bugmenot2008_2
29.06.09, 19:34
"Mit o demokratyzacji polityki na skutek udziału w niej kobiet na równych z mężczyznami prawach owocuje mityczną córką – mitem parytetu mającego zapewnić kobietom równość polityczną. Współcześnie uważa się, że parytet, zwiększając udział kobiet we władzy, automatycznie zmniejszy dyskryminację kobiet. Jak wskazuje przykład parlamentu poprzedniej kadencji, ilość nie przekłada się automatycznie na jakość. Najwięcej kobiet wprowadziła do parlamentu Liga Polskich Rodzin, o której reprezentantkach nie można powiedzieć by działały na rzecz zmniejszenia czy zniesienia dyskryminacji ze względu na płeć – bardziej adekwatne jest określenie „kobiety przeciwko kobietom”. Analiza dokonań parlamentarzystek poprzednich kadencji pokazuje, że samo bycie kobietą nie sprawia bynajmniej reprezentowania kobiet jako takich. Parlamentarna krytyka np. projektu ustawy o równym statusie odbywała się także głosami skrajnie antyfeministycznych polityczek."