Gość: Leśny Ludek
IP: *.xdsl.centertel.pl
14.01.10, 18:43
Nie mogę sobie poradzić z takim problem:
od dłuższego czasu - nawet od 3/4 lat z byle powodu, stresu,ogólnie rzecz
ujmując jakiejś nawet drobnej nieprzyjemnej sytuacji lub nerwówki, popadam
natychmiast w stan maksymalnej senności.
Nie ważne gdzie jestem, co robię, tak potwornie chce mi się spać, że obecnie
jest to moją przyczyną praktycznie nie wychodzenia z domu.
Po prostu boję się, że zaraz "najdzie" mnie ta przeokropna senność.
Swego czasu po jakimś problemie i nerwowej dla mnie sytuacji przespałam bez
ruszania się z miejsca pełne 72 godziny.
Byłam z tym u internisty....ale wiadomo, nie miał pojęcia co to może być, ani
jak to ewentualnie zbadać.
Teraz jest to dla mnie takim obciążeniem i psychicznym i fizycznym, że
totalnie popadam w stany wręcz depresyjne.
Nie pomagają żadne kawy, napoje energetyzujące, witaminy.
Ewentualnie przydałby się Dr House. Jeśli ktoś ma do niego dojście, żartuję
oczywiście.
Może ktoś z Was spotkał się już z czymś podobnym?
Może da mi jakieś wskazówki co z tym fantem zrobić ?