wnioskow. Jesli masz odmienna interpretacje, udowodnij, ze jest prawdziwa. > Po drugie k. wyciąga dalsze wnioski ze swojej nadinterpretacji - deprecjonuje > intelektualną wartość całej grupy ludzi, a następnie wyciąga dalsze wnioski > co do tej grupy traktowania. To znaczy jak proponuje ja traktowac z tego powodu? Konkretnie. > Misiu, bywasz tu czasami,nie zauważyłeś,że jest to pospolite ubliżanie > kobietom ? Nie. To nie jest ublizanie kobietom. Podobnie, jak stwierdzenie, ze kobiecy mozg goruje nad meskim w identyfikacji kolorow, nie ubliza mezczyznom. > Ha ha ha, to mnie naprawdę rozśmieszyło, ale teraz rozumiem co masz na myśli - > pewne poglądy, których ty nie podzielasz to politpoprawność, a z nią nie ma > sensu nawet dyskutować, bo politpoprawność to... co to jest politpoprawność, > misiu i dlaczego zła ? Zle to zrozumialas. Politpoprawniactwo jest to traktowanie kwestii dyskryminacji w kategoriach niemal religjnych, gdzie poczatkowo proste tasady nieobrazania Boga rozrastaja sie do form karykaturalnie rozdetych. Dokonuje sie coraz bardziej rozszerzajacych interpretacji i wkrotce okazuje sie, ze "dyskryminujace" staja sie nawet meskie nazwy zawodow pelnionych przez kobiety. Tymczasem trzeba dobrze pamietac, na czym naprawde polega dyskryminacja. Wcale nie tym, ze koreczek uwaza kobiety za mniej sprawne intelektualnie. Dyskryminacja to obdzieranie z przyslugujacych komus praw, a zadna z kobiet nie ma najmniejszego prawa do uznania w koreczkowych oczach. > Ej, misiu, bo przestanę cię szanować. Zapoznaj sie z nielewicowymi nurtami w > feminizmie. Jakos sie z tym nie spotkalem, ale to sie da naprawic, jesli je pokrotce zreferujesz. > To jest ten rzeczowy argument? Według mnie to czysta politpoprawność. To nie argument, tylko obrazowe porownanie. Co mialoby miec wspolnego z politpoprawnoscia - dalibog, nie mam pojecia. PS. przepraszam za brak polskich liter, ale za to pozdrawiam ze slonecznego i goracego dzis Braunschweigu. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 26.09.06, 17:46 misiu-1 napisał: > kocia_noga napisała: > > > To nie jest prawda, tylko nadinterpretacja faktów oraz > > wartościowanie,dokładniej:deprecjonowanie. > > Rozumiem, ze gdybym napisal, ze w czasie deszczu chodniki sa mokre, bylaby to > nadinterpretacja faktu? Źle rozumiesz. > Faktem jest, ze kobiety nie potrafia rywalizowac z mezczyznami w szachach. Nie, to jest interpretacja. Z resztą zapoznaj się z podlinkowanymi wynikami badań nad tym zagadnieniem; dziewczęta nie garną się do klubów szachowych.Większość preferuje przebywanie z innymi ludźmi.Pełno ich za to w drużynach siatkarek, szczypiornistek, koszykarek.Niedawno widziałam ogłoszenie pisane odręcznie przez jakąś małolatę.Było mniej więcej tej treści: dZiewczyny od12-15 lat, przyjdźcie tu i tu zapiszcie się do drużyny futbolowej, można u nas poznać fajne kumpele i jest zarąbista atmosfera. To pierwszy czynnik - preferencje. Następny potwierdzony badaniami czynnik to nastawienie na rywalizację, u dziewcząt i kobiet dużo słabsze niż u was. IMO wynika to z roli biologicznej- w stadach ssaków samce ostro ze sobą rywalizują, wyłaniając dominującego.Człowiek to sobie nieco uprościł i każdy mężczyzna może stać się zwyciężcą i dominantem wybierając jakąś dziedzinę, w której wykaże się bardziej niż inni albo poniżając, np kobiety,np na forach. No i trzeci czynnik to możliwośći.Mężczyzna nadal ma więcej czasu wolnego niż kobieta. Moze ty wyciagasz z tego inny wniosek niz ja, ale w takim razie > sprzeczny z zasada brzytwy Ockhama. Zakwalifikowanie szachow do rozrywki ma Ci w czyms > pomoc? Uwazasz, ze wobec braku mozliwosci zdeprecjonowania meskiej przewagi na > tym polu, sprawe zalatwi zdeprecjomowanie samego pola? A czym sa sporty, a w szczególności szachy sportowe według ciebie? Jeśli już, to ty i koreczek przeceniacie tę formę rozrywki żeby zdeprecjonowac kobiety. Już pisałam ci i ja, i lady w pretensjach,że kobiety wybierają i realizują inne cele.Mało która chce się latami katować ćwiczeniem ruchów na szachownicy, żeby osiągać jakieś dość symboliczne nagrody.Kobiety sa mniej łase i na pierwszeństwo i na pieniądze - to tez wynik badań, oczywiście statystycznie, jednak zauważalnie.Wolą na ogół rozwijanie kontaktów międzyludzkich.Sam zauważ,że prawie każda kobieta ma przyjaciółki,przeżywa miłości,związki z sąsiadami, dziećmi, całe bogate życie emocjonalne,poza tym rozwija jakąś umiejętnośc artystyczną - jedna pisuje wiersze, inna robi serwetki na szydełku, prawie każda potrafi coś świetnego ugotować, uszyć, zrobić makijaż,uczesac.Rozwija się w każdym możliwym kierunku.Nie chce się okroić do rozmiarów robota na usługach przemysłu rozrywkowego, którego częścią jest sport. > Wspomniana juz brzytwa Ockhama jest wielce pomocna w wyciaganiu wnioskow. Druigi raz piszesz o brzytwie O. i zastanawiam się, czy dobrze wiesz, co to takiego :), w każdym razie ja nie widzę związku ani zastosowania narzędZia do niemnożenia bytów. k. wyciąga dalsze wnioski ze swojej nadinterpretacji - deprecjo > nuje > > intelektualną wartość całej grupy ludzi, a następnie wyciąga dalsze wnios > ki > > co do tej grupy traktowania. > > To znaczy jak proponuje ja traktowac z tego powodu? Konkretnie. Chcesz konkretniej, to sam sobie przeczytaj wypowiedzi k.Jest ich mnóstwo i nie chce mi się pzreszukiwac forum żeby ci podlinkowywać wszystkie te, gdzie to pisał. > > > Misiu, bywasz tu czasami,nie zauważyłeś,że jest to pospolite ubliżanie > > kobietom ? > > Nie. To nie jest ublizanie kobietom. Podobnie, jak stwierdzenie, ze kobiecy > mozg goruje nad meskim w identyfikacji kolorow, nie ubliza mezczyznom. Owszem, ale mam wrażenie że ty jednak palisz głupa.K. nie twierdzi,że kobiecy intelekt jest w jednych funkcjach lepszy w innych gorszy od męskiego, co jest prawdą, on twierdzi że jest gorszy w ogóle. > Zle to zrozumialas. Politpoprawniactwo jest to traktowanie kwestii > dyskryminacji w kategoriach niemal religjnych, gdzie poczatkowo proste tasady > nieobrazania Boga rozrastaja sie do form karykaturalnie rozdetych. Dokonuje sie > > coraz bardziej rozszerzajacych interpretacji i wkrotce okazuje sie, > ze "dyskryminujace" staja sie nawet meskie nazwy zawodow pelnionych przez > kobiety. Czyli nie lubisz pzresady, jasne.Ale używasz tego terminu w takich sytuacjach, gdzie ja żadnej pzresady nie widzę. Tymczasem trzeba dobrze pamietac, na czym naprawde polega > dyskryminacja. Wcale nie tym, ze koreczek uwaza kobiety za mniej sprawne > intelektualnie. O ile mi wiadomo, nikt k. nie zarzuca dyskryminacji praktycznej, byłoby to śmieszne.On wzywa do dyskryminacji i ja popiera uasadniając to rzekomą gorszością mózgów. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 26.09.06, 23:25 kocia_noga napisała: > Źle rozumiesz. W którym miejscu? Dlaczego uważasz za niesłuszne wyciąganie ze słabszych osiągnięć w szachach wniosku o mniejszym potencjale, w szczególności analitycznym, kobiecego mózgu? > > Faktem jest, ze kobiety nie potrafia rywalizowac z mezczyznami w szachach. > Nie, to jest interpretacja. Mylisz się. To jest jak najbardziej obiektywny fakt. Odstają i już. Dopiero wnioski, jakie stąd wypływają, mogą zależeć od interpretacji. Moja jest zgodna z zasadą brzytwy Ockhama. Twoja nie. > Z resztą zapoznaj się z podlinkowanymi wynikami badań nad tym zagadnieniem; > dziewczęta nie garną się do klubów szachowych. W ogóle młodzież mało się garnie do szachów. Mimo to kobiety wcale nie są w klubach wyjątkami. Wiem, bo sam kiedyś chodziłem, a sądząc po liście rankingowej PZSZACH, sytuacja się raczej nie pogorszyła. Twoja przesłanka jest zresztą dość marnej jakości, bo niby dlaczego mielibyśmy uwierzyć, że akurat te o największych zdolnościach miałyby się nie garnąć? > Większość preferuje przebywanie z innymi ludźmi.Pełno ich za to w drużynach > siatkarek, szczypiornistek, koszykarek.Niedawno widziałam ogłoszenie pisane > odręcznie przez jakąś małolatę.Było mniej więcej tej treści: dZiewczyny od12- > 15 lat, przyjdźcie tu i tu zapiszcie się do drużyny futbolowej, można u nas > poznać fajne kumpele i jest zarąbista atmosfera. Klub szachowy to także miejsce, gdzie przebywa się z innymi ludźmi, a i na atmosferę, jaka tam panuje, nie mogę złego słowa powiedzieć. Nie sądzę, żeby obecnie coś się diametralnie zmieniło. Jakiś czas temu, będąc z żoną w sklepie, spotkałem pierwszy raz po ładnych kilkunastu latach jedną z kilku koleżanek ze swojego klubu. Przegadaliśmy na stojąco chyba z pół godziny, a żona boczyła się na mnie do końca dnia. > To pierwszy czynnik - preferencje. > Następny potwierdzony badaniami czynnik to nastawienie na rywalizację, u > dziewcząt i kobiet dużo słabsze niż u was. > IMO wynika to z roli biologicznej- w stadach ssaków samce ostro ze sobą > rywalizują, wyłaniając dominującego.Człowiek to sobie nieco uprościł i każdy > mężczyzna może stać się zwyciężcą i dominantem wybierając jakąś dziedzinę, w > której wykaże się bardziej niż inni albo poniżając, np kobiety,np na forach. W dodatku wybierając ta dziedzinę tak złośliwie, żeby nie dać biednym kobitkom żadnej możliwości manewru. Wręcz wyzuć ją z należnego tryumfu? Wiesz, że takie rozumowanie na odległość śmierdzi teorią spiskową? Jeśli szachy Ci nie odpowiadają, wybierz jakąkolwiek inną dziedzinę, w której istnieją łatwe do weryfikacji kryteria oceny i która wymaga wysokiej sprawności intelektualnej. > No i trzeci czynnik to możliwośći.Mężczyzna nadal ma więcej czasu wolnego niż > kobieta. Nieprzemyślany argument. Wiesz, w jakim wieku zaczyna się grać w szachy i kiedy przychodzą osiagnięcia? Zerknij na listy rankingowe FIDE. Znajdziesz tam 10- latków z rankingiem sięgającym 2000pkt. elo, co odpowiada poziomowi mistrzowskiemu. Wyjaśnij teraz, dlaczego niby dziewczynki w tym wieku miałyby mieć mniej czasu od chłopców? > A czym sa sporty, a w szczególności szachy sportowe według ciebie? > Jeśli już, to ty i koreczek przeceniacie tę formę rozrywki żeby > zdeprecjonowac kobiety. No tak. Zawiązalismy z koreczkiem spisek celem zdeprecjonowania kobiet. Do tego spisku włączyliśmy jeszcze międzynarodową federację i sponsorów z milionami dolarów. A wszystko wokół jakiejś durnej i niezrozumiałej rozrywki. No, podłość w najgorszym gatunku. > Już pisałam ci i ja, i lady w pretensjach,że kobiety wybierają i realizują > inne cele. Nie szkodzi. Znakomita większość mężczyzn też wybiera inne cele, bo w szachy gra nikły procent ogółu. Jednak bezspornym jest, że pewna liczba kobiet wybiera akurat ten cel, o którym rozmawiamy. I tylko o nie się spieramy. > Mało która chce się latami katować ćwiczeniem ruchów na szachownicy, żeby > osiągać jakieś dość symboliczne nagrody. I mało który mężczyzna też. > Kobiety sa mniej łase i na pierwszeństwo i na pieniądze - to tez wynik badań, > oczywiście statystycznie, jednak zauważalnie. ROTFL. Kobiety mniej łase na pieniądze i pierwszeństwo? Raczysz żartować chyba? A o cóż walczy cały ruch feministyczny, jak nie o większe pieniądze i więcej eksponowanych stanowisk? > Wolą na ogół rozwijanie kontaktów międzyludzkich.Sam > zauważ,że prawie każda kobieta ma przyjaciółki,przeżywa miłości,związki z > sąsiadami, dziećmi, całe bogate życie emocjonalne,poza tym rozwija jakąś > umiejętnośc artystyczną - jedna pisuje wiersze, inna robi serwetki na > szydełku, prawie każda potrafi coś świetnego ugotować, uszyć, zrobić > makijaż,uczesac.Rozwija się w każdym możliwym kierunku.Nie chce się okroić do > rozmiarów robota na usługach przemysłu rozrywkowego, którego częścią jest > sport. Oczywiście. To własnie dla nich specjaliści od politpoprawności wymyślili "inteligencję emocjonalną. Tylko, że to nic nie tłumaczy, ponieważ to samo mozna powiedziec o mężczyznach - większość robi co innego. > Druigi raz piszesz o brzytwie O. i zastanawiam się, czy dobrze wiesz, co to > takiego :), w każdym razie ja nie widzę związku ani zastosowania narzędZia do > niemnożenia bytów. Wytłumaczę Ci. Jeśli masz dwie grupy, z których jedna uzyskuje gorsze wyniki w jakiejś dziedzinie, wymagającej pewnych określonych zdolności, to zasada brzytwy Ockhama nakazuje przyjęcie najprostszego wyjaśnienia, czyli mniejszych zdolności. Jeżeli ktoś uważa, że przyczyna tego leży gdzie indziej, powinien to udowodnić. > Chcesz konkretniej, to sam sobie przeczytaj wypowiedzi k.Jest ich mnóstwo i > nie chce mi się pzreszukiwac forum żeby ci podlinkowywać wszystkie te, gdzie > to pisał. Ale to Ty się na to powołujesz, więc na Tobie leży ciężar wskazania, co mianowicie masz na myśli. > Owszem, ale mam wrażenie że ty jednak palisz głupa.K. nie twierdzi,że kobiecy > intelekt jest w jednych funkcjach lepszy w innych gorszy od męskiego, co jest > prawdą, on twierdzi że jest gorszy w ogóle. I co z tego? Czy nie ma prawa uznawać tych akurat funkcji mózgu za najważniejsze, co automatycznie skutkuje rzeczonym wnioskiem? > Czyli nie lubisz pzresady, jasne.Ale używasz tego terminu w takich > sytuacjach, gdzie ja żadnej pzresady nie widzę. Ależ oczywiście, że przesada jest. Domagasz się niemal urzędowego knebla dla koreczka, mimo, że jego wywody nie wiążą się dla Ciebie z niczym więcej niż ewentualny dyskomfort psychiczny. Podobnie, jakby gospodyni w taki sposób interpretowała zasady grzeczności, nakazujące pochwalić potrawę nawet wtedy, jeśli smakiem nie odbiega w znaczącym stopniu od mydła rozpuszczonego w nafcie, żeby domagała się wyrzucania za drzwi każdego gościa, który ośmieli się skrzywić. > O ile mi wiadomo, nikt k. nie zarzuca dyskryminacji praktycznej, byłoby to > śmieszne. Skoro tak, to po jakiego czorta ma być ten knebel? Bo Wasze ego na tym cierpi? > On wzywa do dyskryminacji i ja popiera uasadniając to rzekomą gorszością > mózgów. Czy doproszę się podania przykładu - jakiejże to dyskryminacji się domaga? A jeśli ja domagam się przywrócenia kary śmierci, to też powinienem dostać knebel? KS jest przecież w UE tabu. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 27.09.06, 10:44 misiu-1 napisał: > kocia_noga napisała: Dlaczego uważasz za niesłuszne wyciąganie ze słabszych > osiągnięć w szachach wniosku o mniejszym potencjale, w szczególności > analitycznym, kobiecego mózgu? Bo wyciąganie takich wniosków uważam za nieuprawnione. Dopiero > wnioski, jakie stąd wypływają, mogą zależeć od interpretacji. Moja jest zgodna > z zasadą brzytwy Ockhama. Twoja nie. Upewniłam się.Nie wiesz, co to brzytwa Ockhama.To nie uproszczone rozumowanie i wyciąganie pzredwczesnych i źle uzasadnionych wniosków, wierz mi. > W ogóle młodzież mało się garnie do szachów. Mimo to kobiety wcale nie są w > klubach wyjątkami. Jest ich znacząco mniej. > > niby dlaczego mielibyśmy uwierzyć, że akurat te > > o największych zdolnościach miałyby się nie garnąć? A niby dlaczego nie? Zdolności do gry w szachy mogą zapewne korelować z innymi umiejętnościami, wyżej cenionymi przez nie. > > Klub szachowy to także miejsce, gdzie przebywa się z innymi ludźmi... Wierzę ci, ale chodziło mi o preferencje, o to,że dziewczyna ,żeby zachęcić inn e do gry w nogę,napisała o kumpelach i atmosferze.Rozumiesz? To był ten wabik.Widziałeś żeby ktos w ten sposób zachęcał chłopaków?Raczej pokazuje im się,że moga być mistrzami, dostać medal albo forsę.To ojciec sióstr Williams zadecydował a nie o ich karierze tenisowej, bo zapadł mu w duszę obraz czeku jaki ktoś tam zgarnął za wygraną.Nie był to ich własny wybór. > > mężczyzna może stać się zwyciężcą i dominantem wybierając jakąś dziedzinę > , w > > której wykaże się bardziej niż inni albo poniżając, np kobiety,np na fora > ch. > > W dodatku wybierając ta dziedzinę tak złośliwie, żeby nie dać biednym kobitkom > żadnej możliwości manewru. Dośpiewałes to sobie na własny rachunek, z mojego postu to nie wynika, ale daje pewne rozeznanie co do twojego nastawienia. Otóż, wracając do argumentów, facet wybiera raczej tę dziedzinę,która rokuje na sukces, sądzę,że to jest czynnik najważniejszy, a nad kim on będzie,to sprawa drugozrędna.Oczywiście mówimy o jakiejś średniej statystycznej.Znam gości, którzy grają latami w noge dla przyjemności nie odnosząc ani indywidualnie, ani zespołowo żadnych większych sukcesów.Jesli takie się zdarzą, jest radośc, ale nie jest to najważniejsze. > > Nieprzemyślany argument. Wiesz, w jakim wieku zaczyna się grać w szachy i kiedy > > przychodzą osiagnięcia? Zerknij na listy rankingowe FIDE. Znajdziesz tam 10- > latków z rankingiem sięgającym 2000pkt. elo, co odpowiada poziomowi > mistrzowskiemu. Wyjaśnij teraz, dlaczego niby dziewczynki w tym wieku miałyby > mieć mniej czasu od chłopców? Twój argument jest celny.Odpowiada rozkładowi szczególnych uzdolnień u obu płci.Częściej się zdarzają męscy niż żeńscy geniusze, tzn posiadający wybitne zdolności od urodzenia.Jednak i wybitnie utalentowane dziewczynki się zdarzają. Ale po okresie dzieciństwa pzrestają się tak angażować w sport, wybierają inny tryb życia, albo nie mają już możliwości poświęcania takiej ilości czasu i skupiania się na jednym. > No tak. Zawiązalismy z koreczkiem spisek celem zdeprecjonowania kobiet. Do tego > > spisku włączyliśmy jeszcze międzynarodową federację i sponsorów z milionami > dolarów. A wszystko wokół jakiejś durnej i niezrozumiałej rozrywki. No, podłość Do kogo to piszesz? raczej do koreczka niż do mnie.Znów na siłę wkładasz w moje usta argumenty i intencje które miałyby mnie ośmieszyć.To nieuczciwe, nie uważasz? Miliony dolarów na rozrywkę sa dobrze wydanym pieniądzem.Chleba i igrzysk od wieków wołał plebs. W nędzarskich i pełnych poważnych problemów państwach produkuje się i emituje masowo mydlane opery. To z resztą całkiem osobny problem, do innej dyskusji. > Nie szkodzi. Znakomita większość mężczyzn też wybiera inne cele, bo w szachy > gra nikły procent ogółu. Jednak bezspornym jest, że pewna liczba kobiet wybiera > > akurat ten cel, o którym rozmawiamy. I tylko o nie się spieramy. Zaraz.To spieramy się o nikły procent kobiet i mężczyzn, czy o możliwości męskiego i żeńskiego mózgu? > > > Mało która chce się latami katować ćwiczeniem ruchów na szachownicy, żeby > > > osiągać jakieś dość symboliczne nagrody. > > I mało który mężczyzna też. Ale w znacząco większej ilości. > > > Kobiety sa mniej łase i na pierwszeństwo i na pieniądze - to tez wynik ba > dań, > > oczywiście statystycznie, jednak zauważalnie. > > ROTFL. Kobiety mniej łase na pieniądze i pierwszeństwo? Raczysz żartować chyba? Nie.Coś ci nie pasuje w badaniach naukowych? Z resztą i potwierdzonych potoczną obserwacją i dość zrozumiałych.Co do dążenia do pierwszeństwa, jest to czynnik buiologiczny, co do pieniędzy, raczej wpływ tradycji i wychowania.To mężczyźni zwykle sa pod wpływem silnego nacisku na obowiązek utrzymania rodziny.W czyms ci to przeszkadza? A może z jakichś powodów chcesz widzieć kobiety jako obdarzone niemiłymi ci cechami? > > A o cóż walczy cały ruch feministyczny, jak nie o większe pieniądze i więcej > eksponowanych stanowisk? Nie zrozumiałes więc.O więcej pieniędzy i władzy walczy kto inny.Feministki walczą o sprawiedliwość.O równe traktowanie, które wszystkim wyjdzie na korzyść. > > Oczywiście. To własnie dla nich specjaliści od politpoprawności > wymyślili "inteligencję emocjonalną. :))) wiesz coś o tym więcej? Tylko, że to nic nie tłumaczy, ponieważ to > > samo mozna powiedziec o mężczyznach - większość robi co innego. Nie sądzę.Większość mężczyzn według moich obserwacji skupia się na kilku conajwyżej dziedzinach, czasem na jednej.Ale to moje prywatne zdanie, nie wiem, jak to wygląda w poważnych badaniach. > > Wytłumaczę Ci. Jeśli masz dwie grupy, z których jedna uzyskuje gorsze wyniki w > jakiejś dziedzinie, wymagającej pewnych określonych zdolności, to zasada > brzytwy Ockhama nakazuje przyjęcie najprostszego wyjaśnienia, czyli mniejszych > zdolności. Jeżeli ktoś uważa, że przyczyna tego leży gdzie indziej, powinien to > > udowodnić. To nie jest brzytwa O., ale nieważne, właśnie udowodniamy.Poza tym zgodziłyśmy się na wstępie,że przewaga męska w szachach dowodzi większej ich zdolności do gry w szachy,więc nie jest to pole dyskusji.Pzrypominam,że kwestią dyskutowaną jest teza k. i zdaje się , również twoja, jakoby mężczyźni mieli lepiej funkcjonujące mózgi. > > > Owszem, ale mam wrażenie że ty jednak palisz głupa.K. nie twierdzi,że kob > iecy > > intelekt jest w jednych funkcjach lepszy w innych gorszy od męskiego, co > jest > > prawdą, on twierdzi że jest gorszy w ogóle. > > I co z tego? Czy nie ma prawa uznawać tych akurat funkcji mózgu za > najważniejsze, co automatycznie skutkuje rzeczonym wnioskiem? Ależ ma, oczywiście, każdy ma prawo do wszelkich poglądów, jakie tylko sobie wybierze; i każdy ma prawo z nimi dyskutować, jeśli te poglądy zostaną na dyskusję wystawione. A ty podzielasz pogląd k.? Ciekawa jestem. >> > Ależ oczywiście, że przesada jest. Domagasz się niemal urzędowego knebla dla > koreczka, W którym miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 27.09.06, 23:46 kocia_noga napisała: > Bo wyciąganie takich wniosków uważam za nieuprawnione. Bo Ci się nie podobają? > Upewniłam się.Nie wiesz, co to brzytwa Ockhama.To nie uproszczone rozumowanie i > wyciąganie pzredwczesnych i źle uzasadnionych wniosków, wierz mi. Negatywna ocena wniosków ze względu na sprzeczność z własną, z góry założoną tezą, jest metodą równie często spotykaną, co niepoprawną. > Jest ich znacząco mniej. Ale kobiet zdolnych do pokonania wszystkich innych szachistów nie jest "znacząco mniej". Nie ma ich wcale. > A niby dlaczego nie? Zdolności do gry w szachy mogą zapewne korelować z innymi > umiejętnościami, wyżej cenionymi przez nie. A wśród mężczyzn to zjawisko nie występuje? Wszyscy najlepsi się garną i żaden nie ma innych umiejętności? > Wierzę ci, ale chodziło mi o preferencje, o to,że dziewczyna ,żeby zachęcić inn > e do gry w nogę,napisała o kumpelach i atmosferze.Rozumiesz? To był ten > wabik. Dokładnie tak samo mogła napisac o klubie szachowym. > Widziałeś żeby ktos w ten sposób zachęcał chłopaków?Raczej pokazuje im > się,że moga być mistrzami, dostać medal albo forsę. Dziwne, że nigdy nie spotkałem się z taką formą zachęty. Za to z inną - "jest z kim pograć" - i owszem. Jak to inaczej zakwalifikować niż względy towarzyskie? > To ojciec sióstr Williams zadecydował a nie o ich karierze tenisowej, bo zapadł mu w > duszę obraz czeku jaki ktoś tam zgarnął za wygraną.Nie był to ich własny wybór. Czy przez to grają gorzej? Myślisz, że mężczyźni nie mają ambitnych ojców? Do mojego klubu chodził syn działacza szachowego średniego szczebla. Obecnie jest już blisko kategorii mistrzowskiej. > Otóż, wracając do argumentów, facet wybiera raczej tę dziedzinę,która rokuje na > sukces Na Twoim miejscu byłbym ostrożniejszy w doborze takich argumentów, bo powyższy mocno uzasadnia preferowanie zatrudniania mężczyzn. Skoro mężczyźni są bardziej nastawieni na sukces, są też z tego powodu cenniejsi dla pracodawców, walczących o silną pozycję na konkurencyjnym rynku. Przypomnę Ci o tym przy najbliższej okazji. Taki będę złośliwy. A co! :-) > Częściej się zdarzają męscy niż żeńscy geniusze, tzn posiadający wybitne > zdolności od urodzenia. Ręka Ci jeszcze nie uschła od takiego świętokradztwa? ;-)))) > Jednak i wybitnie utalentowane dziewczynki się zdarzają. > Ale po okresie dzieciństwa pzrestają się tak angażować w sport, wybierają inny > tryb życia, albo nie mają już możliwości poświęcania takiej ilości czasu i > skupiania się na jednym. Na ten argument odpowiedziałaś już wcześniej, pisząc o panu Wiliams. Kiedy objawia się taka rzadkość, jak samorodny talent u dziewczynki, albo rodzice sami dopingują ją do grania, albo przekonują ich do tego działacze. > Do kogo to piszesz? raczej do koreczka niż do mnie.Znów na siłę wkładasz w moje > usta argumenty i intencje które miałyby mnie ośmieszyć.To nieuczciwe, nie > uważasz? A z Twojej strony uczciwe jest przypisywanie komuś celowego wyboru dziedziny, mającego w zamierzeniu zdeprecjonować kobiety? A deprecjonowanie tej dziedziny, przez sprowadzenie jej wyłącznie do roli rozrywki, podobnej do mydlanej opery, jest uczciwe? Dla mnie to czystej wody manipulacja. > Miliony dolarów na rozrywkę sa dobrze wydanym pieniądzem.Chleba i igrzysk od > wieków wołał plebs. W nędzarskich i pełnych poważnych problemów państwach produkuje > się i emituje masowo mydlane opery. Gdzież jest więc ten plebs zainteresowany rozgrywkami szachowymi? Gdzież on? > Zaraz.To spieramy się o nikły procent kobiet i mężczyzn, czy o możliwości > męskiego i żeńskiego mózgu? Spieramy się o to, która część z nikłego odsetka ludzi interesujących się grą w szachy osiaga lepsze wyniki. Męska czy żeńska. I o wynikających z tego wnioskach. > Ale w znacząco większej ilości. Nawet ta mniejsza liczba kobiet jest już wystarczająca do obserwowania korelacji statystycznych. Przyznałbym Ci rację, gdyby chodziło o kilka kobiet. Jednak są ich tysiące, a to już wystarczająca próbka. > Nie.Coś ci nie pasuje w badaniach naukowych? Z resztą i potwierdzonych potoczną > obserwacją i dość zrozumiałych. Potoczna obserwacja potwierdza ambicję kobiet. Wyrażającą się, co prawda, częściej w intrygach, ale zawszeć i to coś. :-) O Lady Makbet nie wspominając. > To mężczyźni zwykle sa pod wpływem silnego nacisku na obowiązek utrzymania > rodziny.W czyms ci to przeszkadza? A może z jakichś powodów chcesz widzieć kobiety > jako obdarzone niemiłymi ci cechami? Jesteś w straszliwym błędzie. Chciałbym widzieć kobiety jako obdarzone samymi najmilszymi mi cechami. Bo ja kobiety kocham. Ale kobiety, nie babochłopy. I żeby nie było niedomówień - inteligencję u kobiet cenię i podziwiam. Szczerze żałowałem na przykład przegranej pani Małgorzaty Czepek z Markiem Krukowskim w finale teleturnieju "Miliard w rozumie" (potknęła się na, banalnym w gruncie rzeczy, pytaniu o autora słów "puszczaj chamie, daruję cię zdrowiem"), a sposobem, w jaki rozwiązała zadanie praktyczne - przestrzennym ułożeniu kilku pudełek - byłem wręcz zdumiony. > Nie zrozumiałes więc.O więcej pieniędzy i władzy walczy kto inny.Feministki > walczą o sprawiedliwość.O równe traktowanie, które wszystkim wyjdzie na korzyść Zrozumiałem doskonale. Feministki walczą o równe traktowanie, pod którym to terminem rozumieją więcej pieniędzy i dostęp do wyższych stanowisk dla kobiet. > > Oczywiście. To własnie dla nich specjaliści od politpoprawności > > wymyślili "inteligencję emocjonalną. > > :))) wiesz coś o tym więcej? Pozostawię to pytanie bez komentarza. :-) > To nie jest brzytwa O., ale nieważne, właśnie udowodniamy.Poza tym zgodziłyśmy > się na wstępie,że przewaga męska w szachach dowodzi większej ich zdolności do > gry w szachy,więc nie jest to pole dyskusji.Pzrypominam,że kwestią dyskutowaną > jest teza k. i zdaje się , również twoja, jakoby mężczyźni mieli lepiej > funkcjonujące mózgi. Domyślam się, że według Ciebie wygrana w biegach nie dowodzi (w dużym uproszczeniu) lepiej rozwiniętych mięśni nóg, tylko ich większej zdolności do biegania? > Ależ ma, oczywiście, każdy ma prawo do wszelkich poglądów, jakie tylko sobie > wybierze; i każdy ma prawo z nimi dyskutować, jeśli te poglądy zostaną na > dyskusję wystawione. A ty podzielasz pogląd k.? Ciekawa jestem. W pewnej mierze. Powiedzmy, że nie ze wszystkim się zgadzam. :-) > > Ależ oczywiście, że przesada jest. Domagasz się niemal urzędowego knebla > > dla koreczka, > > W którym miejscu? Fakt, nie wyraziłaś sama tego postulatu. To robota Kota_behemota. I Hirondelle. Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 27.09.06, 14:40 misiu-1 napisał: > > W ogóle młodzież mało się garnie do szachów. Mimo to kobiety wcale nie są w > klubach wyjątkami. Wiem, bo sam kiedyś chodziłem, a sądząc po liście > rankingowej PZSZACH, sytuacja się raczej nie pogorszyła. Ja też chodziłam. Na 20 kilku chłopaków było nas dwie dziewczyny, przy czym druga była córką kierownika sekcji i chodziła głównie dlatego, że ojciec kazał. Ze mna było odwrotnie: bardzo chciałam ale ojciec był przeciwny, pare razy przed waznymi zawodami trener przychodził do ojca żeby wybłagać pozwolenie na mój wyjazd. A zależało mu bardzo gdyż druzyna bez "kobiet" (miałam wtedy ok. 10 lat:) dostawała karne punkty. Moja kariera szachowa skonczyła się w wieku lat 12 kiedy to ojciec ostatecznie zabronił mi ""marnować czas na głupoty" - ostatecznym argumentem było to, że córka powinna pomagać matce w domu a nie włóczyć się z chłopakami po jakis klubach. Sam sobie wyciągnij wnioski z tej historii. > > W dodatku wybierając ta dziedzinę tak złośliwie, żeby nie dać biednym kobitkom > żadnej możliwości manewru. Wręcz wyzuć ją z należnego tryumfu? Wiesz, że takie > rozumowanie na odległość śmierdzi teorią spiskową? Jeśli szachy Ci nie > odpowiadają, wybierz jakąkolwiek inną dziedzinę, w której istnieją łatwe do > weryfikacji kryteria oceny i która wymaga wysokiej sprawności intelektualnej. Jedynym wiarygodnym sprawdzianem "sprawnosci mózgu" są testy na inteligencję, gra w szachy sprawdza jedynie umiejetność gry w szachy. >> przychodzą osiagnięcia? Zerknij na listy rankingowe FIDE. Znajdziesz tam 10- > latków z rankingiem sięgającym 2000pkt. elo, co odpowiada poziomowi > mistrzowskiemu. Wyjaśnij teraz, dlaczego niby dziewczynki w tym wieku miałyby > mieć mniej czasu od chłopców? Często jednak mają mniej czasu, w tradycyjnych rodzinach nadal wymaga się od nich by pomagały matkom w pracach domowych, by same dbały o swoje ubrania itp. Moze wyda ci sie to śmieszne, ale Warszawa i duże miasta to nie cały świat. > > Owszem, ale mam wrażenie że ty jednak palisz głupa.K. nie twierdzi,że kob > iecy > > intelekt jest w jednych funkcjach lepszy w innych gorszy od męskiego, co > jest > > prawdą, on twierdzi że jest gorszy w ogóle. > > I co z tego? Czy nie ma prawa uznawać tych akurat funkcji mózgu za > najważniejsze, co automatycznie skutkuje rzeczonym wnioskiem? To nie jest kwestia prawa tylko kwestia klasy człowieka, która się albo ma albo się jej nie ma. Nie wiem czy naprawdę nie rozumiesz czy tylko udajesz, to zresztą bez znaczenia. Dziwi mnie natomiast dlaczego tak zawzięcie bronisz prawa Koreczka do obrażania innych a jednocześnie mi odmawiasz prawa do protestu przeciwko temu obrażaniu - w takiej formie jaką uznam za stosowne a ja uznałam za stosowne poprosić adminów o usunięcie postów dla mnie obraźliwych. >> > Ależ oczywiście, że przesada jest. Domagasz się niemal urzędowego knebla dla > koreczka, mimo, że jego wywody nie wiążą się dla Ciebie z niczym więcej niż > ewentualny dyskomfort psychiczny. Nonsens. Koreczek może publikować w innych miejscach, może pisać bloga albo wydać książkę, nikt mu tego nie broni. Jego "krzywda" jest znacznie mniejsza niz ten mój, jak to ładnie okresliłeś "dyskomfort psychiczny". A swoją drogą, kto cię upoważnił do bagatelizowania cudzych "dyskomfortów psychicznych", skoro sam go nie odczuwasz to jak możesz wiedzieć co czują inni? Coś sprawia, że łatwiej przychodzi ci bronić Koreczka niż kobiet które poczuły się przez niego obrażone. Sam sobie odpowiedz co to jest. Podobnie, jakby gospodyni w taki sposób > interpretowała zasady grzeczności, nakazujące pochwalić potrawę nawet wtedy, > jeśli smakiem nie odbiega w znaczącym stopniu od mydła rozpuszczonego w nafcie, > żeby domagała się wyrzucania za drzwi każdego gościa, który ośmieli się > skrzywić. No cóż, skoro juz o tym wspomniałes to faktycznie tak jest - dobre wychowanie każe robić w takiej sytuacji dobrą minę do złej gry i udawać, że smakuje. Mam wrażenie, że czasami przynajmniej mylisz politpoprawność ze zwykłym dobrym wychowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 28.09.06, 00:34 hirondelle123 napisała: > Ja też chodziłam. Na 20 kilku chłopaków było nas dwie dziewczyny, przy czym > druga była córką kierownika sekcji i chodziła głównie dlatego, że ojciec > kazał. Ze mna było odwrotnie: bardzo chciałam ale ojciec był przeciwny, pare > razy przed waznymi zawodami trener przychodził do ojca żeby wybłagać > pozwolenie na mój wyjazd. A zależało mu bardzo gdyż druzyna bez "kobiet" > (miałam wtedy ok. 10 lat:) dostawała karne punkty. Moja kariera szachowa > skonczyła się w wieku lat 12 kiedy to ojciec ostatecznie zabronił > mi ""marnować czas na głupoty" - ostatecznym argumentem było to, że córka > powinna pomagać matce w domu a nie włóczyć się z chłopakami po jakis klubach. > Sam sobie wyciągnij wnioski z tej historii. Wyciągam taki wniosek z tej historii, że uważasz stanowisko swojego ojca za typowe. Bezpodstawnie. > Jedynym wiarygodnym sprawdzianem "sprawnosci mózgu" są testy na inteligencję, > gra w szachy sprawdza jedynie umiejetność gry w szachy. Mylisz się. Umiejetność gry w szachy na wysokim poziomie dowodzi wysokiej sprawności mózgu. Szachy to nie jazda na rowerze, którą opanuje jako tako każdy w miarę zręczny ćwiercinteligent. > Często jednak mają mniej czasu, w tradycyjnych rodzinach nadal wymaga się od > nich by pomagały matkom w pracach domowych, by same dbały o swoje ubrania itp. > Moze wyda ci sie to śmieszne, ale Warszawa i duże miasta to nie cały świat. To wszystko wykręty i szukanie dziury w całym. Kobiety grają w szachy i to jest poza sporem. Mniejsza liczba kobiet niż mężczyzn nie daje mężczyznom przewagi, bo nie przewagą ilościową wygrywa się w szachy. Gdyby Twoja teoria była prawdziwa, byłoby po prostu proporcjonalnie mniej kobiet wygrywających w męskich turniejach, a tymczasem nie ma ich wcale. Z drugiej strony niezrozumiałe jest brnięcie przez Ciebie w ten spór, skoro już orzekłaś, że gra w szachy dowodzi tylko umiejętności gry w szachy. Czyżbyś jednak czuła, że to też był tylko wykręt? > To nie jest kwestia prawa tylko kwestia klasy człowieka, która się albo ma > albo się jej nie ma. Nie wiem czy naprawdę nie rozumiesz czy tylko udajesz, > to zresztą bez znaczenia. Dziwi mnie natomiast dlaczego tak zawzięcie bronisz > prawa Koreczka do obrażania innych a jednocześnie mi odmawiasz prawa do > protestu przeciwko temu obrażaniu - w takiej formie jaką uznam za stosowne a > ja uznałam za stosowne poprosić adminów o usunięcie postów dla mnie > obraźliwych. A mnie dziwi, ze nie rozumiesz różnicy między protestem, a domaganiem się knebla. Kiedyś Wolter wyraził się w te słowa: "Nienawidzę twoich poglądów, ale jestem gotów umrzeć, abyś mógł je głosić". No, ale facet miał klasę. A klasę albo się ma, albo się nie ma. > Nonsens. Koreczek może publikować w innych miejscach, może pisać bloga albo > wydać książkę, nikt mu tego nie broni. Jego "krzywda" jest znacznie mniejsza > niz ten mój, jak to ładnie okresliłeś "dyskomfort psychiczny". A swoją drogą, > kto cię upoważnił do bagatelizowania cudzych "dyskomfortów psychicznych", > skoro sam go nie odczuwasz to jak możesz wiedzieć co czują inni? Coś sprawia, > że łatwiej przychodzi ci bronić Koreczka niż kobiet które poczuły się przez > niego obrażone. Sam sobie odpowiedz co to jest. A najbardziej zwykliśmy się obrażać o słowa prawdy. Tego nie darujemy, co? Jeśli uważasz się za tak inteligentną, że słowa korka Cię obrażają, to domaganie się bana jest ostatnią rzeczą, jaka powinna ci przyjść do głowy, bo w ten sposób nie udowodnisz swojej racji. > No cóż, skoro juz o tym wspomniałes to faktycznie tak jest - dobre wychowanie > każe robić w takiej sytuacji dobrą minę do złej gry i udawać, że smakuje. Mam > wrażenie, że czasami przynajmniej mylisz politpoprawność ze zwykłym dobrym > wychowaniem. Dobre wychowanie rzeczywiście tak by nakazywało, ale zauważ, że mnie tu nie chodziło o zachowanie gości, tylko gospodyni. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 00:56 kot_behemot8 napisała: > Bardzo pocieszne. Zwłaszcza, że to ty pierwszy przykleiłes mi etykietkę > lewicowca, kompletnie bez uzasadnienia, z ewidentnym zamiarem obrażenia mnie. Feminizm jest lewicowy. Dążenie do zrównywania w czambuł wszystkiego ze wszystkim, choćby i wbrew zdrowemu rozsądkowi, to znak rozpoznawczy lewicy. Zaliczenie Cię do niej jest więc naturalną konsekwencją Twojego bycia feministką. > Strasznie się przy tym zbłaźniłeś, bo moje poglądy sa zupełnie nielewicowe Nie lewicowe? Czyli na przykład popierasz swobodę decydowania pracodawcy w kwestii wysokości płacy kobiet i mężczyzn? Popierasz swobodę decydowania o przyjęciu do pracy, o powierzanych obowiązkach, etc.? > jednak w przeciwieństwie do ciebie nie mam zwyczaju pluć za pomocą > słowa "lewica" (lewizna, socjaluchy, czerwone szmaty itp) To WASZ > Ucieło kawałek, więc dopisuje bo ciekawi mnie twoja odpowiedź: > Z którym z tych panów ty sam się identyfikujesz, z Millerem czy z > Korwinem? Moim zdaniem obaj są siebie warci, ale ty jako lewicowiec chyba > jednak wolisz Millera? Z litości daruję sobie komentarz do zaprezentowanej przez Ciebie powyżej logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 24.09.06, 20:37 misiu-1 napisał: Oczywiście. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Żadna z Was nie wstydzi się > domagać cenzury na poglądy dla Was niewygodne, choćby były i prawdziwe. Co > więcej - domaganiem się knebla dowodzicie ich prawdziwości, bo inaczej z nimi > walczyć nie umiecie. "choćby były i prawdziwe." Ale prawdziwe nie są, są subiektywne, a głosisz je jak prawdy obiawione. Masz prawo do swoich opinii, a nie do głoszenia ich jako dogmat. Tym bardziej, że dyskryminują one mnie. Ty oczywiście wierzysz w to głęboko, że MASZ PRAWO mnie oceniać. I że musi być to ocena ostateczna. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do moderatora: proszę o usunięcie postu Korec 25.09.06, 18:42 piekielnica1 napisała: > Ale prawdziwe nie są, są subiektywne, a głosisz je jak prawdy obiawione. > Masz prawo do swoich opinii, a nie do głoszenia ich jako dogmat. Czy stwiedzenie "nawet, jesli prawdziwe" jest jakos szczegolnie charakterystyczne dla gloszcych prawdy objawione i dogmaty? > Tym bardziej, że dyskryminują one mnie. Ty oczywiście wierzysz w to głęboko, > że MASZ PRAWO mnie oceniać. I że musi być to ocena ostateczna. Alez ja mam prawo Cie oceniac. Gdzie jest napisane, ze nie? Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 [...] 24.09.06, 09:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Do hirondelle123 - wezwanie do przeprosin 25.09.06, 18:59 > Zgłosiłam twój post do usunięcia. Uważam też, ze masz prawo do wyjaśnien > dlaczego to zrobiłam. Ale prawa do wyjaśnienia mnie odmówiono... Piszesz nieprawdę, że mój tekst był rasistowski. Oto, co jest rasizmem: "rasizm - pogląd oparty na przekonaniu o nierównej wartości biologicznej, społecznej i intelektualnej ras ludzkich, łączący się z wiarą we wrodzoną wyższość jednej rasy." sjp.pwn.pl/lista.php?co=rasizm Nie było w nim żadnej "wiary we wrodzoną wyższość jednej rasy". Raz podawałem przewagę Azjatów, raz Murzynów, raz białych. Bez żadnego wskazania na "wyższość" którejkolwiek z ras. A twoja wstawkę o rasizmie w kontekście kobiet uważam za humorystyczną, bo kobieta nie jest rasą, lecz płcią. > Możesz publikować takie teksty gdzie indziej, internet jest nieskonczenie > wielki a stron faszyzujacych na nim nie brakuje Jestem liberałem, rasizmem się brzydzę. Obrażasz mnie potwornie, porównując do faszystów. Przeprosisz? Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Do hirondelle123 - wezwanie do przeprosin 25.09.06, 19:36 koreczek77 napisał: > > Jestem liberałem, rasizmem się brzydzę. Jesteś rasistą a dowód jest tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=49111069&a=49172521 Ponadto chciałabym zauwżyć, ze sam co krok wyzywasz od "socjaluchów" ludzi którzy nie deklarują się jako socjalisci, a nawet gdyby sie deklarowali to słowo "socjaluch" jest obraźliwe. I nie tylko nie przepraszasz, ale najwyraźniej nie zamierzasz zaprzestać tych praktyk. Doradzam więc dogłębną analize powiedzenia "nie rób drugiemu co tobie niemiłe" oraz znalezienie swojego wewnętrznego "fe" wobec innego powiedzenia: co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie. Zrozum, że ani ty nie jesteś wojewodą ani inni smrodami;) Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: Do hirondelle123 - wezwanie do przeprosin 26.09.06, 10:09 W podanym przez ciebie linku nie ma zadnego dowodu na to, że jestem rasistą: "Takie badania na żadnym uniwersytecie nie są dziś możliwe ze względu na powszechność politpoprawniactwa na uczelniach wyższych, które a priori zakłada równość ras i płci w obrębie gatunku ludziego i zabrania rzetelnej weryfikacji tego fałszywego dogmatu. Skoro równość ras jest twoim zdaniem fałszem, to jest to podręcznikowe wręcz przyznanie się do bycia rasistą." Podręcznikowy rasizm jest wtedy, gdy łączy sie z wiarą w wyższość jednej rasy nad innymi. Ja zauważyłem różnice między rasami. W jednej dziedzinie jedna rasa jest lepsza, w drugiej druga. Poparłem dowodami. Przeczytaj jeszcze raz definicję rasizmu, wyzej podałem link do słownika. A potem przeproś za porównanie mnie do faszystów. Bo faszyzm to nawoływanie do dyskryminacji oraz mordów na tle rasowym. To mnie bardzo obraża, jako wyjątkowo deprecjonujaca mnie nieprawda. Co do "socjalucha" - zgoda. Nie będę tego określenia wobec ciebie używał. Jeżeli tak kiedyś nazwałem ciebie - to z góry z przepraszam. "Socjaluch" jest rzeczywiście słowem obraźliwym. Natomiast nie jest obraźliwe to, że socjalizm nazywam złodziejstwem. Bo socjalizm z samej swej zasady opiera się na zorganizowanym złodziejstwie - i trudno zaprzestać mówienia prawdy, nawet gdy jest ona niewygodna. Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Do hirondelle123 - wezwanie do przeprosin 26.09.06, 18:41 koreczek77 napisał: > W podanym przez ciebie linku nie ma zadnego dowodu na to, że jestem rasistą: > > "Takie badania na żadnym uniwersytecie nie są dziś możliwe ze względu na > powszechność politpoprawniactwa na uczelniach wyższych, które a priori zakłada > równość ras i płci w obrębie gatunku ludziego i zabrania rzetelnej weryfikacji > tego fałszywego dogmatu. > > > Skoro równość ras jest twoim zdaniem fałszem, to jest to podręcznikowe wręcz > przyznanie się do bycia rasistą." > > Podręcznikowy rasizm jest wtedy, gdy łączy sie z wiarą w wyższość jednej rasy > nad innymi. Ja zauważyłem różnice między rasami. Nieprawda. Ty twierdzisz, że rasy ludzkie nie są sobie równe i o tej nierówności cały czas piszesz. Różność ras, różnice między nimi wcale nie oznaczają nierówności, gdybyś mówił tylko o różności ras, albo o różnicach między kobietami i mężczyznami to byłaby to najzupełniej normalna dyskusja. Jednak twierdzenie, że "dogmat o równości ras jest fałszywy" wypełnia definicję rasizmu: "rasizm Teoria o rzekomej niższości jednych ras względem drugich, oparta na twierdzeniu o nierównej wartości biologicznej, społecznej, intelektualnej ras ludzkich" > A potem przeproś za porównanie mnie do faszystów. Nie porównałam cię do faszystów. > > Co do "socjalucha" - zgoda. Nie będę tego określenia wobec ciebie używał. > Jeżeli tak kiedyś nazwałem ciebie - to z góry z przepraszam. > "Socjaluch" jest rzeczywiście słowem obraźliwym. > Natomiast nie jest obraźliwe to, że socjalizm nazywam złodziejstwem. Bo > socjalizm z samej swej zasady opiera się na zorganizowanym złodziejstwie - i > trudno zaprzestać mówienia prawdy, nawet gdy jest ona niewygodna. Już to wyjasniłam na innym wątku, ale powtórzę: złodziejem mozna nazwać tylko kogoś komu udowodniono kradzież i skazano prawomocnym wyrokiem. Każdy kto nazywa złodziejem inną osobę musi się liczyć z konsekwencjami prawnymi. W przypadku forum kara jest niewielka - jest nią tylko usunięcie postu takiej osoby. Jeśli więc chcesz walczyc z socjalizmem (co osobiście popieram) to lepiej dobieraj słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Nierówności ras i płci 23.09.06, 15:09 Jest jeszcze jedna dyscyplina sportu, gdzie kobiety z powodzeniem mogłyby wygrywać z mężczyznami. Mam na myśli łyżwiarstwo figurowe i śmigające na łyżewkach koleżanki w minióweczkach! POzdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: Nierówności ras i płci 24.09.06, 09:57 johnny-kalesony napisał: > Jest jeszcze jedna dyscyplina sportu, gdzie kobiety z powodzeniem mogłyby > wygrywać z mężczyznami. Mam na myśli łyżwiarstwo figurowe i śmigające na > łyżewkach koleżanki w minióweczkach! Ta dyscyplina jest oceniana arbitralnie (czyli nie mierzalna) Zatem dyskusja jest bezcelowa. Odpowiedz Link Zgłoś
marisa_tomei Re: Nierówności ras i płci 23.09.06, 19:00 koreczek77 napisał: > Jak raz pewien czarnoskóry Surinamczyk zdobył złoty medal na Olimpiadzie w > pływaniu, to nie można wysuwać wniosków, że czarni są równie dobrzy pływacy jak > > biali. To był wyjątek potwierdzający regułę - bo biali są do pływania po prostu > > lepiej przygotowani genetycznie. Nie mozna tego czlowieka zabanowac na stale? Przeciez to jednostka wybitnie uposledzona umysłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: Nierówności ras i płci 24.09.06, 10:00 > koreczek77 napisał: > > > Jak raz pewien czarnoskóry Surinamczyk zdobył złoty medal na Olimpiadzie w > > pływaniu, to nie można wysuwać wniosków, że czarni są równie dobrzy pływacy jak > > > > biali. To był wyjątek potwierdzający regułę - bo biali są do pływania po > prostu > > > > lepiej przygotowani genetycznie. > > > > Nie mozna tego czlowieka zabanowac na stale? Przeciez to jednostka wybitnie > uposledzona umysłowo. -------------------------- Nie ma żadnego dowodu na upośledzenie umysłowe tego Surinamczyka;) Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Nierówności ras i płci 23.09.06, 21:48 o jaki rodzaj wytrzymałości Ci chodzi? O to kto dłużej bedzie zył bez jedzenia?O wytrzymałośc na ból? Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: Nierówności ras i płci 24.09.06, 10:04 > o jaki rodzaj wytrzymałości Ci chodzi? > O to kto dłużej bedzie zył bez jedzenia?O wytrzymałośc na ból? Nie znam zawodów, w których ustala się wytrzymałość na ból, albo kto dłużej będzie żył bez jedzenia. Może takie "zawody" z nieochotniczymi zawodnikami były możliwe w Ravensbruck, ale na szczęście te czasy chyba już nie wrócą. Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: płeć a charakter 23.09.06, 11:25 A co ma sport do takich generalnym ocen? Sport to dziedzina życia wazna mniej więcej tak jak czy ja wiem... robienie manicure na przykład. Co normalnych ludzi, nie kiboli obchodzi to, ze 11 facetów biega po boisku za kawałkiem skóry albo ze dwóch okłada się pięsciami podcas gdy trzeci odskakuje na bok? Owszem, to bywa zabawne - ale to przeciez tylko rozrywka. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: płeć a charakter 23.09.06, 21:54 no ja se wypraszam, kibol to określenie pejoratywne:) Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: płeć a charakter 24.09.06, 10:36 > A co ma sport do takich generalnym ocen? A to, że sport jest dziś jedynym sposobem na UCZCIWE zmierzenie różnic między płciami oraz rasami ludzkimi. Takie badania na żadnym uniwersytecie nie są dziś możliwe ze względu na powszechność politpoprawniactwa na uczelniach wyższych, które a priori zakłada równość ras i płci w obrębie gatunku ludziego i zabrania rzetelnej weryfikacji tego fałszywego dogmatu. Nawet zetknąłem się już z poglądem, że ras ludzkich nie ma. Jak tak dalej pójdzie, to politpoprawniactwo każe nam uznać, że i płci nie ma w obrębie naszego gatunku, hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: płeć a charakter 24.09.06, 12:03 koreczek77 napisał: > > A co ma sport do takich generalnym ocen? > > A to, że sport jest dziś jedynym sposobem na UCZCIWE zmierzenie różnic między > płciami oraz rasami ludzkimi. > Uczciwe byłoby dodać,że sport stworzony był przez mężczyzn i dla mężczyzn.Kiedy mężczyźni popisywali się między sobą swoimi sprawnościami, które uznali za ważne, kobiety miały co innego do roboty.I tak jest w pewnej mierze do dziś, co udowodniła juz któraś z dyskutantek pisząc o sytuacji w klubach szachowych. Oporny jesteś na fakty, wtłaczanie ci siłą ich do mózgownicy nie jest możliwe. > powszechność politpoprawniactwa na uczelniach wyższych, które a priori zakłada > równość ras i płci w obrębie gatunku ludziego i zabrania rzetelnej weryfikacji > tego fałszywego dogmatu. A więc jesteś rasistą i seksistą, w końcu może i misiu1 to przeczyta, jak wróci, oczywiście, bo bronił cię przed tym zarzutem.Wartościujesz różnorodność. Równość nie oznacza identyczności.Który kolor jest lepszy: czerwony czy zielony? Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: płeć a charakter 24.09.06, 13:41 > mężczyźni popisywali się między sobą swoimi sprawnościami, które uznali za > ważne, kobiety miały co innego do roboty.I tak jest w pewnej mierze do dziś, > co > udowodniła juz któraś z dyskutantek pisząc o sytuacji w klubach szachowych. Nic nie udowodniła, zastosowała wykręt w postaci postawienia fałszywej tezy, że przyczyną gorszych wyników kobiet w szachach jest to, że rzadziej się wysyła dziewczynki do klubów szachowych. Gdyby to była jedyna przyczyna - to kobiety mogły by wygrywać w zawodach programowania komputerowego. Bo do szkół obowiązkowych chodza równie często jak chłopcy, też się pchają masowo na studia informatyczne - a jednak w uczciwej rywalizacji najlepsi okazują się mężczyźni. > A więc jesteś rasistą i seksistą, w końcu może i misiu1 to przeczyta, jak > wróci, oczywiście, bo bronił cię przed tym zarzutem.Wartościujesz > różnorodność. To, że zarzucanie mi rasizmu jest bezpodstawne już wyjaśniłem tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=49111069&a=49150563 Zarzut seksizmu też jest chybiony - ja uważam, że w wyścigu do stanowisk ma wygrywać osoba najlepsza, a nie według kryterium płci. Kryterium płci chcą stosować feministki - zatem to feministki, a nie ja reprezentują postawę seksistowską. Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: płeć a charakter 24.09.06, 20:09 koreczek77 napisał: > > To, że zarzucanie mi rasizmu jest bezpodstawne już wyjaśniłem tu: Nie wiem co było w tym linku który podajesz, ale to bez znaczenia gdyż w poprzednim poście sam, całkowicie jednoznacznie się do rasizmu przyznałeś: "Takie badania na żadnym uniwersytecie nie są dziś możliwe ze względu na powszechność politpoprawniactwa na uczelniach wyższych, które a priori zakłada równość ras i płci w obrębie gatunku ludziego i zabrania rzetelnej weryfikacji tego fałszywego dogmatu." Skoro równość ras jest twoim zdaniem fałszem, to jest to podręcznikowe wręcz przyznanie się do bycia rasistą. I obawiam się, że zadne twoje tłumaczenia od tego momentu nie mogą być przekonujące, niezaleznie co powiesz. Po takiej twojej deklaracji chyba nawet Misiu będzie musiał skapitulować - o ile oczywiście jest tak inteligentny jak uważa Kocia Noga (do której osądu mam zaufanie:) > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=49111069&a=49150563 > Zarzut seksizmu też jest chybiony - ja uważam, że w wyścigu do stanowisk ma > wygrywać osoba najlepsza, a nie według kryterium płci. > Kryterium płci chcą stosować feministki - zatem to feministki, a nie ja > reprezentują postawę seksistowską. > Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: płeć a charakter 23.09.06, 11:35 tad9 napisał: > > Czy płeć wpływa na charakter, typ inteligencji, rodzaj emocjonalności? Chodzi > mi o wpływ dający się uchwycić statystycznie. Co nasze panie o tym sądzą? Na charakter nie ma wpływu. Na typ inteligencji, statystycznie rzecz biorąc ma wpływ - kobiety myslą bardziej syntetycznie, mężczyźni bardziej analitycznie. Ale to tylko statystyka a liczą się cechy indywidualne. TYp emocjonalności? Nie sądze by róznice były statystycznie znaczące, zresztą w wiekszości są uwarunkowane kulturowo. > > Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: płeć a charakter 23.09.06, 12:00 hirondelle123 napisała: > TYp emocjonalności? Nie sądze by róznice były statystycznie znaczące, zresztą >w wiekszości są uwarunkowane kulturowo. A czy uważasz, że - że tak powiem - "gospodarka hormonalna" odbija się na naszych emocjach? Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: płeć a charakter 23.09.06, 12:21 tad9 napisał: > hirondelle123 napisała: > > > > TYp emocjonalności? Nie sądze by róznice były statystycznie znaczące, zre > sztą > >w wiekszości są uwarunkowane kulturowo. > > > A czy uważasz, że - że tak powiem - "gospodarka hormonalna" odbija się na > naszych emocjach? > > > > Oczywiście ze się odbija, ale "gospodarkę hormonalną" mają i kobiety i mężczyźni... Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: płeć a charakter 23.09.06, 17:09 hirondelle123 napisała: > Oczywiście ze się odbija, ale "gospodarkę hormonalną" mają i kobiety i > mężczyźni... Dobrze, ale męska gospodarka hormonalna różni się od żeńskiej, ostatecznie podział na męskie i żeńskie hormony płciowe nie jest od rzeczy. Czy ta różnice odbija się na różnicy wpływu jaki wywierają hormony na mężczyzn i kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: płeć a charakter 23.09.06, 17:16 tad9 napisał: Czy ta różnice > odbija się na różnicy wpływu jaki wywierają hormony na mężczyzn i kobiety? > > Hiro, proponuję żebys zamiast odpowiadać umieściła to Tadowe zdanko na wątku Takete M o "kobiecej sprawności językowej" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
k.kasia1 Re: płeć a charakter 23.09.06, 21:01 Tad, ty powiedz wprost, że chcesz przeczytac: Tak, pełć wpływa na wszystko, kobiety są słabe, bierne, emocjonalnie podchodzą do wszystkiego, szczytem ich ambicji jest mąż, dzieci, zupy, nie nadają się do rządzenia, polityki, biznesu, matematyki i techniki, za to śiwetnie orientują się na rynku proszków do prania i płynów zmiękczających. Są wprost stworzone do prania, sprzątania, gotowania,prasowania, opieki nad dziećmi i starszymi. Mężczyźni są silni, aktywni, logiczni, ambitni, wytrwali. Mają predyspozycje do rządzenia, polityki, biznesu, techniki, za to kompletnie nie znają się na zmienianiu pieluch, zupy potrafią zrobic tylko w proszku, a jak mają puścic pranie, to durnieją. O Boginii... tyle lat... a ci ciągle to samo :((( Miałam sen... ;) ze każdy CZŁOWIEK ma równe szanse bez wzgledu na płeć, rasę, pochodzenie i jest oceniany według własne osiągnięcia... Miałam sen, ze CZŁOWIEK jest CZŁOWIEKIEM, a dopiero potem mężczyną, kobietą, Azjatą, Europejczykiem, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: płeć a charakter 24.09.06, 14:15 k.kasia1 napisała: > Miałam sen... ;) ze każdy CZŁOWIEK ma równe szanse bez wzgledu na płeć, rasę, > pochodzenie i jest oceniany według własne osiągnięcia... > Miałam sen, ze CZŁOWIEK jest CZŁOWIEKIEM, a dopiero potem mężczyną, kobietą, > Azjatą, Europejczykiem, itd. To musiał być koszmarny sen ... Wszyscy byli identyczni. Nie ty pierwsza miałaś takie rojenia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=48295411 Rzeczywiście: idea CZŁOWIEKA, jako istoty bezpłciowej albo androgynicznej jest fundamentem genderyzmu (a więc feminizmu). Nie mówię tutaj o rasie - nawiązanie do rasizmu jest celową manipulacją środowisk feministycznych. Nadużyciem, które ma w zamierzeniu postawić je w pozycji ofiar. Wracam do zagadnienia płciowości. Problem w tym, że tak nie jest. Płciowość stanowi wartość pierwotną; jesteśmy ludźmi, ponieważ jesteśmy kobietami albo mężczyznami i nie istnieje jakieś abstrakcyjne zjawisko "człowieka", oderwanego od płci, która determinuje nas w stopniu o wiele, wiele większym, niż zakładają to oficjalnie przyjęte dogmaty polit-poprawności. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Nieprawda. 23.09.06, 13:37 Genderowa teoria kulturowej tożsamości płci okazała się już być piramidalną mistyfikacją, wymyśloną na użytek polit-popu i feminizmu. Oto jednen z dowodów: www.eurekalert.org/pub_releases/2002-12/tau-tca121002.php Widaćwięc wyraźnie, że tzw. "płeć kulturowa" jest naturalnym przedłużeniem płci biologicznej. Innymi słowy: typowo kobiece albo męskie preferencje i zachowania nie są przejawami tresury społeczeństwa (jak to feministki lubią określać), ale czymś zupełnie naturalnym, wynikającym z naszej konstytucji fizjologicznej. Innymi słowy: jesteśmy ludźmi, ponieważ jesteśmy koleżankami albo kolegami. Natomiast nie jesteśmy koleżankami albo kolegami, ponieważ jesteśmy ludźmi. Podział wedle płci stanowi pierwotne doświadczenie ludzkości i świadczy o naszym człowieczeństwie. POzdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Nieprawda. 23.09.06, 13:40 Nie odnoszę się nijak do "genderowej tożsamości płci", nie neguję takze "podziału wedłu płci" więc najwyraźniej podpisałeś się pod niewłaściwym postem. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Nieprawda. 23.09.06, 13:51 Napisałaś o różnicach pomiędzy płciami, które "w większości są uwarunkowane kulturowo". Żeby udowodnić fałszywość tego przekonania, zamieściłem link do artykułu, relacjonującego przebieg badań przeczących tej teorii. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: Nieprawda. 23.09.06, 14:14 johnny-kalesony napisał: > Napisałaś o różnicach pomiędzy płciami, które "w większości są uwarunkowane > kulturowo". Żeby udowodnić fałszywość tego przekonania, zamieściłem link do > artykułu, relacjonującego przebieg badań przeczących tej teorii. > > Nie, Johnny - nie pisałam o różnicach między płaciami tylko o różnych typach emocjonalności. To o wiele węższe pojęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Nieprawda. 23.09.06, 22:03 johnny-kalesony napisał: > Genderowa teoria kulturowej tożsamości płci okazała się już być piramidalną > mistyfikacją, wymyśloną na użytek polit-popu i feminizmu. > Oto jednen z dowodów: 'Jeden z dowodow'? Prosimy o wiecej :) Bo na razie opowiedziales o roznicach miedzy malpami. Nie wiem, jak Ty myslisz o sobie samym - nazwalbys sie 'koczkodanem zielonym'? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Różnice charakteru 23.09.06, 22:13 Kobiety są mądre, czułe,wrażliwe,opiekuńcze, przedsiębiorcze,odpowiedzialne,rozsądne, pełne fantazji,twórcze,stanowcze,współpracujące,rzetelne,miłujące pokój i życie we wszelkich przejawach,pełne siły,spokojne, miłe,zdecydowane,władcze,przywódcze,radosne i piękne. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman No ale tez nie mozna twierdzic ze nagle 24.09.06, 01:19 gatunek ludzki jest calkowicie pozbawiony roznic osobowosciowych , charakteru itd. miedzy plciami. Bo to byl by jakis bezsens. Natomiast gdyby odkryto ze np. u naczelnych blisko spokrewnionych z ludzmi role spoleczne samic i samcow sa bardzo podobne, a u tych bardziej prymitywnych odpowiednio bardziej zroznicowane, to mozna by wnioskowac ze u ludzi wyrownanie sie zachowan samic i samcow to kontynuacja takiej zmiany. Natomiast nie ma zadnych dowodow na to ze kobieta i mezczyzna roznia sie TYLKO nazadami plciowymi... Odpowiedz Link Zgłoś
k.kasia1 Re: No ale tez nie mozna twierdzic ze nagle 24.09.06, 07:56 No dobra, a co z tych różnic wynika?? Poza tym człowiek jako istota ROZUMNA już dawno odkrył, ze tzw biologia to tylko jeden czynników kształtujących ludzkie życie. Czy ni możnaby po prostu zostawić w spokoju różnice miedzy płciami i rasami a skoncetrowac się na różnicach miedzy JEDNOSTKAMI?? czy aż tak bardzo mężczyźni (niektórzy oczywiście) sa niepewni swojej "męskości" ze muszą ją definiowac poprzez opozycję do "kobiecosci"?? Dla mnie to po prostu żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Napewno wydzielane hormony maja wplyw na psyc 23.09.06, 16:36 zastanawiajace jest jednak, ze zawsze kiedy mówi sie o hormonach podkreśla sie tylko rolę estogenów, oksytocyny czy testosteronu, a wszyscy jakoś zapominaja o równie gigantycznych wpływei hormonów tarczycy, nadnerczy czy przysadki. Odpowiedz Link Zgłoś
k.kasia1 Re: Napewno wydzielane hormony maja wplyw na psyc 23.09.06, 21:05 Bo działanie tamtych hormonów nie słuzy do potwierdzania żadnych teorii, proste :( Odpowiedz Link Zgłoś
bleman To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu tego 23.09.06, 21:38 samego problemu, w mozgu kobiety i mezczyzny pracuja rozne obszary ? Chodzi o fakt roznicy, a nie to czy cos jest lepsze lub gorsze. Tak trudno zrozumiec ze inne dialanie nie koniecznie jest gorszym dzialaniem ?? Odpowiedz Link Zgłoś
k.kasia1 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 23.09.06, 21:53 Ja zawsze powtarzam jedną rzecz, ze prawdziwie obiektywne badania mogłyby być wykonane jedynie wtedy, kiedy odpowiedznia próbę dzieci wychowywanoby od pierwszych minut życia w absolutnie neutralnym srodowisku. Poddanoby wszystie dzieci identycznym procesom edukacyjnym i takiej samej socjalizacji. Następnie mozna wykonywać badania porównanwcze zakałdając róznice osobnicze. Dopóki nie bedzie takich badań, wszytkie inne to tylko hipotezy, które potwierdzaja tezę, która jest akurat wygodna dla badacza. Dlaczego pracują różne obszary?? Mózg i jego funkcje są tak mało poznane, ze nikt ci nie odpowie dlaczego. Może faktycznie wpływ hormonów. Może kwestia pobudzania danych partii w ciagu całego życia. Moze jedno i drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 11:14 > Ja zawsze powtarzam jedną rzecz, ze prawdziwie obiektywne badania mogłyby być > wykonane jedynie wtedy, kiedy odpowiedznia próbę dzieci wychowywanoby od > pierwszych minut życia w absolutnie neutralnym srodowisku. Poddanoby wszystie > dzieci identycznym procesom edukacyjnym i takiej samej socjalizacji. O co ci chodzi? Przecież i do żłobków i do przedszkoli i do szkół uczęszczają w Polsce obie płcie. W przeważającej większości są koedukacyjne, z jednakowymi wymaganiami i programami kształcenia. Już wiele "postępowych" rodzin wychowuje swe pociechy bez wpajania tradycyjnych dla płci ról. A jednak najlepsze kobiety nie są w stanie dorównać najlepszym mężczyznom. A to, że nie potrafimy (jeszcze) dokładnie poznać mechanizmów pracy mózgu, nie świadczy, że nie możemy ocenić efektów pracy mózgu. Te efekty u najlepszych kobiet są znacząco gorsze jak u najlepszych mężczyzn - jest tyle potwierdzeń, że trzeba być naprawdę zaślepionym, by ich nie widzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 12:04 koreczek77 napisał: > świadczy, że nie możemy ocenić efektów pracy mózgu. > Te efekty u najlepszych kobiet są znacząco gorsze jak u najlepszych mężczyzn - > jest tyle potwierdzeń, że trzeba być naprawdę zaślepionym, by ich nie widzieć. > Podaj jakieś. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 12:37 > Podaj jakieś. Olimiady szachowe. Mistrzostwa świata w brydżu sportowym Mistrzostwa świata w scrabble Mistrzostwa świata w programowaniu komputerowym Wygrywają mężczyźni. Dla równowagi - podaj przykład popularnej, łatwej do weryfikacji rywalizacji w dziedzinie opartej na pracy mózgu, w której wygrywają kobiety. O ile takie kuriozum występuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_pretentious Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 13:08 koreczek77 napisał: > > Podaj jakieś. > > Olimiady szachowe. > Mistrzostwa świata w brydżu sportowym > Mistrzostwa świata w scrabble > Mistrzostwa świata w programowaniu komputerowym > > Wygrywają mężczyźni. > > Dla równowagi - podaj przykład popularnej, łatwej do weryfikacji rywalizacji w > dziedzinie opartej na pracy mózgu, w której wygrywają kobiety. > O ile takie kuriozum występuje. Nie występuje takie kuriozum ponieważ kobiety wygrywają w dziedzinie, w której nie ma rywalizacji - w umiejętności pielęgnowania relacji międzyludzkich, zrozumienia drugiego człowieka, wsparcia. Wczucie się w świat przeżyć drugiej osoby wymaga naprawdę sprawnej pracy mózgu, nie sądzisz? Na podobnej zasadzie jak Ty mogłabym dowodzić, że to mężczyźni mają gorzej pracujące mózgi ponieważ przeciętny mężczyzna nie potrafi dostrzec pewnych emocjonalnych niuansów. (to się właśnie określa obiegowym terminem, że "mężczyźni są prości") A dostrzeganie tych niuansów jest potrzebne w karierze biznesowej nie mniej niż umiejętności strategicznego myślenia :P Jednak nie będę dowodzić, że mózg mężczyzny jest gorszy, bo nie mam potrzeby udowodnienia, że ktoś jest gorszy ode mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 13:52 > Nie występuje takie kuriozum ponieważ kobiety wygrywają w dziedzinie, w której > nie ma rywalizacji - w umiejętności pielęgnowania relacji międzyludzkich, > zrozumienia drugiego człowieka, wsparcia. Wczucie się w świat przeżyć drugiej > osoby wymaga naprawdę sprawnej pracy mózgu, nie sądzisz? Na podobnej zasadzie > jak Ty mogłabym dowodzić, że to mężczyźni mają gorzej pracujące mózgi ponieważ > przeciętny mężczyzna nie potrafi dostrzec pewnych emocjonalnych niuansów. (to > się właśnie określa obiegowym terminem, że "mężczyźni są prości") A dostrzegani > e > tych niuansów jest potrzebne w karierze biznesowej nie mniej niż umiejętności > strategicznego myślenia :P Nie mozna powiedzieć, że kobiety w tej dziedzinie wygrywają. Raz - bo nie sposób tego zmierzyć. Dwa - skoro "dostrzegani tych niuansów jest potrzebne w karierze biznesowej nie mniej niż umiejętności strategicznego myślenia", a kobiety w biznesie radzą sobie gorzej od mężczyzn (już pani gotlama podawała, że więcej powstaje w Polsce firm zakładanych przez mężczyzn, niż kobiet) - to albo te "niuanse" nie sa tak ważne jak podajesz, albo kobiety i tu okazują się gorsze. Lecz to jedynie czcze dywagacje - lubię konkrety, a tu bezsporne zmierzenie nie jest możliwe. > Jednak nie będę dowodzić, że mózg mężczyzny jest gorszy, bo nie mam potrzeby > udowodnienia, że ktoś jest gorszy ode mnie :) Z pewnoscią jest wielu gorszych, np. analfabeci, lub chorzy psychicznie. Lecz jako kobieta nie masz najmniejszych szans na bycie najlepszą w kategprii "open". Zawsze zdystansuje cie jakiś facet, no chyba że wybierzesz sobie bardzo mało popularną dziedzinę niszową - wtedy masz szansę, ale tylko do czasu, aż ten najlepszy płci męskiej w końcu przybędzie i pokona cię bez większego wysiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_pretentious Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 16:09 koreczek77 napisał: > Nie mozna powiedzieć, że kobiety w tej dziedzinie wygrywają. > Raz - bo nie sposób tego zmierzyć. > Dwa - skoro "dostrzegani tych niuansów jest potrzebne w karierze biznesowej nie > > mniej niż umiejętności strategicznego myślenia", a kobiety w biznesie radzą > sobie gorzej od mężczyzn (już pani gotlama podawała, że więcej powstaje w > Polsce firm zakładanych przez mężczyzn, niż kobiet) - to albo te "niuanse" nie > sa tak ważne jak podajesz, albo kobiety i tu okazują się gorsze. Nie wiem na czym opierasz swoje przekonanie, że kobiety sobie gorzej radzą w biznesie od mężczyzn, bo fakt, że zakładają mniej firm niż mężczyźni nie jest argumentem popierającym tę tezę. Nie miałam zresztą na myśli jakiegoś small biznesu. Widzę, że nie masz wielkiego pojęcia o współczesnych teoriach zarządzania, wiedziałbyś wtedy, że umiejętności, które wymieniłam są w biznesie niezbędne. cośna temat kobiet menagerów w korporacjach > Lecz to jedynie czcze dywagacje - lubię konkrety, a tu bezsporne zmierzenie >nie jest możliwe. Gdybyś wiedział cokolwiek o współczesnej nauce zdziwiłbyś się zapewne jak wiele rzeczy interesujących jako temat dyskusji nie jest możliwe do zmierzenia w sposób bezsporny ;) > Z pewnoscią jest wielu gorszych, np. analfabeci, lub chorzy psychicznie. > Lecz jako kobieta nie masz najmniejszych szans na bycie najlepszą w > kategprii "open". Zawsze zdystansuje cie jakiś facet, no chyba że wybierzesz > sobie bardzo mało popularną dziedzinę niszową - wtedy masz szansę, ale tylko > do czasu, aż ten najlepszy płci męskiej w końcu przybędzie i pokona cię bez > większego wysiłku. he he, czekam czekam, aż się zjawi, wypatruję go dnie i noce... Wyobraź sobie, jeśli Twój biedny, męski mózg Ci na to pozwoli, że można być bardzo mało, albo wcale niezainteresowaną rywalizacją. A z badań nad inteligencją wynika, że statystycznie większość facetów jest mniej inteligentna ode mnie, za to skoro moja inteligencja jest powyżej 145 IQ to znajduję się w komfortowej sytuacji, ponieważ na mnie jedną przypada ok. 120 facetów o podobnym IQ. Wyobraź sobie, że mnie to cieszy, a nie martwi :P Nie wyobrażam sobie bowiem, że mój mąż miałby być głupszy ode mnie, nie mogłabym wtedy z przekonaniem prać mu skarpetek. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_pretentious Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 12:09 koreczek77 napisał: > A to, że nie potrafimy (jeszcze) dokładnie poznać mechanizmów pracy mózgu, nie > świadczy, że nie możemy ocenić efektów pracy mózgu. > Te efekty u najlepszych kobiet są znacząco gorsze jak u najlepszych mężczyzn - > jest tyle potwierdzeń, że trzeba być naprawdę zaślepionym, by ich nie widzieć. Wiem, że może niektórzy uznają to za niekonsekwencję wobec moich wcześniejszych postów, ale podkreślam, że jest to niekonsekwencja pozorna. Nie zgadzam się z Tobą, że efekty "pracy mózgu" jak to określasz są znacząco gorsze u kobiet niż u mężczyzn. Wprawdzie zgadzam się z Tobą, że przytoczenie faktu, iż to mężczyźni górują nad kobietami w rozmaitych łamigłówkach nie jest przejawem rasizmu, ale nie jest także dowodem na to, że mózg kobiety jest gorszy. Jak słusznie zauważyła kocia_noga życie nie polega na rozwiązywaniu łamigłówek. Prawdę mówiąc mózg kobiety jest o wiele bardziej sprawny w rozwiązywaniu tzw. problemów życiowych niż mózg mężczyzny, ale w tej dziedzinie z przyczyn oczywistych nie ma żadnych konkursów. Za to są istotne dane statystyczne, które za tym przemawiają jak statystyka samobójstw, uzależnień i wreszcie przeciętna długość życia, która jest silnie związana z umiejętnością radzenia sobie ze stresem. Podsumowując - mężczyźni błyskotliwi są w rozmowie przyjemni, tak jak potrawa w smaku wykwintna, jednak przeciętna prawdziwa kobieta bije ich na głowę w umiejętności korzystania z ich iskier :) Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 [...] 24.09.06, 12:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_pretentious Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 13:01 koreczek77 napisał: > Krótko, na temat: > > Nie jesteś w stanie udowodnić, by w jakimkolwiek teście sprawdzającym pracę > mózgu najlepsza z kobiet była w stanie dorównać najlepszemu mężczyźnie. > I nie chodzi tu o "łamigłówki", lecz o każdy weryfikowalny, uczciwie > przeprowadzony sprawdzian, gdzie najlepsza z kobiet może zmierzyć się z > najlepszym z mężczyzn. Ja też nie lubię mainstreamowego feminizmu, chociaż może z trochę innych powodów. Niemniej jednak podobnie jak ja nie jestem w stanie udowodnić, tego co napisałeś, podobnie Ty nie jesteś w stanie udowodnić, ponieważ takie testy nie istnieją. Co więcej istnieje poważny problem natury metodologicznej - mianowicie trudno wyodrębnić najlepszą kobietę i najlepszego mężczyznę bez przeprowadzenia masowych badań, poza tym jest pewien problem logiczny - jeżeli kryterium opiera się na teście wyłaniamy jednostkę, która jest najlepsza W TYM TEŚCIE, a nie pod względem "pracy mózgu" w ogóle. Umiejętności interpersonalne, zdolność odczytywania emocji i ogólnie tzw. inteligencja emocjonalna to sfery, w których kobiety są zdecydowanie lepsze od mężczyzn. Jednocześnie liczne badania z lat ostatnich potwierdzają, że sukces nie zależy w takim stopniu jak się uważało dotychczas od inteligencji mierzonej w testach inteligencji (poza tym istnieją liczne spory, czy w ogóle w ten sposób mierzymy inteligencję, czy zaledwie zdolność rozwiązywania tychże testów), ale w dużym stopniu od inteligencji emocjonalnej. Jestem przeciwna parytetom, więcej nawet, uważam, że feminizm mainstreamowy dyskryminuje kobiecość... Widzisz koreczku, przywilejem kobiety jest bezpośrednie rozumienie, intuicja. Taka zdolność nie służy być może tworzeniu wyrafinowanych systemów filozoficznych, ale bynajmniej nie dowodzi, że mózg gorzej pracuje. Uważam, że Twój post zawiera uprzedzenie: "mózg kobiety pracuje gorzej niż mózg mężczyzny". Jestem przekonana, że nasze mózgi pracują inaczej i że dla harmonii świata jest potrzebna ich WSPÓŁPRACA, a nie wzajemne zwalczanie się i rywalizacji. Każda płeć wnosi inne jakości, które tylko we współdziałaniu tworzą całość. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 13:26 > Niemniej jednak podobnie jak ja nie jestem w stanie udowodnić, tego co > napisałeś, podobnie Ty nie jesteś w stanie udowodnić, ponieważ takie testy nie > istnieją. Czyżbyś twierdziła, że olimpiady szachowe, mistrzostwa świata w scrabble, brydżu sportowym, programowaniu komputerowym były nie rzetelnym sprawdzianem, lecz ukartowaną fikcją? Na tej zasadzie można kwestionować uznany kształt bryły Ziemi, twierdząc, że zdjęcia Ziemi z kosmosu są fotomontażem spisku Żydów oraz masonów:) > Umiejętności interpersonalne, zdolność odczytywania emocji i ogólnie tzw. > inteligencja emocjonalna to sfery, w których kobiety są zdecydowanie lepsze od > mężczyzn. Ponieważ nie ma możliwości obiektywnego i bezspornego udowodnienia takiego twierdzenia, pozwolę sobie o tzw. "inteligencji emocjonalnej" nie dyskutować. Poza tym, to straszny dziwoląg pojęciowy - inteligencja to nie to samo, co instynkt, a emocje są głównie instynktowne. > Uważam, że Twój post zawiera uprzedzenie: "mózg kobiety pracuje gorzej niż mózg > mężczyzny". Jestem przekonana, że nasze mózgi pracują inaczej i że dla harmonii > świata jest potrzebna ich WSPÓŁPRACA, a nie wzajemne zwalczanie się i > rywalizacji. Nie uprzedzenie, lecz potwierdzony przez empirię fakt. Lecz zgadzam się co do "współpracy". Rzeczywiście ludzie powinni współpracować. Tam, gdzie współpracować się nie da (bo jest potrzebna rywalizacja, np. jest dziesięciu kandydatów na jedno stanowisko) - powinien wygrać najlepszy. I nie powinny kobiety obrażać sie na świat cały, że częściej lepszy jest mężczyzna. Ja nie obrażam się na cały świat, że np. gorzej tańczę od przeciętnej kobiety. Nie próbuję wcisnąć się do baletu żądaniami równych parytetów, skoro tak mnie ewolucja zmajstrowała, że nie mam poczucia rytmu. I na tej samej zasadzie domagam się od feministek - by zaprzestały stosowania kłamliwych tez o rzekomej "dyskryminacji" kobiet w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_pretentious Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 16:26 koreczek77 napisał: > Czyżbyś twierdziła, że olimpiady szachowe, mistrzostwa świata w scrabble, > brydżu sportowym, programowaniu komputerowym były nie rzetelnym sprawdzianem, > lecz ukartowaną fikcją? > Na tej zasadzie można kwestionować uznany kształt bryły Ziemi, twierdząc, że > zdjęcia Ziemi z kosmosu są fotomontażem spisku Żydów oraz masonów:) Oczywiście, że są rzetelnym sprawdzianem - sprawdzianem umiejętności gry w szachy, brydża, scrabble, programowania itd. Natomiast nie są tym za co Ty je uważasz - czyli sprawdzianem "pracy mózgu". > Ponieważ nie ma możliwości obiektywnego i bezspornego udowodnienia takiego > twierdzenia, pozwolę sobie o tzw. "inteligencji emocjonalnej" nie dyskutować. > Poza tym, to straszny dziwoląg pojęciowy - inteligencja to nie to samo, co > instynkt, a emocje są głównie instynktowne. oczywiście nie masz racji twierdząc, że emocje są głównie instynktowne. Inteligencja emocjonalna odnosi się do umiejętności panowania nad własnymi emocjami, cóż mając je w pogardzie jako "instynktowne" z pewnością nie można nad nimi we właściwy sposób panować. > Nie uprzedzenie, lecz potwierdzony przez empirię fakt. Nie został ten "fakt" nigdzie potwierdzony. Odpowiedz Link Zgłoś
zmijewska Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 25.09.06, 04:36 Znow stos stereotypow. Moim zdaniem prawda jest poglad ze kobiety mysla dokladnie i logiczniej. Sa lepsze w mysleniu analitycznym (nie syntetycznym jak niektorzy sadza) .To ze mezczyzni sa lepsi w szachach czy brydzu (tez nie zawsze patrz siostry Polgar) wynika z ich wielkich ambicji by byc dobrym we wszystkich dziedzinach wymagajacych logiocznego myslenia, gdyz wlasnie to jest uwazane za klucz to sukcesu i to do niedawne bylo uwazane za mniare sprawnosci umyslowej czlowieka. Jest to po prostu walka o dominacje, kiedy wreszcie ty pojmiecie Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 26.09.06, 10:31 > Znow stos stereotypow Stos faktów. > Moim zdaniem prawda jest poglad ze kobiety mysla > dokladnie i logiczniej. Brak dowodów na taka tezę, są dowody na tezę odwrotną. Czy szachy nie wymagają dokładności i logiki? > Sa lepsze w mysleniu analitycznym Najlepszymi analitykami na giełdach są mężczyźni. > To ze mezczyzni sa lepsi w szachach czy brydzu (tez nie > zawsze patrz siostry Polgar) Żadna z sióstr Polgar nie gra lepiej od Kasparowa. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 26.09.06, 10:17 > Oczywiście, że są rzetelnym sprawdzianem - sprawdzianem umiejętności gry w > szachy, brydża, scrabble, programowania itd. Natomiast nie są tym za co Ty je > uważasz - czyli sprawdzianem "pracy mózgu". Czyli mam rozumieć, że w szachy, scrabble, brydża gra się, oraz programuje głównie innymi narządami, niż mózgiem? Może głównie palcami? Wyćwicz dobrze palce gibbona, może pokona Kasparowa ;) > Nie został ten "fakt" nigdzie potwierdzony. Jest potwiedzany w każdej obiektywnie weryfikowanej powszechnej rywalizacji, gdzie decydują rzeczywiste umiejętności. Bardzo mi przykro, że tego nie widzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_pretentious Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 26.09.06, 17:54 koreczek77 napisał: > > Oczywiście, że są rzetelnym sprawdzianem - sprawdzianem umiejętności gry > w > > szachy, brydża, scrabble, programowania itd. Natomiast nie są tym za co T > y je > > uważasz - czyli sprawdzianem "pracy mózgu". > > Czyli mam rozumieć, że w szachy, scrabble, brydża gra się, oraz programuje > głównie innymi narządami, niż mózgiem? Może głównie palcami? > Wyćwicz dobrze palce gibbona, może pokona Kasparowa ;) Mózg może pracować na różne sposoby i gra w scrabble nie jest wcale jego najbardziej intensywnym czy produktywnym z punktu widzenia społecznego wykorzystaniem. Wcale też nie przekłada się ta umiejętność na inne sprawności zwiazane z "pracą mózgu". Co ciekawe prawdopodobnie rzadko mistrzem świata w scrabble, szachy i programowaniu jest ta sama osoba. Jeżeli teraz mistrz szachowy przyjdzie do mistrza scrabble i ten go pokona, czy to wg Ciebie dowodzi, że mózg tego pierwszego pracuje gorzej? > Jest potwiedzany w każdej obiektywnie weryfikowanej powszechnej rywalizacji, > gdzie decydują rzeczywiste umiejętności. Bardzo mi przykro, że tego nie widzisz > Dokonujesz wnioskowania, które nie jest uprawnione. Mianowicie przekładasz wyniki rywalizacji w tych dycyplinach na tak zwaną przez Ciebie "pracę mózgu", starając się dowieść, że skoro kobiety nie wygrywają to ich mózg pracuje gorzej. Uważam, że stosujesz błędne kryterium oceny sprawności umysłowej, w dodatku zbyt selektywne. Znam mistrza w brydża, który niestety nie jest w stanie zgłębić filozofii więc niby czego jego mistrzostwo dowodzi?? Całkiem niewykluczone, że mózg kobiety różni się od męskiego mózgu w taki sposób, który uniemożliwia naprawdę wybitne wyniki w tych grach, ale to wcale nie oznacza, że pracuje gorzej - pracuje inaczej, bo z pewnością kobiety radzą sobie w życiu nie gorzej niż mężczyźni, a czasem nawet lepiej :) (najbardziej ogólna definicja inteligencji to jej rozumienie jako zdolność do adaptacji) Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 18:39 Koreczku - feminizm nie polega na negowaniu faktu, że u mężczyzn rozrzut zdolności "matematyczno - przestrzenno- wizualizacyjnych" jest większy niż u kobiet, co właśnie skutkuje między innymi "okupowaniem" głównie przez mężczyzn półeczki z napisem "genialny matematyk/fizyk". Ale rodzaj męski płaci za to swoją cenę - na półeczce "idioci" też przeważają mężczyźni. Feminizm polega na żądaniu, aby rzetelnie zweryfikować predyspozycje każdego kandydata, a nie zakładać,że skoro kobieta - to napewno gorszy matematyk od pierwszego z brzegu faceta. Bojżesz Ty się Białej Bogini ;) z tym przypisywaniem żądania parytetów. Któraś to na tym forum napisała? Przecież to gwóźdź do trumny dla każdej kobiety, która by odniosła sukces w "męskim" zawodzie. Choćby była fenomenalna, to i tak różne koreczki by jej oczy wykłuwały, że tylko parytetowi zawdzięcza swą pozycję zawodową. Pomijając taki drobiazg,że żądanie parytetów uważam za szkodliwe i dyskryminujące - zarówno męzczyzn jak i kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 20:24 Z tymi parytetami to w ogóle dziwna sprawa. Jakbysmy zrobili test na forum, to pewno by się okazało że ogromna wiekszośc feministek jest im przeciwna. To samo jest z innymi zarzutami z żelaznego zestawu antyfeministy-populisty: wiek emerytalny, słuzba wojskowa, pensje regulowane itd Ja juz mam naprawde serdecznie dość tłumaczenia się, że nie jestem wielbłądem. Właściwie to przydałby się taki wątek typu FAQ na którym zostałoby to wszystko raz na zawsze i z wszystkimi detalami wyjasnione. A potem mozna by tylko dawać link do FAQ:))) Odpowiedz Link Zgłoś
gotlama Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 20:32 Też mam odruch wymiotny jak pisze n-ty raz o tym,ze ten niby przywilej niższego wieku emerytalnego ma określone skutki finansowe, że służba "z powołania" to wyrzucanie w błoto pieniędzy podatników,że parytety to upodlenie zdolnych ludzi. Ciężkie jest życie feministki ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle123 Re: To jak wytlumaczysz to ze przy rozwiazywaniu 24.09.06, 20:15 lady_pretentious napisała: Wprawdzie zgadzam się z Tobą, że przytoczenie > faktu, iż to mężczyźni górują nad kobietami w rozmaitych łamigłówkach nie jest > przejawem rasizmu, A ktoś tak twierdził? Ja twierdzę, że przejawem rasizmu są liczne stwierdzenia Koreczka - np takie, że kobiety są gorzej wyposazone genetycznie co sprawia, że ich mózgi nie dorównują męskim (i to bynajmniej nie tylko w rozwiązywaniu łamigłówek). Odpowiedz Link Zgłoś