Dodaj do ulubionych

Skąd się NIE biorą dzieci

04.08.09, 16:58
"Prawicowy polityk myśli jakoś tak: gdy państwo się wzbogaci, da porządne
becikowe, dłuższe urlopy macierzyńskie, obniży podatki dla rodzin
wielodzietnych, kobiety chętniej zostaną w domu. Szczęśliwa rodzina będzie
miała gromadkę dzieci."

Dodam, ze (generalnie) "prawicowy umysl" upatrywal tez w zeslaniu kobiet do
garow sposobu na rozwiazanie problemu bezrobocia. Po prostu kobiety mialyby
zniknac z rynku pracy. Ma sie rozumiec widzieli w tym takze sposob na powrot
do tradycyjnych katolickich wartosci, uwzgledniajacych wlasciwa pozycje
mezczyzny w rodzinie i spoleczenstwie.



www.edziecko.pl/edziecko/1,100601,6872536,Skad_sie_NIE_biora_dzieci.html
Obserwuj wątek
    • gotlama Re: Skąd się NIE biorą dzieci 04.08.09, 23:36
      Prawicowy polityk myśli,że kobiety o niczym innym nie marzą bardziej, jak o
      byciu na łasce a często niełasce pana i władcy.
      Błąd pierwszy w założeniach.
      No i oczywiście zakłada,że każdy mężczyzna z radością w sercu a i z wielką
      sumiennością tudzież względem niej lojalnością będzie w stanie na taką rodzinę
      zarobić.
      Drugi błąd.
      Oczywiście rząd i lokalna administracja złożone wyłącznie z mężczyzn zadba o
      harmonijny i stabilny rozwój społeczeństwa znacznie lepiej niż organa
      koedukacyjne i nastanie wiek złoty.
      Do trzeciego błędu sztuka?
    • ewelina_1 Re: Skąd się NIE biorą dzieci 05.08.09, 00:22
      > Dodam, ze (generalnie) "prawicowy umysl" upatrywal tez w zeslaniu kobiet do
      > garow sposobu na rozwiazanie problemu bezrobocia. Po prostu kobiety mialyby
      > zniknac z rynku pracy. Ma sie rozumiec widzieli w tym takze sposob na powrot
      > do tradycyjnych katolickich wartosci, uwzgledniajacych wlasciwa pozycje
      > mezczyzny w rodzinie i spoleczenstwie.
      Pamiętam o tym. A ponieważ zlikwidowano dziedziczenie emerytur, to kobieta taka
      po śmierci męża (który statystycznie umiera wcześniej) z racji braku własnych
      dochodów umiera śmiercią głodową. W sumie słusznie. Stary inkubator dzieci już
      nie urodzi, więc może iść do piachu.
      • benek231 Re: Skąd się NIE biorą dzieci 05.08.09, 17:07
        ewelina_1 napisała:

        A ponieważ zlikwidowano dziedziczenie emerytur, to kobieta taka
        > po śmierci męża (który statystycznie umiera wcześniej) z racji braku własnych
        dochodów umiera śmiercią głodową.

        *Mysle, ze nie jest tak zle. Zawsze moze sie udac pod kosciol.
        • ewelina_1 Re: Skąd się NIE biorą dzieci 07.08.09, 00:51
          Proponujesz aby resztę życia żebrała? A jak będzie chora?
          • pavvka Re: Skąd się NIE biorą dzieci 07.08.09, 06:53
            Jak będzie chora, to więcej zbierze, bo będzie wzbudzała większe
            współczucie.
            • ewelina_1 Re: Skąd się NIE biorą dzieci 07.08.09, 15:17
              Jak będzie chora to nie doczołga się pod kościół.
            • maitresse.d.un.francais Re: Skąd się NIE biorą dzieci 13.02.10, 17:59
              Jak będzie chora, to więcej zbierze, bo będzie wzbudzała większe
              współczucie.

              Pod warunkiem, że będzie chora na coś:

              - widowiskowego

              - dobrze postrzeganego i budzącego współczucie w społeczeństwie (np. choroby
              serca) - bez urazy dla chorych sercowo, po prostu są choroby różnie postrzegane

              Schizofrenia np. ją pogrąży, a na to też są leki, tylko drogie.
    • tibarngirl Re: Skąd się NIE biorą dzieci 12.02.10, 22:16
      Może i to głupie, ale ciekawi mnie, jak to będzie wtedy z osobami, które za mąż nie wyszły i nie mają tego przysłowiowego męża i garów do powrotu. Bo sytuacja starych panien w takim XIX wieku, gdzie zadaniem kobiety było siedzieć w domu i prowadzić go, była beznadziejna, często musiały żyć na łasce brata czy mieszkać kątem gdzieś, o własnych dochodach uzyskiwanych przez nie nawet nie było mowy. I gdyby to przeszło, to przykładowo weźmy kobietę, która przypuśćmy, nie ma partnera ani rodziców na tyle bogatych aby sobie mogli pozwolić na utrzymywanie jej, jednocześnie rynek pracy jest przed nią zamknięty- i co ma zrobić? Iść na żebry?
      I jak, zdaniem tegoż polityka, sam mężczyzna ma wydolić na całą rodzinę, pracując za średnią krajową?
      • mex1 Re: Skąd się NIE biorą dzieci 12.02.10, 22:23
        Przykład Francji pokazuje, że kobiety o wiele chętniej decydują się na dzieci,
        jeżeli mają pewność, że nie stracą pracy zaraz po powrocie z macierzyńskiego i
        będą miały za co te dzieci utrzymać. Dodać należy też zapewnienie dobrej i
        DOSTĘPNEJ opieki dzieciom w postaci żłobków i przedszkoli. Oczywiście wie o tym
        każdy poza przeważającą częścią prawicowych ( i nie tylko) polityków.
        • kocia_noga Re: Skąd się NIE biorą dzieci 13.02.10, 09:05
          Bo tu nie o rozum chodzi, a już bynajmniej nie o to, na co chętniej
          decydują SIĘ kobiety.
    • grand_bleu Re: Skąd się NIE biorą dzieci 13.02.10, 10:49
      benek231 napisał:

      > "Prawicowy polityk myśli jakoś tak: gdy państwo się wzbogaci, da
      porządne
      > becikowe, dłuższe urlopy macierzyńskie, obniży podatki dla rodzin
      > wielodzietnych, kobiety chętniej zostaną w domu. Szczęśliwa
      rodzina będzie
      > miała gromadkę dzieci."

      Jakoś tak myśli Benek, że tak myśli prawicowy polityk. A
      rzeczywistość jest taka, że prawicowy polityk jest za ograniczeniem
      wpływu państwa na gospodarkę i życie obywateli. W tym jednym zdaniu
      mieści się cały prawicowy światopogląd.
      • vargtimmen Re: Skąd się NIE biorą dzieci 13.02.10, 11:54
        grand_bleu napisała:

        > benek231 napisał:
        >
        > > "Prawicowy polityk myśli jakoś tak: gdy państwo się wzbogaci, da
        > porządne
        > > becikowe, dłuższe urlopy macierzyńskie, obniży podatki dla rodzin
        > > wielodzietnych, kobiety chętniej zostaną w domu. Szczęśliwa
        > rodzina będzie
        > > miała gromadkę dzieci."
        >


        > Jakoś tak myśli Benek, że tak myśli prawicowy
        > polityk. A rzeczywistość jest taka, że prawicowy
        > polityk jest za ograniczeniem wpływu państwa na
        > gospodarkę i życie obywateli. W tym jednym zdaniu
        > mieści się cały prawicowy światopogląd.

        Witaj południowo! ;)))

        Jak miło Cię znów czytać :)

        Zgadzam się z tą definicją prawicowości, tyle tylko, że takich prawicowców ze
        świecą trzeba szukać, przynajmniej w Europie.

        To, co się w Polsce uważa za prawicę, to często są pobożni socjaliści.

        :)
        • grand_bleu Re: Skąd się NIE biorą dzieci 13.02.10, 12:07

          Witaj :)


          > Zgadzam się z tą definicją prawicowości, tyle tylko, że takich
          prawicowców ze
          > świecą trzeba szukać, przynajmniej w Europie.
          >
          > To, co się w Polsce uważa za prawicę, to często są pobożni
          socjaliści.

          Oczywiście, a będzie coraz gorzej, a wiec i popyt na populistów
          większy. Sytuacja bez wyjścia.
          • vargtimmen Re: Skąd się NIE biorą dzieci 13.02.10, 12:27
            grand_bleu napisała:

            > Oczywiście, a będzie coraz gorzej, a wiec i popyt na populistów większy.
            Sytuacja bez wyjścia.


            Myślę, że wyjście jest takie jak zawsze: jeśli narastające patologie systemu
            społeczno-gospodarczego leczone są nowymi patologiami (coraz dalej idącymi
            regulacjami, nowym długiem itp.) to w końcu do głosu dojdzie twarda
            rzeczywistość i cały system i jego filozofia upadną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka