benek231
04.08.09, 16:58
"Prawicowy polityk myśli jakoś tak: gdy państwo się wzbogaci, da porządne
becikowe, dłuższe urlopy macierzyńskie, obniży podatki dla rodzin
wielodzietnych, kobiety chętniej zostaną w domu. Szczęśliwa rodzina będzie
miała gromadkę dzieci."
Dodam, ze (generalnie) "prawicowy umysl" upatrywal tez w zeslaniu kobiet do
garow sposobu na rozwiazanie problemu bezrobocia. Po prostu kobiety mialyby
zniknac z rynku pracy. Ma sie rozumiec widzieli w tym takze sposob na powrot
do tradycyjnych katolickich wartosci, uwzgledniajacych wlasciwa pozycje
mezczyzny w rodzinie i spoleczenstwie.
www.edziecko.pl/edziecko/1,100601,6872536,Skad_sie_NIE_biora_dzieci.html