bene_gesserit 13.05.07, 04:25 Zmurszaly literat, Stefan Chwin, o studentkach: praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4113565.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
piekielnica1 Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 13.05.07, 08:13 Bycie nauczycielem akademickim, a nawet pisarzem nie chroni przed myśleniem prymitywnymi stereotypami. Pan autor będzie się uważał raczej za dowcipniśia z polotem niż za szowinistę traktującego najmłodsze studentki przedmiotowo i protekcjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 13.05.07, 08:49 piekielnica1 napisała: > Bycie nauczycielem akademickim, a nawet pisarzem nie chroni przed myśleniem > prymitywnymi stereotypami. > Pan autor będzie się uważał raczej za dowcipniśia z polotem niż za szowinistę > traktującego najmłodsze studentki przedmiotowo i protekcjonalnie. A poza tym mam mocno mieszane uczucia na myśli o panu dobrze po 50-siątce (oceniając na oko) perorującym na temat 19-letnich "pieknych kobiet". Ja wiem, że one juz formalnie są dorosłe, wiem że to nie pedofilia... ale jakis niesmak jednak odczuwam. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 13.05.07, 08:52 Nie przesadzaj, są nie tylko formalnie,ale po prostu dorosłe.Ja nie zamierzam wyrzekać się po 50 uwag o apetycznych 20latkach:) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 13.05.07, 09:02 bitch.with.a.brain napisała: > Nie przesadzaj, są nie tylko formalnie,ale po prostu dorosłe.Ja nie zamierzam > wyrzekać się po 50 uwag o apetycznych 20latkach:) Twoje prawo, ale licz sie z tym że niektórzy uznają to za niesmaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 13.05.07, 09:07 no trudno, kwestia gustu.Ale to nie powód żeby rezygnować z przyjemności:) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 13.05.07, 09:13 bitch.with.a.brain napisała: > no trudno, kwestia gustu.Ale to nie powód żeby rezygnować z przyjemności:) Tak trzymać, ja też się mało przejmuje co inni o mnie myslą i dobrze na tym wychodzę:) (pisząc o mieszanych uczuciach nie miałam na mysli tego, że chodzę za takim jurnym 50-latkiem i prawię mu kazania - a niech on sobie gada co chce, ja też będę o nim myslec co chcę i obie strony bedą zadowolone:) Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 13.05.07, 11:15 > Nie przesadzaj, są nie tylko formalnie,ale po prostu dorosłe.Ja nie zamierzam > wyrzekać się po 50 uwag o apetycznych 20latkach:) mrraaauuu ;) sama jestem nauczycielką akademicką i obserwuję wymianę pięknych mężczyzn ... co prawda kobiet jest jakby ciut więcej... a szkoda... może na polibudę trza się przenieść ;) Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 13.05.07, 15:30 karolana napisała: > mrraaauuu ;) sama jestem nauczycielką akademicką i obserwuję > wymianę pięknych mężczyzn ... co prawda kobiet jest jakby ciut > więcej... a szkoda... może na polibudę trza się przenieść ;) Gdy zaczniesz indoktrynować na polibudzie, po trzech latach także i tam będzie jakby ciut więcej kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 13.05.07, 16:41 a czy te mlode, wysportowane,ladne i zgrabne meskie ciala zwracaja taka sama uwage na Ciebie ? :) tak z ciekawosci tylko pytam :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 13.05.07, 17:02 > a czy te mlode, wysportowane,ladne i zgrabne meskie ciala zwracaja taka sama > uwage na Ciebie ? :) wprawdzie pytanie nie do mnie, ale nasunęła mi się myśl taka, że literat i wykładowca Stefan Chwin nie zaprząta sobie głowy takim pytaniem. Nawet nie powziął żadnych wątpliwości, jest tak atrakcyjny w swoim mniemaniu. Jeżeli nie jesteś szowinistą tego pytanie nie powinieneś zadawać. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 13.05.07, 17:25 Stefan hmmm rzadko spotykane imie teraz wsrod mlodych ludzi , prawda ? :) a pytanie normalne, zwyczajnie bylem ciekaw :) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 12:40 piekielnica1 napisała: > nasunęła mi się myśl taka, że literat i > wykładowca Stefan Chwin nie zaprząta sobie głowy takim pytaniem. > Nawet nie powziął żadnych wątpliwości, jest tak atrakcyjny w swoim mniemaniu. A może chodzi mu tylko o satysfakcję estetyczną i to, czy sam jest dla studentek atrakcyjny, nie ma znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 12:56 Istotnie, czlowiekowi takiej kultury (w koncu napisal jedna dobra ksiazke) moze chodzic tylko o satysfakcje estetyczna. Ciekawe jednak, czemu w takim razie - skoro nie chodzilo o wulgarne podniety seksualne - nie zachwycal sie 'coroczna wymiana pieknych ludzi'? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 12:58 Bo uznano by go za geja :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 13:14 Alez skad :) Przeciez ustalilismy, ze nie chodzilo mu o erotyczne podniety, zaslinianie sie na widok mlodych cial, tylko czysta i wyzsza przyjemnosc - zachwyty estetyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 13:20 Chyba jedno drugiemu nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 13:29 Alez oczywiscie, ze nie. Tyle, ze gdyby istotnie chodziloby mu i o zaslinianie sie, i o przyjemnosc podobna tej, ktora mozna odczuwac, widzac greckie posagi, to jednak logiczniej byloby sformulowac to jako 'coroczna wymiana pieknych _ludzi_' Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 13:33 A jak często zdarzało Ci się słyszeć z ust heteroseksualnego Polaka komplementy pod adresem urody innego mężczyzny? Tego się po prostu nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 13:56 Przeciez nie mowimy o 'komplementach pod adresem urody innego mezczyzny', ale ludzi w ogole. Taki estetyczny i nieerotyczny zachwyt mlodoscia. Czemu to ci zgrzyta, a tamto nie? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 13:58 bene_gesserit napisała: > Przeciez nie mowimy o 'komplementach pod adresem urody innego mezczyzny', ale > ludzi w ogole. Taki estetyczny i nieerotyczny zachwyt mlodoscia. > Czemu to ci zgrzyta Mi osobiście wcale nie zgrzyta, ale takie są standardy społeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 14:08 Yhy. Tyle, ze te standardy sa glupie. I ->@ Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 14:10 Osobiście się zgadzam, ale z zasady nie dziwię się ani nie oburzam, kiedy ludzie zachowują się zgodnie ze standardami. Rewolucjoniści zawsze są w mniejszości. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 14:26 Rewolucjonisci, kiedy widza cos, co im sie nie podoba, nie wzruszaja ramionami i nie przechodza obojetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 14:28 A ja nie jestem rewolucjonistą. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 13:46 Ja tam nie mam złudzeń, że jemu nie chodzi jedynie o wrażenia estetyczne oraz że młode, piękne kobiety działają na niego podniecająco. Ale wydaje mi się to jak najbardziej ludzkie i normalne. Samo docenienie czyjegoś uroku nie jest chyba niczym złym. Tym bardziej, że nie mówił personalnie o żadnej ze studentek ani do żadnej ze studentek. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 13:55 Tak, tego typu wypowiedzi maja u nas dluga tradycje. Np wypowiedz polityka, zapytanego o kobiety w wojsku 'o, panie w mudurze wygladaja bardzo ladnie'. Albo wypoweidz innego polityka o urodzie poslanek - ze pasztety i babony. Albo wypowiedz jeszcze innego, dyrektora panstwowego radia - 'ze dookola siebie widzi same stare kobiety'. Najbardziej ludzki i normalny Stefan Chwin wpisuje sie w dluga tradycje traktowania kobiet jako 'czegos do erotycznego pomlaskiwania'. Tylko tyle i az tyle. Powaznie uwazasz za stosowne, aby wykladowca mowil w ten sposob o swoich studentkach? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 14:05 bene_gesserit napisała: > Tak, tego typu wypowiedzi maja u nas dluga tradycje. > Np wypowiedz polityka, zapytanego o kobiety w wojsku 'o, panie w mudurze > wygladaja bardzo ladnie'. Albo wypoweidz innego polityka o urodzie poslanek - > ze pasztety i babony. Albo wypowiedz jeszcze innego, dyrektora panstwowego > radia - 'ze dookola siebie widzi same stare kobiety'. I te wypowiedzi były oburzające, bo wypowiadacze, którzy mieli wypowiedzieć się na tematy merytoryczne, sprowadzali całą sprawę do wyglądu, sugerując, że cała wartość kobiety zawiera się w jej urodzie. U Chwina tego nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 14:11 A ja widze, bo facet mowi o swoich studentkach. Nie 'fajnie jest poobcowac z madrymi i mlodymi ludzmi, to takie ozywcze', tylko 'coroczna wymiana pieknych kobiet'. Sformulowanie nieszczesliwe, bo brzmi troche tak, jakby mowil o nowych modelach samochodow, noi sprowadza kwestie studiowania kobiet do tego, ze to fajne mlode dupy sa. Ja to widze. Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 16.05.07, 19:02 > noi sprowadza kwestie > studiowania kobiet do tego, ze to fajne mlode dupy sa jest to gruba przesada, bardzo nieladne manipulowanie slowami, a w zasadzie wrecz pomowienie nic takiego chwin nie powiedzial i nie da sie wywiesc takiego pogladu z jego uwag bardzo nieladnie i niesprawiedliwie postepujesz wrzucajac go do jednego worka z tym radiowcem od 'starych kobiet wokol' w takim razie w tym samym worku jest tez milosz, do ktorego chwin sie odwoluje, ale zeby to zrozumiec, trzeba najpierw czytac chwina, milosza, no i nie widziec wszedzie dookola zamachow na swoja godnosc ze strony mezczyzn Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 14:13 Gdyby w ten sposób uzasadniał przydatność studentek do studiowania tego typu wypowiedź oceniłabym pewnie inaczej. Jednak tutaj wypowiadał się jako pisarz i mówił czemu mu się na uczelni podoba. No przykro mi, akurat ta wypowiedź mnie nie oburzyła, choć inne przez Ciebie cytowane mi się nie podobały. Jakiś czas temu w TVN 24 był nius o tym, że kobieta została minister obrony jakiegoś kraju Ameryki Południowej. Następne zdanie wiadomości - "Pani minister ma długie, blond włosy" czy coś w tym stylu. Wkurzające. Może to jest tak: Nie mam nic przeciwko jeśli facet wprost mówi o swojej fascynacji kobiecą urodą. Natomiast irytuje mnie kiedy ta uroda lub jej brak ma stanowić o przydatności zawodowej lub społecznej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 13:30 bene_gesserit napisała: > Alez skad :) > Przeciez ustalilismy, ze nie chodzilo mu o erotyczne podniety, zaslinianie sie > na widok mlodych cial, tylko czysta i wyzsza przyjemnosc - zachwyty estetyczne. Nie no, trochę przeinterpretowywujesz. OK, powiedzmy, że jest to przyjemność estetyczna trochę inna niż przy podziwianiu np. obrazu Paula Klee, i ma pewien podtekst erotyczny, ale to jeszcze nie znaczy, że Chwin od razu myśli o przeleceniu wszystkich swoich atrakcyjnych studentek. Wypowiedzi w podobnym duchu słyszy się zresztą również od kobiet - że np. miło jest mieć w pracy przystojnych kolegów. Mnie to jakoś nie oburza. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 13:57 Nie, moze nie mysli o przeleceniu wszystkich swoich pieknych studentek, moze mysli tylko o tym, ze fajnie byloby je pomacac, albo zastanawia sie podczas egzaminu jak wygladaja bez bluzek, ale powaznie musi o tym mowic w wywiadzie do ogolnopolskiego dziennika? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 14:01 bene_gesserit napisała: > Nie, moze nie mysli o przeleceniu wszystkich swoich pieknych studentek, moze > mysli tylko o tym, ze fajnie byloby je pomacac, albo zastanawia sie podczas > egzaminu jak wygladaja bez bluzek, ale powaznie musi o tym mowic w wywiadzie do > > ogolnopolskiego dziennika? To nie on to powiedział, tylko Ty sobie dośpiewujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 14:12 Do erotycznych zachwytow mozna sobie dospiewac, co komu rzewnie w duszy gra. Skoro zachwyca sie erotycznie, to moze byc to, moze byc co innego - w kazdym razie zwiazane jest z mlodymi kobietami, ktore ma uczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 16.05.07, 18:45 bene_gesserit napisała: > Do erotycznych zachwytow mozna sobie dospiewac, co komu rzewnie w duszy gra. > Skoro zachwyca sie erotycznie, to moze byc to, moze byc co innego - w kazdym > razie zwiazane jest z mlodymi kobietami, ktore ma uczyc. tobie sie chyba cos pomylilo :) mowa nie jest o niepelnoletnich licealist(k)ach, tylko o doroslych ludziach, ktorzy w srodowisku uczelnianym wchodza w relacje roznego rodzaju, takze milosne, analogicznie jak w firmach pomimo ich hierarchicznej struktury poki nikt nikogo do niczego nie zmusza, robta co chceta Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 16:22 > Nie, moze nie mysli o przeleceniu wszystkich swoich pieknych studentek, moze > mysli tylko o tym, ze fajnie byloby je pomacac, albo zastanawia sie podczas > egzaminu jak wygladaja bez bluzek, ale powaznie musi o tym mowic w wywiadzie do > > ogolnopolskiego dziennika? i chyba to jest sedno ... to, co czym czlowiek myśli, to jego prywatna sprawa... schody zaczynają się, kiedy dochodzi do ekspozycji takich myśli - kiedy, gdzie, w jakim towarzystwie, itp. upublicznianie tych myśli na łamach prasy, podpisane imieniem i nazwiskiem... a dlaczego nie centralnie na zajęciach, czy na egzaminie... jaka to różnica? studentki już wiedzą, co kręci pana psora...i jak sie z tym czują? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 16:27 Bo to tak trudno zgadnąć, że faceta będą piekne kobiety kręcić. Studentki coś takiego wręcz zakładają, założę się ;) Dobrze jeśli wykładowca ma świadomość swoich słabości. Wtedy może stworzyć sobie system oceny, który nie pozwoli mu na faworyzowanie ładniejszych studentek. Zresztą na większości uczelni tak już jest. Egzaminy zdaje się w formie pisemnej, wypełniając specjalny formularz, zdobyte punkty oblicza i ocenę nadaje komputer. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 17:43 Idac sciezka twojego rozumowania, nalezaloby do Stefana wyslac list pochwalno- dziekczynny (za szczerosc, za 'nic, co ludzkie', a smialosc i bezpruderyjnosc itd) oraz poprosic innych wykladowcow i wykladowczynie, zeby konkretnie okreslili, czy, co i w kim ich kręci. A nastepnie opracowac Ogolnouczelniany System Wystrzegania sie Seksualnych Preferencji przy Pracy ze Studentami i Studentkami. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 17.05.07, 09:55 Przesadzasz. A system oceniania, który wyklucza powodowania się ewentualnymi sympatiami i antypatiami jest potrzebny na każdym etapie edukacji. Zresztą szkoły widzą taką potrzebę i wprowadzają takie rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe ??? 16.05.07, 18:50 > skoro nie chodzilo o wulgarne podniety seksualne seksualnosc jest wulgarna??? pierwsze slysze to znaczy klamie, pierwszy raz slyszalam to na lekcji religi, ale trudno katechetke traktowac serio ;D Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: ??? 16.05.07, 18:53 Nastepnym razem, kiedy uzyje sarkazmu, oznacze go ** - specjalnie na twoj uzytek. Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe Re: ??? 16.05.07, 18:55 nie sadze, zeby byl to sarkazm, poniewaz zupelnie co innego wynika z wszystkich twoich uwag w tym watku :) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: ??? 16.05.07, 18:56 Ironii tez - zeby bylo latwiej: sarkazm bedzie miedzy * a *, a ironia miedzy ** a **. OK? eot :) Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe Re: ??? 16.05.07, 19:05 nie jest dobrze popelniwszy blad zapierac sie nogami i rekoma, bo istnieje ryzko, ze wszyscy te usilowania przegladaja na wylot ;) Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 13.05.07, 22:08 > a czy te mlode, wysportowane,ladne i zgrabne meskie ciala zwracaja taka sama > uwage na Ciebie ? :) > > tak z ciekawosci tylko pytam :) naprawdę?? pytasz z ciekawości?? czy już założyłeś, że jestem jakimś pasztetem, który se popatrzeć tylko może :P no to zaspokoję twą ciekawość :D tak, zwracają ... co wiecej zawsze na początku zajęć są zdziwieni, ze ja to "pani mgr" :P a w ciągu ostatniego roku miałam 3 propozycje, od byłych już studentów, młodszych o 9-10 lat, hmm ... bliższej znajomości :D zaspokojony ?? Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 14:00 niczego nie zakładałem :) miałem dwie ciekawe prowadzące z czego jedną bardzo lubiłem sam nie wiem dlaczego bo zajęć nie prowadziła interesująco :) pewnie dlatego że gdy widziała moją usmiechniętą twarz i bezczelny wzrok to w środku wywodu słodko się zawstydzała i gubiła wątek :)) po jakimś czasie już udawała że mnie nie ma na sali ,więc siadałem w pierwszym rzędzie, męczyła się troche :) ale że jej projekty nie należały do najłatwiejszych to bylismy kwita :)) bylem ciekaw Twoich perypetii , a nie tego ile masz wspólnego z pasztetem :D a w > ciągu ostatniego roku miałam 3 propozycje, od byłych już studentów, młodszych o > 9-10 lat, hmm ... bliższej znajomości :D rozumiem że nie przepuściłaś takich okazji ;D Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 14.05.07, 16:29 > niczego nie zakładałem :) no to się cieszę :) > miałem dwie ciekawe prowadzące z czego jedną bardzo lubiłem sam nie wiem > dlaczego bo zajęć nie prowadziła interesująco :) pewnie dlatego że gdy widziała > > moją usmiechniętą twarz i bezczelny wzrok to w środku wywodu słodko się > zawstydzała i gubiła wątek :)) > po jakimś czasie już udawała że mnie nie ma na sali ,więc siadałem w pierwszym > rzędzie, męczyła się troche :) ale że jej projekty nie należały do > najłatwiejszych to bylismy kwita :)) nie rozumiem reakcji twojej wykładowczyni, dla mnie student jest aseksualny dopóki ma ze mną zajęcia, nie fantazjuję na temat studentów, których uczę, nie jestem nimi w żaden sposób zainteresowana, niezależnie co robi żeby zwrócić moją uwagę... a im bardziej się taki stara, tym bardziej mu nie wychodzi :P nawet jak siedzi w pierwszej ławce i zaczepia ;) > bylem ciekaw Twoich perypetii , a nie tego ile masz wspólnego z pasztetem :D > > a w > > ciągu ostatniego roku miałam 3 propozycje, od byłych już studentów, młods > zych > o > > 9-10 lat, hmm ... bliższej znajomości :D > > rozumiem że nie przepuściłaś takich okazji ;D hmmmm nie musisz rozumieć ;) to już tajemnica :D Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 15.05.07, 18:24 ja tez nie rozumiem :))) dla mnie wykladowczynie nie sa aseksualne :) > hmmmm nie musisz rozumieć ;) to już tajemnica :D juz sobie dopowiedzialem reszte :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 16.05.07, 18:38 czy chwin ma udawac, ze nie podobaja mu sie kobiety? czy tez chwin ma obowiazek zachwycania sie tylko okolicami swojego przedzialu wiekowego? w zyciu by mi nie przyszlo do glowy, zeby uwazac czyjs kulturalny zachwyt moja fizycznoscia za uwlaczajacy, choc w przygniatajacej wiekszosci przypadkow jest mi kompletnie obojetny ;D Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 16.05.07, 19:10 > w zyciu by mi nie przyszlo do glowy, zeby uwazac czyjs kulturalny zachwyt > moja fizycznoscia za uwlaczajacy, choc w przygniatajacej wiekszosci > przypadkow jest mi kompletnie obojetny ;D Też słyszałam, że kobieta powinna służyć uciesze mężczyzny. Niezależnie jak podłej kondycji byłby ów mężczyzna. Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 16.05.07, 19:14 piekielnica1 napisała: > > w zyciu by mi nie przyszlo do glowy, zeby uwazac czyjs kulturalny zachwyt > > > moja fizycznoscia za uwlaczajacy, choc w przygniatajacej wiekszosci > > przypadkow jest mi kompletnie obojetny ;D > > Też słyszałam, że kobieta powinna służyć uciesze mężczyzny. > Niezależnie jak podłej kondycji byłby ów mężczyzna. a co ma fakt, ze ktos uwaza mnie za piekna kobiete do a/moich powinnosci b/sluzenia uciesze mezczyzny? mozesz to jakos logicznie ze soba powiazac? :) Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 16.05.07, 19:30 > a co ma fakt, ze ktos uwaza mnie za piekna kobiete do a/moich powinnosci > b/sluzenia uciesze mezczyzny? Jeżeli tak bardzo cię kręci to, że twoja uroda tak bardzo kręci podtatusiałych facetów to nie jestem w stanie wytłumaczyć ci, ze to przedmiotowe traktowanie kobiet przez tych facetów. Może kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 16.05.07, 20:14 > Jeżeli tak bardzo cię kręci to, że twoja uroda tak bardzo kręci podtatusiałych > facetów to nie jestem w stanie wytłumaczyć ci, ze to przedmiotowe traktowanie > kobiet przez tych facetów. > Może kiedyś. przeciez wyzej napisalam wprost, ze mi to wisi, a nie kreci to teraz ja moze w rewanzu napisze, ze jezeli kiedys nauczysz sie myslec, czytac i wyciagac wnioski, to moze kiedys pogadamy, tylko czy tego typu wymiana zdan ma jakikolwiek sens? jezeli uwazasz, ze ma, to moge tez w dalszym rewanzu dodac, ze skoro pomimo mojej jasnej deklaracji i logicznego zwiazku miedzy deklaracja a faktem nieuznawania rzeczonej wypowiedzi za be, nadal podtrzymujesz swoje pomowienie, znakiem tego zachodzi podejrzenie kompleksow u twojej nieskromnej osoby ;) do adremu ;) mozesz oczywiscie uwazac, ze kiedy czlowiek przyznaje sie, ze czlowiekowi podoba sie inny czlowiek w sensie seksualnym, to jest to przedmiotowe traktowanie, ale ja mam prawo uwazac, ze to wierutna bzdura i promowanie purytanskiej obyczajowosci jestem natomiast szalenie ciekawa, jaki jest zwiazek pomiedzy wiekiem chwina a ewentualna niestosownoscia jego wypowiedzi? czyzby byla ona stosowna w ustach 40-letniego doktora? a 30-letniego magistra na stanowisku adjunkta? jakaz regula tym rzadzi poza przesadem? i jaka jest maksymalna dopuszczalna roznica wieku miedzy zachwycajacym sie a zachwycanym, zeby nie moglo byc mowy o przedmiotowym traktowaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 17.05.07, 07:52 > jestem natomiast szalenie ciekawa, jaki jest zwiazek pomiedzy wiekiem chwina a > ewentualna niestosownoscia jego wypowiedzi? czyzby byla ona stosowna w ustach > 40-letniego doktora? a 30-letniego magistra na stanowisku adjunkta? jakaz > regula tym rzadzi poza przesadem? i jaka jest maksymalna dopuszczalna roznica > wieku miedzy zachwycajacym sie a zachwycanym, zeby nie moglo byc mowy o > przedmiotowym traktowaniu? No cóż, gdyby Chwin napisał, że związał się uczuciowo z najmłodszą studentką z ostatniego naboru i tworzą udany związek, to nie miałabym absolutnie żadnych zastrzeżeń. Gdy wynika z jego wypowiedzi to, że wykłada na uczelni bo tam co roku dokonuje się wymiana młodych ciał, co jest inspiracją do twórczości, to mogę to traktować PRAWIE tak samo jak owego wolontariusza z domu dziecka. Nie chciałabym być studentką wykładowcy, którego cele są zupełnie inne niż nauczanie, niezależnie od moich kompleksów. Bo bycie Muzą artysty to zupełnie co innego. > ale ja mam prawo uwazac, ze to wierutna bzdura i promowanie > purytanskiej obyczajowosci Relacje wykładowca student powinny pozostać aseksualne i nie ma to nic wspólnego z purytanizmem. Jeżeli jest odwrotnie może zachodzić podejrzenie kupczenia seksem i ocenami. Zdarzają się jednak sytuacje, że wpisy do indeksu zdobywa się minióweczką i głębokim dekoltem. I negatywna ocena tego faktu to purytanizm? Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe Re: Coroczna wymiana pieknych kobiet 17.05.07, 15:48 > No cóż, gdyby Chwin napisał, że związał się uczuciowo z najmłodszą studentką z > ostatniego naboru i tworzą udany związek, to nie miałabym absolutnie żadnych > zastrzeżeń. ciekawe, bo nizej w tym samym poscie piszesz, ze relacje wykladowca-student musza pozostac aseksualne czyli kocha i nie kocha sie - dobrze, nie ma podejrzenia stronniczosci kocha i kocha sie - zle, seks rowna sie stronniczosc mysle, ze jestes uprzedzona nie tyle do chwina, co do seksu > Gdy wynika z jego wypowiedzi to, że wykłada na uczelni bo tam co roku dokonuje > się wymiana młodych ciał, nic takiego nie wynika, z jego wypowiedzi, dokonujesz grubej i nierzetelnej nadinterpretacji: "- Pisarz to radosne zajęcie, które się czasem przytrafia - oponuje Stefan Chwin. - To niebezpieczne, kiedy traktuje się pisanie jako źródło utrzymania. Pętla finansowa może zadusić. Ja w rubrykę "zawód" wpisuję "nauczyciel akademicki". Udało mi się to, co się udało Miłoszowi czy Zagajewskiemu: zostałem pisarzem kampusowym. Tu jest coroczna wymiana pięknych kobiet, a to bardzo pobudza do twórczości." > się wymiana młodych ciał, co jest inspiracją do twórczości, to mogę to > traktować PRAWIE tak samo jak owego wolontariusza z domu dziecka. to porownanie, nawet z 'prawie' w srodku jest odrazajace, histeryczne i nosi znamiona pomowienia woluntariusz dopuscil sie przestepstwa i to jednego z najciezszych i najbardziej paskudnych, jakie w ogole istnieja > Nie chciałabym być studentką wykładowcy, którego cele są zupełnie inne niż > nauczanie, niezależnie od moich kompleksów. Bo bycie Muzą artysty to zupełnie > co innego. celem chwina jest nauczanie, absolutnie z jego wypowiedzi nie mozna wyciagnac wniosku, ze nie jest wiecej, jest to ceniony wykladowca chwin nie zaczepia studentek i nie mowi im, ze na nie leci - to byloby zdecydowanie nie na miejscu natomiast nie ma takiego prawa, ktore zabranialoby ludziom pozadac innych i przyznawac sie do tego publicznie w odniesieniu do zbiorowosci jaka sa np. ogolnie 'studentki' > Relacje wykładowca student powinny pozostać aseksualne i nie ma to nic > wspólnego z purytanizmem. > Jeżeli jest odwrotnie może zachodzić podejrzenie kupczenia seksem i ocenami. och, tak! a jezeli masz romans z bankowcem, zachodzi podejrzenie, ze nieslusznie dostajesz kredyt, czyli potencjalnie okradasz udzialowcow banku z tego wynika, ze z nikim nie nalezy sie kochac, bo mozemy od niego cos nieslusznie dostac, z pominieciem innych tak sie smiesznie sklada, ze obecnie oceny wystawia sie glownie na podstawie pisemnych testow, jest wiec pelna dokumentacja i tylko w wyjatkowo podejrzliwej glowie moze sie urodzic pomysl, ze skoro ktos z kims ma romans, napewno ma miejsce nieuczciwosc i falszerstwa poza tym, mowimy nie o seksie tylko o tym, ze wykladowcy podobaja sie studentki to, ze ktos sie komus podoba (i w efekcie wedlug ciebie ma miejsce nierzetelniosc ocen) nie jest kwestia woli, tak wiec rzeczony chwin nie ponosi winy za swoje emocje zreszta to typowy element represywnej moralnosci katolickiej: pozadasz, wiec jestes winny odrzucam te moralnosc w calej jej szpetnej rozciaglosci i ciesze sie, ze coraz wiecej osob mysli tak samo > Zdarzają się jednak sytuacje, że wpisy do indeksu zdobywa się minióweczką i > głębokim dekoltem. I negatywna ocena tego faktu to purytanizm? wszystko na swiecie mozna w ten sposob zdobyc jezeli jedyna przyczyna tego dekoltu jest zysk, o jakim mowimy (czytaj: falszywie okazywanego wykladowcy/zwierzchnikowi/kredytodawcy etc. zainteresowania) mamy do czynienia z jakas forma prostytucji, choc to pewnie zbyt duze slowo ja nie mam wiec tu nic do oceniania, to kwestia wyboru (czytaj: takiego lub innego poczucia godnosci osobistej) osoby, ktora tak postepuje, to, ze ja czegos nie robie, nie oznacza automatycznie, ze musze potepiac tych, ktorzy tak robia staram sie nie oceniac zachowan innych, ktore maja zwiazek z seksem, pod warunkiem, ze nie dochodzi do przestepstwa Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza A po zaliczeniu można? 17.05.07, 15:59 Bo wtedy już się nie kupczy... Mamy bardzo interesującego wyładowcę. Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: A po zaliczeniu można? 17.05.07, 16:07 Ooo, Kochanico, masz zamiar dla niego włożyć szpilki i skórzaną minióweczkę? Odpowiedz Link Zgłoś