Dodaj do ulubionych

Przyjęto projekt emerytur małżeńskich

20.07.07, 16:03
emerytury.onet.pl/1575587,wiadomosci.html
Ciekawa jestem jak to ma działać w przypadku rozwodu małżonków? Może ktoś z
was wie?
Pzdr.
ell.a
Obserwuj wątek
    • six_a Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 21.07.07, 22:01
      no tak mi się coś wydaje z tych komentarzy i opisów, że emertytura po
      mężu/żonie dotyczy aktualnej żony/męża, a nie exów, ale całej ustawy nie
      czytałam.
    • gotlama Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 22.07.07, 00:21
      Przed przejściem na emeryturę - udziały obydwojga rozwodzących się małżonków
      zakupione w czasie trwania małżeństwa są współnym majątkiem (o ile nie było
      rozdzielności majątkowej) czyli "do wspólnego wora" i do podziału fifty - fifty.
      Też mnie ciekawi, jak to będzie w przypadku rozwodu PO przejściu na emeryturę.
      wariant 1 - ex dostaje połowę z emerytury małżeńskiej
      wariant 2 - ex w momencie rozwodu dostaje "figę z makiem"

      A jeszcze bardziej zastaniawia mnie, że ze WSPÓLNEGO majątku (bo składki na II
      filarze są wspólnym majątkiem) może być zakupione INDYWIDUALNE ubezpieczenie
      emerytalne bez zgody współmałżonka.
      Chyba jest to naruszenie obowiązującego prawa.
      • six_a Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 22.07.07, 00:54
        rzeczywiście jest tak, że składki z drugiego filaru są wspólnym majątkiem
        małżonków?
        to jak to się ma do faktu, że przy wyborze emertytury indywidualnej nic nie
        jest dziedziczone, dziedziczyć można tylko przy wyborze emerytury małżeńskiej
        (niższa o 30 % od indywidualnej) i jakiegoś tam wariantu z możliwością
        dziedziczenia, ale tylko przez 10 lat. Innymi słowy po przejściu na emeryturę
        mam wykitować w ciągu 10 lat, bo inaczej składki zgarnie państwo?

        albo czegoś nie rozumiem.
        • gotlama Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 22.07.07, 01:18
          Dla mnie te projekty to BANDYTYZM.
          Wiadomo ile końcowego profitu przyniosły składki odłożone w jakimś okresie.
          Więc mamy np.
          końcową kwotę z czasu singlowania - A
          końcową kwotę z czasu związku I - B
          końcową kwotę z czasu związku II - C
          itd itd

          I teraz część emerytury od kapitału z czasu singlowania powinna zależeć od
          zgromadzonej kwoty i statystycznej przeżywalności singla.
          Części emerytury pochodzące od składek odprowadzonych w trakcie trwania
          poszczególnych związków powinny być funkcją łącznej przeżywalności małżonków B
          lub C i zgromadzonej kwoty.
    • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 22.07.07, 13:49
      ell.a napisała:

      > Ciekawa jestem jak to ma działać w przypadku rozwodu małżonków? Może ktoś z
      > was wie?

      Na razie informacje na ten temat są dość zdumiewające. Mianowicie, jeśli na
      emeryturze obu małżonków nastąpi rozwód, a facet wybrał emeryturę małżeńską, to
      po jego śmierci, Pani Ex i tak ją dostanie. Ponieważ decyzja o wyborze typu
      emerytury jest ponoć nieodwracalna!

      Ten system nieubłaganie rodzi patologie, już można sobie wyobrazić polowania na
      zasobnych mężczyzn w wieku przedemerytalnym, namawianie na emeryturę małżeńską,
      a potem szybki rozwód.

      Poza tym, z racji tego, że emerytura małżeńska musi być niższa od indywidualnej
      (wiadomo dlaczego, pisałem o tym w innym wątku), i to co najmniej o 30%, nie
      będzie na nią stać najbiedniejszych. Dlaczego? Ano dlatego, że emerytura nie
      może być niższa niż 560 zł, a w przypadku, gdyby tak wychodziło z rachunku
      państwo musiałoby dopłacać z budżetu do takich emerytur. Więc na emerytury
      małżeńskie będą sobie mogli pozwolić tylko ci zasobni... nie bardzo trąci to
      sprawiedliwością społeczną i państwem solidarnym. Ja od początku uważam, że
      takich emerytur być nie powinno, bo komplikują system i skłaniają do nadużyć,
      no, ale nikomu swojego zdania nie narzucam. Rząd wybrał że mają być, to i będą,
      zobaczymy jak społeczeństwo na nich wyjdzie.
      • kot_behemot8 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 22.07.07, 16:51
        A możesz mi wytłumaczyć dlaczego nie będę mogła sobie po prostu kazać przelac
        na konto całej zgromadzonej kwoty, dlaczego musze swoimi pieniędzmi sprawiac
        tyle kłopotu tym biednym firmom ubezpieczniowym? Skoro wypłacanie emerytur jest
        dla nich takie skomplikowane, to niech po prostu w swoim czasie oddadzą co
        moje - a ja to sobie dam na jakis zgrabny fundusz akcyjny i z odsetek dostanę
        więcej niz oni chcą mi łaskawie wypłacać w formie emerytury. Zaś po mojej
        smierci całość kapitału dostaną moje dzieci/mąż.
        Czy w tym %^%%$%^&&^%% kraju niczego nie da się rozwiązać w prosty i uczciwy
        sposób???????
        • piekielnica1 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 22.07.07, 22:03
          > Czy w tym %^%%$%^&&^%% kraju niczego nie da się rozwiązać w prosty i uczciwy
          > sposób???????

          Acóż wtedy robiłaby nasza władza?
          Czym by się wyżywiła?
        • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 22.07.07, 22:58
          kot_behemot8 napisała:

          > A możesz mi wytłumaczyć dlaczego nie będę mogła sobie po prostu kazać przelac
          > na konto całej zgromadzonej kwoty, dlaczego musze swoimi pieniędzmi sprawiac
          > tyle kłopotu tym biednym firmom ubezpieczniowym?

          Z bardzo prostego powodu. Co prawda deklarujesz, że całą kasę wpłaciłabyś
          grzecznie na f. akcyjny i wypłacała sobie ledwie odsetki, ale równie dobrze
          mogłabyś dać wszystkie pieniądze wnuczkowi, przeputać je w kasynie, kupić
          działkę na Księżycu etc. etc., a następnie spłukana do zera zgłosić się do
          najbliższego oddziału opieki społecznej. Która jak najbardziej była, jest i
          będzie w 100% państwowa i która jak najbardziej ma obowiązek zapewnić to, żebyś
          nie zdechła z głodu i zimna. Na koszt państwa oczywiście.

          Każde państwo musi się asekurować od podobnych sytuacji, które bynajmniej nie
          byłyby rzadkością. Dlatego woli, aby do końca Twego życia wypłacano Ci
          miesięczne świadczenie stosowne do uskładanych środków, co zagwarantuje, że nie
          wylądujesz goła i (nie)wesoła w całości na państwowym garnuszku.
          • bitch.with.a.brain Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 22.07.07, 23:00
            a nie prościej byłoby zmienić przepisy,żeby w takich warunkach państwowy
            garnuszek sie nei należał?
            • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 00:55
              bitch.with.a.brain napisała:

              > a nie prościej byłoby zmienić przepisy,żeby w takich warunkach państwowy
              > garnuszek sie nei należał?

              Takie ewentualne przepisy nie mają tu nic do rzeczy. Ludzie kompletnie spłukani
              nie mają nic do stracenia, mogą pójść z kamieniami pod Sejm, albo głosować na
              populistów, którzy obiecają im np. ponowną wypłatę raz przeputanych środków.
              Jeżeli systemowo dopuści się do powstania zjawiska emerytalnych utracjuszy, a
              potem zrobi się ich dużo, państwo znajdzie sie pod ścianą żądań finansowych.
              Dlatego musi temu z góry i roztropnie zapobiegać.
              • bitch.with.a.brain Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 01:06
                już widze tych 70latków demolujących miasta:)
                • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 10:55
                  bitch.with.a.brain napisała:

                  > już widze tych 70latków demolujących miasta:)

                  możesz się zdziwić, po pierwsze będzie ich coraz więcej i więcej (demografia
                  jest nieubłagana), poza tym to już nie będą sieroty po komunie o mentalności
                  pracownika pegeeru i podatności na ideowe przesłania ojca dyrektora;-)
              • six_a Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 01:10
                nie no, nie przesadzajmy, emeryci to nie górnicy :)
                istnieje zresztą spora szansa, że zanim się zbiorą do burzenia sejmu, to zejdą
                z tego świata i myślę, że państwo ma na to sporą nadzieję.

                zresztą, jak się nie ma recepty na eliminację darmozjadów w kwiecie wieku
                produkcyjnego, to nie powinno się myśleć o okradaniu emerytów z ich pieniędzy i
                nie dopuszczaniu do dziedziczenia.

                no, nie podoba mi się tak rozumiana zapobiegliwość państwa. równie dobrze, tę
                wydzielaną emeryturę może mi odbierać co miesiąc wnuczek alkoholik i wyjdę w
                sumie na to samo, co gdybym mu od razu oddała jednorazową wypłatę wydartą
                funduszowi.

                zawracanie głowy
                • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 10:56
                  wnuczek alkoholik jednak nie każdego miesiąca może Cię ograbić, babka Kiepska w
                  serialu parę razy miała szczęście;-)
                  • six_a Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 11:06
                    :)
                    nie bardzo się rozumiemy.
                    ja się pytam, dlaczego państwo zakłada, że po wielu latach pracy, która
                    zapewniła mi emeryturę, nagle w oczach państwa jestem potencjalną lumpiarą z
                    opcją skoku na kasę ośrodka pomocy społecznej, która przehula własne pieniądze -
                    czy jest w tym pogarda dla starości: stary a głupi, będziemy mu wydzielać, czy
                    też też może bezczelność: stary+słaby, to nie piśnie jak mu zabierzemy.

                    myślę, że patrząc realnie, koszt utrzymania+leczenia przez całe życie nieroba+
                    dziecioroba+alkoholika, który nawet nie ma większej chęci na zdobycie
                    emerytury, a pracę traktuje jako źródło zarobku na piwko, jest daleko większy
                    od ewentualnego utrzymania (czytaj wypłacania minimum socjalnego) emerytowi,
                    który w jakiś sposób stracił te pieniądze, które zgromadził w drugim filarze.
                    poza tym, jak ktoś słusznie zauważył, emerytura gwarantowana jest z pierwszego
                    filaru.
                    drugi filar jest traktowany jak majątek składkowicza, ale tylko do przejścia na
                    emeryturę, potem zaczyna się imo rozbój w biały dzień.
                    • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 11:15
                      six_a, to co nazywasz pierwszym filarem, to zwykły podatek ściągany przez
                      państwo i natychmiast wydawany. Co z tego, że ZUS zapisuje na Twoim koncie ile
                      mu wpłaciłaś? Tych pieniędzy realnie nie ma, są zapisem księgowym. To, ile za
                      30-40 lat państwo będzie mogło Ci wypłacić i jak to się będzie miało do sumy
                      wpłaconych składek jest nieprzewidywalne. Więc z konieczności trzeba traktować
                      OFE jako główną emeryturę, bo tam są przelewane realne pieniądze.

                      Co do założeń postępowania państwa jako takiego, to nie do mnie pytanie. Raczej
                      do profesorów wszelakich nauk humanistycznych.
                      • six_a Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 11:24
                        a co mnie obchodzi, czym to jest w istocie? nazywa się emerytura pierwszy filar
                        i z definicji powinno być zagwarantowaną podstawą wypłaty po przejściu na
                        emeryturę, 2 filar i 3 filar - są z definicji dodatkami do emerytury
                        gwarantowanej (nie chodzi o wysokość poszczególnych, tylko o status)

                        na miejscu państwa, to ja bym się nie obawiała demolki sejmu, tylko fali
                        procesów o źle wyliczone świadczenia czy wręcz o zwykłą kradzież emerytury.
                        jak państwo ma fantazję wydawać rezerwę emerytalną, to niech się martwi o
                        konsekwencje, a nie jeszcze planuje szaber drugiego filaru.
                        ciekawe, kiedy dojdą do skoku na trzeci filar, heheh
                        • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 11:37
                          six_a napisała:

                          > a co mnie obchodzi, czym to jest w istocie? nazywa się emerytura pierwszy
                          > filar i z definicji powinno być zagwarantowaną podstawą wypłaty po przejściu
                          > na emeryturę

                          powinno, ale...

                          > 2 filar i 3 filar - są z definicji dodatkami do emerytury
                          > gwarantowanej (nie chodzi o wysokość poszczególnych, tylko o status)

                          w teorii tak...

                          > na miejscu państwa, to ja bym się nie obawiała demolki sejmu, tylko fali
                          > procesów o źle wyliczone świadczenia czy wręcz o zwykłą kradzież emerytury.

                          mnie zus okradł nie płacąc 4 lata na OFE i g.... mogę mu zrobić

                          > jak państwo ma fantazję wydawać rezerwę emerytalną, to niech się martwi o
                          > konsekwencje, a nie jeszcze planuje szaber drugiego filaru.

                          trzeba nie głosować na populistów, lewaków i narodowych socjalistów. innej drogi
                          na poprawę nie ma.

                          > ciekawe, kiedy dojdą do skoku na trzeci filar, heheh

                          w wielu krajach już doszło. W Niemczech osoby pobierające III filar mają wypłaty
                          obłożone dodatkową składką zdrowotną.
                          • six_a Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 11:43
                            mnie zus okradł nie płacąc 4 lata na OFE i g.... mogę mu zrobić

                            ej no, nie wierzę. ostatnio na swoim zestawieniu zusu widziałam składkę z 99
                            roku wpłaconą w 2007 i było ponad 400 odsetek od zusu, pewnie te odsetki to też
                            obliczyli ze zniżką ;))), ale wpłacić muszą wszystkie składki, nie ma lekko :)
                            • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 11:46
                              six_a napisała:

                              > mnie zus okradł nie płacąc 4 lata na OFE i g.... mogę mu zrobić
                              >
                              > ej no, nie wierzę. ostatnio na swoim zestawieniu zusu widziałam składkę z 99
                              > roku wpłaconą w 2007 i było ponad 400 odsetek od zusu, pewnie te odsetki to też
                              >
                              > obliczyli ze zniżką ;)))

                              no właśnie na tym mnie okradł! OFE wypracowały za te lata o wiele większe zyski
                              niż odsetki ustawowe
              • kot_behemot8 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 09:09
                Nie do końca mnie przekonuje taka argumentacja, bo nadal uważam ze to moje
                pieniądze i powinnam mieć prawo zrobic z nimi co zechcę.
                Ale oki, powiedzmy że faktycznie panstwo musi myślec za mnie.
                Co w takim razie stoi na przeszkodzie by te pieniądze były zamieniane w zwykłą
                lokatę kapitałową jednak bez mozliwości wyjęcia kapitału przez samego emeryta a
                dopiero przez jego spadkobierców? Emeryt miałby prawo tylko do pobierania
                odsetek - bo tak się jakoś dziwnie składa, że te odsetki są wyższe niż to co
                oni mi chcą łaskawie wypłacać jako emerytura...
                Takie rozwiazanie eliminuje wszystkie ewentualne zagrozenia o których
                wspomniałeś.
                Dlaczego więc tak nie zrobią?
                • kot_behemot8 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 09:19
                  Acha, i jeszcze jedno.
                  Dlaczego pomijasz w swoich rozważaniach istnienie emerytury z pierwszego
                  filaru? Przeciez jeśli taki emeryt-utracjusz nawet przehula cały swój kapitalik
                  z OFE, to powinien mieć jeszcze emeryturę zwykłą czyli zusowską. A wtedy żadna
                  pomoc socjalna mu się nie będzie należała.
                  Czy chodzi ci o to, że milcząco zakładasz bankructwo zusu w ciągu najbliższych
                  kilkunastu lat i rychłe ogłoszenie decyzji o pozbawieniu emerytów nabytych praw
                  emerytalnych, przynajmniej w odniesieniu do częsci urodzonych przed 1968 i do
                  wszystkich urodzonych po tym roku?
                  • piekielnica1 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 09:38
                    > Acha, i jeszcze jedno.
                    > Dlaczego pomijasz w swoich rozważaniach istnienie emerytury z pierwszego
                    > filaru?

                    bo państwo traktuje składkę zusowską jako należny mu podatek, a nie Twoje
                    zabezpieczenie na pogodną stasrość.
                    Ciągle słyszymy od władzy: podwyższyliśmy emerytury, które mają się nijak do
                    zgromadzonych na zdrowych zasadach funduszy.
                    • kot_behemot8 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 09:43
                      piekielnica1 napisała:

                      > > Acha, i jeszcze jedno.
                      > > Dlaczego pomijasz w swoich rozważaniach istnienie emerytury z pierwszego
                      > > filaru?
                      >
                      > bo państwo traktuje składkę zusowską jako należny mu podatek, a nie Twoje
                      > zabezpieczenie na pogodną stasrość.
                      > Ciągle słyszymy od władzy: podwyższyliśmy emerytury, które mają się nijak do
                      > zgromadzonych na zdrowych zasadach funduszy.



                      Nie, nie o to mi chodzi. Jak przejdę na emeryturę to otrzymam emerytury: z
                      pierwszego filaru i z drugiego. Tutaj rozmawiamy wyłącznie o tej z drugiego, co
                      jest zrozumiałe. Jednak nawet ktoś kto przehula swoją emeryturę "drugofilarową"
                      ma jeszcze emeryturę "pierwszofilarową" - więc obawy mojego rozmówcy, o tym ze
                      ci emeryci zgłoszą się po socjal, są nieuzasadnione.
                      Chyba że z góry przyjmuje likwidację nabytych praw emerytalnych (czyli
                      likwidację zusu) i utratę emerytur z pierwszego filara...
                • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 11:03
                  kot_behemot8 napisała:

                  > Co w takim razie stoi na przeszkodzie by te pieniądze były zamieniane w zwykłą
                  > lokatę kapitałową jednak bez mozliwości wyjęcia kapitału przez samego emeryta
                  > a dopiero przez jego spadkobierców? Emeryt miałby prawo tylko do pobierania
                  > odsetek - bo tak się jakoś dziwnie składa, że te odsetki są wyższe niż to co
                  > oni mi chcą łaskawie wypłacać jako emerytura...

                  No, czy te odsetki są wyższe, to na razie nie wiadomo, ale z całej idei wypłat
                  jako świadczenia ubezpieczeniowego wynika, że powinno być dokładnie odwrotnie.
                  Jeśli będzie tak jak piszesz, oznaczać to będzie zwykłą grabież. Na razie jednak
                  prace nad nowymi tabelami średniej długości życia i tabelami przeliczeń kapitał
                  versus emerytura tak naprawdę się nie zaczęły.

                  Twój pomysł jest średnio realny z różnych względów, o których nie chce mi się
                  pisać. Ale pomyśl o jednym - czy nie sądzisz, że ilość dziwnych zgonów staruszek
                  i staruszków mogłaby wtedy silnie wzrosnąć? ;-/

                  • six_a Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 11:20
                    no, ja myślę, że wzrośnie przy opcji dziedziczenia, ale tylko przez 10 lat.
                    to jest normalnie barbarzyński przepis.

                    weźmy sobie pannę z dzieckiem i bez męża do końca życia, po przejściu na
                    emeryturę (tylko emerytura indywidualna), żeby zapewnić dziecku prawo do
                    odziedziczenia świadczenia, będzie musiała zwinąć się ze świata w ciągu 10 lat.
                    to nie lepiej od obowiązkowej eutanazji zacząć? w ogóle nie będzie starych
                    ludzi i tych strasznych emerytów nadwyrężających system, państwo wyjdzize na
                    prostą z pułapki wiecznego debetu, no same zalety ;)
                    • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 11:31
                      No ja nie wiem, czy opcja 10-letniej emerytury gwarantowanej tak będzie skłaniać
                      do patologii - przecież to polega na tym, że owo świadczenie będzie wypłacane
                      osobie uposażonej TYLKO DO KOŃCA 10 ROKU, liczonego od chwili przejścia zmarłego
                      emeryta /-tki/ na emeryturę. Ja nie widzę tu wielkich kokosów, zwłaszcza z
                      punktu widzenia młodego wnuczka.
                      • six_a Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 11:39
                        omg, to zdaje się jest jeszcze większy bałagan, niż sądziłam :)
                        czyli przeszłam na emeryturę, pożyłam dziewięć lat i padłam, a moje jedyne
                        dajmy na to dziecko, dostaje po mnie jeszcze tylko rok? a resztę o ile coś
                        zostanie, przymusowo dziedziczy państwo? hmmm

                        dorwę tę ustawę, jak słowo daję, że dorwę i przeczytam :)
                        • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 11:48
                          six_a napisała:

                          > omg, to zdaje się jest jeszcze większy bałagan, niż sądziłam :)
                          > czyli przeszłam na emeryturę, pożyłam dziewięć lat i padłam, a moje jedyne
                          > dajmy na to dziecko, dostaje po mnie jeszcze tylko rok? a resztę o ile coś
                          > zostanie, przymusowo dziedziczy państwo?

                          Tak. W opcji emerytury gwarantowanej na 10 lat, dokładnie tak ma to wyglądać.
                  • kot_behemot8 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 15:43
                    z17 napisała:

                    >
                    > No, czy te odsetki są wyższe, to na razie nie wiadomo, ale z całej idei wypłat
                    > jako świadczenia ubezpieczeniowego wynika, że powinno być dokładnie odwrotnie.


                    Wręcz przeciwnie. Weź sobie jakikolwiek kalkulator emerytalny, np taki:
                    emerytury.elfin.pl/?id=emerytury/kalkulatory/kalk_emerytalny//kalk_emerytalny.html
                    i oblicz dla swoich zarobków. Mnie wyszło, że po 30 latach pracy kapitał
                    zgromadzony na OFE wyniesie trochę ponad 400 tys. Emerytura z tego ma wynieść
                    zaledwie 1347 miesięcznie czyli ok. 4% kapitału!!!
                    A przeciez mogę dać swoje pieniądze chocby na jakiś bezpieczny fundusz, bez
                    zbytnich szaleństw i mieć odsetki w wysokości 12% - co daje 4 tys miesięcznej
                    wypłaty (bez uwzględnienbia inflacji, ale to juz detal). W dodatku sam kapitał
                    trafi do moich spadkobierców zamiast do prywatnej kieszeni waścicieli jakiejś
                    ubezpieczalni.



                    > Jeśli będzie tak jak piszesz, oznaczać to będzie zwykłą grabież. Na razie
                    jedna
                    > k
                    > prace nad nowymi tabelami średniej długości życia i tabelami przeliczeń
                    kapitał
                    > versus emerytura tak naprawdę się nie zaczęły.



                    Owszem, ale od dawno z grubsza wiadomo co w tych tabelach moze być - stąd
                    własnie te kalkulatory emerytalne. Różnice między nimi a tym co wyjdzie po
                    zakończeniu prac raczej nie bedą duże.



                    >
                    > Twój pomysł jest średnio realny z różnych względów, o których nie chce mi się
                    > pisać.


                    Spróbuj, choćby jednym zdaniem...
                    Jedyne wyjasnienie które mnie przychodzi do głowy to potężne zysku dla
                    towarzystw ubezpieczeniowych których one z ręki nie wypuszczą



                    Ale pomyśl o jednym - czy nie sądzisz, że ilość dziwnych zgonów starusze
                    > k
                    > i staruszków mogłaby wtedy silnie wzrosnąć? ;-/
                    >


                    Za 4000 stać mnie na ochronę;)
                    A serio: staruszki od dawna stanowią łakomy kąsek, bo często są właścicielkami
                    ogromnych mieszkań albo atrakcyjnych gruntów których wartości same nie są
                    świadome. I jakos zwiększonej smiertelności się nie obserwuje...
                    • gotlama Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 17:01
                      Mam dokładnie TAKIE same wnioski jak i Ty. Każdy w miarę wiarygodny fundusz
                      inwestycyjny da wyższe przychody BEZ NARUSZANIA KAPITAŁU.
                      Inflację należy też uwzględnić przy zbieraniu kapitału,żakładając,że składki też
                      będą rosły przynajmniej w jej tempie.
                      Sępy zwietrzyły ścierwo i lecą....
                    • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 19:02
                      kot_behemot8 napisała:

                      > Wręcz przeciwnie. Weź sobie jakikolwiek kalkulator emerytalny, np taki:
                      emerytury.elfin.pl/?id=emerytury/kalkulatory/kalk_emerytalny//kalk_emerytalny.html
                      > i oblicz dla swoich zarobków. Mnie wyszło, że po 30 latach pracy kapitał
                      > zgromadzony na OFE wyniesie trochę ponad 400 tys. Emerytura z tego ma wynieść
                      > zaledwie 1347 miesięcznie czyli ok. 4% kapitału!!!

                      Co ja Ci mogę powiedzieć? Do mojej trzeciofilarowej polisy emerytalnej jest
                      dołączona tabela wypłat. Po osiągnięciu wieku emerytalnego jeśli wybiorę
                      indywidualną rentę dożywotnią mam zagwarantowaną wypłatę w wysokości 0,9027 %
                      zgromadzonego kapitału MIESIĘCZNIE. To daje 10,83 % ze zgromadzonego kapitału
                      rocznie do wypłaty. Do tego jest gwarancja odsetek od pozostałej kwoty w
                      wysokości minimum 5% netto - mogę wybrać, czy chcę to dostawać raz w roku jako
                      "emerytalną trzynastkę", czy mają mi co roku waloryzować świadczenie o te 5%.
                      OFE nie muszą być tak szczodre jak ubezpieczyciel, u którego wykupiłem sobie
                      prywatnie polisę, ale nie wierzę, aby sześćdziesięciolatce wypłacano rocznie
                      tylko 4% kapitału! To byłby rozbój!

                      No, a przy pomyśle blokowania całej kwoty na koncie w banku i wypłacaniu jej
                      spadkobiercom, no to wybacz... przecież to niedorzeczność. Dlaczego wypłacać
                      spadkobiercom, a nie tym osobom, które to uskładały? Dopiero byłyby protesty
                      społeczne! Poza tym nie chcecie paść ubezpieczycieli, a chcecie paść banki? I
                      tak dalej... nie chce mi się pisać.
                      • kot_behemot8 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 24.07.07, 13:09
                        z17 napisała:

                        >
                        > Co ja Ci mogę powiedzieć? Do mojej trzeciofilarowej polisy emerytalnej jest
                        > dołączona tabela wypłat. Po osiągnięciu wieku emerytalnego jeśli wybiorę
                        > indywidualną rentę dożywotnią mam zagwarantowaną wypłatę w wysokości 0,9027 %
                        > zgromadzonego kapitału MIESIĘCZNIE. To daje 10,83 % ze zgromadzonego kapitału
                        > rocznie do wypłaty. Do tego jest gwarancja odsetek od pozostałej kwoty w
                        > wysokości minimum 5% netto - mogę wybrać, czy chcę to dostawać raz w roku jako
                        > "emerytalną trzynastkę", czy mają mi co roku waloryzować świadczenie o te 5%.
                        > OFE nie muszą być tak szczodre jak ubezpieczyciel, u którego wykupiłem sobie
                        > prywatnie polisę, ale nie wierzę, aby sześćdziesięciolatce wypłacano rocznie
                        > tylko 4% kapitału! To byłby rozbój!


                        No więc poczekajmy spokojnie aż zapadną konkretne ustalenia.


                        >
                        > No, a przy pomyśle blokowania całej kwoty na koncie w banku i wypłacaniu jej
                        > spadkobiercom, no to wybacz... przecież to niedorzeczność. Dlaczego wypłacać
                        > spadkobiercom, a nie tym osobom, które to uskładały?


                        Ależ ja własnie uważam, że należy je wypłacać osobom które uzbierały - i niech
                        sobie z nimi zrobią co zechcą. To ty masz coś przeciwko takiemu pomysłowi, nie
                        ja... I przypominam o emeryturach z pierwszego filaru - nawet jesli emeryt za
                        swoje OFE pojedzie w podróż dookoła świata i wyda wszystko w ciągu roku, to
                        zostanie mu jeszcze pierwszy filar - więc państwo go na utrzymanie i tak nie
                        wezmie co obala twoje wcześniejsze zastrzeżenia.



                        Dopiero byłyby protesty
                        > społeczne! Poza tym nie chcecie paść ubezpieczycieli, a chcecie paść banki? I
                        > tak dalej... nie chce mi się pisać.


                        Nikogo nie chcemy "paść" - chcemy inwestować swoje pieniądze w możliwie
                        najkorzystniejszy sposób. Na razie wygląda na to, że korzystniej zrobi to bank -
                        w dodatku nie wyciągnie łap po zgromadzony kapitał tylko uczciwie odda go
                        spadkobiercom.
                        • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 24.07.07, 17:48
                          kot_behemot8 napisała:

                          > Ależ ja własnie uważam, że należy je wypłacać osobom które uzbierały - i niech
                          > sobie z nimi zrobią co zechcą. To ty masz coś przeciwko takiemu pomysłowi, nie
                          > ja... I przypominam o emeryturach z pierwszego filaru - nawet jesli emeryt za
                          > swoje OFE pojedzie w podróż dookoła świata i wyda wszystko w ciągu roku, to
                          > zostanie mu jeszcze pierwszy filar - więc państwo go na utrzymanie i tak nie
                          > wezmie co obala twoje wcześniejsze zastrzeżenia.

                          Ależ weźmie, weźmie.... Z pierwszego filaru świadczenie będzie wynosiło max.
                          kilkaset złotych, a im więcej będzie emerytów, tym będą to mniejsze kwoty. Żaden
                          emeryt nie przeżyje miesiąca za świadczenie z pierwszego filaru.

                          > Nikogo nie chcemy "paść" - chcemy inwestować swoje pieniądze w możliwie
                          > najkorzystniejszy sposób. Na razie wygląda na to, że korzystniej zrobi to bank
                          > - w dodatku nie wyciągnie łap po zgromadzony kapitał tylko uczciwie odda go
                          > spadkobiercom.

                          Banki uczciwie oddadzą? Wiesz, ja nie widzę wielkiej różnicy między bankami a
                          ubezpieczycielami. Zbyt dobrze pamiętam jak w bambuko zrobiono ludzi na lokatach
                          antypodatkowych oferowanych tuż przed wprowadzeniem podatku Belki. Wpierw
                          kuszono zyskiem bez podatku, a jak ludzie podpisali cyrografy i zamrozili
                          pieniądze na 10 lat, to dano im po kilku latach żenująco niskie odsetki,
                          wiedząc, że nie mogą się wycofać bez dużych strat (wsteczne naliczenie podatku).
                          Moim zdaniem, każde ustawowe blokowanie możliwości wypłat całej kasy
                          powodowałoby próby oszustw ze strony banków - zwłaszcza, że chodziłoby o wielkie
                          pieniądze i masowe zjawisko. No, a możliwość wypłaty całości środków...
                          najbardziej ucieszyłby się z tego ojciec Rydzyk, jego radio apelowałoby zapewne,
                          coby wpłacać cały uzbierany II filar na Przenajświętszą Panienkę w zamian za
                          wieczny odpust grzechów czy coś podobnego. Kapitał ludzkiej głupoty jest
                          nieograniczony, nie możesz patrzeć na społeczeństwo przez pryzmat siebie -
                          rozgarniętej, wykształconej, zakorzenionej zawodowo, pozbawionej nałogów, bez
                          patologicznej rodziny etc. Poza tym, banki obecnie dają max. 5% rocznie odsetek,
                          nie widzę z tego fortun do wypłaty, zwłaszcza dla byłych kasjerek w
                          hipermarketach. Aha, i akurat spadkobiercy toby przy tej opcji zobaczyli... figę
                          z makiem
          • six_a Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 22.07.07, 23:20
            no to to mniej więcej jest zrozumiałe, ale dlaczego jeśli umrę sobie np. tuż po
            przejściu na emertyturę, pieniądze z MOJEGO świadczenia emerytalnego przepadają
            na rzecz państwa? też ma to jakieś racjonalne uzasadnienie?

            bo jeśli ja już jestem takim wstrętnym obywatelem, że zamierzam bezczelnie
            przeputać MOJE pieniądze, a następnie udać się do opieki społecznej, to chyba
            równie dobrze mogę wcześniej perfidnie wstawić te pieniądze na fundusz, który
            ledwo zipie, dostać w związku z tym mizerną emeryturę i też pójść do opieki
            społecznej po brakującą kasę, prawda?
            • z17 Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 01:05
              six_a napisała:

              > no to to mniej więcej jest zrozumiałe, ale dlaczego jeśli umrę sobie np. tuż
              > po przejściu na emeryturę, pieniądze z MOJEGO świadczenia emerytalnego
              > przepadają na rzecz państwa? też ma to jakieś racjonalne uzasadnienie?

              Ma i nie ma. tłumaczyłem to trochę tutaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
              f=212&w=65764277&a=65769547 Zresztą, teraz jak mają być emerytury małżeńskie,
              to przy wyborze takiej opcji Twoje pieniądze nie muszą przepaść, zależy kto
              pierwszy umrze


              > bo jeśli ja już jestem takim wstrętnym obywatelem, że zamierzam bezczelnie
              > przeputać MOJE pieniądze, a następnie udać się do opieki społecznej, to chyba
              > równie dobrze mogę wcześniej perfidnie wstawić te pieniądze na fundusz, który
              > ledwo zipie, dostać w związku z tym mizerną emeryturę i też pójść do opieki
              > społecznej po brakującą kasę, prawda?

              Prawda. Ale choćby ten fundusz ledwie zipał, to COŚ jednak Ci co miesiąc
              wypłaci. Państwo śiśle kontroluje fundusze OFE i wyznacza im roczne minimalne
              poziomy zysku na podstawie uśrednionych wyników wszystkich funduszy na rynku.
              Jak któryś odstaje, to jego grupa kapitałowa musi DOPŁACIĆ. No więc nie jest
              tak źle. W najgorszym wypadku mogą Ci wypłacać jakiś dodatek socjalny, ale nie
              CAŁĄ EMERYTURĘ. A przy jednorazowej wypłacie środków mogłabyś zostać zupełnie
              bez grosza i w całości na barkach instytucji państwowych.
              • six_a Re: Przyjęto projekt emerytur małżeńskich 23.07.07, 01:14
                no tak mówisz, jakby ta emerytura z założenia musiała oznaczać jakieś kokosy. a
                najniższa to może być jakieś tam marne 5 stów i wtedy nawet się nie łapię na
                małżeńską i na zostawianie w spadku tym bardziej.

                kiedyś jakieś tam symulacje oglądałam i wyszło mi na to, że nawet z
                pierwszego+drugiego filaru kokosy to to nie będą w moim przypadku i że w
                zasadzie ratuje mnie tylko trzeci filar. a są ludzie, którzy na trzeci nie mogą
                sobie pozwolić.
    • ell.a Raczej mi chodziło o taka sytuację, że... 23.07.07, 09:17
      Para ma emeryturę małżeńską, żona pracuje w domu. Para rozwodzi się i mąż
      wstępuje w nowy związek małżeński.
      Co wtedy? Czy poprzednia umowa emerytalna zostaje rozwiązana i mąż zawiera
      nową? Czy przelane do tej pory składki zostają na koncie byłej żony? Czy też
      była żona dostaje emeryturę z całości składek? a może nic nie dostaje? Bardzo
      to skomplikowane wydaje się.
      Pzdr.
      ell.a
      • kot_behemot8 Re: Raczej mi chodziło o taka sytuację, że... 23.07.07, 09:26
        Właśnie, mnie też to interesuje. POdejrzewam że projekt nie uwzględnia takich
        sytuacji, pewno wynika to częściowo stąd, że milcząco zakłada się że 70-latki
        się nie rozwodzą - przynajmniej nie 70-latki których jedyny majątek stanowi
        emerytura.
        Głupie założenie, moim zdaniem bo prawo powinno uwzględniac nawet rzadkie
        przypadki.
        • ell.a Re: Raczej mi chodziło o taka sytuację, że... 23.07.07, 09:31
          No tak, ale umowy emerytalnej nie będą zawierać 70-latki, tylko ludzie w wieku
          produkcyjnym, wśród których jest wiele rozwodów.
          I kiedy będą mieć 65 lat to jest możliwe, ze już będą mieć za sobą co najmniej
          dwa małżeństwa. I co wtedy?
          Pzdr.
          ell.a
      • z17 Re: Raczej mi chodziło o taka sytuację, że... 23.07.07, 11:06
        Ell.a strasznie mieszasz. W Twoim przykładzie to oni są oboje na emeryturze, tak?

        No więc, jak mąż wybrał emeryturę małżeńską, to wg obecnych projektów po ew.
        rozwodzie, była żona i tak odziedziczy to świadczenie. Idiotyczne rozwiązanie
        moim skromnymzdaniem.
        • z17 Re: Raczej mi chodziło o taka sytuację, że... 23.07.07, 11:08
          A co do wcześniejszych rozwodów, to przy każdym rozwodzie mąż ma oddawać połowę
          środków zgromadzonych w OFE swojej byłej żonie.
          • ell.a ? 23.07.07, 11:26
            Jeśli tak jest jak piszesz to w porządku. Ale jak to się ma do tego, ze sposób
            naliczania emerytury można wybrać raz? Jeżeli nowa żona ma wybrany inny model
            to co wtedy? Mimo wszytko facet przelewa jej swoją? Pzdr.
            ell.a
            • z17 Re: ? 23.07.07, 11:33
              Facet póki żyje, to nic nie przelewa, tylko pobiera swoją emeryturę, wyliczoną
              jako małżeńską. Ale jak umrze, to ma to przejść na byłą żonę!!!
              • floric Re: ? 23.07.07, 11:38
                ale ta małżeńska ma być o 30% niższa od indwidualnej
                wątpię czy będą chętni na coś takiego
                • z17 Re: ? 23.07.07, 11:45
                  floric napisał:

                  > ale ta małżeńska ma być o 30% niższa od indwidualnej
                  > wątpię czy będą chętni na coś takiego

                  Będą chętne Panie w przypadku odlotowo wysokich świadczeń, pobieranych przez
                  Panów byłych prezesów, dyrektorów itp. Ci Panowie będą mieli i tak odłożone
                  spore sumy w funduszach inwestycyjnych, akcjach i nieruchomościach, więc
                  obniżenie świadczenia o 30% nie będzie dla nich stanowiło wielkiego problemu.
                  Natomiast dla 30 lat młodszych dupeniek przy boku, owa emeryturka to będzie
                  życiowa szansa.
                  Z tego rozwiązania skorzystają najbogatsi, czyli zgoła nie ci co powinni (w
                  rządowych założeniach projektu). Niestety, prawie zawsze dzieje się tak, gdy
                  ktoś zaczyna bredzić o państwie solidarnym...
                  • floric Re: ? 23.07.07, 11:55
                    z17 napisała:

                    > floric napisał:
                    >
                    > > ale ta małżeńska ma być o 30% niższa od indwidualnej
                    > > wątpię czy będą chętni na coś takiego
                    >
                    > Będą chętne Panie

                    ale to nie te panie będą decydowały, ich chęci nie mają więc nic do rzeczy

                    w przypadku odlotowo wysokich świadczeń, pobieranych przez
                    > Panów byłych prezesów, dyrektorów itp. Ci Panowie będą mieli i tak odłożone
                    > spore sumy w funduszach inwestycyjnych, akcjach i nieruchomościach, więc
                    > obniżenie świadczenia o 30% nie będzie dla nich stanowiło wielkiego problemu.

                    te 30% to w tym przypadku kupa kasy

                    > Natomiast dla 30 lat młodszych dupeniek przy boku, owa emeryturka to będzie
                    > życiowa szansa.

                    takie dupenki są którymiś z kolei żonami, a emeryture małżeńską bierze exia
                    > Z tego rozwiązania skorzystają najbogatsi, czyli zgoła nie ci co powinni (w
                    > rządowych założeniach projektu). Niestety, prawie zawsze dzieje się tak, gdy
                    > ktoś zaczyna bredzić o państwie solidarnym...
                    • z17 Re: ? 23.07.07, 12:02
                      Floric, ja zakładam, że będą polowania na bogatych mężczyzn w wieku
                      przedemerytalnym. Ten system po prostu to wymusi, a i bez niego mało to Panów po
                      50tce przeżywających drugą młodość? Panie przekonają swojego Pieseczka, żeby
                      Pieseczek wybrał emeryturę małżeńską, no, bo ona nie może przecież zostać na
                      lodzie. Twórcy reformy zakładają, że jeśli dzień po przejściu Pieseczka na
                      emeryturę, jego Kociaczek złoży wniosek o rozwód i go uzyska to i tak po śmierci
                      owego Pana Frajera otrzyma po nim świadczenie. Do końca swojego życia!!!
                      • floric Re: ? 23.07.07, 12:09
                        z17 napisała:

                        > Floric, ja zakładam, że będą polowania na bogatych mężczyzn w wieku
                        > przedemerytalnym. Ten system po prostu to wymusi, a i bez niego mało to Panów
                        p
                        > o
                        > 50tce przeżywających drugą młodość? Panie przekonają swojego Pieseczka, żeby
                        > Pieseczek wybrał emeryturę małżeńską,

                        jesli poprzednie żony już go do tego nie przekonały
                        • z17 Re: ? 23.07.07, 12:15
                          floric napisał:

                          > jesli poprzednie żony już go do tego nie przekonały

                          Poprzednie żony dostały co najwyżej część środków z OFE przy rozwodzie,
                          zakładając , że chytry za młodu Pieseczek nie podpisywał intercyzy.
                          • floric Re: ? 23.07.07, 15:09
                            > Poprzednie żony dostały co najwyżej część środków z OFE przy rozwodzie,

                            Tu napisałeś co innego
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=66230179&a=66342553
              • ell.a Re: ? 23.07.07, 11:40
                Jeszcze kwestia wypłat. Czy była żona musi czekać z odebraniem emerytury na
                śmierć męża? Nie należy jej się emerytura po osiąnięciu ustawowego wieku?
                I jeżeli można tylko raz wybrac sposób nalicznia emerytury to czy nie powinna
                jej też dostawać aktualna żona?
                Pzdr.
                ell.a
                • z17 Re: ? 23.07.07, 11:51
                  ell.a napisała:

                  > Jeszcze kwestia wypłat. Czy była żona musi czekać z odebraniem emerytury na
                  > śmierć męża?

                  Jeśli chodzi o emeryturę po mężu, to tak.

                  > Nie należy jej się emerytura po osiąnięciu ustawowego wieku?

                  Należy się jej emerytura indywidualna, którą sobie sama wypracowała, o ile
                  prowadziła życie zawodowe.

                  > I jeżeli można tylko raz wybrac sposób nalicznia emerytury to czy nie powinna
                  > jej też dostawać aktualna żona?

                  Na logikę, to aktualna żona powinna po śmierci przejąć emeryturę męża wyliczoną
                  jako małżeńską. Ale ma być tak, że to ma przypadać byłej żonie.
                  • ell.a Re: ? 23.07.07, 12:04
                    > Na logikę, to aktualna żona powinna po śmierci przejąć emeryturę męża
                    wyliczoną> jako małżeńską. Ale ma być tak, że to ma przypadać byłej żonie.<

                    Ale cała czy tylko część przypadająca na lata małżeństwa? Nowa żona nie może
                    być zabezpieczona emeryturą małżeńską?
                    Pamiętajmy, ze tylko raz można wybrac sposób nalicznia.
                    Generalnie myślę, że ten sposób naliczania jest dla tych, którzy chcą wytrwać w
                    małzeństwie do końca życia.
                    Ponieważ wiemy, że jest ich mało to kobiety znowu zostaną z kwitkiem jeśli nie
                    podejmą pracy bo kto wybierze możliwość nie przewidującą takich komplikacji.
                    Pzdr.
                    ell.a



                    • z17 Re: ? 23.07.07, 12:13
                      Całą.

                      Nowa żona nie może już być zabezpieczona emeryturą małżeńską i po śmierci męża
                      nie dostanie nic.

                      IMHO ja uważam, że o rozwody na emeryturze będą wnioskować w 90% kobiety,
                      oczywiście te, których mężowie wybrali dla siebie emeryturę skalkulowaną jako
                      małżeńską. Panie wczesne emerytki będą mogły sobie poszaleć ze świadomością, że
                      jak były mąż-dziad kojfnie, to przejmą jego emeryturkę. Bardzo to
                      niewychowawcze. Nie mówiąc już o wcześniejszym innym przywołanym przeze mnie
                      przykładzie, czyli 30 lat młodszych żon, dla których stary dziad będzie szansą
                      na nieróbstwo przez całe życie.
                      • ell.a Re: ? 23.07.07, 12:23
                        Ale mi nie chodzi o rozwody na emeryturze tylko w okresie pracy. Małżeństwo
                        wybiera emeryturę małżeńską, w okresie składkowym przed nabyciem prawa do
                        wypłat rozwodzi się i mąż ma nowa żonę. A była żona czeka do śmierci męża na
                        jakieś świadczenia? Czy przy rozwodzie te środki nie są przelewane jako jej
                        składka? A aktualna żona nie nabywa w czasie okresów składkowych żadnych praw?
                        Chyba nie przewidziano w projekcie takich sytuacji.
                        Co do kupowania żon przez starych dziadów to nie potrzeba do tego emerytur
                        małżeńskich:-)
                        Pzdr.
                        ell.a
                        • z17 Re: ? 23.07.07, 12:34
                          Ell.a troszkę Ci się mieszają różne rzeczy.

                          1. Emerytura małżeńska to nie jest świadczenie wspólne dla męża i żony, tylko
                          świadczenie indywidualne, które po śmierci osoby ją pobierającej przechodzi na
                          współmałżonka. W pełnej wysokości i do końca trwania życia współmałżonka.

                          2. Rodzaj emerytury wybiera się z chwilą osiągnięcia wieku emerytalnego, tuż
                          przed przejściem na emeryturę.

                          3. Przy rozwodzie żona otrzymuje na swoje konto w OFE połowę składek
                          zgromadzonych przez męża.

                          PS.

                          > Co do kupowania żon przez starych dziadów to nie potrzeba do tego emerytur
                          > małżeńskich:-)

                          no niby tak, ale teraz taka żona musi się nieźle napocić nad sprawami
                          spadkowymi, jest zachowek na dzieci z poprzednich związków, testament w każdej
                          chwili można zmienić itp. Do tego ów stary dziad może z premedytacją nie kwapić
                          się do podejmowania dyspozycji na wypadek śmierci. A tutaj będzie decyzja którą
                          przymusowo będzie musiał podjąć (o wyborze rodzaju emerytury) i do tego decyzja
                          nieodwracalna, o skutkach na całe życie dla tej żony. W dodatku po jej podjęciu
                          żona będzie mogła powiedzieć bye bye bez żadnych konsekwencji. Naprawdę nie
                          widzisz tu poważnych następstw dla przyszłych zachowań społecznych?
                          • ell.a Re: ? 23.07.07, 12:55
                            Rzeczywiście mi się myli.
                            Co do 1. to jest jasne.
                            Co do 2. to nie do końca jesne: jak mogą wspólnie decydowac o wyborze
                            świadczenia z chwilą osiągnięcia wieku emerytalnego skoro już od 10 lat są po
                            rozwodzie? Nie można sobie zaplanowac emerytury małżeńskiej już po zawarciu
                            małżeństwa? Kobieta nie może poświęcić się wychowaniu dzieci mając pewność
                            emerytury małżeńskiej? De facto decyduje mąż, który odprowadzał składki?
                            Co do 3. to nie jest jasne. Skoro otrzymała składki po rozwodzie w okresie
                            odprowadzania składek to nie powinna czekać na śmierć męża tylko otrzymać
                            emeryturę po osiągnięciu wieku emerytalnego. No i przeciez mąż już nie przelewa
                            na wspólny fundusz po rozwodzie więc druga żona mogłaby być uposażona z nowej
                            umowy?

                            Co do dziadów to emerytury małżeńskiej młoda zona nie dostanie jak dziad jest
                            już w okresie pobierania świadczeń. Musiałaby złapać takiego jeszcze
                            pracującego i namówić go do małżeńskiej. Ale on już był przeciez związany z
                            inną, z którą miał umowę o emeryturę małżeńską.
                            Więc to akurat moim zdaniem nie wpłynie znacząco na zachowania społeczne.
                            Pzdr.
                            ell.a
                            • z17 Re: ? 23.07.07, 13:08
                              > Co do 2. to nie do końca jesne: jak mogą wspólnie decydowac o wyborze
                              > świadczenia z chwilą osiągnięcia wieku emerytalnego skoro już od 10 lat są po
                              > rozwodzie?

                              O wyborze świadczenia, które nazywamy emeryturą małżeńską decyduje osoba, która
                              będzie ją pobierała, w ewentualnym nieformalnym porozumieniu z współmałżonkiem.
                              AKTUALNYM WSPÓŁMAŁŻONKIEM. Osoba, która 10 lat temu była żoną, dostała swoje
                              przy rozwodzie. Na jej konto w OFE trafiła część składek męża.

                              > Nie można sobie zaplanowac emerytury małżeńskiej już po zawarciu
                              > małżeństwa?

                              Nie można. To znaczy, marzyć o takiej emeryturze można jak najbardziej;-),
                              natomiast odpowiednią decyzję powodującą skutki prawne można podjąć dopiero z
                              chwilą przejścia na emeryturę.

                              > Kobieta nie może poświęcić się wychowaniu dzieci mając pewność
                              > emerytury małżeńskiej?

                              Nie może. Chyba, że ma zaufanie do męża, że na 100% jej nie zostawi. Np. rok
                              przed emeryturą...

                              > De facto decyduje mąż, który odprowadzał składki?

                              Tak.

                              > Co do 3. to nie jest jasne. Skoro otrzymała składki po rozwodzie w okresie
                              > odprowadzania składek to nie powinna czekać na śmierć męża tylko otrzymać
                              > emeryturę po osiągnięciu wieku emerytalnego.

                              No i tak właśnie będzie. Po osiągnięciu wieku emrytalnego taka Pani dostanie
                              swoją emeryturę indywidualną, na którą składać się będą jej osobiste składki na
                              koncie w OFE zasilone składkami, które dostała od byłego męża przy rozwodzie.

                              > Co do dziadów to emerytury małżeńskiej młoda zona nie dostanie jak dziad jest
                              > już w okresie pobierania świadczeń. Musiałaby złapać takiego jeszcze
                              > pracującego i namówić go do małżeńskiej.

                              Właśnie takie przedemerytalne dziady będą towarem łownym. Dziad na emeryturze
                              atrakcyjny już nie będzie.

                              > Ale on już był przeciez związany zinną, z którą miał umowę o emeryturę
                              > małżeńską.

                              To stwierdzenie to nieporozumienie, patrz wyjaśnienia wcześniej.
                              • ell.a Re: ? 23.07.07, 13:29
                                Osoba, która 10 lat temu była żoną, dostała swoje
                                > przy rozwodzie. Na jej konto w OFE trafiła część składek męża.<

                                Ale nie rozumiem na jakiej podstawie ma otrzymać składki skoro to nie jest
                                uregulowane prawem bo jeszcze małżonek nie wybrał emerytury małżeńskiej? Na
                                jakiej podstawie ubezpieczyciel może przelac składki?
                                Miałoby to sens gdyby prawo określało taką możliwość a z tego co piszesz nie
                                określa bo do osiągnięcia wieku emerytalnego tego tematu się nie podejmuje.

                                No i apropos dziada: skoro dziad przy rozwodzie odda składki byłej żonie to
                                jego emerytura zmaleje no i nie będzie towarem łownym...
                                Łowiąca musiałaby mieć wgląd w dokumenty ubezpieczyciela...
                                Pzdr.
                                ell.a

                                • z17 Re: ? 23.07.07, 14:02
                                  > Ale nie rozumiem na jakiej podstawie ma otrzymać składki skoro to nie jest
                                  > uregulowane prawem bo jeszcze małżonek nie wybrał emerytury małżeńskiej? Na
                                  > jakiej podstawie ubezpieczyciel może przelac składki?

                                  Tak jest w ustawie o OFE. Na razie świadomość społeczna faktu, że przy rozwodzie
                                  trzeba się podzielić składkami jest znikoma, ale w miarę upływu czasu spodziewam
                                  się lawiny stosownych intercyz.

                                  > Miałoby to sens gdyby prawo określało taką możliwość a z tego co piszesz nie
                                  > określa bo do osiągnięcia wieku emerytalnego tego tematu się nie podejmuje.

                                  Nie podejmuje się tematu wyboru rodzaju emerytury. Ale do czasu pójścia na
                                  emeryturę składki gromadzone w OFE stanowią element wspólnego dorobku
                                  kapitałowego małżeństwa. Dlatego dzieli się je przy rozwodzie. Tak jak
                                  mieszkanie czy inne dobra materialne.

                                  > No i apropos dziada: skoro dziad przy rozwodzie odda składki byłej żonie to
                                  > jego emerytura zmaleje no i nie będzie towarem łownym...
                                  > Łowiąca musiałaby mieć wgląd w dokumenty ubezpieczyciela...

                                  Zależy jak długo trwało dawne małżeństwo (małżeństwa) dziada - od tego zależy,
                                  ile składek oddał przy rozwodzie. Mógł też mieć podpisaną intercyzę. Nie mówiąc
                                  o wdowcach. Co do zasady masz rację.
                                  • ell.a Re: ? 23.07.07, 14:24
                                    > Tak jest w ustawie o OFE. Na razie świadomość społeczna faktu, że przy
                                    rozwodzi> e> trzeba się podzielić składkami jest znikoma, ale w miarę upływu
                                    czasu spodziewa> m> się lawiny stosownych intercyz.>

                                    Ale po co specjalne intercyzy jeżeli prawo to reguluje? A jeśli oboje pracują
                                    to też dzielą składki po równo przy rozwodzie?

                                    >Nie podejmuje się tematu wyboru rodzaju emerytury. Ale do czasu pójścia na
                                    > emeryturę składki gromadzone w OFE stanowią element wspólnego dorobku
                                    > kapitałowego małżeństwa. Dlatego dzieli się je przy rozwodzie. Tak jak
                                    > mieszkanie czy inne dobra materialne.<

                                    Czyli kolejne składki porozwodowe wchodzą do puli dla nowej żony i otrzyma ona
                                    małżeńską jeżeli została żoną w czasie składkowym a nie wchodzą jeśli została
                                    żoną w okresie poskładkowym tak?
                                    I jeszcze jedno: jeśli małżeństwo się rozwiedzie to kobieta ma gwarantowane
                                    składki a jeśli nie to zależy od widzimisię męża, który sobie może zrobić
                                    indywidualną?
                                    To jednak nie jest korzystne finansowo dla kobiet trwających w związku!
                                    Trochę mi się rozjaśniło.
                                    Pzdr.
                                    ell.a
                                    • z17 Re: ? 23.07.07, 14:31
                                      > Ale po co specjalne intercyzy jeżeli prawo to reguluje?

                                      po to, żeby się nie dzielić składkami ze współmałżonkiem przy rozwodzie. Myślę,
                                      że część Panów zapobiegliwie zmusi nieświadome żony do podpisania takich dokumentów.

                                      > A jeśli oboje pracują to też dzielą składki po równo przy rozwodzie?

                                      Tego niestety nie wiem. Jest to chyba w gestii sądu. Jeśli żadne z małżonków nie
                                      wniesie w pozwie rozwodowym o podzielenie składek, to myślę, że każdy pozostaje
                                      po prostu ze swoimi składkami.

                                      > Czyli kolejne składki porozwodowe wchodzą do puli dla nowej żony i otrzyma ona
                                      > małżeńską jeżeli została żoną w czasie składkowym a nie wchodzą jeśli została
                                      > żoną w okresie poskładkowym tak?

                                      Dokładnie tak.

                                      > I jeszcze jedno: jeśli małżeństwo się rozwiedzie to kobieta ma gwarantowane
                                      > składki a jeśli nie to zależy od widzimisię męża, który sobie może zrobić
                                      > indywidualną?

                                      Również odpowiedź w pełni twierdząca.

                                      > To jednak nie jest korzystne finansowo dla kobiet trwających w związku!

                                      No tak wychodzi.

                                      > Trochę mi się rozjaśniło.

                                      Pozdrawiam serdecznie i zmykam;-) pa pa
                • floric Re: ? 23.07.07, 11:52
                  ell.a napisała:

                  > Jeszcze kwestia wypłat. Czy była żona musi czekać z odebraniem emerytury na
                  > śmierć męża?

                  dobre :D



                  Nie należy jej się emerytura po osiąnięciu ustawowego wieku?
                  > I jeżeli można tylko raz wybrac sposób nalicznia emerytury to czy nie powinna
                  > jej też dostawać aktualna żona?
                  > Pzdr.
                  > ell.a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka