Dodaj do ulubionych

ciekawy artykuł z "charakterów"

IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.03, 15:25
kiosk.onet.pl/charaktery/1139474,1250,artykul.html
Obserwuj wątek
    • kociamama Re: ciekawy artykuł z "charakterów" 08.11.03, 18:38
      Jaki z tego wniosek? Czyzby wszystkie kobiety, ktore tlumia swoje popedy
      seksualne postepuja jak prostytutki? (No bo jezeli seks ma byc karta
      przetargowa...)

      Swoja droga to dobry tekst dla Jacentego, ktory zaleca powrot do natury. Jak
      sie podobaja statystyki odnosnie celibatu i jego lamannia? (Przeciez jest
      wbrew naturze!!)

      Pozdrawiam,
      Kociamama.
    • Gość: Jaike Re: ciekawy artykuł z 'charakterów' IP: *.chello.pl 08.11.03, 19:46
      Ale nie do końca przekonujący. Część argumentów majacych świadczyć za
      postawiona tezą o tym, ze to kobietry same kontroluja swoja seksualność, jest
      typu : z naszej teorii wynikałoby to a to i rzeczywiście ludzie postepuja w
      taki sposób. Niestety przyczyn takiego czy innego postepowania ludzi moze być w
      tym przypadku więcej i wcale nie muszą one potwierdzać owej tezy. Mnie samej
      nasunęło sie kilka pomysłów alternatywnych. Społeczne i biologiczne
      uwarunkowania ludzkich zachowń, szczególnie społeczne, są najczęściej dość
      skomplikowane i trzeba sprawdzić najpierw wiele możliwości, aby je wykluczyć i
      powiedziec z całą pewnością: ta właśnie przyczyna pododuje takie zachowanie.
      Natomiast w tym artykule raczej dopasowuje sie fakty do hipotezy.
      • wasza_bogini Re: ciekawy artykuł z 'charakterów' 09.11.03, 20:33
        zgadzam sie. zreszta sam autor pisze o spoleczenstwach liberalnych, w ktorych
        kobiety sa bardziej wyzwolone seksualnie. tam, gdzie jest wieksza wladza kobiet
        tam kobiety sa bardziej wolne seksualnie, a tam gdzie jest wieksza wladza
        mezczyzn kobiety sa seksualnie zrepresjonowane, no chyba,ze sa trenowane na
        prostytutki , bo zmusza je do tego sytuacja ekonomiczne. wszystko jest kwestia
        kasy. to kasa trzyma kobiety przy facetach. gdzyby spoleczenstwa byly
        rzezczywiscie niedyskryminujace, to faceci byliby bardziej traktowani jak
        towar, a kobiety bylyby bardziej podmiotowe, a mniej przedmitowo.
        kobiety kontroluja seksulanosc innych kobiet, BO musza cos kontrolowac i czyms
        rzadzic. to sa naturalne ludzkie potrzeby. jelsi nie moga kontrolowac ludzi,
        majac wysokie stanowiska w pracy, to zajmuja sie wladza w sferze prywatnej. to
        sa oczywiste sprawy. zeby byc rzetelnym nalezalo raczej przeprowadzic badania
        korelacji kontroli zachowan seksualnych do posiadanego stanowiska.
        no coz. jednak klania sie kultura. sama to wiem, bo wolnosci seksualnej
        lyknelam jak wyjechalam do panstw mniej zrepresjonowanych seksulanie niz polska.
        co ciekawe Polska wydaje sie byc mniej seksualnie liberalna obuplciowo niz np.
        francja czy Niemcy.
    • Gość: Zły Wilk doskonały artykuł IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.03, 20:48
      Rozsądny, rzeczowy. Tezy wyważone i dobrze uzasadnione.
      Pozdrawiam
    • Gość: Monika Re: ciekawy artykuł z "charakterów" IP: *.chello.pl 09.11.03, 01:20
      Edward Herold i Dawn Mewhinney pytali osoby samotnie przybywające do lokali
      rozrywkowych, czy kiedykolwiek miały stosunek seksualny z kimś dopiero co
      poznanym. Twierdząco odpowiedziało 72 proc. mężczyzn i tylko 49 proc. kobiet.

      Czy to znaczy że 42% wmienionych męzczyzn miał kontakty z kobietemi a
      pozostała część z innymi mężczyznami ?

      Bo skoro przyznaje się tylko 42% kobiet to z kim ci pozostali mężczyzni mieli
      takowe kontakty ?????




      • Gość: Monika Re: ciekawy artykuł z "charakterów" IP: *.chello.pl 09.11.03, 01:21
        ups... miało być 49%
        • kitus_kotus Re: ciekawy artykuł z "charakterów" 09.11.03, 10:52
          podobno mezczyzni w przypadku jakichkolwiek pytan o seks nawet w ankiecie
          anonimowej zawyzaja. kobiety - odwrotnie. poza tym prostytutki - kobiety, jest
          ich znacznie wiecej znacznie niz meskich prostytutek, moze ci "nadprocentowi"
          mieli je na mysli:) generalnie uwazam ze artykul jest ciekawy choc raczej
          tendencyjny. np. zalozenie ze jedynym czynnikiem biologicznym wplywajacym na
          seksualnosc moglby byc testosteron (a niby dlaczego nie moglby to byc inny
          czynnik, lub zespol czynnikow, jeszcze nie wykryty?) ale ze kobiety tlumia
          swoja seksualnosc - to oczywista prawda - chyba ze ktos jest slepy
          • wasza_bogini Re: ciekawy artykuł z "charakterów" 09.11.03, 20:37
            zgadzam sie z toba- dlaczego tylko testosteron jest czynnikeimj odpowiedzialnym
            za seksualnosc i zwiaznae z tym potrzeby.
            te badania sa troche dziwne, bo wiadomo, ze zapotrzebowanie kobiet na seks
            rosnie wraz z rozbudzeniem kobiety, czyli im wiecej dobrego seksu tym wieksze
            zapotrzebowanie. zreszta wystarczy poczytac sobie forum o seksuologii.

            poza tym dziewczynki sa wychowywane w ten sposob, ze co bardziej
            zainteresowanej seksem wmawia sie, zeby nie zachowywala sie jak kurwa albo sie
            szanowala itd. to nie jest wytwor kobiet ale spoleczenstw meskich, z ktorych
            powoli wychodzimy..
    • wasza_bogini Re: ciekawy artykuł z 'charakterów' 09.11.03, 20:22
      ``Prostytutki są grupą najbardziej niezadowoloną z rewolucji seksualnej, bo w
      jej wyniku pojawiła się grupa kobiet uprawiających seks bez zobowiązań i za
      darmo. Oczywiście również obyczajne panie mają jak najgorsze zdanie
      o "cichodajkach".

      ha,ha, ha. a teraz prosze powrot do watku o prostytucji i przeczytanie
      wypowiedzi joasi(chyba).
    • wasza_bogini i jeszcze jedno 09.11.03, 20:45
      tam gdzie kobiety sa bardziej zrepresjonowane spolecznie tam sa bardziej
      kontrolowane przez kobiety, w sensie moralnosci. koboiety jako strazniczki
      patriarchatu. im bardziej patriarchalne spoleczenstwo, tym wieksza samokontrola
      kobiet- ekstremum byl afganistan, czy afryka- obrzezanie kobiet.
      istnienie prostytutek wiaze sie z kontrola mezczyzn nad kobietami, zeby kobiety
      nie czuly sie pewnie, bo facet moze sobie pojsc do taniej prostytutki(za grosze
      jak pisal dziwkarz).
    • Gość: doku Intelektualna grafomania IP: *.chello.pl 16.11.03, 13:01
      Zachowania seksualne są jak żadne inne podatne na selekcję naturalną, dlatego
      prawie wszystko, co robimy w sferze seksu, jest efektem adaptacji. Nasze
      zachowania w tej sferze są więc instynktowne. Mężczyzna jest naturalnie silniej
      i częściej popychany przez swoje geny do aktywności seksualnej, gdyż może mieć
      on wielką ilość dzieci. Kobieta może mieć stosunkowo mało dzieci, dlatego jej
      geny popychają ją częściej do troski o dzieci już urodzone.

      Mała ilość potencjalnych dzieci powoduje też, że kobiecie nie jest wszystko
      jedno z kim i kiedy urodzi dziecko, gdyż każde dziecko jest z jej strony
      poważną inwestycją. Instynkty więc popychają kobietę do starannej oceny
      sytuacji i partnera, tak jak poważny inwestor zastanawia się nad tym, w co
      inwestować. Mężczyzna w ogóle nie musi oszczędzać plemników, dlatego geny każą
      mu zapładniać wszystko, co znajdzie się w zasięgu jego penisa.

      Działanie w tej sferze praw popytu i podaży, myślenie o tym w kategoriach
      reglamentacji jest pomyleniem paradygmatów. Tego typu ekonomiczne myślenie może
      mieć sens tylko przy założeniu istnienia rynku i wolnych wyborów, dokonywanych
      przez podmioty na tym rynku. W rzeczywistości w sferze seksu nie dokonujemy
      wolnych wyborów, chociaż możemy takiemu złudzeniu ulegać. Nawet plany i
      strategie, które układamy świadomie, są tylko wizualizacją i werbalizacją
      planów i strategii zakodowanych przez nasze geny - to oczywiście dotyczy nie
      tylko seksu, ale np. także intryg, jakie mężczyźni planują w polityce czy
      robieniu kariery - jednak zachowania seksualne są najmniej wolnymi zachowaniami
      z punktu widzenia świadomego moralnego czy ekonomicznego wyboru.
      • Gość: Zły Wilk bardzo trafny tytuł dla Twojego postu n/tx IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 21:19
      • wasza_bogini Re: Intelektualna grafomania 16.11.03, 21:59
        Mężczyzna jest naturalnie silniej
        >
        > i częściej popychany przez swoje geny do aktywności seksualnej, gdyż może
        mieć
        > on wielką ilość dzieci. Kobieta może mieć stosunkowo mało dzieci, dlatego
        jej
        > geny popychają ją częściej do troski o dzieci już urodzone.


        co za roznica.? to mialoby sens, gdyby kobieta za kazdym razem jak pojdzie do
        lozka zachodzila w ciaze.
        jak zauwazylam faceci bardzo przyrownuja seksualnosc kobiet do seksualnosci
        facetow, nie biorac pod uwage, ze ochota na seks u kobiet sie zmienia w
        zaleznosci od wielu czynnikow. wiele kobiet po pierwszej ciazy ma zwiekszone
        potrzeby seksualne!!, nie mowiac juz o tym, ze potrzeby seksualne kobiet z
        wiekiem rosna, natomiast u facetow jest odwrotnie. jesli chodzi o opieke nad
        dziecmi to sprawa nie jest tak jasna jak piszesz, bo opieke nad mniejszym
        dzieckiem moga sprawowac starsze dzieci, co wcale nie przeszkadza kobiecie
        zajsc w nastepna ciaze. oczywiscie inaczej dziej sie w swiecie zachodnim,
        ktory ma malo wspolnego z kulturami prymitywnymi, gdzie nie tworzy sie
        filozofii o tym, kto ma wieksze potrzeby seksualne, a kto mniejsze.
        seksualnosc kobiet i mezczyzn jets INNA.
        • Gość: doku A to co za nonsens? Jakie badania to wykazały? IP: *.chello.pl 17.11.03, 19:59
          wasza_bogini napisała:

          > ochota na seks u kobiet sie zmienia w
          > zaleznosci od wielu czynnikow...

          ... w przeciwieństwie do mężczyzn, którzy zawsze mają ochotę – o tym właśnie
          piszę

          > wiele kobiet po pierwszej ciazy ma zwiekszone potrzeby seksualne!!

          Mit czy zabobon? Równie dobrze mogłabyś napisać, że dwuletnie dziecko ma
          większą potrzebę biegania niż dziecko jednoroczne. Rzetelne badania pokazują
          jednak że im kobieta starsza, tym mniej czasu poświęca na seks i działania
          mające doprowadzić do seksu. 18-nastolatki kilka godzin dziennie poświęcają na
          szukanie odpowiedniego partnera oraz na działania mające na celu zwiększenie
          swojej szansy na to.

          Różnica między kobietą a mężczyzną polega na tym, że kobieta musi nauczyć się
          orgazmu, który jest trudną sztuką. Panienka często potrzebuje dużo czasu i
          wysiłku własnego i partnera, aby osiągnąć orgazm. Dojrzała kobieta umie szybko
          osiągnąć satysfakcję, stąd może ten mit o większych potrzebach dojrzałych
          kobiet. Każdy w miarę sprawnie myślący człowiek rozumie jednak źródła rozterek
          i silnych przeżyć nastolatek i nastolatków – ich codzienną walkę o pozycję
          towarzyską, ich pasjonujące (dla nas nudne) rozmowy i kłótnie o chłopakach i
          dziewczynach: kto z kim i kiedy, który lepszy a który przystojniejszy itd.
          Potrzeby seksualne dojrzałych kobiet są o wiele słabsze.

          > nie mowiac juz o tym, ze potrzeby seksualne kobiet z
          > wiekiem rosna, natomiast u facetow jest odwrotnie

          W rzeczywistości potrzeby są coraz mniejsze, za to przyjemność coraz większa.
          Dojrzała kobieta, jak pokazują badania, poświęca przeciętnie tylko kilkanaście
          minut dziennie na seks i przygotowania do niego. Resztę jej życia absorbują
          sprawy związane z pracą, wychowaniem dzieci i utrzymaniem domu.

          A co do mężczyzn, to równie odkrywczo można powiedzieć, że młodzi sportowcy
          osiągają lepsze wyniki niż oldboje.

          > w swiecie zachodnim,
          > ktory ma malo wspolnego z kulturami prymitywnymi

          W kulturach prymitywnych wódz, naczelnik, sułtan itp. miewał nawet kilkaset
          dzieci, podczas gdy mężczyźni stojący nisko w hierarchii społecznej mieli
          trudności ze spłodzeniem choćby jednego. W kulturach prymitywnych ojciec nie
          interesował się losem dziecka, raczej włóczył się całymi dniami na polowaniach
          lub na wojnach. W tamtych czasach ukształtowały się nasze instynkty.

          > seksualnosc kobiet i mezczyzn jets INNA.

          Otóż to, jest INNA. Seksualność 18-stki przejawia się w inny sposób niż
          seksualność 40-stki. Jeżeli się to rozumie, to nie pisze się nonsensów o
          większych potrzebach 40-stek.
          • wasza_bogini Re: A to co za nonsens? Jakie badania to wykazały 18.11.03, 00:34
            >> Rzetelne badania pokazują
            > jednak że im kobieta starsza, tym mniej czasu poświęca na seks i działania
            > mające doprowadzić do seksu.

            rzetelne badania pokazuja zupelnie cos innego. potrzeby seksualne kobiet
            zwiekszaja sie z wiekiem.

            18-nastolatki kilka godzin dziennie poświęcają na
            > szukanie odpowiedniego partnera oraz na działania mające na celu zwiększenie
            > swojej szansy na to.

            a skad wziales te kilka godzin? jaka mas zpewnosc, ze starsze kobiety
            przeznaczja na to mniej czasu?

            ich pasjonujące (dla nas nudne) rozmowy i kłótnie o chłopakach i
            > dziewczynach: kto z kim i kiedy, który lepszy a który przystojniejszy itd.

            eee tam. moze Twoje kolezanki i koledzy o tym po prostu nie rozmawiaja. w moim
            srodowisku zauwazam zupelnie cos odwrotnego.

            > Potrzeby seksualne dojrzałych kobiet są o wiele słabsze.

            a skad ty mozesz o tym wiedziec?

            .
            >Z Resztę jej życia absorbują
            > sprawy związane z pracą, wychowaniem dzieci i utrzymaniem domu.
            >
            tak samo mozna powiedzie co nastolatkach, ze absorbuja je rzeczy zwiazane ze
            szkola, uczeniem sie itd. zreszta jaki jest zwiazek prowadzenia aktywnego zycia
            zawodowego z potzrebami seksualnymi kobiet? to, ze sie kobioety zajmuja sie
            innymi rzeczami nie wplywa na ich malejace potrzeby seksualne.

            > A co do mężczyzn, to równie odkrywczo można powiedzieć, że młodzi sportowcy
            > osiągają lepsze wyniki niż oldboje.

            no bo tak jest::)))

            W kulturach prymitywnych ojciec nie
            > interesował się losem dziecka, raczej włóczył się całymi dniami na
            polowaniach
            > lub na wojnach. W tamtych czasach ukształtowały się nasze instynkty.

            jak instynkty moga sie uksztaltowac?? instynkty sa, byly i beda niezaleznie od
            czasow.


            > Otóż to, jest INNA. Seksualność 18-stki przejawia się w inny sposób niż
            > seksualność 40-stki. Jeżeli się to rozumie, to nie pisze się nonsensów o
            > większych potrzebach 40-stek.

            jak widac, ty nie rozumiesz rzeczy, ktore sa oczywiste. poza tym co ty mozesz
            wiedziec o potrzebach seksualnych kobiet jak nie jestes kobieta. nie wypowiadaj
            sie tak autorytarnie.
            • Gość: doku Widać, że nie miałaś jeszcze męża ani dzieci IP: *.chello.pl 19.11.03, 22:39
              wasza_bogini napisała:

              > moze Twoje kolezanki i koledzy o tym po prostu nie rozmawiaja. w moim
              > srodowisku zauwazam zupelnie cos odwrotnego.

              Być może Twoje złudzenie się z pruderyjnego wychowania. W moim środowisku
              spotykamy się ze znajomymi już bez dzieci, bo wyrośliśmy już z tego, żeby
              zabierać dzieci na imprezy (właściwie to nasze dzieci wyrosły). Wszyscy
              pamiętamy czasy narzeczeńskie. Wiedza ogólna poza tym potwierdza, że narzeczeni
              i młodzi małżonkowie bzykają się codziennie, potrafią wiele godzin nocnych
              spędzać na uprawianiu seksu. Zupełnie inaczej zachowujemy się po 4-stce.
              Spotykamy się towarzysko, rozmawiamy, pijemy, tańczymy czasem, ale flirty już
              nas nie interesują.

              Kto ci, dziecko, naopowiadał takich bzdur o 40-latkach? Kiedy zostaniesz
              narzeczoną i młodą żoną, na wspomnienie tej dyskusji będziesz się śmiała sama z
              siebie, w przerwach , kiedy będziecie z narzeczonym odpoczywać po
              wielogodzinnym codziennym seksie. Pierwszy weekend z narzeczonym obali mity w
              które wierzysz (chyba że przestrzegasz tego debilnego przykazania „nie
              cudzołóż”)

              > > Potrzeby seksualne dojrzałych kobiet są o wiele słabsze.
              >
              > a skad ty mozesz o tym wiedziec?

              Sama się przekonasz skąd.

              > jak instynkty moga sie uksztaltowac?? instynkty sa, byly i beda niezaleznie
              od
              > czasow.

              Widzę, że nawet jeszcze liceum nie skończyłaś. Ucz się pilniej biologii,
              zamiast katechizmu.

              > co ty mozesz wiedziec o potrzebach seksualnych kobiet jak nie jestes kobieta
              > nie wypowiadaj sie tak autorytarnie.

              To co wiem, wiedzą wszyscy dorośli.

              Wiem też, że istnieje pewien margines ludzi takich jak ty, którzy nie uprawiają
              seksu przed ślubem, więc wydaje im się, że potrzeby seksualne młodych są
              niskie. Takie pruderyjne wychowanie dotyczy najczęściej dziewcząt - jest to
              rodzaj patologii rozwojowej. Taka patologia czasem rzuca się na całą psychikę i
              rzeczywiście potrafi na długo zahamować rozwój zdolności seksualnych, bo takie
              kobiety dojrzałość emocjonalną osiągają bardzo późno, często dopiero po
              urodzeniu i odchowaniu pierwszego dziecka. Sprawdzenie się w roli matki daje im
              pewność siebie i poczucie niezależności od pruderyjnych rodziców. To może dawać
              wrażenie uboczne, że ich potrzeby seksualne wzrastają. W rzeczywistości jest to
              rodzaj otwarcia i wyzwolenia duszy tak długo zniewolonej.

              Wierz mi, dziecko, pierwszy weekend spędzony z narzeczonym, gdy chata wolna;
              miesiąc miodowy – to okres największego nasilenia potrzeb seksualnych. Pod tym
              względem natura kobiet i mężczyzn jest identyczna.
              • e_wok Re: Widać, że nie miałaś jeszcze męża ani dzieci 19.11.03, 22:56
                No dobra, Doku, ale czego ma dowodzic to, ze ludzie zaczynajacy wspolzycie
                seksualne bardziej sie nim emocjonuja niz pozniej kiedy seks jest dostepny
                praktycznie stale ( w stalym zwiazku). Jak po raz pierwszy trafila mi sie
                grubsza kasa na tzw. fanaberie to musialam zadzwonic ze sklepu do meza, zeby
                mnie odebral z tymi nareczami ciuchow. Teraz, po paru szalonych wyprzedazach,
                jestem wybredna, kupuje jeden ciuch, moze ze dwa, juz mnie to tak bardzo nie
                kreci. Zwykla rzecz, taka jest natura ludzka, czlowiekowi powszednieje to, co
                jeszcze niedawno ekscytowalo i mozna to odniesc do wszystkich dziedzin zycia,
                nie tylko do seksu.
                • Gość: doku To tylko dywagacja IP: *.chello.pl 20.11.03, 18:10
                  e_wok napisała:

                  > No dobra, Doku, ale czego ma dowodzic to, ze ludzie zaczynajacy wspolzycie
                  > seksualne bardziej sie nim emocjonuja

                  Chodzi oczywiście o to, że autor przytoczonego artykułu wyciąga błędne wnioski
                  z prawdziwych danych statystycznych, które mówią nam wiele o naturze ludzkiej,
                  a nie o rynku usług seksualnych. Kobiety instynktownie są ostrożniejsze, a
                  nie „reglamentują” seks. Matka uczy córkę ostrożności instynktownie, nie jest
                  to żadna zmowa, mająca na celu sztuczne podbicie ceny poprzez praktyki
                  monopolistyczne.

                  Nie można dyskutować z sensem w sposób ogólny o seksie, jeśli nie mówi się o
                  szansach na dzieci.
                  • e_wok Re: To tylko dywagacja 20.11.03, 20:41
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > e_wok napisała:
                    >
                    > > No dobra, Doku, ale czego ma dowodzic to, ze ludzie zaczynajacy wspolzycie
                    >
                    > > seksualne bardziej sie nim emocjonuja
                    >
                    > Chodzi oczywiście o to, że autor przytoczonego artykułu wyciąga błędne
                    wnioski
                    > z prawdziwych danych statystycznych, które mówią nam wiele o naturze
                    ludzkiej,
                    > a nie o rynku usług seksualnych. Kobiety instynktownie są ostrożniejsze, a
                    > nie „reglamentują” seks. Matka uczy córkę ostrożności instynktownie
                    > , nie jest
                    > to żadna zmowa, mająca na celu sztuczne podbicie ceny poprzez praktyki
                    > monopolistyczne.
                    >
                    > Nie można dyskutować z sensem w sposób ogólny o seksie, jeśli nie mówi się o
                    > szansach na dzieci.

                    W ten sposob przekreslasz cala historie obyczajowosci ludzkiej. Nie jest tak,
                    ze najpierw byly malpy, a teraz jestesmy my w XXI wieku, z pominieciem
                    wszystkiego, co bylo po drodze. Edukacja seksualna mlodych kobiet ma korzenie
                    w holdowaniu przez wieki wymogowi czystosci krwi, ktora miala fundamentalne
                    znaczenie dla rodow krolewskich, gdzie krol byl pomazancem Bozym, a dalej
                    przekladalo sie to na pozostale warstwy spoleczne. Nie chodzi tylko o to, ze
                    kobieta szuka kogos, kto zapewni dobre geny jej dzieciom, w przeszlosci pelnej
                    aranzowanych malzenstw to nie mialoby sensu - byl to aranzowany przez glowy
                    rodzin mariaz pozycji i majatkow, zbudowanie sieci rodzinnych powiazan, ktore
                    przesadzaly o wplywach i potedze danego rodu. No bo dlaczego jeszcze na
                    poczatku XX wieku funkcjonowalo pojecie mezaliansu i topilo sie nieslubne
                    dzieci - gdyby chodzilo tylko o geny, sluzaca nie mialaby powodu topic dziecka
                    splodzonego z hrabia, wrecz odwrotnie - powinna je holubic, gdyz mialo cenne
                    geny.
                    • Gość: doku Nie tak funkcjonują geny IP: *.chello.pl 27.11.03, 20:18
                      e_wok napisała:

                      > gdyby chodzilo tylko o geny, sluzaca nie mialaby powodu topic dziecka
                      > splodzonego z hrabia, wrecz odwrotnie - powinna je holubic,

                      Po pierwsze, mogła być w sytuacji, gdy nie miała szans na uznanie go przez
                      hrabiego i odchowanie, natomiast mogła mieć widoki na zwyczajne małżeństwo.

                      Po drugie, geny kodują różne adaptacje na różne warunki środowiskowe, ale nie
                      mają gotowej recepty na każdą kombinację warunków. Dlatego reakcje instynktowne
                      są często błędne w złożonych warunkach środowiska społecznego.

                      Po trzecie, nie wszystkie zachowania i wybory opierają się na doświadczeniu
                      zebranym przez geny. Nasze geny dały naszemu mózgowi funkcję zwana umysłem po
                      to właśnie, abyśmy mogli dokonywać wyborów i podejmować decyzje w sytuacjach, w
                      których geny sobie nie radzą. Wtedy korzystamy z inteligencji, wyobraźni oraz
                      doświadczenia własnego i innych.

                      Nigdy natomiast człowiek nie działa tak, aby świadomie kierować się strategią,
                      która dubluje strategię jego samolubnych i symbiotycznych genów. Strategie
                      różnych zespołów genów są często wzajemnie sprzeczne, więc człowiek nigdy nie
                      mógłby być pewny tego co „powinien”. Z pewnością istnieje zespół genów, w
                      którego interesie służąca „powinna hołubić” bękarta hrabiego, ale istnieje też
                      zespół genów, w którego interesie leży utopienie dziecka i znalezienie szybko
                      poczciwego chłopa na męża.
              • wasza_bogini gadasz bzdury zwapnialy prochniaku 19.11.03, 23:42

                Twoje komunistyczne aseksualne pokolenie odchodzi w zapomniala przeszlosc.
                a faceci zaczynaja dbac o siebie, wiec jest szansa, ze beda bardziej sprawni
                seksualnie niz ty. w kazdym razie mam taka nadzieje, bo dziady po czterdziestce
                wygladaja nieciekawie.
                • Gość: doku Widzę, że nie zrozumiałaś mojego postu. IP: *.chello.pl 20.11.03, 18:13
                  > Twoje komunistyczne aseksualne pokolenie

                  Moje pokolenie wychowało się na ideałach wolnej miłości, chociaż nie uprawiało
                  klasycznej wolnej miłości jak w komunach amerykańskich hippisów. Przynajmniej
                  mieliśmy z tego tyle, że nasz seks przedmałżeński był bezpruderyjny. Jak pewnie
                  wiesz, w naszych czasach nie było jeszcze AIDS, więc strach nam nie
                  towarzyszył. Starzy słuchali Ireny Santor a my słuchaliśmy Jefferson Airplane a
                  później Zeppelinów. Nasze pokolenie to pokolenie antykomunistyczne. Wasze
                  pokolenie jest pokoleniem neokomunistycznym – jakieś dziwne pomieszanie
                  religijności i lewicowości.

                  > faceci zaczynaja dbac o siebie, wiec jest szansa, ze beda bardziej sprawni
                  > seksualnie niz ty. w kazdym razie mam taka nadzieje, bo dziady po
                  czterdziestce
                  > wygladaja nieciekawie.

                  Cóż, można by nas też nazwać pokoleniem abnegatów i cyników. Olewamy nasz
                  wygląd i to, czy się wam podobamy (to by mogło być zresztą niebezpieczne, gdyż
                  możecie być już zarażone HIVem). Raczej dbamy o zdrowie i proste przyjemności,
                  jak np. piwo czy muzyka. Ale mamy wspomnienia z młodości, a one mówią, że
                  uczciwa bezpruderyjna dziewczyna (ale nie jakaś dziwka, co w podstawówce już
                  daje starszym chłopakom), która zaczyna choćby nawet w wieku 18 lat,
                  najsilniejsze potrzeby i najintensywniejsze życie seksualne ma około 20-stki, a
                  potem stopniowo jej potrzeby seksualne słabną, bo taka jest fizjologia.

                  Kobieta, która seksualnie rozkwita dopiero po 30-stce, jest produktem chorej
                  kultury i chorego wychowania, które wzbudza w niej poczucie winy za każdą
                  masturbację czy inną seksualną przyjemność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka