Gość: wrażliwa
IP: 77.255.11.*
09.12.09, 20:57
Mam 25 lat a czuję się jakbym miała 100 lat, wszystko mnie boli, mam wielką
tkliwość na całym ciele, gdzie się dotknę, czuję ból,i tak ejst od paru
miesięcy, do tego dochodzą bóle kości.
Mąż mówi że jestem hipochodryczką, robiłam badania krwi, USG piersi, węzłów
chłonnych i cytologię.
A kilka miesięcy temu USG jamy brzusznej. NIby wszystko OK, a ja czuję się jak
staruszka, nie mam na nic ochoty, ciągle myślę o moich dolegliwościach,
sprawdzam węzły chłonne itd.
Wiem, że to już zakrawa na jakąś obsesję, chorobę psychiczną.
Ale mam dwuletnią córkę i tak bardzo chciałabym zdążyć ją wychować, ona bardzo
mnie potrzebuuje, boję się że mogłoby mnie zabraknąć...
I tak sobie codziennie o tym myślę, brak mi energii.
Co mi jest? Do lekarza nie chcę już iść bo mnie wyśmieje, gdy byłam i
pokazałam że boli mnie między żebrami, diagnoza-zwykła neuralgia, tylko że to
trwa już 1,5 roku.
Proszę o rady, i pomoc

POzdrawiam