Dodaj do ulubionych

"Maria Awaria"

24.09.08, 03:34
Maria Peszek to nietuzinkowa artystka, śpiewająca piosenki o dość
kontrowersyjnych tekstach, niebojąca się poruszać się tematów
związanych z seksualnością, depilacją. Co sądzicie o jej twórczości,
o jej wypowiedziach, budzących kontrowersje.
Obserwuj wątek
    • figgin1 Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 06:43
      Bardzo lubię jej muzykę, specyficzną lirykę jej tekstów. No i samą Marysię,
      niezwykła osoba. W naturze ma dosyć cienki głosik, ale jest bardzo sceniczna, na
      koncertach to się równoważy.
      • kocia_noga Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 08:33
        Zauważyłam, że głosik już nie jest tak zinfantylizowany i mówi o
        sobie teraz Maria, nie Marysia :)
        A piosenki owszem, podobają mi się ale żenuje mnie fakt,że śpiewanie
        o tak prostych i oczywistych sprawach zakrawa w naszym bajorku na
        skandal.Wczoraj pzreniesiono Wojewódzkiego na godz. 23., ze względu
        na niemoralną Marię.
        Straszna wiocha jesteśmy.

        Dodatkowo zaproszono Hołownię ( katolicyzm - tak, wypaczenia - nie)
        jako kontrast.Dokładnie to samo myslenie.
        • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 02:59
          kocia_noga napisała:

          > Zauważyłam, że głosik już nie jest tak zinfantylizowany i mówi o
          > sobie teraz Maria, nie Marysia :)
          > A piosenki owszem, podobają mi się ale żenuje mnie fakt,że
          śpiewanie
          > o tak prostych i oczywistych sprawach zakrawa w naszym bajorku na
          > skandal.Wczoraj pzreniesiono Wojewódzkiego na godz. 23., ze
          względu
          > na niemoralną Marię.
          > Straszna wiocha jesteśmy.
          >
          > Dodatkowo zaproszono Hołownię ( katolicyzm - tak, wypaczenia -
          nie)
          > jako kontrast.Dokładnie to samo myslenie.

          Ja bardzo cenię Marię Peszek za osobowość i odwagę, bo w naszym
          kraju, żeby śpiewać o tak podstawowych kwestiach, trzeba wykazać się
          nie lada odwagą. Peszek nie ma może jakiegoś wybitnego głosu, ale
          przyjemnie słucha się jej piosenek, a teksty mają w nich ogromne
          znaczenie. Nie wiem, cóż tak kontrowersyjnego było w programie Kuby.
          Mordobicie można zobaczyć przed 22.
    • johnny-kalesony Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 08:11
      Uważamy ją za kontrowersyjną.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • stephen_s Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 08:39
      Wywiad z nią w ostatnich "WO" wcale nie wzbudził mojej sympatii.
      • six_a Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 09:51
        a co wzbudził?
        • stephen_s Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 10:08
          No, m.in. niesmak po spostrzeżeniach w stylu "Sikorski jest przystojniejszy od
          Gosiewskiego" oraz samozadowolonym egocentryzmie...
          • bri Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 10:57
            Uważasz, że Gosiewski jest przystojniejszy? ;)
          • piekielnica1 Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 11:34
            > oraz samozadowolonym egocentryzmie..

            "Proszę bardzo. Trzeba się obedrzeć z tej fałszywej skromności. Nikt
            nie oczekuje ode mnie jako artystki, że będę skromną szarą myszą. Od
            artysty nie oczekuje się, że ma być normalny. Może być pie...ięty."

            Bardzo ja kiedys lubilam, a teraz wrecz uwielbiam.

            Kobieta bez kompleksow - czy to zle?

            A co do egocentryzmu, czy Maria Peszek narzuca komukolwiek swoj
            swiatopoglad?
            • six_a Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 11:59
              Od artysty nie oczekuje się, że ma być normalny. Może być
              pie...ięty."

              czy ja wiem? na przykładzie wiśniewskiego widać,
              jak "pie...iętość" przekłada się na popularność/nienawiść.

              między pie...ięty a zakręcony jest chyba jakaś różnica?
              • znana.jako.ggigus Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 12:09
                kazdy artysta definiuje pie..tosc jak chce
                Wisniewski - dla mnie - byl pie..ty li i jedynie wizualnie, a ot za malo
                • six_a Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 15:46
                  nie wiem czy każdy definiuje, bo pierwszy raz widzę, żeby ktoś
                  mówił o potrzebie bycia pie...iętym artystą, zamiast po prostu
                  artystą.

                  znasz więcej przypadków definiowania pie...iętości wśród artystów?
                  • znana.jako.ggigus owszem wielu artystow 24.09.08, 16:05
                    uwaza, ze artysta powinien byc aach szalony, inny, niektorzy nazwywaja to p..ty
                    kwestia gustu
                    • six_a Re: owszem wielu artystow 24.09.08, 16:09
                      nie będę się wdawać w dyskusje semantyczne, ale powiedzenie o kimś
                      pie...ięty zdecydowanie nie jest niczym pozytywnym. i to nie jest
                      kwestia gustu.
                      jak powiem, że jesteś pie...ięta, to się ucieszysz z komplementu?

                      dobra, nie będę się awanturować, jeśli ktoś lubi pie...iętych,
                      polecam niezawodnego wiśniewskiego.
                      • znana.jako.ggigus to zalezy 24.09.08, 16:20
                        jesli p..ty bedzie dla Ciebie mialo pozytywne znaczenie, jak dla p. Peszkowny,
                        to czemu nie?
                        mnie ten wulgaryzm razi, ale niech se kazdy nazywa, jak chce

                        tak, tez uwazam, ze wisniewski jest niezawodny, ale on jest p..ty chyba tylko
                        wizualnie
                        szkoda, bo to za malo
                        no dla mnie
                        • six_a Re: to zalezy 24.09.08, 21:22
                          ale trzeba to zaznaczyć asteriskiem:)

                          moim zdaniem wiśniewski jest właśnie pie...ięty totalnie
                          dlatego jego artyzm przestaje być widoczny

                          a marysia mnie nie zszokuje chyba jeszcze długo, a przynajmniej nie
                          tekstami o depilacji i sikorskim.
                    • kochanica-francuza artysta powinien talent mieć! 24.09.08, 16:28
                      pie...iętość jest kwestią drugorzędną i nie należy jej stawiać na pierwszym
                      miejscu, jeśli mówimy o artyzmie
                      • bri Talent można mieć... 24.09.08, 16:37
                        i zmarnować. Trzeba dużo więcej.
                        • six_a Re: Talent można mieć... 24.09.08, 21:20
                          pokażę Ci dużo więcej:)
                          bez bycia pie...iętym
                          tiny.pl/82v8
                          • bri Re: Talent można mieć... 24.09.08, 21:44
                            Że niby Figura taka zwyczajna? Uważaj, bo myślę, że mogłaby się za
                            coś takiego obrazić ;)
                            • six_a Re: Talent można mieć... 24.09.08, 21:52
                              zupełnie niezwyczajna właśnie i przy okazji o jakieś dwa nieba
                              bardziej autentyczna.
                              • bri Re: Talent można mieć... 24.09.08, 21:54
                                Figurę też lubię. IMHO ciężko te dwie panie porównywać.
                                • bene_gesserit Re: Talent można mieć... 25.09.08, 11:00
                                  Ciezko, bo sesja z naduzyciem fotoszopa to zupelnie nie to samo, co
                                  wydanie plyty.
                                  • bri Re: Talent można mieć... 25.09.08, 11:07
                                    Ja miałam na myśli całokształt.
                                    • bene_gesserit Re: Talent można mieć... 25.09.08, 11:09
                                      Caloksztalt to istotnie jak porownywanie kruka i biureczka.
                      • internistka Re: artysta powinien talent mieć! 16.10.08, 21:58
                        dokładnie. problem w tym że ta pier...niętość lubi być przez artystę
                        podkreślana. A moim skromnym zdaniem- ktoś, kto nazywa się artystą i
                        podkreśla często-gęsto tę zaletę cechę staje się kreatorem siebie, a
                        przecież, jak ktoś kiedyś powiedział, nie można być jednocześnie
                        twórcą i tworzywem.
                    • johnny-kalesony Re: owszem wielu artystow 24.09.08, 18:50
                      znana.jako.ggigus napisała:

                      > uwaza, ze artysta powinien byc aach szalony, inny, niektorzy nazwywaja to p..ty
                      > kwestia gustu

                      Sam się z tym spotykam. Z jakimż zdumieniem przypatrują mi się pracownicy
                      działów marketingu i inni ekanci, kiedy okazuje się, że nie mam czerwonych
                      włosów, kółka w nosie i piórka wystającego z rowka tyłkowego ...


                      Pozdrawiam
                      Keep Rockin'
                      • six_a Re: owszem wielu artystow 24.09.08, 21:24
                        to dlatego, że kowbojki masz pod biurkiem;)
                  • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 03:02
                    six_a napisała:

                    > nie wiem czy każdy definiuje, bo pierwszy raz widzę, żeby ktoś
                    > mówił o potrzebie bycia pie...iętym artystą, zamiast po prostu
                    > artystą.
                    >
                    > znasz więcej przypadków definiowania pie...iętości wśród artystów?
                    >
                    Niektórzy ową pie.....tość inaczej określają, na przykład mówią,
                    że są zakręceni, zwariowani. Peszek nie owija w bawełnę i za to ją
                    lubię.
                    • internistka Re: "Maria Awaria" 16.10.08, 22:04
                      A Agnieszka Frykowska na każdym kroku podkreśla, że jest aktorką,
                      wokalistką, artystką. Co nie znaczy, że przez to zaczyna nimi być.

                      Maria ma bez wątpienia o wiele więcej do zaoferowania, ale mówiąc o
                      sobie: ja-artystka, ja pie...ięta- podkreśla w jaki sposób chce
                      być interpretowana. I to sprawia, że w moich oczach jest raczej
                      pozerką i lanserką.
                      • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 18.10.08, 00:10
                        internistka napisała:

                        > A Agnieszka Frykowska na każdym kroku podkreśla, że jest aktorką,
                        > wokalistką, artystką. Co nie znaczy, że przez to zaczyna nimi być.
                        >
                        > Maria ma bez wątpienia o wiele więcej do zaoferowania, ale mówiąc
                        o
                        > sobie: ja-artystka, ja pie...ięta- podkreśla w jaki sposób chce
                        > być interpretowana. I to sprawia, że w moich oczach jest raczej
                        > pozerką i lanserką.

                        Może po prostu pokazuje swoją artystyczną, skomplikowaną naturę?
              • bri Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 12:10
                Ja się z tym zgadzam, oczekuję, że artysta będzie wariatem, ma być
                pie...ięty. Normalność mnie nudzi, sama mam z czasem coraz większą
                ochotę robić coś, co normalność i rutynę przełamie; męczą mnie
                konwenanse, męczy mnie publiczne udawanie, że pewne zjawiska nie
                istnieją.

                A zakręcona to jest pańcia na poczcie, jak jej poginą kwitki.
                • six_a Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 15:44
                  masz pańcię na poczcie?:)

                  artysta ma być pie...ięty, bo Tobie się nudzi? to może wejdź na
                  scenę:)
                  ale jakoś tak nie ma za dużo tych pie...iętych, powiedzmy wśród
                  aktorów teatralnych, to chyba ta teoria o potrzebie bycia
                  pie...iętym jest kulawa. dajmy na to tata marii nie jest
                  pie...ięty i chyba nigdy nie musiał być.

                  a o jakie udawanie chodzi? że depilacja nie istnieje? czy depilacja
                  zaistnieje dopiero jak ktoś o niej song napisze?
                  • bene_gesserit Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 16:03
                    six_a napisała:

                    > masz pańcię na poczcie?:)
                    >
                    > artysta ma być pie...ięty, bo Tobie się nudzi? to może wejdź na
                    > scenę:)
                    > ale jakoś tak nie ma za dużo tych pie...iętych, powiedzmy wśród
                    > aktorów teatralnych, to chyba ta teoria o potrzebie bycia
                    > pie...iętym jest kulawa. dajmy na to tata marii nie jest
                    > pie...ięty i chyba nigdy nie musiał być

                    Imo zawsze byl zdrowo szurniety:
                    www.youtube.com/watch?v=lSMhF2h2Wyo
                    • six_a Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 16:11
                      no ładne bardzo:)
                      jakby był taki szurnięty, to by nie wychował marysi sierotki, która
                      musi teraz wyłazić ze skóry przyzwoitej panienki i opowiadać o
                      swojej zdzirowatości, zakochaniu w sikorskim i depilacji ofkors:)
                      • bene_gesserit Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 16:31
                        Noale kiedy ona miala skore przyzwoitej panienki? Troche mi wyglada
                        na normalny produkt swojej rodziny, czyli ekstentryczke.
                        Widzialam wywiad z nia u Wojewodzkiego i ona byla kompletnie
                        wyluzowana, opowiadala o sobie bez spiecia i wysilenia (w
                        przeciwienstwie do drugiego goscia, Holowni, ktory caly sie
                        naprezal i byl na sile).
                        • six_a Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 21:36
                          nie oglądałam, ale aktorce z wykształcenia pewnie nie jest trudno
                          być na luzie.
                          w tym wywiadzie z obcasów opowiada o przyzwoitej panience,
                          tradycyjnym wychowaniu, rozlicznych strachach i wychodzeniu z tych
                          strachów przy pomocy sztuki. niestety, najlepiej szokują talenty
                          wrodzone, a nie na siłę wyłażące ze skóry, żeby przełamywać jakieś
                          tam tabu. patrząc na marysię, trudno w tę zdzirowatość uwierzyć,
                          nawet jak się do goła rozbierze.
                          w każdym razie tak to widzę.
                          • bene_gesserit Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 23:04

                            Ja nie wierze w ludzi typu albo-albo. Ze albo zdzira albo panienka.
                            Wierze raczej w to, ze kazda panienka ma w sobie wewnetrzna zdzire
                            i kazda zdzira - symetryczna panienke. Nie ma wiec w tym wszystkim
                            falszu i udawania, a jedynie wyciagniecie z siebie tego, czego sie
                            nie wyciagalo. Aktorzy musza caly czas pracowac z tym, co maja -
                            soba i pojawienie sie postaci z tego tlumu, ktorego nie spodziewal
                            sie nikt nikogo nie powinno dziwic.
                            • six_a Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 01:27
                              OK. tylko jest pewna różnica w wyciąganiu z siebie na scenie, a
                              wyciąganiu z siebie w wywiadzie i opowiadaniu o tym, że ma się w
                              sobie coś ze zdziry w raczej niescenicznym albo że jest się
                              zakochanym skrycie w radku sikorskim. albo też przenoszenie swojego
                              życia do sztuki w taki sposób, że oświadczam światu, czy się golę
                              czy się nie golę. na dokładnie takiej samej zasadzie nie trafia do
                              mnie artystka, która fotografuje własny burdel na łóżku i wystawia
                              to w galerii.

                              mnie tam nie obchodzi, co aktor czy artysta sobie robi, jak zejdzie
                              ze sceny i wyciąganie tego od niego albo wynurzenia pytanego w tej
                              materii są dla mnie szczytem bezguścia i ekshibicjonizmu, który
                              obdziera artystę z tajemnicy i robi z niego przechodnia na
                              marszałkowskiej.

                              poza tym, nie widzę siebie nucącej pieprzę cię miasto jak stare
                              ciasto?;) no to jest po prostu rzadkie cieniactwo, a nie
                              kontrowersyjne i szokujące. jej rodziców to może taki h...awiak z
                              fakjucie szokuje, ale nie mnie. kto ma być odbiorcą tego?
                              egzaltowane panienki z liceów? to chyba odpowiedni wiek na cielęcy
                              zachwyt nad marią peszek.

                              nie chcę zajeżdżać dokumentnie, bo marysia ma wiele fajnych utworów,
                              jak dla mnie przede wszystkim ciekawych muzycznie, ale jednak
                              dorobiany do tego attitude + rymy i treści są dla mnie nie do
                              strawienia, śmiać mi się chce najczęściej. trochę jak hiphop, z
                              wyjątkami ciężko strawny tekstowo.

                              w ogóle dobrym testem na sprawdzenie jakości tekstu jest próba
                              opowiedzenia obcokrajowcowi, o czym ktoś śpiewa + jakaś tam
                              interpretacja na gorąco. a spróbuj wytłumaczyć anglikowi treść
                              piosenki pieprzę cię, miasto;)


                              aż mi sesja wygasła:)
                              • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 03:18
                                six napisała:
                                "w ogóle dobrym testem na sprawdzenie jakości tekstu jest próba
                                opowiedzenia obcokrajowcowi, o czym ktoś śpiewa + jakaś tam
                                interpretacja na gorąco. a spróbuj wytłumaczyć anglikowi treść
                                piosenki pieprzę cię, miasto;)"
                                Dobrze, ale tłumaczenia piosenek i wierszy mają to do siebie, że są
                                trudne. Opowiedz Anglikowi, o czym pisze Miron Białoszewski, o czym
                                pisze Edward Stachura. Przetłumacz wiersz Morsztyna. Też jest to
                                trudne.
                              • bene_gesserit Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 11:08

                                Noale dla aktorki spiewanie i spiewana postac to taka sama kreacja.
                                Albo: dla aktorki bycie soba to taka sama kreacja.

                                WIele nieporozumien nie wynika tylko z pomieszania kreacji i
                                tozsamosci, ale i - podmiotu lirycznego i autorki. A niezgoda na
                                Marie jest dodatkowo efektem wrosnietego w polska swiadomosc
                                romantycznego wizerunku artysty. Ktos, kto wielki jest i wielkimi
                                rzeczami sie para, a ruchami niegodnymi filozofa sie nie zajmuje.

                                Pieprze cie miasto tlumaczylam dwa lata temu Anglikowi i Wlochowi.
                                Udalo sie :)
                                • six_a Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 12:15
                                  to, że ludzie nie odróżniają człowieka od roli, to jest jedno.

                                  a co innego, jeśli aktor miesza rolę z życiem, albo kreuje własne
                                  życie na kolejną rolę. nie mogę tego powiedzieć z całą pewnością bo
                                  rzecz jasna opieram się na wywiadach czy artykułach, ale mam
                                  wrażenie, że marysia mocno się kreuje poza sceną i to jakoś do mnie
                                  nie przemawia.

                                  a co do tłumaczenia, gratuluję, ja bym musiała na głowie stanąć,
                                  żeby przełożyć ten mesydż na zrozumiały komunikat.
                                  • bene_gesserit Re: "Maria Awaria" 28.09.08, 00:37

                                    Do mnie przemawia jak najbardziej. Szczerze mowiac, irytuja mnie
                                    artysci typu flaki na wierzchu, zreszta - sztuka polega na kreacji
                                    i przetwarzaniu rzeczywistosci - czy to okiem kamery czy postacia
                                    piosenkarki. A poniewaz w dzisiejszych czasach artysta medialny
                                    sprzedaje nie tylko swoje dzielo, ale i wyglad, styl zycia itd -
                                    imo nawet wskazane jest, by chronil swoja wrazliwosc i prywatnosc
                                    pod zbroja kreacji. Tak jest zdrowiej i tak imho zmniejsza sie
                                    ryzyko rozmienienia siebie samego na drobne. A Maria jest wymyslona
                                    calkiem fajnie, chociaz powinna sobie darowac wypowiedzi nt
                                    polityki.

                                    Tak w ogole to twoje kryterium z tlumaczeniem cudzoziemcowi jest
                                    kulawe. Wez no sprobuj przetlumaczyc na dowolny jezyk Karuzele z
                                    Madonnami albo ten wiersz Mandelsztama, ktory tez spiewa Demarczyk.
                                    Najlepiej w tempie spiewania :)
                                    • six_a Re: "Maria Awaria" 28.09.08, 00:47
                                      a którzy to są ci z flakami? ci sami, co z włosami łonowymi na
                                      wierzchu?

                                      marysi jest tak do karuzeli z madonnami, jak mnie do torunia mniej
                                      więcej.

                                      to nie było zresztą sztywne kryterium tylko taka propozycja,
                                      piosenka popularna ma mieć mieć w sobie przystępność, tak z zasady
                                      pop-artu wynikającą. więc jeśli piszę 'przetłumaczyć' to nie chodzi
                                      mi o tłumaczenie symultaniczne w tempie piosenki - tylko raczej
                                      o 'powiedzieć o czym pieśniarka śpiewa' w warstwie słów i w warstwie
                                      treści.
                                      zresztą, pieprzyć to;) niech se śpiewa.
                                      dobranoc:)
                                      • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 28.09.08, 01:36
                                        six_a napisała:

                                        > a którzy to są ci z flakami? ci sami, co z włosami łonowymi na
                                        > wierzchu?
                                        >
                                        > marysi jest tak do karuzeli z madonnami, jak mnie do torunia mniej
                                        > więcej.
                                        >
                                        > to nie było zresztą sztywne kryterium tylko taka propozycja,
                                        > piosenka popularna ma mieć mieć w sobie przystępność, tak z zasady
                                        > pop-artu wynikającą. więc jeśli piszę 'przetłumaczyć' to nie
                                        chodzi
                                        > mi o tłumaczenie symultaniczne w tempie piosenki - tylko raczej
                                        > o 'powiedzieć o czym pieśniarka śpiewa' w warstwie słów i w
                                        warstwie
                                        > treści.
                                        > zresztą, pieprzyć to;) niech se śpiewa.
                                        > dobranoc:)
                                        >
                                        >
                                        Tłumacząc, o czym dane dzieło jest, zazwyczaj dzielisz się własną
                                        interpretacją, no chyba że znasz naukowe, krytykow literatury,
                                        krytyków sztuki. Jeśli sama masz jakąś interpretację danego dzieła,
                                        to łatwiej ją przetłumaczysz niż same słowa piosenki/wiersza.
                                        • six_a Re: "Maria Awaria" 29.09.08, 00:32
                                          >Tłumacząc, o czym dane dzieło jest, zazwyczaj dzielisz się własną
                                          interpretacją, no chyba że znasz naukowe, krytykow literatury,
                                          krytyków sztuki. Jeśli sama masz jakąś interpretację danego dzieła,
                                          to łatwiej ją przetłumaczysz niż same słowa piosenki/wiersza.

                                          a chcesz powiedzieć, że pieprzę cię, miasto ma naukową
                                          interpretację w wykonaniu krytyka przez wielkie KA?
                                          o yezu, bo zastanawiałam się nad kulinarną, prawdę mówiąc ew.
                                          seksuologiczną, a tu taki kiks.
                                          ;)
                                          • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 29.09.08, 01:16
                                            six_a napisała:

                                            > >Tłumacząc, o czym dane dzieło jest, zazwyczaj dzielisz się własną
                                            > interpretacją, no chyba że znasz naukowe, krytykow literatury,
                                            > krytyków sztuki. Jeśli sama masz jakąś interpretację danego
                                            dzieła,
                                            > to łatwiej ją przetłumaczysz niż same słowa piosenki/wiersza.
                                            >
                                            > a chcesz powiedzieć, że pieprzę cię, miasto ma naukową
                                            > interpretację w wykonaniu krytyka przez wielkie KA?
                                            > o yezu, bo zastanawiałam się nad kulinarną, prawdę mówiąc ew.
                                            > seksuologiczną, a tu taki kiks.
                                            > ;)
                                            >
                                            Nie wiem, czy ktoś tę piosenkę interpretował;) Aczkolwiek możesz
                                            zawsze podzielić się własną interpretację;)
                                      • bene_gesserit Re: "Maria Awaria" 28.09.08, 01:39
                                        Z flakami sa glownie naturszczycy, imo ich kamera pozera, a nie
                                        tranformuje. Obscena jak najbardziej moze byc kreacja.

                                        Nie porownuje Marii do Demarczyk, ale obnazam niedoskonalosc
                                        twojego kryterium tlumaczeniowego - tekst piosenki rzadzi sie
                                        podobnymi prawami, co poezja (obojetnie jakich lotow), wiec fakt,
                                        ze trudno sie go tlumaczy, wcale nie swiadczy o jego kiepskiej
                                        jakosci. Moze natomiast swiadczyc o slabej znajomosci lingłidżu
                                        tlumaczacego :P

                                        czulko, niech ci sie przysni jakis awangardowy artysta, najlepiej
                                        kudlaty
                        • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 03:13
                          bene_gesserit napisała:

                          > Noale kiedy ona miala skore przyzwoitej panienki? Troche mi
                          wyglada
                          > na normalny produkt swojej rodziny, czyli ekstentryczke.
                          > Widzialam wywiad z nia u Wojewodzkiego i ona byla kompletnie
                          > wyluzowana, opowiadala o sobie bez spiecia i wysilenia (w
                          > przeciwienstwie do drugiego goscia, Holowni, ktory caly sie
                          > naprezal i byl na sile).
                          Też zauważyłam tę lekkość i naturalność w zachowaniu Peszek.
                          Hołownia chciał udowodnić światu, że katolik potrafi być zabawny,
                          przez co wyszedł na osobę sztuczną tak samo jak Kasia Cichopek, gdy
                          prowadzi "Jak oni śpiewają".
                      • nekomimimode Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 18:40
                        six_a napisała:

                        > no ładne bardzo:)
                        > jakby był taki szurnięty, to by nie wychował marysi sierotki,
                        która
                        > musi teraz wyłazić ze skóry przyzwoitej panienki i opowiadać o
                        > swojej zdzirowatości, zakochaniu w sikorskim i depilacji ofkors:)
                        >
                        >


                        a o czym ma piosenki pisać i opowiadać?
                        • six_a Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 21:51
                          ja mam wiedzieć?
                          ja tylko sobie komentuję, saszenka pytała, co sądzicie, to sądzę, że
                          sądzę tylko:)
                          nie mam oczekiwań ani sztukoplanu dla marysi.
                          zdaję się na fantazję artystów, która niekoniecznie zawsze przypada
                          mi do gustu i tylko to wyrażam w tym wątku.
                  • bri Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 16:16
                    IMHO człowiek musi być z letka pie...ięty, żeby być artystą
                    totalnym. Tata Marii też jest. Mnie, z przykrością stwierdzam, nie
                    stać na to. Mam wielkie plany dotyczące totalnego wyluzowania się,
                    nieprzejmowania bzdurami, poświęcenia całego dnia na klepanie
                    blaszek do mojego wielkiego dzieła, albo siedzenie nad maszyną do
                    szycia, ale wtedy nie daję rady pracować, córka musi jeść tosty
                    przez cały dzień i oglądać sama filmy na dvd ;)

                    > a o jakie udawanie chodzi? że depilacja nie istnieje? czy
                    depilacja zaistnieje dopiero jak ktoś o niej song napisze?

                    A nie masz wrażenia, że mamy udawać, że depilacja nie istnieje?
                    Kobieta ma być naturalnie bezwłosa. Nawet na reklamach środków do
                    depilacji żadnego włoska nie uświadczysz - aktorki golą sobie
                    całkowicie gładką skórę.


                    • znana.jako.ggigus ten aspekt depilacji 24.09.08, 16:22
                      tez mnie zastanawial - czysto filmowy:))
                    • bene_gesserit Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 16:37
                      Kobieta tylko?
                      Pokaz mi meska zarosnieta klate na polskim filmie albo w reklamie.
                      • bri Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 16:41
                        Może i tak, nie zastanawiałam się.
                      • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 03:20
                        bene_gesserit napisała:

                        > Kobieta tylko?
                        > Pokaz mi meska zarosnieta klate na polskim filmie albo w reklamie.
                        Klata Rafała Królikowskiego;) Widziałam któryś z odcinków serialu na
                        TVN i akurat ową klatę owłosioną zauważyłam;)
                      • internistka Re: "Maria Awaria" 16.10.08, 22:15
                        Pokaż mi Marię z zarośniętą pachą.
                        Już w tak miałkiej rzeczy, jak wzrost cebulki włosowej jest
                        niekonsekwentna i niewiarygodna. Och, och, kobiece ogrody...blabla,
                        ale jednak lepiej robić sobie foty do Zwierciadła w lekkim pudrze i
                        jednak bejbifejs pod pachą. Mhm..
                        • kocia_noga Re: "Maria Awaria" 17.10.08, 08:20
                          internistka napisała:

                          > Pokaż mi Marię z zarośniętą pachą.
                          > Już w tak miałkiej rzeczy, jak wzrost cebulki włosowej jest
                          > niekonsekwentna i niewiarygodna. Och, och, kobiece
                          ogrody...blabla,
                          > ale jednak lepiej robić sobie foty do Zwierciadła w lekkim pudrze
                          i
                          > jednak bejbifejs pod pachą. Mhm..


                          Masz rację; jej pie...ietość ma bardzo ciasne ramy; podobnie rzecz
                          się ma ze zinfantylizowanym głosikiem.
                          Może MP wielką artystka nie jest, ale i tak wolę jej produkcje od np
                          takiego Czesława (śpiewa) - to rzecz gustu.
                          • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 18.10.08, 00:11
                            kocia_noga napisała:

                            > internistka napisała:
                            >
                            > > Pokaż mi Marię z zarośniętą pachą.
                            > > Już w tak miałkiej rzeczy, jak wzrost cebulki włosowej jest
                            > > niekonsekwentna i niewiarygodna. Och, och, kobiece
                            > ogrody...blabla,
                            > > ale jednak lepiej robić sobie foty do Zwierciadła w lekkim
                            pudrze
                            > i
                            > > jednak bejbifejs pod pachą. Mhm..
                            >
                            >
                            > Masz rację; jej pie...ietość ma bardzo ciasne ramy; podobnie rzecz
                            > się ma ze zinfantylizowanym głosikiem.
                            > Może MP wielką artystka nie jest, ale i tak wolę jej produkcje od
                            np
                            > takiego Czesława (śpiewa) - to rzecz gustu.
                            Czesław nie jest zły, ale zdecydowanie preferuję twórczość Marii
                            Peszek ze względu na teksty.
                    • six_a Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 22:02
                      >A nie masz wrażenia, że mamy udawać, że depilacja nie istnieje?
                      Kobieta ma być naturalnie bezwłosa. Nawet na reklamach środków do
                      depilacji żadnego włoska nie uświadczysz - aktorki golą sobie
                      całkowicie gładką skórę.

                      to jest mniej więcej ten sam problem co lanie niebieskiego płynu na
                      podpaski, albo wybielanie super wybielonych zębów. naturalizm w
                      reklamie nie jest pożądany, nikt nie pokaże zafajdanego niemowlaka,
                      poskręcanych włosków po nałożeniu kremu ani prawdziwego, a nie
                      wygenerowanego komputerowo kamienia nazębnego.

                      ale skoro półki są pełne depilatorów, albo alkoholu to nie ma
                      potrzeby udawać, że depilacja nie istnieje i nikt wódki nie pije.
                      to jakby w ogóle nie jest temat, nie wiem jak to wytłumaczyć:)
                      ani nie trzeba udawać, ani poświęcać temu piosenek z zaznaczeniem że
                      łamie się tabu. piosenka o myciu zębów ma równie dużo sensu w każdym
                      razie, co o depilacji.
                      • bri Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 22:10
                        O czym w takim razie Twoim zdaniem warto śpiewać piosenki?

                        PS. Piosenka o myciu zębów ma bardzo dużo sensu; była bardzo pomocna
                        przy wyrabianiu nawyku dbania o higienę jamy ustnej mojej córki.
                        • bene_gesserit Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 23:13
                          bri napisała:

                          > O czym w takim razie Twoim zdaniem warto śpiewać piosenki?

                          Jak to o czym.
                          www.tekstowo.pl/piosenka,feel,jest_juz_ciemno.html
                          www.tekstowo.pl/piosenka,piotr_rubik,tu_es_petrus.html
                          www.tekstowo.pl/piosenka,doda,slawa__za_co_to.html
                          • six_a Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 01:41
                            ale słuchasz?
                            i: współczuć czy gratulować?
                            oto jest pytanie

                            btw. feelowe rymy częstochowskie ten sam radosny uśmiech u mnie
                            budzą, co marysine.
                          • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 03:25
                            bene_gesserit napisała:

                            > bri napisała:
                            >
                            > > O czym w takim razie Twoim zdaniem warto śpiewać piosenki?
                            >
                            > Jak to o czym.
                            > www.tekstowo.pl/piosenka,feel,jest_juz_ciemno.html

                            > www.tekstowo.pl/piosenka,piotr_rubik,tu_es_petrus.html
                            > www.tekstowo.pl/piosenka,doda,slawa__za_co_to.html

                            >
                            Owych piosenek słucham, ale trzeba przyznać, że tekst czasami
                            potrafi powalić;) Akurat zalinkowałaś tę lepszą piosenkę Feela, bo
                            jest jeszcze ta "w pustej szklance pomarańczy to dobytek mój".
                            Niemniej piosenki powinny mieć różnorodny tekst. Dobrze, że Feel
                            śpiewa o "pustej szklance", cudownie, że mamy piosenki Maanamu, jak
                            dla mnie czysta poezja i Marię Peszek, który śpiewa
                            o "kolekcjonowaniu wzwodów".
                        • six_a Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 01:35
                          ale dlaczego mnie się pytacie?

                          można sobie zestawić dwie przykładowe piosenki samej marysi: moje
                          miasto i pieprzę cię, miasto
                          albo h...awiaka z w deszczu (z myslovitzem)

                          widać różnicę?
                          jak nie widać, to ja już nie mam siły:)
                        • six_a Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 01:45
                          trochę jakby zjeżdżamy z tematu:
                          książeczka o ubieraniu się będzie pomocna w pewnym wieku, ale nie
                          będzie literaturą.
                          pioseneczka o myciu zębów też będzie pomocna, ale a) najpierw
                          musiałby ją ktoś nagrać, bo chyba nie mówimy o rymowankach
                          przedszkolnych w wykonaniu fasolek? być może nawet nagra ją maria
                          peszek w ramach łamania kolejnego tabu narodowego, b) nawet po
                          nagraniu i opublikowaniu na wielce artystycznej płycie będzie to
                          tylko pioseneczka o myciu zębów, a nie sztuka.
                          • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 03:29
                            six_a napisała:

                            > trochę jakby zjeżdżamy z tematu:
                            > książeczka o ubieraniu się będzie pomocna w pewnym wieku, ale nie
                            > będzie literaturą.
                            > pioseneczka o myciu zębów też będzie pomocna, ale a) najpierw
                            > musiałby ją ktoś nagrać, bo chyba nie mówimy o rymowankach
                            > przedszkolnych w wykonaniu fasolek? być może nawet nagra ją maria
                            > peszek w ramach łamania kolejnego tabu narodowego, b) nawet po
                            > nagraniu i opublikowaniu na wielce artystycznej płycie będzie to
                            > tylko pioseneczka o myciu zębów, a nie sztuka.
                            >
                            Ale to zależy jak definiować sztukę. Czy ma budzić emocje, a może ma
                            budzić tylko określony rodzaj emocji? Dla jednych Edward Stachura
                            jest fantastycznym poetą, dla innych nie, bo jego język jest
                            potoczny, bo łamie pewne zasady, daleko mu do Horacego.
                            • six_a Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 09:54
                              >Ale to zależy jak definiować sztukę. Czy ma budzić emocje, a może
                              ma budzić tylko określony rodzaj emocji?

                              no nie wiem, ja tam nie umiem tak zdefiniować sztuki, żeby mieścił
                              się w niej mój bazgroł wykonany podczas rozmowy telefonicznej.
                              piosenka popularna też najczęściej sztuką nie bywa. a już taka co
                              to skleja kulawe rymy typu pukam fukam i dodaje cieniutkim
                              głosikiem fuckam w ramach 'szokingu' totalnego to już w ogóle nie.

                              oczywiście, każdy może mieć indywidualną definicję czegokolwiek,
                              nie należy jednak zbyt mocno oczekiwać, że reszta będzie tę
                              definicję stosować.

                              zakończę niniejszym o marysi, której w ogóle życzę jak najlepiej.
                              marysia jest zjawiskowa, jedyne czego jej trzeba to jakaś
                              krystalizacja artystyczna, bo chwilowo chyba znowu jest w fazie
                              eksperymentu. ale ostatecznie nie ma udanego występu bez prób. to
                              może przestanę się czepiać.
                              • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 02:09
                                six_a napisała:

                                > >Ale to zależy jak definiować sztukę. Czy ma budzić emocje, a może
                                > ma budzić tylko określony rodzaj emocji?
                                >
                                > no nie wiem, ja tam nie umiem tak zdefiniować sztuki, żeby mieścił
                                > się w niej mój bazgroł wykonany podczas rozmowy telefonicznej.
                                > piosenka popularna też najczęściej sztuką nie bywa. a już taka co
                                > to skleja kulawe rymy typu pukam fukam i dodaje cieniutkim
                                > głosikiem fuckam w ramach 'szokingu' totalnego to już w ogóle nie.
                                >
                                > oczywiście, każdy może mieć indywidualną definicję czegokolwiek,
                                > nie należy jednak zbyt mocno oczekiwać, że reszta będzie tę
                                > definicję stosować.
                                >
                                > zakończę niniejszym o marysi, której w ogóle życzę jak najlepiej.
                                > marysia jest zjawiskowa, jedyne czego jej trzeba to jakaś
                                > krystalizacja artystyczna, bo chwilowo chyba znowu jest w fazie
                                > eksperymentu. ale ostatecznie nie ma udanego występu bez prób. to
                                > może przestanę się czepiać.
                                >
                                >
                                Bo istotnie o taką definicję trudno;) Trudno zdefiniować sztukę, bo
                                każdy ją inaczej "czuje". Ja akurat lubię takie poszukiwania,
                                korzystanie z metody prób i błędów, takie poszukiwania własnej drogi
                                artystycznej, eksperymentowanie, bo to budzi moje emocje, przykuwa
                                uwagę;)
                            • six_a Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 09:54
                              >Ale to zależy jak definiować sztukę. Czy ma budzić emocje, a może
                              ma budzić tylko określony rodzaj emocji?

                              no nie wiem, ja tam nie umiem tak zdefiniować sztuki, żeby mieścił
                              się w niej mój bazgroł wykonany podczas rozmowy telefonicznej.
                              piosenka popularna też najczęściej sztuką nie bywa. a już taka co
                              to skleja kulawe rymy typu pukam fukam i dodaje cieniutkim
                              głosikiem fuckam w ramach 'szokingu' totalnego to już w ogóle nie.

                              oczywiście, każdy może mieć indywidualną definicję czegokolwiek,
                              nie należy jednak zbyt mocno oczekiwać, że reszta będzie tę
                              definicję stosować.

                              zakończę niniejszym o marysi, której w ogóle życzę jak najlepiej.
                              marysia jest zjawiskowa, jedyne czego jej trzeba to jakaś
                              krystalizacja artystyczna, bo chwilowo chyba jest w fazie
                              eksperymentu. ale w końcu bez prób nie ma udanego występu.
                              • six_a Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 10:01
                                jakim cudem ja to wysłałm dwa razy, na dodatek raz bez ostatniego
                                zdania, to doprawdy nie wiem;)))
                                przepraszam.
                                • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 02:10
                                  six_a napisała:

                                  > jakim cudem ja to wysłałm dwa razy, na dodatek raz bez ostatniego
                                  > zdania, to doprawdy nie wiem;)))
                                  > przepraszam.
                                  >

                                  Czasem system szaleje;) Odpowiadam w temacie, a jak wchodzę na listę
                                  tematów, to widzę, że nikt od 4 godzin nie wypowiadał się w tym
                                  topicu;)
                • johnny-kalesony Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 18:52
                  bri napisała:

                  > (...)Normalność mnie nudzi, sama mam z czasem coraz większą
                  > ochotę robić coś, co normalność i rutynę przełamie; męczą mnie
                  > konwenanse, męczy mnie publiczne udawanie, że pewne zjawiska nie
                  > istnieją.

                  Zacznij nosić minióweczki! =)


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  • bri Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 19:30
                    Skąd wiesz, że nie noszę?
                • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 03:10
                  bri napisała:

                  > Ja się z tym zgadzam, oczekuję, że artysta będzie wariatem, ma być
                  > pie...ięty. Normalność mnie nudzi, sama mam z czasem coraz większą
                  > ochotę robić coś, co normalność i rutynę przełamie; męczą mnie
                  > konwenanse, męczy mnie publiczne udawanie, że pewne zjawiska nie
                  > istnieją.
                  >
                  > A zakręcona to jest pańcia na poczcie, jak jej poginą kwitki.
                  Ja lubię osoby, które nie udają grzecznych i nie obnoszą się ze
                  sztucznym uśmiechem.
                  • six_a Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 16:37
                    >Ja lubię osoby, które nie udają grzecznych i nie obnoszą się ze
                    sztucznym uśmiechem

                    wspaniale, a jeśli one są naturalnie grzeczne a nie sztucznie?
                    dlaczego zakładać, że jeśli ktoś grzeczny, to sztuczny? grzeczność
                    czy nieobnoszenie się z problemami własnych gaci oraz ich
                    zawartości, jest jakąś wadą? bigbrother zrobił odbiorcom poważne
                    kuku, jak słowo daję.
                    • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 02:12
                      six_a napisała:

                      > >Ja lubię osoby, które nie udają grzecznych i nie obnoszą się ze
                      > sztucznym uśmiechem
                      >
                      > wspaniale, a jeśli one są naturalnie grzeczne a nie sztucznie?
                      > dlaczego zakładać, że jeśli ktoś grzeczny, to sztuczny? grzeczność
                      > czy nieobnoszenie się z problemami własnych gaci oraz ich
                      > zawartości, jest jakąś wadą? bigbrother zrobił odbiorcom poważne
                      > kuku, jak słowo daję.
                      >
                      Niektóre osoby są grzeczne, ale nie wierzę w to, że są takie zawsze.
                      Jak ktoś chodzi ze słodkim uśmieszkiem na okrągło, to dla mnie jest
                      mało wiarygodny, bo ludzie przeżywają całą masę emocji.
                      • six_a Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 10:22
                        >Niektóre osoby są grzeczne, ale nie wierzę w to, że są takie
                        zawsze. Jak ktoś chodzi ze słodkim uśmieszkiem na okrągło, to dla
                        mnie jest mało wiarygodny, bo ludzie przeżywają całą masę emocji.

                        a o jakich osobach mówimy? bo jeśli nadal o telewizyjnych, to nie
                        widujemy ich "zawsze" ani nawet często. więc to, że się uśmiechają
                        w tiwi może być co najwyżej dowodem ich szacunku dla widzów, a nie
                        zakłamania.

                        kompletnie tego nie rozumiem, dlaczego grzeczność jest podejrzana,
                        a wulgarność i eksces zawsze jest dowodem szczerości. na mój gust
                        jest takie samo prawdopodobieństwo udawania jednego bądź drugiego.
                        generalnie jednak świat sprzyja słabościom, więc ekscesy są
                        tolerowane, a brak ekscesu pomijany milczeniem ew. traktowany z
                        podejrzliwością.
                        • bene_gesserit Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 10:50
                          Mysle, ze jest to latwo rozumialny punkt widzenia. Osoby publiczne
                          sluza do projekcji Cienia i trudno uwierzyc, ze nie maja one
                          ochoty - chociaz czasem - przeklac soczyscie albo powiedziec 'alez
                          pan jest niebotycznie glupi'. Imho np wlasnie z tego powodu Magda
                          Molek jest czestym powodem atakow: zawsze jest bardzo opanowana i
                          grzeczna, wiec wszyscy pisza, ze jest sztywna i nienaturalna.

                          O ile widze bledy takiej optyki, o tyle od Molek wole ogladac
                          Welman :)

                          Noi - mozna byc szczerym w grzeczny sposob, ale sa ludzie, ktorzy
                          nawet czyjas ultaasertywna i ultrakonstruktywna postawa moga byc
                          urazeni.
                          • six_a Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 12:04
                            :) no generalnie tak, tylko pozostaje jeszcze kwestia, czy te osoby
                            czasami mają ochotę i faktycznie jej folgują, co jest zrozumiałe,
                            jeśli się wydarza raz, dwa razy na ruski rok powiedzmy.

                            czy też my tak bardzo chcemy doszukać się bliskiego sobie człowieka
                            w osobie publicznej, że forsujemy to wyłażenie zwierza poprzez
                            przylaskiwanie określonym programom czy gazetom, co z kolei
                            nakłania dziennikarzy, żeby te interesujące nas rzeczy wyciągać od
                            rozmówców choćby siłą i prowokacją.

                            w efekcie np. mamy posła niesiołowskiego, którego każda wypowiedź
                            jest ozdobiona epitetami w jakimś tam kierunku. czy ktoś w ogóle
                            byłby zainteresowany, co rzeczony poseł ma do powiedzenia bez
                            epitetów? nie sądzę. to jest efekt nadmiernego pofolgowania sobie i
                            zapędzenia się w kozi róg stylu własnych wypowiedzi.

                            mołek i wellman mają zupełnie inne temperamenty, ale chyba nie
                            grzeczność, wellman raczej też odnosi się z szacunkiem, choć na
                            większym luzie (oglądałam ją tylko z prokopem w tych podróżniczych,
                            więc może czegoś nie wiem?). mołek jest zresztą ze szkoły
                            archaicznych konserw typu torbicka czy fajkowska, to trudno się
                            dziwić. odchodzi do lamusa razem z tym stylem.

                            generalnie jednak można być na luzie i zachować pewien dystans i do
                            siebie i do rozmówcy, a nie prezentować się od strony wewnętrznego
                            chama i żądać tego samego od rozmówcy, jak wojewódzki dajmy na to.
                            • bene_gesserit Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 16:15
                              To, o czym piszesz, to dojrzalosc. Ona jest zawsze zwiazana ze
                              swoboda. Takie otwarcie na siebie i innych; imo to jest wlasnie
                              klasa. Ale niewielu ludzi ja ma - dodatkowo, aby zaistniec w
                              mediach trzeba miec wyjatkowo duzo narcyzmu, egotyzmu i
                              samoladujaca sie pompke do ego. A to z dojrzaloscia i tym bardziej
                              swoboda slabo sie laczy.

                              Moja sympatie wzbudza projekt, ktory jest egotyczny w sposob
                              sympatyczny. Maria nikomu nie szkodzi, jej wyzywajacosc jest rodem
                              z podstawowki, tak samo jak cienki glosik. Calosc - wizerunek,
                              teksty, konfabulacje w wywiadach, 'filozofia' jest gdzies na
                              pograniczu kabaretu, piosenki i teatru i (rowniez dzieki temu) jest
                              ujmujaco inna. Jestem potwornie zmeczona tym, co mozna uslyszec w
                              wiekszosci stacji radiowych, tych wszystkich na sile ugrzecznionych
                              albo na sile wcisnietych w lateksowe gorsety, przybredzajacych o
                              sensie zycia i ze trzeba rodzine kochac, bo rodzina to postawa albo
                              spiewajacych o jpII. Naprawde - na tej pustyni Marii mozna wiele
                              wybaczyc, a na pewno kibicowac.
                              • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 27.09.08, 02:48
                                bene_gesserit napisała:

                                > To, o czym piszesz, to dojrzalosc. Ona jest zawsze zwiazana ze
                                > swoboda. Takie otwarcie na siebie i innych; imo to jest wlasnie
                                > klasa. Ale niewielu ludzi ja ma - dodatkowo, aby zaistniec w
                                > mediach trzeba miec wyjatkowo duzo narcyzmu, egotyzmu i
                                > samoladujaca sie pompke do ego. A to z dojrzaloscia i tym bardziej
                                > swoboda slabo sie laczy.
                                >
                                > Moja sympatie wzbudza projekt, ktory jest egotyczny w sposob
                                > sympatyczny. Maria nikomu nie szkodzi, jej wyzywajacosc jest rodem
                                > z podstawowki, tak samo jak cienki glosik. Calosc - wizerunek,
                                > teksty, konfabulacje w wywiadach, 'filozofia' jest gdzies na
                                > pograniczu kabaretu, piosenki i teatru i (rowniez dzieki temu)
                                jest
                                > ujmujaco inna. Jestem potwornie zmeczona tym, co mozna uslyszec w
                                > wiekszosci stacji radiowych, tych wszystkich na sile
                                ugrzecznionych
                                > albo na sile wcisnietych w lateksowe gorsety, przybredzajacych o
                                > sensie zycia i ze trzeba rodzine kochac, bo rodzina to postawa
                                albo
                                > spiewajacych o jpII. Naprawde - na tej pustyni Marii mozna wiele
                                > wybaczyc, a na pewno kibicowac.
                                >
                                Maria mówi coś, co nie jest popularne w show-biznesie. W Polsce
                                trzeba poszukiwać prawdziwej miłości, opowiadać o poszukiwaniu
                                własnej drogi w życiu, o jakichś mistycznych doznaniach. Wtedy TV
                                zaprosi ciebie. Opowiadając o seksie, o depilacji, o niewierze w
                                Boga można zrazić do siebie publiczne media. Wybory miss, chyba
                                każdy choć raz takowe oglądał. Każda z kandydatek zazwyczaj mówi
                                coś:
                                a) pokoju
                                b) głodujących dzieciach
                                c) większej radości na co dzień.
                                Po prostu jadą wg schematu pt. "wzruszanie". Marysia nie śpiewa o
                                wielkiej, nieszczęśliwej miłości, przez którą umiera, spoglądając na
                                pożółkłe fotografie, czym wyróżnia się na tle pozostałych. Podobnie
                                jak Czesław ze swoją "Maszyną do świerkania".
                              • internistka Re: "Maria Awaria" 16.10.08, 22:31
                                Zdecydowanie nadużywasz imo..dziewczę
                          • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 27.09.08, 02:41
                            bene_gesserit napisała:

                            > Mysle, ze jest to latwo rozumialny punkt widzenia. Osoby publiczne
                            > sluza do projekcji Cienia i trudno uwierzyc, ze nie maja one
                            > ochoty - chociaz czasem - przeklac soczyscie albo powiedziec 'alez
                            > pan jest niebotycznie glupi'. Imho np wlasnie z tego powodu Magda
                            > Molek jest czestym powodem atakow: zawsze jest bardzo opanowana i
                            > grzeczna, wiec wszyscy pisza, ze jest sztywna i nienaturalna.
                            >
                            > O ile widze bledy takiej optyki, o tyle od Molek wole ogladac
                            > Welman :)
                            >
                            > Noi - mozna byc szczerym w grzeczny sposob, ale sa ludzie, ktorzy
                            > nawet czyjas ultaasertywna i ultrakonstruktywna postawa moga byc
                            > urazeni.

                            Osobiście wolę Wellman i Joannę Liszowską od Kasi Cichopek, bo
                            Liszowska zachowuje się autentycznie, nie jest sztuczna, Wellman
                            podobnie. Potrafi zażartować, rzucić coś ostrzejszego.
                          • internistka Re: "Maria Awaria" 16.10.08, 22:28
                            Raczej ultraautokreatywną i ultrapozerancką.
                        • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 27.09.08, 02:38
                          six_a napisała:

                          > >Niektóre osoby są grzeczne, ale nie wierzę w to, że są takie
                          > zawsze. Jak ktoś chodzi ze słodkim uśmieszkiem na okrągło, to dla
                          > mnie jest mało wiarygodny, bo ludzie przeżywają całą masę emocji.
                          >
                          > a o jakich osobach mówimy? bo jeśli nadal o telewizyjnych, to nie
                          > widujemy ich "zawsze" ani nawet często. więc to, że się uśmiechają
                          > w tiwi może być co najwyżej dowodem ich szacunku dla widzów, a nie
                          > zakłamania.
                          >
                          > kompletnie tego nie rozumiem, dlaczego grzeczność jest podejrzana,
                          > a wulgarność i eksces zawsze jest dowodem szczerości. na mój gust
                          > jest takie samo prawdopodobieństwo udawania jednego bądź drugiego.
                          > generalnie jednak świat sprzyja słabościom, więc ekscesy są
                          > tolerowane, a brak ekscesu pomijany milczeniem ew. traktowany z
                          > podejrzliwością.
                          >
                          >

                          Jeśli komentuje się wszystko z tym samym uśmieszkiem, to od razu
                          daje się wyczuć sztuczność. A nawet ci, co oglądają TV nie
                          przepadają za tym uśmieszkiem i w końcu ich męczy. Nieustanna
                          grzeczność jest podejrzana. Nie znam ani jednej osoby, której nigdy
                          nie trafiałby szlag, której nic by nie irytowało.
                          • six_a Re: "Maria Awaria" 27.09.08, 23:40
                            >Nieustanna grzeczność jest podejrzana. Nie znam ani jednej osoby,
                            której nigdy nie trafiałby szlag, której nic by nie irytowało.

                            tak Ci się tylko zdaje, ponieważ zdaje Ci się, że to, co oglądasz w
                            tiwi, to jest wszystko, co oglądani sobą reprezentują, a z Twojej
                            perspektywy nazywasz to "zawsze".
                            jeszcze raz powtórzę, że nie widujesz tych ludzi zawsze, więc nie
                            wiem, co uprawnia Cię do mówienia, że ich grzeczność jest
                            podejrzana. ich grzeczność jest tak samo podejrzana, jak
                            niegrzeczność wojewódzkiego, który być może lata co niedzielę na
                            mszę i w ogóle jest do rany przyłóż.

                            >Nie znam ani jednej osoby, której nigdy nie trafiałby szlag, której
                            nic by nie irytowało...
                            nie znasz, czyli takich osób nie ma?;)
                            • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 28.09.08, 01:40
                              six_a napisała:

                              > >Nieustanna grzeczność jest podejrzana. Nie znam ani jednej osoby,
                              > której nigdy nie trafiałby szlag, której nic by nie irytowało.
                              >
                              > tak Ci się tylko zdaje, ponieważ zdaje Ci się, że to, co oglądasz
                              w
                              > tiwi, to jest wszystko, co oglądani sobą reprezentują, a z Twojej
                              > perspektywy nazywasz to "zawsze".
                              > jeszcze raz powtórzę, że nie widujesz tych ludzi zawsze, więc nie
                              > wiem, co uprawnia Cię do mówienia, że ich grzeczność jest
                              > podejrzana. ich grzeczność jest tak samo podejrzana, jak
                              > niegrzeczność wojewódzkiego, który być może lata co niedzielę na
                              > mszę i w ogóle jest do rany przyłóż.
                              >
                              > >Nie znam ani jednej osoby, której nigdy nie trafiałby szlag,
                              której
                              > nic by nie irytowało...
                              > nie znasz, czyli takich osób nie ma?;)
                              >
                              Nie odnoszę się do ich życia codziennego, ale do tego, co jest w TV.
                              Komentuje się różne rzeczy i jedni robią to różnie, tzn. różne
                              nastroje występują przy komentowaniu tego, a inne przy tamtym
                              wydarzeniu. Są osoby, które w TV na okrągło prezentują ten sam
                              uśmieszek, choć komentują różne wydarzenia, o różnym ładunku emocji.
                              Gdyby ten uśmiech był stopniowany, ale jak leci ciągle, to jest to
                              sztuczne.
                              • six_a Re: "Maria Awaria" 29.09.08, 00:46
                                poległam:) za mało oglądam telewizji, żeby rozróżniać stopniowanie
                                uśmiechów 'gwiazd', prowadzić szczegółowe analizy i wysnuwać
                                wnioski na temat ich podejrzaności.
              • piekielnica1 Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 12:34
                > między pie...ięty a zakręcony jest chyba jakaś różnica?

                jest, a nawet miedzy pie...ięty a pie...ięty.
                • six_a Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 15:48
                  wykropkowali środek, więc może faktycznie jest różnica;)
          • nekomimimode Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 15:00
            stephen_s napisał:

            > No, m.in. niesmak po spostrzeżeniach w stylu "Sikorski jest
            przystojniejszy od
            > Gosiewskiego"

            :DDD
            a nie jest?
            • kochanica-francuza Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 16:26
              nekomimimode napisała:

              > stephen_s napisał:
              >
              > > No, m.in. niesmak po spostrzeżeniach w stylu "Sikorski jest
              > przystojniejszy od
              > > Gosiewskiego"
              >
              > :DDD
              > a nie jest?
              >
              > Gosiewski ma chorobliwie niski wzrost. Z chorób bym się nie wyśmiewała. Że
              Sikorski od tłustego prosiaka Kalisza, to owszem.
              • nekomimimode Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 18:38
                nie wiem nie czytałam jego biografii. pomijając wzrost to z twarzy
                nadal sikorski jest przystojniejszy
                • kochanica-francuza Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 16:47
                  nekomimimode napisała:

                  > nie wiem nie czytałam jego biografii.

                  ja też nie, ale jakoś wiem

                  ciekawe, dlaczego Gosiu jest chłopcem do bicia, a nie prosiak Kalisz

                  aaaa! bo PiS!
                  • nekomimimode Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 16:58
                    kalisz też jest ochydny myslałam ,że to jasne ;)
                    • kochanica-francuza Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 17:13
                      nekomimimode napisała:

                      > kalisz też jest ochydny myslałam ,że to jasne ;)

                      ale net nabija się z Gosia nie Kalisza - i Maria też
                      • nekomimimode Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 13:07
                        kalisz nie ma kompleksów i to po nim widać , z takich ludzi się
                        ogólnie nie nabija
                        • bri Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 13:21
                          Gosiu jak dla mnie wygląda na dość sympatycznego człowieka, nie
                          napawa mnie odrazą, ani nic w tym stylu. Ale przystojniakiem nie
                          jest.
                        • kochanica-francuza Re: "Maria Awaria" 28.09.08, 17:22
                          nekomimimode napisała:

                          > kalisz nie ma kompleksów

                          A szkoda. Może by schudł.
                    • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 02:04
                      nekomimimode napisała:

                      > kalisz też jest ochydny myslałam ,że to jasne ;)
                      Ale Kalisz jest bardziej sympatyczny od Gosia. Ma poczucie humoru.
                      • kochanica-francuza Re: "Maria Awaria" 28.09.08, 17:21
                        saszenka2 napisała:

                        > nekomimimode napisała:
                        >
                        > > kalisz też jest ochydny myslałam ,że to jasne ;)
                        > Ale Kalisz jest bardziej sympatyczny od Gosia. Ma poczucie humoru.
                        >
                        Możliwe, zatem oglądając Kalisza należy wyciemnić ekran zostawiając fonię.
                        • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 29.09.08, 01:19
                          kochanica-francuza napisała:

                          > saszenka2 napisała:
                          >
                          > > nekomimimode napisała:
                          > >
                          > > > kalisz też jest ochydny myslałam ,że to jasne ;)
                          > > Ale Kalisz jest bardziej sympatyczny od Gosia. Ma poczucie
                          humoru.
                          > >
                          > Możliwe, zatem oglądając Kalisza należy wyciemnić ekran
                          zostawiając fonię.

                          Albo czytać jego wypowiedzi w gazetach;) Cenię go za fachowość, z
                          jaką wypowiada się na zagadnienia okoloprawnicze, czasami potrafi
                          też zażartować.
      • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 03:00
        stephen_s napisał:

        > Wywiad z nią w ostatnich "WO" wcale nie wzbudził mojej sympatii.
        >
        A mnie ten wywiad wciągnął i zafascynował otwartością.
    • six_a Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 09:55
      o depilacji? chyba posłucham.
      a dlaczego nie o myciu zębów?

      marysia ma pomysły sceniczne, ale nie ma pomysłu na siebie.
      większość wypowiedzi z wywiadu obcasowego razi infantylizmem. ale
      może to właśnie ten pomysł na siebie.
      • kocia_noga Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 20:17
        six_a napisała:

        > o depilacji? chyba posłucham.
        > a dlaczego nie o myciu zębów?
        >
        > marysia ma pomysły sceniczne, ale nie ma pomysłu na siebie.
        > większość wypowiedzi z wywiadu obcasowego razi infantylizmem. ale
        > może to właśnie ten pomysł na siebie.
        >


        E tam. Kogoś nieźle wkurzy tekst "długie chude wydepilowane w
        kroku" czyli masówka.Marysia jest niska okrągła i oświadcza, że
        nieingeruje w swoje kobiece owłosienie.
        No komuś piana kapnie, że jak mozna :)))
        • six_a Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 22:07
          podejrzewam, że w warunkach polskich marysia jest masówką, a chude
          długie to tylko w tiwi łazi, reszta dopiero się odchudza;)

          przy okazji oświadczam, że posiadam depilator i nie zawaham się go
          użyć.
          :)
    • bri Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 10:31
      W tym wywiadzie wydała mi się bardzo szczera i chciałabym, żeby
      takich artystek jak ona było więcej. Myślę, że ma dużą charyzmę i
      ciężko mi oderwać wzrok od niej, kiedy występuje. Jej wypowiedzi w
      żadnen sposób mnie nie szokują; nie rozumiem, czemu miałyby budzić
      kontrowersje.
    • euribor Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 10:37
      Drazni mnie jej glos. Nietuzinkowa? - poza byciem kontrowersyjna nie
      ma nic wiecej do zaoferowania. Troche jak liroy w wersji dla
      pseudointelektualistow.
    • nekomimimode Re: "Maria Awaria" 24.09.08, 14:57
      ja troszkę nie rozumiem tego szumu wokół tej płyty. i nie widzę
      powodów aby wywoływała ona kontrowersje. no ale w polsce to może
      rzeczywiście strasznie kontrowersyjne, choć tego nie rozumiem.
      • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 03:37
        nekomimimode napisała:

        > ja troszkę nie rozumiem tego szumu wokół tej płyty. i nie widzę
        > powodów aby wywoływała ona kontrowersje. no ale w polsce to może
        > rzeczywiście strasznie kontrowersyjne, choć tego nie rozumiem.
        U nas wyśpiewanie:"Nie mam czasu na seks, a tak bardzo chciałabym
        mieć" jest kontrowersyjne. Dla mnie jest to coś normalnego, ale dla
        fanatyków religijnych niekoniecznie.
        • six_a Re: "Maria Awaria" 25.09.08, 10:06
          nie no błagam, a miałam skończyć;)

          a są już jakieś protesty fanatyków w tej sprawie?
          czy fanatycy w ogóle wiedzą, kto to marysia peszek i co śpiewa?
          było już parę piosenek o seksie, z seksem i po seksie i naprawdę
          marysia ameryki nie odkrywa.
          • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 02:05
            six_a napisała:

            > nie no błagam, a miałam skończyć;)
            >
            > a są już jakieś protesty fanatyków w tej sprawie?
            > czy fanatycy w ogóle wiedzą, kto to marysia peszek i co śpiewa?
            > było już parę piosenek o seksie, z seksem i po seksie i naprawdę
            > marysia ameryki nie odkrywa.
            >
            Tylko czekam, aż gazety ogłoszą;) Śmiałam się, że występ Muchy
            będzie budził kontrowersje, wchodzę w poniedziałek na Internet i
            widzę, jak to pisze się o obrażaniu zakonnic.
            • stephen_s Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 10:21
              Bo to JEST obrażanie zakonnic.

              Po raz kolejny muszę powiedzieć, że Twój szacunek dla "bogactwa różnorodności"
              jest wyjątko, hm, wybiórczy.
              • piekielnica1 Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 10:37
                > Bo to JEST obrażanie zakonnic.

                a fryzjerki, pielegniarki czy prostytutki to mozna obrazac?
                • stephen_s Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 11:32
                  A kto powiedział, że można?
                  • bene_gesserit Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 16:06
                    Ja ci pozwalam.
                  • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 27.09.08, 02:52
                    stephen_s napisał:

                    > A kto powiedział, że można?
                    >

                    A kto protestuje, gdy aktorki śpiewają, latając po scenie w
                    seksownej, krótkiej, białej sukience z wielką strzykawą?
              • saszenka2 Re: "Maria Awaria" 27.09.08, 02:51
                stephen_s napisał:

                > Bo to JEST obrażanie zakonnic.
                >
                > Po raz kolejny muszę powiedzieć, że Twój szacunek dla "bogactwa
                różnorodności"
                > jest wyjątko, hm, wybiórczy.
                >

                A czy Whoopi Goldberg, grając w filmie w habicie i skacząc,
                śpiewając, też obraża zakonnice? Czy zabawa nie przystoi zakonnicom?
        • singularity dziewucha uderzyła z grubej rury... 28.09.08, 18:46
          jak nic! wcześniej se kobicina "śpiewała" i nic - ani to chleba nie
          dało ani sławy - to postanowiła uderzyć z grubej rury - toż to
          oczywiste!wreszcie sie skapowała jak działa szoł - biznes w
          polsce :DD
          • saszenka2 Re: dziewucha uderzyła z grubej rury... 29.09.08, 01:20
            singularity napisał:

            > jak nic! wcześniej se kobicina "śpiewała" i nic - ani to chleba
            nie
            > dało ani sławy - to postanowiła uderzyć z grubej rury - toż to
            > oczywiste!wreszcie sie skapowała jak działa szoł - biznes w
            > polsce :DD
            A to ciekawe, że "Miasto mania" sprzedała się w tak wysokim
            nakładzie, że Maria Peszek zaśpiewała w koncercie Top.
    • julka1800 Re: "Maria Awaria" 26.09.08, 13:45
      Nietuzinkowa, kontrowersyjna, a dla mnie zadufana egocentryczka - to
      po wywiadzie przeczytanym w WO.
      Płyte przeslucham w weekend wtedy sie wypowiem.
    • pavvka Re: "Maria Awaria" 16.10.08, 14:17
      Maria Peszek tnie penisa jak prawdziwa feministka:
      www.youtube.com/watch?v=OUHZ8t-Bvwc
    • bucefal_macedonski Powiedzmy sobie szczerze... 27.10.08, 04:56
      Muzyk z niej barszczasty. Poetka takze nietega. Aktorka za to musi
      byc niezla, skoro tylu uwierzylo, ze jest kontrowersyjna i
      nietuzinkowa artystka. Albo publicznosc mamy tak beznadziejnie
      niewybredna.

      Do mnie za to szczerosc desperacji w tym utworze przemawia:
      www.youtube.com/watch?v=qz7vGW2_5c0
      I to jest sztuka. Szczerosc tak udatnie przejmujaca, ze zdaje sie
      gorowac nad artysta. Mina lata, zbutwiale deski trumny sie nad
      truchlem spiewaczki zapadna, nikt nie bedzie pamietac, kto
      skomponowal muzyke i pod czyje slowa, zatrze sie kontekst powstania
      utworu, ale nawet wtedy srednio rozgarniety odbiorca w niemodnym juz
      byc moze glosie wychwyci bezradne poszukiwanie milosci.
    • bucefal_macedonski Powiedzmy sobie szczerze... 27.10.08, 04:56
      Muzyk z niej barszczasty. Poetka takze nietega. Aktorka za to musi
      byc niezla, skoro tylu uwierzylo, ze jest kontrowersyjna i
      nietuzinkowa artystka. Albo publicznosc mamy tak beznadziejnie
      niewybredna.

      Do mnie za to szczerosc desperacji w tym utworze przemawia:
      www.youtube.com/watch?v=qz7vGW2_5c0
      I to jest sztuka. Szczerosc tak udatnie przejmujaca, ze zdaje sie
      gorowac nad artysta. Mina lata, zbutwiale deski trumny sie nad
      truchlem spiewaczki zapadna, nikt nie bedzie pamietac, kto
      skomponowal muzyke i pod czyje slowa, zatrze sie kontekst powstania
      utworu, ale nawet wtedy srednio rozgarniety odbiorca w niemodnym juz
      byc moze glosie wychwyci bezradne poszukiwanie milosci.
    • 3.14-czy-klak Re: "Maria Awaria" 27.10.08, 09:47
      mnie tam wisi kto śpiewa - wystarczy że mi sie podoba
      reks, miś i h...awiak to moje typy:)
    • tad9 Re: "Maria Awaria" 27.10.08, 15:39
      Nie ma żadnego skandalu. jest mówienie, że jest skandal. taki marketing. media
      nie puszczają wszystkich piosenek, bo zdaje się są w nich "słowa uważane za
      wulgarne", ale to jeszcze nie skandal. gdybym napisał protest song z wersami w
      stylu: "boli mnie d... od siedzenia w pracy, pomóżcie rodacy!" też by mi tego
      nie puszczali i jeśli byłby to skandal, to najwyżej artystyczny (poziom rymów
      zbliżonych do tych, które tworzy "maria awaria"). a sama peszkówna - dość
      infantylnie prezentuje się w wywiadach. może to taka kreacja. jej twórczość
      broni się muzyką, która - zdaje się - nie jest jej dziełem. prezentowana jako
      wiersze - żenuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka