Dodaj do ulubionych

Bóstwo odpracowuje długi

28.05.09, 23:14
O tym, jak kryzys i zmiany na rynku wplywaja na zycie przemyslu
towarzyskiego mowi wlasciciel burdelu:

Kiedy kobiety mówią, że życie zmusiło je do uprawiania
prostytucji, bo nie miały pieniędzy na jedzenie dla dziecka, to
kłamią. To znaczy, że nie chciały poszukać sobie pracy albo harować
cały dzień za średnią krajową. Kobieta zawsze ma wybór, a decydując
się na prostytucję, wybiera łatwy pieniądz. Cały szkopuł w tym,
żeby nie przehulać tego, co się zarobi.

Bo nie będzie hotelu w Alpach.

- No właśnie. Potem dziewczyny budzą się jako trzydziestolatki, a
to już naprawdę górny wiek w branży i nie mają nic. A te, które
wiedzą, czego chcą, ustawiają się na całe życie. Tylko że dzisiaj,
żeby zarabiać, trzeba w siebie inwestować. Dziewczyny kupują
najdroższe kosmetyki, codziennie chodzą na siłownię i jeżdżą do
Czech powiększać piersi, odsysać tłuszcz, czy poprawiać nosy, bo
tam operacje plastyczne są o wiele tańsze. Dbają o siebie jak
gwiazdy filmowe.

Ile dziewczyna wydaje na siebie miesięcznie?

- Od tysiąca do 2,5 tys. zł. Kupuje dobre kremy, chodzi do
kosmetyczki, manikiurzystki, pedikiurzystki. Musi dbać o siebie
całościowo, dlatego raz na miesiąc funduje sobie odnowę
biologiczną. Dużo pieniędzy wydaje na kosmetyki nawilżające ciało.
Przecież myje się po każdym kliencie, a kąpiel kilka czy
kilkanaście razy dziennie bardzo wysusza i niszczy skórę.

Większa kasa idzie na operacje plastyczne.
(...)
W dziewczyny często inwestują same agencje. Barterowo: firma płaci
za zrobienie się na bóstwo, a bóstwo przez jakiś czas pracuje dla
agencji i odpracowuje dług. Popularną opcją jest też zaciąganie
kredytów w bankach. Wiedzą, że muszą zrobić piorunujące wrażenie na
klientach, więc poprawianie natury traktują jak ważną inwestycję.

Inwestują też w edukację. Uczą się języków, bo przyjeżdża do nas
coraz więcej obcokrajowców. Widzą, że to już nie są głupie
panienki, które ani be, ani me. Niektóre władają swobodnie kilkoma
językami, studiują. Edukacja się opłaca, bo pozwala podnieść ceny.
Nic dziwnego, że jest boom na "mieszkania".

???

- Kiedyś ładne dziewczyny pracowały w klubach, ale zorientowały
się, że te same albo lepsze pieniądze mogą zarobić na własną rękę.
Teraz wynajmują mieszkania, w których przyjmują klientów. Fajnie
urządzone, z klimatem, w którym człowiek nie czuje się jak w
burdelu. Czasami koleżanki wspólnie wynajmują apartament, bo
stawiają na bogatszych klientów. Do mieszkań przychodzą dwie grupy
mężczyzn: tzw. krawaciarze, którzy wpadają w porze lunchu, i
mężczyźni, którzy chcą się zabawić w nocy.

Teraz prostytutki są bardziej samodzielne, znają się na ekonomii i
wiedzą, że aby utrzymać się na każdym rynku, trzeba poszerzać
zakres usług, nadążać za trendami. Wystarczy zajrzeć do internetu,
gdzie na stronach oprócz normalnych ogłoszeń jest strefa VIP z
ekskluzywnymi dziewczynami, czy od roku bardzo popularne dominacje.

Czy kryzys coś zmienił w branży?

- Kryzys mocno uderzył w agencje. Zniknęły imprezy z rozmachem,
takie za 10-20 tys. zł, kiedy firmy po konferencji zabierały
kontrahentów do agencji. Nie zmieniła się za to liczba przeciętnych
klientów - zwykły seks za 300 zł dalej cieszy się powodzeniem.
Chociaż mężczyźni coraz częściej przychodzą do klubu po prostu się
wygadać, wyżalić. Dziewczyny to wkurza, bo chcą jak najszybciej iść
z nimi "na pokój", a nie słuchać ich godzinami.

W kryzysie zyskały "mieszkaniówki". U nich jest taniej i bez
pośrednictwa agencji.



tinyurl.com/lz3jxn
Obserwuj wątek
    • six_a Re: Bóstwo odpracowuje długi 28.05.09, 23:29
      no ten pan chrzani: agencja inwestuje, a skąd dziewczyna czas na to wszystko
      bierze (operacja plastyczna unieruchamia na jakiś czas skutecznie, nauka języków
      wymaga czasu, to samo wszystkie zabiegi kosmetyczne i codziennie siłownia). a
      jeszcze trzeba kilkunastu klientów dziennie obskoczyć, wykąpać się po każdym i
      wsmarować cośtam antywysuszeniowe. coś mi się zdaje, że odpracowywanie długu
      trwa do końca kadencji drogiej pani w burdelu. a bólem taniego pana są te singielki.
      • szwagier_gpw Re: Bóstwo odpracowuje długi 28.05.09, 23:44
        Z tym natłokiem obowiązków w burdelu i brakiem czasu dla siebie
        chyba trochę przesadzasz. Nie widziałem ani nie słyszałem o agencji,
        która największe obroty notowałaby w ciągu dnia lub w której "drzwi
        się nie zamykają".

        A że można odłożyć pieniądze to oczywiste. Przypuśćmy, że 3
        dziewczyny wynajmują naprawdę wypasione mieszkanie za 6 tys
        PLN/miesiąc - po 2 tysna każdą. Przy stawkach o których mówi ekspert
        zarobienie na czynsz to kwestia raptem kilku numerków. Reszta do
        kieszeni.
        • six_a Re: Bóstwo odpracowuje długi 28.05.09, 23:55
          > Nie widziałem ani nie słyszałem o agencji,
          > która największe obroty notowałaby w ciągu dnia lub w której "drzwi
          > się nie zamykają".

          a o której jest lunch, bo ja nieobyta jestem?

          ruch jest pewnie na okrągło, na wilczej stoją prostytutki normalnie o 12 w
          południe. jak one mają klientów, to dlaczego agencja ma nie mieć?

          na obsłudze zmasowanej klienteli to ja się nie znam, ale wyjście do siłowni czy
          kosmetyczki to jest minimum 2 godziny. więcej takich zajęć w ciągu dnia, w tym
          zakupy ciuchowe i kosmetyczne i dzień z głowy.

          > A że można odłożyć pieniądze to oczywiste.
          notoż chyba mówię, że pana bolą dziewczyny nieagencyjne, które nie muszą
          odpracowywać.
          • szwagier_gpw Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 00:04
            Mam kilku znajomych odwiedzających agencje, i żaden nie robił tego
            nigdy w godzinach lunchu. Z własnych doświadczeń z klubami go-go,
            reprezentujących branżę bardzo pokrewną, nadmienię tylko godziny ich
            otwierania: 20-21.

            Dziewczyny z klubów, z którymi przyszło mi rozmawiać, potwierdzają
            opinie cytowanego faceta. Ściślej, nie pracują od świtu do nocy,
            motyw finansowy decydował o wyborze kariery striptizerki, 4 godzinne
            zakupy w arkadii w środę między 13 a 17 to normalka.

            Nadal sugerujesz, że łatwiej łączyć wymagające studia dzienne
            z "normalną" pracą niż zawód kurtyzany/tancerki z kursem
            angielskiego?
            • six_a Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 00:42
              aha, ale cytowany ekspert mówi o klientach w ciągu dnia i dlaczegóż mamy mu nie
              wierzyć? bo Twoi znajomi nie chodzą w porze lunchu?

              kluby go-go jak inne kluby nie są czynne od rana. więc chyba nie to samo? weź
              też pod uwagę, że wiele agencji dowozi dziewczyny do klientów, więc raczej nie
              jest to praca stacjonarna od 9.00 wieczorem do powiedzmy 4.00 rano. a gdyby tak
              było, to i spać też kiedyś trzeba, prawda?

              > Nadal sugerujesz, że łatwiej łączyć wymagające studia dzienne
              > z "normalną" pracą niż zawód kurtyzany/tancerki z kursem
              > angielskiego?
              w którym miejscu sugeruję?
              sugeruję, że pan banialuki opowiada o kilkunastu klientach dziennie przy
              jednoczesnym odbywaniu operacji plastycznych codziennych wizytach w siłowni,
              kursach, kosmetyczkach, fryzjerach, wizażach, kąpielach i relaksach w spa - i
              przy tym wszystkim możliwości gigantycznych zarobków. agencja to może i na tym
              zarabia. a dziewczyna odrabia.
              • szwagier_gpw Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 00:50
                > aha, ale cytowany ekspert mówi o klientach w ciągu dnia i
                dlaczegóż mamy mu nie
                > wierzyć? bo Twoi znajomi nie chodzą w porze lunchu?

                Dlatego, że w porze lunchu, lub nawet między 9-17, od poniedziałku
                do piątku, większość klientów tych dziewczyn jest mimo wszystko w
                pracy i zarabia na chleb. I coś do chleba czasem.

                Chyba że mowa o burdelu dla bezrobotnych i emerytów. Ktoś taki zna?
                • six_a Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 01:02
                  czytałeś ten artykuł tak w ogóle?
                  klienci biznesowi - wyskakują w porze lunchu do burdelu. i to chyba nie do
                  pierwszego lepszego, tylko leleganckiego. a jak wyskakują, to znaczy, że burdel
                  działa i nie przyjmuje w nim pan zenek cieć.
                  • szwagier_gpw Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 01:20
                    Poddaję się. W burdelach najwięcej się dzieje wczesnym popołudniem w
                    dni powszednie, a generalnie to całą dobę jest "zapieprz".
                    Intensywność zapieprzu tym większa, im burdel droższy.

                    Niech tak będzie.
                    • mijo81 [...] 29.05.09, 09:46
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • szwagier_gpw @mijo 29.05.09, 13:16
                        Też się nad tym zastanawiałem, ale krępowałem zapytać :)

                        pozdrawiam,
                        • mijo81 Re: @mijo 29.05.09, 20:34
                          Ja w sumie to zasugerowałem, ale się jej nie spodobało :) Może
                          jednak coś w tym jest, szkoda że nie powie nam wprost :)
                          • six_a Re: @mijo 29.05.09, 21:42
                            oooo, czyli nie dostałeś bana? no nic, następnym razem się bardziej postaram...
                            • mijo81 Re: @mijo 29.05.09, 22:28
                              Staraj się staraj! Skoro argumentów brak to zostaje ci ta ostatnia
                              deska ratunku. Życzę ci powodzenia, osobo pełna wrażliwości na
                              ofiary kobiecej przemocy !!!!

                              PS. No powiedz nam, skąd wiesz że najwiekszy obrót jest w dzień ?
                              Wszyscy myśleliśmy że w nocy.....ale to taki stereotyp, tak? :)
                              • six_a Re: @mijo 29.05.09, 22:49
                                po tych budujących rozmowach z Wami, to w ogóle mam wrażenie, że skazujecie
                                biznes na wymarcie. Ty w nocy pilnujesz żony, a szwagier pracuje na chleb i
                                musztardę, więc nie może się wyrwać w porze lunchu.
                                • mijo81 Re: @mijo 29.05.09, 22:58
                                  W porze lunchu to się je a nie na dziwki chodzi!!! :)
                    • six_a Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 10:52
                      wtf? ja tylko przytaczam pana eksperta, któremu tak wierzysz. to mu uwierz po
                      całości, a nie tylko tam, gdzie Twoi koledzy byli i widzieli. większość ulotek
                      za moją wycieraczką głosi, że całodobowo! chyba że tak mnie wyróżniają tylko.
                      • pavvka Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 13:23
                        Ale chyba jakoś na zmiany pracują?
                        • six_a Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 14:36
                          nie wiem, pavvka, może sprawdzisz? bo kolega szwagier się cyka, a ja nie mam
                          cech kwalifikujących mnie na klienta.
                          • szwagier_gpw Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 14:39
                            Się nie cyka tylko z zasady z agencji nie korzysta. Za to niebawem
                            zabawi na wieczorze kawalerskim w klubie go-go i raz jeszcze rozpyta
                            dziewczęta o wymiar czasu wolnego od pracy.

                            może być ?
                            • six_a Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 19:20
                              a co mnie interesują dziewczęta go-go, a nawet gone-gone, jak w michę zarobisz
                              za insynuacje, to daj znać.
                              • szwagier_gpw Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 19:50
                                Słuchaja six_a, jeśli wiedzę o motywacjach i warunkach pracy
                                prostytutek chcesz czerpać z postów koleżanek z ff i własnych
                                wyobrażeń to Twoja sprawa. Ja swoje wyobrażenia opieram póki co na
                                relacjach striptizerek, które wprawdzie prostytutkami nie są, ale
                                mają z nimi wiele wspólnego. Bardzo mnie jednak cieszy, że mam
                                dostęp do ff. Dzięki temu zawsze mogę skorygować swoje poglądy.
                                Także te oparte na obserwacji danego zjawiska lub zjawisk im
                                podobnych. Naprawdę super :D

                                • six_a Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 20:05
                                  szwagier nieuważnie czyta, proszę szwagra.
                                  moja wiedza wynika w tym konkretnym przypadku z wiedzy burdeltatki Alfonsa, z
                                  masy innych artykułów w temacie tematu, z uloteczek, jakie regularnie odnajduję
                                  za wycieraczką, parkując na emilkiplater, z przebywania prostytutek o godzinie
                                  południowej na rogu tejże emilki z wilczą.

                                  a Ty się dowiaduj od kolegów, jak chcesz, nie mam nic przeciwko.

                                  co do Twoich osobliwych wyobrażeń na temat striptizerek i prostytutek to ja nie
                                  wiem, co powiedzieć. równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że goła aktorka na
                                  ekranie też ma z prostytutką wiele wspólnego, bo bywa goła.

                                  i cieszę się, że jakoś się dokształcasz na forum. edukacja ważna rzecz.
                                  • szwagier_gpw Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 20:23
                                    Kurczę, że też ja tych ulotek pierwszy nie przywołałem. Wow, ale
                                    źródło. Z ulotek otrzymuję również te reklamujące środki na porost
                                    włosów, pasy wytrząsajace tłuszcz z bioder i reklamy funduszy z 50%
                                    wzrostu bez ryzyka. Czas zaufać dobrym ludziom.

                                    Jednak pozostanę przy twierdzeniu, że striptizerkę więcej łączy z
                                    prostytutką i aktorką. Aktorka rozbiera się czasami i im
                                    poważniejsza produkcja, tym więcej ideologicznego tłumaczenia sensu
                                    takiej sceny. Striptizerka nie robi w zasadzie nic innego. Aktorka
                                    jest z reguły dumna ze swojego zawodu. Striptizerka na ogół kłamie
                                    poza pracą, czym się naprawdę zajmuję. Ale najpoważniejszym
                                    czynnikiem zbliżającym profesję prostytutki i striptizerki jest
                                    tabu, które obie muszą przełamać. Nie chodzi o rozbieranie, tylko o
                                    społecznie piętnowane kupczenie własnym ciałem. Czujesz różnicę??
                                    • six_a Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 20:34
                                      a co Ci się nie podoba w źródle ulotkowym, stąd Twoi koledzy biorą adresy, nie?
                                      jeszcze nie jest tak dobrze, żeby w mieście obok apteki widniał szyld "burdel"

                                      co ma porost włosów? łysiejesz? to przykre, szwagier.

                                      > Jednak pozostanę przy twierdzeniu, że striptizerkę więcej łączy z
                                      > prostytutką i aktorką. Nie chodzi o rozbieranie, tylko o
                                      > społecznie piętnowane kupczenie własnym ciałem. Czujesz różnicę?
                                      coś Ci się nagle nie podoba w kupczeniu, kliencie potencjalny? ale kurde co???
                          • pavvka Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 15:22
                            Ale jako nieklientka też możesz kiedyś z jedną porozmawiać w celach
                            badawczych.
                            • six_a Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 19:26
                              ale ja wierzę panu Alfonsowi na słowo. szwagier niech zapyta, jeśli podważa, a
                              Ty, jak widzę, żywo zainteresowałeś organizacją czasu pracy w zakładzie pracy,
                              więc pytaj ile wlezie.
                              • szwagier_gpw Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 20:00
                                Ustalmy coś. Z Panem Alfonsem zgadzasz się wyłącznie w pozbawionej
                                znaczenia kwestii, że burdele prosperują wczesnymi popołudniami.
                                Całą resztę podważasz.
                                • six_a Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 20:28
                                  > Całą resztę podważasz.
                                  cała reszta czyli mit o możliwości zarobienia kroci w agencji.
                                  a mit wyłania się po prostym zestawieniu tego, jak wygląda praca* w agencji
                                  (dziewczyna odrabia to co włożyła w nią agencja), a jak praca dziewczyn "na
                                  swoim", które nie płacą haraczu stręczycielowi. to opisuje pan Alfons. pan
                                  Alfons zachwala pracę w agencji, bo to jest jego źródło dochodów, a biznes jak
                                  widać nieco się wymyka stręczycielom spod kontroli.
                                  no i w tym przekolorował moim zdaniem. jeśli jest tak jak mówi alfik, kilkunastu
                                  klientów dziennie, to policz nawet skromne pół godziny na klienta, masz 7 godzin
                                  - czyli etat prawie, do tego cała higiena po każdym faciu, spokojnie do 9 godzin
                                  się wydłuża sama praca, a przecież chyba dziewczyna powietrzem w tym czasie nie
                                  żyje, musi coś zjeść, napić się i chwilę odetchnąć. jeśli jak twierdzisz, praca
                                  trwa wieczorami i nocą, co najmniej do południa następnego dnia trwa odsypianie,
                                  bo bez snu nie da się ślicznie wyglądać, nawet jeśli wywalasz majątek na kosmetyki).
                                  więc mam propozycję, jeżeli lepiej ode mnie wiesz, ile czasu trwa smarowanie się
                                  balsamami, wizyta u kosmetyczki, fryzjer, siłownia, sauna, masaż czy co tam, a
                                  do tego fryzjer czy nawet samodzielne układanie fryzury i makijaż, nie mam nic
                                  przeciwko, żebyś zrobił własne obliczenia.
                                  na mój gust dziewczyny w agencjach są wyrobniczkami. tak było zawsze i nie
                                  sądzę, by do tej pory coś się zmieniło, a alfonsi proponowali programy socjalne,
                                  bonusy i emeryturę.

                                  *tak to sobie umownie nazwijmy.
                                  • szwagier_gpw Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 20:55
                                    Skoro praca* w agencji jest taka fatalna, to skąd te dziewczyny się
                                    tam biorą? Bo chyba nie wszystkie są z łapanek na Ukrainie, w
                                    Bułgartii lub Turcji?

                                    Z pozostałych popularnych tłumaczeń, że motywami są:
                                    1. upodobania,
                                    2. kasa,

                                    Obstawiam 2. Zwłaszcza jeśli alternatywą jest praca za 1000 pln przy
                                    zapienkach w przejściu podziemnym. Wówczas nawet kilka tysięcy
                                    miesięcznie mogą postrzegać jako fortunę.

                                    • six_a Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 21:40
                                      ameryki nie odkrywasz, prostytutki biorą się stąd, skąd się biorą amatorzy
                                      kwaśnych jabłek i łatwej kasy.
                                      także z nędzy i braku perspektyw. i nie jest prawdą, że tylko laski z klasą
                                      znajdują dziś amatorów. pan alf chyba piechotą po mieście nie chadza, więc się
                                      oderwał od rzeczywistości.
                    • bene_gesserit Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 11:01

                      Niech tak bedzie, ze lepiej sie znasz na burdelach od burdel-taty.
                      Znawco.
    • kocia_noga Jeszcze nie siedzi? 29.05.09, 08:21

      Facet jawnie przyznaje się do czerpania korzyści z prostytucji, co
      jest przestępstwem w Polsce.
      • mijo81 Re: Jeszcze nie siedzi? 29.05.09, 09:48
        Myślisz że to takie łatwe? Wpadnie policja do jego agencji a
        wszystkie panienki chórem mówią że to tylko masaże, tańce itp.
      • bene_gesserit Re: Jeszcze nie siedzi? 29.05.09, 11:02

        Chyba nie doczytalas?
        On nie czerpie korzysci z prostytucji, on pisze o zyskach z
        wynajmowania pokojow i uslug artystycznych (taniec, striptiz).
        Pieniadze za nierzad dostaja dziewczyny.
        • policjawkrainieczarow Re: Jeszcze nie siedzi? 29.05.09, 23:57
          uhm, jasne.
          na jakiej zasadzie on zarabia na striptizie? sam, przepraszam, tanczy i wykonuje
          program artystyczny?
          • bene_gesserit Re: Jeszcze nie siedzi? 30.05.09, 00:18
            Nie tlumacze tego indywiduum, tylko wyjasniam, w jaki sposob on
            omija prawo. Otoz twierdzi on, ze pieniadze bierze za wystepy
            dziewczyn - ze striptizu czerpac zyski jak najbardziej mozna - a
            to, co sobie prostytucja zarobia, biora dla siebie. Czyli w
            praktyce wyglada to tak, ze dziela sie jak zwykly alfons ze
            zwyklymi dziwkami.
            • kocia_noga Re: Jeszcze nie siedzi? 30.05.09, 09:53
              bene_gesserit napisała:

              > Nie tlumacze tego indywiduum, tylko wyjasniam, w jaki sposob on
              > omija prawo. Otoz twierdzi on, ze pieniadze bierze za wystepy
              > dziewczyn - ze striptizu czerpac zyski jak najbardziej mozna - a
              > to, co sobie prostytucja zarobia, biora dla siebie. Czyli w
              > praktyce wyglada to tak, ze dziela sie jak zwykly alfons ze
              > zwyklymi dziwkami.
              >

              Tylko że jego tłumaczenia sa grubymi nićmi szyte i wszyscy wiedzą,że
              zarabia na q..stwie., a to jest karalne.
              Chciałam zwrócić uwagę na powszechną zgodę na to i powszechne
              udawanie że tego nie ma - organów ścigania.
              Nie wierzę, że gdyby ktokolwiek zechciał to nieudałoby mu się
              przymknąć alfonsa.
              • black-emissary Re: Jeszcze nie siedzi? 31.05.09, 15:13
                kocia_noga napisała:
                > Tylko że jego tłumaczenia sa grubymi nićmi szyte i wszyscy wiedzą,że
                > zarabia na q..stwie., a to jest karalne.
                > Chciałam zwrócić uwagę na powszechną zgodę na to i powszechne
                > udawanie że tego nie ma - organów ścigania.
                > Nie wierzę, że gdyby ktokolwiek zechciał to nieudałoby mu się
                > przymknąć alfonsa.

                A nie lepiej zalegalizować?
                • kocia_noga Re: Jeszcze nie siedzi? 31.05.09, 15:27
                  black-emissary napisała:

                  > kocia_noga napisała:
                  > > Tylko że jego tłumaczenia sa grubymi nićmi szyte i wszyscy
                  wiedzą,że
                  > > zarabia na q..stwie., a to jest karalne.
                  > > Chciałam zwrócić uwagę na powszechną zgodę na to i powszechne
                  > > udawanie że tego nie ma - organów ścigania.
                  > > Nie wierzę, że gdyby ktokolwiek zechciał to nieudałoby mu się
                  > > przymknąć alfonsa.
                  >
                  > A nie lepiej zalegalizować?

                  Nie o tym piszę. Nie wiem co lepiej, ale z całą pewnością wiem,że tu
                  i teraz jest to przestępstwem któregho ni8kt nawet nie udfaje że
                  ściga.
                  • black-emissary Re: Jeszcze nie siedzi? 31.05.09, 15:40
                    kocia_noga napisała:
                    > Nie o tym piszę. Nie wiem co lepiej, ale z całą pewnością wiem,że tu
                    > i teraz jest to przestępstwem któregho ni8kt nawet nie udfaje że
                    > ściga.

                    Ale ten pan nic nielegalnego NIE robi.
                    Tak samo jak nic nielegalnego nie robi właściciel hotelu z pokojami, osoba wynajmująca tym dziewczynom luksusowy apartament czy taksówkarz wożący je do klientów. Choć wszyscy na ich nierządzie pośrednio zarabiają.

                    A to, że prawo można tak banalnie obchodzić jest dowodem głównie na to, że to prawo jest do bani.
                    • black-emissary [errata] 31.05.09, 15:41
                      właściciel hotelu z pokojami na godziny

                      • kocia_noga Re: [errata] 31.05.09, 15:46
                        black-emissary napisała:

                        > właściciel hotelu z pokojami na godziny
                        >

                        Wszystko jedno. Policja dysponuje wiedzą o gorszych sprawach,
                        zmuszaniu do nierządu, pobiciach itp. Jakby tak rzeczywiście komuś
                        na tym zależało, zebranoby materiał i powsadzano kogo trzeba.
                        • black-emissary Re: [errata] 31.05.09, 15:56
                          kocia_noga napisała:
                          > Wszystko jedno. Policja dysponuje wiedzą o gorszych sprawach,
                          > zmuszaniu do nierządu, pobiciach itp. Jakby tak rzeczywiście komuś
                          > na tym zależało, zebranoby materiał i powsadzano kogo trzeba.

                          Legalizacja prostytucji w tej dziedzinie też pomóc może.
                          O ile oczywiście komuś się będzie chciało... :(
                    • kocia_noga Re: Jeszcze nie siedzi? 31.05.09, 15:45
                      black-emissary napisała:

                      Choć wszyscy na ich nierządzie pośrednio zarabiają.
                      >
                      > A to, że prawo można tak banalnie obchodzić jest dowodem głównie
                      na to, że to p
                      > rawo jest do bani.

                      Owszem, ale nie tylko. Są pzrestępstwa ścigane i nieścigane, a to
                      jest tym drugim.
                      • black-emissary Re: Jeszcze nie siedzi? 31.05.09, 15:56
                        kocia_noga napisała:
                        > Owszem, ale nie tylko. Są pzrestępstwa ścigane i nieścigane, a to
                        > jest tym drugim.

                        Ale gdzie w działalności tego pana przestępstwo?
                        • six_a Re: Jeszcze nie siedzi? 31.05.09, 17:18
                          jeśli to ma być coś w rodzaju barteru, to pan czerpie korzyści z prostytucji. bo
                          dziewczyny zarabiają wg tych papierowych umów za zabawianie gości, a z nierządu
                          zwracają "za inwestycję". sądzę, że skarbówka raz dwa by się z tym uporała.
                          • kocia_noga Re: Jeszcze nie siedzi? 31.05.09, 17:55
                            six_a napisała:

                            > jeśli to ma być coś w rodzaju barteru, to pan czerpie korzyści z
                            prostytucji. b
                            > o
                            > dziewczyny zarabiają wg tych papierowych umów za zabawianie gości,
                            a z nierządu
                            > zwracają "za inwestycję". sądzę, że skarbówka raz dwa by się z tym
                            uporała.
                            >
                            >
                            właśnie o tym piszę, wystarczyłoby odrobinę woli.
                          • black-emissary Re: Jeszcze nie siedzi? 31.05.09, 18:11
                            six_a napisała:
                            > a z nierządu zwracają "za inwestycję"

                            Nawet jeżeli tak jest to wciąż nic w tym nielegalnego.
                            Czy jeżeli pożyczę znajomej pieniądze, a ona za rok mi je odda, bo zarobiła na
                            nierządzie to ja staję się stręczycielką?
    • bri Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 09:09
      Pan robi reklamę swojego interesu po prostu. Niech się dziewczyny
      garną - super kariera je czeka. Popracują pięć lat zarobią na
      mieszkanie, będą zadbane, nauczone języków i z pięknymi cyckami.

      Panowie też nie powinni sobie wyrzucać wizyt w burdelu, bo takiego
      towaru prima sort (piękny, czysty, inteligentny, wykształcony,
      zdrowy, zadbany) to ze świecą szukać.
      • mijo81 Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 09:50
        No ale wiesz, co niektórym Paniom z tego forum to się nie podoba,
        pewnie z zadzrości że inne mogą szybko i małym nakładem
        intelektualnym dorobić się sporej kasy.
      • bene_gesserit Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 11:03

        Pod koniec artykulu on mowi o profilu psychologicznym idealnej
        pracownicy - silna musi byc i wytrzymala. I ze jak tego nie ma, to
        sie stacza w nalogi.
        • bri Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 13:27
          No bo po cholerę mu takie słabe psychicznie, co to w nie
          zainwestuje, a taka potem po miesiącu odejdzie.
          • bene_gesserit Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 13:39

            Nie, nie po miesiacu.
            Pare lat temu byl wywiad z prostytutka w WO. Stracila prace w
            jakims urzedzie i zajela sie prostytucja. Maz i dziecko nic nie
            wiedzieli. Z tego, co mowila wynikalo, ze wiele dziewczyn konczy w
            rynsztoku, bo psychicznie nie wytrzymuja i musza sie wspomagac
            alkoholem albo narkotykami - prosta droga do uzaleznienia. Tyle, ze
            to trwa pare lat zazwyczaj.

            Dlatego zainteresowal mnie wywiad z tym facetem. Oczywiscie - zdaje
            sobie sprawe, ze on nie musi byc specjalnie obiektywny, ale moze
            cos sie zmienia, moze nowe pokolenie - to dwudziestolatek obecnych -
            nie ma juz takich oporow i wyrzutow? Ze oczywiscie, nadal sa
            banujace prostytutki normy spoleczne (w rodzaju 'nie chcialabym
            miec takiej w rodzinie', 'w zyciu nie zgodzilbym, zeby moj syn
            umawial sie nawet z byla ku...' itd), ale one same lzej to
            traktuja. Pamietasz, co sp bitch o tym na forum pisala? Myslisz, ze
            to bylo kozakowanie czy prawda?
            • bri Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 14:33
              Nie wiem, które konkretnie wypowiedzi bwab masz nasz myśli.

              Skoro panie potrzebują się znieczulać, to znaczy, że łatwo im to nie
              przychodzi. Z tym, że tu nie musi chodzić nawet o jakieś opory
              moralne - wyobrażam sobie, że po przystąpieniu do takiego
              zarobkowania musi nastąpić jakaś racjonalizacja - po prostu to jest
              wymagający zawód.

              Dla mnie ten temat jest bardzo niejednoznaczny. Jestem sobie w
              stanie wyobrazić, że kogoś może takie życie (jak opisane przez
              bohatera wywiadu, czyli bez przemocy) bawić, przez jakiś czas.
              Szczególnie, jeśli ma kiepskie alternatywy, jakieś deficyty z czasów
              dzieciństwa. Jestem też w stanie zrozumieć mężczyzn, którzy
              potrzebują tego typu usług. Znam paru takich, i to było wręcz
              rozczulające, jak do tego podchodzili (z taką dziecięcą
              wdzięcznością, że umożliwiono im zrobienie czegoś, czego bardzo
              potrzebowali, a nie byli w stanie uzyskać inną drogą). Chociaż wiem
              oczywiście dla niektórych jest to sposób na pokazanie dominacji itd.
              O ile transakcja jest dobrowolna, kobieta ma prawdziwy wybór czy
              ofertę przyjąć czy nie, jest to IMHO wydarzenie neutralne, w które
              nikt nie powinien się wtrącać.

              Przy czym zaznaczam, że wiem na ten temat niewiele i jedynie z
              drugiej ręki.
              • bene_gesserit Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 14:39

                Noale nie wszystkie potrzebuja znieczulania.
                Moze wlasnie te mlodsze - nie? Za - ekhem - moich czasow nikt tak
                lekko jak teraz nie traktowal cichodajstwa, a nieletnie z gimnazjow
                nie robily laski za sweterek, jak to robia galerianki. Wlasnie o
                tym pisze - ze moze podejscie do seksu, i do jego sprzedawania
                zmienia sie teraz i nie jest juz to takie wielkie halo?
                • znana.jako.ggigus podejscie do seksu 29.05.09, 14:44
                  musialo sie zmienic, skoro - uwaga, banal - co druga reklama epatuje seksem.
                  Kolezanka uczaca w liceum opowiadala o zakazie calowania sie na przerwach, bo
                  ponoc licealisci sobie pozwalali. No sorek, mam 35 lat, ale mnie to info nieco
                  zatkalo.
                  Wiec i podejscie do seksu sie chyba zmienilo. Problem w tym, jak reaguje na to
                  reszta otoczenia. Bo w taka toelrancje - mamo, oto moja nowa narzeczona
                  poznalismy sie w bzrdelu, to ja, ehkm, nie wierze.

                  A zauwazyliscie, tak off topic, ze zniknely prawie brzydkie, odpalowo umalowane
                  nastolatki? Kazde pismo oferuje cala game dobrych makijazy i stylizacji, wiec
                  niedlugo nie bedzie mozna pokazywac nikomu z duma - tak odpalowo sie ubieralam.
                  • bene_gesserit Re: podejscie do seksu 29.05.09, 14:52
                    Ale nie tylko reklamy (ktorych za czasow mojego dojrzewania w ogole
                    nie bylo, o ile nie liczyc Prusakolepu). Jest jeszcze MTV i w ogole
                    stargetowany na 9-15 i 16-ilestam przekaz kulturowy, skupiajacy sie
                    glownie na pieprzeniu ew cielesnosci i niczym niestety wiecej.
                    • bri Re: podejscie do seksu 29.05.09, 14:57
                      Pamiętasz "Sekretny Dziennik Adriana Mole'a lat 13 i 3/4"? Ludzie w
                      tym wieku po prostu bardzo się swoją cielesnością interesują. Kiedyś
                      to był wstyd, teraz nie. Nie jestem w stanie powiedzieć, co jest
                      lepsze. Osobiście wolę mieć swobodę wyrażania się w sposób zmysłowy
                      i seksualny niż żeby mi tą swobodę odebrano.
                      • bene_gesserit Re: podejscie do seksu 29.05.09, 15:08

                        Osobiscie to ja nie wiem.
                        Mi sie podoba np to ze sa normy spoleczne, ktore banuja swobodna
                        ekspersje seksualna np w miejscach publicznych albo niektorych
                        sytuacjach prywatnych. Martwi mnie to, ze coraz wieksza grupa
                        dzieciakow i mlodych ludzi nie widzi nic zlego w handlowaniu seksem.
                        • bri Re: podejscie do seksu 29.05.09, 15:12
                          Ja też nie uważam tego za pozytywne zjawisko, ale jakoś martwić się
                          tym nie martwię. Staram się martwić tylko tym, na co mam bezpośredni
                          wpływ :)
                      • znana.jako.ggigus tyle ze 29.05.09, 15:10
                        Ty wybieras te swobode, bo jestes dorosla i swiadoma cielesnosci, seksualnosci.
                        A jesli jestes wychowana w duchu MTV, o ktorej zapomnialam, w duchu seksownych
                        panienek z teledyskow i w duchu nachalnej seksualnosci, buchajacej z kazdego
                        kata, to - wg mnie- nie masz wyboru, masz wtloczone pewne normy.
                        Akurat czytam teraz dziennik Adriana i tam jest niekoniecznie o pruderii, ale o
                        tych ciezkich czasach, kiedy czlowiek zauwaza, ze ma cialo, ktore nie zawsze go
                        slucha, kiedy hormony itepe.
                        To niekoniecznie ma zwiazek z prideria.
                        • bri Re: tyle ze 29.05.09, 15:22
                          Wiem o tym. I powiem Ci, że mi szkoda, że nie byłam w stanie czuć
                          się ze swoją cielesnością swobodniej wcześniej, np. za czasów
                          ogólniaka. Nieśmiałe lelije nie zagadną pana w centrum handlowym,
                          ale też nie zawsze są sobie w stanie poradzić, kiedy ktoś jest
                          natarczywy wobec nich; mogą być łatwo przez kogoś wkręcone itd.

                          Programy na MTV są dla mnie w większości zupełnie niestrawne i z
                          pewnością nie polecałabym nikomu wychowywania kogokolwiek w duchu
                          MTV.

                          Chodzi mi to, że czy tego chcemy czy nie, większe możliwości i mniej
                          ograniczeń dla kobiet mogą mieć także takie skutki, które nam
                          odpowiadać nie będą.
                          • znana.jako.ggigus cielesnosci sie uczysz, 29.05.09, 18:01
                            no naczylas obchodzenia z nia. Podam prosty przyklad - nie mam prawa jazdy, od
                            paru lat jezdze rowerem i potrzebowalam troche czasu na obycie sie z ruchem
                            drogowym jako nie pieszy.
                            A nie mozna sie nauczyc obycia z cielesnoscia, kiedy wszystko wokol pakuje ci do
                            glowy jakies obrazki i tresci kompletnie nie pasujace do rzeczywistosci
                            (reklama, MTV i Bravo np).
                • bri Re: Bóstwo odpracowuje długi 29.05.09, 14:53
                  Faktycznie, o ile wiem, żadna nieletnia dziewczyna z mojego
                  ogólniaka, nie brała pieniędzy za seks, ale prezenty, wspólne
                  wycieczki, drinki, imprezy i inne "przygody" od "chłopaka" to już
                  niejedna. A "chłopak" mógł być np. żonatym mężczyzną starszym od
                  niej o 10 lat, albo expatem. Nie wiem czy zmieniło się podejście do
                  seksu czy po prostu dziewczyny nie zaczęły po prostu czuć się
                  pewniej i korzystać ze swoich możliwości w pełniejszy sposób. Czy
                  tego chcemy czy nie każde następne pokolenie będzie "lepsze" niż my
                  w łamaniu konwenansów. My uważamy, że mamy prawo mieć więcej niż
                  jednego partnera seksualnego, że mamy prawo do seksualnych przygód,
                  a galerianki uważają, że dodatkowo mają prawo wziąć pieniądze za
                  seksualną przysługę.

                  Za moich czasów nie było też galerii handlowych ;)
                  • znana.jako.ggigus no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 15:14
                    uprawianie seksu w celu brania korzysci materialnych to traktowanie siebie samej
                    niesamowicie przedmiotowo - w mysl zasady: jestem, warta tyle, ile zarobie pisia.
                    Drinki, dyskoteki to byly w ramach zalotow, podrywu, w koncu trzeba bylo cos
                    zainwestowac, zebycie jakis facet zaprosil:)
                    Policz kiedys koszty samych rajstop np.
                    Ale powaznie - latwo zredukowac sie do roli przedmiotu, niestety.
                    • bri Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 15:23
                      To Ty redukujesz te dziewczyny do roli przedmiotu. One pewnie w
                      ogóle nie wiedziałyby o co Ci chodzi.
                      • bene_gesserit Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 15:55
                        Gigi je redukuje? Myslalam, ze one same sie zredukowaly.
                        I z tamtego artykulu z WO, o ktorym pisalam, wynikalo, ze one
                        dobrze wiedza, o co gigi chodzi.
                        • bri Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 16:04
                          Ja nie jestem w stanie pojąć, jak taki a nie inny sposób
                          zarobkowania ma kogoś redukować do przedmiotu. Dla mnie to nic nie
                          znaczący frazes.
                          • bene_gesserit Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 16:15

                            To nie jest zwykly 'sposob zarobkowania', ale proceder, co slusznie
                            kiedys oddzielila sixa na tym forum i za czego uswiadomienie jestem
                            jej wdzieczna. W tym wypadku chodzi o przedmiotowe traktowanie tej
                            sfery, ktora w naszej kulturze uchodzi za scisle prywatna i
                            intymna.
                            • bri Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 16:42
                              OK, traktują przedmiotowo sferę, która uchodzi w naszej kulturze za
                              prywatną. Nic na to nie poradzę, że mnie to nie przeraża, ani nie
                              oznacza dla mnie automatycznie, że są w ogóle do intymności nie
                              zdolne. Co dla Ciebie uprzedmiotowienie oznacza w zakresie emocji i
                              uczuć? Bo taka czy inna etykietka ze strony społeczeństwa, które ma
                              zwyczaj być w swoich ocenach okrutne i bezrozumne, nic dla mnie
                              znaczy. "Pie... zasady" ciśnie mi się na usta średnio pięć razy
                              dziennie.
                              • bene_gesserit Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 17:38
                                bri napisała:

                                > OK, traktują przedmiotowo sferę, która uchodzi w naszej kulturze
                                za
                                > prywatną. Nic na to nie poradzę, że mnie to nie przeraża,

                                Ale ja ci tego nei wyrzucam przeciez.
                                Nic nie poradze na to, ze mnie tego typu seibie traktowanie odrzuca
                                i uwazam je za - w efekcie - patogenne.

                                ani nie
                                > oznacza dla mnie automatycznie, że są w ogóle do intymności nie
                                > zdolne.

                                Tego tez nie napisalam.
                                I nawet w tym linkowanym wywiadzie burdel-tata pisze o tym, jakimi
                                to dobrymi dla swoich facetow kobietami sa prostytutki. Ze takie
                                spragnione bycia czyjas jedyna i ukochana i najwazniejsza. Ze w
                                koncu nie sa kawalkiem miesa z dziura.

                                > Co dla Ciebie uprzedmiotowienie oznacza w zakresie emocji i
                                > uczuć? Bo taka czy inna etykietka ze strony społeczeństwa, które
                                ma
                                > zwyczaj być w swoich ocenach okrutne i bezrozumne, nic dla mnie
                                > znaczy.

                                Przedmiotowe traktowanie swojego ciala, czyli instrumentalizacja.
                                Cialo i intymnosc jako srodek do celu (kupienie salonu
                                fryzjerskiego, skonczenie studiow). Cieszy mnie, ze dla tzw
                                wiekszosci, dla ktorej nie mam na codzien wielkiego powazania,
                                nadal jest to hierarchia waznosci postawiona na glowie.

                                > "Pie... zasady" ciśnie mi się na usta średnio pięć razy
                                > dziennie.

                                Yhy i zaloze sie, ze tego uczysz swoje dziecko :)
                                • bri Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 20:32
                                  Bene, ale gdzie ja napisałam, że to jest super kariera i najlepszy
                                  środek do celu? Zgadzam się, że na dłuższą metę musi to człowieka
                                  zmieniać. Po prostu nie wydaje mi się, żebym miała prawo kogoś za to
                                  potępiać.
                                  • bene_gesserit Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 21:17

                                    A gdzie napisalam, ze potepiam?
                                    Jesli chodzi o moje uczucia, to one sa gdzies blisko litosci.
                                    Konkretniej to by sie pewnie objawilo w bliskim kontakcie z
                                    prostytutka, ktorego w zyciu swiadomego nie mialam. Potepiam
                                    natomiast z calym przekonaniem liberalizacje spolecznego podejscia
                                    do kurestwa, potwornie mi sie to nie podoba - te wszystkie
                                    licytacje galerianek o to, ktora ma wiecej bogatych
                                    klientow, to co sie dzieje w mediach i ogolnym przekazie kulturowym
                                    dla mlodziezy i dla dzieci i td.
                                  • six_a Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 21:34
                                    negatywne ocenianie zjawiska nie musi się przekładać na potępianie prostytutek.
                                    ja nie potępiam prostytutek, ale i nie mam zamiaru traktować prostytucji jak
                                    zwykłej pracy czy też rozważać jej w kategoriach opcji zawodowej dla dzieci
                                    (czyichkolwiek zresztą dzieci).

                                    prostytucja była, jest i będzie, co nie znaczy, że akurat aktualne prostytutki
                                    podchodzą do tego jakoś inaczej niż dawne. wizja, że następne pokolenie będzie
                                    traktować prostytucję zupełnie normalnie jest imho trochę hurraoptymistyczna.
                                    najstarszy zawód jest od zarania do dziś obłożony wiadomo jakimi konotacjami i
                                    nie bez powodu i zupełnie mimo postępu obyczajowego. nawet sami korzystający lub
                                    wielbiciele tematu nie są aż tak liberalni, żeby ryczałtem traktować prostytutki
                                    normalnie mimo dużej czasami sympatii (patrz wyżej: szwagier o striptizerkach
                                    kupczeniu ciałem).

                                    a co do wyluzowania w wieku nastu? też nie ma szans. wyluzowanie u pokoleń,
                                    które zestawiamy ze sobą jako mniej wyluzowanymi, to brawura + lans zwany
                                    dawniej szpanem, pamiętam to świetnie z liceum, bo podstawówka jakoś słabo
                                    seksualnie mi się kojarzy. w sferze rozwoju psychologicznego niewiele się
                                    zmienia i do wprawy w obsłudze własnej zmysłowości trzeba dorosnąć psychicznie.
                          • dzikowy Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 22:09
                            > Ja nie jestem w stanie pojąć, jak taki a nie inny sposób
                            > zarobkowania ma kogoś redukować do przedmiotu. Dla mnie to nic nie
                            > znaczący frazes.

                            Oj dużo znaczący. Popatrz na taką śpiewaczkę operową, taka to dopiero traktuje
                            swoje ciało instrumentalnie. Jaki to musi być pustak, który zarobi tyle ile
                            wyśpiewa. A ile trzeba zainwestować czasu i kasy. Śpiewaczka traktuje się
                            jeszcze bardziej przedmiotowo niż prostytutka. :)

                            A poważniej. Wartość człowieka wg lasek na ff zależy od tego ile wart jest
                            zawód, który człek ów wykonuje. Jak spotkają strażniczkę latarni to zaraz zaczną
                            załamywać nad nią ręce, jaka to ona biedna i nie przyjmą do wiadomości, że tamta
                            wcale nie musi być smutna i biedna.
                            • six_a Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 22:41
                              ech, te Twoje porównania, pożal się paniusiu.
                              a odkąd to, dzikowy, do śpiewaczki podchodzimy bez pardonu i wciskamy jej kasę
                              do garści za naplucie do gardła, którym zarabia?
                              • bene_gesserit Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 22:50

                                Calkiem niedawno przerabialismy w watku o surogatkach przedmiotowe
                                traktowanie ciala, i mielismy okazje dowiedziec sie, ze modele,
                                stolarze i hutnicy tez to robia :(
                                Nie mowiac juz o pielegniarkach i w zasadzie urzednikach tez, bo
                                mozg to czesc ciala w koncu.

                                Ja to nie wiem, sixa, czy sie dzikowy nie zapatrzyl na tada.
                                Ta sama chec 'prowokacji' plus jeszcze odautorskie, maczo-
                                wykulowane takie, 'laski z ff'.
                                • six_a Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 23:34
                                  no i jeszcze jak w radiu usłyszą, że wszyscy artyści to prostytutki, to już
                                  zupełnie przestają wiedzieć, gdzie prawo, a gdzie lewo.

                                  swoją drogą, że dzikowy siebie jakoś nie zaklasyfkuje, tylko zawsze jacyś
                                  odlegli hutnicy i śpiewaczki operowe. czymś przecież pracuje to i prostytuuje?

                                  za tada to on się chyba obrazi. erazma czyta, startreka ogląda. wyższa klasa
                                  forumowości po prostu :)
                              • dzikowy Re: no wlasnie seksualna przysluga 30.05.09, 08:06
                                Gdyby zebrać niektóre z Twoich postów do kupy to ujawnia się jakaś szczególna
                                niechęć do płynów ustrojowych w ogóle. Owej niechęci nadal nie uważam za
                                podstawę do deprecjonowania jakiejkolwiek profesji.
                                • six_a Re: no wlasnie seksualna przysluga 30.05.09, 12:06
                                  dziś sobota, dzikowy tonie w fantazjach na temat rozmówców.

                                  poza tym, zbieractwo postów jest podejrzanym hobby. radzę się temu przyjrzeć.
                                  :)
                                • sabinac-0 Re: no wlasnie seksualna przysluga 30.05.09, 20:20
                                  Czyzbys dorabial meska prostytucja? Na dworcu ZOO w Berlinie np?
                                  W koncu tez profesja jak kazda inna.
                                  • dzikowy Re: no wlasnie seksualna przysluga 31.05.09, 01:08
                                    Nie dorabiam, ale jak przyciśnie to kto wie? W sumie profesja jak każda inna.
                      • znana.jako.ggigus tak, onie nie zadaja sobie takich pytan 29.05.09, 18:01
                        to dosc pewne:)
                    • bri Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 15:27
                      Aha, czyli kiedyś to był handel wymienny i było OK? ;)
                      • kocia_noga Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 20:02

                        Dla mnie najbardziej intymną sferą jest sfera intelektualna, sfera
                        Ducha.
                        • six_a Re: no wlasnie seksualna przysluga 29.05.09, 22:30
                          ducha świętego? ;)
                          • kocia_noga Re: no wlasnie seksualna przysluga 30.05.09, 14:45
                            Ano. I serio zastanawiam się, czybym nie wolała dać d.py gdybym
                            miała do wyboru to, albo napisanie jakiegoś artykułu sprzecznego z
                            ważnymi poglądami.
                            • sabinac-0 Re: no wlasnie seksualna przysluga 30.05.09, 20:22
                              W sumie to to samo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka