KoBieTa ByC Cz1

26.12.06, 23:10
Jak postrzegana jest kobieta w dzisiejszym społeczeństwie, jak radzi sobie z
dawnymi społecznymi przyzwyczajeniami, a także jak spełnia się w nowej roli?

Przed dzisiejszą kobietą otwiera się wiele dróg,a także wiele możliwości, o
których nasze babki mogły tylko pomarzyć. Wydaje się, że teraz, gdy pod
względem społecznym

i edukacyjnym, kobieta funkcjonuje na takich samych prawach jak mężczyzna,
nie można chcieć więcej, a jednak.

Feminizm, a potem stworzony przez osoby o tychże poglądach ruch, walczył o
prawa kobiety, o ich równość w społeczeństwie. Tak się tylko składa, że ich
pierwotne założenia zostały osiągnięte dawno temu. Teraz ruch zrzesza grupę
frustratek, które mają pretensje do reszty świata o to, że urodziły się
kobietami. Nie można tego wytłumaczyć w inny sposób, a także ich wrogości i
agresji w stosunku do płci przeciwnej. Wbrew temu, co głoszą
dzisiejsze "wojowniczki o prawa kobiet", feminizm nie ma, czego szukać w
Europie. Zrozumiałe natomiast są intencje muzułmańskich feministek, które
walczą o prawa do godnego życia i edukacji. Są to podstawowe prawa
cywilizowanego człowieka. Ale w Europie? Drogie panie, to przerabiałyśmy,
przez ponad 200 lat! Nie sadzę, by kobieta w dzisiejszym społeczeństwie miała
podstawy, do czucia się gorszą. Oczywiście mogą nastąpić jakieś wyjątkowe
sytuacje, ale z pewnością mają więcej wspólnego z siłą i dominacją, aniżeli z
dyskryminacją z powodu płci. Jak powszechnie wiadomo niektórzy panowie
zachowują się czasem, jak dopiero po zejściu z drzew i koniecznie muszą
pokazać �kto tu rządzi� siłą, a nie słownymi argumentami.

Takie zachowania postrzegane są jako wynaturzenia, które się zwalcza.
Mężczyzna od zawsze uczony był szacunku należnego kobiecie, niezależnie od
jej statusu społecznego. Wiele z pośród feministek sympatyzuje z
organizacjami zrzeszającym homoseksualistów (ostatnio stało się modne mieć
kolegę geja). Spowodowane jest to tym, że jak każda mniejszość muszą się
trzymać razem by nie utonąć. Jak już pisałam wcześniej feministki, co było do
zrobienia, zrobiły już dawno, a teraz walczą między innymi o legalizację
zboczenia.

Trudno się dziwić, że w końcu do tego doszło, bo przy ich niechęci do
mężczyzn kwestią czasu jest stworzenie z ruchu jednego wielkiego lesbijskiego
koła. Wiadomo, że związki pomiędzy koleżankami i ich �prawa� do wychowania
dzieci w tychże związkach, są ogólnie w kręgach akceptowane. To też miedzy
innymi z tego powodu ruch przyjął całkiem inne ukierunkowanie. A skoro
lesbijki to homoseksualistki, to wypada także wesprzeć w działaniu
zniewieściałych kolegów.

Wraz z przyjęciem takich celów, zaczęła się nagonka na Kościół Katolicki.
Należy wspomnieć, że nawet papież w "Liście do kobiet" popierał działania
pierwszych feministek, które dążyły do zrównania statutu w sferze prawnej i
społecznej. Poprzez różnego rodzaju działania, wzorzec kobiety jako źródło
matczynej miłości i cel uwielbienia mężczyzny, został odrzucony. Teraz liczy
się wygoda, zabawa, eksperymentowanie z własną seksualno- ścią i prawo do
decydowania o życiu własnego dziecka. Hańbą dla kraju jest to, że na czele
grupy frustratek, które same nie wiedzą, czego chcą od życia, stoi pani
wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka. Dodatkowo do tych wszystkich
niedorzeczności należy dorzucić jeszcze, że organizacje kobiece chcą
wprowadzenia wychowania seksualnego w szkołach wśród dzieci 7-8 letnich, a
także nauczania przedszkolaków, czym jest "zły", a czym "dobry" dotyk.
Paranoja! Pomysły te otwarcie popiera pani Jaruga-Nowacka. Kolejnym
priorytetowym celem feministek jest walka z przemocą w rodzinie. Z tym można
się zgodzić bo jest to poważny problem. Ale jak to powiedziała Magdalena
Środa �przemocy w rodzinie jest winien ogromny wpływ kościoła, na życie
społeczne�. Śmiechu warte! W Biblii napisane jest wyraźnie "mężowie miłujcie
swoje żony" i dla każdego jest to chyba zrozumiałe. Szczerze wątpię w to by
ksiądz podczas kazania z ambony głosił, iż nieposłusznej żonie należy połamać
rękę. Kościół walczy z takimi zachowaniami. Mimo, iż przez różnego rodzaju
organizacje oskarżany jest o niestworzone rzeczy, to i tak, wbrew opiniom ma
na swoim koncie wiele zasług pod kątem pomocy maltretowanym kobietom, a także
samotnym matkom. Wiele takich ośrodków powstało między innymi dzięki intencji
kościoła. Czołowe feministki niestety tego niezauważają, potrafią tylko
opluwać.Nie ma w nich krzty wdzięczności i kobiecej wrażliwości, wyzbywają
się tych cech w imię walki z wyimaginowanym wrogiem.

Temat wojujących feministek niestety nie zostanie jeszcze zamknięty. Jak
można by opuścić tak ważny punkt ich uderzeń jakim jest legalizacja aborcji.
Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji, to proponuje wejść na jakąkolwiek stronę
internetową poświęconą propagowaniu aborcji. Miałam okazję kiedyś w takie
miejsce trafić i naprawdę w żołądku się przewraca od czytania takich bredni.
Nie dość, że te dziewczyny (głównie kilkunastoletnie) popierają bestialskie
mordowanie, nie podejmują dyskusji (wszystkie posty opowiadające się przeciw
ich zamysłom, były przez nie kasowane). Dodatkowo śmiały porównać
przeciwników aborcji do wojennego zbrodniarza Adolfa Hitlera tłumacząc :"on
też był przeciwko aborcji". Krocząc dalej ich tokiem myślenia, to papieża
także należałoby porównać do Hitlera. Żałosny argument, ale nie są w stanie
wymyślić nic rozsądniejszego, bo samo żądanie aborcji nie ma nic wspólnego z
rozsądkiem. Powracając do stron internetowych, to będąc na takiej stronie
często można trafić na wywiady z kobietami, które dokonały nawet kilkukrotnie
aborcji i są z tego dumne(!). Dziwne, bo powinny się tego wstydzić, ale tak
właśnie wyglądałby świat rządzony przez feministyczne psychopatki. Chory i
przewrócony do góry nogami.To, co bardzo często emanuje z ich wypowiedzi to
wrogość do kobiet. Tak właśnie! Wrogość do kobiet,które chcą żyć zwyczajnie -
założyć rodzinę, mieć męża i dzieci. Nie dostrzegają tej zalety własnej płci,
której nigdy nie posiądzie mężczyzna. Tylko kobieta może dać światu dziecko.
Oczywiście bycie matką jest swego rodzaju powołaniem, jedne je mają inne zaś
nie, ale na pewno z powodu tego, że same z własnej woli nie decydują się na
macierzyństwo, nie stracą szacunku do wszystkich matek.

Niestety feministki w swoim zawężonym postrzeganiu świata sądzą, że kto nie
jest nimi jest przeciwko nim. Wynika to tylko i wyłącznie z ich kompleksów.
Pod żadnym pozorem nie wolno zezwalać na morderstwo pod przykrywką metody
antykoncepcyjnej. Dla niewtajemniczonych antykoncepcja to metoda (chemiczna,
mechaniczna lub hormonalna), która zapobiega zajściu w ciążę, bez potrzeby
powstrzymania się od aktywności seksualnej. Tak więc antykoncepcją nie można
nazwać ani metod naturalnych � gdyż wymagają, czasowego zaprzestania
współżycia,ani tez aborcji i środków wczesnoporonnych. To już z pewnością nie
jest antykoncepcja, raczej można by to nazwać niepoprawnie
mianem "pokoncepcji". Idąc dalej tym tropem � zamordowanie 1, 4 lub 7-
miesięcznego płodu, a noworodka to taka sama "pokoncepcja". Bo czym one się
różnią? Wielkością i przystosowaniem do życia, ale to cały czas ten sam
człowiek.Niestety zwolenniczka aborcji, nigdy nie przyjmie do wiadomości
tego, że ten twór wielkości ziarna fasoli, który nosi w sobie już za 19 lat
stanie się studentem, a za 25 lat � wykształconym człowiekiem.Człowiekiem
zdolnym założyć własną rodzinę, takim, który może przez swoje życie zrobić
wiele dobrego dla ludzkości i stać się powodem do dumy dla własnej matki. Ale
nie! Ona nie postrzega tego w tych kategoriach. Myśli raczej : "jestem w
ciąży - jestem gorsza". To nie jest naturalne. Zastanawia mnie jeszcze jedna
sprawa. Ciekawe ile zwolenniczekaborcji bierze udział w manifestacjach
przeciwko noszeniu naturalnych futer
    • herkus-monte Re: KoBieTa ByC Cz1 26.12.06, 23:11
      Tekst znaleziony na necie moge dla zainteresowanych podac linka. Oi :)
      • jdbad Re: KoBieTa ByC Cz1 27.12.06, 09:07
        nie jesteśmy zainteresowane.
        • kochanica-francuza Re: KoBieTa ByC Cz1 27.12.06, 15:26
          jdbad napisała:

          > nie jesteśmy zainteresowane.
          Nie wiem czym, ale na pewno nie męskim opisem (herkusa) jak to jest być kobietą,
          buahahahaha...
          • herkus-monte Re: KoBieTa ByC Cz1 27.12.06, 18:18
            Mewskim???? O boziu tekst pisala kobieta buahahahahaaaahahahhahahaha ha ha
            aaaa



            a a :))))
Pełna wersja