Gość: Espresso-fan IP: 188.105.231.* 28.10.09, 10:35 Fajny tytul, mialo byc wszystko, a tymczasem pare znanych od dawna wyswiechtanych sloganow. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: as Re: Kawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 11:05 Z reszta tego, co pije w wiekszosci spoleczenstwo nie mozna nazwac kawą. Jakies rozpuszczalne roztwory, czy zmielone smieci zalane wrzątkiem w kubku. Robienie kawy zaczyna się od jej zmielenia, bo wtedy chociaż widzisz co mielisz. Choć pewnie niektórzy nie uznają kawy póki sami jej nie wypalą, ale to już chyba liga wyższa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: catyes Kawa po wiejsku dla mnie! IP: *.client.mchsi.com 30.10.09, 20:07 Trudno o dobry surowiec w Polsce. Z gotowych Jacobs Kronung jeszcze sie nadaje, najlepiej samemu mielic. Najlepsza jest parzona na sypko, poczekac 5 min i podmuchac by opadly fusy. Do tego oczywiscie jest potrzebny napawde dobry gatunek kawy! Im wiecej bawienia sie, tym wiecej ucieka aromatu. Filtrowana przesiaka papierem to juz lepiej jakas dobra herbata. Mozna "po francusku" to jedynie odfiltrowuje fusy przez sitko metalowe. Po dlugic testach doszlo sie do tego ze kawa po turecku czy polsku czy normalnemu jednak ma najwiecej SMAKU. Fusy na dnie to jakby jej duch. Przed kupnem kawy zawsze rozgryzam ziarenko, ale czasem napar jest inny wiec najpewniej kupic troche roznych i wybrac najlepszy po probie. Swieza kolumbijska z ekologicznej uprawy: super! Czy kawa jest zdrowa? Napewno nie to cudo co tu wypisuja, ale czasem wyleczy to i owo. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Przejmowanie sie naukowcami jest szkodliwe 28.10.09, 11:18 To samo wczoraj było do przyjęcia, dziś jest śmiercionośną trucizną, a jutro będzie bardzo zdrowe. Żeby człowiek się tym wszystkim przejmował, toby sobie wątrobę zniszczył nie kawą, tylko nerwami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Opuncja Re: Przejmowanie sie naukowcami jest szkodliwe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.09, 11:48 Lobby kawowe udowadnia, ze kawa to samo zdrowie! Ciekawe, kiedy odezwa sie przeciwnicy kawy i beda dowodzic, ze kawa to smiercionosny napoj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: km Kawa IP: 87.204.243.* 28.10.09, 11:46 "Najbardziej niezdrowa jest kawa po turecku - tzw. plujka zalana wrzątkiem" gdyby pismaki z GW byli na trochę wyższym poziomie wiedzieliby, że plujka zalana wrzatkiem nie jest kawą po turecku tylko buracko-polsku. Kawę po turecku zaparza się w tygielku podgrzewając napar kilkakrotnie ale zawsze poniżej temperatury wrzenia wody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka-mi-la789 Kawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 11:50 Autor nie ma pojęcia, o czym pisze. Najlepszym dowodem jest nazywanie zalewanego wrzątkiem w szklance syfu kawą po turecku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mg Re: Kawa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.09, 12:04 tak samo jeśli chodzi picie kawy przez kobiety podczas ciąży, tu dziennikarz nie widzi przeciwwskazań, a na niektórych stronach piszą o ograniczeniu, tudzież o odstawieniu, bo wiążą fakt picia kawy z liczbą poronień i z niedowagą urodzonych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
i.nna Kawa 28.10.09, 12:22 Szkoda, że znów o kawie wypowiadają się ludzie, którzy mają na ten temat mgliste pojęcie... Zawartość kofeiny w kawie jest różna - zależy od sposobu parzenia (np. espresso zawiera dużo mniej kofeiny niż taka zalana wrzątkiem), rodzaju kawy i stopnia jej palenia (ciemno palona arabika ma mniej kofeiny niż jasna). Te 100 mg w filiżance to spore uproszczenie. I jeszcze jedno - oprócz tego, że tekst nie wnosi nic nowego i zawiera sporo nieścisłości, to jeszcze jest niedopracowany: za mało/za dużo spacji, literówki... Co to właściwie są "wumiarkowane" ilości czy "iikoncentracja"? PS Zainteresowanych tematem zapraszam na Bloga Drobno Mielonego www.Kawowy.blogspot.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gm Re: Kawa IP: *.net.TU-Berlin.DE 28.10.09, 13:15 nie prawda, ze nie prawda ze, cd.. espresso zawiera mniej kofeiny niz filzanka z ekspresu przelewowego, nie dlatego, ze espresso powstaje z np/ok (italia vs reszta swiata 25ml wody, tylko dlatego, ze powstaje w ciagu ok25sekund!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lingua Kawa IP: *.adsl.inetia.pl 28.10.09, 13:09 Trochę śmieszni jesteście - każdy przecież wie, że kawa zalewana wrzątkiem w Polsce nazywana jest kawą po turecku. A że błędnie...to już inna sprawa. Dlatego nie czepiajcie się autora, bo naprawdę nie ma o co. Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat po turecku? 28.10.09, 13:32 ja znam trzy odmiany kawy - "sypana", "rozpuszczalna" i "z ekspresu". Tak się mówi w Polsce i tak się ją pije w Polsce. "Po turecku" nie słyszaęłm aby ktos tak mówił. Może to jakiś warszawski slang? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: po turecku? IP: *.ghnet.pl 28.10.09, 14:47 Nie, to nie warszawski slang, tylko określenie związane z kulturą picia kawy (nieważne już czy polska wersja kawy po turecku jest smaczna czy nie). A sypana, rozpuszczalna i z ekpresu, to okreslnia pochodzące z głębokiej komuny, kiedy wszyscy marzyli o rozpuszczalnej, najgorszej z możliwych kaw. A marzyli dlatego, że supermarketowa kawa typu Prima jest owszem sypana, ale z kawą ma niewiele wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mateista Re: po turecku? IP: 195.117.215.* 28.10.09, 15:17 "polska wersja"? A nie jest tak że tylko w Polsce istnieje takie określenie. A są jakieś inne tradycyjne sposoby parzenia kawy pomijając espressy? Odpowiedz Link Zgłoś
munch2 My tu się rozkoszujemy kawą... 28.10.09, 14:24 ... a rolnicy, którzy ją zbierają, żyją na skraju ubóstwa. Może nad tym też powinniśmy się wreszcie zastanowić? Pijmy kawę, cieszmy się jej smakiem i zwróćmy uwagę na Fair Trade. Bo mi z trudem przychodzi czerpanie przyjemności z picia kawy, gdy odbywa się to cudzym kosztem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda A u mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 15:58 Ponieważ kawę piję raz na kilka tygodni, nawet mała filiżanka typu 3 w 1 działa na mnie silnie: boli mnie serce (po wielogodzinnym, niemal wyczynowym wysiłku - nie), jestem przez wiele godzin poddenerwowana, a do tego przez co najmniej dwa dni lekko zmienia mi się zapach spoconego ubrania (na gorsze) ze względu na zakwaszenie (powiedzmy, że jedna mała filiżanka raz na jakiś czas aż takiego zakwaszenia nie powoduje, ale dwa dni z rzędu - i już czuję różnicę). Inne oczywiste wady do psucie oddechu i barwienie zębów. Odpowiedz Link Zgłoś
hynde Re: A u mnie... 28.10.09, 16:28 Gość portalu: Magda napisał(a): > Ponieważ kawę piję raz na kilka tygodni, nawet mała filiżanka typu 3 w 1 działa > na mnie silnie: boli mnie serce (po wielogodzinnym, niemal wyczynowym wysiłku > - nie), jestem przez wiele godzin poddenerwowana, a do tego przez co najmniej d > wa dni lekko zmienia mi się zapach spoconego ubrania (na gorsze) ze względu na > zakwaszenie (powiedzmy, że jedna mała filiżanka raz na jakiś czas aż takiego za > kwaszenia nie powoduje, ale dwa dni z rzędu - i już czuję różnicę). > > Inne oczywiste wady do psucie oddechu i barwienie zębów. 3 w 1? Paskudny mix chemikaliów udający kawę, cukier i mleko w proszku? Trudno się dziwić, że serce boli, a zapach ciała i oddechu się zmienia. Przecież to nie jest kawa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: A u mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 17:00 > 3 w 1? Paskudny mix chemikaliów udający kawę, cukier i mleko w proszku? Trudno > się dziwić, że serce boli, a zapach ciała i oddechu się zmienia. > Przecież to nie jest kawa Tak zwana prawdziwa kawa działa na mnie dużo gorzej: mocniej pobudza (niestety - także w negatywnym sensie), mocniej zakwasza i tak dalej. To chyba naturalne. To samo jest z herbatą: już Lipton w torebkach ostro daje, wysokiej jakości zaparzana przede wszystkim mocniej działa. Jeśli to ma coś wspólnego z chemikaliami, to niewiele. Ale jak pisałam: piję raz na kilka tygodni. I mam wyjątkowo wrażliwe powonienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: espresso-fan Re: A u mnie... IP: 188.105.231.* 28.10.09, 16:36 "Ponieważ kawę piję raz na kilka tygodni, nawet mała filiżanka typu 3 w 1 " Sorry, ale nie rozumiem, pijesz kawe czy jakies trzy w jednym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: A u mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 17:08 > "Ponieważ kawę piję raz na kilka tygodni, nawet mała filiżanka typu 3 w 1 " > Sorry, ale nie rozumiem, pijesz kawe czy jakies trzy w jednym? Chyba umknęło Ci słowo "nawet". Próbowałam bardzo różnych rzeczy, także wysokiej jakości, i to coś z gatunku 3 w 1 to wszystko, co mogę raz na jakiś czas wypić bez strachu, że mi się zawał zaczyna, i paru innych nieprzyjemnych objawów (choć serce trochę mnie boli i po tym). Inna sprawa, że wszystko mocniejsze skręca mi gębę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moohs Re: A u mnie... IP: 83.71.154.* 28.10.09, 17:38 Jesli ci nie sluzy, to sobie odpusc i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Kawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 17:32 "Powieszono na niej wszystkie psy świata." Co za kwieciste wyrażenie , godne polskiego języka ! A takie jak: "Słoma wystająca z butów" Pani Redaktor zna? Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Kawa 28.10.09, 17:38 "kawa czarna bez cukru - 2 kcal, szklanka zdwiema łyżeczkami cukru - 60 kcal, szklanka kawy z dodatkiem mleka 0,5 proc. tł. - 48 kcal, 2 proc. tł. - 63 kcal, 3,2 proc. tł. - 76 kcal, a kawa z dodatkami: mlekiem, cukrem, bitą śmietaną i lodami - nawet 600 kcal! " To jest genialne - kawa z lodami to niemal 600 kcal, a winna jest oczywiście kawa. Pewnie gdy zje się sałatke warzywną razem z tłustym stekiem to za kaloryczność obwinimy sałatkę. Odpowiedz Link Zgłoś