Gość: Mariner
IP: *.visp.energis.pl
17.04.03, 18:31
Aby jakakolwiek dyskusja miała sens, musi być oparta o prawdziwe założenia.
Nie można, bowiem dyskutować wychodząc z fałszywych przesłanek.
Kilka prawd podstawowych.
1.Czasy, w których podnoszone jest równouprawnienie płci to w najlepszym
wypadku ostatnie 200 lat wobec setek tysięcy lat istnienia naszego gatunku, a
razem z istotami, które były przodkami homo sapiens to już miliony lat.
2.Jesteśmy produktem długotrwałej ewolucji, która ukształtowała nas takimi,
jakimi jesteśmy, jesteśmy tym także różnice wynikające z naszej płci.
3.Zróżnicowanie ludzi pod względem płci jest naturalne i uzasadnione
interesem naszego gatunku. Jest, więc sprawą oczywistą i niepodlegającą
naszej woli.
4.Dyskusja polegająca na wykazywaniu przewagi jednej płci nad drugą jest
jałowa i do niczego nie prowadzi. Nie ma płci lepszej, ani gorszej. Płci są
po prostu różne i wzajemnie się uzupełniają z pożytkiem dla nas.
5.Usiłowanie „dorównania” za wszelką cenę drugiej płci we wszystkich
aspektach życia jest zarówno niecelowe, jak i beznadziejne.
Nauka wykazała, że widoczne różnice budowy ciała są wtórne i wynikają z
odmiennej budowy mózgu, który został ukształtowany w wyniku działania
hormonów. I nic na to nie da się poradzić, bez manipulacji mózgiem podczas
życia płodowego, przy pomocy hormonów. Ale chyba o to nie chodzi.
Do około 7 tygodnia życia płód jest bezpłciowy. W przypadku płodu męskiego, w
7 tygodniu następuje gwałtowny wzrost poziomu testosteronu, który w sposób
nieodwracalny determinuje płeć człowieka.
Nasze mózgi maja nieco inne funkcje poszczególnych części, inne połączenia
nerwowe pomiędzy półkulami. Powoduje to, że mamy odmienne zdolności i
predyspozycje. Kobiety mają swoje przewagi, a my swoje. Żadne wychowanie nie
jest tego w stanie zmienić. Zmiany można wywołać jedynie przez podawanie
ciężarnej kobiecie leków hormonalnych. Jeżeli płód żeński będzie otrzymywał
dawki hormonów męskich, to urodzona dziewczynka będzie miała bardziej męskie
zachowania niż jej siostry, będąc przy tym normalną kobietą. I odwrotnie.
Kobiety postrzegają świat inaczej. Mają bardziej rozwinięte zdolności
werbalne, bardziej są nakierowane na innego człowieka, łatwiej nawiązują
osobiste kontakty i tak dalej. Mężczyźni natomiast dominują wszędzie tam,
gdzie potrzebna jest wyobraźnia przestrzenna.
To wynik ewolucji. Mężczyzna była „od zawsze” łowcą i wojownikiem i te cechy
były potrzebne, aby przetrwać. Aby nasz gatunek mógł przetrwać jako całość,
kobietom potrzebne były inne cechy sprzyjające wychowywaniu potomstwa.
Człowiek jest gatunkiem, w którym wyjątkowo długo trwa okres dziecięcej
bezradności życiowej.
Współczesne czasy powodują, że kobiety śmiało wkraczają w typowo męskie
zawody, ale czy zawsze dostatecznie skutecznie? Na przykład służba wojskowa
kobiet. Kobieta może być w wojsku, ale poza osobnikami wyraźnie zachwianej
równowadze hormonalnej nie ma szans zostać prawdziwym wojownikiem.
Każda matka, wychowująca dzieci różnej płci z łatwością zauważa inne reakcje,
preferencje swoich dzieci w zależności od ich płci.
Każdy wie, że dziewczynki wcześniej zaczynają mówić, mniej więcej o rok. Z
podobnego powodu osiągają lepsze wyniki w nauczaniu początkowym. Kobiety mają
zlokalizowany ośrodek mowy w jednym miejscu mózgu, podczas gdy mężczyźni mają
ten ośrodek rozłożony w kilku częściach mózgu.
Nie da się tego wyrównać żadnymi metodami pedagogicznymi. To fakt obiektywny
wywołany działaniem testosteronu w życiu płodowym.
Półkule mózgowe mężczyzny są bardziej wyspecjalizowane w swoich funkcjach niż
mózg kobiecy, którego półkule są bardziej komplementarne. Mechaniczne
uszkodzenie mózgu u kobiety na ogół wywołuje o wiele mniejsze upośledzenie
jego funkcji niż jest to w przypadku mózgu męskiego.
Wszędzie tam gdzie decyduje wyobraźnia przestrzenna, dominują mężczyźni.
Komponowanie muzyki, malarstwo, architektura, matematyka, projektowanie
konstrukcji i urządzeń, szachy, i wiele innych. Wśród czołówki światowej
praktycznie kobiety nie istnieją. 99% patentów wynalazczych jest własnością
mężczyzn.
Im bardziej potrzebny jest wyższy stopień myślenia abstrakcyjnego, tym
przewaga mężczyzn rośnie. To fakt niedający się racjonalnie zakwestionować.
W testach matematycznych przeprowadzonych w J. Hopkins University w Bostonie
chłopcy uzyskiwali znacząco lepsze rezultaty. Różnice były tym większe im
wyższa była skala trudności testu. Przy wyniku do 420 punktów ta przewaga
wynosiła 1.5 : 1. Przy wyniku od 500 p. było to już 2 : 1, powyżej 600 – 4:
1. Przy najwyższych wynikach ta proporcja kształtowała się aż 19:1.
Kamila Benbow i Julian Stanley, prowadzacy te badania, spodziewając się
krytyki ze strony zwolenników „poprawności politycznej” zadali sobie wiele
trudu, aby wyeliminować tzw „czynnik środowiskowy”. Oczywiście, uprzedzenia
społeczne wpływają na wzmocnienie naturalnych słabości i przewag, ale nie
mogą mieć znaczenia decydującego. Prawa półkula mózgu mężczyzny jest po
prostu wyspecjalizowana w rozwiązywaniu problemów przestrzennych.
Kobiety natomiast, od najwcześniejszego wieku mają zdecydowaną przewagę w
zadaniach wymagających szybkich, zręcznych i precyzyjnych ruchów, jak też w
sytuacjach wymagających płynności i jasności werbalnej.
Testosteron wywołuje wrodzoną agresję mężczyzn, chęć dominacji i rywalizację.
Sztuczne powstrzymywanie ich naturalnych dążeń może spowodować jedynie
zachowania patologiczne.
W późnym wieku agresja maleje na skutek spadku produkcji tego hormonu. Stąd
częsta refleksyjność starszych panów nad własnym dotychczasowym życiem,
tolerancja dla wnuków i tym podobne.
Tak jak nie da się z drapieżnika roślinożerców, tak mężczyzny nie da się
ukształtować zgodnie z wyobrażeniami feministek.
M.