Dodaj do ulubionych

Antykobiece przesądy

25.12.08, 11:10
Jest cała masa przesądów typu, że jak np w nowym roku, czy 1 dniu świąt
pierwszym gościem w domu będzie kobieta, to wróży to pecha a jak będzie to
mężczyzna to szczęście. Jak kobieta jest w ciąży z córką to brzydnie a jak z
synem to pięknieje. Ta cała dyskryminacja i negatywne stereotypy na temat
kobiet są głębiej zakorzenione w kulturze niż można by było sądzić.
Obserwuj wątek
    • takete_malouma Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 14:20
      bertrada napisała:

      > Jest cała masa przesądów

      Nie ma.

      > typu, że jak np w nowym roku, czy 1 dniu świąt pierwszym
      > gościem w domu będzie kobieta, to wróży to pecha a jak
      > będzie to mężczyzna to szczęście.

      Nie ma takiego przesądu. Kiedyś był, potem został zapomniany, następnie zaś odkurzyły go feministki i używają w charakterze stracha na wróble, jak ty w tej chwili.

      > Jak kobieta jest w ciąży z córką to brzydnie a jak z
      > synem to pięknieje. Ta cała dyskryminacja i negatywne
      > stereotypy na temat kobiet są głębiej zakorzenione w
      > kulturze niż można by było sądzić.

      W ogóle nie są zakorzenione, w odróżnieniu od przesądów z cyklu "mężczyzna=sprawca, kobieta=ofiara", "matka dobra, ojciec zły" itp.
      • saszenka2 Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 22:16
        Znam te przesądy. Dzisiaj sobie je odświeżyłam, przerzucając jeden z
        kolorowych magazynów. W ogóle kobieta w ludowych mądrościach,
        wróżbach jest traktowana jako czarny kot przebiegający drogę.
        Przypisuje się jej negatywną, szkodliwą energię. Ostatnio odnoszę
        wrażenie, że wzrasta zapotrzebowanie na zabobony, coraz więcej ludzi
        wierzy w jakieś nitki, wisiorki, ludowe porzekadła. Czyżby sinusoida
        tym razem przechyliła się na stronę ciemną?
        • acorns Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 23:49
          > Znam te przesądy. Dzisiaj sobie je odświeżyłam, przerzucając jeden
          > z kolorowych magazynów.

          Przeczytaj sobie lepiej wiadomości sportowe albo kronikę kryminalną
          bo jak widać przeglądanie kolorowych pisemek nie wpływa dobrze na
          Twój nastrój.
        • znana.jako.ggigus w sklepie/na targu 26.12.08, 22:34
          dobrze, jesli pierwszym klientem jest mezczyzna, to ma byc dobry dzien.
          • saszenka2 Re: w sklepie/na targu 27.12.08, 00:00
            znana.jako.ggigus napisała:

            > dobrze, jesli pierwszym klientem jest mezczyzna, to ma byc dobry
            dzien.
            >
            Jest też jakiś przesąd dotyczący głosów za oknem po przebudzeniu.Jak
            pierwszego usłyszysz mężczyznę, to wróży to pomyślność.
            • bertrada Re: w sklepie/na targu 28.12.08, 00:02
              Być może z tym to trochę na zasadzie czterolistnej koniczyny. Bo to kobiety
              zazwyczaj wcześnie rano wstawały, zaczynały się krzątać wokół domu, chodziły na
              bazary itp. A spotkanie mężczyzny o tak wczesnej porze było równie prawdopodobne
              jak znalezienie czterolistnej koniczyny, więc jak ktoś spotkał takie cudo to
              musiał mieć szczęście. ;D
              • saszenka2 Re: w sklepie/na targu 29.12.08, 01:25
                bertrada napisała:

                > Być może z tym to trochę na zasadzie czterolistnej koniczyny. Bo
                to kobiety
                > zazwyczaj wcześnie rano wstawały, zaczynały się krzątać wokół
                domu, chodziły na
                > bazary itp. A spotkanie mężczyzny o tak wczesnej porze było równie
                prawdopodobn
                > e
                > jak znalezienie czterolistnej koniczyny, więc jak ktoś spotkał
                takie cudo to
                > musiał mieć szczęście. ;D

                Możliwe;) Jeszcze jak do tego dodamy fakt, ze kobiet jest więcej
                jak mężczyzn, to rzeczywiście rachunek prawdopodobieństwa mówi nam,
                że mężczyzna porankiem na spacerze jest widokiem nader rzadkim.
                • kocia_noga Re: w sklepie/na targu 29.12.08, 10:01
                  Akurat wczoraj oglądałam program lokalnej stacji gdzie etnografka
                  opowiadała (bardzo ciekawie!) o zwyczajach okołonoworocznych.
                  na wsiach tutejszych był cały obyczaj - rodziny wysyłały chłopaka
                  żeby wstał najwcześniej i obiegał wszystkie domostwa - stukał w okno
                  i krzyczał coś w rodzaju 'pirwszym tu jest' i czekał aż mu ktoś
                  odpowie, w ten sposób zapewniał pomyślność całej wiosce, a jak
                  trafił na gospodarstwo, gdzie już ktoś się krzątał, to dostał
                  kiełbasy czy ciasta. Etnografka tłumaczyła to mieisęcznym
                  krwawieniem, przez które kobieta uznawana była za neiczystą.
                  Myślę,że to racjonalizacja mizoginii - kto jak kto ale rolnicy znali
                  zjawisko krwawienia okresowego występującego chyba u wszystkich
                  ssaków, więc nie musieli sobie tego tłumacvzyć obecnością demonów,
                  to raczej niższa pozycja kobiety, a ściślej - zepchnięcie jej na
                  nią, zdegradowanie, było powodem uznania za nieczystą.
                  Tak czy owak te przesądy, powiedzenia i zwyczaje szybko zanikają.
                  • easz Re: w sklepie/na targu 29.12.08, 10:16
                    Tak?.. Moim zdaniem przechodzą w bardziej lekkostrawne? typu - baba jest zawsze
                    albo przed, albo po, albo w trakcie i nie da się z taką dogadać. Albo - ma pmsa,
                    to bez kija nie podchodź.
                    • kocia_noga Re: w sklepie/na targu 29.12.08, 10:34
                      easz napisała:

                      > Tak?.. Moim zdaniem przechodzą w bardziej lekkostrawne? typu -
                      baba jest zawsze
                      > albo przed, albo po, albo w trakcie i nie da się z taką dogadać.
                      Albo - ma pmsa
                      > ,
                      > to bez kija nie podchodź.

                      To są już racjonalizacje, zawsze krok naprzód. Jak coś leżało koło
                      rozumu, to można dyskutować... chyba.
                      • easz Re: w sklepie/na targu 29.12.08, 11:31
                        kocia_noga napisała:

                        Oj, chyba nie do końca. Nie każda kobieta ma pmsy chociażby, więc dla mnie to
                        leżało i leży gdzie indziej zupełnie. Dla mnie takie teksty, w taki sposób, w
                        takich okolicznościach mówione, to jest unowocześniony, co nie znaczy, że do
                        przodu, ciąg dalszy umniejszania, pokazywania gdzie miejsce baby itd. Przykro
                        mi. Co Ty Kocia? pmsa masz, że tak fukasz?.. to nie było miłe, prawda?
                        Bagatelizuje, spłyca, nie mówiąc o protekcjonalności brzmienia itp. itd.
                        • easz Re: w sklepie/na targu 29.12.08, 11:33
                          No i facetowi tak nie powiesz - co ty, Tadzik? pmsa dostałeś, jak rany?!
                          Pseudobiologia, więc z zabobonem się zgadza;)
    • gotlama Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 15:02
      To nie są przesądy a tzw. kobiecy spryt.
      Czasem trzeba dać mężusiowi bodźca, by wreszcie odniósł sąsiadom pożyczone
      narzędzia, a przy okazji np. spytał sąsiadkę czy nie dała by ten przepis na
      ciasto z jabłkami, którym błysnęła na chrzcinach u AliKubów. A ponieważ czasem
      styczność pośladków pana męża z domowym fotelem przypomina spoty reklamowe
      suprklejów, więc odrobina wspomagania się przesądami - pomaga.

      Wszelkie powyższe rozważania potwierdzają me feministyczne przekonania, że
      wszelkie patriarchalne przesądy - wcześniej czy później obracają się przeciw
      mężczyznom. ;)
      • kocia_noga Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 16:15
        Osobnik stojący niżej w hierarchii zawsze jest nośnikiem gorszości.
        • gotlama Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 17:56
          E tam ... w dobrze funkcjonującym związku można sobie pozwolić na żarty. Trzeba
          wiedzieć kiedy jest czas na kabaret, a kiedy błazna należy odzierać ze skóry.
          • kocia_noga Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 19:42
            Gotti, kobieta w wielu przesądach i wróżbach jest nosicielką
            nieszczęść i niefartów, jako niżej stojąca i nie ma to nic wspólnego
            z rozgrywkami małżeńskimi.
          • easz Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 20:00
            A kiedy wreszcie przestać dawać się ze skóry odzierać.
            • kocia_noga Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 20:09
              Jak pośpiewasz sobie 'feministyczną ' wersję kolęd, to może
              poczujesz, to co ja: jakie znaczenie i siłę mają słowa.
              Można zacząć sobie i innym kobietom mówić słowa wspierające.
              Myślę,że to wystarczy.
              • easz Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 20:42
                Czasami nie wystarcza, niestety. A innymi razami nawet nie chce mi
                się odzywać, rozmawiać, zabierać głosu, zajmować stanowiska. I co
                wtedy zrobić? ogon pod siebie? bo nie mam pomysłu coraz częściej,
                wbrew pozorom.

                Takie mam spostrzeżenie ostatnio - im więcej jestem na tym forum,
                tym częściej i bardziej mnie zaskakują w przykry sposób antykobiece
                zachowania i teksty gdzie indziej, mimo obcowania, powiedzmy, z
                tutejszymi trollami.
              • gotlama Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 23:27
                Dla mnie w całym pastuszkowym kolędowym "mlimlimlimli" z ateistycznego punktu
                widzenia na uwagę zasługuje jedna jedyna kolęda zaczynająca się od słów "Bóg się
                rodzi, moc truchleje, ma granice nieskończony". Ta kolęda zarówno z punktu
                filozoficznego jak i teologicznego jest dla mnie dowodem geniuszu autora.
    • grore Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 20:53
      czy "dyskryminacja" to hasło typu "różyczka " działająca na
      feministki ???? czy każda feministka jest psychicznie uzalezniona od
      przesądów ???? to się leczy - nawet u wróżki!!!! kula i czarny kot
      pomoże !!!!!najlepszy jest tarot a po kilku głębszych świat wyda sie
      wam całkiem normalny, gdzie nie trzeba szukac wrogów, dyskryminacji
      i przesądów - polecam Dębowe mocne załatwi wam wszelkie dylematy
      moralne
    • acorns Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 21:06
      > Jak kobieta jest w ciąży z córką to brzydnie a jak z
      > synem to pięknieje.

      Z tą córką to słyszałem ale i wytłumaczenie tego też słyszałem że to
      podobno jest tak że córka zabiera matce urodę dla siebie i to
      dlatego matka brzydnie bedąc w ciąży z córką. No ale antykobiece to
      na pewno nie jest.
      • saszenka2 Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 22:19
        acorns napisał:

        > > Jak kobieta jest w ciąży z córką to brzydnie a jak z
        > > synem to pięknieje.
        >
        > Z tą córką to słyszałem ale i wytłumaczenie tego też słyszałem że
        to
        > podobno jest tak że córka zabiera matce urodę dla siebie i to
        > dlatego matka brzydnie bedąc w ciąży z córką. No ale antykobiece
        to
        > na pewno nie jest.
        A jakie jest? Nie dość, że głupie, to jeszcze szkodliwe, bo
        pokazuje, że dziewczynki już jako płody są niebezpieczne.
        • acorns Re: Antykobiece przesądy 25.12.08, 23:47
          Każdy widzi to co chce widzieć. Ja tego przesądu nie interpretuję w
          ten sposób że kobiety są złe. Dla mnie to taka babska filozofia i
          tyle. Kobiety lubią tak właśnie wymyślać. Na przykład jak się
          Patrycja urodziła to zaraz się kumoszki zebrały i w twarzy
          kilkudniowego dziecka szukały podobieństw "a nos to ma tatusia, a
          usta to normalnie cała mama, a właśnie że nie, bo usta to ma babci,
          a nos dziadka, a oczy tatusia..." i tak się kłóciły aż Patrycja
          zaczęła płakać no bo ile można znosić ten jazgot nad głową? Żaden
          facet nie doszukiwał się podobieństw, tylko kobiety. Żaden facet by
          nie wymyślił że kobieta w ciąży z córką brzydnie bo córka zabiera
          matce urodę. Po prostu faceci genetycznie nie są zdolni do takiego
          myślenia. Tak więc nie miej pretensji do całego świata i nie
          doszukuj się głębszych treści w tym przesądzie bo jest on tyle samo
          warty co duskusje kumoszek do kogo Patrycja jest podobna.
          • bertrada Re: Antykobiece przesądy 26.12.08, 00:16
            Nikt nigdzie nie napisał kto konkretnie był autorem tych przesądów, zwłaszcza
            tych ciążowych. W końcu to kobiety zawsze stały na straży patriarchatu, więc
            pewnie część przesądów była ich autorstwa. Ale już na przykład autorstwo
            przesądu o tym, czyj widok przynosi pecha a czyj szczęście, to już to już nie
            jest taki pewne. W końcu jest wiele męskich zawodów, które mają swoje przesądy
            mówiące o tym, że obecność kobiety w ich miejscu pracy przynosi pecha. Podobno
            górnicy coś takiego mają. Chyba, że to ich szczwane żony to wymyśliły, żeby się
            nie zabawiali na boku. ;)
            • saszenka2 Re: Antykobiece przesądy 27.12.08, 00:04
              bertrada napisała:

              > Nikt nigdzie nie napisał kto konkretnie był autorem tych
              przesądów, zwłaszcza
              > tych ciążowych. W końcu to kobiety zawsze stały na straży
              patriarchatu, więc
              > pewnie część przesądów była ich autorstwa. Ale już na przykład
              autorstwo
              > przesądu o tym, czyj widok przynosi pecha a czyj szczęście, to już
              to już nie
              > jest taki pewne. W końcu jest wiele męskich zawodów, które mają
              swoje przesądy
              > mówiące o tym, że obecność kobiety w ich miejscu pracy przynosi
              pecha. Podobno
              > górnicy coś takiego mają. Chyba, że to ich szczwane żony to
              wymyśliły, żeby się
              > nie zabawiali na boku. ;)

              Piłkarze też mają wiele przesądów. O jednym można było przeczytać
              w "WO", gdy opisywano asystenkę Leo Beenhakkera.
          • easz Re: Antykobiece przesądy 26.12.08, 02:36
            > Żaden
            > facet nie doszukiwał się podobieństw, tylko kobiety.

            Tak Ci się tylko zadje - jakby Ci kumoszka zapodała, że nosek ma
            Patrycja po sąsiedzie, albo listonoszu, to byś inaczej gadał;)
          • saszenka2 Re: Antykobiece przesądy 27.12.08, 00:02
            acorns napisał:

            > Każdy widzi to co chce widzieć. Ja tego przesądu nie interpretuję
            w
            > ten sposób że kobiety są złe. Dla mnie to taka babska filozofia i
            > tyle. Kobiety lubią tak właśnie wymyślać. Na przykład jak się
            > Patrycja urodziła to zaraz się kumoszki zebrały i w twarzy
            > kilkudniowego dziecka szukały podobieństw "a nos to ma tatusia, a
            > usta to normalnie cała mama, a właśnie że nie, bo usta to ma
            babci,
            > a nos dziadka, a oczy tatusia..." i tak się kłóciły aż Patrycja
            > zaczęła płakać no bo ile można znosić ten jazgot nad głową? Żaden
            > facet nie doszukiwał się podobieństw, tylko kobiety. Żaden facet
            by
            > nie wymyślił że kobieta w ciąży z córką brzydnie bo córka zabiera
            > matce urodę. Po prostu faceci genetycznie nie są zdolni do takiego
            > myślenia. Tak więc nie miej pretensji do całego świata i nie
            > doszukuj się głębszych treści w tym przesądzie bo jest on tyle
            samo
            > warty co duskusje kumoszek do kogo Patrycja jest podobna.

            Kobiety szukają podobieństw tak samo jak faceci. Robią to niektóre
            kobiety i niektórzy mężczyźni. Doszukiwanie się podobieństw, wiara w
            idiotyczne przesądy nie jest cechą charakterystyczną kobiet.
      • easz Re: Antykobiece przesądy 26.12.08, 02:42
        acorns napisał:

        > > Jak kobieta jest w ciąży z córką to brzydnie a jak z
        > > synem to pięknieje.
        >
        > Z tą córką to słyszałem ale i wytłumaczenie tego też słyszałem że
        to
        > podobno jest tak że córka zabiera matce urodę dla siebie i to
        > dlatego matka brzydnie bedąc w ciąży z córką. No ale antykobiece
        to
        > na pewno nie jest.

        Jest i głupie, i antykobiece - w Twojej wersji jeszcze bardziej, bo
        degraduje od razu i matkę, i córkę - jedna jak jakiś pasożyt zabiera
        urodę, a poza tym już od początku musi ją mieć, bo bez urody to
        wiadomo; druga, jakby miała syna, to by była pełnowartościowa, a tak
        to ma karę i traci urodę, czyli staje się gorsza, a/i urodzenie
        córki to potwierdza. No ale rzeczywiście, kto by się takimi
        dyrdymałami przejmował.
        • acorns Re: Antykobiece przesądy 26.12.08, 19:23
          > degraduje od razu i matkę, i córkę - jedna jak jakiś pasożyt
          > zabiera urodę, a poza tym już od początku musi ją mieć, bo bez
          > urody to wiadomo; druga, jakby miała syna, to by była
          > pełnowartościowa, a tak to ma karę i traci urodę, czyli staje
          > się gorsza, a/i urodzenie córki to potwierdza.

          Feministki to jednak posiadają nadzwyczajne zdolności do
          nadinterpretacji. To tylko zwykły przesąd który sobie tak pokutuje i
          pokutował będzie. Normalny człowiek to się tym nie przejmuje, nie
          zwraca na to większej uwagi. Ja na pewno urodzenia obu moich córek
          nie traktuję jako karę dla ich matek ani przejaw ich gorszości. A
          Tobie radzę zająć się czymś innym bo niedługo "Wlazł kotek na
          płotek" zacznie budzić twój sprzeciw. Doszukiwanie się głębszych
          treści w zwykłym przesądzie to tak samo jak doszukiwanie się
          głębszych treści w dziecięcym wierszyku albo piosence.
          • easz Re: Antykobiece przesądy 27.12.08, 21:09
            acorns napisał:


            Normalny człowieku, możesz sobie nie zwracać uwagi, skoro myślisz,
            że Cię coś nie dotyczy. Żebyś się tylko kiedyś nie zdziwił i nie
            obudził z ręką w nocniku... ups! tak mi się tylko powiedzonkowało,
            sorki! Rady radzę zostawić dla córy, krynico.

            P.s. Jeszcze jedna rada - podoszukuj się może jednak treści w swoich
            postach, bo albo mijasz się z prawdą, albo nie masz zwyczajnie
            świadomości, że często z Twoich wypowiedzi przebijają podobne
            właśnie mądrości ludowe, przesądowe.

            Poza tym -

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=88948843&a=89001984
            Przesądy i przysłowia, uprzedzenia, to nie są niegroźne, sympatyczne
            dziecięce wierszyki. Adieu.
            • acorns Re: Antykobiece przesądy 28.12.08, 17:20
              > P.s. Jeszcze jedna rada - podoszukuj się może jednak treści w
              > swoich postach, bo albo mijasz się z prawdą, albo nie masz
              > zwyczajnie świadomości, że często z Twoich wypowiedzi przebijają
              > podobne właśnie mądrości ludowe, przesądowe.

              Moja córka specjalnie na tą okazję przyniosła mi książkę "Na
              wszystko jest przysłowie". Gdzieś tam sobie taka lezała u nas o czym
              nawet nie wiedziałem. Gdybyś ją przeczytała to prawdopodobnie byś
              wyłysiała ze złości. Tam to dopiero można odnaleźć kwiatki że aż mi
              ciśnienie lekko skoczyło jak natrafiłem na przysłowia o dzieci
              wychowaniu. Ale to wszystko to jest XIX wiek, albo 1632 rok czy coś
              w tych okolicach. I co? Masz zamiar trupa ich autora odkopać i mu
              sprawiedliwość wymierzyć? Kiedyś tak było, teraz inaczej jest i po
              co to się głupotami przejmować? Gdybyś w tamtych czasach wyszła na
              plażę w bikini, wywołałabyś ogólne oburzenie, a teraz tak właśnie
              się chodzi. Historii nie zmienisz. A jak jakaś rodzina sobie żyje
              kierując się przysłowiami z XIX wieku to ich sprawa. Nie masz
              monopolu na szczęście.
              • easz Re: Antykobiece przesądy 28.12.08, 20:00
                Dobra, artykuł może i po historii trochę leci też, nie zaprzeczam,
                już mówiłam, ale nie to miałam tylko na myśli, więc porzuć slalom
                gigant -

                tinyurl.com/7wkmuh


    • naprawdetrzezwy Cała masa = 2? 26.12.08, 01:35
      No, to faktycznie cała masa...
      • bertrada Re: Cała masa = 2? 27.12.08, 10:45
        2 to są przykłady. Czytaj ze zrozumieniem. ;))
        • rozczochrany_jelonek Re: Cała masa = 2? 27.12.08, 11:15
          to wymień tą całą masę :) chętnie ją poznam i czegoś nowego się dowiem o
          średniowiecznych przesądach, które mają taki niesamowity wpływ na moje życie w
          XXI wieku :)
          • easz Re: Cała masa = 27.12.08, 20:57
            Przesąd to nie tylko <<objaw czyjejś wiary w magiczne, tajemnicze,
            nadprzyrodzone związki między zjawiskami, w fatalną moc słów;
            zabobon>>, jak podaje Słownik języka polskiego PWN, ale również, w
            znaczeniu 2 - <<częściej w l.m., mocno zakorzenione błędne i
            bezzasadne przekonania; błędne i pozbawione uzasadnienia poglądy na
            coś; uprzedzenia>>, a to już całkiem jakby nam bliższe i naszym
            czasom?.. Definicja przysłowia, <<wyrażającego jakąś myśl ogólną,
            wskazówkę, przestrogę>> jest chyba znana + świadomość, że mądrość w
            ludowych przysłowiach polskich tkwi = niewesoło, moja pszczoło.

            Przesądzając – polecam lekturę artykułu -

            www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=326
            Moje ulubione - Top 3 -

            1- Lustro jest najodpowiedniejszą książką dla kobiety,
            2- Żona ładna zawsze zdradna,
            3- U kobiety włos długi, a rozum krótki.

            Bonus – Im mąż żonę surowiej traktuje, tym więcej ona męża kocha,
            miłuje. Miłej lektury z naszym dziedzictwem narodowym.
            • bene_gesserit Re: Cała masa = 27.12.08, 21:47
              Wiekszosci z tych przyslow to ja nie slyszalam - a o krotkich
              wlosach i rozumie uzywa sie obecnie w stosunku do obu plci.

              Imo reliktow jest pare - 'gdzie diabel nie moze', 'baba z wozu'
              itd, ale znowu tak wiele nie ma.
              • easz Re: Cała masa = 27.12.08, 23:14
                bene_gesserit napisała:

                > Wiekszosci z tych przyslow to ja nie slyszalam - a o krotkich
                > wlosach i rozumie uzywa sie obecnie w stosunku do obu plci.

                Ja też wszystkich nie słyszałam, tego z wątku, o ciąży z córką też
                np. nie. Zawsze się znajdzie ktoś, kto coś tam jeszcze słyszał
                innego, albo inaczej i dołoży swoje 3 grosze, sporo też zależy od
                regionu itp. A o włosach w stosunku do faceta ja nie słyszałam.

                > Imo reliktow jest pare - 'gdzie diabel nie moze', 'baba z wozu'
                > itd, ale znowu tak wiele nie ma.

                W tym artykule jest sporo reliktów, dość obrzydliwych, ale akurat
                te, które dałaś za przykład to jeszcze są w użyciu, niestety.

                Jak się tak zastanowiłam, to ja się z takimi tekstami spotkałam -
                osobiście i nie - wtedy, gdy np. ktoś nie mógł "wygrać" w równej
                rozmowie i postanowił taką "kropką" skarbnicą wiedzy uciąć,
                podsumować. No i co po takim czymś można jeszcze powiedzieć;) A nie
                tylko z ust mężczyzny to padało, czego nie łapię, bo co? kobieta
                sama sobie?..
                • bertrada Re: Cała masa = 28.12.08, 00:06
                  Tak czy owak, pokazuje to dość jasno miejsce i rolę kobiet w społeczeństwie. W
                  końcu te wszystkie przesądy i przysłowia z księżyca nie spadły, tylko były
                  odpowiedzią na to, co działo się w życiu danej społeczności. A kobiety wszędzie
                  były tylko częścią inwentarza, który miał za zadanie pracować i/lub dostarczać
                  rozrywki. Dlatego kobieta miała być ładna, młoda, zdrowa, pracowita i do tego
                  miała siedzieć cicho i słuchać męża. A jak nie to trzeba było ją do tego zmusić
                  wszelkimi możliwymi sposobami.
                  • bene_gesserit Re: Cała masa = 28.12.08, 00:13
                    No byc moze, noale co z tego? W sensie - mozemy dlugo rozgrzebywac
                    problemy z przeszlosci, ale imo masowe uzywanie tych powiedzen i
                    przyslow - z paroma wyjatkami, ktore tez zreszta dogorywaja - to
                    juz przeszlosc.
                    • easz Re: Cała masa = 28.12.08, 00:26
                      Ok. Może być i tak. Może też dlatego jak się takie coś usłyszy, to
                      bardziej zadziwia, nie wiem. Ale czy aż dogorywają, to nie byłabym
                      taka pewna. Dla mnie teksty typu - kto szyją a kto głową lub o
                      odwracaniu kota - z tej samej beczki, to nie jest dogorywanie, bo
                      nie tylko tu je słyszałam, a tu - dosłownie parę wątków temu i nie
                      raz.
    • easz Re: Antykobiece przesądy 26.12.08, 02:33
      A ile jest antykobiecych przysłów, porzekadeł!..
      • claratrueba Re: Antykobiece przesądy 26.12.08, 06:42
        Normalne. Skoro wśród sprawców rzeczywistego, namacalnego zła kobiety są
        ułamkiem (poniżej 10% sprawców ciężkich przestępstw, wypadków ze skutkiem
        śmiertelnym- w przeliczeniu na "statystycznego kierowcę" więc argument, że mniej
        jest pań za kierownicą odpada) to musza być tego 'abstrakcyjnego". Coś złego
        przecież muszą robić.
        • minasz Re: Antykobiece przesądy 27.12.08, 00:04
          ciekawe skad masz takie dane???????????
          z palca????????
          hehehe
    • muszek0 Re: Antykobiece przesądy 26.12.08, 08:58
      albo ten krzywdzący stereotyp, że jak się zrzuci babę z wozu to
      koniom będzie lżej.
      • minasz Re: Antykobiece przesądy 27.12.08, 00:07
        hehehe
        trudno nazwac prawde stereotypem - baba swoje wazy 60kilo i wiecej
        ciagnij 60 kilo to zobaczysz jakie to lekkie hehehe
        ps
        chłop umiał powozic dlatego nie mogł zejsc
    • wen_yinlu Re: Antykobiece przesądy 26.12.08, 15:54
      To i tak nic w porównaniu z tym co było kiedyś:

      www.globalpsychics.com/amusing-you/superstition/witches-and-brooms.shtml
      szczególnie w odniesieniu do kategorii kobiet zwanych "czarownicami"
      zresztą jeszcze wierzono, że kobiety pecha przynoszą na statkach, w kopalniach,
      przy połowie ryb itd

      Najgorsze jest jednak to, że na kobietach spoczywał ciężar różnych przesądów -
      czy to ciąża i poród, czy ślub, czy jakieś święta. I to oczywiście kobiety
      dręczyły kobiety pytaniami "a łańcuszek pamiętasz żeby zdjąć do porodu?", a masz
      "coś nowego, niebieskiego, pożyczonego?". Spróbowała jedna z drugą się nie
      stosować, to zaraz ciotki, teściowa, babcia zmasowany atak przypuszczały...
      Okropne. Czy to miało spajać te babskie mikrośrodowiska? Ustawiać młodą kobietę
      w "hierarchii"?
      • minasz Re: Antykobiece przesądy 27.12.08, 00:10
        ale fantastyczne zrodło hehe
      • jeszcze.ja.live Re: Antykobiece przesądy 28.12.08, 18:48
        > Okropne. Czy to miało spajać te babskie mikrośrodowiska? Ustawiać
        > młodą kobietę w "hierarchii"?

        Kazde odstepstwo od obowiazujacych norm moglo byc poczytane za dowod
        iz te normy mogly byc niewlasciwe. Matrony nie mogly dopuscic do
        tego by ich dotychczasowe postepowanie i normy wzbudzily chociaz
        cien watpliwosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka