margot_may 06.05.09, 00:48 wyborcza.pl/1,75480,6558185,Porwana.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
evita_duarte Re: Porwana 06.05.09, 01:44 Aż nie chce się myśleć ile jeszcze takich kobiet. Bycie zołnierzem wyzwala w człowieku najgorsze instynkty i nie ma znaczenia jak sztampowe ktoś tu wstawi zdjęcia i jak honorowe hasła wykrzyczy. Politycy rozkazują, mężczyzni się biją, kobiety cierpią. I nikt im ordery nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porwana 06.05.09, 09:39 Bo krzywdzenie kobiet to zapłata za bycie żołnierzem. Pójdziesz na ryzykowną wyprawę, będziesz posłuszny, ale coś za coś. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 06.05.09, 10:55 kocia_noga napisała: > Bo krzywdzenie kobiet to zapłata za bycie żołnierzem. Pójdziesz na > ryzykowną wyprawę, będziesz posłuszny, ale coś za coś. A ja się zaczynam zastanawiać, kiedy słyszę, czytam opisy konkretnych zdarzeń, konkretnych gwałtów - czy to tylko kwestia wojny? Ilu prymitywów, gdyby wojny nie było zrobiłoby i robi tak samo? Wyobrażam sobie, że wojna to sytuacja wyjątkowa i że tu akurat o tym mowa, ale chcę pamiętać o proporcjach, tylko tyle. Prośba do Margot - gdybyś mogła ew. w przyszłości dodać jakiś krótki opis jednak do linku? nie mam ochoty klikać bez ostrzeżenia, przygotowania. Odpowiedz Link Zgłoś
hal3 Re: Porwana 06.05.09, 11:09 Wiadomo ,ze niektórzy faceci dziczeją na wojnie - mają karabin w garści i myślą ,ze wojna jest usprawiedliwieniem dla ich barbarzyństwa i niegodziwości . Ale zawsze mnie zastanawiają 2 zagadnienia dotyczące takich historii wojennych - czy zwróciłyście uwagę , że głównie pisze się o bahaterstwie mężczyzn ich odwadze i poświeceniu - bo byli żołnierzami i umierali godnei z karabinem w garści ...a dlaczego tyle uwagi nie poświęca sie bohaterskim kobietom ,które często spotykał los 100 razy gorszy od facetów ( np. Powstanie Warszawskie)- faceci byli głównie roztrzeliwani ,a dziewczęta ? - gwałcone w brutalny sposób , a potem zażynane lub wieszane .Nie miały przewaznei broni , by sie bronić ...co jest gorsze ...czy normalny mężczyzna jest w stanie sobie wyobrazić co kobieta musi przejeśc ,aby "zasłuzyć na godną " śmierć " i uznanie w oczach mężczyzn ?...raczej nie ... I drugi problem - co na to kobiety tych wszystkich wojennych bandytów ? Obojętnie czy to był Niemeic , Rosjanin , czy ktoś inny . Przecież oni mieli zony, dzieci , teściów ...czy wyobrażacie sobie dasze zycie z kimś takim ? Rozumiem, że wielu ukrywało to co robili podczas wojny ,ale pzrecież do końca nie da się o tym kłamać i ukrywać ... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porwana 06.05.09, 14:31 Zaczyna się odkopywanie takich historii. Najpierw oczywiście złe ruski, potem może NIEKTÓRZY Niemcy, akiedy dotrzemy do naszych, Polaków, bezkarnie gwałcących Polki? Partyzantów, żołnierzy czy cywilów korzystających z okazji jaką jest wojna. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 06.05.09, 14:44 Archiwa są, nawet co niektórzy bardziej szacowni powstańcy stołeczni się załapali na wątpliwy zaszczyt. Odpowiedz Link Zgłoś
sinistra80 Re: Porwana 06.05.09, 20:19 O Polakach dotąd nie słyszałam. Gdzie można o tym poczytać? Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Porwana 06.05.09, 14:47 Przyznam szczerze, że ja tak patrzę na moich kolegów, jeśli zdradzają objawy osobowości wojennego zbrodniarza to trzymam się z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Porwana 06.05.09, 19:09 ..a dlaczego tyle uwagi nie poświęca sie bohaterskim > kobietom ,które często spotykał los 100 razy gorszy od facetów ( np. > Powstanie Warszawskie)- faceci byli głównie roztrzeliwani ,a > dziewczęta ? - gwałcone w brutalny sposób , a potem zażynane lub > wieszane .Nie miały przewaznei broni , by sie bronić bo lufa karabinu jednak lepiej na filmach wyglada niz gwalt. Nawet prawieze romantycznie. Bo dzieci w przedszkolu z grubsza wiedza ze zli ludzie strzelaja, wiec sa w stanie ta wiedze na temat wojny przelknac, a gwalt jest tabu. Wiec sie rosnie z takim obrazem w glowie, jaki szkola/media pokazuja, a potem, w doroslosci, przychodzi (na skutek mniej medialnego przekazu) jakies przebudzenie (albo i nie). Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Porwana 06.05.09, 14:43 Wiesz, po prostu nie wiedziałam co napisać i jakoś mi nie przyszło go głowy, żeby ostrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 06.05.09, 15:15 Domyślam się, bo co tu można napisać. Ale wiesz. Nie chciałam, żeby to wyglądało, jakbym się czepiała. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porwana 06.05.09, 20:49 Ja przeczytałam tylko ze dwa zdania i odpuściłam sobie. Takei sprawy bardzo źle na mnie działają. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 06.05.09, 23:19 kocia_noga napisała: > Ja przeczytałam tylko ze dwa zdania i odpuściłam sobie. Takei > sprawy bardzo źle na mnie działają. Też tak mam, ale może później kiedyś przeczytam. W każdym razie, absolutnie nie miałam na myśli, żeby tu takich tekstów, linków nie wrzucać. Wrzucać koniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Re: Porwana 06.05.09, 23:29 easz napisała: > > A ja się zaczynam zastanawiać, kiedy słyszę, czytam opisy konkretnych zdarzeń, > konkretnych gwałtów - czy to tylko kwestia wojny? Ilu prymitywów, gdyby wojny > nie było zrobiłoby i robi tak samo? Widzisz jednak jakis lad i ryzy narzucane przed panstwo powstrzymuje przynajmniej czesc prymitywow. W momencie kiedy tych ryzow zabraknie gwalt staje sie czyms normalnym, no bo tak, przeciez wszyscy tak robia nalezy mie sie, jak to kocia napisala. Niektorzy moze maja predyspozycje, a niektorzy po prostu sa skrzywieni przez brak innych wzorcow. > Wyobrażam sobie, że wojna to sytuacja wyjątkowa i że tu akurat o tym mowa, ale > chcę pamiętać o proporcjach, tylko tyle. > > Prośba do Margot - gdybyś mogła ew. w przyszłości dodać jakiś krótki opis jedna > k > do linku? nie mam ochoty klikać bez ostrzeżenia, przygotowania. > Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 07.05.09, 01:11 evita_duarte napisała: > Widzisz jednak jakis lad i ryzy narzucane przed panstwo > powstrzymuje przynajmniej czesc prymitywow. W momencie kiedy tych > ryzow zabraknie gwalt staje sie czyms normalnym Mam wątpliwości, czy staje się nawet dla nich czymś normalnym - dla tych, o których pisałam myślę, że nie, bo myślę, że to ich m.in. kręci, ta nienormalność. A to też znaczy, że dobrze wiedzą co robią. Masło maślane, ale tak ciężar ich zbrodni, ich winy jest jeszcze większy, niż chyba gdyby myśleli o tym w kategoriach normy/normalności. > no bo tak, przeciez wszyscy tak robia nalezy mie sie, jak > to kocia napisala. Niektorzy moze maja predyspozycje, a niektorzy > po prostu sa skrzywieni przez brak innych wzorcow. Trzeba też brać pod uwagę, że niektórzy są w jakiś sposób nawet zmuszani do uczestniczenia, nie wiem, może jakieś odruchy też działają. Ok, można brać pod uwagę różne rzeczy, w końcu to wojna. Tylko że kiedy takie coś czytam, słyszę, to myślę sobie, że ci z predyspozycjami, co potrzebują wojny jako katalizatora, teraz są obok i mogą przez całe życie nie zgwałcić, ale są. No bo jeśli podczas wojny to jest takie powszechne? i takie okrutne. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porwana 07.05.09, 07:55 W pornografii dla mężczyzn nie ma miłości, nawet nie ma ludzkich uczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porwana 08.05.09, 12:52 mijo81 napisał: > Jest tylko popęd :) No własnie. Ale każdy pomysł,żeby w chłopcach kształcić empatię, odpowiedzialność, współpracę napotyka zajadły opór. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Porwana 08.05.09, 18:31 Nie chrzań. Chłopcom od małego wmawia się: na dziewczynkę ręki nie można podnieść, szanuj dziewczynki, nie klnij przy dziewczynkach, pomagaj dziewczynkom, przepuszczaj dziewczynki w dzwiach itd. Empatia pełną gębą! Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 08.05.09, 18:35 mijo81 napisał: > Nie chrzań. Chłopcom od małego wmawia się: na dziewczynkę ręki nie > można podnieść, szanuj dziewczynki, nie klnij przy dziewczynkach, > pomagaj dziewczynkom, przepuszczaj dziewczynki w dzwiach itd. Mijo, ofiara wmawiactwa, właśnie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Porwana 08.05.09, 18:51 Bo was tylko interesuje kształtowanie empatii do feminizmu Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 08.05.09, 21:32 Jakiej empatii? Cyniczne ustawianie w korzystnym świetle. Jak dziecko się uderzy to płacze, dopóki go nie pocieszą, z czasem potrafi wyć kilka godzin jeżeli wyczuje, że rodzice za wszelką cenę starają się spełnić zachcianki. Zauważ, że kiedy logiczne argumenty się kończą zawsze ktoś wyskakuje z empatią. Jeżeli feminizm chce przeważać w dyskusji jedynie empatią, nie logiką, to znaczy, że jest niekorzystny i należy go poniechać. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porwana 08.05.09, 22:26 dzikowy napisał: > Jakiej empatii? Cyniczne ustawianie w korzystnym świetle. Jak dziecko się uderz > y > to płacze, dopóki go nie pocieszą, z czasem potrafi wyć kilka godzin jeżeli > wyczuje, że rodzice za wszelką cenę starają się spełnić zachcianki. Zauważ, że > kiedy logiczne argumenty się kończą zawsze ktoś wyskakuje z empatią. Jeżeli > feminizm chce przeważać w dyskusji jedynie empatią, nie logiką, to znaczy, że > jest niekorzystny i należy go poniechać. zdaje się, że pier..isz bez sensu. Skoro tłumaczy się bestialskie zachowania mężczyzn 'naturą', to wszak lepiej byłoby nauczać ich od maleńkości właśnie tych umiejętności których im rzekomo brak, czyż nie? A tu wszyscy usprawiedliwiający brutalność naturą walczą jak lwy z wszelkimi takimi próbami. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 08.05.09, 22:48 To jest dobry temat na seminarium - Czy kształtowanie empatii może być propagandą? Biorąc pod uwagę, że wszystko może... A w mojej poprzedniej wypowiedzi zauważyłem jedynie, że empatia staje się ostateczną bronią w walce na argumenty. Nawet jak masz rację, to brak Ci empatii, dlatego nie masz racji. Nie mierzi Was taka żebranina? Wolno Ci, ale proszę, nie (szloch). Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 08.05.09, 23:44 dzikowy napisał: > A w mojej poprzedniej wypowiedzi zauważyłem jedynie, że empatia > staje się ostateczną bronią w walce na argumenty. Nawet jak masz > rację, to brak Ci empatii, dlatego nie masz racji. Nie mierzi Was > taka żebranina? Wolno Ci, ale proszę, nie (szloch). Nie może być bronią, a wiedziałbyś o tym, gdyby nie była Ci obca. Jest po prostu ważna. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to jest żałosne i mierzi. Szloch - masz wybujałą wyobraźnię i niezłe metody - po trochu wyciągane z lochu. Wybujałej wyobraźni c.d. - nie masz racji, kiedy jej nie masz - chciałeś logiki? masz logikę. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 08.05.09, 23:57 Nie widzisz sprzeczności pojawiającej się na styku empatii, ekonomii, logiki w końcu? A podam Ci przykład. Empatyczne byłoby zrobienie wszystkiego dla wyzerowania liczby gwałtów. Wiązałoby się to z makabrycznymi kosztami i takimże ograniczeniem swobód. Empatycznie takie działanie byłoby rekomendowane, logicznie nie. Empatia potrafi być szkodliwa. Przykładem niech będzie "podatek ekologiczny" (dbamy przecie o powietrze i tonace wyspy). Może być wykorzystywana cynicznie, czyli także być bronią, a przynajmniej narzędzie (patrz: podatek ekologiczny), może służyć za propagandę (ponownie: podatek ekologiczny). Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 09.05.09, 01:22 dzikowy napisał: > Nie widzisz sprzeczności pojawiającej się na styku empatii, > ekonomii, logiki w końcu? Nie mówię, że takich nie ma. Więcej sprzeczności w życiu nie widziałeś, problemów nie miałeś? Ale 1 - to działa też w drugą stronę, na korzyść e. 2 - mam się w ogóle z empatii wykastrować? jak Ty? co mam zrobić jeśli ją czuję? Mi z tym dobrze się żyje. To Ty masz problem. Tzn. wg siebie nie, to po co to gadanie tu? Zgoda, dobrze, że tak to ująłeś. Przecież nie neguję logiki itd. Podobnie jak przed chwilą z biologią, możesz sobie darować śmieszki - to ja mówię o niejednorodności, Ty - wręcz przeciwnie. Jeśli chcesz się ograniczać, jeśli uważasz, że tak jest urządzony Twój świat, to Twoja sprawa. Nie, nie szlocham, ale męczący jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porwana 09.05.09, 09:38 dzikowy napisał: > Nie widzisz sprzeczności pojawiającej się na styku empatii, ekonomii, logiki w > końcu? > A podam Ci przykład. Empatyczne byłoby zrobienie wszystkiego dla wyzerowania > liczby gwałtów. Wiązałoby się to z makabrycznymi kosztami i takimże > ograniczeniem swobód. Empatycznie takie działanie byłoby rekomendowane, > logicznie nie. Empatia potrafi być szkodliwa. Przykładem niech będzie "podatek > ekologiczny" (dbamy przecie o powietrze i tonace wyspy). Może być wykorzystywan > a > cynicznie, czyli także być bronią, a przynajmniej narzędzie (patrz: podatek > ekologiczny), może służyć za propagandę (ponownie: podatek ekologiczny). A, no tera rozumie! Gwałty nie są 'logicznie' niczym złym, tylko złe są ze względu na empatię, ta zaś jest jałmużną dawaną na odczepnego żeby nie słuchac szlochów. Koszty są w sklepie, kiedy pani w kasie mówi ile masz zapłacić. Koszty traumy, leczenia chorej psychiki ofiar, hamowania więc niewykorzystywania ich potencjału, itd itp skutki to wszystko są wymysły , jak i ta cała empatia. Bo prosz państwa, łatwo i pzryjemnie jest walnąć kogoś żelaznym prętem w nogi i je połamawszy odejść wytłumavczywszy to naturą. Szlochanie i inne marudzenie połamańca to ta cała empatia czyli coś z dziedziny żebractwa. W końcu nie twoje nogi, lekarze ani cały problem. Straszny fiut z ciebie, aż się zdziwiłam. I nie mam na myśli brak empatii tylko brak persp-ektywy szerszej niż czubek zasmarkanego nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 09.05.09, 12:03 > Koszty są w sklepie, kiedy pani w kasie mówi ile masz zapłacić. > Koszty traumy, leczenia chorej psychiki ofiar, hamowania więc > niewykorzystywania ich potencjału, itd itp skutki to wszystko są > wymysły , jak i ta cała empatia. I nie mam na myśli brak > empatii tylko brak persp-ektywy szerszej niż czubek zasmarkanego > nosa. Mi brakuje perspektywy? To nie gardłuję tu co chwilę o wprowadzaniu coraz to nowych ograniczeń w imię prewencji często nie patrząc na skuteczność zabiegów. Społecznicy co chwila wyskakują z tekstami "jeśli choć jedną osobę da się uratować..." , a gó... prawda. W wielu przypadkach to ratowanie choć jednej osoby polega tak naprawdę na zapewnianiu sobie spokoju sumienia bez oglądania się na koszty. Jak już ktoś tu wspomniał empatia jest prywatną sprawą i nie masz żadnej legitymacji zarzucać mi jej braku, bo mnie po prostu nie znasz, nie wiesz co robię, czego nie. I w drugą stronę, nie spodziewaj się ode mnie krytyki Twojego współczucia lub jego braku, bo to po prostu nie moja sprawa i dodatkowo byłoby stawianie tezy na podstawie niewystarczających danych. > Straszny fiut z ciebie, aż się zdziwiłam. Okropna ci.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Porwana 10.05.09, 00:03 Nielogiczne jest założenie, że szukanie i wprowadzanie jak najlepszych rozwiązań dla obniżenia liczby przestępstw jest ogromnym, i większym niż unikanie obniżenia, kosztem. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 10.05.09, 00:58 Nielogiczne jest unikanie kalkulacji pomiędzy kosztami prewencji i kosztami przestępstw. W pewnym momencie prewencja w stosunku do efektów staje się nieopłacalna. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Porwana 10.05.09, 01:28 Bzdura. Odczuwanie empatii nie zakłada ubezpieczania do ochrony każdego przed wszystkim, co ty nazywasz tutaj prewencją. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 10.05.09, 01:34 Nie, ale zakłada wprowadzaniem rozwiązań systemowych, które zapobiegną krzywdzie osób, którym współczujemy. Napisałem tylko, że w pewnym momencie staje się to nieopłacalne względem wyników. Chwilę potem szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 10.05.09, 02:54 dzikowy napisał: > Nie, ale zakłada wprowadzaniem rozwiązań systemowych, które > zapobiegną krzywdzie osób, którym współczujemy. Napisałem tylko, > że w pewnym momencie staje się to nieopłacalne względem wyników. > Chwilę potem szkodliwe. A to po prostu Ty się zapętliłeś, z chwilą, w której wytknąłeś innym, że wypowiadają się na forum, żeby mieć spokojne sumienie, a nie robią niczego, żeby realnie pomóc i nazywają to empatią, kiedy dla Ciebie to tylko udawanie. Jesteś niekonsekwentny, a zarzucasz innym. Masz "problem" z empatią, bo uważasz, że dotyczy/powinna dotyczyć działania - tylko i wyłącznie, bo jak nie to udawanie. A empatia dotyczy uczuć. Co znów gdzie indziej Ci się nie podoba - przeciwstawiasz ją logice. A czynów, owszem, może być e. podstawą, źródłem, katalizatorem, przyczyną powiedzmy, ale z bezpośrednim działaniem nic wspólnego mieć nie musi. Ujście można znaleźć pomagając komuś obok siebie. Ty uważasz, że empatia to coś w rodzaju rewolucji ostatecznie? A potem już tylko krok od krytykowania. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 10.05.09, 03:50 Zauważyłaś, którą opinię na temat empatii poparłem? Jako czegoś indywidualnego i osobistego. Wszelkie rozszerzenie tejże jest szkodliwe lub fałszywe, lub co najwyżej wyrachowane. Dlatego to co czujesz, robisz, mówisz jest dla osób trzecich nieistotne, bo nie wykreślisz ram dla kryteriów nieostrych. Zarzucam bajdurzenie na forum i brak działania osobom, które mi wytykają nienachalnie pieszczotliwe posty poza tym gó... o mnie wiedząc wbrew sobie, bo zaprzecza to mojej definicji. Nie uważam empatii za rewolucję, bo rewolucja sama w sobie wymaga poświęcenia ludzi dla idei i to najlepiej innych ludzi. Zaczęło się od tego, że pisałem co wolno, zarzucano mi że to robię, co imputowało mi brak empatii. Miał to być argument przeciwko owemu "wolno". Jeżeli nie udało się obalić argumentu możliwości po raz kolejny odwołano się do mojej empatii. I to mnie mierzi, argument w dyskusji nie sama empatii jako takiej. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Porwana 10.05.09, 09:11 'Rozszerzeniem' empatii na wieksza grupe ludzi sluza normy spoleczne, w tym s.v. Nie rozumiales tego, wiec padly apele do odwolania sie do twojego indywidualnego ludzkiego odruchu, czyli empatii wlasnie. Co pozwolilo ci wywrocic spawe na nice, ze to nie o empatie chodzi i pierdu pierdu. Tobie normy spoleczne nie przeszkadzaja, jesli sie o nich nie mowi. Bedziesz szanowal uczucia rodzicow chorych dzieci i nie opowiadal przy nich dowcipach o pedofilach, jak zadeklarowales. Natomiast pragniesz je lamac, jesli ktos ci zwroci uwage, ze w widzie sie jednak, prosze pana, nie pierdzi. I generalnie o to w tym watku chodzi. Ze-nu-a. Apeluje o eot na wieki :) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 10.05.09, 13:41 Natomiast > pragniesz je lamac, jesli ktos ci zwroci uwage, ze w widzie sie > jednak, prosze pana, nie pierdzi. Znajdź i cytuj. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Porwana 10.05.09, 14:12 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=94849850&a=94967567 Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 11.05.09, 01:02 Czytasz dokładnie, jeśli ktoś powie "nie wolno", nie "nie powinno się". Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Porwana 11.05.09, 17:38 Dobrze, jesli 'nie powinno sie' powstrzyma twoja misje zdjecia tabu z takich nieprzyjemnych historii jak gwalty i przemoc, to bede ci to mantrowac, kiedy tylko zaczniesz sie z tego tu rechotac. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 11.05.09, 00:47 dzikowy napisał: > Zauważyłaś, którą opinię na temat empatii poparłem? Jako czegoś > indywidualnego i osobistego. A ja którą wyznaję? To Ty zacząłeś mi prawie wmawiać, że jadam kolacje z Bushami tego świata. Zastanów się, o co Ci chodzi i czego chcesz ode mnie. Ty - indywidualnego, owszem, jeśli o Twoją indywidualność chodzi. Jesli np. o moją, to nawet nie mogę powiedzieć, że mogą dotknąć mnie Twoje żarty, bo będzie, że szlocham, bo nie mam argumentów, a chce postawić na swoim i zakazaćzakazaćzakazać. Jeśli Cię tak dotknęło, to pomyśl też o innych. > Wszelkie rozszerzenie tejże jest szkodliwe lub fałszywe, lub co > najwyżej wyrachowane. Dlatego to co czujesz, robisz, mówisz jest > dla osób trzecich nieistotne Których trzecich? Pomińmy mnie. Mam słuchać dennych żartów np. o zgwałconych, gwałtach i co? uśmiechać się uśmieszkiem zażenowanej panny? czy udawać, że mnie tu nie ma? Jeśli żartów nie ma, to mam słuchać gadania o ich nieszkodliwości, dobru właściwie, bo o wolność jednostki chodzi? > Zaczęło się od tego, że pisałem co wolno, zarzucano mi że to > robię, co imputowało mi brak empatii. No nie wiem, ja też zrozumiałam, że to jest Twoja metoda na takie rzeczy. > Miał to być argument przeciwko owemu "wolno". Jeżeli nie udało się > obalić argumentu możliwości po raz kolejny odwołano się do mojej > empatii. I to mnie mierzi, argument w dyskusji nie sama empatii > jako takiej. A że wolno, to już pisałam. Ale mam gdzieś tego, kto ma takie 'możliwości' w sobie, tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 11.05.09, 01:08 Jeśli żartów nie ma, to mam > słuchać gadania o ich nieszkodliwości, dobru właściwie, bo o wolność > jednostki chodzi? Mniemam, że twórczość de Sade'a do Ciebie nie przemówiła. > A że wolno, to już pisałam. Ale mam gdzieś tego, kto ma > takie 'możliwości' w sobie, tylko tyle. Znasz siebie na tyle, że bez względu na okoliczności odmawiasz sobie możliwości? Pomińmy błahe - czy zdolna jesteś w określonych warunkach do działań nieempatycznych? Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 11.05.09, 01:35 dzikowy napisał: > Mniemam, że twórczość de Sade'a do Ciebie nie przemówiła. Nie znam ponad fragmenty, a te nie przemówiły. Dla mnie to naciągane, jeśli dobrze rozumiem, co to ma niby mieć wspólnego z tematem tutaj, a chyba jednak nie rozumiem. > > A że wolno, to już pisałam. Ale mam gdzieś tego, kto ma > > takie 'możliwości' w sobie, tylko tyle. > > Znasz siebie na tyle, że bez względu na okoliczności odmawiasz > sobie możliwości? > Pomińmy błahe - czy zdolna jesteś w określonych warunkach do > działań nieempatycznych? Ale co masz na myśli? Czy jestem empatyczna 24h na dobe, o to Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 11.05.09, 02:04 Dla mnie to > naciągane, jeśli dobrze rozumiem, co to ma niby mieć wspólnego z > tematem tutaj, a chyba jednak nie rozumiem. Bo niczym nie różni się od dowcipów o gwałtach i do tego pisane i czytane wyłącznie dla rozrywki. > Ale co masz na myśli? Czy jestem empatyczna 24h na dobe, o to Ci > chodzi? Ja nie jestem i nie wobec każdego, i świadom jestem, że w konkretnych okolicznościach gotów byłbym do różnych świństw, które w obecnych warunkach kategorycznie wykluczam. Zatem nie daję sobie prawa do krytykowania cudzych. W takiej rzeczywistości jedyną wspólną wytyczną jest podejście legalistyczne - co wolno i czego nie. Do tego uniwersalnego systemu dokładane są nowe w wyniku debaty. Jeżeli ja cenię bardziej swobodę niż bezpieczeństwo czy sprawiedliwość, z osobami o innej niż moja hierarchią wartości, będę się ścierał. Dlatego określenie "nie wolno" działa na mnie jak płachta na byka, podobnie moje pomysły na adwersarzy. Dlatego parę razy spiąłem się z Szóstą (czy tą z nowego Battlestar Galactica? :), gdyż jej pomysły na zwiększenie poczucia bezpieczeństwa (widać wyżej u niej notowanego) godziły by w swobodę. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 12.05.09, 01:21 dzikowy napisał: > Dla mnie to > > naciągane, jeśli dobrze rozumiem, co to ma niby mieć wspólnego z > > tematem tutaj, a chyba jednak nie rozumiem. > > Bo niczym nie różni się od dowcipów o gwałtach i do tego pisane i > czytane wyłącznie dla rozrywki. Ale co? Przecież nie czytam tego dzieciom na forum publicznym w godzinach szczytu? Poza tym niekoniecznie dla rozrywki. Problem jest jeszcze w tym, że może zapomniałeś, gdzie jesteś, gdzie piszesz. Żarty żartami, albo "żartami", ale łatwo zgadnąć, że na takich forach jak np. feminizm, kobieta, zgwałcone, nie wiem - rodzice i dzieci, bezpieczeństwo kobiety itp., takie "żarty", takie zachowanie spotka się z odpowiednią, możliwą do przewidzenia reakcją. Jeśli mimo to, ktoś wytacza takie teksty jak Ty tutaj, to sprawa jest chyba jasna. > > Ale co masz na myśli? Czy jestem empatyczna 24h na dobe, o to Ci > > chodzi? > > Ja nie jestem i nie wobec każdego, i świadom jestem, że w > konkretnyc okolicznościach gotów byłbym do różnych świństw, które > w obecnych warunkach kategorycznie wykluczam. Zatem nie daję sobie > prawa do krytykowania cudzych. Dajesz, dajesz. M.in. właśnie dlatego, że zdolny byłbyś być może do tych różnych świństw i to wiesz. Nigdy nie krytykujesz nikogo i niczego? Robisz to choćby w tym wątku, więc. Na dobrą sprawę, jeśli przyjąć, że e. nie jest Ci obca, co niby zasugerowałeś niedawno, to przecież odczuwasz empatię w stosunku do tych żartownisiów, z których żadnym nie jesteś, no ale upominasz się o ich prawa, nie? I co, jak Ci z tym? ;) Czasem odczuwam empatię również w stos. do osób, do których wolałabym jej nie odczuwać, no i co z tego? Nie chodzi o to, że wobec każdego, zawsze i wszędzie. Nie jest się empatycznym 24 h na dobę, bo jak doszliśmy do wniosku e. to uczucie, emocje, więc odruch, być może wspomagany np. odpowiednim wychowaniem itp., ale odruch, który możliwy do kontrolowania, do sztucznego wzbudzenia możliwy jednak nie jest. Jedni są wrażliwsi bardziej, inni mniej, ale nie 24 h, bo potrzeba odp. splotu wydarzeń, sytuacji i relacji, żeby e. wyzwolić, np. nie codziennie spotykamy zgwałcone kobiety, które nam o tym głośno mówią, choć chorego na raka możliwe, że ma już każdy choć jednego w rodzinie. Ale empatia nie jest skrajnością, do której w opozycji może stać już tylko inna skrajność, czyli np. takie "żarty". Mamy przecież całą paletę barw. Jeśli np. zgwałcona sama nie narzuciłaby, czy pokazała takiego sposobu rozmawiania na temat gwałtu, to przez myśl by mi nie przyszło, żeby samej coś takiego zrobić. A jest jeszcze konwenans, który pozwala np. unikać gaf w kontaktach z obcymi. > W takiej rzeczywistości jedyną wspólną wytyczną jest podejście > legalistyczne - co wolno i czego nie. Do tego uniwersalnego > systemu dokładane są nowe w wyniku debaty. Jeżeli ja cenię > bardziej swobodę niż bezpieczeństwo czy sprawiedliwość, > z osobami o innej niż moja hierarchią wartości, będę się ścierał. > Dlatego określenie "nie wolno" działa na mnie jak płachta na byka, > podobnie moje pomysły na adwersarzy. Dlatego parę razy spiąłem się > z Szóstą (czy tą z nowego Battlestar Galactica? :), gdyż jej > pomysły na zwiększenie poczucia bezpieczeństwa (widać wyżej u niej > notowanego) godziły by w swobodę. Niestety, może tego nie widzisz, ale jesli już, to Twoje podejście do sprawy przy odrobinie, odrobinie zaledwie obojetnej woli skończy się tak, jak obawiasz się, że może się skończyć, to co robią ci inni, a co Cię tak mierzi. Dlatego napisałam, że móc możesz, ale ja nie muszę tego tolerować. Ścierać się przecież ścierasz. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Porwana 10.05.09, 23:55 dzikowy napisał: > Nie, ale zakłada wprowadzaniem rozwiązań systemowych, które zapobiegną krzywdzi > e > osób, którym współczujemy. Napisałem tylko, że w pewnym momencie staje się to > nieopłacalne względem wyników. Chwilę potem szkodliwe. To jest kwestia planowania z głową. Poza tym potrzeba rodzi wynalazki. Coś co jest powszechne tanieje. Rozwinąłby się przemysł, wymyślono by nowe technologie, tanie i do masowego użytku. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 11.05.09, 01:01 Tak, tylko wszystkie technologie taniejące i powszedniejące ingerują coraz dalej w sferę swobody i prywatności. Współczucie wprowadzane systemowo niemal zawsze wywołują taki efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 11.05.09, 17:45 Kamery w miejscach publicznych. Pętle indukcyjne, telefony z GPS. Pomysł wprowadzenia (raczej nie przejdzie, niech Unia broni) dowodów tożsamości z chipem zawierającym dane biometryczne (chipy do odczytania z pewnej odległości np. na "bramkach"). Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 10.05.09, 03:13 dzikowy napisał: > Jak już ktoś tu wspomniał empatia jest prywatną sprawą i nie masz > żadnej legitymacji zarzucać mi jej braku, bo mnie po prostu nie > znasz, nie wiesz co robię, czego nie. I w drugą stronę, nie > spodziewaj się ode mnie krytyki Twojego współczucia lub jego > braku, bo to po prostu nie moja sprawa i dodatkowo > byłoby stawianie tezy na podstawie niewystarczających danych. Nie Twoja sprawa i nie spodziewałam się, ale ja np. zostałam skrytykowana, m.in. za jakoby udawanie, kiedy właśnie tak, jak teraz piszesz, też nie wiesz, nie znasz. A piszesz. Kiedy zaczyna być na Twój temat, pojawia się - jakżeby inaczej - szloch i foch. Twój teoretyczny brak e. został zauważony i skrytykowany, bo tak poprowadziłeś rozmowę. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Porwana 09.05.09, 08:18 A w mojej poprzedniej wypowiedzi zauważyłem jedynie, że empatia staje się > ostateczną bronią w walce na argumenty. Nawet jak masz rację, to brak Ci > empatii, dlatego nie masz racji. Nie. Empatia nawet nie stoi koło zadnych argumentów, bo empatii najblizej do współczucia, wiec emocji, nie argumentu logicznego. Empatii w ogóle nie mozna stosowac jako argumentu, tak samo jak nie mozna stosowac jako argumentu świętosci, litości, dobroci - mozna sie do nich odwoływać, ale pzrekonać sie nie da, bo tzreba to od- czuć. Dlatego nic nie da mówienei - nei bij dziewczynki, szanuj dziewczynkę - bo zaraz pojawia sie pytanie ? A po co? A dlaczego? Jest słabsza, nie odda - racjonalnie argument empatii w ogóle nei ma sensu. . I tutaj dopiero mozna zaczać uczyć empatii - nie bij, bo sam nie chciałbyś być pobity w ten sam sposób itp Usytuowanie empatii jako zebraniny pokazuje jasno coś - wspólodczuwanie jest bezradnoscią i nalezy sie go wstydzić . Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porwana 09.05.09, 09:45 iluminacja256 napisał: > Nie. Empatia nawet nie stoi koło zadnych argumentów, bo empatii > najblizej do współczucia, wiec emocji, nie argumentu logicznego. > Empatii w ogóle nie mozna stosowac jako argumentu, tak samo jak nie > mozna stosowac jako argumentu świętosci, litości, dobroci - mozna > sie do nich odwoływać, ale pzrekonać sie nie da, bo tzreba to od- > czuć. Dlatego nic nie da mówienei - nei bij dziewczynki, szanuj > dziewczynkę - bo zaraz pojawia sie pytanie ? A po co? A dlaczego? > Jest słabsza, nie odda - racjonalnie argument empatii w ogóle nei ma > sensu. . I tutaj dopiero mozna zaczać uczyć empatii - nie bij, bo > sam nie chciałbyś być pobity w ten sam sposób itp > > Usytuowanie empatii jako zebraniny pokazuje jasno coś - > wspólodczuwanie jest bezradnoscią i nalezy sie go wstydzić . Owszem, małemu dziecku można mówić o empatii w ten właśnie sposób - wyobraź sobie itp, ale straszemu można wyliczyć wagę emaptii dla wszystkich, całego społeczeństwa. Współczucie, dobroć itp są podstawą funkcjonowania społeczeństwa, nie da się bez nich funkcjonować. Można starsze mu dziecku polecić próbę konstruowania jakiejkolwiek grupy pozbawionej tego spoiwa. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Porwana 10.05.09, 00:15 Należy dodać, że to empatia stoi za rozumieniem dobra i zła. I za człowieczeństwem. Zdolność do porozumiewania się w połączeniu ze zdolnością do obserwowania mimiki, mowy ciała, czyli wczuwania się w ten sposób w drugiego człowieka zaowocowała tworzeniem skomplikowanych grup i społeczności, których nie łączą wyłącznie więzi krwi, czy hierarchia. Rozumienie dobra i zła jest więc ograniczone tożsamością jednostki. Dla ludzi, którzy identyfikują się z głównie płodem pomijając kobietę, aborcja jest ogromnym złem. Nawiasem mówiąc katolicy, by nazwać empatię, stworzyli sobie taką hipotetyczną rzecz o nazwie "sumienie". Praktycznie inny aparat pojęciowy. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Porwana 10.05.09, 01:14 Nonieno, 'sumienie' w duzej mierze bazuje na poczuciu winy, a empatia to wspol-odczuwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Porwana 10.05.09, 03:53 Chodzi ci chyba o "wyrzuty sumienia", u katolików posiadanie sumienia to zdolność do oceny moralnej. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porwana 09.05.09, 09:31 dzikowy napisał: > To jest dobry temat na seminarium - Czy kształtowanie empatii może być propagan > dą? > > Biorąc pod uwagę, że wszystko może... > > A w mojej poprzedniej wypowiedzi zauważyłem jedynie, że empatia staje się > ostateczną bronią w walce na argumenty. Nawet jak masz rację, to brak Ci > empatii, dlatego nie masz racji. Nie mierzi Was taka żebranina? Wolno Ci, ale > proszę, nie (szloch). Niestety, nadal nie zrozumiałeś albo kombinujesz jakby tu swoje obsesje wetknąć w miejsce rozumowania. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 08.05.09, 23:43 dzikowy napisał: > Zauważ, że > kiedy logiczne argumenty się kończą zawsze ktoś wyskakuje z > empatią. Jeżeli feminizm chce przeważać w dyskusji jedynie > empatią, nie logiką, to znaczy, że jest niekorzystny i należy go > poniechać. A tam feminizm, to w ogóle te baby tak mają, nie wiedziałeś? No bo są z natury nielogiczne, no z humanizmem też u nich na bakier, tj. u feministek, tych fanatyczek. Nie 'jedynie empatią', ale ponieważ jesteśmy w tym akurat wątku, to powiedz mi proszę, jak się ma do tematu gwałtów logika? TO jest żaden argument. A w ogóle empatia logiki nie wyklucza, jeśli ta jest logiką, oczywiście;)' Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 09.05.09, 00:01 > A w ogóle empatia logiki nie wyklucza, jeśli ta jest logiką, > oczywiście;)' Wspomniałem w wątku powyżej. Dodam tylko, że empatia objawiająca się współczuciem dla całego uciśnionego narodu zapoczątkowała najwięcej konfliktów zbrojnych w 2. połowie XX wieku i to tych, w których ucierpiało najwięcej cywili. Także w Afganistanie, który cywilizujemy i humanizujemy w imię empatii. Ergo empatia może być bronią, a przynajmniej uzasadnieniem jej użycia. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 09.05.09, 01:14 dzikowy napisał: > Dodam tylko, że empatia objawiająca się > współczuciem dla całego uciśnionego narodu zapoczątkowała > najwięcej konfliktów zbrojnych w 2. połowie XX wieku i to tych, w > których ucierpiało najwięcej cywili. Także w Afganistanie, który > cywilizujemy i humanizujemy w imię empatii. > Ergo empatia może być bronią, a przynajmniej uzasadnieniem jej > użycia. Być może ludzie jak Ochojska. Nie, ja mówię o prawdzie, "empatię" Busha mogłam sobie przypomnieć w "Drodze do Guantanamo", daj spokój. Irak nie był z empatii, tylko w interesach, z zemsty? Afganistan też, może też ze strachu, z empatii były masowe wiece antywojenne, antybuszowskie, ale jak mój ojciec powiedział - dobre to, idea, ale ile szlamu się przy tym przyklei po bokach. To, co rządowe, państwowe, urzędowe, odhumanizowane nie może być empatyczne i e. się kierować. Ludzie mogą. Jest tu pewna niedokładność, ale tak jest imo. Więc takie przykłady zawsze bedą trafione i nie. Dowodu na zło empatii, jej odczuwania i kierowania się nią nie znajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Porwana 09.05.09, 08:28 Bo tu tkwi sedno - EMPATIA zawsze jest prywatna, intymna , indywidualna - w najwiekszym rozszerzeniu moze być społeczna, ale jako akt solidaryzowania sie, akcja humanitarna cyz charytatywna. Natomiast empatia nigdy nie będzie podstawą ruchów zwiazkowych , a juz na pewno ruchów państwowych i interwencji wojennych - czym zupelnie innym jest empatia, a czym zupełnie innym frazesy, które łatwo wybełkotac, aby usprawidliwic myslenie o kasie, ropie, dolarach czy handlu bronią. W ogóle emaptia + karabin = działanie niemozliwe i nieistniejące. Wlasnie dletego, z e empatia wręcz wymusza pacyfizm - to myaslenie na zasadzie jesli zabijesz jednego, to oni zabija dwóch - to akurat cecha wybitnie destrukcyjna w ramach interwencjonalizmu, budowania wspólnot opartych na przynaleznosci rasowej itp. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 09.05.09, 12:04 > Bo tu tkwi sedno - EMPATIA zawsze jest prywatna, intymna , > indywidualna - w najwiekszym rozszerzeniu moze być społeczna, ale > jako akt solidaryzowania sie, akcja humanitarna cyz charytatywna. Polać, bo dobrze gada. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 10.05.09, 03:01 dzikowy napisał: > > Bo tu tkwi sedno - EMPATIA zawsze jest prywatna, intymna , > > indywidualna - w najwiekszym rozszerzeniu moze być społeczna, ale > > jako akt solidaryzowania sie, akcja humanitarna cyz > > charytatywna. > > Polać, bo dobrze gada. A to dziwne, bo Iluminacja akurat nie z tym, co Ty wyznajesz na temat empatii się zgadza, ale z tym, o czym ja pisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 10.05.09, 03:55 Nie? Ja sobie gadam o kategoriach możliwości, a Wy sobie od razu wyobrażacie, że ganiam po przedszkolach żartując o pedofilach i po knajpach nabijając się z najnowszych doniesień o gwałtach i tych starszych czerwonoarmistów. A że nie będę się na autora nieprzyzwoitego kawału? To nie moja sprawa, nie znajduję u siebie legitymacji, żeby kogoś pouczać. Niemniej w odpowiedzi na wciskanie nieprawdziwych zarzutów kąsam. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 11.05.09, 00:49 dzikowy napisał: > Nie? Ja sobie gadam o kategoriach możliwości, a Wy sobie od razu > wyobrażacie, że ganiam po przedszkolach żartując o pedofilach i po > knajpach nabijając się z najnowszych doniesień o gwałtach i tych > starszych czerwonoarmistów. A że nie będę się na autora > nieprzyzwoitego kawału? To nie moja sprawa, nie znajduję u > siebie legitymacji, żeby kogoś pouczać. Niemniej w odpowiedzi na > wciskanie nieprawdziwych zarzutów kąsam. I kto tu teraz szlocha? Skoro doprecyzowujesz swoje pierwsze wypowiedzi po tylu postach różnych osób, a to nie jest pierwszy wątek, to równie dobrze możemy myśleć, że próbujesz odwrócić teraz kota ogonem, nawet jeśli rzeczywiście byłeś nieprecyzyjny, albo Cię na początku nie zrozumiałam. Że zarzuty nieprawdziwe też trzeba było wcześniej powiedzieć, a nie brnąć i podobne zarzuty wystosowywać w kierunku innych. Ostatnie - to, że mi się żarty nie podobają, nie żarty nawet, ich opowiadanie i powiem o tym, skrytykuję tę osobę za to, to nie oznacza zaraz, że pouczam. Tak właśnie mówisz, a potem dziwisz się, że ludzie biorą to do siebie? Wciąż, w ten właśnie sposób krytykujesz postawy innych, atakujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Porwana 10.05.09, 00:19 Ja uważam się za osobę mającą empatię, ale dla rosyjskich żołnierzy miałabym karabin. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porwana 08.05.09, 19:47 mijo81 napisał: > Nie chrzań. Chłopcom od małego wmawia się: na dziewczynkę ręki nie > można podnieść, szanuj dziewczynki, nie klnij przy dziewczynkach, > pomagaj dziewczynkom, przepuszczaj dziewczynki w dzwiach itd. > Empatia pełną gębą! Nie, to nie ma nic wspólnego z empatią, tymbardziej że drugim uchem łowią "bądź niegrzeczny", "bij się" "nie baw się z (i jak) dziew3czynkami" itd itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Porwana 08.05.09, 21:19 Tak, jasne, to co to ma być ??? Jak chcesz kształtować w chłopcach empatię ??? Co to jest według ciebie empatia ??? A kto im mówi na to drugie ucho ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porwana 08.05.09, 22:32 mijo81 napisał: > Tak, jasne, to co to ma być ??? Jak chcesz kształtować w chłopcach > empatię ??? Co to jest według ciebie empatia ??? > A kto im mówi na to drugie ucho ??? pl.wikipedia.org/wiki/Empatia Kształtowanie empatii to zadanie dla pedagogów -odpowiednie zabawy np. lalkami. Na jedno ucho mówią im,żeby cośtam dla dziewczynek, automatycznie dzieląc ludzi na znienawidzone ( w wyniku tego) dziewczynki oraz chłopców którzy powinni być brutalni, agresywni i bez uczuć. A kto mówi? Ci sami, co mówią to, co przytoczyłeś o dziewczynkach. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Porwana 08.05.09, 23:24 Ło matko, dobijająca jesteś.....zabawa lalkami.....bzdury!!! Może być i samochodami, może być czymkolwiek, chodzi o to żeby te zabawy były wspólne!!! I tak to jest, w przedszkolach czy zerówkach bawiliśmy się jakimiś klockami, misiami itp. Razem się bawiło skakankami, razem się grało w klasy. Co ty chcesz nowego wymyślić ????? Tylko że po okresie wspólnych zabawa następuje dojrzewanie i wspólne zabawy się kończą. I nie wiem co byś zrobiła to tak będzie...no chyba że przymusowa kastracja chłopców. I akurat tak się składa że to wraz z okresem dojrzewania empatia chłopców maleje, zaczyna się szpan, próby dominacji, walka o dziewczynki. Myślisz że to efekt wychowania ??? Naiwne jesteście sądząc że człowiek to wyłącznie twór społeczny - jeszcze jest biologia, która po równo nigdy nie będzie dzielić. Ale nigdy tego nie zrozumiecie bo to by oznaczało kres feminizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 08.05.09, 23:49 To wy mijo jesteście naiwni i zmyślacie, bo gdzie tu ktoś zaprzecza, że jest jedno i drugie, ważne i wpływowe? To wy byście chcieli utrzymać przesąd o biologii jako jedynej i jedynie słusznej organizacji życia człowieka. Jesli jestes zwierzakiem, to se możesz być. Nie wszyscy są. Nuda. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 09.05.09, 00:05 Ćpajmy ile wlezie. Niech nasza biologia nas nie ogranicza, wznieśmy się ponad ciała i gwiżdżmy na gospodarkę hormonalną. Niech ja którąś z Was (żeby nie było wątpliwości) znajdę na forum narzekającą, że jej skutki uboczne pigułek hormonalnych drażnią czy klimakterium doskwiera. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 09.05.09, 01:20 dzikowy napisał: > Ćpajmy ile wlezie. Niech nasza biologia nas nie ogranicza, > wznieśmy się ponad ciała i gwiżdżmy na gospodarkę hormonalną. > Niech ja którąś z Was (żeby nie było wątpliwości) znajdę na forum > narzekającą, że jej skutki uboczne pigułek hormonalnych drażnią > czy klimakterium doskwiera. A endometrioza? a pms? a..? Nie chcesz brać leków jak zachorujesz, nie bierz. I kto tu co udaje? Skoro jednak sam pisałeś o tym jak facet i 13latka to pedofilia, a baba i nastolatek? to mąż rogacz jedynie, ach ta kultura i jej ograniczenia! to ja już nie rozumiem. Czytaj 'wyraźnie' - to i to. Organizm, tak, ale żyję wśród ludzi i z ludźmi, o tym pisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: Porwana 09.05.09, 01:52 > Czytaj 'wyraźnie' To działa w obie strony. Pisałem, że związki dorosłych kobiet z chłopcami są tym samym co związek opisany w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 09.05.09, 02:24 dzikowy napisał: > > Czytaj 'wyraźnie' > > To działa w obie strony. Pisałem, że związki dorosłych kobiet z > chłopcami są tym samym co związek opisany w artykule. Nie na temat, bo TU było o biologii. Ale skoro - są tym samym, ale nie są tak samo traktowane? Czy nie o to Ci gdzieś tam chodziło? Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Porwana 09.05.09, 18:01 easz napisała: > To wy mijo jesteście naiwni i zmyślacie, bo gdzie tu ktoś zaprzecza, > że jest jedno i drugie, ważne i wpływowe? To wy byście chcieli > utrzymać przesąd o biologii jako jedynej i jedynie słusznej > organizacji życia człowieka. Jesli jestes zwierzakiem, to se możesz > być. Nie wszyscy są. > Nuda. Biologia to nie jedyna słuszna organizacja życia człowieka, ale popisujecie się całkowitą ignorancją tego elementu. U mężczyzn ma on o wiele większy wpływ na życie niż u kobiet......ale jak wam się nie chce tego zrozmieć to wasza sprawa...tylko na śmieszność się narażacie Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Porwana 10.05.09, 03:05 mijo81 napisał: > easz napisała: > > > To wy mijo jesteście naiwni i zmyślacie, bo gdzie tu ktoś > > zaprzecza, > > że jest jedno i drugie, ważne i wpływowe? To wy byście chcieli > > utrzymać przesąd o biologii jako jedynej i jedynie słusznej > > organizacji życia człowieka. Jesli jestes zwierzakiem, to se > > możesz być. Nie wszyscy są. > > Nuda. > > Biologia to nie jedyna słuszna organizacja życia człowieka, ale > popisujecie się całkowitą ignorancją tego elementu. Umiesz czytać? To przeczytaj jeszcze raz, to na co odpowiadasz. > U mężczyzn ma on o wiele większy wpływ na życie niż u > kobiet...... Hahaha. > ale jak wam się nie chce tego zrozmieć to wasza sprawa...tylko na > śmieszność się narażacie Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Porwana 10.05.09, 14:39 Ha ha, Bardzo inteligentna odpowiedź. Gratuluję!!! Klasyczna chęć zakończenia wątku gdy brak argumentów. Lepiej wogóle nie odpisuj. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Porwana 09.05.09, 09:49 mijo81 napisał: > Ło matko, dobijająca jesteś.....zabawa lalkami.....bzdury!!! Może > być i samochodami, może być czymkolwiek, chodzi o to żeby te zabawy > były wspólne!!! I tak to jest, w przedszkolach czy zerówkach > bawiliśmy się jakimiś klockami, misiami itp. Razem się bawiło > skakankami, razem się grało w klasy. Co ty chcesz nowego > wymyślić ????? > Tylko że po okresie wspólnych zabawa następuje dojrzewanie i wspólne > zabawy się kończą. I nie wiem co byś zrobiła to tak będzie...no > chyba że przymusowa kastracja chłopców. I akurat tak się składa że > to wraz z okresem dojrzewania empatia chłopców maleje, zaczyna się > szpan, próby dominacji, walka o dziewczynki. Myślisz że to efekt > wychowania ??? > Naiwne jesteście sądząc że człowiek to wyłącznie twór społeczny - > jeszcze jest biologia, która po równo nigdy nie będzie dzielić. > > Ale nigdy tego nie zrozumiecie bo to by oznaczało kres feminizmu. Tak ci się wydaje. I poza tymi wspólnymi zabawami we wczesnych latach chłopcy sa wychowywani inaczej i do innych ról. Ale to jest już inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: Porwana 09.05.09, 17:53 Tobie się tak wydaje. Mnie się nie wydaje, ja byłem chłopcem, ty nie więc, ja jako chłopiec przechodziłem to wszystko, ty nie. Więc nigdy nie zrozumiesz, bo brakuje ci empatii. Ty twierdzisz że zabawa lalkami kształtuje empatię, Wszechpolacy twierdzą że zabawa lalkmi kształtuje homoseksulaizm. Obydwa twierdzenia siebie warte...i dlatego spuszczane jak woda w klozecie. Ty do wychowania dzieci dołożyłaś jakąś ideologię. Pedagodzy starają się wychowywać dzieci na istoty społeczne a nie ucząc ich takich czy owakich ról społecznych. Wiek przedszkolny to jedyny okres gdzie jest się poza wszelkimi rolami społecznymi, to właśnie wtedy chłopcy bawią się razem z dziewczynkami, to właśnie wtedy nie ma podziału na zabawy chłopięce i dziewczęce (sam pamiętam zabawy w gotowanie). I co? I to się zaczyna zmieniać wraz z dojrzewaniem. Zaczynają się pojawiać różnice które wcześniej nie występowały. Więc twoje zabawy lalkami czy inne nowatorskie pomysły klapną kiedy taki już większy chłopiec zamiast bawić się w przypisane przez ciebie role społeczne będzie wolał popatrzyć się na du.. swojej koleżanki. No ale mówiąc brzydko: trzeba mieć jaja żeby to zrozumieć. Trochę empatii by ci się przydało. Odpowiedz Link Zgłoś
latifka gwałt - mdli, ale trzeba mówić 08.05.09, 00:38 Oto kawałek cytatu z postu pod artykułem. Zapewne zaczerpnięty z relacji umieszczonej w jednej z książek na temat. Jeszcze nie wiem, jakiej. Kiedyś też robiło mi się niedobrze, jak studentkom z Ukrainy. Ale teraz już znoszę więcej takich informacji. Wiem, że to ważne dla mnie i być może uda mi się ułożyć z tego coś więcej. Takie ujawnianie niewdzięcznej historii. Bohater kojarzy się z mężczyzną z karabinem, w ogniu walk, na czołgu itp. a dla mnie bohaterowie, a raczej bohaterki są gdzie indziej. Łatwiej pozbawić życia jednym strzałem niż urodzić i wychować człowieka... Czy, poniewaz archiwa wojskowe w Rosji sa zamkniete dla historykow z zagranicy, nie moznaby znalezc jakis feministycznych historykow rosyjskich, ktorzy wydostaliby stamtad dane? Nie, mit zwycieskiej Armii Czerwonej to bardzo silne tabu do dzis i to nie tylko na terytorium Rosji ale i w pozostalych czesciach bylego Zwiazku Radzieckiego. Opowiada Andrea, ze kiedy wspomina gwalty w czasie wykladow na Ukrainie, a uczy wtedy studentki gender studies, twarze dziewczyn kamienieja. Nie chca sluchac, nie chca wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: gwałt - mdli, ale trzeba mówić 08.05.09, 06:55 Zwycięstwo w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej to największy sukces XX wieku, rozpad Związku Radzieckiego największą tragedią. Większość Rosjan w ogóle nie rozumie co takiego przeszkadzało obywatelom Republik w przynależności do najlepszego z krajów? To czego się spodziewasz? Rosjanom udało się coś, ba, osiągnąć jedyny sukces, którym mogą się pysznić przed całym światem - wygrali wojnę. I teraz chcesz, żeby się tego wstydzili? Odpowiedz Link Zgłoś
hal3 Re: gwałt - mdli, ale trzeba mówić 08.05.09, 08:56 "dzikowy napisał: > Zwycięstwo w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej to największy sukces XX wieku, rozpad > Związku Radzieckiego największą tragedią. Większość Rosjan w ogóle nie rozumie > co takiego przeszkadzało obywatelom Republik w przynależności do najlepszego z > krajów? > To czego się spodziewasz? Rosjanom udało się coś, ba, osiągnąć jedyny sukces, > którym mogą się pysznić przed całym światem - wygrali wojnę. I teraz chcesz, > żeby się tego wstydzili? " taak..wygrali wojnę , do której rozpoczęcia sami się przyczynili , przez swoje knucia z braćmi Niemcami ..Ale jak już to powiedział któryś z wielkich "myslicieli" sowieckich - "kłamstwo powtarzane tysiące razy staje się prawdą" i wyprane mózgi rosyjskiego narodu ( i nei tylko jego ) ,które podlegały od wieków omóżdzaniu najpierw przez carów ,a potem przez bolszewików , doprowadziły do tego zakłamania jakie mamy. A jesli chodzi o gwałty , to własnie dobrze że ten film powstał , bo powinniśmy zacząć o tym głośno mówić i nie wstydzić się . Bo hańbą okrywa się gwałciciel , bez względu na to co złego ktoś mu wyrządził i ile narodów "wyzwolił. Bo niektórzy próbują usprawiedliwiać w ten sposób "wyzwolicieli" . Nie mozna relatywizować zła . Zło trzeba nazwać złem i hańbę , hańbą. Bo przecież byli mężczyźni , którzy nie brali w tym udziału - czyli mozna zachować się jak człowiek i akurat barbarzyństwo i sadyzm nie ma w tym przypadku narodowości. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: gwałt - mdli, ale trzeba mówić 08.05.09, 13:21 Napisałem dlaczego jest jak jest. Rosjanie mają wbrew pozorom straszne kompleksy i dlatego każdy temat dotyczący przeszłości jest dla nich drażliwy. .Ale jak już to powiedział > któryś z wielkich "myslicieli" sowieckich - "kłamstwo powtarzane > tysiące razy staje się prawdą" Dokładniej Goebbels. Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 na szczęście w nast. wojnach będzie więcej kobiet 08.05.09, 09:09 uczestniczyć po stronie mundurowej i tym samym będzie ich więcej ginąć. No bo czemu w obronie kraju mają ginąć tylko faceci? Zamienimy się rolami - faceci będą gwałceni zamiast ginąć na wojnie a kobiety - ginąć zamiast być gwałconymi. Pasi? Bo co to za przyjemność bycia rozstrzelanym? W takiej Srebrnicy podczas wojny domowej w Jugosławii 7tys. mężczyzn zginęło tylko dlatego że byli mężczyznami. Kobiet nie zabijano tylko dlatego że były kobietami, ale kto wie czy gdyby mężczyźni mieli do wyboru śmierć czy gwałt co by wybrali... Życie w hańbie? Utrata męskości? mamy XXI wiek, nie żyjemy w ciemnogrodzie i nie takie rzeczy nasze czasy łyknęły. Nie bójmy się przyszłości, przełamujmy schematy i stereotypy, uderzajmy w skorupy nieoświeconej wielowiekowej tradycji, ciemnogrodu i zabobonów gdzie tradycyjną rolą mężczyzn była śmierć w obronie domu, rodziny, ojczyzny, wiary... Odpowiedz Link Zgłoś
hal3 Re: na szczęście w nast. wojnach będzie więcej ko 08.05.09, 09:34 corgan1 napisał: > uczestniczyć po stronie mundurowej i tym samym będzie ich więcej ginąć. No bo > czemu w obronie kraju mają ginąć tylko faceci? > > Zamienimy się rolami - faceci będą gwałceni zamiast ginąć na wojnie a kobiety - > ginąć zamiast być gwałconymi. Pasi? Nie , nie pasi ...i nie odwracaj kota ogonem . Na szczęście dozylismy takich czasów , zresztą już II wojna zapoczątkowała to , że kobiety mogą też z bronią w ręku bronić się i walczyć o swój kraj,a nie czekać bezbronne na śmierć lub gwałt itp. Walka kobiet też moze być pełna poświęcenia i bohaterska , to nie jest jedynie przywilej mężczyzn. A po drugie , nie martw się , pomimo rozwoju nowoczesnej broni , nie jestesmy w stanie przeskoczyć swoich mozliwości fizycznych , więc kobiety nigdy nei będą walczyć masowo na 1 linii, bo w starciu z mężczyzną nie maamy szans. Zresztą , moze Cię to zaskoczy , ale większość kobiet nie ma ochoty na zabijanie kogokolwiek i wojna nie cieszy się takim uznaniem u kobiet ,jak u facetów . To faceci tworzą mity o pięknej i bohaterskiej wojnie, pełnej wielkich czynów.A kobiety wiedzą ,ze wojna to smierć ich rodzin i ich samych , to głód, gwałt, krew i gó... - taka jest wojenna rzeczywistość . A jesli napisałeś o Srebrenicy , to fakt wymordowano tam dobre kilka tysięcy mężczyzn , ale jeszcze więcej tysiecy kobiet zgwałcono a potem zamordowano .Jesli twierdzisz ,ze gwałt to nic w porównaniu ze śmiercią przez rozstrzelanie - oczywiście mozna tak uważać , choć gwałt gwałtowi nie równy jak smierć , śmierci . Akurat dla muzułmanek zgwałconych w byłej Jugosławi , gwałt spowodował , nie tylko hańbę, ale i wykluczenie ze społeczności , w której żyły .Tak , właśnie ich rodziny - bracia i ojcowie , mieli pretensje do tych kobiet , że nie popełniły samobójstwa , ale śmiały przeżyć i jeszcze urodzić serbskiego bękarta . To jest własnie rzeczywistość kreowana prez świat mężczyzn .... Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: na szczęście w nast. wojnach będzie więcej ko 08.05.09, 13:42 hal3 napisała: > wojna nie cieszy się takim uznaniem u kobiet ,jak u > facetów . To faceci tworzą mity o pięknej i bohaterskiej wojnie, > pełnej wielkich czynów.A kobiety wiedzą ,ze wojna to smierć > To jest własnie rzeczywistość kreowana prez świat > mężczyzn .... > No i to jest właśnie mizoandria.Faceci to , faceci tamto.Jacy faceci? Ogół facetów?Poczytaj sobie trochę.Choćby genialnie napisany przez Barbarę Tuchman obraz psychiki faceta - żołnierza z I wojny światowej to może przestaniesz takimi stereotypami walić.Zresztą takich świadectw jak zapisała Tuchman jest bardzo wiele.Zwłaszcza "fachowcy od zabijania" tj żołnierze zawodowi dziś , gdy wojnę da się ująć cyframi, są nauczani o średnim czasie przeżycia jenostki od momentu rozpoczęcia walki - jak mało kto wiedzą kiedy ich szlag trafi. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: na szczęście w nast. wojnach będzie więcej ko 08.05.09, 18:41 bruford napisał: > No i to jest właśnie mizoandria.Faceci to , faceci tamto.Jacy > faceci? Ogół facetów?Poczytaj sobie trochę.Choćby genialnie > napisany przez Barbarę Tuchman obraz psychiki faceta - żołnierza z > I wojny światowej to może przestaniesz takimi stereotypami walić No ale jak to? A feministki wszystkie takie same? Ogół feministek? A kobiety, baby jedne, co wszystkie takie same? I wszystkie same sobie winne? I całe zło świata przez nie. I baba jaka jest każdy widzi. A to dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: na szczęście w nast. wojnach będzie więcej ko 09.05.09, 15:13 A z takimi uwagami to już zwróć się do tych , którzy tak twierdzą.Nie do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: na szczęście w nast. wojnach będzie więcej ko 10.05.09, 03:25 A tak, pamiętam tę rozmowę o tym 'ile Bruford feministek miał na myśli'. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: na szczęście w nast. wojnach będzie więcej ko 11.05.09, 11:06 uuu to masz zaburzenia pamięci Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: na szczęście w nast. wojnach będzie więcej ko 12.05.09, 01:27 bruford napisał: > uuu to masz zaburzenia pamięci No właśnie nie mam, bo pamiętam oczywiście też jak i wtedy próbowałeś się wykręcić, zbyć zarzuty o niefajne uogólnienia i obrócić przeciwko feministkom ich własne słowa na ten temat, a zaczęło zdaje się od Feminoteki - skończyło pokpiwaniem, czy to ważne ile dokładnie Bruford miał feministek na myśli itp., są ważniejsze sprawy, a reprezentatywność itd. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: na szczęście w nast. wojnach będzie więcej ko 12.05.09, 12:11 No to masz zaburzenia pamięci ew pamięć ściśle wybiórczą bo w tamtym wątku mimo uczynionych przeze mnie zastrzeżeń wstępnych postawiono mi zarzut uogólniania i cierpliwie nadzwyczaj ignorowano owych zastrzeżeń przypominanie.Ot , taki chwyt erystyczny jak się nie ma argumentów. Tutaj się uogólnia , pisząc "faceci budują mit wojny" - pytam jacy i ilu? Zresztą długo by na ten temat pisać , takie uogólnienie to jawna bzdura zwyczajnie na co argumenty (jedne z wielu) podałem. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: na szczęście w nast. wojnach będzie więcej ko 12.05.09, 12:46 bruford napisał: > Tutaj się uogólnia , pisząc "faceci budują mit wojny" - pytam jacy i ilu? Zresztą długo by na ten temat pisać , takie uogólnienie to > jawna bzdura zwyczajnie na co argumenty (jedne z wielu) podałem. Aaa! widzisz. Kto uogólnia? I ile/ilu? Ja? Znów to samo, sam potwierdzasz - nie możesz w takiej sytuacji dziwić się, że ponownie podniosłam kwestię. Tu - ja mogę stwierdzić,że ci na stołkach - reszta to bardziej skomplikowana sprawa. Czas chyba, żeby napisać w wizytówce deklarację i opisać wrażenia z "Walca z Baszirem", bo niektórzy są gotowi mi amnezję i cudzosłów wmówić. Erystyczny chwyt może wśród Tobie podobnych rozmówców;) Jedna z wielu. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: na szczęście w nast. wojnach będzie więcej ko 12.05.09, 13:06 Możesz sprecyzować o czym właściwie napisałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: na szczęście w nast. wojnach będzie więcej ko 12.05.09, 14:12 bruford napisał: > Możesz sprecyzować o czym właściwie napisałaś? Erystyczny huyt? Wstydź się;)' Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: na szczęście w nast. wojnach będzie więcej ko 08.05.09, 13:04 Mnie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: na szczęście w nast. wojnach będzie więcej ko 08.05.09, 18:32 corgan1 napisał: > uczestniczyć po stronie mundurowej i tym samym będzie ich więcej > ginąć. No bo czemu w obronie kraju mają ginąć tylko faceci? A ginęli tylko faceci? A to nie wiedziałam. Nie wiedziałam też, że ma kogoś więcej ginąć, niż kogoś, i wtedy będzie git. O to Ci chodzi? to by Ci przypasiło? > Zamienimy się rolami - faceci będą gwałceni zamiast ginąć na > wojnie a kobiety - ginąć zamiast być gwałconymi. Pasi? Brednie, bo w teorii, co? Gdyby prawdopodobieństwo zostania zgwałconym facetem było takie jak zostania zgwałconą kobietą, zwłaszcza na wojnie, to coś mi się zdaje, że przetasowałbyś swoje priorytety. Dziwi mnie tylko, że nie widzisz tego, a nie trzeba dużej wyobraźni, ani wrażliwości. > Bo co to za przyjemność bycia rozstrzelanym? A przyjemność bycia zgwałconą/nym? Nie można pomyśleć po prostu 'to i to'? Bedziesz miał ujmę na honorze, jeśli przyznasz, że gwałt to zło, czy co?! > W takiej Srebrnicy podczas wojny domowej w Jugosławii 7tys. > mężczyzn zginęło tylko dlatego że byli mężczyznami. > Kobiet nie zabijano tylko dlatego że były kobietami Ale gwałcono - tak. Zresztą gwałty, tortury też mogą się skończyć śmiercią i kończyły się, a poważnymi okaleczeniami zawsze. Coś wiesz o wojnie w Jugosławii, więc wiesz też zapewne, że to nie był seksik, ani trzyminutówki. > ale kto wie czy gdyby mężczyźni mieli do wyboru śmierć czy gwałt > co by wybrali... Jeden forumowicz się tu deklarował, ale mu nie uwierzyłam. Tobie też nie wierzę, ale mówisz 'kto wie', więc też tego nie wiesz. Ciekawe skąd to wahanie, jeśli poza tym mówisz z dużą pewnością i znajomością mężczyzn, ich psychiki, no i kobiet, rzecz jasna. Aha. Nie chodzi o wybór, tu się wybrać nie da, co Ty. > Życie w hańbie? Utrata męskości? mamy XXI wiek, nie żyjemy w > ciemnogrodzie i nie takie rzeczy nasze czasy łyknęły. Niewiele, niewiele o tym wiesz, żeby nie powiedzieć, że też niewiele... czujesz. > Nie bójmy się przyszłości, przełamujmy schematy i stereotypy, > uderzajmy w skorupy nieoświeconej wielowiekowej tradycji, > ciemnogrodu i zabobonów gdzie tradycyjną rolą mężczyzn była śmierć > w obronie domu, rodziny, ojczyzny, wiary... Właśnie. Ale Twój styl niewiele/u przekona. Odpowiedz Link Zgłoś
easz w Berlinie 08.05.09, 18:01 Było tu już o tym, ale zdaje się, że film "Kobieta w Berlinie" wszedł właśnie do naszych kin. Tu m.in. wywiad z reżyserem: wyborcza.pl/1,75475,6582745,Kobieta_wsrod_wilkow.html Kilka luźnych uwag: "Chodzi nie tylko o to, że mamy tu do czynienia z wyzwoleniem drzemiącej w człowieku zwierzęcej agresji. Równie ważny jest społeczny kontekst tych zachowań, czyli wojna. W gwałtach Rosjan trudno nie dopatrzeć się zemsty. Wszak Niemcy, podbijając Wschód, robili gorsze rzeczy z rosyjskimi kobietami - o czym czerwonoarmiści przypominają w filmie zniewolonym Niemkom. Czyżby te cierpiały więc za grzechy? Ale za czyje grzechy? Za nie swoje? A może jednak trochę za swoje?" Przejrzałam wypowiedzi pod artykułem, ale tutaj też się z takimi spotkałam, takimi w duchu - same są sobie winne, zasłużyły, a Polki, Ukrainki, Rosjanki to co, nie były gwałcone? więc o co chodzi, niech się cieszą, że przeżyły, a zresztą to oni wywołali wojnę, nie, lepiej nawet - to Niemki są winne wojny, bo takich synów wychowały. A ja się pytam o co tym ludziom chodzi? Czym są tak zaślepieni, że nie mogą po prostu podsumować, że KAŻDY gwałt, KAŻDE morderstwo, i KAŻDA wojna to zło, które powinno się jednoznacznie i ostatecznie potępić, bez tych dwuznacznych co najmniej tekstów jakich przykłady podałam powyżej? Czy to takie trudne, nie do przeskoczenia? Dlaczego? Jeśli ktoś wali takie teksty, to niestety, ale dla mnie jest albo głupi, albo jest nienawistnikiem na miarę morderców, mścicieli z koziej wólki. Choć oczywiście gada tylko w teorii, więc se może, to nie trudne, nie? Właściwie dlaczego ja się dziwię, skoro - "W filmie Maksa Färberböcka parę razy powraca kwestia: - Czy jesteś faszystką? Bohaterka dała się kiedyś ponieść nazistowskiej fali: gdy jej ukochany Gerd wyjeżdżał na front, powtarzali w uniesieniu, że cała Europa będzie wkrótce ich. Dlatego nie protestuje, gdy rosyjski oficer tłumaczy jej, że żaden z jego żołnierzy nie chciał iść na tę wojnę. Są tu, bo ich "zaproszono". - czyli te Niemki, może nie wszystkie, ale same rozumieja sytuację i wydaje im się, że to rodzaj karmy, którą trzeba przeżyć. Troche podobnie? Niemcy - "Jak znoszą taki stan rzeczy niemieccy mężczyźni? To przecież oni rozpętali wojnę, a potem nie potrafili obronić swoich kobiet przed jej konsekwencjami. Czy, wróciwszy, mogą mieć do nich pretensje o to, że uległy najeźdźcy? I jak sportretowani tu Niemcy widzą swoją przyszłość?" Też zapytam - jak postrzegają/li to, co się dzieje/działo z kobietami Niemcy? jako co postrzegali kobiety, gwałty - jako myto? haracz? Kupowali sobie w ten dość osobliwy sposób spokój, ale chyba nie sumienia? "Pan swojej bohaterki nie ocenia, ale autorka pamiętnika po jego publikacji została surowo oceniona przez niemieckie społeczeństwo. - Książka została po raz pierwszy opublikowana w latach 50. Jej autorka została wtedy po prostu ukrzyżowana, okrzyknięto ją "wstydem niemieckich kobiet". Tak bardzo ją to skrzywdziło, że nie chciała, aby kiedykolwiek za jej życia książka była wznawiana. Ukazała się ponownie dopiero w 2002 roku i jej odbiór był już znacznie bardziej pozytywny. Od czasu wojny minęło wystarczająco dużo czasu, aby ból osłabł." A to jest być może odpowiedź na pytanie, co działoby się w Polsce, gdyby itd. "Nie miałem zamiaru występować z pozycji moralisty. Niektórzy chcieliby, abym przedstawił Rosjan jako ociekających krwią rzeźników, a kobiety żeby były przez nich masakrowane, bo zarzucono mi także, że nie dość okrutnie pokazałem sceny gwałtu." Tak by było lepiej. Nie wiem, czy by się dało wtedy film oglądać, ale po co łagodzić? Każdy powinien dokładnie i dobrze zrozumieć co widzi, nie mieć najmniejszych wątpliwości. Czy myślicie wybrać się na ten film? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: w Berlinie 09.05.09, 08:38 Oczywiscie, z e na ten film pójdę, tym bardziej, ze ten sam rezyser nakręcił "Aimee i Jaguar" . Czekam tylko , aż zaczną go grac u mnie w innej sali niż audiowizualna, bo jest za mała i zbyt mało intymna. Poza tym przeczytalam ksiazkę "Kobieta w Berlinie", na podstawie ktorej nakręcono film, wiec wiem, na co mam być przygotowana - ponoć film jest jednak daleko mniej drastyczny i delikatniejszy niz ksiazka. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: w Berlinie 10.05.09, 01:19 Tez sobie poczytalam komentarze pod recenzja filmu. Jak sie to czyta - te wszystkie 'zasluzly sobie, bo same wychowaly mordercow' albo 'zabijali, to dostali za swoje', nie mowiac juz o karkolomnych teoriach, wg ktorych 'wojny sa wywolywane przez macice', to sie zaczyna rozumiec, dlaczego gwalty, kiedy jest okazja, staja sie masowym sposobem spedzania czasu kiedy juz nie ma kogo zabijac i co rabowac. Rzyg. Odpowiedz Link Zgłoś