Gość: bea
IP: *.pools.arcor-ip.net
30.04.10, 19:11
od niedzieli mam dosyc ostry bol gardla, ciagle czekam az mi
przejdzie. nie mialam goraczki, nie bylo tez czopow ropnych wiec do
lekarza nie poszlam, zbagatelizowalam problem. w zeszlym tygodniu
mialam ostre zapalenie spojowek, potem doszedl bol gardla. czytalam
dzis w internecie, ze wlasnie tzw. angina wirusowa tak sie objawia.
bylam w zeszlym tygodniu u okulisty, przepisal krople do oczu, ale
nic nie mowil na ten temat, ze to moze byc angina. nigdy czegos
takiego nie mialam, wiec wyszlam z zalozenia, ze to zapalenie
spojowek i bol gardla to dwie rozne rzeczy. teraz zastanawiam sie,
czy aby nie zrobilam zle, bagatelizujac sprawy. lecze sie domowymi
sposobami, ale jakos nie widac efektow. dzis piatek, przede mna
weekend wiec o lekarzu tez moge zapomniec.... czy nieleczenie anginy
wirosowej moze miec takie same konsekwencje jak nieleczenie anginy
bakteryjnej?