Dodaj do ulubionych

Kopacz nie zrezygnowała

30.01.09, 23:40
wyborcza.pl/1,75478,6200946,Cytologia_w_pracy__a_jelita_inaczej.html
A ja już myślałam, że Kopacz zrozumiała, że nie powinno się zmuszać
kobiet do cytologii i mammografii . Choć zarówno mammografia, jak i
cytologia mogą pozwolić na szybkie wykrycie choroby i jej
wyleczenie, to pomysł Kopacz uderza w wolność kobiet. Ja mam prawo
wykonać cytologię, ale nie mam takiego obowiązku. Poza tym niech
ministra najpierw zajmie się punktami, w których przeprowadza się
badania, których wyniki są mało wiarygodne. Bo po co zmuszać kobietę
siłą do badania, działać wbrew jej woli, gdy na koniec i tak okaże
się, że "była pani zdrowa, tak myśleliśmy, ale mammografia została
niewłaściwie wykonana".
Obserwuj wątek
    • 21.gazeta.pl Re: Kopacz nie zrezygnowała 31.01.09, 14:01
      w Poznaniu połowa wyników mammografów okazała się fikcją- wydaje mi
      się, że pani Kopacz po prostu chce coś robić, ale zupełnie jej to
      nie wychodzi.
    • lubie_gazete Re: Kopacz nie zrezygnowała 31.01.09, 20:59
      Zagranicą kobiety mają obowiązek robić te badania i to na zachodzie!
      • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 31.01.09, 22:06
        Nigdzie nie ma takiego obowiązku. Po prostu za granicą zarówno antykoncepcja jak
        i HTZ są bardziej rozpowszechnione i bardziej dostępne. I to od wielu, wielu
        lat. I w związku z tym kobiety częściej chodzą do lekarza i poddają się
        badaniom, bo tego typu preparaty można podawać tylko osobom zdrowym i jeszcze ze
        względu na skutki uboczne trzeba regularnie monitorować stan zdrowia. A u nas to
        watykańska ruletka i zioła ojca Klimuszki. To po cholerę ktoś ma chodzić po
        lekarzach.
        • lubie_gazete Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 13:52
          Owszem,niby nie ma obowiązku,a jak kobieta nie zrobi badań jest represjonowana
          no. w przypadku prywatnych ubezpieczeń,poza tym w Skandynawii jest taki obowiązek.
          Panie nie wstydzą się dawać przed ślubem i 10,ale pokazać lekarzowi to już nie :P .
          • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 14:06
            Prywatne ubezpieczenie polega na tym, że wykupuje się polisę na jakąś określoną
            sumę. I jest to twoja sprawa na co i czy w ogóle te pieniądze wykorzystasz. Jest
            to również twój problem jak zachorujesz poważnie i koszty leczenia przekroczą
            wartość ubezpieczenia. Dlatego w interesie ubezpieczonego jest robienie badań
            okresowych i leczenie chorób w początkowym stadium, kiedy jest ono jeszcze tanie.
            • kzet69 Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 21:53
              > Prywatne ubezpieczenie polega na tym, że wykupuje się polisę na
              jakąś określoną
              > sumę. I jest to twoja sprawa na co i czy w ogóle te pieniądze
              wykorzystasz.

              bredzisz kobitko prywatny ubezpieczyciel określa w polisie zakres
              leczonych schorzeń, i każdy wyma ga badań profilaktycznych, od ich
              wyniku zależy wysokośc składki
              • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 22:19
                To zależy na jakich zasadach ktoś się ubezpiecza. Można się ubezpieczyć na
                określone schorzenia i określone terapie a można się ubezpieczyć na określoną
                kwotę. Wszystko zależy od wysokości składki i rodzaju umowy. Przecież jak
                wyjeżdżasz za granicę na wakacje to po prostu wykupujesz ubezpieczenie zdrowotne
                na określony okres czasu i na określoną sumę. Nikt nie każe ci przecież żadnych
                badań robić.

                Nie myl ubezpieczenie zdrowotnego z ubezpieczeniem na życie. Bo w przypadku tego
                drugiego, to oczywiście wymagane są wszelkie szczegółowe badania.
            • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 01:17
              bertrada napisała:

              > Prywatne ubezpieczenie polega na tym, że wykupuje się polisę na
              jakąś określoną
              > sumę. I jest to twoja sprawa na co i czy w ogóle te pieniądze
              wykorzystasz. Jes
              > t
              > to również twój problem jak zachorujesz poważnie i koszty leczenia
              przekroczą
              > wartość ubezpieczenia. Dlatego w interesie ubezpieczonego jest
              robienie badań
              > okresowych i leczenie chorób w początkowym stadium, kiedy jest ono
              jeszcze tani
              > e.
              I tak powinno być również w Polsce. Koniec z publicznym burdelem,
              zwanym służbą zdrowia. Jakość usług wzrośnie, ludzie zaczną bardziej
              o siebie dbać.
          • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 01:15
            lubie_gazete napisał:

            > Owszem,niby nie ma obowiązku,a jak kobieta nie zrobi badań jest
            represjonowana
            > no. w przypadku prywatnych ubezpieczeń,poza tym w Skandynawii jest
            taki obowiąz
            > ek.
            > Panie nie wstydzą się dawać przed ślubem i 10,ale pokazać
            lekarzowi to już nie
            > :P .

            Ale to ich sprawa, ich zdrowie, ich życie. A Ty się zajmij wlasnym
            zdrowie i zyciem, zeby nie powiedzieć wprost d*pą.
    • easz Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 00:13
      Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu i zaczęłam mieć
      wątpliwości. Może ze zmianami ten denny pomysł nie byłby aż taki
      głupi?.. Np. można by było zrobić coś takiego i dla kobiet, i dla
      mężczyzn - np. wybrać, o ile się da, najbardziej groźne rodzaje raka
      dla obu płci i związane z nimi badania objąć obowiązkiem? I też, nie
      łączyć tego z badaniami okresowymi! Zrobić to dla wszystkich, a
      obowiązek mógłby dotyczyć okresu czasu w jakim, czy co jaki by się
      robiło badania, ale nie miejsca, lekarza, absolutnie!

      No bo teraz, na etapie tego założenia pani Kopacz - ja np. nie mam
      robionych badań okresowych co roku, więc jak by to miało być z
      cytologią? Poza tym to, jak wyglądają badania w medycynie pracy
      pozostawia wiele, a często bardzo wiele do życzenia. Nie chciałabym,
      żeby to, co chcą wprowadzić przypominało podobną daninę "na odwal
      się" i żeby potem gębowano, że przecież tyle się robi dla tych
      niewdzięcznych i niedouczonych kobit, jak przy tych różnych akcjach
      teraz.
      • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 00:22
        Sensowniejsze by było refundowanie badań genetycznych stwierdzających
        predyspozycje do wystąpienia określonych typów nowotworów. Nie dość, że
        zaoszczędzili by pieniądze na profilaktykę u osób niepredysponowanych, to
        jeszcze profilaktyką można by było objąć wszystkie rodzaje nowotworów, nawet
        tych rzadko spotykanych. I to nie obowiązkowo, bo jak komuś wyjdzie w badaniach,
        że może zachorować, to raczej sam już zadba o siebie i regularne kontrole lekarskie.

        Poza tym to nie totalitaryzm, żeby zmuszać kogoś do czegokolwiek.
        • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 00:32
          Człowiek ma prawo ze swoim życiem i zdrowiem zrobić, co chce, jeśli
          nikomu postronnemu nie szkodzi. Zatem wyznaję zasadę, że innym
          daleko od uszczęśliwiania mnie na siłę obowiązkowymi badaniami,
          jeśli nie są one konieczne. Sam pomysł śmierdzi mi totalitaryzmem. A
          to moje ciało i mam prawo nie życzyć sobie badania cytologicznego,
          kolonoskopii i każdego innego. O ile badanie kału, jak się idzie do
          pracy w mięsnym, ma sens, bo posiadacz pasożytów stanowi zagrożenie
          dla klientów tegoż sklepu. Poza tym samo badanie nie jest ani
          wstydliwe, ani bolesne, o tyle badania cytologiczne jako obowiązkowe
          to jedna wielka pomyłka. Jestem wolnym człowiekiem i chcę korzystać
          ze swoich praw. Rak szyjki macicy nie jest zaraźliwy, a samo badanie
          do przyjemnych nie należy. Uwierzmy, ze kobiety są mądre i
          odpowiedzialne za swoje własne życie.
          • margot_may Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 00:46
            Przecież rak szyjki macicy właśnie jest zaraźliwy, bo powoduje go wirus.
            Oczywiście trzeba mieć jeszcze predyspozycje genetyczne i inne.
            Badania kału w kierunku pasożytów już się nie prowadzi. Tylko dur brzuszny i coś
            tam jeszcze, o ile się nie mylę.
            Co do poglądu, że można robić ze swoim zdrowiem co się komu podoba, to jestem
            raczej przeciwna. Wkurza mnie, że z moich składek leczeni są ludzie, którzy nie
            dbają o zdrowie jedzą nieodpowiednio, nie uprawiają żadnych sportów, palą
            nałogowo i jeszcze mają czelność twierdzić, że to z powodu wieku.
            • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 00:52
              Ale to jest sprawa pomiędzy ubezpieczycielem a ubezpieczonym a nie pomiędzy
              pracodawcą a pracownikiem. Niech w takim razie ZUS podniesie składki wszystkim,
              którzy nie poddają się okresowym badaniom. Wyjdzie na jedno a nie będzie miało
              tak negatywnego wydźwięku.

              Poza tym czas najwyższy, żeby zlikwidować ZUS i wpuścić na rynek prywatnych
              ubezpieczycieli. Każdy będzie się ubezpieczał na własny rachunek i sam z tego
              korzystał.
              • margot_may Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 00:59
                O właśnie, wyższe składki dla tych co nie robią badań, bo leczenie późniejsze
                więcej kosztuje. Zus traci na tym, ale wiadomo, "państwowe" to kogo to obchodzi.
                • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 02:15
                  Ponownie. Może zamiast ludzi zmuszać do badań to by ich tak nie zmuszać do
                  opłacania ZUSu?
                  • margot_may Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 08:11
                    A czy ja napisałam, że kocham Zus i pragnę by trwał na wieki?
                • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 01:23
                  margot_may napisała:

                  > O właśnie, wyższe składki dla tych co nie robią badań, bo leczenie
                  późniejsze
                  > więcej kosztuje. Zus traci na tym, ale wiadomo, "państwowe" to
                  kogo to obchodzi
                  > .

                  A może po prostu zwalczyć przymus, zamiast fundować następne? Nie
                  musisz płacić na ZUS. Płacisz za siebie sama, jak zachorujesz.
                  Możesz oczywiście wykupić prywatne ubezpieczenie, za ile chcesz i na
                  jakie choroby chcesz.
              • kropka_bordo Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 11:40
                bertrada napisała:

                > Poza tym czas najwyższy, żeby zlikwidować ZUS i wpuścić na rynek prywatnych
                > ubezpieczycieli. Każdy będzie się ubezpieczał na własny rachunek i sam z tego
                > korzystał.

                "Każdy", poza tymi którzy zarabiają 800-1000zł miesięcznie, bo ich nie będzie
                już na ubezpieczenie stać. A wierz mi po usunięciu ZUSu pracodawcy się ucieszą,
                a pracownicy nie zobaczą tych pieniędzy które kiedyś szły na zus. Nie w naszym,
                wolnym kraju.

                ZUS jest do wymiany, ale tylko dlatego że ta konkretna instytucja działa
                beznadziejnie, nie znaczy że sama koncepcja składek społecznych jest zła.
                Zamiast wywalać całą idee na śmieci, lepiej ją opracować tak, żeby działała
                poprawnie.
                • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 18:23
                  To rozumiem, że pracodawcy masowo zmienią wszystkim umowy o pracę i poobniżają
                  wszystkim pensje? Czemu tego nie robią teraz?
                  • kropka_bordo Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 18:41
                    nikodem_73 napisał:

                    > To rozumiem

                    nie sądzę

                    > że pracodawcy masowo zmienią wszystkim umowy o pracę i poobniżają
                    > wszystkim pensje? Czemu tego nie robią teraz?

                    Robią.

                    likwidacja obowiązkowego ubezpieczenia pozostawi pieniądze w kieszeni owszem,
                    ale pracodawcy, pracownicy będą tak jak zwykle zasuwać za półdarmo, z tą różnicą
                    że już bez ubezpieczenia.
                    • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 19:02
                      Wybacz, ale śmiem wątpić. Naturalnie - obecnie kryzys jest świetną wymówką aby
                      ludziom przyciąć pensje. A i to nie wszystkim, a głównie tym, którzy NIE CHCĄ
                      zmieniać pracy.

                      Powiedz mi tylko jak to jest, że jeszcze 2-3 lata temu na kasie w marketach
                      ludzie pracowali za płacę minimalną, a teraz nie ma chętnych do robienia za 1800
                      brutto? Sądzisz, że gdyby dali ogłoszenie "będziemy płacić mniej" to znaleźli by
                      więcej chętnych?

                      Powiedz mi - który pracodawca obetnie ludziom pensje w sytuacji gdy może mu się
                      połowa ludzi zwolnić? Sam będzie robił? Tym bardziej, że zniesienie ZUSu jest
                      dla niego żadną różnicą (i tak kasę "traci" miesiąc w miesiąc).
                      • kropka_bordo Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 21:27
                        nie mam zamiaru wdawać się z tobą w długie dyskusje polityczno gospodarcze, chcę
                        jeno zasugerować że nie wszędzie płacą 1800 za stanie na kasie (a tak na
                        marginesie, mógłbyś podać gdzie dokładnie tak płacą?) za to w wielu miejscach
                        płacą grosze za ciężką pracę, nie tylko przy taśmie produkcyjnej. Mamy system
                        gospodarczy w którym oczywiste jest że szef stara się oszczędzać, a wciąż wielu
                        wydaje się że dobrym sposobem na oszczędności są pracownicy. I często mają
                        niestety rację, bo wciąż jest wiele miejsc gdzie jedynym pracodawcą jest fabryka
                        a ludzie nie mają żadnej innej alternatywy. Zmienić pracę stosunkowo łatwo można
                        kiedy się jest mobilnym singlem, najlepiej mężczyzną. Wyobraź sobie większość
                        społeczeństwa nie spełnia warunków.
                        • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 02:12
                          Ponieważ nie chcesz dyskutować zatem tylko odpowiem na pytanie - miejsce -
                          Wrocław, market - "Biedronka" (tak - ta sama Biedronka, która jeszcze nie tak
                          dawno procesowała się z pracownikami o głodowe płace i wyzysk). Podobnej treści
                          ogłoszenia (i stawki) można zresztą znaleźć w niemal dowolnym wrocławskim markecie.
                          • kropka_bordo Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 18:14
                            w takim razie cieszy mnie bardzo ze we Wrocławiu zaczyna sie lepiej dziać. Tyle
                            że Wrocław nie jest całym krajem, a Polska w większości wcale nie składa się z
                            dużych miast.
                      • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 01:26
                        nikodem_73 napisał:

                        > Wybacz, ale śmiem wątpić. Naturalnie - obecnie kryzys jest świetną
                        wymówką aby
                        > ludziom przyciąć pensje. A i to nie wszystkim, a głównie tym,
                        którzy NIE CHCĄ
                        > zmieniać pracy.
                        >
                        > Powiedz mi tylko jak to jest, że jeszcze 2-3 lata temu na kasie w
                        marketach
                        > ludzie pracowali za płacę minimalną, a teraz nie ma chętnych do
                        robienia za 180
                        > 0
                        > brutto? Sądzisz, że gdyby dali ogłoszenie "będziemy płacić mniej"
                        to znaleźli b
                        > y
                        > więcej chętnych?
                        >
                        > Powiedz mi - który pracodawca obetnie ludziom pensje w sytuacji
                        gdy może mu się
                        > połowa ludzi zwolnić? Sam będzie robił? Tym bardziej, że
                        zniesienie ZUSu jest
                        > dla niego żadną różnicą (i tak kasę "traci" miesiąc w miesiąc).
                        Zgadzam się z Nikodemem. Masz płacone albo 20 złotych za godzinę, to
                        jest w umowie, albo Twoja pensja przed opodatkowaniem wynosi 1800
                        złotych. Tej kwoty nie można zmienić bez wypowiedzenia poprzedniej
                        umowy i podpisania nowej. Poza tym pracodawcy to wszystko rybka, czy
                        500 złotych bierze pracownik, czy ZUS, on i tak co miesiąc wypłaca
                        tę samą kwotę.
            • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 02:14
              > Co do poglądu, że można robić ze swoim zdrowiem co się komu podoba, to jestem
              > raczej przeciwna. Wkurza mnie, że z moich składek leczeni są ludzie, którzy nie
              > dbają o zdrowie jedzą nieodpowiednio, nie uprawiają żadnych sportów, palą
              > nałogowo i jeszcze mają czelność twierdzić, że to z powodu wieku.

              Dżizas! Problemem jest obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne, a nie to, jak kto żyje!

              Jeśli negujesz prawo człowieka do dysponowania własnym ciałem to może otwarcie
              powiedz, że jesteś za przywróceniem niewolnictwa. Ach! Oczywiście...
              niewolnictwo to takie brzydkie słowo... nazwie się to "Narodowym Programem
              Podnoszenia Jakości Życia". :>

              Może on wyglądać np. tak: Człowiek po urodzeniu będzie miał wczepiany czip
              (naturalnie dla wygody), dzięki któremu będzie od razu wiadomo jakie choroby
              przeszedł. Noworodka po urodzeniu podda się pełnemu skanowi DNA (naturalnie,
              żeby zapobiegać chorobom genetycznym). Powoła się "Narodowy Fundusz Żywienia" na
              który każdy będzie łożył... a powiedzmy 50% dochodu. Z tych pieniędzy rząd
              wybuduje sieć darmowych jadłodajni, gdzie będą serwowane wyłącznie zdrowe
              potrawy. Wszelkie inne formy spożywania jedzenia zostaną zdelegalizowane, a
              gotowanie w domu będzie traktowane tak samo jak bimbrownictwo. Alkohol i tytoń
              zostaną naturalnie zabronione. Tak samo jak kawa, herbata, cukier, sól,
              truskawki i orzeszki ziemne. Każdy będzie miał obowiązek ćwiczyć przynajmniej 2
              godziny dziennie (wczepiony czip będzie monitorował tętno - naturalnie na
              wypadek zawału, no ale przy okazji wyłowi bumelantów) pod karą utraty dochodów z
              tego dnia.

              I dzięki takiemu prostemu pomysłowi będzie w końcu "sprawiedliwie" :> A to, że
              "przy okazji" utraci się całkowicie wolność? No cóż... "sprawiedliwość" wymaga
              poświęceń :>
              • margot_may Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 08:18
                Przecież zgodziłam się, że rozwiązaniem są wyższe składki, więc po co budujesz
                swoje dziwaczne teorie?
                • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 18:23
                  Patrz na daty postów.
              • siegfriedswaelderin Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 10:47
                To właśnie robią antyfeminiści, do których - jak mniemam - należysz.

                nikodem_73 napisał:
                > Jeśli negujesz prawo człowieka do dysponowania własnym ciałem
                • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 18:24
                  A coś merytorycznie będzie, czy tylko powrzucamy sobie inwektywami?
            • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 01:21
              margot_may napisała:

              > Przecież rak szyjki macicy właśnie jest zaraźliwy, bo powoduje go
              wirus.
              > Oczywiście trzeba mieć jeszcze predyspozycje genetyczne i inne.
              > Badania kału w kierunku pasożytów już się nie prowadzi. Tylko dur
              brzuszny i co
              > ś
              > tam jeszcze, o ile się nie mylę.
              > Co do poglądu, że można robić ze swoim zdrowiem co się komu
              podoba, to jestem
              > raczej przeciwna. Wkurza mnie, że z moich składek leczeni są
              ludzie, którzy nie
              > dbają o zdrowie jedzą nieodpowiednio, nie uprawiają żadnych
              sportów, palą
              > nałogowo i jeszcze mają czelność twierdzić, że to z powodu wieku.

              Jest przenoszony przez wirusa, ale poprzez sprzedawanie frytek w
              McDonaldzie nie zarazisz klienta. To był skrót myślowy i
              rzeczywiście nadmierny, dobrze, że zwróciłaś uwagę.
              Niech każdy robi ze swym zdrowiem, co chce, tak samo z pieniędzmi.
              Jestem za pełną prywatyzacją służby zdrowia. Koniec z publicznym
              burdelem. Każy płaciłby sam na siebie i to jest nie tylko uczciwe
              rozwiązanie, ale też praktyczne, bo wtedy też leczę się bez kolejki
              półrocznej, jestem szanowana przez lekarza, no i dbam o siebie, żeby
              nie korzystać z kosztownego leczenia.
          • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 01:58
            Oj fanklubu to Ty tutaj nie zdobędziesz ;) Sam przyklasnę Twojej wypowiedzi, ale
            sądzę, że to tylko pogorszy Twoją sytuację ;)
            • kocia_noga Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 10:14
              Klepiesz swoje durne pełne histerii posty, kto chce, to ci
              odpowiada, ale powyższe, które jest twoja opinią o naszym forum to
              czysta bezczelność, pomijając głupotę.
              • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 18:39
                Też Cię lubię :> A saszenka2 jest jak dotąd jedyną komentującą na tym forum (bo
                takie ono wasze jak i papy muchomorka) wyrażającą się z perspektywy wolności
                osobistej. I to nie w tonie "ci wredni faceci tak nas nie lubią", lecz rzeczowej
                obrony prawa jednostki do decydowania o sobie. I taka postawa bardzo mi się
                podoba. Niestety nie mogę tego powiedzieć o większości, która z dziką radością
                by czegoś zakazywała, lub nakazywała. Do dyskusji pozostaje jeno kwestia "ile
                zabronić" :>

                I jeśli tak ma wyglądać feminizm (w co, mówiąc szczerze, nie bardzo chce mi się
                wierzyć) - jako dyktatura najgłośniejszych, to tak - jestem antyfeministą.
          • ciociobabcia Re: Kopacz nie zrezygnowała 24.10.09, 02:08
            Wszystkie osoby przeciwne temu absurdowi zapraszam na forum, (w google wystarczy
            wpisac "powiedz nie phorum"), na którym dyskutujemy jakie kroki podjąc by
            to nie weszło w życie.
        • liliac Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 15:56
          To by wcale nie było sensowne. Jest tylko pewna niewielka pula nowotworów, które
          mają bezpośrednio wykrywalne czynniki genetyczne, więc jest to nie tylko bardzo
          drogi (badania genetyczne tanie nie są), ale też praktycznie bezwartościowy
          pomysł. Czy przeciwko badaniom krwi w ramach badań okresowych też tak gorąco
          protestujesz?
          Pomysł Kopaczowej (której nota bene wcale za całokształt pracy nie podziwiam
          szczególnie) to może w końcu jakaś szansa na to, by Polki przestały tak często
          umierać na raka szyjki macicy.
          • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 17:02
            Ale to jest marketing z tym rakiem szyjki macicy. Po prostu jakaś firma
            wyprodukowała szczepionkę na jeden rodzaj wirusa, który powoduje raka i teraz
            robi szum wokół tej choroby, żeby to sprzedać. Podobnie jak z tymi mammografami.
            Naprodukowali tych urządzeń i teraz nie ma co z tym robić, więc wszczyna się
            kampanie profilaktyczne, żeby się inwestycja choć trochę zwróciła.
            Poza tym nikt nie podaje żadnych konkretnych statystyk. Bo z tego co gadają w
            mediach to praktycznie nic nie wynika.

            Celem badań okresowym jest sprawdzenie, czy nie ma przeciwwskazań zdrowotnych do
            wykonywania pracy na danym stanowisku, oraz zapobieganie rozprzestrzenianiu się
            jakiś epidemii. Badania są dostosowane do konkretnego miejsca pracy. Inne musi
            przejść kierowca a inne pracownik biurowy. Mammografia i cytologia to może
            prostytutkom by się przydała.
            • liliac Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 17:16
              Po pierwsze- o co ci chodzi z tą szczepionką? Toż nie o niej tu mowa :) Ale
              skoro już tak mówisz, to nie na 1 rodzaj wirusa, ale (zależnie od firmy)na 4 i
              na 6, które mają najlepiej udowodniony związek z powstawaniem raka szyjki
              macicy- a i paru innych schorzeń. Po drugie- ciekawość, jak ci się udało
              powiązać raka sutka z prostytucją- że nieładny? To moze jeszcze jakieś nowotwory
              skóry? Albo głowy i szyi?
              Po trzecie- nie odpowiedziałaś na pytania o morfologię- raczej epidemiom nie
              zapobiega.
              Po czwarte i najważniejsze- póki mamy powszechny system ubezpieczeń społecznych
              i moje składki idą na wspólne konto, będę się wielce cieszyć z tego, że państwo
              dba o zdrowotność społeczeństwa- nie chcę ze swoich składek płacić za bardzo
              kosztowne leczenie kobiet, któe zaniedbywały regularne robienie cytologii. Są
              takie piękne kraje, gdzie ktoś, kto takich badań nie wykonuje sam, nie będzie
              miał refundacji leczenia, u nas niestety tak nie jest, zatem w pełni akceptuję
              wymuszanie badań przesiewowych.
              Nie odniosłaś się też do moich uwag o sensowności wykonywania badań genetycznych.
              • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 17:56
                Po prostu dałaś się wkręcić machinie marketingowej i tyle. Nagadali o kosztach,
                zdrowiu, śmiertelności i teraz ludzie zamiast zastanowić się samodzielnie nad
                tym wszystkim to emocjonalnie poprą każdą ustawę, nawet najgłupszą.

                > Nie odniosłaś się też do moich uwag o sensowności wykonywania badań genetycznych.
                Nigdzie nie twierdziłam, żeby badania genetyczne były obowiązkowe. Stwierdziłam
                tylko, że z dwóch głupich ustaw, sensowniejsza by była ta o badaniach
                genetycznych niż obowiązkowej cytologii.

                > Po pierwsze- o co ci chodzi z tą szczepionką? Toż nie o niej tu mowa :)
                A ze szczepionką chodzi o to, że to właśnie dzięki niej rozpętała się ta cała
                histeria cytologiczna i rakowa.

                > Po drugie- ciekawość, jak ci się udało
                > powiązać raka sutka z prostytucją- że nieładny?
                Prostytutka zarabia ciałem, a głównie genitaliami, więc zdrowie tychże narządów
                jest niezbędne w bezpiecznym wykonywaniu jej profesji. I podejrzewam, że jakby
                prostytucja była zalegalizowana, to okresowe badania ginekologiczne byłyby w
                przypadku prostytutek obowiązkowe. ;)

                > Po trzecie- nie odpowiedziałaś na pytania o morfologię- raczej epidemiom nie
                > zapobiega.

                Morfologia teoretycznie ma określić ogólny stan zdrowia. Badania okresowe nie
                tylko zapobiegają epidemiom. Ich głównym zadaniem jest stwierdzenie, czy
                delikwent w ogóle nadaje się do pracy i czy przypadkiem nie musi przejść na
                rentę albo zwolnienie lekarskie. I jest to oczywiście kompletna fikcja i
                paranoja, więc dokładanie do puli idiotycznych badań jeszcze jednego jest
                niedopuszczalne.

                A w cywilizowanych krajach, to każdy sam za siebie płaci i korzysta tylko z tego
                co sam wniósł. Fundusz zdrowotny to najzwyklejszy w świecie fundusz
                inwestycyjny. Ubezpieczyciel, pieniądze na świadczenia ma nie ze składek tylko z
                pieniędzy pochodzących z inwestowania tych składek.
                • liliac Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 18:25
                  Ciekawe :) To machina marketingowa nakręca gadanie o umieralności i kosztach?
                  Czy ty sobie wyobrażasz ile kosztuje leczenie nowotworów? Niczemu się wkręcić na
                  dałam- jestem lekarzem i mam bardzo bezpośrednia styczność z nowotworami.
                  Pozwolę sobie natomiast powątpiewać w twoje kompetencje w tym zakresie.

                  Nikogo do szczepienia się nie namawiam- szczepionka zmniejsza ryzyko, ale go nie
                  eliminuje, ergo- nie zwalnia nikogo z robienia cytologii. Pamiętaj, że wcześnie
                  wykryty rak szyjki macicy jest zupełnie wyleczalny, ale bez interwencji
                  chirurgicznej i tak się nie obejdzie, jestem już trochę za stara na szczepionkę,
                  ale gdybym miała wybór, wolałabym mieć całą szyjkę macicy, a zmniejszenie ryzyka
                  zachorowania to własnie większa szansa uniknięcia chirurga.

                  Ja nie mówię o obowiązkowości wykonywania badań genetycznych, stwierdzam
                  natomiast, że wykonywania ich na całej populacji jest absurdalne wobec ich
                  kosztów i rzeczywistej wykrywalności czegokolwiek, więc zapewniam cię, że taka
                  ustawa NIE byłaby sensowniejsza.

                  Histeria rakowa?? Sugerujesz, że umieralność na nowotwory złośliwe jest
                  mniejsza, niż twierdzą to lekarze? Skąd bierze się twoje przekonanie?

                  Czy kraje skandynawskie uważasz za niecywilizowane? Tam właśnie państwo
                  praktycznie zmusza obywatelki do wykonywanai sobie cytologii. Nota bene dzięki
                  temu maja jedną z najmniejszych umieralności na raka szyjki macicy na świecie.
                  • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 18:45
                    No mówię, że dałaś się wkręcić w machinę marketingową i nic cię nie przekona. Po
                    prostu powtarzasz bezmyślnie te wszystkie populistyczne gadki szmatki.
                    Wykształcenie nie ma nic do rzeczy.
                    Każdy ma prawo sobie chorować jak mu się zachce. Ciekawe jak zmusisz ludzi do
                    tego, żeby zaczęli leczyć nowotwór w pierwszym stadium. Bo z tego co wiem, to
                    panuje obiegowa opinia, że nie należy się spieszyć z leczeniem i wycinaniem
                    czegokolwiek.
                    A jeśli chodzi o nowotwory, to obawiam się, że większość z nich i tak jest
                    nieuleczalna. Bo to, że z definicji ktoś został uznany za wyleczonego, jeszcze
                    nie oznacza, że naprawdę się wyleczył. W onkologii za wyleczenie uznaje się
                    przeżycie 2-5lat bez nawrotu, w zależności od rodzaju nowotworu. A jak
                    profilaktycznie będzie się wycinać wszelkie podejrzane zmiany i definiować je
                    jako nowotwór, no to faktycznie wyleczalność skoczy do niemalże 100%. Co
                    oczywiście nie zmienia faktu, że pula osób, którym żadne profilaktyki i leczenie
                    we wczesnym stadium nie pomoże, nie zmieni się.
                    • liliac Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 18:55
                      Aaaa litości, kobieto- czy ty nie jesteś w stanie zrozumieć, że ktoś się po
                      prostu zna na tym, co mówi? Wykształcenie ma to do rzeczy, że ja wiem, jak
                      działają wirusy, szczepionki i proces nowotworzenia w zakresie dostępnej
                      współcześnie wiedzy. Może podaj po prostu jakieś rzeczowe kontrargumenty zamiast
                      rzucać hasłami o marketingowej propagandzie. Zatem- co sprawia, że uważasz
                      szczepionkę całkiem pozbawioną sensu i skuteczności? Słucham z zainteresowaniem.

                      Na jakiej podstawie uważasz, że jest niewyleczalna? Zapewniam cię, że istanieją
                      dane nie tylko na temat 5-letniego przeżycia, choć te się uważa za jakąś
                      podstawę do rozmowy. Można bez problemu sprawdzić jakie w danym nowotworze jest
                      przeżycie także 10- czy 20-letnie zależnie od stopnia zaawansowania klinicznego.

                      Jakie to zmiany sie arbitralnie uznaje twoim zdaniem za nowotwory?? Wycina się,
                      moja droga, wczesne bądź zaawansowane zmiany nowotworowe, zmiany podejrzane o
                      bycie nowotworem oraz stany uważane na podstawie licznych danych za
                      przednowotworowe. Czy masz jakiekolwiek kompetencje do oceniana co jest
                      nowotworem, a co nie? Rak szyjki macicy wykryty w stadium przed inwazyjnym,
                      kiedy nie przekroczył jeszcze błony podstawnej nabłonka jest całkowicie
                      wyleczalny, bo po prostu nie miał się jak i którędy "rozsiać" po organizmie-
                      elementarne, prawda, Watsonie? Gdzie tu widzisz jakiś marketing czy poulizm?

                      Może naprawdę spróbuj merytowrycznie podyskutować miast oskarżać o populizm
                      kogoś, kto dysponuje większą ilością danych niż ty.
                      • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 19:10
                        Nadal twierdzę, że zamiast samodzielnie myśleć, to szczekasz jakimiś
                        podręcznikowymi danymi. A marketing jest jak najbardziej obecny w naukach
                        medycznych i wszystko co się tam robi jest podyktowane względami finansowymi.
                        Nie mówiąc o marketingu politycznym, który też nie jest bez znaczenia w tej kwestii.
                        I jeszcze raz ci powtarzam, nie ma możliwości zmusić nikogo, do leczenia się w
                        stadium kiedy nowotwór składa się tylko z kilku komórek. Poza tym, nie można
                        jednoznacznie stwierdzić, że w tak wczesnym stadium nie ma żadnego przerzutu. Bo
                        nawet jak prawdopodobieństwo jest małe, to nie jest ono równe zeru. I podobnie
                        nie można stwierdzić ze 100% pewnością, że jak się zmiany nie wytnie, to ona się
                        rozrośnie, da przerzuty i spowoduje śmierć pacjenta. Nie można też ze
                        100%pewnością stwierdzić, czy delikwent w ogóle przeżyje a jeśli tak, to na jak
                        długo. To wszystko są tylko statystyczne spekulacje.

                        A idąc tropem minister Kopacz, to należałoby co roku poddawać ludzi kompleksowym
                        badaniom od stóp do głów. Bo co z tego, że jedną cześć ciała się zbada, jak inną
                        szlag trafi.
                        Po prostu z której strony by na to nie patrzeć jest to populizm i marketing
                        polityczny. Poza tym totalitaryzm się skończył i nie można ludzi zmuszać do
                        czegokolwiek, zwłaszcza jak to coś jest ich osobistą sprawą.
                        • liliac Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 19:31
                          Sorry, bertrada, myślę, że przestaniemy rozmawiać, bo określenie "szczekać" jest
                          powszechnie w takim kontekście uważane za obraźliwe, a co więcej chamskie.

                          Nie odpowiedziałaś na pytanie o pochodzenie swojej wiedzy i swoje kompetencje-
                          ich źródło na podstawie bardzo nikłej wiedzy medycznej podejrzewam właśnie w
                          marketingu, populizmie i pewnym zaślepieniu.

                          Zmusić do leczenia? Oczywiście, że nie- zgodnie z prawem pacjent ma prawo nie
                          wyrażać zgody na leczenie. Natomiast, póki mamy publiczne świadczenia zdrowotne
                          finansowane ze wspólnej kieszeni, taki delikwent powinien w razie zmiany zdania
                          opłacać leczenie z własnej kieszeni, bo w przypadku leczenia zaawansowanych
                          nowotworów nie mówimy o kosztach rzędu tysięcy złotych, ale raczej o
                          dziesiątkach i setkach tysięcy- ceny łatwo mozna sprawdzić w wycenach
                          chemioterapeutyków, procedur chirurgicznych i rehabilitacyjnych, więc, proszę,
                          nie mów tu o populizmie i histerii finansowej.

                          Że nie mozna zmusić to jedno. Że wiele osób ma błędne mniemanie, że najlepiej
                          zwlekać z wycięciem, to drugie. Z brakami w edukacji trzeba walczyć- dlatego
                          jeszcze z tobą rozmawiałam. Ty powtórzysz swoje "blablabla" o populizmie, ale
                          może ktoś rozsądniejszy od ciebie przeczyta i zapamięta. Teraz już coraz więcej
                          Polaków rozumie że im wcześniejsze wycięcie, tym większa szansa na wyleczenie.

                          Kompleksowe badania od stóp do głów? Też nie. Mammografia (prawidłowo wykonana,
                          oczywiście, wiem, że w Polsce nie zawsze jest z tym różowo, co wykazały ostatnie
                          audyty), cytologia ginekologiczna i kolonoskopia (w kierunku raka jelita
                          grubego) to jak na razie jedyne procedury kwalifikujące się u nas do tzw. badań
                          przesiewowych, czyli (owszem- statystycznie i na dużych populacjach, co nie
                          znaczy że niesłusznie) badań, których wdrozenie zmniejsza umieralność na
                          konkretne nowotwory. Wiem- ty wiesz lepiej i to wredny populizn, ale to właśnie
                          dzięki wprowdzeniu tych badań w krajach Europy Zachodniej spadła umieralność na
                          raka sutka, raka szyjki macicy i raka jelita grubego. Dlaczego uważasz, że coś
                          co poskutkowało tam, u nas nie poskutkuje, nie rozumiem.

                          Szermowanie hasłami, że nie ma 100% wyleczenia etc to w tym przypadku czysta
                          demagogia. I to demagogia, którą możesz kogoś zabić, bo zniechęca do leczenia.
                          Mnie i większośc ludzi zapewne usatysfakcjonuje wyleczalność na poziomie 90%.
                          Mówisz, że nei ma pewności, że nie ma przerzutów. OK- a czytałaś, co pisałam o
                          błonie podstawnej? Wiesz co to jest? To takie coś, co oddziela nabłonek (w
                          którym w szyjce macicy rozwija się rak) od tego, co jest pod spodem. A właśnie w
                          tkankach POD nabłonkiem są naczynia, którymi rozprzestrzeniają się
                          przerzuty.Zapewniam cię, że jeśli w badaniu mikroskopowym nie widać naciekania
                          tej błony podstawnej, szanse, że nowotwór sie nigdzie nie rozprzestrzenił są
                          bardzo bliskie 100%. Jeśli wycinasz narząd zajęty nowotworem- pod mikroskopem
                          patolog obejrzy dokładnie zarówno granice wycięcia, by sprawdzić czy nowotwór
                          wycięto w całości i obejrzy dokładnie materiał, by sprawdzić czy guz nie nacieka
                          naczyć bądź nerwów. 100% pewności nie będzie, ale prawdopodobieństwo będzie
                          duże. Dodatkowa chemio- i radioterapia dodatkowo zwiększą szanse eliminacji
                          nowotworu. Więc nie mów, że nie da się nowotworów leczyć skutecznie, bo to
                          demagogia wyjątkowo wredna. Takei właśnie gadanie jest częściowo odpowiedzialne
                          za tak wysoką umieralność na nowotwory w tym kraju.



                          • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 19:49
                            Akurat wiem co nieco o nowotworach i wiem też, że rzeczywistość daleka jest od
                            książkowej wiedzy. Wiem też co nieco o statystyce, więc wiem także, że
                            statystycznie można wszystko udowodnić. Nawet to, że śmiertelność spadła. Po
                            prostu w tych wszystkich zestawieniach wkłada się do kupy zarówno osoby ze
                            stanami przednowotworowymi, czy w bardzo wczesnym stadium jak i osoby z
                            zaawansowanym nowotworem. I wtedy faktycznie mamy dość spory odsetek osób
                            wyleczonych. Tylko, że ogólna liczba zachorowań oczywiście wzrasta. Zwłaszcza,
                            że naprawdę za wyleczenie uznaje się przeżycie 5lat.

                            I nie wmawiaj mi, że gadki minister Kopacz nie są marketingiem politycznym i
                            zwykłym populizmem. Poza tym, badania okresowe do pracy nie mają za zadania
                            zmniejszyć śmiertelności w społeczeństwie tylko zwiększyć bezpieczeństwo w
                            miejscu pracy. Więc tym bardziej się coś ministerstwu pomieszało i sami nie
                            wiedzą co gadają.
                            • liliac Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 20:30
                              Aaach. Będę niekonsekwentna i pomimo, że jesteś niegrzeczna,
                              odpowiem jeszcz-głównie po to, byś nie wprowadzała w błąd osób
                              niezorientowanych. W statystykach medycznych i publikacjach
                              medycznych/naukowych istnieje piękny zwyczaj podawania metodologii.
                              Jeśli podaje się umieralność, zazwyczaj dzieli się chore zależnie od
                              stopnia zaawansowania klinicznego- i każdy lekarz ci powie, że inne
                              jest przeżycie- nie tylko 5-letnie- dla wczesnego stadium i dla
                              stadiów w innych stopniach zaawansowania. Zmian przednowotworowych w
                              studiach umieralności NIE UWZGLĘDNIA się- uwzględnia się nowotwory.
                              Oczywiście, że ta umieralność spada z powodu leczenia wczesnych
                              zmian. Właśnie po to prowadzi się badania przesiewowe, by móc leczyć
                              jak najwcześniejsze zmiany. Nie rozumiem czemu twoim zdaniem to
                              podważa prawdziwość statystyk- moim zdaniem to właśnie argument za
                              badaniami statystycznymi.

                              Nie ograniczam się do książkowej wiedzy, bo w mojej pracy mam
                              bezpośrednia styczność zarówno z rozpoznawaniem nowotworów, jak i z
                              oceną skuteczności ich leczenia, a nawet z badaniami sposobów ich
                              powstawania.

                              Nie mówię, że działania Kopacz nie są marketingiem politycznym- nie
                              postuluję jej altruizmu, natomiast twierdzę, że argumenty za tymi
                              działaniami mają solidną podbudowę naukową.
                              • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 20:47
                                > W statystykach medycznych i publikacjach
                                > medycznych/naukowych istnieje piękny zwyczaj podawania metodologii.
                                > Jeśli podaje się umieralność, zazwyczaj dzieli się chore zależnie od
                                > stopnia zaawansowania klinicznego- i każdy lekarz ci powie, że inne
                                > jest przeżycie- nie tylko 5-letnie- dla wczesnego stadium i dla
                                > stadiów w innych stopniach zaawansowania. Zmian przednowotworowych w
                                > studiach umieralności NIE UWZGLĘDNIA się- uwzględnia się nowotwory.

                                Zazwyczaj podaje się metodologię, bo takie są zasady publikacji wszelkich danych
                                statystycznych. I to właśnie tej metodologii zazwyczaj można się czepić.
                                Natomiast pani Kopacz nie podaje żadnych szczegółowych statystyk, tylko
                                ogólnikowe informacje, pt ogólna śmiertelność zmalała. I mam powody
                                przypuszczać, że w tych zestawieniach do jednego wora ładuje się zarówno stadia
                                wczesne jak i zaawansowane. Po prostu dzięki wczesnemu wykrywaniu nowotworów
                                ogólna liczba osób zdiagnozowanych wzrasta. Podejrzewam, że liczba osób z
                                wczesnym stadium nowotworu jest dużo większa niż liczba osób z chorobą
                                zaawansowaną. Dlatego nie dziwi fakt, że i procentowa wyleczalność jest bardzo
                                duża. Nie podaje się zestawień umieralności osób z zaawansowaną chorobą ani
                                odsetka tych osób w danym społeczeństwie. Póki co jeszcze nikomu, nie udało się
                                wyeliminować chorób nowotworowych ze społeczeństwa. Dlatego twierdzę, że to
                                wszystko jest zwykłym marketingiem. W życiu nie uwierzę, że jakiemuś politykowi
                                zależy na dobru obywateli.
                          • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 01:58
                            Kompleksowe badania od stóp do głów? Też nie. Mammografia
                            (prawidłowo wykonana,
                            oczywiście, wiem, że w Polsce nie zawsze jest z tym różowo, co
                            wykazały ostatnie
                            audyty), cytologia ginekologiczna i kolonoskopia (w kierunku raka
                            jelita
                            grubego) to jak na razie jedyne procedury kwalifikujące się u nas do
                            tzw. badań
                            przesiewowych, czyli (owszem- statystycznie i na dużych populacjach,
                            co nie
                            znaczy że niesłusznie) badań, których wdrozenie zmniejsza
                            umieralność na
                            konkretne nowotwory. Wiem- ty wiesz lepiej i to wredny populizn, ale
                            to właśnie
                            dzięki wprowdzeniu tych badań w krajach Europy Zachodniej spadła
                            umieralność na
                            raka sutka, raka szyjki macicy i raka jelita grubego. Dlaczego
                            uważasz, że coś
                            co poskutkowało tam, u nas nie poskutkuje, nie rozumiem.

                            Z tym, że dla niektórych osób od mammografii lepsze jest USG, a
                            kolonoskopia jest wyjątkowo paskudna, choć pomocna i nikt nie ma
                            prawa nikogo do niej zmuszać w imię "zbawiania świata". Każdy ma
                            prawo decydować sam. Nie jesteśmy niewolnikami, ani chorymi
                            psychicznie, których trzeba ubezwłasnowolnić. To nasze ciało, nasze
                            zdrowie, nasz problem, a wszystkim innym wara od naszych ciał i
                            wolności. Prywatna służba zdrowia wiele by pomogła, bo wreszcie
                            skończyłyby się kolejki do lekarza, może część osób by się
                            przekonała do pójścia do gabinetu, bo jak płacę, to lekarz na pewno
                            nie będzie chamski i niemiły, kiedy zapytam się go o stan mojego
                            zdrowia, co jest powszechnym zjawiskiem w polskiej służbie zdrowia.
                            Dlatego popieram całkowitą prywatyzację. Ludzie wreszcie sami zaczną
                            wybierać metodę diagnostyczną, bo wbrew pozorom kolonoskopia to nie
                            jest jedyna metoda do walki z jelitem grubym, są inne, droższe, ale
                            są, a jak człowiek wreszcie przestanie płacić haracz za burdel
                            sprzedawany hurtem pod szyldem"publiczna służba zdrowia", to mu
                            zostanie sporo pieniędzy i jeśli raz na jakiś czas będzie mu dane
                            odwiedzać lekarza, to będzie sobie mógł pozwolić na wybór droższej,
                            ale mniej nieprzyjemnej, metody.
                            • dzikowy Re: Kopacz nie zrezygnowała 09.02.09, 00:00
                              Otóż ludzie niczego nie zaczną wybierać. Pozostanie garstka ubezpieczonych
                              prywatnie wcale niewiele większa niż dziś, bo zawsze jest jakiś wydatek, który
                              prześcignie lekarzy. Skoro bowiem chorzy nie realizują recept gdy są chorzy, co
                              ich zmusi do płacenia lekarzom gdy są zdrowi. Poza tym co zrobić z pogotowiem i
                              wszystkimi działami medycyny, które nie są opłacalne dla prywatnego sektora
                              medycznego? Zostawić fundacjom? W końcu Owsiakowi nieźle idzie, może rozszerzy
                              działalność na opiekę paliatywną, onkologię, ortopedie itede? Prywatni chętnie
                              wezmą kardio i neurochirurgię, bo na tym robi się pieniądze - zabiegi drogie, a
                              pacjent w miarę szybko na chodzie.
                              Bo ludzie w dominującej części są idiotami, ale mają do tego prawo. Dlatego
                              pomysł Kopacz jest nie do zaakceptowania i należy do gatunku prezentowanych
                              przez antynikotynowych oszołomów.
                    • kropka_bordo Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 19:01
                      bertrada napisała:

                      > No mówię, że dałaś się wkręcić w machinę marketingową i nic cię nie przekona. P
                      > o
                      > prostu powtarzasz bezmyślnie te wszystkie populistyczne gadki szmatki...

                      ekhm... przepraszam że się wam tka wtrącę, ale na razie to lilac pisze dość
                      przekonywająco, podczas gdy ty nie podałaś ani pół argumentu, za to powtarzasz w
                      kółko gadki-szmatki i bezmyślnym daniu się wkręcić w jakąś machinę marketingową...
                      • liliac Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 19:06
                        Dzięki za poparcie :) Chciałam parę rzeczy po prostu wyjaśnić i staram się pisać
                        spokojnie i nie reagować nerwowo, bo bertrada pewnie wierzy w to, co pisze i nie
                        chce nikogo obrażać, zarzucając populizm i brak wiedzy.
                        • kropka_bordo Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 21:11
                          liliac napisała:

                          > Dzięki za poparcie :)

                          :)
                          a nie ma za co


                          > Chciałam parę rzeczy po prostu wyjaśnić i staram się pisa
                          > ć
                          > spokojnie i nie reagować nerwowo, bo bertrada pewnie wierzy w to, co pisze i ni
                          > e
                          > chce nikogo obrażać, zarzucając populizm i brak wiedzy.

                          Też tak myślę. Pewnie też ma coś sensownego (choć raczej nie w dziedzinie
                          medycyny) do powiedzenia, tylko forma... forma troche przeszkadza w wyrażeniu
                          tresci :D
                      • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 19:16
                        Lilac też nie podała żadnych danych. Ja tylko twierdzę, że minister Kopacz robi
                        marketing polityczny. I te wszystkie argumenty, które podaje są bezsensowne i
                        nie mają związku z rzeczywistością. Niedługo będą wybory, rząd ma złe notowania,
                        to starają się wprowadzić jakieś populistyczne ustawy, żeby potem stwierdzić, że
                        się sprawdzili w swojej roli i trzeba ich wybrać na następną kadencję. Bo nawet
                        jak ustawa nie przejdzie, to będą twierdzić, jak to oni się starali, tylko
                        opozycja im przeszkodziła w dbaniu o naród. A nowotwory się dobrze sprzedają,
                        więc poszły na tapetę. Nie ma się czym podniecać.
                        • lady.godiva Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 19:45
                          Ja też uważam, że to lilac wypada przekonywująco, a bertrada się tylko ośmiesza.
                          • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 19:51
                            Stwierdzenie jestem lekarzem, przeczytałam książki i publikacje, więc wszystko
                            co mówię jest prawdziwe i mądre, nie wydaje mi się przekonujące. Bo z tego co
                            zauważyłam, nic ponad to nie powiedziała.
                            • liliac Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 20:34
                              Potrafię podać mechanizmy działania czynników, których znaczenie
                              negujesz, ty zaś tylko negujesz, nie podając wyjaśnienia.

                              Nigdzie w moich wypowiedziach nie padło twierdzenie, że wszystko,
                              co mówię jest mądre i prawdziwe, natomiast mówię, że mam większe
                              doświadczenie i wiedzę w tematach, w których się wypowiadasz. Popraw
                              mnie, jeśli się mylę- pracowałaś w medycynie lub nauce? Jeśli nie-
                              skąd czerpiesz swoją wiedzę? Nie wystarczy powiedzieć, że nie
                              zgadzasz się z faktami- trzeba jeszcze wytłumaczyć dlaczego.
                              • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 20:56
                                Toż cały czas mówię, dlaczego się nie zgadzam. I zawsze podaje ten sam powód
                                -statystyka. Ja po prostu twierdzę, że statystyki są nierzetelne, bo nie
                                różnicują stadiów choroby. Ty ostatnio stwierdziłaś, że różnicuje się, ale ja
                                nadal twierdzę, że w informacjach jakie podaje się społeczeństwu przedstawiane
                                są dane ogólne. Bez wnikania w szczegóły. Inaczej w życiu nikt nie miałby
                                wyleczalności zbliżonej do 90%. A takie są oficjalne dane w przypadku niektórych
                                nowotworów.
                                Nie zgadzam się również z tym, że za wyleczenie uznaje się np 5letnie przeżycie.
                                Dla mnie jest to ewidentne wprowadzanie w błąd. Uczciwiej byłoby mówić o
                                przedłużaniu życia a nie o całkowitym wyleczeniu.
                                • liliac Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 21:13
                                  Bertrada, litości. W każdej głupiej publikacji o nowotworach
                                  bardziej kompetentnej niż artykuł w "Pani domu" masz zróżnicowanie
                                  mówiące jaka jest przeżywalność w jakim stadium choroby, jaka
                                  zależnie od zastosowanego leczenia itd. Nie zastosujesz żadnej nowej
                                  metody leczenia bez porównania przeżywalności po i bez jej
                                  zastosowania w różnych stadiach choroby- przejrzyj jakiekolwiek
                                  poważne czasopisma onkologiczne- znakomita część artykułów jest
                                  dostępna on-line, wystarczy znać angielski. Pani Kopacz sobie
                                  statystyk nie wymyśliła, badania były prowadzone przez wiele lat
                                  przez zespoły ekspertów. Kolejne zespoły ekspertów- lekarzy i
                                  naukowców oceniała metodologię tych badań. Nie są wymyślone przez
                                  naszą dzielną minister zdrowia. Twierdzenie, że to wszystko to
                                  spisek polityków zakrawa na teorię spiskową.
                                  • liliac Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 21:19
                                    Osobiście widywałam i historie chorób i samych dzielnych pacjentów,
                                    którym się wydawało, że mogą sobie poczekać z leczeniem i wracali po
                                    roku/dwóch/trzech i nowotwór sobie rzez ten czas pięknie ewoluował
                                    od stadium, w którym można go po prostu wyciąć bez żadnego
                                    okaleczenia dla obywatela do etapu, gdzie sens miało już tylko
                                    leczenie paliatywne. Nie masz może zawsze gwarancji 100% przeżycia
                                    przy szybkiej operacji, ale czy aby kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt
                                    lat życia to nie jest coś, o co warto walczyć?
                                    • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 02:07
                                      liliac napisała:

                                      > Osobiście widywałam i historie chorób i samych dzielnych
                                      pacjentów,
                                      > którym się wydawało, że mogą sobie poczekać z leczeniem i wracali
                                      po
                                      > roku/dwóch/trzech i nowotwór sobie rzez ten czas pięknie ewoluował
                                      > od stadium, w którym można go po prostu wyciąć bez żadnego
                                      > okaleczenia dla obywatela do etapu, gdzie sens miało już tylko
                                      > leczenie paliatywne. Nie masz może zawsze gwarancji 100% przeżycia
                                      > przy szybkiej operacji, ale czy aby
                                      kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt
                                      > lat życia to nie jest coś, o co warto walczyć?

                                      Walczyć na pewno warto, ale o tym dajmy jednak ludziom zdecydować.
                                      Jak zechcą, to powalczą, nie zechcą, to ich sprawa. Po prostu
                                      nauczmy się szanować ludzkie wybory. Wszystko jest dobrze,
                                      promowanie badań profilaktycznych jest chwalebne, do czasu aż nie
                                      ogranicza się wolności człowieka.
                                      • policjawkrainieczarow Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 19:51
                                        > Jak zechcą, to powalczą, nie zechcą, to ich sprawa. Po prostu
                                        > nauczmy się szanować ludzkie wybory. Wszystko jest dobrze,
                                        > promowanie badań profilaktycznych jest chwalebne, do czasu aż nie
                                        > ogranicza się wolności człowieka.

                                        Nie tylko ich sprawa, chyba, ze sami zaplaca za leczenie.
                                        • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 19:59
                                          > Nie tylko ich sprawa, chyba, ze sami zaplaca za leczenie.

                                          Każdy sam płaci za leczenie. W końcu każdy ze swojej pensji płaci składki, które
                                          mógłby wydać na co innego. A jak płaci, to również ma prawo w 100% z tego
                                          skorzystać.
                                          • policjawkrainieczarow Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 20:09
                                            > Każdy sam płaci za leczenie. W końcu każdy ze swojej pensji płaci składki, któr
                                            > e
                                            > mógłby wydać na co innego. A jak płaci, to również ma prawo w 100% z tego
                                            > skorzystać.


                                            hm, placi o wiele mniej, niz - w wypadku raka - zostanie na jego leczenie
                                            wydane. Na tym polega idea ubezpieczenia. A wiec NIE placi SAM za swoje leczenie.
                                        • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 23:27
                                          policjawkrainieczarow napisała:

                                          > > Jak zechcą, to powalczą, nie zechcą, to ich sprawa. Po prostu
                                          > > nauczmy się szanować ludzkie wybory. Wszystko jest dobrze,
                                          > > promowanie badań profilaktycznych jest chwalebne, do czasu aż nie
                                          > > ogranicza się wolności człowieka.
                                          >
                                          > Nie tylko ich sprawa, chyba, ze sami zaplaca za leczenie.

                                          Znieśmy obowiązkowy ZUS, Ty nie będziesz narzekał, że za Twoją kasę
                                          leczą innym, a inni będą mieli spokój z nawracaczami, którzy lepiej
                                          wiedzą od nich, czy mają się badać, czy nie. Niech ludzie zaczną
                                          wreszcie sami odpowiadać za swoje życie.
                                          • policjawkrainieczarow Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 20:17
                                            > Znieśmy obowiązkowy ZUS, Ty nie będziesz narzekał, że za Twoją kasę
                                            > leczą innym, a inni będą mieli spokój z nawracaczami, którzy lepiej
                                            > wiedzą od nich, czy mają się badać, czy nie. Niech ludzie zaczną
                                            > wreszcie sami odpowiadać za swoje życie.

                                            skarbie :) po pierwsze, nie jestem rodzaju meskiego, po drugie, ja NIE NARZEKAM
                                            tylko stwierdzam fakt, po trzecie, popatrz na takei USA - tam ubezpieczen
                                            obowiazkowych nie ma - efekt jest taki, ze ogromnej ilosci ludzi na nie nie stac
                                            i ten temat wyplywa jako naczelna kielbasa wyborcza przy kazdej okazji.
                                            • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 23:14
                                              policjawkrainieczarow napisała:

                                              > > Znieśmy obowiązkowy ZUS, Ty nie będziesz narzekał, że za Twoją
                                              kasę
                                              > > leczą innym, a inni będą mieli spokój z nawracaczami, którzy
                                              lepiej
                                              > > wiedzą od nich, czy mają się badać, czy nie. Niech ludzie zaczną
                                              > > wreszcie sami odpowiadać za swoje życie.
                                              >
                                              > skarbie :) po pierwsze, nie jestem rodzaju meskiego, po drugie, ja
                                              NIE NARZEKAM
                                              > tylko stwierdzam fakt, po trzecie, popatrz na takei USA - tam
                                              ubezpieczen
                                              > obowiazkowych nie ma - efekt jest taki, ze ogromnej ilosci ludzi
                                              na nie nie sta
                                              > c
                                              > i ten temat wyplywa jako naczelna kielbasa wyborcza przy kazdej
                                              okazji.
                                              Narzekasz, że Twoje składki są wykorzystywane w leczeniu osób, które
                                              same nie dbają o własne zdrowie należycie. Będziesz się mogła
                                              odczepić od ich życia, gdy każdy będzie płacił za siebie. A że
                                              niektórzy nie myślą o sobie i się nie ubezpieczają. Ich problem. Tak
                                              samo jest w przypadku niemyślenia zawczasu, że kredyt trzeba
                                              spłacić. Tutaj po prostu wkracza komornik, gdy raty przestają być
                                              płacone w terminie. Dorośli ludzie ponoszą konsekwencje własnych
                                              czynów.
                                • liliac Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 21:14
                                  I oczywiście, że wyleczalność bliska 90% (zależnie od nowotworu)
                                  jest możliwa tylko we wczesnych stadiach choroby i właśnie po to się
                                  je wykrywa wcześnie.
                                  • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 22:12
                                    Obawiam się, że się nie rozumiemy. Nie można twierdzić, że wyleczalność
                                    nowotworów w kraju x jest bliska 90% a w Polsce tylko 30%. A właśnie tego typu
                                    brzmiące informacje podawane są w ogólnodostępnych mediach, np w wiadomościach.
                                    To jest ewidentne wkładanie do jednego wora leczenia osób w pierwszym stadium
                                    choroby z osobami w stadium późniejszym. I jeszcze nieinformowanie, że ta
                                    wyleczalność w rzeczywistości oznacza przedłużenie życia o kilka lat. Bo w
                                    rzeczywistości oznacza to, że zarówno w kraju x jak i w Polsce ta sama liczba
                                    osób zapada na nowotwór. Z tym, że w kraju x do leczenia zostają zakwalifikowane
                                    osoby w pierwszym stadium choroby, które zostają zaleczone np na 5 lat, czyli w
                                    statystykach uznane za zdrowe. Po czym, kilka lat później choroba znowu daje o
                                    sobie znać, tylko, że już leczenie nie jest takie proste i nie daje gwarancji,
                                    że choroba się cofnie. A w Polsce do leczenia trafia się od razu w późniejszym
                                    etapie. Ale z której strony na to nie patrzeć, to efekt końcowy jest dokładnie
                                    taki sam, tylko inaczej rozłożony w czasie.
                                    Bo o skuteczności leczenia nowotworu decyduje przede wszystkim jego rodzaj i
                                    indywidualne cechy organizmu. Owszem, wczesne wykrycie też nie jest bez
                                    znaczenia, ale to musi być naprawdę hiperwczesne leczenie. Najlepiej jeszcze w
                                    stadium przednowotworowym, czyli takim, które jest ekstremalnie trudne do
                                    wykrycia nawet podczas badań profilaktycznych. Wtedy to pewnie można mówić o
                                    rzeczywistym całkowitym wyleczeniu a nie zaleczeniu. Np większość czerniaków
                                    dało się dzięki temu zlikwidować, że ludzie profilaktycznie usuwają wszystkie
                                    podejrzanie wyglądające zmiany. Ale niczego co jest wewnątrz ciała nie da się
                                    objąć podobną profilaktyką.

                                    Poza tym wątek nie dotyczy tego, czy te badania mają sens czy nie, tylko tego,
                                    czy państwo ma prawo ograniczać wolność osobistą obywatela i decydować co jest
                                    dla niego dobre a co nie. Ja twierdzę, że nie. I dlatego wszystko co Kopacz i
                                    jej ludzie gadają uważam za zwykły populizm i marketing polityczny. Po prostu
                                    chcąc przekonać obywateli do swoich racji, tak manewruje statystykami i tak
                                    dobiera słowa i argumenty, żeby jechać na ludzkich emocjach i zyskać poparcie. A
                                    ludzie nie myślą, tylko mają tendencje do bezmyślnego powtarzania sloganów i
                                    popierania tego, kto głośniej krzyczy.
                                    • liliac Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 08:56
                                      Co do statystyk- nie wiem, gdzie tropisz spisek, bo mówię przecież
                                      to, co ty, tylko ty się doszukujesz w tym nieprawidłowości. To
                                      właśnie przecież się mówi (dużymi literami napiszę, może przeczytasz
                                      i zarejestrujesz)- W INNYCH KRAJACH PRZY PODOBNEJ ZACHOROWALNOŚCI NA
                                      NOWOTWORY ZŁOŚLIWE REJESTRUJE SIĘ DUŻO MNIEJSZĄ NA NIE UMIERALNOŚĆ,
                                      PONIEWAŻ WCZEŚNIEJ SIĘ JE WYKRYWA, DZIĘKI CZEMU MOŻNA JE ŁATWIEJ I
                                      SKUTECZNIEJ LECZYĆ! Koniec wrzasku.

                                      Nie jest prawdą, że stadium kliniczne nowotworu (tzn zaawansowanie)
                                      ma mały wpływ na przeżycie pacjentów (i nieprawda, że bierze się pod
                                      uwagę tylko przeżycie 5-letnie- wielokrotnie pisałam, że powszechnie
                                      dostępne są także dane na temat przeżycia wieloletniego. Owszem-
                                      dane te są uzależnione od typu nowotworu, ale w obrębie danego
                                      nowotworu podstawowym czynnikiem jest stopień zaawansowania i dla
                                      każdego nowotworu istnieją dane o przeżywalności dla każdego stadium
                                      i różnych sposobów leczenia.

                                      Nie jest też prawdą, że po tych umownych 5 latach chorzy gremialnie
                                      wracają z chorobą nowotworową, bo powtarzam do znudzenia we
                                      wczesnych stadiach (oczywiście, nie we wszystkich nowotworach, ale
                                      raku szyjki macicy akurat tak) prawidłowo wdrożone leczenie uzyskuje
                                      również wysoki procent przeżyć wieloletnich.

                                      W przypadku czerniaków mylisz pojęcia- nie uzuwa się żadnych zmian
                                      nowotworowych- te czerniaki, które udało się w porę wychwycić to nie
                                      są zmiany przednowotworowe, tylko po prostu wcześnie wykryte
                                      czerniaki. Claro? A akurat szyjkę macicy świetnie mozna ocenić w
                                      badaniach profilaktycznych i na bardzo wczesnym etapie zmian
                                      zoperować w mało okaleczający, a przy tym radykalny sposób w
                                      przypadku wczesnego raka. Co ci się tu nie zgadza?

                                      Sens badań zaczęłaś podważać ty, ja na początku pisałam, dlaczego
                                      uważam takie nagięcie wolności osobistej za akceptowalne- i w tej,
                                      ale tylko w tej kwestii- jest sens dyskutować, bo reszta to po
                                      prostu fakty, o których się raczej informuje osoby z błędnymi
                                      poglądami niż dyskutuje o nich.
                                      • kocia_noga Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 11:27
                                        liliac napisała:

                                        ja na początku pisałam, dlaczego
                                        > uważam takie nagięcie wolności osobistej za akceptowalne


                                        Żyjąc w społeczeństwie naginamy swoje wolności osobiste stale i
                                        wciąż; posyłamy dzieci obowiązkowo do szkoły, płacimy pieniędzmi
                                        zamiast brać co leży itp itd. Możemy dyskutować o zasadności takich
                                        a nie innych ograniczeń swobody. Dla mnie obowiązkowe badania
                                        przesiewowe są dobrodziejstwem cywilizacji, a nie faszystowską
                                        totalitarną szykaną. Nie życzę sobie widoku żebrzących umierających
                                        chorych którzy z różnych przyczyn nie wykupili ubezpieczenia, ani
                                        rozszerzania cierpień na większą ilość ludzi, którzy zostali
                                        osieroceni przez niebadające się matki czy ojców.
                                        • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 12:29
                                          > Nie życzę sobie widoku żebrzących umierających
                                          > chorych którzy z różnych przyczyn nie wykupili ubezpieczenia, ani
                                          > rozszerzania cierpień na większą ilość ludzi, którzy zostali
                                          > osieroceni przez niebadające się matki czy ojców.

                                          Ale życie w demokratycznym państwie polega między innymi na tym, że jak ktoś ma
                                          ochotę być chorym żebrakiem, to ma do tego prawo. Nawet jak komuś innemu ten
                                          widok nie odpowiada. A zawsze będzie pewien odsetek osób nieubezpieczonych, bo
                                          np nie będzie się im chciało iść do pracy. Nawet w Polsce ci wszyscy bezdomni
                                          zbieracze złomu nie mają ubezpieczenia. Żaden system, nawet totalitarny nie
                                          zlikwiduje tego problemu. Może niewolnictwo by sobie z tym poradziło.
                                          • kocia_noga Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 14:54
                                            bertrada napisała:


                                            > Ale życie w demokratycznym państwie polega między innymi na tym,
                                            że jak ktoś ma
                                            > ochotę być chorym żebrakiem, to ma do tego prawo.

                                            Żebranie jest wykroczeniem i słusznie jest w ten sposób
                                            zaklasyfikowane.

                                            A zawsze będzie pewien odsetek osób nieubezpieczonych, bo
                                            > np nie będzie się im chciało iść do pracy. Nawet w Polsce ci
                                            wszyscy bezdomni
                                            > zbieracze złomu nie mają ubezpieczenia.

                                            Mimo to pogotowie przyjedzie do potrąconego Cygana albo bezdomnego
                                            alkoholika i udzieli mu pomocy ratującej życie, bo życie ludzkie
                                            jest w naszej kulturze cenne, nawet życie pasożyta.
                                            Żaden człowiek nie żyje w próżni - ktoś chory na raka wyjący z bólu
                                            nieposiadający ubezpieczenia oddziałuje na całą grupę innych
                                            ludzi.Jego/jej życie i cierpienie nie dotyczą wyłącznie jego/jej.
                                            Takie postawy jak twoja czy Nikodema są egoistyczne.
                                            • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 15:35
                                              > Żaden człowiek nie żyje w próżni - ktoś chory na raka wyjący z bólu
                                              > nieposiadający ubezpieczenia oddziałuje na całą grupę innych
                                              > ludzi.Jego/jej życie i cierpienie nie dotyczą wyłącznie jego/jej.
                                              > Takie postawy jak twoja czy Nikodema są egoistyczne.

                                              To nie jest kwestia egoizmu, tylko tego, że praktyka zazwyczaj mija się z
                                              teorią. Masz jakiś pomysł, żeby skłonić wszystkich do płacenia składek?
                                              Oczywiście można tak jak teraz, obowiązkowo ściągać z pensji pieniądze na ZUS,
                                              ale nie można zmusić nikogo, żeby poszedł do pracy. Przecież ci wszyscy
                                              zbieracze złomu, żyją tak dlatego, że tak im wygodnie. Nie ma żadnej formalnej
                                              przeszkody przed tym, żeby zarejestrowali się w urzędzie pracy i przyjęli ofertę
                                              urzędu. Może poza alkoholizmem, na który większość z nich cierpi. Ale też nie ma
                                              możliwości, żeby ich z tego przymusowo wyleczyć.
                                              • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 16:17
                                                JESZCZE nie ma. :> Jak do władzy dojdą prawdziwie ideowi "altruiści" to należy
                                                się spodziewać przymusowego leczenia połączonego z odsiadką w wypadku recydywy :>

                                                Wszak w końcu eugenicy też chcieli dobrze i też nie byli egoistami (w końcu to
                                                nie siebie sterylizowali) :>
                                              • kocia_noga Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 16:24
                                                bertrada napisała:

                                                Masz jakiś pomysł, żeby skłonić wszystkich do płacenia składek?

                                                Nie mam, wiem, że zawsze trzeba będzie płacić za kogoś, chocby za
                                                upośledzonych fizycznie niezdolnych do pracy.Ich życie, to, że się
                                                dba o ich dobro warte jest kosztów - zwiększa zaufanie innych ludzi
                                                do świata. W świecie, gdzie się dba o każdego warto żyć.
                                                Wiem też, że osoby lekkomyslne w sprawach dbania o swoje zdrowie
                                                przewaznie żałują tego gdy ciężko zachorują.Wiem też,ze zmarłe na
                                                zaniedbanego raka pozostawiaja po sobie cierpiące dzieci i
                                                małżonków - cierpienie jest faktem i wpływa na ogólną ilośc
                                                cierpienia w spoleczeństwie. I jak dla mnie warto zobowiązać je do
                                                badań dla zmniejszenia sumy cierpień.Jak bardzo będa chciały
                                                lekceważyć swoje zdrowie - nie zbadają się , nie grozi im za to kara.
                                                • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 16:53
                                                  > W świecie, gdzie się dba o każdego warto żyć.

                                                  Deklaratywnie w PRL "dbano o każdego". Każdy miał pracę (ba! był nawet obowiązek
                                                  pracy!). Państwo dbało aby każdy miał co zjeść (nawet kartki wydawano aby
                                                  starczyło dla wszystkich!). Wszelkie praktyki medyczne były publiczne. Państwo
                                                  także dbało o moralność obywateli - cenzura nie pozwalała na jakąkolwiek formę
                                                  porno.. Powiedz mi tylko - dlaczego w takim razie ludzie nie uznali, że nadal
                                                  "warto żyć" w PRL?

                                                  > Wiem też, że osoby lekkomyslne w sprawach dbania o swoje zdrowie
                                                  > przewaznie żałują tego gdy ciężko zachorują.

                                                  No i? Są dorosłe? Wiedzą co oznacza słowo "konsekwencja"? A może jak "dobra
                                                  matka" chcesz ich ustrzec od owych konsekwencji "dzieci"? Tak - "dzieci" bo to
                                                  dzieci nie mają nic do gadania gdy rodzic podejmie decyzję nt. jakie badania
                                                  należy przeprowadzić (np. mojej córce w ogóle się nie podobały badania
                                                  alergologiczne).

                                                  I jako utytułowany egoista powiem Ci - mogę im współczuć. Ba! Nie mam nic
                                                  przeciwko temu aby im (prywatnie) pomóc. Nie mam jednak zamiaru uznać przymusu
                                                  pomagania im za sprawiedliwy. Tak samo jak nigdy nie uznam przymusu prowadzenia
                                                  przez nich "zdrowego życia" za uczciwy.

                                                  > I jak dla mnie warto zobowiązać je do
                                                  > badań dla zmniejszenia sumy cierpień.

                                                  Wiem też, że zmarli na skutek wypadku samochodowego pozostawiają po sobie
                                                  cierpiące dzieci i małżonków - cierpienie jest faktem i wpływa na ogólną ilość
                                                  cierpienia w społeczeństwie. I jak dla mnie warto zdelegalizować samochody dla
                                                  zmniejszenia sumy cierpień.

                                                  I jak - dość zalatuje absurdem?

                                                  Życie jest związane z cierpieniem. Także porażką, bólem i masą najróżniejszych
                                                  nieprzyjemnych zdarzeń. Nie jesteś w stanie ich wyeliminować bez niewolenia ludzi.

                                                  > Jak bardzo będa chciały
                                                  > lekceważyć swoje zdrowie - nie zbadają się , nie grozi im za to kara.
                                                  Przecież właśnie chodzi w tej dyskusji o to, że ma nie być opcji "nie zbadają
                                                  się". Że co? Że nie zrobią badań okresowych? No tak - "żadnej" kary nie będzie -
                                                  po prostu zostaną zwolnione. :>
                                                  • kocia_noga Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 17:15
                                                    nikodem_73 napisał:

                                                    Tak - "dzieci" bo to
                                                    > dzieci nie mają nic do gadania gdy rodzic podejmie decyzję

                                                    Własnie! Dzieci gdyby mogły, an pewno zapędziłyby matkę na badania,
                                                    nawet comiesięczne.


                                                    > Wiem też, że zmarli na skutek wypadku samochodowego pozostawiają
                                                    po sobie
                                                    > cierpiące dzieci i małżonków

                                                    I dlatego poszrza się jezdnie, buduje ronda, udoskonala sygnalizację
                                                    swietlną - poza twoimi, egoisto plecami, bo gdybyś miał na to wpływ,
                                                    uznałbyś to za ograniczenie wolności za swoje pieniądze.Całe
                                                    szczęście, nikt ciebie o to nie pyta.

                                                    Jazda samochodem poza tym niekoniecznie kończy się smiercią, a
                                                    zachorowanie na raka - tak.
                                                    To następny nieczysty chwyt z twojej strony - chyba że jesteś mniej
                                                    bystry niż sądziłam - w takim razie tracę czas.


                                                    > Przecież właśnie chodzi w tej dyskusji o to, że ma nie być
                                                    opcji "nie zbadają
                                                    > się". Że co? Że nie zrobią badań okresowych? No tak - "żadnej"
                                                    kary nie będzie
                                                    > -
                                                    > po prostu zostaną zwolnione. :>

                                                    Czy to zbyt wielka cena za wolność? No nei żartuj! Dostaną za to
                                                    wolnośc umierania na raka kiedy tylko zechcą bez względu na to co
                                                    powiedziałyby ich dzieci.A zanim umrą my zapłacimy za ich leczenie
                                                    nie tysiąc złotych, tylko kilkadziesiąt tysięcy.
                                                  • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 19:19
                                                    > Własnie! Dzieci gdyby mogły, an pewno zapędziłyby matkę na badania,
                                                    > nawet comiesięczne.

                                                    Co tam dzieci. Wystarczyłyby takie "altruistki" jak Ty. Dzieci to miałyby
                                                    chociaż moralne prawo to zrobić.

                                                    > I dlatego poszrza się jezdnie, buduje ronda, udoskonala sygnalizację
                                                    > swietlną - poza twoimi, egoisto plecami, bo gdybyś miał na to wpływ,
                                                    > uznałbyś to za ograniczenie wolności za swoje pieniądze.Całe
                                                    > szczęście, nikt ciebie o to nie pyta.

                                                    Łohohoho. Uważaj, bo Ci ciśnienie nadto skoczy.

                                                    Twój wpływ na otaczającą nas rzeczywistość jest taki sam jak mój - ŻADEN. Ciebie
                                                    też się nikt o zdanie nie pyta. I co - czujesz się z tym lepiej, że akceptujesz
                                                    zastany system? :>

                                                    > Jazda samochodem poza tym niekoniecznie kończy się smiercią, a
                                                    > zachorowanie na raka - tak.

                                                    Badania niekoniecznie kończą się stwierdzeniem raka. Jest analogicznie jak z
                                                    jazdą samochodem.

                                                    > To następny nieczysty chwyt z twojej strony - chyba że jesteś mniej
                                                    > bystry niż sądziłam - w takim razie tracę czas.

                                                    Jak na razie to tylko coraz częściej starasz się mnie obrazić.

                                                    > > Przecież właśnie chodzi w tej dyskusji o to, że ma nie być
                                                    > opcji "nie zbadają
                                                    > > się". Że co? Że nie zrobią badań okresowych? No tak - "żadnej"
                                                    > kary nie będzie
                                                    > > -
                                                    > > po prostu zostaną zwolnione. :>
                                                    > Czy to zbyt wielka cena za wolność? No nei żartuj! Dostaną za to
                                                    > wolnośc umierania na raka kiedy tylko zechcą bez względu na to co
                                                    > powiedziałyby ich dzieci.A zanim umrą my zapłacimy za ich leczenie
                                                    > nie tysiąc złotych, tylko kilkadziesiąt tysięcy.

                                                    Póki co mają wolność od PRZYMUSU badania się. Każdy człowiek jest WOLNY. Nie
                                                    jest niczyją WŁASNOŚCIĄ. Własnością państwa, społeczeństwa, czy innych
                                                    "składkowiczów" też NIE JEST.

                                                    Słyszałaś takie powiedzonko "przymusem niczego nie można dać"?
                                                  • kocia_noga Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 22:27
                                                    nikodem_73 napisał:

                                                    Dzieci to miałyby
                                                    > chociaż moralne prawo to zrobić.

                                                    Właśnie.A dlaczego?


                                                    >
                                                    > > I dlatego poszrza się jezdnie, buduje ronda, udoskonala
                                                    sygnalizację
                                                    > > swietlną - poza twoimi, egoisto plecami, bo gdybyś miał na to
                                                    wpływ,
                                                    > > uznałbyś to za ograniczenie wolności za swoje pieniądze.Całe
                                                    > > szczęście, nikt ciebie o to nie pyta.
                                                    >
                                                    > Łohohoho. Uważaj, bo Ci ciśnienie nadto skoczy.

                                                    Nie masz argumentu i uważasz,że zastąpisz to niegrzecznością?



                                                    >
                                                    > Twój wpływ na otaczającą nas rzeczywistość jest taki sam jak mój -
                                                    ŻADEN. Ciebi
                                                    > e
                                                    > też się nikt o zdanie nie pyta. I co - czujesz się z tym lepiej,
                                                    że akceptujesz
                                                    > zastany system? :>


                                                    Obojętnie jak się czuję to nie jest argument w dyskusji.



                                                    >
                                                    > > Jazda samochodem poza tym niekoniecznie kończy się smiercią, a
                                                    > > zachorowanie na raka - tak.
                                                    >
                                                    > Badania niekoniecznie kończą się stwierdzeniem raka.


                                                    Badania techniczne samochodów też nie zawsze kończą się wyłączeniem
                                                    ich z ruchu do czasu naprawy.Przypominam, że cały czas mowa o
                                                    podanym pzrez ciebie przykładem - nietrafionej analogii.Samo
                                                    roztrząsanei problemów przez analogie jest niezbyt mądre, ale ta
                                                    akurat prosi się o baty :)

                                                    >
                                                    > Jak na razie to tylko coraz częściej starasz się mnie obrazić.
                                                    Obraża cię stwierdzenie braku bystrości?
                                                    Mnie twoje niegrzeczne uwagi nie obrażają, świadczxą o sposobie w
                                                    jaki niepotrafisz dyskutować.


                                                    > Póki co mają wolność od PRZYMUSU badania się. Każdy człowiek jest
                                                    WOLNY. Nie
                                                    > jest niczyją WŁASNOŚCIĄ. Własnością państwa, społeczeństwa, czy
                                                    innych
                                                    > "składkowiczów" też NIE JEST.
                                                    Obowiązek poddania się badaniom nie jest dowodem bycia czyjąś
                                                    własnością.Ale jeśli uważasz naczej - wolno ci - to owszem, jestes
                                                    własnością podporządkowując się dowolnym regułom życia w
                                                    społeczeństwie.
                                                    >
                                                    > Słyszałaś takie powiedzonko "przymusem niczego nie można dać"?
                                                  • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 04.02.09, 02:12
                                                    > Dzieci to miałyby
                                                    > > chociaż moralne prawo to zrobić.
                                                    > Właśnie.A dlaczego?

                                                    Bo są ich dziećmi. Łączy ich więź, która w naszej kulturze wykracza poza normy
                                                    prawa. Nawet polskie prawo przewiduje, że nie musisz składać zeznać przeciwko
                                                    bliskim i sąd nie może Cię do tego zmusić.

                                                    > > Łohohoho. Uważaj, bo Ci ciśnienie nadto skoczy.
                                                    > Nie masz argumentu i uważasz,że zastąpisz to niegrzecznością?

                                                    Uczę się od najlepszych feministek na forum :>

                                                    > > Twój wpływ na otaczającą nas rzeczywistość jest taki sam jak mój -
                                                    > ŻADEN. Ciebi
                                                    > > e
                                                    > > też się nikt o zdanie nie pyta. I co - czujesz się z tym lepiej,
                                                    > że akceptujesz
                                                    > > zastany system? :>
                                                    > Obojętnie jak się czuję to nie jest argument w dyskusji.

                                                    Patrz wyżej.

                                                    > > > Jazda samochodem poza tym niekoniecznie kończy się smiercią, a
                                                    > > > zachorowanie na raka - tak.
                                                    > > Badania niekoniecznie kończą się stwierdzeniem raka.
                                                    > Badania techniczne samochodów też nie zawsze kończą się wyłączeniem
                                                    > ich z ruchu do czasu naprawy.Przypominam, że cały czas mowa o
                                                    > podanym pzrez ciebie przykładem - nietrafionej analogii.Samo
                                                    > roztrząsanei problemów przez analogie jest niezbyt mądre, ale ta
                                                    > akurat prosi się o baty :)

                                                    To jak na razie cienko Ci idzie. Jazda samochodem ma się tak do badań jak
                                                    wypadek do stwierdzenia raka. Stan samochodu nie jest kwestią w tej analogii -
                                                    większość wypadków jest skutkiem błędu człowieka a nie złego stanu technicznego
                                                    pojazdu.

                                                    > > Jak na razie to tylko coraz częściej starasz się mnie obrazić.
                                                    > Obraża cię stwierdzenie braku bystrości?
                                                    > Mnie twoje niegrzeczne uwagi nie obrażają, świadczxą o sposobie w
                                                    > jaki niepotrafisz dyskutować.

                                                    Argumentów "ad personam" używasz od dłuższego czasu. Gdybym postępował podobnie
                                                    to dawno zasugerowałbym używanie słownika ortograficznego i zapoznania się z
                                                    regułami pisowni "nie" z różnymi częściami mowy. Pomijam milczeniem fakt, że
                                                    formy grzecznościowe "Ty", "Tobie", "Ci", itp. przyjęto w języku polskim pisać z
                                                    dużej litery co kompletnie ignorujesz. Poza tym stwierdziłbym, że jesteś
                                                    agresywna i masz przerośnięte ego. Sam, o ile mogę, staram się nie atakować
                                                    ludzi, lecz poglądy. Tobie miesza się jedno z drugim.

                                                    Tyle w temacie umiejętności prowadzenia dyskusji.

                                                    > > Póki co mają wolność od PRZYMUSU badania się. Każdy człowiek jest
                                                    > WOLNY. Nie
                                                    > > jest niczyją WŁASNOŚCIĄ. Własnością państwa, społeczeństwa, czy
                                                    > innych
                                                    > > "składkowiczów" też NIE JEST.
                                                    > Obowiązek poddania się badaniom nie jest dowodem bycia czyjąś
                                                    > własnością.Ale jeśli uważasz naczej - wolno ci - to owszem, jestes
                                                    > własnością podporządkowując się dowolnym regułom życia w
                                                    > społeczeństwie.

                                                    Obowiązek poddania się badaniom narusza podstawowe prawo człowieka - prawo do
                                                    dysponowania swoim ciałem. NICZYM nie różni się od zakazu aborcji. W obu
                                                    przypadkach mamy do czynienia z sytuacją, gdy główny zainteresowany nie ma nic
                                                    do powiedzenia w kwestii bezpośrednio go dotyczącej.
                                                  • kocia_noga Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 08:06
                                                    nikodem_73 napisał:

                                                    > > Właśnie.A dlaczego?
                                                    >
                                                    > Bo są ich dziećmi. Łączy ich więź,


                                                    Oprócz więzi mają w tym żywotny interes.


                                                    Stan samochodu nie jest kwestią w tej analogii -
                                                    > większość wypadków jest skutkiem błędu człowieka a nie złego stanu
                                                    technicznego
                                                    > pojazdu.

                                                    Sam tę analogię wymysliłeś .Mozliwośći samochodu licvzą się i to
                                                    jasknajbardziej, w dodatku człowiek jest dwa w jednym - i kierowcą i
                                                    samochodem jeśli idzie o własna zdrowie.



                                                    > agresywna i masz przerośnięte ego. Sam, o ile mogę, staram się nie
                                                    atakować
                                                    > ludzi, lecz poglądy.


                                                    No właśnie dałeś pokaz.


                                                    > Obowiązek poddania się badaniom narusza podstawowe prawo
                                                    człowieka - prawo do
                                                    > dysponowania swoim ciałem. NICZYM nie różni się od zakazu aborcji.
                                                    W obu
                                                    > przypadkach mamy do czynienia z sytuacją, gdy główny
                                                    zainteresowany nie ma nic
                                                    > do powiedzenia w kwestii bezpośrednio go dotyczącej.


                                                    Nie, to tylko twój pogląd.Zakaz przerywania ciąży prowadzi do
                                                    wieloletniej życiowej krzywdy; polecenie profilaktycznego badania
                                                    zwiększea szanse na dłuższe życie.
                                                  • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 08.02.09, 00:22
                                                    > > Bo są ich dziećmi. Łączy ich więź,
                                                    > Oprócz więzi mają w tym żywotny interes.

                                                    Tyle tylko, że to jest ICH interes. Do tego są ze sobą ZWIĄZANI. I to nawet prawnie.

                                                    > Stan samochodu nie jest kwestią w tej analogii -
                                                    > > większość wypadków jest skutkiem błędu człowieka a nie złego stanu
                                                    > technicznego
                                                    > > pojazdu.
                                                    > Sam tę analogię wymysliłeś .Mozliwośći samochodu licvzą się i to
                                                    > jasknajbardziej, w dodatku człowiek jest dwa w jednym - i kierowcą i
                                                    > samochodem jeśli idzie o własna zdrowie.

                                                    Wiem, że ją sam wymyśliłem. Dlatego piszę, że stan samochodu nie jest jej
                                                    sednem, bo w WIĘKSZOŚCI wypadków samochody są po przeglądzie technicznym (czytaj
                                                    - sprawne). I pomimo tego, że to ludzie powodują (są przyczyną) znakomitą
                                                    większość wypadków nie zabrania im się prowadzić samochodów.

                                                    > > agresywna i masz przerośnięte ego. Sam, o ile mogę, staram się nie
                                                    > atakować
                                                    > > ludzi, lecz poglądy.
                                                    > No właśnie dałeś pokaz.

                                                    Zgadza się. Po prostu chcę Ci uświadomić, że także potrafię być niegrzeczny. I
                                                    GDYBYM (to taki tryb warunkowy) miał zachowywać się tak jak Ty takich próbek
                                                    miałabyś znacznie więcej.

                                                    > Nie, to tylko twój pogląd.Zakaz przerywania ciąży prowadzi do
                                                    > wieloletniej życiowej krzywdy; polecenie profilaktycznego badania
                                                    > zwiększea szanse na dłuższe życie.

                                                    Nie ma znaczenia do czego prowadzi. W obu wypadkach jest to zakaz decydowania o
                                                    sobie, bo "ktoś wie lepiej" co jest "słuszne". Równie dobrze można by postulować
                                                    o nakaz codziennej gimnastyki, nakaz zdrowego odżywiania, albo o np. prawny
                                                    nakaz mycia zębów dwa razy dziennie.
                                                  • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 23:42
                                                    Własnie! Dzieci gdyby mogły, an pewno zapędziłyby matkę na badania,
                                                    nawet comiesięczne.

                                                    Kocia, wybacz, ale to zalatuje mi Ewą Sowińską. Ona też chciała
                                                    ustawiać życie kobiet, zakazując wchodzenia ciężarnym na seanse
                                                    horrorów, zakazując sprzedaży alkoholu etc. Ludzie nie mają żadnego
                                                    prawa do zmuszania innych do badań, chyba że prawo człowieka do
                                                    wolności wyboru uważasz za małe istotne.
                                                  • kocia_noga Re: Kopacz nie zrezygnowała 04.02.09, 09:09
                                                    saszenka2 napisała:

                                                    > Kocia, wybacz, ale to zalatuje mi Ewą Sowińską. Ona też chciała
                                                    > ustawiać życie kobiet, zakazując wchodzenia ciężarnym na seanse
                                                    > horrorów, zakazując sprzedaży alkoholu etc. Ludzie nie mają
                                                    żadnego
                                                    > prawa do zmuszania innych do badań, chyba że prawo człowieka do
                                                    > wolności wyboru uważasz za małe istotne.


                                                    Dopóki nie szkodzi innym i płaci sam/a za siebie - niech robi co
                                                    zechce.
                                                  • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 01:13
                                                    kocia_noga napisała:

                                                    > saszenka2 napisała:
                                                    >
                                                    > > Kocia, wybacz, ale to zalatuje mi Ewą Sowińską. Ona też chciała
                                                    > > ustawiać życie kobiet, zakazując wchodzenia ciężarnym na seanse
                                                    > > horrorów, zakazując sprzedaży alkoholu etc. Ludzie nie mają
                                                    > żadnego
                                                    > > prawa do zmuszania innych do badań, chyba że prawo człowieka do
                                                    > > wolności wyboru uważasz za małe istotne.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Dopóki nie szkodzi innym i płaci sam/a za siebie - niech robi co
                                                    > zechce.
                                                    I tak dziś jest. Większość ludzi przez lata płaci składki i w pewnym
                                                    momencie z nich korzysta, czyli korzysta ze swoich. Nie badając się
                                                    cytologicznie, nie krzywdzę innych, bo rak szyjki macicy drogą
                                                    kropelkową się nie przemieszcza, dlatego nakaz badań kojarzy mi się
                                                    z zakazem aborcji. I tu i tu odbiera się kobietom prawo do
                                                    decydowania o własny ciele. Dlaczego czegoś takiego nie robi się
                                                    mężczyznom?
                                                  • kocia_noga Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 08:11
                                                    saszenka2 napisała:
                                                    Większość ludzi przez lata płaci składki i w pewnym
                                                    > momencie z nich korzysta,


                                                    Gdy znajduje się w szpitalu nikt mu nie mówi "ma pan/ni zgromadzone
                                                    tyle a tyle na koncie, wystarczy na wycięcie wyrostka bez
                                                    znieczulenia, ale nie na leczenie zaawansowanego stadium nowotworu"
                                                    tylko bierze się delikwenta i leczy.Tak samo w przypadku gościa co
                                                    leżąc na chorobę trawienia obżarł się bigosem i golonką - nie kazano
                                                    mu wpłacić zanim zaczęli go ratować. To właśnie jest całkowita
                                                    nieodpowiedzialność i żerowanie 'wolnych' typków na tych, co płacą
                                                    składki i dbają o swoje zdrowie.
                                                    Ten od obżarstwa też realizował swoją wolnośc przecież - lekarka
                                                    kazała mu jeść kleiki czyli wkraczała ze swoim hitlerowskim
                                                    totalitaryzmem w najbardziej prywatne sprawy.
                                                  • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 22:50
                                                    kocia_noga napisała:

                                                    > saszenka2 napisała:
                                                    > Większość ludzi przez lata płaci składki i w pewnym
                                                    > > momencie z nich korzysta,
                                                    >
                                                    >
                                                    > Gdy znajduje się w szpitalu nikt mu nie mówi "ma pan/ni
                                                    zgromadzone
                                                    > tyle a tyle na koncie, wystarczy na wycięcie wyrostka bez
                                                    > znieczulenia, ale nie na leczenie zaawansowanego stadium nowotworu"
                                                    > tylko bierze się delikwenta i leczy.Tak samo w przypadku gościa co
                                                    > leżąc na chorobę trawienia obżarł się bigosem i golonką - nie
                                                    kazano
                                                    > mu wpłacić zanim zaczęli go ratować. To właśnie jest całkowita
                                                    > nieodpowiedzialność i żerowanie 'wolnych' typków na tych, co płacą
                                                    > składki i dbają o swoje zdrowie.
                                                    > Ten od obżarstwa też realizował swoją wolnośc przecież - lekarka
                                                    > kazała mu jeść kleiki czyli wkraczała ze swoim hitlerowskim
                                                    > totalitaryzmem w najbardziej prywatne sprawy.

                                                    Dlatego trzeba zmienić system, bo dzisiejszy budzi wiele
                                                    wątpliwości. Jedni mają opiekę, choć nie płacą składek, bo
                                                    wystarczy, że są zarejestrowani jako bezrobotni, nieważne, że
                                                    pracują w szarej strefie. Gdy każdemu zostaną te pieniądze, to
                                                    będzie mógł wydać je, jak zechce. Na ubezpieczenie czy opłatę za
                                                    wizytę w prywatnym gabinecie, dowolnie wybranym przez siebie.
                                                  • kropka_bordo Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 18:21
                                                    nikodem_73 napisał:

                                                    > > W świecie, gdzie się dba o każdego warto żyć.
                                                    >
                                                    > Deklaratywnie w PRL "dbano o każdego". Każdy miał pracę (ba! był nawet obowiąze
                                                    > k
                                                    > pracy!). Państwo dbało aby każdy miał co zjeść (nawet kartki wydawano aby
                                                    > starczyło dla wszystkich!). Wszelkie praktyki medyczne były publiczne. Państwo
                                                    > także dbało o moralność obywateli - cenzura nie pozwalała na jakąkolwiek formę
                                                    > porno.. Powiedz mi tylko - dlaczego w takim razie ludzie nie uznali, że nadal
                                                    > "warto żyć" w PRL?

                                                    z innych powodów. Wcale nie dlatego że mieli ochronę zdrowotną, której akurat w
                                                    tamtych czasach zazdrościli nam np Brytyjczycy.

                                                    > Wiem też, że zmarli na skutek wypadku samochodowego pozostawiają po sobie
                                                    > cierpiące dzieci i małżonków - cierpienie jest faktem i wpływa na ogólną ilość
                                                    > cierpienia w społeczeństwie. I jak dla mnie warto zdelegalizować samochody dla
                                                    > zmniejszenia sumy cierpień.
                                                    >
                                                    > I jak - dość zalatuje absurdem?

                                                    oj tak, zdecydowanie.
                                                    Głównie dlatego że tak to przedstawiłeś. Jeśli jednak rozpatrzyć sprawę wypadków
                                                    samochodowych obiektywnie, okaże się że właśnie stąd biorą się wszystkie te
                                                    'totalitarnie reżimowe' zakazy i nakazy zwane powszechnie kodeksem drogowym. Cóż
                                                    mnóstwo dorosłych codziennie siada za kierownice pod wpływem alkoholu, jest to
                                                    nieodpowiedzialne i może spowodować wiele cierpienia. Może by tak znieść kary za
                                                    to postępowanie, plus nie udzielać żadnej pomocy sprawcom wypadków. W końcu
                                                    ludzie nie są dziećmi i powinni być odpowiedzialni za swoje czyny.
                                                  • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 19:01
                                                    > z innych powodów. Wcale nie dlatego że mieli ochronę zdrowotną, której akurat w
                                                    > tamtych czasach zazdrościli nam np Brytyjczycy.

                                                    Kartek też zazdrościli? ;) Bo właśnie o to chodzi, że NIE DA SIĘ zrobić tak aby
                                                    każdy "pracował ile chce, a brał ile potrzebuje". To wymaga "tylko" zmiany
                                                    natury człowieka. Jak się "dba o wszystkich" to tak naprawdę nie dba się o nikogo.

                                                    > > I jak - dość zalatuje absurdem?
                                                    > oj tak, zdecydowanie.
                                                    Dziękuję :) Taki był mój cel.

                                                    > Głównie dlatego że tak to przedstawiłeś. Jeśli jednak rozpatrzyć sprawę wypadkó
                                                    > w
                                                    > samochodowych obiektywnie, okaże się że właśnie stąd biorą się wszystkie te
                                                    > 'totalitarnie reżimowe' zakazy i nakazy zwane powszechnie kodeksem drogowym.

                                                    Ależ kodeks drogowy jak najbardziej jest potrzebny. On właśnie ustala granice
                                                    wolności poszczególnych uczestników ruchu. Kretynizmami w nim są wszelkie
                                                    "dbania" o "dobro kierowcy". Jak ktoś jest idiotą to niech jeździ bez pasów,
                                                    poduszek i czego-tam-sobie-chce. Jak zginie to będzie to nawet "korzystne
                                                    społecznie" (chłe chłe chłe) - IQ ludzkości się podniesie.

                                                    >Có
                                                    > ż
                                                    > mnóstwo dorosłych codziennie siada za kierownice pod wpływem alkoholu, jest to
                                                    > nieodpowiedzialne i może spowodować wiele cierpienia. Może by tak znieść kary z
                                                    > a
                                                    > to postępowanie, plus nie udzielać żadnej pomocy sprawcom wypadków. W końcu
                                                    > ludzie nie są dziećmi i powinni być odpowiedzialni za swoje czyny.

                                                    Przyklasnąłbym Ci gdyby pijani mogli spowodować szkodę wyłącznie sobie/pasażerom
                                                    swojego pojazdu. Tyle, że tak nie jest. Choć osobiście to chętniej (niż obecną
                                                    prewencyjną "łapankę") widziałbym karanie za spowodowanie wypadku pod wpływem
                                                    (do traktowania tego jako próby zabójstwa włącznie).
                                                • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 23:37
                                                  kocia_noga napisała:

                                                  > bertrada napisała:
                                                  >
                                                  > Masz jakiś pomysł, żeby skłonić wszystkich do płacenia składek?
                                                  >
                                                  > Nie mam, wiem, że zawsze trzeba będzie płacić za kogoś, chocby za
                                                  > upośledzonych fizycznie niezdolnych do pracy.Ich życie, to, że się
                                                  > dba o ich dobro warte jest kosztów - zwiększa zaufanie innych
                                                  ludzi
                                                  > do świata. W świecie, gdzie się dba o każdego warto żyć.
                                                  > Wiem też, że osoby lekkomyslne w sprawach dbania o swoje zdrowie
                                                  > przewaznie żałują tego gdy ciężko zachorują.Wiem też,ze zmarłe na
                                                  > zaniedbanego raka pozostawiaja po sobie cierpiące dzieci i
                                                  > małżonków - cierpienie jest faktem i wpływa na ogólną ilośc
                                                  > cierpienia w spoleczeństwie. I jak dla mnie warto zobowiązać je do
                                                  > badań dla zmniejszenia sumy cierpień.Jak bardzo będa chciały
                                                  > lekceważyć swoje zdrowie - nie zbadają się , nie grozi im za to
                                                  kara.

                                                  To do czego jeszcze zaczniemy zmuszać? "Liberałowie" z PO chcą
                                                  zmuszać ludzi, żeby po paru latach od zamrożenia zarodków
                                                  nadprogramowych przy in vitro, zarodki te przechodziły do adopcji.
                                                  Zmuszanie ludzi do badań, jak i do oddawania zarodków pozyskanych
                                                  przy metodzie in vitro innym parom bez zgody dawców komórek, jest
                                                  dla mnie takim samym faszyzmem jak zakaz aborcji.
                                            • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 16:27
                                              kocia_noga napisała:
                                              > Nie życzę sobie widoku żebrzących umierających
                                              chorych

                                              a w chwilę później

                                              > bertrada napisała:
                                              > > Ale życie w demokratycznym państwie polega między innymi na tym,
                                              > że jak ktoś ma
                                              > > ochotę być chorym żebrakiem, to ma do tego prawo.
                                              > Żebranie jest wykroczeniem i słusznie jest w ten sposób
                                              > zaklasyfikowane.

                                              I kto tu jest egoistą :>

                                              Jak to szło? A tak... "Egoista to osoba, która myśli o tym czego chce, zamiast
                                              myśleć o tym czego ja chcę" :>
                                              • kocia_noga Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 17:18
                                                nikodem_73 napisał:

                                                > > Żebranie jest wykroczeniem i słusznie jest w ten sposób
                                                > > zaklasyfikowane.
                                                >
                                                > I kto tu jest egoistą :>

                                                Według ciebie na pewno nie ty. Żebranina z jakichś powodów została
                                                potraktowana jako wykroczenie - według ciebie niesłusznie?
                                                • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 19:02
                                                  Chętnie poznam owe powody :>
                                        • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 23:32
                                          kocia_noga napisała:

                                          > liliac napisała:
                                          >
                                          > ja na początku pisałam, dlaczego
                                          > > uważam takie nagięcie wolności osobistej za akceptowalne
                                          >
                                          >
                                          > Żyjąc w społeczeństwie naginamy swoje wolności osobiste stale i
                                          > wciąż; posyłamy dzieci obowiązkowo do szkoły, płacimy pieniędzmi
                                          > zamiast brać co leży itp itd. Możemy dyskutować o zasadności
                                          takich
                                          > a nie innych ograniczeń swobody. Dla mnie obowiązkowe badania
                                          > przesiewowe są dobrodziejstwem cywilizacji, a nie faszystowską
                                          > totalitarną szykaną. Nie życzę sobie widoku żebrzących
                                          umierających
                                          > chorych którzy z różnych przyczyn nie wykupili ubezpieczenia, ani
                                          > rozszerzania cierpień na większą ilość ludzi, którzy zostali
                                          > osieroceni przez niebadające się matki czy ojców.
                                          >
                                          A jakie masz prawo dyktować innym ludziom, jak mają żyć, dopóki nie
                                          żyją, szkodząc innym? Jak ktoś chce żebrać na ulicy, jego sprawa, Ty
                                          nie musisz mu wrzucać ani grosza do pudełka. A ewentualni
                                          osieroceni nie wnoszą nic do sprawy, bo każdy nadal pozostaje
                                          jedynym dysponentem swojego ciała. Chciałabyś, żeby aborcja była
                                          zakazana, gdy partner chce mieć dziecko, a partnerka nie? On też
                                          może powoływać się na ból po "utracie bliskiej osoby", choć zarodek
                                          nie jest osobą, ale jeśli schodzimy na poziom uczuć silnie
                                          zindywidualizowanych, to i taką sytuację możemy podciągnąć pod prawo
                                          do "niezadawania cierpienia innym".
                                          • kocia_noga Re: Kopacz nie zrezygnowała 04.02.09, 09:06
                                            saszenka2 napisała:


                                            > A jakie masz prawo dyktować innym ludziom, jak mają żyć, dopóki
                                            nie
                                            > żyją, szkodząc innym? Jak ktoś chce żebrać na ulicy, jego sprawa,

                                            Niebardzo. Z jakichś powodów żebranina nie jest legalna, a na
                                            legalną zbiórkę trzeba mieć pozwolenie i ja akceptuję to z pewnie
                                            tych samych powodów jakie przyświecały prawodawcom.

                                            Chciałabyś, żeby aborcja była
                                            > zakazana,


                                            Juz wyżej porównujesz obowiązek badań do zakazu przerywania ciąży,
                                            dodatkowo nazywając to faszyzmem. Przesadzasz, przejaskrawiasz.
                                            Wykonanie badania nie niesie żadnych uciążoliwych skutków na
                                            przyszłość, a odwrotnie - może im zapobiec. To nie jest zmuszanie do
                                            ciąży, porodu i bycia rodzicem do końca życia bez względu na
                                            warunki. Przemawia do mnie argumentacja i finansowa, i społeczna -
                                            masz prawo do dysponowania swoim ciałem jeśli nikomu tym nie
                                            szkodzisz. I tak jest mnóstwo wolności w tej sprawie - mqasz prawo
                                            do trucia się czym zechcesz nawet wiedzxącx,ze będziesz potem udręką
                                            i ciężarem dla innych; wolność do lekceważenia swojego zdrowia w tej
                                            dziedzinie dokładałaby się jeszcze do sumy zła społecznego.
                                            Nawet wysmiany problem dziewic dałby się jakoś rozwiązać - np każda
                                            mogłaby zadeklarować,ze badań nieodbędzie, w domysle - jest np
                                            dziewicą. Wolność byłaby zachowana, a część odpowiedzialnych, ale
                                            słabo zorganizowanych ludzi zrobiłaby te badania.
                                            Mam koleżankę, co chorowała na raka, podczas leczenia spotykała
                                            mnóstwo kobiet chowających głowę w piasek - nie chcących niczego
                                            wiedzieć o chorobie, migających się od zabiegów itp. Każde icvh
                                            ni9edbalstwo pzrekłada się na wzrost kosztów leczenia i na
                                            cierpienia ich bliskich.
                                            Tak jest też w przypadku innych chorób - widziałam ludzi
                                            obżerających się w szpitalu potrawami przyniesionymi przez rodzinę
                                            gdy leżeli chorzy na sprawy związane z trawieniem - jednego faceta
                                            po takim obżarstwie tyzreba było niemal reanimować. Zwolennicy
                                            nieograniczonej nieodpowiedzialnośc zwanej 'wolnością' powinni za
                                            takich płacić, nie sądzisz? Poskladajcie się na setki durni płci
                                            obojga tych co nie chcą wiedzieć, czy mają raka, bo to uvciążliwe
                                            pozwolić na pobranie miliometra nabłonka do badań, płaćcie za
                                            idiotów żrących golonkę z piwem i potem drogo reanimowanych.
                                            Na razie ich głupota i tcxhórzostwo opłacane jest pzrez innych.
                                            • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 01:26
                                              kocia_noga napisała:

                                              > saszenka2 napisała:
                                              >
                                              >
                                              > > A jakie masz prawo dyktować innym ludziom, jak mają żyć, dopóki
                                              > nie
                                              > > żyją, szkodząc innym? Jak ktoś chce żebrać na ulicy, jego sprawa,
                                              >
                                              > Niebardzo. Z jakichś powodów żebranina nie jest legalna, a na
                                              > legalną zbiórkę trzeba mieć pozwolenie i ja akceptuję to z pewnie
                                              > tych samych powodów jakie przyświecały prawodawcom.
                                              Tylko dalej nie bardzo wiadomo, jakie to idee przyświecały
                                              ustawodawcom. Jeśli ktoś nie jest namolny, to chyba nikomu nie
                                              przeszkadza to, że siedzi z tabliczką pod kościołem. Chcesz, to
                                              wrzucisz, nie chcesz odwrócisz się i idziesz dalej. To taki sam
                                              widok jak otyłych w szarych, starych kurtkach. Jeden i drugi może
                                              budzić oburzenie estetyczne, ale żaden nie upoważnia do ograniczania
                                              przestrzeni publicznej tylko dla osób bogatych, dobrze ubranych,
                                              szczupłych.
                                              >
                                              > Chciałabyś, żeby aborcja była
                                              > > zakazana,
                                              >
                                              >
                                              > Juz wyżej porównujesz obowiązek badań do zakazu przerywania ciąży,
                                              > dodatkowo nazywając to faszyzmem. Przesadzasz, przejaskrawiasz.
                                              > Wykonanie badania nie niesie żadnych uciążoliwych skutków na
                                              > przyszłość, a odwrotnie - może im zapobiec. To nie jest zmuszanie
                                              do
                                              > ciąży, porodu i bycia rodzicem do końca życia bez względu na
                                              > warunki. Przemawia do mnie argumentacja i finansowa, i społeczna -
                                              > masz prawo do dysponowania swoim ciałem jeśli nikomu tym nie
                                              > szkodzisz. I tak jest mnóstwo wolności w tej sprawie - mqasz prawo
                                              > do trucia się czym zechcesz nawet wiedzxącx,ze będziesz potem
                                              udręką
                                              > i ciężarem dla innych; wolność do lekceważenia swojego zdrowia w
                                              tej
                                              > dziedzinie dokładałaby się jeszcze do sumy zła społecznego.
                                              > Nawet wysmiany problem dziewic dałby się jakoś rozwiązać - np
                                              każda
                                              > mogłaby zadeklarować,ze badań nieodbędzie, w domysle - jest np
                                              > dziewicą. Wolność byłaby zachowana, a część odpowiedzialnych, ale
                                              > słabo zorganizowanych ludzi zrobiłaby te badania.
                                              > Mam koleżankę, co chorowała na raka, podczas leczenia spotykała
                                              > mnóstwo kobiet chowających głowę w piasek - nie chcących niczego
                                              > wiedzieć o chorobie, migających się od zabiegów itp. Każde icvh
                                              > ni9edbalstwo pzrekłada się na wzrost kosztów leczenia i na
                                              > cierpienia ich bliskich.
                                              > Tak jest też w przypadku innych chorób - widziałam ludzi
                                              > obżerających się w szpitalu potrawami przyniesionymi przez rodzinę
                                              > gdy leżeli chorzy na sprawy związane z trawieniem - jednego faceta
                                              > po takim obżarstwie tyzreba było niemal reanimować. Zwolennicy
                                              > nieograniczonej nieodpowiedzialnośc zwanej 'wolnością' powinni za
                                              > takich płacić, nie sądzisz? Poskladajcie się na setki durni płci
                                              > obojga tych co nie chcą wiedzieć, czy mają raka, bo to uvciążliwe
                                              > pozwolić na pobranie miliometra nabłonka do badań, płaćcie za
                                              > idiotów żrących golonkę z piwem i potem drogo reanimowanych.
                                              > Na razie ich głupota i tcxhórzostwo opłacane jest pzrez innych.
                                              >
                                              Zarówno aborcja, jak i obowiązkowe badania stanowią pogwałceniem
                                              podstawowego prawa, prawa wyboru, prawa do decydowania o swoim
                                              ciele. Nie zabraniamy nikomu zakładania kolczyka w nosie, choć może
                                              się okazać, że ów zabieg pociągnie za sobą jakieś dolegliwości
                                              zdrowotne. Nie zabraniamy ludziom palić, pić, bo to ich zdrowie.
                                              Dlaczego zatem godzimy się na to, żeby odbierano nam prawo wyboru w
                                              przypadku aborcji i przymusowych badań. Badanie może nie być
                                              bolesne, może nieść ze sobą możliwość pełnego wyleczenia etc., co
                                              nie zmienia faktu, że każdy człowiek jest jedynym dysponentem
                                              swojego ciała i nikomu nic do tego, co z nim robi. Każdy z nas musi
                                              płacić składki i stąd problem świętego oburzenia, że "za moje
                                              zachciewa mu się wolności", dlatego należy dążyć do prywatyzacji,
                                              wówczas każdy robiłby, co chce, za swoje i byłby jeden problem z
                                              głowy. A to czy kobiety migają się od leczenia, zabiegów, czy
                                              obżerają się golonką, czy piją piwo hektolitrami, to wyłącznie ich
                                              sprawa, nawet jeśli cierpią przez to ich bliscy. Równie dobrze
                                              można by zakazać Wojciechowskiej wyjazdu na kolejne szczyty, bo
                                              dziecko tęskni. Można by zakazać rodzicom pracy po godzinach, bo
                                              dziecko czeka na nich w domu. Można by zakazać ludziom rozwodów, gdy
                                              nie chcą tego obie strony, bo druga cierpi wskutek rozstania.
                                              Naprawdę można zakazać wszystkiego, tylko czy człowiek nadal będzie
                                              wolny czy stanie się już niewolnikiem. Czy ktokolwiek ma prawo
                                              decydować o naszym życiu, jeśli nie łamiemy prawa?
                                              • kocia_noga Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 08:32
                                                saszenka2 napisała:

                                                > Tylko dalej nie bardzo wiadomo, jakie to idee przyświecały
                                                > ustawodawcom.

                                                IMo nie chodzi o estetykę. Dawniej żebractwo było legalne, a nawet
                                                uświęcone - były cechy żebraków, zakony żebracze.
                                                Po latach doświadczeń z żebractwem cywilizowane społeczeństwa
                                                zdecydowały się na delegalizację. Prawdopodobnie dlatego, żeby nie
                                                ułatwiać patologizowania się szerszych grup społecznych.Łatwy,
                                                darmowy pieniądz przyciąga wszelkiej maści margines.



                                                dlatego należy dążyć do prywatyzacji,
                                                > wówczas każdy robiłby, co chce, za swoje i byłby jeden problem z
                                                > głowy. A to czy kobiety migają się od leczenia, zabiegów, czy
                                                > obżerają się golonką, czy piją piwo hektolitrami, to wyłącznie ich
                                                > sprawa

                                                Całkowita prywatyzacja usług medycznych i całkowita odpowiedzialność
                                                za swoje zdrowie pociągnie łatwo przewidywalne skutki - olbrzymia
                                                część ludności nie będzie wcale opłacała składek, ulice zaludnią się
                                                kalekami, żebrakami zbierającycmi na leczenie i umierającymi zanim
                                                się doczekają odpowiedniej kwoty.Nie liczę też na to, że taka
                                                kuracja społeczna szybko przyniesie skutek w postaci wzięcia
                                                odpowiedzialności za swoje zdrowie i gremialnego opłacania wysokich
                                                składek - młodzi ludzie nadal będa woleli kupić alkohol albo zabawić
                                                się niż tracić pieniądze na cośwyobrażalnego - przyszłe koszty
                                                leczenia.Starych zaś nie będzie na nie stać.
                                                Owszem, ja bym była za tym, żeby rzeczywiście różne obżartuchy,
                                                nieruchawce, pijaki, palacze itp płaciły własnymi pieniędzmi za
                                                rzeczywiste koszty leczenia.Tak samo wolne paniusie nie robiące
                                                badań profilaktycznych - niech bulą te setki tysięcy za leczenie,
                                                niech żebrzą po całej rodzinie. Ale tylko w wyobraźni. W
                                                rzeczywistości wolę do tego niedopuścić.
                                                Saszenka, jak ci lekarka mówi,że masz to czy tamto, to pzrecież też
                                                jest zamach na twoją wolność - lekrastwo niesmaczne, zabieg bolesny
                                                a czasem upokarzający; bądź konsekwentna, walcz z takimi
                                                ingerencjami w prywatne sprawy ludzi.Całkowita prywatyzacja zaspokoi
                                                takie wolnościowe pragni9enia - znajdzie się zawsze lekarz co
                                                zapisze alkohol albo ciastka żeby ludzie mieli tak jak lubia.
                                                • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 22:57
                                                  kocia_noga napisała:

                                                  > saszenka2 napisała:
                                                  >
                                                  > > Tylko dalej nie bardzo wiadomo, jakie to idee przyświecały
                                                  > > ustawodawcom.
                                                  >
                                                  > IMo nie chodzi o estetykę. Dawniej żebractwo było legalne, a nawet
                                                  > uświęcone - były cechy żebraków, zakony żebracze.
                                                  > Po latach doświadczeń z żebractwem cywilizowane społeczeństwa
                                                  > zdecydowały się na delegalizację. Prawdopodobnie dlatego, żeby nie
                                                  > ułatwiać patologizowania się szerszych grup społecznych.Łatwy,
                                                  > darmowy pieniądz przyciąga wszelkiej maści margines.
                                                  >
                                                  To jest jakiś argument.
                                                  >
                                                  >
                                                  > dlatego należy dążyć do prywatyzacji,
                                                  > > wówczas każdy robiłby, co chce, za swoje i byłby jeden problem z
                                                  > > głowy. A to czy kobiety migają się od leczenia, zabiegów, czy
                                                  > > obżerają się golonką, czy piją piwo hektolitrami, to wyłącznie
                                                  ich
                                                  > > sprawa
                                                  >
                                                  > Całkowita prywatyzacja usług medycznych i całkowita
                                                  odpowiedzialność
                                                  > za swoje zdrowie pociągnie łatwo przewidywalne skutki - olbrzymia
                                                  > część ludności nie będzie wcale opłacała składek, ulice zaludnią
                                                  się
                                                  > kalekami, żebrakami zbierającycmi na leczenie i umierającymi zanim
                                                  > się doczekają odpowiedniej kwoty.Nie liczę też na to, że taka
                                                  > kuracja społeczna szybko przyniesie skutek w postaci wzięcia
                                                  > odpowiedzialności za swoje zdrowie i gremialnego opłacania
                                                  wysokich
                                                  > składek - młodzi ludzie nadal będa woleli kupić alkohol albo
                                                  zabawić
                                                  > się niż tracić pieniądze na cośwyobrażalnego - przyszłe koszty
                                                  > leczenia.Starych zaś nie będzie na nie stać.
                                                  > Owszem, ja bym była za tym, żeby rzeczywiście różne obżartuchy,
                                                  > nieruchawce, pijaki, palacze itp płaciły własnymi pieniędzmi za
                                                  > rzeczywiste koszty leczenia.Tak samo wolne paniusie nie robiące
                                                  > badań profilaktycznych - niech bulą te setki tysięcy za leczenie,
                                                  > niech żebrzą po całej rodzinie. Ale tylko w wyobraźni. W
                                                  > rzeczywistości wolę do tego niedopuścić.
                                                  > Saszenka, jak ci lekarka mówi,że masz to czy tamto, to pzrecież
                                                  też
                                                  > jest zamach na twoją wolność - lekrastwo niesmaczne, zabieg
                                                  bolesny
                                                  > a czasem upokarzający; bądź konsekwentna, walcz z takimi
                                                  > ingerencjami w prywatne sprawy ludzi.Całkowita prywatyzacja
                                                  zaspokoi
                                                  > takie wolnościowe pragni9enia - znajdzie się zawsze lekarz co
                                                  > zapisze alkohol albo ciastka żeby ludzie mieli tak jak lubia.
                                                  Ale to ich sprawa. Niech umierają, jak nie znajdą sponsora i
                                                  zachowywali się nieodpowiedzialnie. Dorośli ludzie są za swoje życie
                                                  i czyny w pełni odpowiedzialni. Niech zaczną ponosić koszty
                                                  konsekwencje własnych mniej lub bardziej słusznych wyborów. Ich
                                                  życie i ich sprawa, jak nim pokierują. Nie można dorosłych ludzi
                                                  traktować jak dzieci. Trzeba im pozostawić wolny wybór, choć skutki
                                                  mogą być takie, że sami sobie zaszkodzą. Ale dopóki nie krzywdzą
                                                  przy tych innych, to ich sprawa.
                        • kropka_bordo Re: Kopacz nie zrezygnowała 02.02.09, 21:16
                          tłumaczy pewne mechanizmy, i to tłumaczy bardzo wiarygodnie (poza tym mam
                          podobne stanowisko co ona, więc też pewnie łatwiej mi się z nią zgodzić).

                          Co do Kopacz, to bardzo prawdopodobne że cała akcja jest jedynie chwytem
                          polit-marketingowym, co nie przekreśla od razu sensowności samego pomysłu.
                          Wszystko można dopracować tak żeby działało na rzecz społeczeństwa, niezależnie
                          od intencji podającej pomysł.
                      • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 02:03
                        kropka_bordo napisała:

                        > bertrada napisała:
                        >
                        > > No mówię, że dałaś się wkręcić w machinę marketingową i nic cię
                        nie przek
                        > ona. P
                        > > o
                        > > prostu powtarzasz bezmyślnie te wszystkie populistyczne gadki
                        szmatki...
                        >
                        > ekhm... przepraszam że się wam tka wtrącę, ale na razie to lilac
                        pisze dość
                        > przekonywająco, podczas gdy ty nie podałaś ani pół argumentu, za
                        to powtarzasz
                        > w
                        > kółko gadki-szmatki i bezmyślnym daniu się wkręcić w jakąś machinę
                        marketingową
                        > ...
                        >

                        Kropka, cel zmian jest chwalebny, ale metoda jego realizacji jest
                        pogwałceniem prawa człowieka do własnego ciała. Tak samo, jak nie
                        chcesz, by politycy i księża dobrodzieje decydowali o tym, czy w
                        Twoim ciele ma rozwijać się zarodek, tak samo ktoś ma prawo sobie
                        nie życzyć, żeby politycy nakazywali mu robienia cytologii.
                • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 01:45
                  Po prostu dałaś się wkręcić machinie marketingowej i tyle. Nagadali
                  o kosztach,
                  zdrowiu, śmiertelności i teraz ludzie zamiast zastanowić się
                  samodzielnie nad
                  tym wszystkim to emocjonalnie poprą każdą ustawę, nawet najgłupszą.

                  Najlepsza strategia marketingowa:nastraszyć delikwenta śmiercią,
                  chorobą, wówczas jest w stanie pójść na wiele ustępstw. I kupi
                  drogie leki, i kupi drogie witaminki, i kupi jakieś ziółka od
                  znachorki.
                  • six_a Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 11:59
                    rozumiem saszenka, że nie fundniesz dziecku szczepionki bo a) nie
                    dasz się nastraszyć śmiercią, b) nie dasz zarobić producentowi
                    szczepionki, c) inne, równie absurdalne.
                    nie będzie Ci też przeszkadzało, gdy Twoja matka umrze na raka
                    piersi, bo nie dała się zastraszyć mammografem, a Ty jej też nie
                    namawiałaś, bo w końcu to jej ciało i jej rak, Twoje dziecko będzie
                    w wieku lat nastu żebrać na ulicy - wszystko oczywiście w imię
                    wolności osobistych.

                    myślę, że pleciecie bez sensu razem z nikodemem i bertradą do
                    spółki, powtarzając co pięc minut wolność, wolność, wolność - i kto
                    tu jest populistą i machinatorem marketingowym? ciekawe, że wolność
                    umierania na raka w ogóle jesteście w stanie nazywać wolnością.

                    poza tym idiotyczne jest twierdzenie: nie zmusimy wszystkich, więc
                    nie zmuszajmy nikogo - na tej zasadzie to moglibyśmy zlikwidować
                    większość totalitarnych ustaw, które jednak dziwnym trafem łykacie
                    bez skrzywienia.

                    część ludzi i to zapewne spora byłaby za udostępnieniem bezpłatnych
                    badań, profilaktyki i możliwości wcześniejszego leczenia, ponieważ
                    ludzie z gruntu są zainteresowani zdrowiem, życiem i tak dalej.
                    polećmy po łebkach: na każdym kroku życzymy sobie zdrowia, choroba
                    jest uważana za nieszczęście - a tu nagle wykształceni ludzie
                    zaczynają chrzanić o wolności czy wręcz prawie do choroby. ręce po
                    prostu opadają.
                    brakuje Wam odniesienia - zdecydowanie. gdybyście mieli kogoś
                    chorego na raka w rodzinie, żebraka za dziecko, sąsiada pijaka i
                    socjopatę czy inne tam ciekawe przypadki, inaczej byście gadali,
                    gwarantuję:)
                    • heretic_969 Świetnie napisane. 05.02.09, 18:04
                      > poza tym idiotyczne jest twierdzenie: nie zmusimy wszystkich, więc
                      > nie zmuszajmy nikogo - na tej zasadzie to moglibyśmy zlikwidować
                      > większość totalitarnych ustaw, które jednak dziwnym trafem łykacie
                      > bez skrzywienia.

                      Dziwnym trafem Saszenka, dla przykładu, popiera przymusową edukację seksualną w
                      szkołach (też przymusowych). Tak to zawsze wygląda przy bredzeniu o "wolności".
                    • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 23:08
                      six_a napisała:

                      > rozumiem saszenka, że nie fundniesz dziecku szczepionki bo a) nie
                      > dasz się nastraszyć śmiercią, b) nie dasz zarobić producentowi
                      > szczepionki, c) inne, równie absurdalne.
                      > nie będzie Ci też przeszkadzało, gdy Twoja matka umrze na raka
                      > piersi, bo nie dała się zastraszyć mammografem, a Ty jej też nie
                      > namawiałaś, bo w końcu to jej ciało i jej rak, Twoje dziecko
                      będzie
                      > w wieku lat nastu żebrać na ulicy - wszystko oczywiście w imię
                      > wolności osobistych.
                      Nie mam dzieci i nie planuję, niemniej gdybym miała, to bym je
                      zaszczepiła, ale nie uważam za stosowne zmuszać dorosłe osoby do
                      szczepienia się. To, że uznaje się wolność ludzi do decydowania o
                      własnym życiu, nie oznacza, że samej jest się przeciwniczką
                      szczepionek i badań, i się ich nie wykonuje. Tylko ja wyznaję
                      zasadę, że każdy ma prawo przeżyć swe życie, jak tylko zechce, byle
                      przy okazji innych nie krzywdził. Dziecka oczywiście bym nie
                      wychowywała na żebraka, ale nie mam wpływu na jego wybory w dorosłym
                      życiu. A moją mamę uważam za osobę rozsądną i w pełni władz
                      umysłowych. Jakoś bez moich nakazów chodzi do lekarza na badania, bo
                      sama dostrzegła ową konieczność.
                      >
                      > myślę, że pleciecie bez sensu razem z nikodemem i bertradą do
                      > spółki, powtarzając co pięc minut wolność, wolność, wolność - i
                      kto
                      > tu jest populistą i machinatorem marketingowym? ciekawe, że
                      wolność
                      > umierania na raka w ogóle jesteście w stanie nazywać wolnością.
                      >
                      Bo są różne rodzaje wolności. Uznanie cudzej wolności nie sprowadza
                      się tylko do akceptowania jego dobrych wyborów, ale także tych, z
                      którymi się nie zgadzam, pod warunkiem, że one nikomu nie szkodzą.
                      Po prostu uważam, że każdy dorosły człowiek chyba wie, co robi.
                      > poza tym idiotyczne jest twierdzenie: nie zmusimy wszystkich, więc
                      > nie zmuszajmy nikogo - na tej zasadzie to moglibyśmy zlikwidować
                      > większość totalitarnych ustaw, które jednak dziwnym trafem łykacie
                      > bez skrzywienia.
                      >
                      > część ludzi i to zapewne spora byłaby za udostępnieniem
                      bezpłatnych
                      > badań, profilaktyki i możliwości wcześniejszego leczenia, ponieważ
                      > ludzie z gruntu są zainteresowani zdrowiem, życiem i tak dalej.
                      > polećmy po łebkach: na każdym kroku życzymy sobie zdrowia, choroba
                      > jest uważana za nieszczęście - a tu nagle wykształceni ludzie
                      > zaczynają chrzanić o wolności czy wręcz prawie do choroby. ręce po
                      > prostu opadają.
                      Ludzie pragną być zdrowi, omijać gabinety lekarskie szerokim łukiem,
                      ale nie oznacza to, że w imię dbania o ich zdrowie ktokolwiek z nas
                      ma im dyktować, jak mają żyć, bo to jest ich życie, ich zdrowie. Nie
                      bądźmy Ewami Sowińskimi, które wiedzą lepiej, jak powinno wyglądać
                      życie innych ludzi.
                      > brakuje Wam odniesienia - zdecydowanie. gdybyście mieli kogoś
                      > chorego na raka w rodzinie, żebraka za dziecko, sąsiada pijaka i
                      > socjopatę czy inne tam ciekawe przypadki, inaczej byście gadali,
                      > gwarantuję:)
                      Mam w rodzinie osoby chorujące na nowotwór, ale to wcale nie zmienia
                      mojego zdania, że każdy człowiek jest kowalem swojego losu i to on
                      decyduje o kształcie swojego dorosłego życia.
                      • six_a Re: Kopacz nie zrezygnowała 06.02.09, 22:20
                        patrz, nikt nie zmusza osób dorosłych do szczepienia się, a i tak każdej
                        jesienio-zimy szczepionki przeciw grypie wychodzą jak świeże bułeczki. dziwni ci
                        ludzie, nie? zniewoleni kompletnie.

                        > Tylko ja wyznaję
                        > zasadę, że każdy ma prawo przeżyć swe życie, jak tylko zechce, byle
                        > przy okazji innych nie krzywdził.
                        na bezludnej wyspie może sobie żyć, jak mu się podoba, w społeczeństwie nie jest
                        to już takie proste, więc nie trąb innym o wolności w przypadku szczepienia się
                        lub nie szczepienia, ponieważ po pierwsze szczepionka ma się nijak do wolności i
                        praw, a jeśli sama się szczepisz lub szczepiłabyś, tym śmieszniej te postulaty
                        brzmią.


                        >Tylko ja wyznaję zasadę, że każdy ma prawo przeżyć swe życie, jak tylko zechce,
                        byle
                        > przy okazji innych nie krzywdził. Dziecka oczywiście bym nie
                        > wychowywała na żebraka,

                        czy możesz mi jak chłopu na miedzy wytłumaczyć, skąd bierze się w Tobie
                        przekonanie, że ludzie którzy "robią co chcą ze swoim życiem", mając w dupie
                        resztę towarzystwa objętą wspólnymi regułami życia na danym obszarze, nikomu nie
                        szkodzą?

                        > Po prostu uważam, że każdy dorosły człowiek chyba wie, co robi.
                        oczywiście, każdy bowiem żebrak, narkoman i alkoholik jest w pełni świadomy
                        swoich wyborów i podoba mu się takie właśnie życie, o niczym innym od
                        dzieciństwa pewnie nie marzył. i rzeczywiście w to wierzysz, że on ten swój
                        alkoholizm też traktuje jako przejaw wolności osobistej?

                        źle to wszystko rozumiecie, niestety, szczególnie miesza się z samowolką i
                        totalnym olewactwem reguł, a przy tym nic w gruncie rzeczy przeciwko tym regułom
                        nie macie, i dlatego wychodzi Wam z tego jedynie populistyczne ple ple.
                        • six_a Re: mała korekta 06.02.09, 22:22
                          szczególnie WOLNOŚĆ miesza się WAM z samowolką i...
                        • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 06.02.09, 22:46
                          > źle to wszystko rozumiecie, niestety, szczególnie miesza się z samowolką i
                          > totalnym olewactwem reguł, a przy tym nic w gruncie rzeczy przeciwko tym reguło
                          > m
                          > nie macie, i dlatego wychodzi Wam z tego jedynie populistyczne ple ple.

                          Populistyczne ple ple, to jest właśnie taka bezmyślna afirmacja wszystkiego co
                          grupa trzymająca kapitał i władzę wymyśli. Oczywiście bezmyślna negacja
                          wszystkiego też jest populistycznym ple ple. Po prostu w każdej sytuacji trzeba
                          mieć swój rozum, rozróżnić co ma sens a co jest tylko gadką szmatką i
                          samodzielnie wybrać co jest dla człowieka dobre a co nie. W przeciwnym wypadku
                          ludzkość nadal tkwiłaby na drzewach. Każdy ma prawo do dowolnych poglądów, pod
                          warunkiem, że to są jego poglądy. Natomiast w momencie jak ktoś zaczyna
                          powtarzać marketingowe slogany i komunały, to strasznie ciężko się z kimś takim
                          gada. Bo trudno przekonać kogoś do zmiany poglądów które nie są jego i których
                          tak naprawdę nie rozumie. Bo to jest tak, jakby moherowej babci udowadniać, że
                          boga nie ma. A ona i tak wie swoje, bo przecież ojciec Rydzyk nie może się mylić.

                          Poza tym, sam rynek wszystko wyreguluje. Sektor usług medycznych to taki sam
                          sektor jak wszystkie inne i rządzi się dokładnie takimi samymi prawami. Każdy
                          ekonomista ci powie, że najgorzej to jak państwo się zaczyna mieszać do
                          gospodarki. A, że zdrowie to chwytliwy temat, przy pomocy którego łatwo zdobyć
                          poparcie, więc i pokusa dla polityków duża. Naprawdę nie ma się czym podniecać.
                          Ktoś wyprodukował szczepionki to i znajdzie sposób jak je sprzedać. Ktoś
                          wyprodukował sprzęt diagnostyczny i opracował nową technologię, też bez niczyjej
                          pomocy znajdzie na to popyt. Jak sobie przegnie i za dużo policzy albo zacznie
                          stosować nieuczciwe metody, znajdzie się konkurencja, która go powstrzyma.
                          Rządowe ingerencje są zbyteczne. Bardziej zaszkodzą niż pomogą. Wtrącili się do
                          zakupu mammografów i kampanii mammografowej, to teraz Polska jest zawalona
                          zdezelowanym i źle działającym sprzętem a producenci tegoż sprzętu zacierają
                          ręce, że znaleźli frajera.
                        • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 06.02.09, 22:58
                          six_a napisała:

                          > patrz, nikt nie zmusza osób dorosłych do szczepienia się, a i tak
                          każdej
                          > jesienio-zimy szczepionki przeciw grypie wychodzą jak świeże
                          bułeczki. dziwni c
                          > i
                          > ludzie, nie? zniewoleni kompletnie.
                          Bo chcą się szczepić, to się szczepią. To ich dobrowolna decyzja i
                          prawdopodobnie dla nich korzystna. Równie dobrze można się dziwić,
                          po co ludzie kupują zdrową żywność. No bo dbają o siebie, uznają
                          taką formę za słuszną. To jest ich wybór. Gdyby tego nie robili,to
                          także byłaby ich prywatna sprawa.
                          >
                          > > Tylko ja wyznaję
                          > > zasadę, że każdy ma prawo przeżyć swe życie, jak tylko zechce,
                          byle
                          > > przy okazji innych nie krzywdził.
                          > na bezludnej wyspie może sobie żyć, jak mu się podoba, w
                          społeczeństwie nie jes
                          > t
                          > to już takie proste, więc nie trąb innym o wolności w przypadku
                          szczepienia się
                          > lub nie szczepienia, ponieważ po pierwsze szczepionka ma się nijak
                          do wolności
                          > i
                          > praw, a jeśli sama się szczepisz lub szczepiłabyś, tym śmieszniej
                          te postulaty
                          > brzmią.
                          Tylko na niektóre choroby trzeba się szczepić w celu uniknięcia
                          epidemii. I te szczepienia muszą być obowiązkowe. Pozostałe
                          niekoniecznie. Na HPV można, ale nie trzeba się szczepić, bo siedząc
                          z nosicielem w autobusie, nie zarazisz się.
                          >
                          > >Tylko ja wyznaję zasadę, że każdy ma prawo przeżyć swe życie, jak
                          tylko ze
                          > chce,
                          > byle
                          > > przy okazji innych nie krzywdził. Dziecka oczywiście bym nie
                          > > wychowywała na żebraka,
                          >
                          > czy możesz mi jak chłopu na miedzy wytłumaczyć, skąd bierze się w
                          Tobie
                          > przekonanie, że ludzie którzy "robią co chcą ze swoim życiem",
                          mając w dupie
                          > resztę towarzystwa objętą wspólnymi regułami życia na danym
                          obszarze, nikomu ni
                          > e
                          > szkodzą?
                          A powiedz mi, jaki wpływ na Twoje życie ma sąsiadka z góry,
                          umierająca na raka? Bo ja nie odczuwam żadnej szkody z racji
                          obcowania z ludźmi cierpiącymi na nowotwory, bo ani mnie nie
                          zarażają, ani życia mi nie utrudniają, ich choroba nie jest źródłem
                          nocnych awantur pod oknami. Zatem sama odpowiedz sobie na pytanie,
                          jaki negatywny wpływ na Twoje życie ma choroba nowotworowa innych.
                          Nowotwory nie należą bowiem do chorób zakaźnych.
                          >
                          > > Po prostu uważam, że każdy dorosły człowiek chyba wie, co robi.
                          > oczywiście, każdy bowiem żebrak, narkoman i alkoholik jest w pełni
                          świadomy
                          > swoich wyborów i podoba mu się takie właśnie życie, o niczym innym
                          od
                          > dzieciństwa pewnie nie marzył. i rzeczywiście w to wierzysz, że on
                          ten swój
                          > alkoholizm też traktuje jako przejaw wolności osobistej?
                          >
                          Nie wiem, czy o tym marzył, czy nie. Ale dorosły człowiek może
                          zakupić w sklepie alkohol i to jego sprawa, czy wypije całą flaszkę
                          naraz czy ów alkohol będzie sączył przez dwa tygodnie. Nie traktujmy
                          dorosłych ludzi jak dzieci. Dopóki nie rozrabiają, nie jeżdżą po
                          pijaku, nie leczą po pijaku, nie biją rodzin, to ich sprawa, że piją
                          w domku wódkę czy piwo.
                          > źle to wszystko rozumiecie, niestety, szczególnie miesza się z
                          samowolką i
                          > totalnym olewactwem reguł, a przy tym nic w gruncie rzeczy
                          przeciwko tym reguło
                          > m
                          > nie macie, i dlatego wychodzi Wam z tego jedynie populistyczne ple
                          ple.
                          >
                          >

                          Wszelkiej maści populistyczni mają to do siebie w Polsce, że
                          najchętniej zrobiliby z dorosłych dzieci, mówiąc im, jak mają żyć.
                          Bo jak walczyć z kobietami pijącymi w ciąży? Ewa Sowińska wie.
                          Zakazując im sprzedaży alkoholu. Problem w tym, że to nie ta droga.
                          Ludzi trzeba uświadamiać, a nie na wszelki wypadek żądać pokazania
                          testu ciążowego przez sprzedaniem butelki martini. Swawolką byłby
                          jakikolwiek brak reguł, a ja uważam, że wolność kończy się tam,
                          gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Dopóki człowiek
                          szkodzi sam sobie, to jego sprawa. Można mu jedynie wskazywać, że
                          krzywdzi siebie i proponować, proponować, nie nakazywać, jakieś
                          rozwiązania, jeśli jest osobą nam bliską, możemy wyrazić swoją
                          troskę.
                          • policjawkrainieczarow Re: Kopacz nie zrezygnowała 07.02.09, 01:31
                            > Bo chcą się szczepić, to się szczepią. To ich dobrowolna decyzja i
                            > prawdopodobnie dla nich korzystna. Równie dobrze można się dziwić,
                            > po co ludzie kupują zdrową żywność. No bo dbają o siebie, uznają
                            > taką formę za słuszną. To jest ich wybór. Gdyby tego nie robili,to
                            > także byłaby ich prywatna sprawa.

                            hy? a co powiesz na temat obowiazkowych szczepien dla dzieci? zaprawde wpyte by
                            bylo, gdyby w imie wolnosci jednostki czarna ospa hulala w najlepsze. Albo
                            obowiazkowych (przynajmniej za moich czasow) prob tuberkulinowych w szkolach
                            podstawowych (ci, u ktorych wypadly pozytywnie, byli obowiazkowo szczepieni na
                            gruzlice), obowiazkowym ob+wsserman i rentgen przy skladaniu papierow na studia,
                            obowiazkowych rentgenach i przegladach dentystycznych na studiach (bez tego nie
                            przedluzali legitymacji)? ze o obowiazkowych wynikach grupy krwi, zoltaczki i
                            czegos tam jeszcze przy udaniu sie na porodowke nie wspomne?

                            A poza tym prywatni ubezpieczyciele dbaja w pierwszej kolejnosci o swoje
                            interesy, a dopiero w drugiej o swoich klientow. Czyli bardzo chetnie ubezpiecza
                            kogos mlodego i zdrowego, ale juz nie jest tak rozowo jesli ktos ma tzw.
                            pre-existing conditions. Ergo, moze sie zdarzyc, ze w koncu zapanuje wolny rynek
                            w sektorze ubezpieczen, i ubezpieczyciel sam bedzie roznicowal skladki w
                            zaleznosci od wynikow badan roznych cytologii i takich tam.
                            • siegfriedswaelderin Re: Kopacz nie zrezygnowała 07.02.09, 02:10
                              Za tego, co mi wiadomo, ospa lub gruźlicą można kogoś zarazić przy nawet
                              przelotnym kontakcie.
                              Wirusem HPV - przy kontakcie nieco bardziej osobistym...

                              • policjawkrainieczarow a kiła? 07.02.09, 05:13
                                tez raczej osobista choroba. A badanie bylo obowiazkowe, nie wiem, czy jeszcze
                                jest. Wiec nie widzi sie protestujacym tutaj intymnsc badania, czy drogi
                                przenoszenia, bo sie gubie?

                                Prochnica zebow tez nie jest specjalnie zarazliwa, a mimo wszystko obowiazuja
                                (obowiazywaly?) przeglady. W podstawowce wrecz za moich czasow byli szkolni
                                dentysci ktorzy nie baczac na wolnosc jednostki do brakow w uzebieniu brali i
                                borowali i plombowali.
                                • bertrada Re: a kiła? 07.02.09, 13:12
                                  No i co, chcesz te kretyńskie komunistyczne zwyczaje kontynuować? W ogóle
                                  badania okresowe do pracy to absurd i dyskryminacja. W praktyce więcej z tego
                                  kłopotów niż korzyści. Jedynym uzasadnieniem tego typu badań jest uniknięcie
                                  epidemii, czyli zapobieganie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych. Wszelkie
                                  orzecznictwa co do zdolności do pracy, to zwykła dyskryminacja. Większość ludzi
                                  podczas takich badań oszukuje i stara się wypaść bardziej zdrowo niż jest w
                                  rzeczywistości. Bo jak raz nie dostaniesz zaświadczenia, że jesteś zdolna do
                                  pracy, to potem zęby w ścianę. Orzeczenie trudno jest cofnąć, a nie jest ono
                                  równoznaczne z przyznaniem renty. I potem martw się człowieku z czego będziesz
                                  żyć skoro nikt cię nie zatrudni. Może z wyjątkiem McDonalda na zmywaku, bo tam
                                  wystarczą zdrowe ręce. A w zasadzie człowiek dorosły powinien sam podejmować
                                  decyzję czy podjąć pracę czy nie, nawet jak stan zdrowia nie pozwala. No
                                  najwyżej jeszcze bardziej się pochoruje albo wyleci z pracy z powodu
                                  niewywiązywania się z obowiązków. Jego sprawa, nie można nikomu zawiązywać rąk.
                                  • policjawkrainieczarow Re: a kiła? 07.02.09, 18:06
                                    to moze zastanowcie sie, co sie wam w tych badaniach nie podoba, bo widze, ze
                                    argumenta sa inaczje przycinane za kazdym razem. A to sens Ja slowem o zdolnosci
                                    do pracy nie wspominam, (badania o ktorych mowie byly niezalezne od obranego
                                    kierunku kariery). No i zdecyduj sie, one kretynskie sa czy maja zapobiegac
                                    epidemii (prochnicy LOL). Gdyby takie badania mial zrobic kazdy raz na dwa lata,
                                    zeby uzyskac dostep do swiadczen ubezpieczalni, przy czym chodzi o sam fakt
                                    badan, a nie o to, ze kto chory, ubezpieczenia nie dostanie, to byloby ok?
                                    • floric Re: a kiła? 08.02.09, 22:40
                                      Gdyby takie badania mial zrobic kazdy raz na dwa lata
                                      > ,
                                      > zeby uzyskac dostep do swiadczen ubezpieczalni, przy czym chodzi o
                                      sam fakt
                                      > badan, a nie o to, ze kto chory, ubezpieczenia nie dostanie, to
                                      byloby ok?

                                      okey by było gdyby wysokość sładki, a nie sam dostęp do
                                      ubezpieczenia zależał lub nie od wykonania konkretnych badań -
                                      teoretycznie

                                      praktycznie pojawia się problem kogo obciążyć kosztami badań
                                      profilaktycznych - klienta, czy ubezpieczyciela? jeśli to drugie to
                                      mam złą wiadomość: holenderscy ekonomiści wyliczyli, że profilaktyka
                                      jest zdroższa, niż leczenie. albowiem:
                                      - tylko nikły odsetek objętych badaniami profilaktycznymi będzie
                                      wymagało leczenia
                                      - UWAGA: największym obciążeniem dla systemu ubezpieczeń są osoby
                                      zdrowe, ponieważ żyją długo i nie dość że pobierają emeryturę to
                                      jeszcze jako staruszkowie stają się osobami permenentnie
                                      niedomagającymi i taki stan rzeczy może trwać nawet ponad 30 lat
                                      (!), w ciągu których ubezpieczyciel wyda więcej na delikwenta, niż
                                      na jego chemioterapię gdyby wykrytu u niego raka w IV stadium
                                      zaawansowania

                                      idealnym klientem ubezpieczycieli jest osobnik, który sumiennie
                                      odprowadza składki, raz do roku ma grypę i kopnie w kalendsarz w 60
                                      urodziny.

                                      reasumując - gadanie kopacz to czysty marketing polityczny i na
                                      gadaniu się skończy. bez obaw drogie panie, nikt wam siłą majtek nie
                                      będzie ściągał, a już napewno nie pracodawca.
                                    • saszenka2 Re: a kiła? 09.02.09, 00:46
                                      policjawkrainieczarow napisała:

                                      > to moze zastanowcie sie, co sie wam w tych badaniach nie podoba,
                                      bo widze, ze
                                      > argumenta sa inaczje przycinane za kazdym razem. A to sens Ja
                                      slowem o zdolnosc
                                      > i
                                      > do pracy nie wspominam, (badania o ktorych mowie byly niezalezne
                                      od obranego
                                      > kierunku kariery). No i zdecyduj sie, one kretynskie sa czy maja
                                      zapobiegac
                                      > epidemii (prochnicy LOL). Gdyby takie badania mial zrobic kazdy
                                      raz na dwa lata
                                      > ,
                                      > zeby uzyskac dostep do swiadczen ubezpieczalni, przy czym chodzi o
                                      sam fakt
                                      > badan, a nie o to, ze kto chory, ubezpieczenia nie dostanie, to
                                      byloby ok?

                                      Kiedyś były takowe badania obowiązkowe, dziś nie są. Czasy się
                                      zmieniają. I dobrze, bo co ma próchnica np. do spawania elementów
                                      statków? Zatem należy badania ograniczyć do niezbędnego minimum.
                                      Kierowca nie może mieć wady wzroku, być daltonistą, bo to stanowi
                                      ryzyko także dla innych uczestników drogi, dlatego firma
                                      transportowa wymaga badań okulistycznych itd. Zdrowe zęby są
                                      potrzebne w karierze modelki/modela.
                                • saszenka2 Re: a kiła? 09.02.09, 00:12
                                  policjawkrainieczarow napisała:

                                  > tez raczej osobista choroba. A badanie bylo obowiazkowe, nie wiem,
                                  czy jeszcze
                                  > jest. Wiec nie widzi sie protestujacym tutaj intymnsc badania, czy
                                  drogi
                                  > przenoszenia, bo sie gubie?
                                  >
                                  > Prochnica zebow tez nie jest specjalnie zarazliwa, a mimo wszystko
                                  obowiazuja
                                  > (obowiazywaly?) przeglady. W podstawowce wrecz za moich czasow
                                  byli szkolni
                                  > dentysci ktorzy nie baczac na wolnosc jednostki do brakow w
                                  uzebieniu brali i
                                  > borowali i plombowali.

                                  Teraz czasy się zmieniły i na próżno szukać w niektórych szkołach
                                  gabinetów dentystycznych. Czasem jedna szkoła w calym mieście ma
                                  dentystę i potem pozostali uczniowie muszą kierować się do niej, gdy
                                  ząb się kiwa, ale samemu nie sposób go wyrwać.
                            • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 07.02.09, 02:19
                              Rozróżnij zapobieganie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych od profilaktyki
                              chorób niezakaźnych. Szczepienia zapobiegają epidemiom, zwłaszcza w zamkniętych
                              skupiskach ludzi, takich jak szkoły czy uczelnie. Ma to jakieś logiczne
                              uzasadnienie.

                              A co do ubezpieczycieli, to oni nie robią ubezpieczonym żadnej łaski. Żyją z
                              tego, że ludzie płacą te składki i zrobią wszystko, żeby nie stracić klienta.
                              Jak ubezpieczyciel będzie podskakiwał i stawiał zbyt wygórowane warunki, to
                              ludzie pójdą wykupić polisę do konkurencji. Poza tym, w cywilizowanych krajach
                              firmy ubezpieczeniowe są zwykłymi funduszami inwestycyjnymi i pieniądze na
                              świadczenia mają z inwestycji a nie ze składek bezpośrednio. Między innymi
                              dlatego usługi medyczne są takie drogie. Firmy medyczne doskonale zdają sobie
                              sprawę z tego, że ubezpieczyciel klienta ma z czego płacić, więc windują ceny
                              ile się da. Z drugiej strony ubezpieczycielowi też zależy na wysokich kosztach
                              leczenia, bo dzięki temu pacjenta nie stać będzie na płacenie z własnej kieszeni
                              i wykupi polisę. I koło się zamyka. I co najważniejsze, wbrew obiegowej opinii,
                              nikomu nie zależy na zamknięciu komukolwiek dostępu do usług medycznych. Bo
                              nawet kosztowne i wysokospecjalistyczne usługi medyczne też trzeba sprzedać. A
                              badania okresowe to najzwyklejsze w świecie ściąganie klientów. Bo zawsze jakiś
                              chory się trafi a nawet jak się nie trafi, to zdrowy zapłaci za badania. I
                              wszyscy będą zadowoleni.
                              • policjawkrainieczarow Re: Kopacz nie zrezygnowała 07.02.09, 05:07
                                > A co do ubezpieczycieli, to oni nie robią ubezpieczonym żadnej łaski. Żyją z
                                > tego, że ludzie płacą te składki i zrobią wszystko, żeby nie stracić klienta.

                                KASY, nie klienta. Gdzie w podwyzszaniu skladek albo odmowie ubezpieczenia jest
                                pozyskiwanie klienta,, jako zywo nie wiem. Ale zalozmy, ze widzisz w tym logike.
                                O dziwo o ile rozumiesz dbalosc o swoje interesy i finanse jesli chodzi o
                                prywatnych ubezpieczycieli, to jestes slepa i glucha na fakt, ze w wypadku
                                ubezpieczen spolecznych WSZYSCY finansuja ze swoich skladek leczenie kazdego
                                chorego i w dobrze pojetym interesie WSZYSTKICH jest, aby to leczenie wyszlo
                                stosunkowo tanio (a wiec e wczesnym stadium) albo w ogole nie bylo potrzebne.

                                > Jak ubezpieczyciel będzie podskakiwał i stawiał zbyt wygórowane warunki, to
                                > ludzie pójdą wykupić polisę do konkurencji.

                                pierdu pierdu :) Byc moze gdzies tak jest, nie wiem, jak to hula w
                                poszczegolnych krajach. Moje doswiadczenie zwiazane z niepublicznym rynkiem
                                ubezpieczen zdrowotnych mowi mi cos calkowicie innego. I mam wrazenie, ze znasz
                                ten temat jedynie z teorii. Ja, niestety, z praktyki.

                                I co najważniejsze, wbrew obiegowej opinii,
                                > nikomu nie zależy na zamknięciu komukolwiek dostępu do usług medycznych.

                                nikt tego nei napisal. A wrecz watek jest na temat czegos absolutnie
                                przeciwnego, racz zauwazyc :) Raczej chodzi o to, zeby koszty leczenia byly tak
                                niskie (przy mozliwie wysokiej skutecznosci) jak to mozliwe. Na zdrowy rozsadek
                                calego spoleczenstwa nie ma co liczyc, bo kazdy zaklada, ze to nie on zachoruje,
                                koniec, kropka.

                                A
                                > badania okresowe to najzwyklejsze w świecie ściąganie klientów. Bo zawsze jakiś
                                > chory się trafi a nawet jak się nie trafi, to zdrowy zapłaci za badania. I
                                > wszyscy będą zadowoleni.

                                I jakos nei masz z tym problemu kiedy na tym robi kase prywatny ubezpieczyciel,
                                a masz ogromny, kiedy kase na tym oszczedzaja wszyscy skladkowicze. Zaprawde
                                logika, z ktora nie jestem w stanie dyskutowac.
                                • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 07.02.09, 13:29
                                  > KASY, nie klienta. Gdzie w podwyzszaniu skladek albo odmowie ubezpieczenia jest
                                  > pozyskiwanie klienta,, jako zywo nie wiem.

                                  Podwyższanie składek jest wynikiem sytuacji ekonomicznej na rynku i nikt nikomu
                                  nie odmawia ubezpieczenia. Nawet w USA, gdzie jest największy szum wokół 30mln
                                  nieubezpieczonych osób. Ci nieubezpieczeni, to nie są osoby chore, których żaden
                                  ubezpieczyciel nie chciał ubezpieczyć, tylko bezdomne, bezrobotne albo o
                                  najniższych pensjach, których po prostu nie stać na wykupienie polisy. I to jest
                                  zupełnie inny problem.
                                  A kasa=klient. Jak nie będzie klienta to nie będzie kasy. A ta kasa nie służy do
                                  wypłacania świadczeń tylko do zarabiania jeszcze większej kasy. Firma
                                  ubezpieczeniowa, z dowolnej branży, to żyła złota. Te pieniądze, które wypłacają
                                  klientom to niewielki odsetek zysków jakie mają z tych klientów. Na tym nie da
                                  się zbankrutować, więc nikomu nie zależy na tym czy klient wykorzysta w
                                  mniejszym czy większym stopniu składkę. Więcej wokół tego szumu medialnego niż
                                  to rzeczywiście warte.

                                  > O dziwo o ile rozumiesz dbalosc o swoje interesy i finanse jesli chodzi o
                                  > prywatnych ubezpieczycieli, to jestes slepa i glucha na fakt, ze w wypadku
                                  > ubezpieczen spolecznych WSZYSCY finansuja ze swoich skladek leczenie kazdego
                                  > chorego i w dobrze pojetym interesie WSZYSTKICH jest, aby to leczenie wyszlo
                                  > stosunkowo tanio (a wiec e wczesnym stadium) albo w ogole nie bylo potrzebne.

                                  Społeczne ubezpieczenie to relikt do likwidacji. Większość składek i tak idzie
                                  na utrzymanie administracji tego systemu niż na leczenie. Do dzisiaj chyba sądzą
                                  się i nie znaleźli winnych wywalenia w błoto 2mld PLN na niedziałający system
                                  informatyczny. Nie mówiąc o topieniu pieniędzy w nieefektywny system zarządzania
                                  i gospodarowania zasobami.
                                  Czasem odnoszę wrażenie, że jedynym celem tego całego NFZ wraz z ministerstwem
                                  zdrowia, jest rozwalenie służby zdrowia i danie podwalin na wejście prywatnych
                                  firm. Nie mogą tego sprywatyzować, bo będzie większa afera niż PZU i spółka,
                                  razem wzięte. Ale to taka dygresja. ;)
                                  • policjawkrainieczarow Re: Kopacz nie zrezygnowała 07.02.09, 18:08
                                    > Podwyższanie składek jest wynikiem sytuacji ekonomicznej na rynku i nikt nikomu
                                    > nie odmawia ubezpieczenia. Nawet w USA, gdzie jest największy szum wokół 30mln
                                    > nieubezpieczonych osób. Ci nieubezpieczeni, to nie są osoby chore, których żade
                                    > n
                                    > ubezpieczyciel nie chciał ubezpieczyć, tylko bezdomne, bezrobotne albo o
                                    > najniższych pensjach, których po prostu nie stać na wykupienie polisy. I to jes
                                    > t
                                    > zupełnie inny problem.

                                    BARDZO sie mylisz. Ale to temat na inny post.
                                  • heretic_969 Nieprawda. 07.02.09, 18:57
                                    Nawet w USA, gdzie jest największy szum wokół 30mln
                                    > nieubezpieczonych osób. Ci nieubezpieczeni, to nie są osoby chore, których żade
                                    > n
                                    > ubezpieczyciel nie chciał ubezpieczyć, tylko bezdomne, bezrobotne albo o
                                    > najniższych pensjach, których po prostu nie stać na wykupienie polisy.

                                    Właśnie, że nie - najbiedniejsi w USA są objęci rządowym Medicaid (a emeryci -
                                    Medicare). Te 30 (a raczej 45) milionów, które nie mają ubezpieczenia, to
                                    głównie klasa średnia, którą już nie obejmują rządowe programy.
                                    Inna sprawa, że nie wszyscy z tych 45 mln chcą się ubezpieczyć - no ale problem
                                    i tak jest ogromny. Podobnie jak w ogóle ze służbą zdrowia w USA - pochłania ona
                                    16% PKB, najwięcej na świecie.
                                    • nikodem_73 Re: Nieprawda. 08.02.09, 00:49
                                      Bo w USA wybrano chyba najbardziej z kretyńskich modeli jaki można sobie
                                      wyobrazić - publiczno-prywatne ubezpieczenia z prywatnymi szpitalami (do czego
                                      zresztą skwapliwie dążymy :P).

                                      W takim modelu (szczególnie gdy wszystko jest załatwiane na linii
                                      szpital-ubezpieczyciel) NIKT nie dba o koszta. Szpitale nie, bo w ich interesie
                                      jest serwować jak najdroższe usługi, ubezpieczyciel też nie, bo on ma pewien
                                      limit poza który i tak nie wyjdzie. To już sensowniej jest to zorganizowane w
                                      naszej przaśnej Polsce z samochodami, gdzie otrzymuje się kasę do ręki i można
                                      furę naprawić nie w "autoryzowanym serwisie", ale u pana Zenka.
                                      • heretic_969 A to oczywiście prawda:) n/t 08.02.09, 01:23
                                    • bertrada Re: Nieprawda. 08.02.09, 13:05
                                      Masz rację, chodzi o ok 50mln a nie 30. ;P Z tym, ze problem dotyczy klasy
                                      niższej a nie średniej. Bezrobotni faktycznie są objęci jakimś rządowym
                                      programem ubezpieczeń, ale do bezrobotnych zaliczają się jeszcze bezrobotni bez
                                      statusu bezrobotnego, czyli ci wszyscy, którzy z dowolnego powodu nie chcą lub
                                      nie mogą mieć stałej pracy i stałych dochodów.
                                      W przypadku klasy średniej, ubezpieczenie zdrowotne, podobnie jak i wszelkie
                                      inne pakiety świadczeń są zazwyczaj fundowane przez pracodawcę. Tam mają taki
                                      zwyczaj, że pensja podstawowa to niezbędne minimum, do którego dodaje się różne
                                      świadczenia, premie okolicznościowe itp. Tego typu dodatków nie otrzymują osoby
                                      na najniższych stanowiskach ani pracownicy fizyczni. I ich faktycznie może
                                      czasem nie być stać na wykupienie pełnego pakietu ubezpieczeń. Bo jak pracodawca
                                      kupuje coś takiego hurtowo dla pracowników, no to oczywiście koszt jednostkowy
                                      znacznie maleje. A jak ktoś chce kupić coś takiego prywatnie, to musi zapłacić
                                      pełną kwotę. A jak go nie stać na taki zakup, to raczej nie należy do klasy
                                      średniej. ;D
                                      • policjawkrainieczarow Re: Nieprawda. 08.02.09, 21:10
                                        jednak troche ci sie merda. Mniej wiecej tak, jak z ta wiedza w temacie
                                        nowotworow i statystyk , chyba :)
                                        • bertrada Re: Nieprawda. 08.02.09, 21:28
                                          Wiedzę mam dobrą. Po prostu zrobiłam literówkę. ;))
                                          W przeciwieństwie do poniektórych osób, które ani wiedzą ani samodzielnym
                                          myśleniem nie mogą się poszczycić. ;))
                                • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 09.02.09, 00:11
                                  I jakos nei masz z tym problemu kiedy na tym robi kase prywatny
                                  ubezpieczyciel,
                                  a masz ogromny, kiedy kase na tym oszczedzaja wszyscy skladkowicze.
                                  Zaprawde
                                  logika, z ktora nie jestem w stanie dyskutowac.
                                  Naprawdę nie dostrzegasz różnicy? Sama wybieram ubezpieczyciela,
                                  przystaję na jego warunki, będąc w pełni świadomą faktu, że
                                  ubezpieczyciel chce zarobić, że nie działa w charakterze organizacji
                                  charytatywnej. Wiem, ile wkładam, na ile jestem ubezpieczona, jakie
                                  usługi ubezpieczyciel mi zapewnia. Natomiast w przypadku obecnego
                                  systemu, nikt się mnie o zdanie nie pyta, jeśli chodzi o metodę
                                  leczenia, choć te są naprawdę rozwinięte. Nigdy nie wiem, co mi
                                  łaskawie dadzą w ramach sporej kasy wrzucanej do wspólnego wora i
                                  jeszcze na koniec mi wypomną, że żeruję na innych. Nie mam
                                  możliwości zawarcia umowy, która mi odpowiada z publiczną służbą
                                  zdrowia, zmuszają mnie do zaakceptowania warunków, które są tworzone
                                  na poczekaniu. Tak oto jedna forma leczenia jest raz refundowana w
                                  województwie mazowieckim, podczas gdy mieszkając w województwie
                                  śląskim, jestem pozbawiona dostępu do nowoczesnych metod leczenia. A
                                  płacę tyle samo co osoba otrzymująca tę samą pensję w Warszawie.
                                  • dzikowy Re: Kopacz nie zrezygnowała 09.02.09, 00:57
                                    Podobnie jest z OFE. Zawierasz umowę z wybranym ubezpieczycielem, wybierasz
                                    kwotę (3. filar), możesz także wykupić sobie ekstra lokaty, konta
                                    oszczędnościowe, sztabki złota jeśli lubisz. Tylko że fundusze obiecywały
                                    wakacje pod palmami, a wychodzi biedniej niż dzisiejszy ZUS. Podobnie zrobią
                                    prywatni ubezpieczyciele zdrowotni i prywatne szpitale. Na warunkach, na które
                                    się zgodzisz, bo warunki wszystkich będą zbliżone. I tak jak w żadnej sieci
                                    telefonicznej nie zerwiesz bezkarnie umowy przed upływem dwóch lat, tak nie
                                    zmienisz ubezpieczyciela czy szpitala, nawet gdy ewidentnie będziesz na tym tracić.
                                    • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 13.02.09, 00:34
                                      dzikowy napisał:

                                      > Podobnie jest z OFE. Zawierasz umowę z wybranym ubezpieczycielem,
                                      wybierasz
                                      > kwotę (3. filar), możesz także wykupić sobie ekstra lokaty, konta
                                      > oszczędnościowe, sztabki złota jeśli lubisz. Tylko że fundusze
                                      obiecywały
                                      > wakacje pod palmami, a wychodzi biedniej niż dzisiejszy ZUS.
                                      Podobnie zrobią
                                      > prywatni ubezpieczyciele zdrowotni i prywatne szpitale. Na
                                      warunkach, na które
                                      > się zgodzisz, bo warunki wszystkich będą zbliżone. I tak jak w
                                      żadnej sieci
                                      > telefonicznej nie zerwiesz bezkarnie umowy przed upływem dwóch
                                      lat, tak nie
                                      > zmienisz ubezpieczyciela czy szpitala, nawet gdy ewidentnie
                                      będziesz na tym tra
                                      > cić.
                                      Niemniej zawsze wiesz, na co się zgadzasz, podpisując daną umowę.
                                      Można np. wziąć Internet na czas nieograniczony, ale w zamian
                                      musisz więcej płacić miesięcznie. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
                                      Ale decyzja zależy od nas i to ponosimy jej konsekwencje, na co nie
                                      pozwala nam obowiązkowa składka na ubezpieczenie zdrowotne.
                                      • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 14.02.09, 00:20
                                        Poza tym chciałbym zauważyć, że OFE to żadna rewolucja. To nadal pompowanie
                                        innym swoich pieniędzy pod przymusem. Jakąś zmianą byłaby nieobowiązkowość
                                        wnoszenia tych składek. No ale w takim układzie zbyt wielu znajomych i krewnych
                                        królika by straciło (furda z tym, że większość by zyskała).
                                        • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 14.02.09, 00:39
                                          nikodem_73 napisał:

                                          > Poza tym chciałbym zauważyć, że OFE to żadna rewolucja. To nadal
                                          pompowanie
                                          > innym swoich pieniędzy pod przymusem. Jakąś zmianą byłaby
                                          nieobowiązkowość
                                          > wnoszenia tych składek. No ale w takim układzie zbyt wielu
                                          znajomych i krewnych
                                          > królika by straciło (furda z tym, że większość by zyskała).

                                          Trudno się z tym nie zgodzić. Państwo nadal wie lepiej, co ma się
                                          dziać z naszymi pieniędzmi i na dodatek przyznaje sobie prawo do
                                          decydowania o tym, iż nasze pieniądze przepadają w chwili naszej
                                          śmierci, tj. zgromadziłam 500 tysięcy, wykorzystałam 10 tysięcy, a
                                          reszta przechodzi na konto danej firmy. To nie jest uczciwe, bo
                                          pozbawia się nas prawa do decydowania o własnych pieniądzach. Każdy
                                          powinien mieć prawo, ale nie obowiązek zbierania na emeryturę w OFE.
                            • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 08.02.09, 23:38
                              policjawkrainieczarow napisała:

                              > > Bo chcą się szczepić, to się szczepią. To ich dobrowolna decyzja
                              i
                              > > prawdopodobnie dla nich korzystna. Równie dobrze można się
                              dziwić,
                              > > po co ludzie kupują zdrową żywność. No bo dbają o siebie, uznają
                              > > taką formę za słuszną. To jest ich wybór. Gdyby tego nie
                              robili,to
                              > > także byłaby ich prywatna sprawa.
                              >
                              > hy? a co powiesz na temat obowiazkowych szczepien dla dzieci?
                              zaprawde wpyte by
                              > bylo, gdyby w imie wolnosci jednostki czarna ospa hulala w
                              najlepsze. Albo
                              > obowiazkowych (przynajmniej za moich czasow) prob tuberkulinowych
                              w szkolach
                              > podstawowych (ci, u ktorych wypadly pozytywnie, byli obowiazkowo
                              szczepieni na
                              > gruzlice), obowiazkowym ob+wsserman i rentgen przy skladaniu
                              papierow na studia
                              > ,
                              > obowiazkowych rentgenach i przegladach dentystycznych na studiach
                              (bez tego nie
                              > przedluzali legitymacji)? ze o obowiazkowych wynikach grupy krwi,
                              zoltaczki i
                              > czegos tam jeszcze przy udaniu sie na porodowke nie wspomne?
                              >
                              > A poza tym prywatni ubezpieczyciele dbaja w pierwszej kolejnosci o
                              swoje
                              > interesy, a dopiero w drugiej o swoich klientow. Czyli bardzo
                              chetnie ubezpiecz
                              > a
                              > kogos mlodego i zdrowego, ale juz nie jest tak rozowo jesli ktos
                              ma tzw.
                              > pre-existing conditions. Ergo, moze sie zdarzyc, ze w koncu
                              zapanuje wolny ryne
                              > k
                              > w sektorze ubezpieczen, i ubezpieczyciel sam bedzie roznicowal
                              skladki w
                              > zaleznosci od wynikow badan roznych cytologii i takich tam.

                              Czyli zapanuje wolny rynek, a wolny rynek ma jedną potężną zaletę.
                              Ty się w ogóle nie musisz zgadzać na propozycję firmy X, możesz iść
                              do Y. A gdy jest rywalizacja o klienta, firmy zaczynają dostosowywać
                              się pod klienta, bo trzeba go pozyskać. Dzisiaj się nikt nie pyta
                              mnie o wrażenia po wyjściu z gabinetu, ale w sytuacji, gdy jest
                              wolny rynek rzeczą niedopuszczalną jest wykonywanie badań na
                              wadliwym sprzęcie, bo klient więcej nie nie przyjdzie do takiej
                              placówki. Dzisiaj sprzęt mamy wadliwy, ale musimy się nim zadawalać,
                              bo nikt nie kwapi się, żeby popracować nad polepszeniem usług.
                              Ministra zdrowia woli zmuszać kobiety do badań, nie bacząc na fakt,
                              że wiele placówek nie uzyskało audytu, bo badania były po prostu
                              niewłaściwie wykonane.
                              A odnośnie szczepionek. Jedne powinny być obowiązkowe, ze względu na
                              dobro społeczeństwa, a inne nie, bo HPV nie zarażamy się poprzez
                              siedzenie w jednym autobusie. Zdjęcie Roentgena jest wykonywane w
                              konkretnym celu, żeby sprawdzić, czy delikwent nie cierpi na
                              gruźlicę, bo jak cierpi, to może nią zarażać.
                    • nikodem_73 Re: Kopacz nie zrezygnowała 08.02.09, 00:39
                      > rozumiem saszenka, że nie fundniesz dziecku szczepionki bo a) nie
                      > dasz się nastraszyć śmiercią, b) nie dasz zarobić producentowi
                      > szczepionki, c) inne, równie absurdalne.

                      Domyślam się, że nigdy nie słyszałaś o szczepionkach zafundowanych dzieciom,
                      które wywoływały autyzm, padaczkę, tudzież inne mniej fantazyjne dolegliwości?

                      Nie sądzisz, że rodzic powinien mieć prawo podjąć decyzję, czy woli podjąć
                      ryzyko iż jego dziecko np. zachoruje na grypę, czy może woli aby dostało autyzmu
                      (w skrajnym wypadku)? Co do części szczepionek (na szczęście) rodzic może
                      jeszcze podjąć taką decyzję.

                      > nie będzie Ci też przeszkadzało, gdy Twoja matka umrze na raka
                      > piersi, bo nie dała się zastraszyć mammografem, a Ty jej też nie
                      > namawiałaś, bo w końcu to jej ciało i jej rak, Twoje dziecko będzie
                      > w wieku lat nastu żebrać na ulicy - wszystko oczywiście w imię
                      > wolności osobistych.

                      Akurat moja mama zmarła na raka. Badała się regularnie. Gdyby jednak tego nie
                      robiła to uszanowałbym jej decyzję. Właśnie w imię wolności osobistych. Dlatego,
                      że ona (gorliwa, praktykująca katoliczka) szanowała moją decyzję o wystąpieniu z
                      kościoła. Szanowała tą decyzję POMIMO tego, że wg jej systemu wartości
                      skazywałem tym samym swoją duszę na wieczne potępienie (a to znacznie dłużej niż
                      parę lat życia).

                      > myślę, że pleciecie bez sensu razem z nikodemem i bertradą do
                      > spółki, powtarzając co pięc minut wolność, wolność, wolność - i kto
                      > tu jest populistą i machinatorem marketingowym? ciekawe, że wolność
                      > umierania na raka w ogóle jesteście w stanie nazywać wolnością.

                      No nie można tego nazwać wolnością, bo wolność jest "OD czegoś". "Do czegoś" to
                      jest prawo. I tak - jest to prawo do bycia niefrasobliwym i jest to prawo do
                      śmierci na skutek raka. Wedle współczesnej nowomowy jest to "wolność do wyboru
                      rodzaju śmierci".

                      > poza tym idiotyczne jest twierdzenie: nie zmusimy wszystkich, więc
                      > nie zmuszajmy nikogo - na tej zasadzie to moglibyśmy zlikwidować
                      > większość totalitarnych ustaw, które jednak dziwnym trafem łykacie
                      > bez skrzywienia.

                      Możesz je wymienić? Choćby pobieżnie.

                      > część ludzi i to zapewne spora byłaby za udostępnieniem bezpłatnych
                      > badań, profilaktyki i możliwości wcześniejszego leczenia, ponieważ
                      > ludzie z gruntu są zainteresowani zdrowiem, życiem i tak dalej.
                      > polećmy po łebkach: na każdym kroku życzymy sobie zdrowia, choroba
                      > jest uważana za nieszczęście - a tu nagle wykształceni ludzie
                      > zaczynają chrzanić o wolności czy wręcz prawie do choroby. ręce po
                      > prostu opadają.

                      Bo to jest prawo do WYBORU. I mieszasz dwie rzeczy - nieodpłatność badań z
                      przymusem ich stosowania. Rozdaj darmowe prezerwatywy - większość będzie
                      zadowolona. Zmuś ich do wykorzystania ich, czy tego chcą, czy też nie, a
                      zadowolenie będzie raczej mniejsze.

                      > brakuje Wam odniesienia - zdecydowanie. gdybyście mieli kogoś
                      > chorego na raka w rodzinie, żebraka za dziecko, sąsiada pijaka i
                      > socjopatę czy inne tam ciekawe przypadki, inaczej byście gadali,
                      > gwarantuję:)

                      No to gwarancje dajesz raczej lipną.
            • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 01:40
              bertrada napisała:

              > Ale to jest marketing z tym rakiem szyjki macicy. Po prostu jakaś
              firma
              > wyprodukowała szczepionkę na jeden rodzaj wirusa, który powoduje
              raka i teraz
              > robi szum wokół tej choroby, żeby to sprzedać. Podobnie jak z tymi
              mammografami
              > .
              > Naprodukowali tych urządzeń i teraz nie ma co z tym robić, więc
              wszczyna się
              > kampanie profilaktyczne, żeby się inwestycja choć trochę zwróciła.
              > Poza tym nikt nie podaje żadnych konkretnych statystyk. Bo z tego
              co gadają w
              > mediach to praktycznie nic nie wynika.
              >
              > Celem badań okresowym jest sprawdzenie, czy nie ma przeciwwskazań
              zdrowotnych d
              > o
              > wykonywania pracy na danym stanowisku, oraz zapobieganie
              rozprzestrzenianiu się
              > jakiś epidemii. Badania są dostosowane do konkretnego miejsca
              pracy. Inne musi
              > przejść kierowca a inne pracownik biurowy. Mammografia i cytologia
              to może
              > prostytutkom by się przydała.

              I tu się zgadzam z Bertradą w pełnej rozciągłości. Badania okresowe
              mają konkretną rolę do spełnienia. Mianowicie, mają określić, czy ja
              nadaję się do pracy na danym stanowisku. I służą tylko i wyłącznie
              temu. Po co zmuszać kobiety do badań intymnych i po co zmuszać
              pracodawców do placenia za coś, co nie jest dla nich istotne przy
              przyjmowaniu do pracy?Pracodawca będzie wolał wziąć faceta na dane
              stanowisko, bo temu będzie musiał opłacić mniej badań. I tym
              cudownym sposobem kopniemy sobie samobója.
          • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 01:36
            liliac napisała:

            > To by wcale nie było sensowne. Jest tylko pewna niewielka pula
            nowotworów, któr
            > e
            > mają bezpośrednio wykrywalne czynniki genetyczne, więc jest to nie
            tylko bardzo
            > drogi (badania genetyczne tanie nie są), ale też praktycznie
            bezwartościowy
            > pomysł. Czy przeciwko badaniom krwi w ramach badań okresowych też
            tak gorąco
            > protestujesz?
            > Pomysł Kopaczowej (której nota bene wcale za całokształt pracy nie
            podziwiam
            > szczególnie) to może w końcu jakaś szansa na to, by Polki
            przestały tak często
            > umierać na raka szyjki macicy.
            To smutne, że umiera tyle Polek, niemniej absolutnie nie upoważnia
            to nikogo "do wiedzenia lepiej", co jest dla nich lepsze i
            stosowania środków przymusu. Moje ciało, moja sprawa. Mam prawo
            jeść, co chcę, w tym frytki, pizze, robić badania lub ich nie robić.
            Obowiązkowa cytologia to nic innego jak zamach na podstawowe prawo
            człowieka, prawo do samodecydowania o sobie. Zakaz wnoszenia noży
            na pokład samolotu, da się jakoś zracjonalizować i wyjaśnić, bo tu
            chodzi o bezpieczeństwo wszystkich podróżnych, więc moja wolność
            jest podrzędna wobec prawa pozostałych pasażerów do bezpieczeństwa,
            ale moja wolność polegająca na badaniu się lub nie nikomu w niczym
            nie przeszkadza, więc nikt nie ma prawa mi jej ograniczać.
            • liliac Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 09:02
              Saszenka- o tym rzeczywiście można dyskutować, tylko że bertrada nie
              rozmawia o tym czy właściwe jest tu ograniczanie wolności osobistej,
              czy nie. Ona podważa podstawy wiedzy onkologicznej i patologicznej
              (A propos mammografii oczywiście masz rację- mammografia sprawdza
              się u większości osób w pewnej grupie wiekowej i dlatego w tej
              grupie wiekowej jest uważana za dobre badanie przesiewowe).

              Ja uważam, że w w sytuacji, gdy mamy publiczną służbę zdrowia i
              wspólną pulę składek, takie ograniczenie wolności osobistej jest
              akceptowalne i korzystne dla mojej kieszeni- przy systemie
              ubezpieczeń prywatnych lub systemie, w którym każdy swoje składki
              odkłada dla siebie- wolna wola. Póki za leczenie kogoś kto zaniedbał
              stosowanie metody dającej wczesna i tanią wyleczalność mam
              współpłacić ja, wolę, by go zmuszano.
              • bertrada Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 12:38
                > Saszenka- o tym rzeczywiście można dyskutować, tylko że bertrada nie
                > rozmawia o tym czy właściwe jest tu ograniczanie wolności osobistej,
                > czy nie. Ona podważa podstawy wiedzy onkologicznej i patologicznej

                Nie podważam wiedzy onkologicznej, tylko podważam podpieranie się nierzetelnymi
                statystykami i tym samym wprowadzanie ludzi w błąd. Nikt nigdzie nie opublikował
                żadnych rzetelnych ani konkretnych danych mówiących o wykrywalności i
                wyleczalności nowotworów w różnych stadiach. Podaje się jakieś z rękawa wysypane
                ogólnikowe dane dotyczące wszystkich nowotworów, wziętych do kupy. I na tej
                podstawie twierdzi się, że rząd ma prawo do zmuszania kogoś do obowiązkowych
                badań profilaktycznych.
                Nie mówię tu o statystykach z publikacji medycznych tylko o tym, co wciska się
                przeciętnemu człowiekowi w mediach.
              • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 03.02.09, 23:52
                liliac napisała:

                > Saszenka- o tym rzeczywiście można dyskutować, tylko że bertrada
                nie
                > rozmawia o tym czy właściwe jest tu ograniczanie wolności
                osobistej,
                > czy nie. Ona podważa podstawy wiedzy onkologicznej i patologicznej
                > (A propos mammografii oczywiście masz rację- mammografia sprawdza
                > się u większości osób w pewnej grupie wiekowej i dlatego w tej
                > grupie wiekowej jest uważana za dobre badanie przesiewowe).
                >
                > Ja uważam, że w w sytuacji, gdy mamy publiczną służbę zdrowia i
                > wspólną pulę składek, takie ograniczenie wolności osobistej jest
                > akceptowalne i korzystne dla mojej kieszeni- przy systemie
                > ubezpieczeń prywatnych lub systemie, w którym każdy swoje składki
                > odkłada dla siebie- wolna wola. Póki za leczenie kogoś kto
                zaniedbał
                > stosowanie metody dającej wczesna i tanią wyleczalność mam
                > współpłacić ja, wolę, by go zmuszano.

                Z tym, że zamiast walczyć o zmuszanie innych do badania, co jest
                faszyzmem i pogwałceniem elementarnych praw człowieka, które
                obowiązują także w przypadku najgorszych przestępców(nawet
                gwałciciel ma prawo do godnego traktowania i nietykalności
                cielesnej), powinniśmy zacząć wymagać zmian systemowych, bo są one
                bardzo potrzebne. Polska służba zdrowia kuleje, ludzie czekają
                miesiącami na badania, bo jak już wydają te kilkaset złotych
                miesięcznie, to nie stać ich na wizytę w prywatnym gabinecie. A
                rozwiązanie jest bardzo proste. Prywatyzacja i to pełna. Żadnych
                przymusowych ZUS-ów. Wówczas człowiek staje się w pełni
                odpowiedzialny za siebie i zaczyna o siebie dbać. Lepiej pójść
                zrobić ową cytologię i zapłacić mniej za leczenie w początkowej
                fazie, bo jest tańsze, niż pójść później i płacić o wiele więcej.
                Ludzi do zmiany stylu życia można skłonić, uderzając ich po
                kieszeni. W ten sposób kształtujemy w nich odpowiedzialność za
                własne czyny.
                • heretic_969 Brednie niczym z blogu Korwina n/t 04.02.09, 00:39
                  • nikodem_73 Re: Brednie niczym z blogu Korwina n/t 04.02.09, 02:14
                    No. I taki prosty tytuł wystarcza za polemikę. "Brednie niczym z blogu Korwina"
                    i cyk - nie trzeba myśleć, zastanawiać się, ani nic. Proste, łatwe i nie
                    przerywa snu :>
                    • heretic_969 Re: Brednie niczym z blogu Korwina n/t 04.02.09, 02:40
                      A czy polemika z tekstami typu "Jak będzie (służba zdrowia) płatna, to ludzie
                      zaczną dbać o siebie" ma sens? To choroby są aż tak przyjemne, że bez płacenia
                      za nie ludzie będą olewać zdrowie?
                      • kocia_noga Re: Brednie niczym z blogu Korwina n/t 04.02.09, 09:15
                        heretic_969 napisał:

                        > A czy polemika z tekstami typu "Jak będzie (służba zdrowia)
                        płatna, to ludzie
                        > zaczną dbać o siebie" ma sens?

                        Nie wiem, czy ma sens.Może ma. Mieszają się tu rozmaite aspekty.
                        m.in odpowiedź na pytanie " co zrobić z kims, co za młodu nie płacił
                        żadnego ubezpieczenia, a jak zachorował, to się okazało,że stać go
                        jedynie na 1 plombę?", albo "po ilu latach społeczeństwo zmądrzeje i
                        co będzie się dziać w międzyczasie?" i wiele, wiele innych.
                        • heretic_969 Re: Brednie niczym z blogu Korwina n/t 05.02.09, 18:07
                          Mi chodziło o to, że człowiek dba o zdrowie niezależnie od tego, czy za leczenie
                          płaci z kieszeni czy nie. Bo choroba jest nieprzyjemnością samą w sobie - każdy
                          racjonalny człowiek woli być zdrowy niż chory.
                          • nikodem_73 Re: Brednie niczym z blogu Korwina n/t 08.02.09, 00:24
                            W takim razie, skoro ludzie sami dbają o swoje zdrowie, niezależnie od tego czy
                            za leczenie płacą czy nie, to zmuszanie ich do badań jest bezprzedmiotowe, bo
                            oni i tak te badania robić będą.
                            • heretic_969 Re: Brednie niczym z blogu Korwina n/t 08.02.09, 01:28
                              Nie opowiedziałem się w tym wątku za przymusowymi badaniami, w tej sprawie waham
                              się. Zwróć uwagę, że o pewnych chorobach wiedza ludzi jest bardzo niska, poza
                              tym pokutuje pogląd, że "to takie rzadkie, że mnie to na pewno nie spotka".
                              Ludzie w tym wypadku po prostu nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, więc
                              postępują nieracjonalnie.
                              Z drugiej strony... Tyle jest potencjalnych zagrożeń, że absurdem byłoby zmuszać
                              ludzi do badania wszystkiego:)
                              • nikodem_73 Re: Brednie niczym z blogu Korwina n/t 12.02.09, 01:37
                                To pod "dba" nie podciągasz także wiedzy o zagrożeniach?

                                A zmuszanie do jednego badania, czy do wszystkich to już naprawdę nieduża
                                różnica. W obu wypadkach i tak masz gdzieś jego wolę.
                                • dzikowy Re: Brednie niczym z blogu Korwina n/t 12.02.09, 01:58
                                  Zgadzam się. To jak z karą śmierci.
                                  Śmiercią należy karać za wielokrotne morderstwa - powiedzą jedni.
                                  Czemu za wielokrotne? - inni.
                                  Może za krzywdę tych, którzy przeżyją i będą mieć traumę, czyli pobicia, gwałty,
                                  uszkodzenia ciała?

                                  Drążąc skałę myślę, że krzesło za aborcję nie byłoby przesadą. Parafrazując
                                  "Birdcage" - I tak nie chciała tego dziecka, niech więc tonie razem z okrętem.

                                  Po prostu w pewnych kwestiach nie wolno pozwolić zwolennikom pewnych pomysłów
                                  wsadzić stopy w drzwi.
            • policjawkrainieczarow Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 20:44
              > Obowiązkowa cytologia to nic innego jak zamach na podstawowe prawo
              > człowieka, prawo do samodecydowania o sobie.

              prawo do samodecydowania i tak bys miala, bo jesli wyniki jasno pokaza, ze masz
              raka we wczesnym (albo i nie wczesnym) stadium, to juz decyzja o leczeniu (lub
              jego braku) nalezec bedzie do ciebie.
              • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 05.02.09, 23:15
                policjawkrainieczarow napisała:

                > > Obowiązkowa cytologia to nic innego jak zamach na podstawowe
                prawo
                > > człowieka, prawo do samodecydowania o sobie.
                >
                > prawo do samodecydowania i tak bys miala, bo jesli wyniki jasno
                pokaza, ze masz
                > raka we wczesnym (albo i nie wczesnym) stadium, to juz decyzja o
                leczeniu (lub
                > jego braku) nalezec bedzie do ciebie.
                Ale nie do mnie nalezy decyzja o wykonaniu badania, a badanie nie
                jest wykonywane w powietrzu, lecz trzeba skądś ów materiał pobrać. I
                to jest pogwałcenie mojego prawa do nietykalności.
                • six_a Re: Kopacz nie zrezygnowała 06.02.09, 22:30
                  lecz trzeba skądś ów materiał pobrać. I
                  to jest pogwałcenie mojego prawa do nietykalności.

                  a badanie krwi nie pogwałca prawa do nietykalności?
                  czy chodzi o to, że to ginekolog i cytologia? a gdyby był dentysta i zdejmowanie
                  kamienia to już nie byłoby pogwałcenie?
                  to jest po prostu groch z kapustą: wolność na przemian z samowolką i jakimś
                  wstydem pójścia do ginekologa i zrobienia tej głupiej rutynowej cytologii, a
                  potem jeszcze przedstawienia komuś badań.

                  a może po prostu należałoby te obowiązkowe cytologie rozwiązać tak, żeby wyniki
                  badań nie trafiały do pracodawcy, bo niby co ma cytologia i ew. rak szyjki
                  wspólnego z pracą, tylko np. prosto do instytucji powiązanej z ministerstwem
                  zdrowia, która by sobie to analizowała i tak dalej. i wtedy już nie byłoby
                  gadania o tym, że dziewica musi się spowiadać z dziewictwa, a niedziewica z
                  wyniku cytologii.
                  czy o to chodzi?
                  • saszenka2 Re: Kopacz nie zrezygnowała 06.02.09, 23:02
                    six_a napisała:

                    > lecz trzeba skądś ów materiał pobrać. I
                    > to jest pogwałcenie mojego prawa do nietykalności.
                    >
                    > a badanie krwi nie pogwałca prawa do nietykalności?
                    > czy chodzi o to, że to ginekolog i cytologia? a gdyby był dentysta
                    i zdejmowani
                    > e
                    > kamienia to już nie byłoby pogwałcenie?
                    > to jest po prostu groch z kapustą: wolność na przemian z samowolką
                    i jakimś
                    > wstydem pójścia do ginekologa i zrobienia tej głupiej rutynowej
                    cytologii, a
                    > potem jeszcze przedstawienia komuś badań.
                    >
                    > a może po prostu należałoby te obowiązkowe cytologie rozwiązać
                    tak, żeby wyniki
                    > badań nie trafiały do pracodawcy, bo niby co ma cytologia i ew.
                    rak szyjki
                    > wspólnego z pracą, tylko np. prosto do instytucji powiązanej z
                    ministerstwem
                    > zdrowia, która by sobie to analizowała i tak dalej. i wtedy już
                    nie byłoby
                    > gadania o tym, że dziewica musi się spowiadać z dziewictwa, a
                    niedziewica z
                    > wyniku cytologii.
                    > czy o to chodzi?
                    >
                    >
                    >
                    Z tym, że badanie krwi nie jest badaniem wymagającym pewnej
                    intymności. Cytologia i mammografia są badaniami zupełnie zbędnymi w
                    miejscu pracy. Bo pracodawcę średnio interesuje zarówno stan naszego
                    uzębienia, jak i stan szyjki macicy. Interesuje go za to, czy nie ma
                    żadnych przeciwwskazań zdrowotnych, jeśli chodzi o rodzaj
                    wykonywanej pracy.
    • bertrada A co z dziewicami? 02.02.09, 19:52
      Jak pani minister zmusi dziewice do badania cytologicznego. Z tego co wiem, to
      jak otwór w błonie jest mały, to nie ma możliwości pobrać materiału dokładnie z
      tego miejsca co trzeba i badanie w zasadzie jest niemiarodajne. Będzie
      obowiązkowe rozdziewiczanie kobiet, które przekroczyły jakiś krytyczny wiek, czy
      jakieś nowe metody diagnostyczne się opracuje? ;D
      • aurelia_aurita Re: A co z dziewicami? 03.02.09, 20:09
        może pani minister planuje zmusić dziewice do badań u ginekologa celem
        potwierdzenia owego dziewictwa, które to potwierdzenie (w miejsce potwierdzenia
        zrobionej cytologii)należało będzie okazać pracodawcy?
      • six_a Re: A co z dziewicami? 05.02.09, 12:09
        a po co ma je zmuszać, skoro skoro hpv przenosi się drogą płciową?
        • bertrada Re: A co z dziewicami? 05.02.09, 12:35
          Po pierwsze nie każdy nowotwór jest wywołany przez hpv. A po drugie taka
          dziewica skoro nie przyniesie zaświadczenia, że zrobiła cytologię, to będzie
          musiała przynieść zaświadczenie, że jest dziewicą. A nie każdy chce się tak
          upubliczniać. Co więcej, jak taki przepis wyjdzie, to od razu pracodawca będzie
          wiedział która dziewica a która nie. A co to kogo obchodzi. ;D
          • kocia_noga Re: A co z dziewicami? 05.02.09, 14:37
            Ok, niecdh ci będzie.Istnienie dziewic rzeczywiście uniemożliwia
            obowiązkową profilaktykę, chyba że są jakies metody pobierania
            próbki bez naruszania skarbu ich tajemnicy (czy jak to się nazywa).
          • six_a Re: A co z dziewicami? 05.02.09, 15:19
            to cytologia jest jedynym sposobem wykrywania raka (dowolnego)? ciekawe jak
            lekarze wykrywają raka u facetów?
            • bertrada Re: A co z dziewicami? 05.02.09, 15:29
              Większość facetów nie posiada szyjki macicy, więc niejako ich ten problem nie
              dotyczy. A pani Kopacz chodzi tylko i wyłącznie o ten konkretny nowotwór. Innymi
              się nie zajmuje. ;D
              • six_a Re: A co z dziewicami? 05.02.09, 16:31
                och, dotyczy jak najbardziej, ponieważ faceci nie chorują, ale roznoszą zarazę.
                i tak naprawdę to chłopców powinno się obowiązkowo szczepić.

                czytałam ostatnio jakiś artykuł na ten temat i o ile większość mamuś jest
                zdania, że im albo córkom szczepienia są albo byłyby przydatne, o tyle
                przekonania do szczepienia synusiów jako potencjalnych nosicieli kompletnie nie
                mają.
                tradycyjnie zaraziciele mogą spać spokojnie, a narażeni niech sobie radzą.
              • saszenka2 Re: A co z dziewicami? 05.02.09, 23:10
                bertrada napisała:

                > Większość facetów nie posiada szyjki macicy, więc niejako ich ten
                problem nie
                > dotyczy. A pani Kopacz chodzi tylko i wyłącznie o ten konkretny
                nowotwór. Innym
                > i
                > się nie zajmuje. ;D

                I mammografii chce jeszcze wymagać. Tę można by też wykonywać
                mężczyznom, bo oni też chorują na raka piersi.
                • liliac Re: A co z dziewicami? 06.02.09, 15:42
                  Raczej nie można by- mammografię Kopacz "chce" wprowadzić, ponieważ, podobnie
                  jek cytologia, jest uznawana za badanie przesiewowe dla ODPOWIEDNIEJ GRUPY
                  WIEKOWEJ KOBIET. Nie jest badaniem przesiewowym dla młodszych kobiet ani dla
                  mężczyzn. Jedynym badaniem kwalifikującym się do badań przesiewowych zarówno u
                  kobiet, jak i mężczyzn, jest kolonoskopia.
                  • bertrada Re: A co z dziewicami? 06.02.09, 16:20
                    A prześwietlenie płuc i bronchoskopia? A diagnostyka układu moczowego? Okresowe
                    badania laryngologiczne też nie są bez znaczenia. Nie wspominając o diagnostyce
                    kardiologicznej, dermatologicznej, gastrologicznej, ortopedycznej i
                    neurologicznej. Nowotwory płuc i krtani są równie popularne jak piersi, szyjki
                    macicy, jelit czy prostaty. A co z nowotworami żołądka, trzustki i wątroby?
                    Sporo osób umiera na też czerniaka i nowotwory mózgu. Kości też są często atakowane.
                    Nie wspominając o nienowotworowych chorobach, które są kosztowne i śmiertelne a
                    w początkowej fazie łatwe w leczeniu. Ileż to przeszczepów można by było uniknąć
                    jakby w porę ludzie zaczęli się leczyć.

                    No i na koniec, wszyscy do psychiatry. Nic tak nie rujnuje gospodarki niż
                    niezdiagnozowane świry. Amerykańskie towarzystwo psychiatryczne oszacowało, że
                    co 5 amerykański nastolatek wymaga profesjonalnego leczenia psychiatrycznego. U
                    nas nie jest lepiej a z takich nieleczonych nastolatków wyrastają potem
                    bezrobotni i margines społeczny. A w najlepszym wypadku nieefektywni pracownicy
                    i osoby, które marnują pieniądze NFZ biegając od lekarza do lekarza, bezowocnie
                    szukając przyczyn swoich kłopotów.

                    Nie jest lekko.
                    • liliac Re: A co z dziewicami? 06.02.09, 16:53
                      Postaw jakąś jasną tezę, bo taka mało uporządkowana ta twoja wypowiedź :)
                      Czy być może jest ci znane pojęcie "badanie przesiewowe"?
                      Tłumaczę po prostu dlaczego ministerstwo postanowiło wprowadzic właśnie te, a
                      nie inne badania w ramach uznania onkologii za priorytet leczniczy. Ani Rtg, ani
                      bronchoskopia, ani inne nie są badaniami przesiewowymi. Jeśli nie wiesz co to te
                      badania przesiewowe, nie ma sprawy, mogę napisać.
                      • bertrada Re: A co z dziewicami? 06.02.09, 19:52
                        A ja cały czas próbuję ośmieszyć NFZ, całe ministerstwo zdrowia i cały rząd i
                        udowodnić, że wszystko co oni robią to zwykły, nietrzymający się kupy, marketing
                        polityczny. ;))
                        • six_a Re: A co z dziewicami? 06.02.09, 22:36
                          a jakiś głębszy sens jest? czy tylko ośmieszanie?
                          bo ja nie widzę sensu w ośmieszaniu badań czy pomysłów na badania, jeśli akurat
                          może to całkiem sporą grupę ludzi uchronić przed cierpieniem spowodowanym
                          chorobą. a o tych co się zaprą, to bym się nie martwiła. faszyzmu jednak nie
                          mamy i kijem nie przymusisz nawet do tych badań, jak będą obowiązkowe. jak
                          wiadomo prawo da się ominąć na wszelkie sposoby, a najprościej wyjechać tam,
                          gdzie panuje bezprawie, czyli jak rozumiem raj na ziemi.
                          • saszenka2 Re: A co z dziewicami? 06.02.09, 23:07
                            six_a napisała:

                            > a jakiś głębszy sens jest? czy tylko ośmieszanie?
                            > bo ja nie widzę sensu w ośmieszaniu badań czy pomysłów na badania,
                            jeśli akurat
                            > może to całkiem sporą grupę ludzi uchronić przed cierpieniem
                            spowodowanym
                            > chorobą. a o tych co się zaprą, to bym się nie martwiła. faszyzmu
                            jednak nie
                            > mamy i kijem nie przymusisz nawet do tych badań, jak będą
                            obowiązkowe. jak
                            > wiadomo prawo da się ominąć na wszelkie sposoby, a najprościej
                            wyjechać tam,
                            > gdzie panuje bezprawie, czyli jak rozumiem raj na ziemi.
                            >
                            >

                            Powtórzę pytanie zadane niegdyś przez Nikodema. Gdzie masz państwo,
                            teren nieobjęty żadnym prawem? Więc rada raczej nie nadaje się do
                            wykorzystania. A przymusowa cytologia może stać się faktem. Owszem,
                            możesz ją obejść, zwalniając się z pracy i przenosząc do szarej
                            strefy, ale chyba nie po to tworzy się prawo, żeby kombinować
                            sposoby na jego omijanie, bo wtedy prawo traci swoją rangę. Prawnicy
                            mówią o "psuciu prawa" w takich przypadkach. Troska o zdrowie innych
                            jest chwalebna, ale dobrze, kiedy pozostaje tylko troską, a nie
                            przechodzi w fazę zmuszania ludzi do swojej jedynej wizji świata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka