06.01.09, 16:49
Tygodnik Katolicki:
>>Pierwsze słowa, jakie Bóg wypowiedział do mężczyzny i kobiety,
zabrzmiały: "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili
ziemię" (Rdz 1, 28)

Dla współczesnych ludzi słowa te znaczą: dorastajcie do miłości
małżeńskiej i rodzicielskiej. Pewne jest to, że od wypełnienia tego
pierwszego polecenia stwórcy zależy los ludzkości.<<

>>Uczestnicy ubiegłorocznego Światowego Kongresu Rodziny zwracali
już uwagę, że dzisiejszy świat coraz częściej kwestionuje pojęcie
małżeństwa jako trwałego związku kobiety i mężczyzny. Gość
warszawskiego kongresu, przewodniczący komisji prawnej Parlamentu
Europejskiego prof. Carlo Cassini z Włoch podkreślał, że prawidłowe
relacje między mężczyzną a kobietą w rodzinie leżą u podstaw pokoju
na świecie. Zaburzenie tych relacji, co potwierdzają liczne
badania, skutkuje nienawiścią, wojną i przemocą. Prof. Cassini
stwierdził również, że kiedy relacje między małżonkami są złe i
rozwojowi młodego człowieka nie towarzyszy harmonijna relacja
między kobietą i mężczyzną, jego dalsze życie emocjonalne zostaje
zaburzone. Nieprawidłowość relacji uczuciowych w rodzinie jest
najczęstszą przyczyną patologii osobowości, co skutkuje w dalszej
konsekwencji różnymi rodzajami społecznych deprawacji. Z kolei dr
Leo Godzisz ze Stanów Zjednoczonych stwierdził, że zmaganie z
homoideologią jest dziś jednym z głównych sporów, jakie Kościół
prowadzi we współczesnym świecie. Stwierdził również, że w miejsce
tradycyjnego pojęcia małżeństwa homoideolodzy pragną wprowadzić
nową definicję małżeństwa jako "związku partnerskiego" zarówno
hetero, jak i homoseksualnego.

Kolejny gość kongresu, prof. Lynn Wardle z USA dodał, że
homoideologia jest bardzo niebezpieczna, gdyż jest podstępem, który
trudno rozszyfrować. Posługuje się bowiem pozytywnie kojarzącymi
się hasłami typu: tolerancja, prawo człowieka do samorealizacji,
poszanowania odmienności przekonań i obyczajów. Zdaniem Tobiasa
Teuschera z Instytutu Nauk Politycznych w Brukseli, w tę pułapkę
wpadła Unia Europejska. Na zakończenie trzeba przypomnieć, że w
związku z zaangażowaniem przeciwko wprowadzeniu we Włoszech prawa
zrównującego związki homoseksualne z małżeństwem, przewodniczący
Konferencji Episkopatu Włoch kard. Camillo Ruini otrzymał pogróżki
śmierci na tyle realne, że hierarcha musiał otrzymać policyjną
ochronę.<<

'Homoideologia' - ach, sila jezyka! O co zaklad, ze to slowko
przyjmie sie jeszcze przed nadejsciem wiosny. A krwiozerczy geje-
zamachowcy nie dziwia - jesli sa przedstawicielami 'kultury
smierci', nie moga roznic sie od szatana.


wiadomosci.onet.pl/1520818,240,1,kioskart.html
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: Homofakty 06.01.09, 16:59
      Bełk, bełk, bełk. Tzrymający się uporczywie kupy.
      "Kolejny gość kongresu, prof. Lynn Wardle z USA dodał, że
      homoideologia jest bardzo niebezpieczna, gdyż jest podstępem, który
      trudno rozszyfrować."
      Wcale się nie dziwię, że posiało to lęk zamęt w ich głowisiach.Z
      jednej strony pohukiwanie kościoła,że teraz to już zewrze szeregi i
      będzie walczyć z homoseksualizmem w kościele, a z drugiej pokusa,
      żeby się otworzyć, wyjść z szafy, żyć w prawdzie i spokoju sumienia.
    • johnny-kalesony Re: Homofakty 06.01.09, 17:41
      bene_gesserit napisała:

      > Tygodnik Katolicki:
      > >>Pierwsze słowa, jakie Bóg wypowiedział do mężczyzny i kobiety,
      > zabrzmiały: "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili
      > ziemię" (Rdz 1, 28)


      W rzeczy samej! Nie minęło parę lat i Elvis dodał: "Bebopalula She's my baby".
      Co oznacza - koleżanki, pokazujcie nóżki w ładnych minióweczkach, chodząc
      krokiem swingującym! =)


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • niedo-wiarek Re: Homofakty 06.01.09, 18:16
      Nie da się jednak ukryć, że coś takiego jak homopropaganda istnieje.
      Gej czy lesbijka w Amerykańskiej kulturze populernej nie może
      obecnie pojawić się w kontekście negatywnym. Młodzi ludzie oglądają
      filmy, seriale i niekiedy mylą je z rzeczywistością. A rzeczywistość
      homoseksualizmu wcale specjalnie różowa nie jest. Podobnie zdesztą
      jak rzeczywistość tradycyjnorodzinna ;)
      • kocia_noga Re: Homofakty 06.01.09, 20:22
        Tak było też z czarnymi - początkowo albo służący albo niewinne
        ofiary, długo niepokazywani byli jako źli, dopiero gdy
        znormalniało.Teraz zdarza się w serialu jakimś,że czarny jest zły, a
        biały dobry, bo już temat przestał być aż tak drażliwy.
      • six_a Re: Homofakty 06.01.09, 21:56
        >Nie da się jednak ukryć, że coś takiego jak homopropaganda istnieje.
        ale gdzie jej tam do heteropropagandy na każdej mszy...
    • bertrada Re: Homofakty 06.01.09, 21:04
      Bo kościół zatrzymał się w rozwoju. Przestał być elastyczny a przez to stał się
      śmieszny. To, że religia nakazuje mnożyć się bez opamiętania i szanować każdą
      kroplę spermy nie dziwi. Wszakże powstała w czasach, kiedy z jednej strony
      brakowało siły roboczej a z drugiej były wielkie połacie pól i lasów do
      zasiedlenia. I ważne było, żeby zostały zasiedlone przez swoich a nie przez
      konkurencję. A dzisiaj, kiedy wszystko zostało zasiedlone a taniej siły roboczej
      nie potrzeba, bo pieniądze mnoży się w inny sposób, te prorodzinne i prolife'owe
      zasady są absurdalne.

      To tak jakby ktoś wymyślił religię dla ludów pustynnych, gdzie jedną z zasad
      jest kult wody i zakaz jej wyrzucania z domu. A potem, po kilku tysiącach lat,
      na skutek zmian klimatycznych albo działalności człowieka, te pustynne tereny
      zmieniły się w podmokłe bagna ciągle nękanie powodziami. I przywódcy religijni
      nadal nawoływaliby do zasad ustalonych kilka tysięcy lat temu i potępiali z
      ambon wszystkich, którzy osuszają grunty i wypompowują wodę z piwnic.
      • dzikowy Re: Homofakty 07.01.09, 06:17
        To, że religia nakazuje mnożyć się bez opamiętania i szanować każdą
        > kroplę spermy nie dziwi. Wszakże powstała w czasach, kiedy z jednej strony
        > brakowało siły roboczej a z drugiej były wielkie połacie pól i lasów do
        > zasiedlenia. I ważne było, żeby zostały zasiedlone przez swoich a nie przez
        > konkurencję.

        Zasiedlone przez ludy nomadyczne? Lasy i połacie pól, gdzie na pustyniach? Brak
        siły roboczej do czego, wypasu zwierząt?
        Klanowa struktura bohaterów Starego Testamentu wymuszała płodność z powodu
        wysokiej śmiertelności i ogólnie bliskiego pokrewieństwa, co zmuszało do
        zwiększania populacji przy możliwie małej liczbie pokoleń.

        A dzisiaj, kiedy wszystko zostało zasiedlone a taniej siły robocze
        > j
        > nie potrzeba, bo pieniądze mnoży się w inny sposób, te prorodzinne i prolife'ow
        > e
        > zasady są absurdalne.

        Dopóki nie pójdziesz na emeryturę. Ja już się zastanawiam jak sprowadzić ze
        dwóch Chińczyków, żeby na moją łożyli. A inne sposoby mnożenia pieniędzy dają
        zysk w postaci inflacji co najwyżej. Gutenberg dał podwaliny.

        Często się z Tobą nie zgadzam, ale tym razem to już głupotę piramidalną tworzysz.
    • six_a Re: Homofakty 06.01.09, 21:53
      najbardziej podoba mi się ten fragment:

      ...homoideologia jest bardzo niebezpieczna, gdyż jest podstępem, który trudno
      rozszyfrować.

      jak tak trudno rozszyfrować, to może podstępu w ogóle nie ma? ciekawe jak
      kościół interpretuje rozmnażanie pozamałżeńskie, to dopiero musi być kwadratura
      koła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka