Dodaj do ulubionych

łyżeczkowanie

IP: 194.181.134.* 10.12.09, 12:10
Dziewczyny mam pytanie dotyczące łyżeczkowania. Mam mieć robiony ten zabieg w
środę po krwotocznej miesiączce. Próbuję się skontaktować z lekarzem ale
przyjmuje do 22-giej prywatnie a jego telefon ma pielęgniarka. Powiedział mi
tylko że mam być na czczo bo zabieg pod narkozą i że wyjdę tego samego dnia.
chciałam zapytać czy po tym zabiegu, po narkozie będę mogła jechać samochodem.
Próbuję zorganizować opiekę całodniową nad dzieckiem, mąż poza domem
Obserwuj wątek
    • bea113 Re: łyżeczkowanie 10.12.09, 13:50
      Pewnie znieczulą się metodą sedacji, czyli taka lekka narkoza
      podawana dożylnie, bez rury w gardle. Odłączą kroplówkę i zaraz się
      wybudzisz. Po 2-3 godzinach, jak wszystko będzie ok pójdziesz do
      domu. Możesz by jeszcze trochę ospała przez 8-10 godzin, bo tak
      długo utrzymuje się ten specyfik w organizmie do całkowitego
      zmetabolizowania. Czy w tym czasie podołasz swoim obowiązkom -
      raczej oceń sama, myślę, że pomoc nie zaszkodzi...
    • Gość: stokrotka Re: łyżeczkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 18:20
      Nie wsiadaj do samochodu. Spowolnienie reakcji i takie tam inne. A
      może powinnas zostać na noc w szpitalu, tak na wszelki..Dostałabys
      kroplówkę wzmacnaijącą i środki pprzeciwbólowe tez przez kroplówką..
      • lisia312 Re: łyżeczkowanie 10.12.09, 21:39
        miałam 4 razy łyżeczkowanie, za każdym razem zostawałam na noc w szpitalu.
        • Gość: gość:anusia Re: łyżeczkowanie IP: *.xdsl.centertel.pl 10.12.09, 22:04
          Witaj,nie chcę Cię martwić,ale lepiej zacznij szukać zastępstwa.Ja zostałam na noc w szpitalu,chociaż bardzo chciałam wrócić do domu,i dobrze się stało,bo sama nie dałabym rady-osłabienie jak malowane.Będzie dobrze,trzymaj sięsmile
    • bronia1 Re: łyżeczkowanie 11.12.09, 09:06
      Ja byłam łyżeczkowana 10 dni po porodzie. Zostawiłam w domu maleństwo z mama i
      pojechałam do szpitala. Na zabieg wychodziłam z pokoju o 9.20, a o 9.50
      dzwoniłam do męża ,że jestem po. Potem leżałam do 15.00 w szpitalu-
      kroplówka.... i pojechałam z mężem do domu.
      Nic się nie martw. Samochodem pewnie nie będziesz mogła jechać, ale do dziecka
      zorganizuj opiekę, bo jak wrócisz do domu to przyda ci się odpoczynek.
      Pozdrawiam
      • Gość: asia Re: łyżeczkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 09:39
        hej ja 5 pazdziernika miałam łyzeczkowaie, niestety poroniłam ,
        zabieg miałam o 12 a do domu wyszłam po 16, ale tez byłam troche
        osłabiona, i z prowadzeniem moze byc troszke kłopot. pozdr, asia
    • Gość: ania Re: łyżeczkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 09:52
      Nie nastawiałabym się na prowadzenie samochodu. Nie można przewidzieć, w jakim
      stanie będziesz po zabiegu. Ja miałam dwa razy, wychodziłam tego samego dnia do
      domu. Za pierwszym razem, po wybudzeniu czułam się jak pijana, z plączącym się
      językiem. Za drugim - bez podobnych odczuć (pewnie to zależy od ilości środka
      usypiającego), ale też nie wracałam sama do domu.
      Radzę zamówić taksówkę, lub kogoś kto mógłby Cię odwieźć do domu.
      • Gość: aga Re: łyżeczkowanie IP: 194.181.134.* 11.12.09, 13:13
        bardzo dziękuję za odpowiedzi. po Waszych postach na pewno zaangażuje teścia
        jako kierowcę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka