Dodaj do ulubionych

Świerszczyk się feminizuje

07.12.08, 23:26
niedawno było o misiu i opowiadanku, w którym tatuś celowo brudzi
sobie koszulę, żeby mamusia mogła ją wreszcie uprać, bo normalnie
pierze tylko córce, a biedny tatuś musi stać w kolejce za małoletnią.

za to świerszczyk najwyraźniej idzie w inną stronę:

w najnowszym numerze klub M. Gretkowskiej, a w klubie opowiadanie:

Nowa rubryka
Wielkie czytanie – „Klub Niegrzecznych Dziewczynek”
„Dziewczynki lubią różowe sukienki, więc my lubimy czarne. Jeśli
mama mówi na dobranoc: Śpij ładnie i gasi światło, wychodząc z
pokoju, to my światło zapalamy. I przenosimy poduszkę tam, gdzie
powinny być nogi. Próbujemy wszystkiego na odwrót, np. jeść zupę
widelcem. To niewygodne, ale warto spróbować, bo w każdą sobotę
spotykamy się na zebraniu klubu i wybieramy przewodniczkę”.
Co trzeba zrobić, żeby zostać przewodniczką „Klubu Niegrzecznych
Dziewczynek”.
O tym i o pewnym niezwykłym pomyśle na stronach 16-20.

Napisała Manuela Gretkowska
Zilustrowała Katarzyna Nowowiejska

www.swierszczyk.pl/
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Świerszczyk się feminizuje 07.12.08, 23:34
      Taki bunt to nie jest zaden bunt, bo on w centrum stawia to, co
      nalezy - i robi na odwrot. Jest wiec to wiec, jak sformulowal
      kiedys poeta - zachwalanie buntu przeciw Babilonowi, ktory staje
      sie Babilonem samym w sobie. Malo tworcze i w zwiazku z tym wtorne.
      • six_a Re: Świerszczyk się feminizuje 07.12.08, 23:48
        a czytałaś to opowiadanie?:)

        być może to żaden bunt, tylko dzieci o tym (jeszcze) nie wiedzą, a
        że lubią robić dokładnie na odwrót, niż się od nich oczekuje, to
        akurat fakt empiryczny;), a skoro lubią, można to jakoś spożytkować.

        ten fragment, który wstawiłam ze strony, jest tylko wstępem do
        całkiem udanej opowiastki o tym, jak robienie na odwrót staje się
        eksperymentem, który może komuś sprawić radość, i prowadzi do
        odkrycia czegoś nowego, a niekoniecznie wyłącznie do zanegowania
        tego, co jest.

        nie ma żadnego moralizowania, nie ma indoktrynacji, po prostu
        ciekawe opowiadanie zachęcające do myślenia "co by było, gdyby..."
        • bene_gesserit Re: Świerszczyk się feminizuje 07.12.08, 23:53
          Od lat nie czytalam Swierszczyka. Nie wiedzialam nawet, ze jeszcze
          dycha. Trend '180st od Jachowicza' zasadniczo cieszy, opowiadanie -
          na podstawie probki - jakos mi nie weszlo. Moze jestem stronnicza,
          ale moja dziewiecioletnia, od dziecka uwielbiajaca czarny i
          baklazanowy, a nieznoszaca rozu siostrzenica pisze lepsze :P
          • six_a Re: Świerszczyk się feminizuje 08.12.08, 00:01
            właśnie kurczę, bo jak wkleiłam to tak coś mnie tknęło, że ten
            fragment może być trochę mylący, nie chciało mi się ręcznie
            przepisywać całości, może wstawią do archiwalnych numerów później,
            to wkleję całość.

            no i bardzo dobrze, niech pisze, gretkowska kiedyś zwolni miejsce:)))
        • kocia_noga Re: Świerszczyk się feminizuje 08.12.08, 09:12
          six_a napisała:

          > nie ma żadnego moralizowania, nie ma indoktrynacji, po prostu
          > ciekawe opowiadanie zachęcające do myślenia "co by było, gdyby..."
          >

          No z tych przykładów wnioskuję na odwrót: zapalenia światła i
          uporczywe niespanie w końcu doprowadzi do wniosku,że lepiej spać,
          jedzenie zupy widelcem jeszcze szybciej pokaże,że WSZYSTKO co nam
          narzucają jest świetne.
          To IMHO czysta głupota :(
          • six_a Re: Świerszczyk się feminizuje 08.12.08, 10:48
            z których "tych" przykładów? to jest pierwszy akapit tego
            opowiadania uzasadniający całą resztę.

            to nie jest o jedzeniu zupy widelcem i zaletach z tego wynikających.
            w ogóle zalinkowałam nie dlatego, żeby oceniać opowiadanie,
            gretkowską i jej kolor włosów, tylko po to, żeby pokazać, że w
            świerszczyku jakieś tam myślenie feministyczne też ma rację bytu, a
            do tej pory raczej nie miało, czytam to od jakichś 3 lat, to mniej
            więcej się orientuję.

            a jeśli koniecznie chcesz wysnuć wnioski na temat głupoty bądź
            niegłupoty tego konkretnego opowiadania, to kup ten numer i
            przeczytaj całość, albo poczekaj na zalinkowanie. równie dobrze
            można oceniać dowolną książkę po zawartości spisu treści dajmy na to.
            • kocia_noga Re: Świerszczyk się feminizuje 08.12.08, 14:04
              six_a napisała:
              równie dobrze
              > można oceniać dowolną książkę po zawartości spisu treści dajmy na
              to.
              Oceniłam po konkretnych przykładach, które podałaś. Obydwa jak dla
              mnie - głupie. Szkoda,że nie napisałaś czegoś więcej.
              • six_a Re: Świerszczyk się feminizuje 08.12.08, 14:39
                które obydwa?
                akapit z gretkowskiej w najnowszym świerszczyku i co?

                nie ma do cholery znaczenia, o czym to opowiadanie jest, ważne jest
                jakie ma przesłanie. zresztą w wątku o dykiel wszyscy pieją, jak to
                należy odchodzić od stereotypu, a tu nagle jedzenie zupy widelcem,
                które jest metaforą btw. okazuje się buntem idiotycznym

                eeee tam, marudzicie:)
    • policjawkrainieczarow Re: Świerszczyk się feminizuje 07.12.08, 23:39
      co do misia, to nie wiem, co bylo niedawno, chociaz wspomniane opowiadanko brzmi
      mi znajomo, al eprzeciez w misiu byl - moze rok temu, moze dluzej, bo to pare
      miesiecy trwalo - bardzo przyjemny cykl o dosc niezaleznej krolewnie ktora miala
      w dupie malzenstwo z takim jakims wymuskanym i niedojebanym ksieciem i bardzo
      fajnie sie rozprawiala ze stereotypem grzecznej cipci ktora czeka na prince
      charming.
      • six_a Re: Świerszczyk się feminizuje 07.12.08, 23:54
        no było o królewnie aurelce, tylko o niedojebaniu i cipciach akurat
        nie wspominali.
        no ona tak średnio się rozprawiała, ale lepsze coś niż nic.
        potem natomiast zaczął się koszmarny cykl o owadach pokojowych i
        zaprzestałam czytywania paskudztwa, a teraz to juz w ogóle do misia
        dodają gadżety, czyli zawartość spadnie na pysk.
      • kocia_noga Re: Świerszczyk się feminizuje 08.12.08, 09:20

        Dla małych dziewczynek pierdzielenie, że królewna olała księcia jest
        IMO nie tylko niepotrzebne i głupie, ale i szkodliwe - bajki o
        królewnach niosą głębszy przekaz o integrowsaniu osobowości, zas w
        wieku misiowo-świerszczykowym małżeństwo jest czymś bardzo odległym
        i abstrakcyjnym, poza tym większość dzieci jednak chciałoby być w
        przyszlości rodzicxami.
        Lepsze byłyby opowiadanka traktujące o konkretnych sprawach z życia
        dotyczących dzieci, np - co przyszlo mi do głowy po tych
        doświadczeniach szwedzkiego przedszkola - pokazywanie dziewczynek w
        zabawach wymagających sprawności fizycznej, reflaksu, odwagi,
        przywództwa itp.Pokazywanie jak kilka dziewczynek radzi sobie z
        jakimis trudniejszymi sytuacjami itp itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka