Gość: MDF
IP: *.lokietek.wolbrom.pl / 172.20.6.*
29.08.03, 22:05
Krajs... co za bełkot. Wszsytko tu jest: zupki, aborcja,
śniadanie, dziwki, ... na antenie, Matrix a la Polonaise...
wszsytko, z wyjątkiem sensu.
Co w tym dziwnego, że facet gotuje? Mój ojciec gotuje świetnie.
Ja też umiem i lubię; od kobiety mogę oczekiwać czegoś innego
niż gospodarnosći.
Co w tym dziwnego, że dziewczyna jeździ autostopem po Europie?
Chce - niech jeździ; fakt, że ryzyko jest większe, jako że mimo
wszytko jest wiecej gwałtów na kobietach niż na facetach - ale
to sprawa systemu karania gwałcicieli, a nie feminizmu.
Jeżeli odrzcuimy rzeczy, któe są - podkreślam, zę dla mnie -
oczywistosciami, zostają:
* Bluzgi raperek
* Antykoncepcja
* Aborcja
Co do bluzgów... moze jestem staroświecki, ale osoba
przeklinająca sprawia na mnie wrażenie, łagodnie mówiąc, osoby
o "ciut obnizonym poziomie rozwoju". W Polsce bluzgają wszyscy:
chłopak do dziewczyny, dizewczyna do chłopaka, rodzice do dziec,
dzieci do rodziców (obserwacja z tegoroczengo plażowania :((( ).
I co? I niby "..." jest takim dowodem emancypacji?
Co do antykoncepcji: nie mogę się wypowiadać za innych, ale
uznaliśmy z moją dziewczyną, że bedzie użwyać pigułek (to znaczy
ona uznała... ja byłem raczej sceptyczny). I co miesiąc kupujemy
je razem - wychodzi 50 gr dziennie na osobę. Powalająca kwota.
Nigdy nie mieliśmy kłopotów z kupnem; nie spalono nas na stosie,
nie obłożono anatemą... nic.
A o aborcji wypowiadać się nie będę, bo mam dość. I tak nikogo
się nie przekona.