Gość: Shemreolin
IP: 62.89.110.*
19.12.03, 14:11
Przeczytałąm sobie w zyciu kilka pisemek tego typu i rzuciły mi sie w oczy
listy czytelniczek, które jakos namiętnie wypisywały: "Jak dobrze być
galmour!" albo: "Teraz jestem glamour!". Pomyślałam sobie, że to jakas
totalna paranoja! Co to znaczy być glamour? Jak to zupełnie beznadziejnie
brzmi! Dodam, ze studiuję polonistykę, wiec mnie to ciekawi z punktu
językoznawczego, ale tez i społecznego?
Ja bym sie prędzej pod ziemie zapadła 9tudzież sama wykopała sobie odpowiedni
dołek na ten cel) niz powiedziałą o sobnie, że jestem glamour. Totalna
wiocha! :/
A tak poza tym to wyrazenie "Być trendy" jest tez zupełnie beznadziejne.
kojarzy mi sie to z takimi panienkami, których celem życia jest czytanie pism
o modzie i latanie za ciuchami byleby tylko nadążyć za modą.
A prawda jest taka, ze najbardziej modnym jest sie wtedy, gdy sie ma własny
styl. I choćby nie wiem jakby sie te trendy czy glamoury zmieniały to ta
osoba zawsze będzie najbardziej widoczna w tłumie. I już.