Dodaj do ulubionych

drogie Panie

22.03.08, 18:37
Nie uważam się za feministkę. Jestem świadoma siebie, znam swoją wartośc i
swoje możliwości. Tępię mężczyzn, którzy mają kobiety za nic lub traktują
przedmiotowo, potępiam ich za brak szacunku do nas. Chcę równych praw
społecznych, rodzinnych i zawodowych. Nie uważam się za lepszą od mężczyzn.
Ani mężczyzn lepszych ode mnie. Nie chcę byc mężczyzną. Uwielbiam swoją
kobiecośc, chcę byc matką, ale pragnę także kariery zawodowej. Mój mąż (jeśli
będę takiego miała) będzie mnie szanował, liczył się z moimi potrzebami,
dzielił obowiązki domowe, razem zajmiemy się wychowywaniem naszych dzieci. Nie
muszę byc twarda jak skała, mogę nie miec zawsze ochoty na seks, mogę płakac,
kierowac sie emocjami, miewac humory - taka jest moja natura, kobieca natura.
Czuję się kobieca w każdym calu i uważam że takie powinnyśmy byc wszystkie.
Każda z nas powinna sama (nie pod presją społeczeństwa) zdecydowac co jest dla
niej najważniejsze w życiu rodzina kariera czy może coś innego. Wybór każdej z
nas powinien zostac uszanowany. Każda z nas ma prawo byc inna. Jedne mogą
zostac w domu z dziecmi podczas gdy ich mężowie będą zarabiac na utrzymanie
rodziny. Inne nich zrezygnują z posiadania dzieci, jeśli to da im szczęście.
Apeluję do Wszystkich Kobiet - moich Sióstr: nie walczmy z mężczyznami ale
wymagajmy szacunku, poważnego traktowania, równych praw. Nie gódźmy się na
zdrady, picie, bicie i poniżanie. A przede wszystkim bądzmy solidarne (tego
zazdroszczę mężczyznom - przyznam szczerze), nauczmy się serdecznie i patrzec
na siebie nawzajem, bo z tym nadal wiele z nas ma problem.
Pozdrawiam Wszystkie Kobiety
Wasza Siostra - Stuprocentowa Kobieta
Obserwuj wątek
    • blauchat Re: drogie Panie 22.03.08, 19:14
      Piszesz jak typowa feministka: jestem kobieca, jestem świadoma
      siebie, znam swoją wartość, chcę szacunku, poważnego traktowania,
      decydowania o sobie. Skąd u licha pozytywne słowo "feministka"
      nabrało takich negatywnych skojarzeń??
      • evila23 Re: drogie Panie 23.03.08, 10:11
        Współczesny feminizm kojarzy mi się z kobietami - babochłopami, które nie chcą
        rodzic dzieci, palą staniki, wmawiają światu ze są lepsze od mężczyzn,
        jednocześnie zachowując się jak mężczyźni, nie godzą się na nazywanie ich
        kobiecymi i nienawidzą płci męskiej - to jest właśnie negatywna strona feminizmu
        a mnie zupełnie nie o to chodzi. Może moje poglądy są zgodne z oryginalnym
        feminizmem, jednak nie chcę nazywac się feministką. Pragnę po prostu miec swoje
        zdanie, swój pogląd na świat i niekoniecznie należec do "jakiejś grupy".

        blauchat napisała:

        > Piszesz jak typowa feministka: jestem kobieca, jestem świadoma
        > siebie, znam swoją wartość, chcę szacunku, poważnego traktowania,
        > decydowania o sobie.

        To są prawa zwykłego człowieka, a przynajmniej powinny byc, czy to kobiety czy
        mężczyzny..
        • bene_gesserit Re: drogie Panie 23.03.08, 10:18
          Zanim wykonasz podobny apel na np forum feminoteki moze poczytaj o
          feminizmie? Bo jak na razie wykazujesz sie totalna ignorancja.
        • saszenka2 Re: drogie Panie 23.03.08, 15:22
          evila23 napisała:

          > Współczesny feminizm kojarzy mi się z kobietami - babochłopami,
          które nie chcą
          > rodzic dzieci, palą staniki, wmawiają światu ze są lepsze od
          mężczyzn,
          > jednocześnie zachowując się jak mężczyźni, nie godzą się na
          nazywanie ich
          > kobiecymi i nienawidzą płci męskiej - to jest właśnie negatywna
          strona feminizm
          > u
          > a mnie zupełnie nie o to chodzi. Może moje poglądy są zgodne z
          oryginalnym
          > feminizmem, jednak nie chcę nazywac się feministką. Pragnę po
          prostu miec swoje
          > zdanie, swój pogląd na świat i niekoniecznie należec do "jakiejś
          grupy".
          Nie wiem, skąd czerpiesz wiedzę na temat współczesnych feministek,
          ale piszesz głupoty. Kto dziś pali staniki i nienawidzi mężczyzn?
          Piszesz na samym początku o szanowaniu swoich wyborów, a następnie
          o "babochłopach". Gdzie tu konsekwencja? Czy każda kobieta musi się
          malować, latać w mini i 12-centymetrowych szpilach? Czy w tym
          wszystkim zamyka się kobiecość? jeśli tak, to bardzo wąsko ją
          definiujesz. Twoje prawdziwe zamiary i opinię ujawniłby Twój drugi
          komentarz.
          • evila23 Re: drogie Panie 24.03.08, 20:28
            nie powiedziałam że kobiecosc polega na noszeniu mini i szpilek, i nie zgadzam
            sie z tym. Obecnie jest mnostwo kobiet - feministek, ktora nienawidza mezczyzn,
            uwazaja sie za lepsze i probuja niszczyc mezczyzn (oczywiscie nie mozna
            uogolniac). Z tym takze sie nie zgadzam. Chce po prostu powiedziec ze kazdy ma
            prawo do zycia i wypowiadania pogladow wedlug wlasnego uznania. Nie uwazam sie
            za feministke ani nie-feministke, lecz po prostu za siebie. I to jest moje
            zdanie, do ktorego mam prawo. Nie musicie na siłę mnie gdzies przypisywac, chce
            pozostac po prostu soba, ze swoimi pogladami.
            • saszenka2 Re: drogie Panie 24.03.08, 21:37
              evila23 napisała:

              > nie powiedziałam że kobiecosc polega na noszeniu mini i szpilek, i
              nie zgadzam
              > sie z tym. Obecnie jest mnostwo kobiet - feministek, ktora
              nienawidza mezczyzn,
              > uwazaja sie za lepsze i probuja niszczyc mezczyzn (oczywiscie nie
              mozna
              > uogolniac). Z tym takze sie nie zgadzam. Chce po prostu powiedziec
              ze kazdy ma
              > prawo do zycia i wypowiadania pogladow wedlug wlasnego uznania.
              Nie uwazam sie
              > za feministke ani nie-feministke, lecz po prostu za siebie. I to
              jest moje
              > zdanie, do ktorego mam prawo. Nie musicie na siłę mnie gdzies
              przypisywac, chce
              > pozostac po prostu soba, ze swoimi pogladami.
              Jeśli przyszłaś/przyszedłeś szukać potwierdzenia swoich wyobrażeń o
              feminizmie, to tu go nie znajdziesz. Nie masz pojęcia o feminizmie
              albo prowokujesz, pisząc takie bzdury.
    • justysialek Re: drogie Panie 22.03.08, 20:08
      evila23 napisała:

      > Nie uważam się za feministkę.

      ale chcąc nie chcąc nią jesteś - tylko mało wiesz, a jednak się wypowiadasz...
      • takete_malouma Re: drogie Panie 22.03.08, 20:53
        justysialek napisała:

        > evila23 napisała:
        >
        > > Nie uważam się za feministkę.
        >
        > ale chcąc nie chcąc nią jesteś - tylko mało wiesz, a jednak
        > się wypowiadasz...

        Nie "tylko", tylko "skoro".
        • kochanica-francuza Re: drogie Panie 22.03.08, 21:28
          ale prawdziwe kobiety też są be wedle taketego. takete, może przerzuć się na
          chłopców, skoro jesteśmy takie okropne?
        • kochanica-francuza Re: drogie Panie 22.03.08, 21:29

          > Nie "tylko", tylko "skoro".

          To raczej definicja antyfeministy.
        • kochanica-francuza Re: drogie Panie 22.03.08, 21:29

          > > ale chcąc nie chcąc nią jesteś - tylko mało wiesz, a jednak
          > > się wypowiadasz...
          >
          > Nie "tylko", tylko "skoro".

          Mmmm. Oświeć nas, takete, czegóż to nie wiemy???
    • mariusz_bolek Re: drogie Panie 22.03.08, 20:35
      Mój mąż (jeśli
      > będę takiego miała) będzie mnie szanował, liczył się z moimi potrzebami,
      > dzielił obowiązki domowe, razem zajmiemy się wychowywaniem naszych dzieci.

      - Dlaczego kobieta nie może znaleźć czułego, opiekuńczego i odpowiedzialnego męża?
      - Bo on najczęściej ma już chłopaka.
    • rozczochrany_jelonek Re: drogie Panie 22.03.08, 20:57
      prawdopodobnie pojawi się więcej kobiet wmawiających Tobie na siłę że jednak
      jesteś feministką i nie dających Tobie żadnego wyboru :)
      pragnienie bycia szanowanym to nie żadna nowość i feministki tego nie wymyśliły,
      ot zwykła ludzka potrzeba chyba każdego człowieka, dlatego masz prawo nie
      nazywać się feministką i zaprzeczać wtedy kiedy masz ochotę :)
      • nekomimimode Re: drogie Panie 22.03.08, 21:07
        ja też do pewnego czasu myślałam ,że nie jestem feministką.
        mówiłam ,że jak myślę tak i tak to nie znaczy od razu ,że jestem
        feministką...
        • rozczochrany_jelonek Re: drogie Panie 22.03.08, 22:21
          niektórzy są tak niepewni siebie i dramatycznie szukają potwierdzenia własnej
          tożsamości że przyjmują bezrefleksyjnie wszystko co im się podsunie pod nos i co
          jest odrobinę podobne do ich "spojrzenia na świat", może tak było właśnie z Tobą ?
          • nekomimimode Re: drogie Panie 23.03.08, 14:42
            myślę ,że ze mną jest na odwrót
      • blauchat Re: drogie Panie 23.03.08, 12:45
        "pragnienie bycia szanowanym to nie żadna nowość i feministki tego
        nie wymyśliły,
        ot zwykła ludzka potrzeba chyba każdego człowieka"

        I cała ironia losu właśnie w tym, że to właśnie feministki kiedyś
        wymyśliły, że szacunek do człowieka należy się tak samo kobiecie jak
        mężczyźnie. Prawo do pracy, nauki, głosowania, samostanowienia o
        sobie i inne tam pierdoły. A ówcześni mężczyźni pukali się w głowy i
        nie rozumieli, o co im chodzi.
        Dziś jest już prawie ok, ale jak wiadomo...prawie robi różnicę :)
        • rozczochrany_jelonek Re: drogie Panie 25.03.08, 11:13
          > I cała ironia losu właśnie w tym, że to właśnie feministki kiedyś
          > wymyśliły, że szacunek do człowieka należy się tak samo kobiecie jak
          > mężczyźnie.

          szacunek to nie wynalazek i nie trzeba go wymyślać :)

          Prawo do pracy, nauki, głosowania, samostanowienia o
          > sobie i inne tam pierdoły.

          eee tam :)
          prawo do prowadzenia działalności gospodarczej miały już starożytne egipcjanki:)
          mogły one także odejść od mężczyzny nie zważając na jego zdanie i nie ponosząc
          żadnych konsekwencji, czyli mogły być w pełni samowystarczalne i niczym nie
          skrępowane :)
          mogły występować samodzielnie przed sądem.
          poza tym z badań wynika że zarabiały tyle samo co mężczyźni.
          i inne takie tam pierdoły też mogły ;)

          tyle tysięcy lat minęło a feministki za bardzo nie rozwinęły idei
          równouprawnienia, no może poszerzyły ją nieco o hasło 'mój brzuch moja sprawa' i
          o manify :) jakieś leniwe są , czerpią tylko ze zdobyczy starożytności i
          bezpodstawnie twierdzą że to ich zasługa ;))
    • saszenka2 Re: drogie Panie 23.03.08, 15:17
      Mam niejako alergię na osoby, które piszą o sobie "100-procentowa
      kobieta", "100-procentowy facet", "prawdziwa kobieta", które
      odżegnują się od feminizmu niczym od zarazy. Poza tym nie dostrzegam
      tu chęci walki z mężczyznami, tylko walkę o równe prawa. Czyżby
      kolejna prowokacja?
      • turbomini Re: drogie Panie 23.03.08, 15:58
        A ja na "siostry". Nie mam kurde siostry, mam brata.

        Prowokacja jak stąd do Honolulu.
        • lezbobimbo Re: drogie Panie 24.03.08, 18:04
          To pewnie starszy Giertych chce tutaj znalezc kolezanki kochajace szowinistów,
          ten dziad cos znowu wydal, jakis pamflet
          • bene_gesserit Re: drogie Panie 24.03.08, 19:15
            A mi to sie wydaje, ze to ciag dalszy popisow gimnazjalisty znanego
            poprzednio jako 'animka.alis'.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=76448100&a=77200321
            • verte34 Re: drogie Panie 24.03.08, 20:12
              Marzy mi się taka sytuacja: pan/pani odkrywa FF i stwierdza, że ma
              tu coś do powiedzenia. Ale nie zaczyna od pisania, tylko od
              __czytania__.
              Niestety, osoby wchodzące tutaj kochają przypisywać feministkom
              jakieś dziwaczne poglądy i postawy, i potem dyskutować z tymi
              urojonymi poglądami, broń bogini z feministkami.
              • saszenka2 Re: drogie Panie 24.03.08, 21:35
                verte34 napisała:

                > Marzy mi się taka sytuacja: pan/pani odkrywa FF i stwierdza, że ma
                > tu coś do powiedzenia. Ale nie zaczyna od pisania, tylko od
                > __czytania__.
                > Niestety, osoby wchodzące tutaj kochają przypisywać feministkom
                > jakieś dziwaczne poglądy i postawy, i potem dyskutować z tymi
                > urojonymi poglądami, broń bogini z feministkami.

                Verte, mam wrażenie, że odnotowujemy to comebacki tych samych trolli
                pod zmienionymi nickami, które próbują nieco innej wersji, aby
                prowokować. To kolejna prowokacja, nick nowy, ale troll stary. W
                związku z czym nie liczyłabym na to, że ta osoba cokolwiek tu
                przeczyta, bo jej chodzi tylko o trollowanie.
              • mijo81 Re: drogie Panie 31.03.08, 23:40
                verte34 napisała:

                > Marzy mi się taka sytuacja: pan/pani odkrywa FF i stwierdza, że ma
                > tu coś do powiedzenia. Ale nie zaczyna od pisania, tylko od
                > __czytania__.
                > Niestety, osoby wchodzące tutaj kochają przypisywać feministkom
                > jakieś dziwaczne poglądy i postawy, i potem dyskutować z tymi
                > urojonymi poglądami, broń bogini z feministkami.
                Bo chcecie żeby was postrzegano takimi jakimi nie jesteście. Jedna z
                drugą wyskoczą w telewizji z jakąś bzdurą a potem się dziwicie że
                ludzie was postrzegają tak jak was postrzegają
      • six_a Re: drogie Panie 24.03.08, 22:56
        ja dostaję wysypki, jak ktoś pisze: nie jestem feministką, ale
        chętnie skorzystam z tego, co feministki wypracowały
        miodzio
    • six_a Re: się chyba nie zdecyduję 24.03.08, 22:52
      siostrę już mam, stryjeczną co prawda, ale zawsze.
      • saszenka2 Re: się chyba nie zdecyduję 25.03.08, 18:08
        six_a napisała:

        > siostrę już mam, stryjeczną co prawda, ale zawsze.
        >
        No, ja na moją najlepszą przyjaciółkę mówię: "siostra z wyboru". Też
        chyba nie skorzystam z "oferty".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka