Gość: soso
IP: 195.41.66.*
27.11.01, 08:39
Oczywiscie tytul prowokujacy ale moze cos w tym jest. I czy to dobry kierunek,
w ktorym teraz podazamy tworzac nowe zwyczaje bycia razem?
Osobiscie bardzo mnie interesuje co myslicie o malzenstwie. Tak wszystko sie
zmienia, czy w ogole malzenstwo jako takie ma jakikolwiek sens dzisiaj? A moze
po prostu ludzie powinni byc ze soba bo chca a jak nie to zegnaj kotku. Jak tam
z rolami w malzenstwie, dzieci a malzenstwo.
Po co ludzie sie zenia? Widze dookola wielkie zmiany i raz jestem za
tradycyjnym malzenstwem a czasami mysle, ze moze trzeba wielkiej zmiany
obyczaju na tym polu. Szczegolnie daje do myslenia coraz pozniejsze wchodzenie
w stale zwiazki i coraz pozniejsze decydowanie sie na dzieci. Z jednej strony
wydaje sie to rozsadne no bo lepiej decyzje zyciowe podejmowac swiadomie a z
drugiej strony czy to nie aby jakas totalna ucieczka od odpowiedzialnosci,
zabawa w zycie, caly ten techniczno-medialny cyrk dookola nas, gdzie bajka
coraz bardziej staje sie czescia naszego zycia.
To mnie bardzo ciekawi i szczerze mowiac nie jest latwo dawac sobie rade z
nowym swiatem. Wciaz wiem, ze jedana z najwspanialszych przyjemnosci jest
spacer i rozmowa z moja zona ale czasami mysle takze, ze moze jestem
nienowoczesny?
soso