Dodaj do ulubionych

Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trudniej

02.03.08, 16:05
po obejrzeniu programu "Duze dzieci" mnie zatkalo
Wg Srody kobiety maja gorzej bo za dziecka sa uczone
- badz grzeczna, jestes dziewczynka
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 02.03.08, 16:07
      Z nicka wnosząc, maczowaty troll. Kosz.
      • szlachcic Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 02.03.08, 19:29
        kochanica-francuza napisała:

        > Z nicka wnosząc, maczowaty troll. Kosz.

        z tego jednego zdania ktore napisalas wynika ze po nicku poznajesz
        troli i nietroli
        pewnie jestes jedna z tych inteligentnych wyzwolonych kobiet

    • saszenka2 Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 02.03.08, 19:31
      szlachcic napisał:

      > po obejrzeniu programu "Duze dzieci" mnie zatkalo
      > Wg Srody kobiety maja gorzej bo za dziecka sa uczone
      > - badz grzeczna, jestes dziewczynka

      A co Cię tak zaskoczyło? Nie wiedziałeś, że tak się wychowuje
      dziewczynki? Na bierne, uległe, pozbawione własnego zdania,
      nieumiejące walczyć o swoje?
      • dcio Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 03.03.08, 00:22
        Srody nie nalezy traktowac powaznie. kiedys zablysla swoim szczytem inteligencji i powiedziala, ze w Polsce jest zle bo mieszkaja katolicy i bija kobiety. Azeby to stworzenie wiedzial, ze we Dani czy holandii zabojstwa honorowe kobiet za byle co sa normalne i naet sady odstepuja od ich karania.
        • lezbobimbo Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 03.03.08, 01:33
          dcio napisał:
          >Azeby to stworzenie wiedzial, ze we Dani czy holandii zabojstwa >honorowe
          kobiet za byle co sa normalne i naet sady odstepuja od ich >karania.

          Co Ty wypisujesz za bzdury? Masz pecha, bo ja akurat mieszkam w Danii.
          Morderstwa honorowe popelniane przez muzulmanskie rodziny na kobietach i
          mezczyznach (tak) sa scigane prawnie i sa bardzo powaznie karane przez dunskie
          sadownictwo. Istnieje nawet sprawna prewencja - kobieta lub mezczyzna zagrozeni
          morderstwem (lub przymusowym malzenstwem) moga sie ukryc i zmienic dane osobowe
          z wydatna pomoca policji. Karane jest tez planowanie albo wspomaganie takiego
          morderstwa, tak jak przy innych morderstwach.
          Nie wiem dlaczego w Holandii mialoby byc inaczej.
        • piekielnica1 Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 03.03.08, 08:19
          > i i powiedziala, ze w Polsce jest zle bo mieszkaja katolicy
          > i bija kobiety.

          I oczywiscie miala racje.
          Wpolsce odprawia sie msze w intencji katolikow oskarzonych o
          molestowanie i gwalt na kobietach.

          A pokrzywdzone kobiety?
        • szlachcic Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 12:00
          dcio napisał:

          > Srody nie nalezy traktowac powaznie. kiedys zablysla swoim
          szczytem inteligencj i i powiedziala, ze w Polsce jest zle bo
          mieszkaja katolicy i bija kobiety.

          jakie te kobiety faktycznie sa inteligentne
        • saszenka2 Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 06.03.08, 20:06
          dcio napisał:

          > Srody nie nalezy traktowac powaznie. kiedys zablysla swoim
          szczytem inteligencj
          > i i powiedziala, ze w Polsce jest zle bo mieszkaja katolicy i bija
          kobiety. Aze
          > by to stworzenie wiedzial, ze we Dani czy holandii zabojstwa
          honorowe kobiet za
          > byle co sa normalne i naet sady odstepuja od ich karania.
          Środa powiedziała prawdę. Kościół przykłada rękę do lekceważenia
          problemu przemocy. Spójrz na Olsztyn i tamtejszą mszę za prezydenta.
          To była jasna sygnalizacja, że kobiety źle zrobiły, składając
          zeznania, a kler popiera prezydenta.
      • szlachcic Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 11:58
        saszenka2 napisała:

        > A co Cię tak zaskoczyło? Nie wiedziałeś, że tak się wychowuje
        > dziewczynki?

        wiedzialem i wiem
        ale aby mowic ze to powod ze kobieta ma mniejsze szanse w zyciu
        doroslym jest choroba psychiczna
        • bene_gesserit Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 17:55
          Moze zanim uzyjesz jakiegos zwrotu - np 'choroba psychiczna' -
          poczytaj najpierw, co on oznacza?
        • saszenka2 Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 06.03.08, 20:08
          szlachcic napisał:

          > saszenka2 napisała:
          >
          > > A co Cię tak zaskoczyło? Nie wiedziałeś, że tak się wychowuje
          > > dziewczynki?
          >
          > wiedzialem i wiem
          > ale aby mowic ze to powod ze kobieta ma mniejsze szanse w zyciu
          > doroslym jest choroba psychiczna
          Ma mniejsze szanse, bo ma mniej ambicji, została pozbawiona chęci
          rywalizacji.
    • karolana Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 03.03.08, 15:43

      > po obejrzeniu programu "Duze dzieci" mnie zatkalo
      > Wg Srody kobiety maja gorzej bo za dziecka sa uczone
      > - badz grzeczna, jestes dziewczynka

      To się odetkaj, a potem zastanów, jeśli potrafisz, co oznacza "bycie grzeczną
      dziewczynką", następnie zaś, jeśli poprzedni wysiłek umysłowy nie obezwładni cię
      zanadto, pomyśl dlaczego może być to problemem. I wtedy wyjdzie ci, że Środa,
      pomimo, że jej nie lubię, ma rację :)
      • real_mr_pope Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 03.03.08, 15:56
        Zgadzasz się z tym, że uczenie dziewczynek iż mają być grzeczne oznacza
        przysparzanie im dodatkowych trudności w życiu? tzn. że co ma być, odstąpienie
        od wychowania i hulaj dusza?
        • nekomimimode Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 03.03.08, 15:59
          "Zgadzasz się z tym, że uczenie dziewczynek iż mają być grzeczne
          oznacza
          przysparzanie im dodatkowych trudności w życiu?"
          przecie to jasne
          • real_mr_pope Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 17:53
            Tak, uczenie dzieci, że mają być grzeczne to dodatkowe trudności dla nich. W
            dodatku niczym nie są uzasadnione, dzieci nie powinny być grzeczne. Chyba, że
            same z siebie, jak podpatrzą, bo przecież grzeczności nie powinno ich się uczyć.
            • kocia_noga Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 18:45
              real_mr_pope napisał:

              > Tak, uczenie dzieci, że mają być grzeczne to dodatkowe trudności
              dla nich. W
              > dodatku niczym nie są uzasadnione, dzieci nie powinny być
              grzeczne. Chyba, że
              > same z siebie, jak podpatrzą, bo przecież grzeczności nie powinno
              ich się uczyć
              > .


              Dziewczynki mają być grzeczne, chłopcy otrzymują sprzeczny
              komunikat: z jednej strony tez mają być grzeczni,a z drugiej mają
              być łobuziakami, bo sa chłopcami, a nie dziewczynkami.
              W latach wczesnoszkolnych źle to na nich działa, w przeciwieństwie
              do dziewczynek - one w szkole zyskują na swojej grzeczności.Ale
              tylko w szkole i to popdstawowej - w vcałym późniejszym życiu
              chłopcy zyskują na niegrzeczności.
              Szczegółowo opisał to m.in prof.Konarzewski.
              • real_mr_pope Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 19:47
                Krzysztof Konarzewski?
                • kocia_noga Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 21:08
                  real_mr_pope napisał:

                  > Krzysztof Konarzewski?

                  Tak.
                  • real_mr_pope Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 21:45
                    Ciekawe, że ten pan doszedł do takich wniosków. Przecież on jest przeciwnikiem
                    jakichkolwiek indywidualizmów w toku nauczania i popiera urzędowy uniwersalizm.
        • gotlama Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 03.03.08, 16:51
          Problemem jest uczenie dziewczynek tego że mają być grzeczne - bo są
          dziewczynkami. Nie uprzejme - a grzeczne. Nie dlatego że są ludźmi żyjącymi w
          społeczeństwie którego jednym z warunków istnienia jest uprzejmość która powinna
          obowiązywać wszystkich - a tylko dlatego że są właśnie dziewczynkami.
          Prowadzi to do tego, że dziewczynka musi być "grzeczna" bez względu na
          okoliczności. Nawet jak ma do czynienia z niegrzecznym chłopcem (bo przecież
          chłopiec nie musi być grzeczny zgodnie z takimi regułami),który ją szarpie, to i
          tak ma być "grzeczna". I zgodnie z takim wychowaniem może sobie co najwyżej
          popłakać w kątku z żalu lub wściekłości, ale ma być grzeczna zamiast tak dać
          popalić agresorowi, by zrozumiał że wprawdzie nie musi być "grzeczny" ale musi
          być uprzejmy.
          To przenosi się w dorosłe życie.
          Dorosła kobieta "jest grzeczna" jak jakiś pacan podpisuje się pod efektami jej
          pracy zamiast przeciw temu protestować, dorosła kobieta głupawo się uśmiecha
          słuchając obleśnych kawałów i przytyków (wszak grzeczna dziewczynka się nie
          awanturuje - nieprawdaż?)
          • lezbobimbo Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 03.03.08, 21:08
            Wlasnie.
            Grzeczna dziewczynka godzi sie na przemoc domowa lub gwalt. Jesli cos takiego
            jej sie przydarzy, to w polskim "kochajacym i szanujacym kobiety" Klechistanie
            tlumaczone jest tym, ze to ona "nie byla grzeczna".
            Wzorem grzecznosci dla dziewczynek w Polsce jest sw. Miriam, znana równiez jako
            Maria.
            Sroda ma racje, niestety :( I jest to przerazliwie smutne.
            • gotlama Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 03.03.08, 21:18
              Ty się od Marii odtenteguj, bo młoda dziewczyna pytająca się Archanioła o
              możliwość zajścia w ciążę -"jak to możliwe skoro męża nie znam" - z pewnością
              według klechistańsko drobnomieszczańskich kryteriów - grzeczna nie była.
              Ja bym powiedziała, że to była feministka decydująca ŚWIADOMIE czy chce zajść
              w ciążę.
              • lezbobimbo Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 12:08
                Dobre :D Nie wpadlam na to, ze kobieta przyjmujaca zdalnie wyslanego hippisa w
                swe lono to feministka :D

                Zreszta niewazne, nie bedziemy rozszczepiac wlosa basni i fantasy na czworo ;)
                Chodzilo mi tylko o archetyp: o to, ze w Polsce idealem dla grzecznych
                dziewczynek jest "Maria" w aspekcie "czystego" czyli grzecznego poczecia. Nie
                miala niegrzecznego seksu i niegrzecznej przyjemnosci, ale jednak cudownie stala
                sie matka. Katolicki ideal!
                To, o co mi chodzi, na Zachodzie nazywa sie wlasnie syndromem Madonny i
                nierzadnicy - ze kobieta albo jest grzeczna, swieta, bezcielesna i bez wlasnych
                potrzeb, albo jest upadla grzesznica, wyjeta spoza szacunku i prawa.
              • sir.vimes Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 17:59
                > Ty się od Marii odtenteguj, bo młoda dziewczyna pytająca się Archanioła o
                > możliwość zajścia w ciążę -"jak to możliwe skoro męża nie znam" - z pewnością
                > według klechistańsko drobnomieszczańskich kryteriów - grzeczna nie była.
                > Ja bym powiedziała, że to była feministka decydująca ŚWIADOMIE czy chce zajść
                > w ciążę.

                też to tak zawsze odbierałam.
          • real_mr_pope Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 17:59
            > To przenosi się w dorosłe życie.

            Wychodzi na to, że małe dziewczynki są głupsze od chłopców, jeśli nie potrafią
            odróżnić sprzątania pokoju od postawienia się przeciwnościom losu. Człowiek
            obdarzony rozumem nie przeniesie rodzicielskiego "masz być grzeczny" na
            przyzwolenie na gwałt, bicie czy jakąkolwiek inną przemoc.

            > Dorosła kobieta "jest grzeczna" jak jakiś pacan(...)

            Z tego wniosek płynie taki, że dziewczynek nie powinno się uczyć grzeczności.
            Potem są takimi życiowymi ofermami i sobie w życiu nie radzą.

            > (wszak grzeczna dziewczynka się nie awanturuje - nieprawdaż?)

            Nieprawdaż. Grzeczne dzieci w ogóle się nie awanturują. Jeśli uczenie szacunku
            dla porządku i norm obyczajowych ma prowadzić do nieudolności życiowej, to
            najwyraźniej faktycznie trzeba dzieciom, zwłaszcza dziewczynkom, na wszystko
            pozwalać. Wtedy na pewno jak dorosną będą mądre. Tylko co to oznacza? Że będą
            się stawiały dla zasady?
            • gotlama Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 05.03.08, 11:50
              Przecież chyba nie muszę ci jeszcze raz od nowa tłumaczyć na czym polega różnica
              między "masz być grzeczna bo jesteś dziewczynką" a "masz być grzeczna, bo
              wszyscy ludzie ludzie powinni być dla siebie grzeczni"
              Pierwsza forma w każdej sytuacji winę za "niegrzeczność" spycha na kobietę, w
              drugiej obowiązek grzeczności jest nakładany na wszystkie strony relacji
              społecznych i wina za złamanie owej zasady spoczywa na tej osobie która złamała
              ją pierwsza. No ale jak mr pope ma gotową tezę, że postuluję wychowanie bez
              zasad - to jego problem a nie mój.
              Tak mr pope - grzeczne dzieci i grzeczni ludzie nie awanturują się ale oczekują
              że inni też nie będą się awanturować . "Grzecznej dziewczynce" wmawia się że
              tylko ona nie ma prawa się awanturować - bo jest dziewczynką, chłopcom zaś
              wolno, bo nie są dziewczynkami.
        • bene_gesserit Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 18:02
          real_mr_pope napisał:

          > Zgadzasz się z tym, że uczenie dziewczynek iż mają być grzeczne
          > oznacza przysparzanie im dodatkowych trudności w życiu?

          Chodzi o specyficzny rodzaj grzecznosci, polegajacy na uleglosci
          albo/i manipulacji. Oba sposoby radzenia sobie z rzeczywistoscia sa
          patogenne i nic dobrego z nich nie wynika.

          Moj przyjaciel, instruktor samoobrony dla kobiet, pare razy
          opowiadal, ze dorosle kobiety nie umieja krzyczec. Wydaja z siebie
          co najwyzej slabe piski.
          • real_mr_pope Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 19:50
            > Moj przyjaciel, instruktor samoobrony dla kobiet, pare razy
            > opowiadal, ze dorosle kobiety nie umieja krzyczec. Wydaja z siebie
            > co najwyzej slabe piski.

            I to efekt bycia grzecznym w dzieciństwie?:)) Uzupełniając, mężczyźni też nie
            potrafią krzyczeć. Nie wydają nawet pisków.
            • tygrysssska Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 04.03.08, 20:08
              Wolałabym, żeby moje koleżanki krzyczały. Od tych pisków boli mnie głowa. Umiem krzyczeć. Ale nie mam okazji... Pewnie dlatego, że jestem grzeczna.
            • paskudek1 Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 06.03.08, 10:06
              jak widzę nie jesteś w stanie zrozumieć japrostrzych nawet przekazów o ile zawierają pewnego rodzaju skróty myslowe czy przenośnie. Idealnym przykładem takiej "grzecznej dziewczynki" jest matka, której wczoraj lekarze zamordowali półroczne dziecko. Była "grzeczna" i nie umiała wymóc na lekarzach zbadania chorego dziecka na izbie przyjęć bo konowały domagały sie skierowania. Nic to, że wymagania były bezzasadne i bezprawne. Dziecko nie żyje, rodzice w rozpaczy bo do lekarza pojechała matka i babcia. Gdyby był tam tatuś to pewnie zrobiłby taki kipisz, że jescze ze dwa lata by wspominali. A tak, spuścili kobietę na drzewo, karetka nie dojechała, dziecko zmarło. Bo pani była własnie "grzeczna". Nie uprzejma, dobrze wychowana, tylko grzeczna tzn. nie umiała walczyć o swoje. Nawet instynkt macierzyński nie dał racy temu stereotypowi. A w dodatku nie umiała pewnie przełamać strachu przed lekarzami, bo wiadmo powszechnie, że jak się im nie posmaruje to daleko nie pojedzie.... szkoda tylko matki i tego dzieciaczka.
              • real_mr_pope Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 06.03.08, 11:47
                > jak widzę nie jesteś w stanie zrozumieć japrostrzych nawet przekazów
                > o ile zawierają pewnego rodzaju skróty myslowe czy przenośnie.

                Tak, mam z tym problem. Dobra rosyjska szkoła uczyła, że dowódca ma przemawiać
                tak by nawet idiota go zrozumiał, inaczej sam jest idiotą.

                > Idealnym przykładem takiej "grzecznej dziewczynki" jest matka, >
                > której wczoraj lekarze zamordowali półroczne dziecko.

                Uskuteczniasz swoistą formę kazuistyki i tworzysz fakty. Nie masz informacji jak
                wychowywano tę kobietę w dzieciństwie, nie masz informacji dlaczego "nie
                potrafiła wymóc na lekarzach", a nazywasz to idealnym przypadkiem. Dla odmiany
                ja znam kobiety, które w młodości były "grzecznymi dziewczynkami" a obecnie są
                wrednymi babsztylami, potrafiącymi zrobić awanturę lekarzowi, urzędnikowi,
                policjantowi, ale też i żulowi sikającemu w bramie. To co podajesz to nie jest
                'idealny przykład takiej grzecznej dziewczynki', tylko idealny przykład kogoś,
                kogo nikt nie nauczył radzić sobie w życiu.
                • piekielnica1 Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 06.03.08, 21:08

                  > Dla odmiany ja znam kobiety, które w młodości były "grzecznymi
                  > dziewczynkami" a obecnie są wrednymi babsztylami,
                  > potrafiącymi zrobić awanturę lekarzowi, urzędnikowi,
                  > policjantowi, ale też i żulowi sikającemu w bramie.

                  > To co podajesz to nie jest 'idealny przykład takiej
                  > grzecznej dziewczynki', tylko idealny przykład kogoś,
                  > kogo nikt nie nauczył radzić sobie w życiu.

                  Zrozumialam juz dawno, ze tylko wredny babsztyl jast w stanie
                  radzic sobie w zyciu.
                  I zawsze kiedy wymaga tego moj lub mojej rodziny interes, bez
                  najmniejszych skrupolow zamieniam sie we wrednego babsztyla.


                  • atteilow Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 06.03.08, 21:50
                    Jakie to smutne, ze kiedy facet stawia na swoim i walczy o swoje wszyscy mówią: on jest odważny, on jest przedsiębiorczy, on wie czego chce, on ma racje. Natomiast jesli kobieta dopomina sie o swoje jest postrzegana jako wredna suka, babsztyl, wiedźma.

                    Tak, dziewczynki sa od małego uczone, że maja być slodkie, urocze, spolegliwe, mądre (choć nie za bardzo), rozsądne, grzeczne. Nie mogą sie złościć i denerwować, wszczynmać kłótni i awantur, mają cierpliwie czekać w swojej kolejce. W kolejce życia, aż jakiś książe je znajdzie i uczyni szczęśliwą.

                    Pamietam jak mój ojciec mi często powtarzał: przecież ty dziewczynką jesteś, a zachowujesz się jak chłopak.
                    Nie rozumiałam.

                    Przestałam być już małym chłopcem, wyrosłam na świadomą siebie kobiete. Niestety mówią o mnie wredna suka i babsztyl.

                    A ty co wybierasz pieniądze, czy seksapil?
                    • saszenka2 Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 06.03.08, 22:47
                      atteilow napisała:

                      > Jakie to smutne, ze kiedy facet stawia na swoim i walczy o swoje
                      wszyscy mówią:
                      > on jest odważny, on jest przedsiębiorczy, on wie czego chce, on
                      ma racje. Nato
                      > miast jesli kobieta dopomina sie o swoje jest postrzegana jako
                      wredna suka, bab
                      > sztyl, wiedźma.
                      Niestety, tak jest. Jednym wolno więcej, wręcz jest wskazane, żeby
                      facet był upierdliwy, wredny, sprytny, złośliwy w załatwianiu
                      pewnych kwestii. Gdy kobieta zacznie walczyć o swoje, to można
                      usłyszeć co najwyżej, że "złość piękności szkodzi".
                      >
                      > Tak, dziewczynki sa od małego uczone, że maja być slodkie, urocze,
                      spolegliwe,
                      > mądre (choć nie za bardzo), rozsądne, grzeczne. Nie mogą sie
                      złościć i denerwow
                      > ać, wszczynmać kłótni i awantur, mają cierpliwie czekać w swojej
                      kolejce.
                      A najlepiej, żeby w ramach tej "mądrości", udawały głupsze od
                      facetów, wtedy może się dobrze ustawią w życiu.
                      > Pamietam jak mój ojciec mi często powtarzał: przecież ty
                      dziewczynką jesteś, a
                      > zachowujesz się jak chłopak.
                      > Nie rozumiałam.
                      >
                      > Przestałam być już małym chłopcem, wyrosłam na świadomą siebie
                      kobiete. Niestet
                      > y mówią o mnie wredna suka i babsztyl.
                      Mój tato zawsze mówił, żebym walczyła o swoje i się nie poddawała.
                      I dlatego od jakiegoś czasu mam gdzieś, że nazwą mnie "wredną suką".
                  • saszenka2 Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 06.03.08, 22:42
                    piekielnica1 napisała:

                    >
                    > > Dla odmiany ja znam kobiety, które w młodości były "grzecznymi
                    > > dziewczynkami" a obecnie są wrednymi babsztylami,
                    > > potrafiącymi zrobić awanturę lekarzowi, urzędnikowi,
                    > > policjantowi, ale też i żulowi sikającemu w bramie.
                    >
                    > > To co podajesz to nie jest 'idealny przykład takiej
                    > > grzecznej dziewczynki', tylko idealny przykład kogoś,
                    > > kogo nikt nie nauczył radzić sobie w życiu.
                    >
                    > Zrozumialam juz dawno, ze tylko wredny babsztyl jast w stanie
                    > radzic sobie w zyciu.
                    > I zawsze kiedy wymaga tego moj lub mojej rodziny interes, bez
                    > najmniejszych skrupolow zamieniam sie we wrednego babsztyla.
                    >
                    >
                    Czasami w życiu trzeba być "ostrzejszą", inaczej nawet popsutego
                    oświetlenia na klatce nie naprawią.
                • paskudek1 Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 07.03.08, 10:33
                  no cóż, zastanwiałam się czy wogóle Ci odpowiadać, skoro z taką rozprajającą szczerością, na samym początku postu przyznałeś, ze jesteś idiotą:)
                  ale spróbuję, choca powtórzę to co już inne tu powiedziały kilkakrotnie, w różnych konfiguracjach, a do Ciebie nie dociera ni w ząb.
                  Ja nie wiem JAK wychowywaną tę kobietę, ale właśnie to był przypadek takiej "grzecznej dziewczynki", grzecznej w złym sensie, bo spolegliwej, bo potulnej, bo nie umiejącej walczyć o swoje, a do tego własnie się ta nauka "grzwczności" sprowadza. Chłopak może walnąć w łeb, dziewczynka nie moż,e moze co najwyżej sie rozpłakać ale wtedy jest histeryczką. Jak ktoś łusznie zauważył: facet walczący o swoje jest zaradny, silny, wie czego chce, kobieta jest heterą, wredną babą, niedo...ną feministką:).
                  Ja nie chę oceniać tej matki, spotkała ją jedna z największych tragedii życiowych, ale zastanawiam się jak JA zachowałabym się na jej miejscu. I mam wielką nadzieję, że własnie wychowywanie na "grzeczną" dziewczynkę nie sprawiłoby, że też bym cicho siedziała. Raczej zrobiłabym taką awanturę, że przyjechałaby policja i straż pożarna. A swoją drogą chyba sobie w komórkę wklepię kilka numerów do co silniejszych mediów i w razie czego dzwonię, do TVN, na Alert24, gdzie się da. Szkoda tylko, ze aby otrzymac opiekę medyczną to trzeba takie sztuki wyprawiać.
                • malila Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 07.03.08, 11:03
                  real_mr_pope napisał:
                  > Tak, mam z tym problem. Dobra rosyjska szkoła uczyła, że dowódca
                  ma przemawiać
                  > tak by nawet idiota go zrozumiał, inaczej sam jest idiotą.

                  Nic dziwnego. Żeby wydać rozkaz typu "do ataku" albo "w tył zwrot" w
                  taki sposób, żeby nie można było tego zrozumieć, trzeba rzeczywiście
                  być kompletnym idiotą;)

                  Dla odmiany
                  > ja znam kobiety, które w młodości były "grzecznymi dziewczynkami"
                  a obecnie są
                  > wrednymi babsztylami, potrafiącymi zrobić awanturę lekarzowi,
                  urzędnikowi,
                  > policjantowi, ale też i żulowi sikającemu w bramie. To co podajesz
                  to nie jest
                  > 'idealny przykład takiej grzecznej dziewczynki', tylko idealny
                  przykład kogoś,
                  > kogo nikt nie nauczył radzić sobie w życiu.

                  To jest wręcz idealny przykład grzecznej dziewczynki. Czyli osoby,
                  której trudno samodzielnie poradzić sobie w życiu. Bo - jak Ci jest
                  kolejny już raz tłumaczone - od chłopców wymaga się tego, żeby sobie
                  radzili, żeby wykazywali się stanowczością (chyba że mają
                  nadopiekuńczych rodziców), a od dziewczynek wymaga się, żeby były
                  pokorne, uległe, nie wyrażały swojego sprzeciwu inaczej niż przez
                  subtelną prośbę, nie były namolne ("namolna" w męskim języku
                  oznacza "uparty, wytrwały i konsekwentny") i grzecznie godziły się
                  na to, co je spotyka. Mogą co najwyżej podejmować próby zmiany
                  rzeczywistości stosując tzw. kobiece sztuczki, co w skrócie oznacza
                  pochlebstwo, kokieterię, usta w podkówkę itp. (które to sztuczki,
                  jak wiadomo, na pielęgniarki działają rzadko).

                  Jak już o wojsku mowa, to polecam:
                  tinylink.com/?cbPPGoyTxk
                  ze szczególnym zwróceniem uwagi na fragment:
                  "Mechanizm ten wygląda
                  następująco:
                  1) Przydzielane kobietom i mężczyznom zróżnicowane zadania i
                  obowiązki są
                  związane z pewnymi cechami psychicznymi. Skoro kobiety częściej
                  zajmują
                  się dziećmi, przypisuje się im takie cechy, jak: opiekuńczość,
                  empatia, delikatność.
                  Jeśli mężczyźni częściej są zatrudniani na stanowiskach wymagających
                  podejmowania decyzji i zarządzania ludźmi, to przypisuje im się
                  takie cechy,
                  jak: samodzielność, racjonalność, zdecydowanie, odwaga, władczość.
                  2) Interpretowanie powyższych cech jako wynikających z natury
                  mężczyzn i kobiet,
                  a nie jako efektu specyfi ki zadań, które wykonują, umacnia
                  przekonanie,
                  że kobiety są „stworzone” do podejmowania określonych rodzajów
                  aktywności,
                  a mężczyźni do innych.
                  3) Dodatkowo następuje rozciągnięcie oczekiwań co do zachowania się
                  kobiet i
                  mężczyzn również na inne sytuacje zgodnie z cechami przypisywanymi
                  przez
                  stereotypy; oczekiwania te zaczynają być traktowane jako normy
                  (pozytywne,
                  właściwe wzorce zachowań i reakcji).
                  4) Poszczególne jednostki, czując presję wynikającą z norm
                  związanych z funkcjonowaniem
                  w roli kobiety i mężczyzny, zwykle podporządkowują się oczekiwaniom
                  i realizują narzucone im wzorce zachowań, aby nie utracić społecznej
                  akceptacji i nie obniżyć swojej samooceny (jeśli nie spełniają
                  oczekiwań, mogą
                  być postrzegane jako „nieprzystosowane”, „dziwne”, „nieudacznicy”).
                  5) Ich zgodne ze społecznymi oczekiwaniami zachowania potwierdzają
                  słuszność
                  obrazu kobiecości i męskości zawartego w stereotypach. W ten sposób
                  koło się
                  zamyka…"
          • saszenka2 Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 06.03.08, 22:38
            bene_gesserit napisała:

            > real_mr_pope napisał:
            >
            > > Zgadzasz się z tym, że uczenie dziewczynek iż mają być grzeczne
            > > oznacza przysparzanie im dodatkowych trudności w życiu?
            >
            > Chodzi o specyficzny rodzaj grzecznosci, polegajacy na uleglosci
            > albo/i manipulacji. Oba sposoby radzenia sobie z rzeczywistoscia
            sa
            > patogenne i nic dobrego z nich nie wynika.
            >
            > Moj przyjaciel, instruktor samoobrony dla kobiet, pare razy
            > opowiadal, ze dorosle kobiety nie umieja krzyczec. Wydaja z siebie
            > co najwyzej slabe piski.
            To, nistety, prawda. Znam kobietę, która nie potrafi stanąć i
            powiedzieć pewnych słów dosadniej, nie chodzi nawet o krzyk, ona po
            prostu jest cichutka, zawsze grzeczniutka, nawet w dorosłym życiu. W
            ten sposób pozwala sobie wchodzić na głowę, bo nie wypada wrzasnąć,
            być asertywną.
            Osobiście z krzykiem nigdy nie miałam problemu, czasem zdarzy mi
            zedrzeć gardło, podczas transmisji meczu tak jak wczoraj, gdy
            oglądałam ostatni kwadrans meczu Roma: Real. Oj, krzyczało się w
            emocjach, gdy było jasne, że Real odpadł.
        • saszenka2 Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 06.03.08, 22:29
          real_mr_pope napisał:

          > Zgadzasz się z tym, że uczenie dziewczynek iż mają być grzeczne
          oznacza
          > przysparzanie im dodatkowych trudności w życiu? tzn. że co ma być,
          odstąpienie
          > od wychowania i hulaj dusza?

          Nie, ale dziewczynek nie należy pozbawiać wyrażenia negatywnych
          emocji, złości, nie należy uczyć ich braku sprzeciwu.
        • malila Re: Dlaczego wg Magdaleny Środy kobiety mają trud 07.03.08, 10:39
          real_mr_pope napisał:

          > Zgadzasz się z tym, że uczenie dziewczynek iż mają być grzeczne
          oznacza
          > przysparzanie im dodatkowych trudności w życiu? tzn. że co ma być,
          odstąpienie
          > od wychowania i hulaj dusza?

          A hulasz, duszo?
      • bene_gesserit Karolana :) 04.03.08, 18:03
        Witaj :)
        Juz myslalam, ze cie ptica jaka zezarla :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka