andziulindzia
29.12.07, 15:13
Jak mnie wkurzają takie argumenty w dyskusjach! Ostatnio czytałam
sobie kilka wątków, o tematyce niebanalnej dotyczącej dzieci, ich
wychowania, metod rehabilitacji itp. I gdy tylko znalazły się choć
dwie osoby o odmiennych poglądach zaraz padał argument o
emocjonalnych wypowiedziach, buzujących hormonach itp choć
wypowiedzi były rzeczowe, a wszystko po to by zdyskredytować
przeciwną stronę, wykazać jej niekompetencję. Przecież to bezsens.
Tak na marginesie co złego jest w emocjonalnym podejściu do
interesujących nas spraw?